Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
458 postów 1677 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Św. Sergiusz I i święto Narodzenia NMP

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Św. Sergiusz I, papież Syryjczyk i święto Narodzenia NMP

 

Św. Sergiusz I, papież Syryjczyk i święto Narodzenia NMP

 

"Niech ci, którzy myślą, że Kościół poświęca zbyt dużo uwagi Maryi, wezmą pod uwagę fakt, że nasz Zbawiciel poświęcił Jej dziesięć razy więcej czasu ze Swojego życia niż poświęcił go Swoim apostołom".  - Arcybiskup Fulton J. Sheen 

 

Sergiusz I, 85 papież, pontyfikat trwał od 15 XII 687 r do 9 IX 701 r.

Źródło;//www.mbkm.pl/papa/185.htm

 

Sergiusz był z pochodzenia Syryjczykiem, ale urodził się w Palermo. Gdy po śmierci papieża Konona (687) rozgorzał spór pomiędzy dwoma kandydatami, Teodorem i Paschalisem, wybrano w końcu Sergiusza.
Już na samym początku swego pontyfikatu okazał niezłomną postawę: nie ugiął się, kiedy Justynian II żądał podpisania uchwał z Trullo (synodu odbytego pod kopułą pałacu cesarza), które między innymi zawierały sformułowania dotyczące wysokiej rangi Konstantynopola oraz inne zapisy, wrogie wszystkim zwyczajom zachodnim. Cesarz chciał wtedy Sergiusza - jak niegdyś Marcina I - ująć i uprowadzić, ale w obronie papieża stanął lud rzymski oraz ściągnięte z Rawenny milicje. Wysłannik cesarza musiał się ratować ucieczką. Znalazł w końcu schronienie pod łóżkiem papieża, który go ocalił.
Sergiusz utrzymywał dobre stosunki z Anglią (Aldhelm) i Francją, a Wilibrordowi, którego wysiłki popierał, posłał paliusz. Do liturgii zachodniej wprowadził święta maryjne obchodzone na Wschodzie: Zaśnięcie, Hypapante, Narodzenie i Zwiastowanie, a także święto Podwyższenia Krzyża.
Zmarł 8 września 701 r. i w tym dniu jest wspominany, choć Ado umieścił go w swym martyrologium pod dniem następnym.
Źródło;https://www.brewiarz.katolik.pl/czytelnia/swieci/09-08f.php3

 

 

Święty Sergiusz I. Papież "maryjny",wielki obrońca Kościołarzymsko-katolickiego, mężny obrońca doktryny. Duchowny pochodzenia syryjskiego, wspomnienie 8 września(audio)

https://www.youtube.com/watch?v=4354i5vEN88&feature=youtu.be

 

8 września wspominamy ze czcią i wdzięcznością narodziny Matki Bożej.

 

Święto to pobudza nas w szczególny sposób dodziękczynienia za ten wielki dar Bożej Miłości.Rodzi się bowiem Ta, która – jak śpiewamy w jednej z pieśni maryjnych –została „przed wiekami przejrzana i za Matkę wybrana, Jezusowi Chrystusowi Niepokalana”(pieśń Witaj, Święta...). Kościół, ciesząc się Maryją, woła w dzień Jej święta słowami liturgii: „Twoje narodzenie, Bogurodzico Dziewico, zwiastowało radość całemu światu; z Ciebie się narodziło Słońce sprawiedliwości, Chrystus, który jest naszym Bogiem. On uwolnił nas od potępienia i przywrócił nam łaskę. On zwyciężył śmierć i dał nam życie wieczne” (antyfona na „benedictus”).Przeto Kościół nazywa Ją Gwiazdą Zaranną zwiastującą już bliski wschód słońca, czyli spełnienie obietnicy.Istotnie, tak jak gwiazda owa, "jutrzenka", poprzedza wschód słońca, tak Maryja, od swego Niepokalanego Poczęcia, poprzedziła przyjście Zbawiciela, wschód Słońca sprawiedliwości w dziejach rodzaju ludzkiego”(Jan Paweł II, Redemptoris Mater, nr 3). 

Ewangelia nie mówi o narodzeniu Maryi. Gdyśw. Mateuszkończyrodowód Chrystusasłowami: „Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem” (Mt 1, 16),wymienia Ją po raz pierwszy i od razu ukazuje jako Matkę Zbawiciela.Boskie macierzyństwo było główną przyczyną narodzenia się Maryi. Ona po to została stworzona, aby porodzić Jezusa Chrystusa.Ewangelia nie wymienia też imion rodziców Maryi i miejsca Jej narodzenia.Tradycja jednak przekazuje, że Jej rodzicami byli św. Anna i św. Joachim. Braki te uzupełniająpisma apokryficzne,które są ważnym przekazem wiary chrześcijan żyjących w pierwszych wiekach. Wśród nich wyróżnia sięProtoewangelia Jakuba, napisana w połowie II wieku.Apokryf ten podaje imiona rodziców Maryi, którymi są Joachim i Anna.Mówi o miejscu narodzenia i dzieciństwie Maryi, o oddaniu Jej przez rodziców na dalsze wychowanie doświątyni

 

Protoewangelia Jakuba(audio)

https://www.youtube.com/watch?v=C4NiYhQaaGU

 

 

Modlitwa 

O Pani świata przeczysta, 
Najświętsza niebios Królowo 
I Gwiazdo morza świecąca, 
Dziewico Matko przedziwna. 


O przyjdź już słodka Dzieweczko, 
Zabłyśnij wreszcie, Panienko, 
Bo Kwiat szlachetny masz przynieść: 
Chrystusa, Boga-Człowieka. 

Sławimy oto doroczne 
Narodzin Twoich wspomnienie; 
Jaśniejesz całej ludzkości, 
Wybranych Córo rodziców. 

Mieszkańcy ziemi, przez Ciebie 
W niebiosach mamy ojczyznę 
I błogi pokój nam dano 
sposobem nieporównanym. 

Niech będzie Trójcy podzięka 
Przez wszystkie wieki bez końca, 
Że Ciebie nazwać możemy, 
Najtkliwszą Matką Kościoła. 


Amen 

(Hymn brewiarzowy)

 

 

Św. Syriusz I, papież, cały Twój Maryjo

 

Pierwsze wzmianki oliturgicznym obchodzie narodzin Maryi pochodzą z VI w. Święto powstało prawdopodobnie w Syrii, gdy po Soborze Efeskim kult maryjny w Kościele przybrał zdecydowanie na sile.Wprowadzenie tego święta przypisuje się papieżowi św. Sergiuszowi I w 688 r.Na Wschodzie uroczystość ta musiała istnieć wcześniej, bo kazania-homilie wygłaszali o niejśw. German(+ 732) iśw. Jan Damasceński(+ 749). W Rzymie gromadzono się w dniu tego święta wkościele św. Adriana,który był przerobionyz dawnej sali senatu rzymskiego, po czym w uroczystej procesji udawali się wszyscy z zapalonymi świecami do Bazyliki Matki BożejWiększej.Datę 8 września Kościół przyjął ze Wschodu. 

W Polsce święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny ma także nazwę Matki Bożej Siewnej.Był bowiem dawny zwyczaj, żedopiero po tym święcie i uprzątnięciu pól, brano się do orki i siewu. Lud chciał najpierw, abyrzucone w ziemię ziarno pobłogosławiła Boża Rodzicielka

 

Narodzenie Maryi - według objawienia bł. Anny Katarzyny Emmerich 

Już kilka dni naprzódpowiedziała Anna Joachimowi, żeczas jej rozwiązania się zbliża. Wysłała teżposłańców do Zeforys do swej siostry Marachy,potem w dolinę Zabulondo wdowy Enue, siostry Elżbiety, ido Betsaidy do Salomy, żony Zebedeusza, która była córką siostry jej Soby.Synowie jej, Jakub Starszy i Jan, nie byli jeszcze na świecie.Anna zaprosiła owe trzy niewiasty do siebie.Widziałam je w drodze do niej; dwom towarzyszyli ich mężowie, którzy jednakowoż w pobliżu Nazaret znowu się wrócili.Joachim wysłał sługi do trzód, a także niepotrzebne służebnice z domu.Maria Heli, najstarsza córka Anny, żona Kleofasa, zawiadywała gospodarstwem. 

Joachim sam wyszedł we wigilię na najbliżej położone pole do trzód swoich. Widziałam go razem ze sługami, którzy byli jego krewnymi. Nazywał ich braćmi, byli jego bratankami. Pastwiska widziałam pięknie oddzielone i płotami ogrodzone. Na narożnikach stały chaty, dokąd im pokarm z domu Anny przynoszono.
Mieli także ołtarz, gdzie się modlili.Był on z kamienia; prowadziło doń kilka stopni, a posadzka była naokoło trójkątnymi, kamiennymi płytami schludnie wyłożona. Po tylnej stronie ołtarza, był wzniesiony mur ze stopniami po bokach, a całe miejsce otoczone było drzewami. 

Joachim modlił się tutaj, a wyszukawszy potem najpiękniejsze jagnięta, koźlęta i woły, posłał je przez sługi do świątyni na ofiarę. Dopiero w nocy znowu do domu wrócił. Owe trzy niewiasty widziałam nad wieczorem do domu Anny wchodzące. Udały się do jej komnaty za ogniskiem. Uściskały się, aAnna rzekła, że czas jej się zbliża, i stojąc razem z nimi, zanuciła psalm: 

Chwalcie Pana Boga, ulitował się nad ludem swoim i wybawił Izraela i ziścił obietnicę, którą dał Adamowi w raju: nasienie niewiasty zetrze głowę węża.'' Nie wiem już wszystkiego po kolei, leczwspominała wszystkie figury Maryi,mówiąc:zarodek, dany od Boga Abrahamowi, we mnie stał się dojrzałym, obietnica Sary i kwiat laski Aaronowej we mnie jest spełniony. Wśród tego jaśniała. Widziałampokój pełen blasku a nad Anną drabinę Jakubową.Niewiasty były niewymowniezdziwione i zachwycone. Sądzę, że również drabinę widziały. 

Potem dano im mały posiłek. Jadły i piły stojąc, zaś około północy położyły się na spoczynek;
Anna modląc się, czuwała. Później przyszła i obudziła niewiasty, aby z nią się modliły, gdyż czuje, że czas jej się zbliża. Weszły za zasłonę, gdzie było miejsce do modlitwy. Anna otworzyła drzwi małej ściennej szafy.Stała w niej świętość w puszce, a po obu stronach świece, które z lichtarza w górę wysuwano, kładąc pod nie małe wióry, by nie spadały.Świece te zapaliły. Pod ołtarzykiem stał wyściełany stołeczek. W puszce były włosy Sary, które Anna bardzo czciła; kości Józefa, które Mojżesz z Egiptu przyniósł; coś od Tobiasza,zdaje mi sięszczątki szat i ów mały, biały, połyskujący, gruszkowaty kubek, z którego Abraham pił podczas błogosławieństwa aniołam,a który Joachim otrzymał z Arki Przymierza razem z błogosławieństwem. 

To błogosławieństwo, równie jak wino i chleb, było sakramentem, nadprzyrodzonym pokarmem i posiłkiem.Anna klęczała przed szafką, a niewiasty jedna z prawej, druga z lewej strony, trzecia za nią.Słyszałam ją znowu odmawiającą psalm, i zdaje mi się, że zachodziło w nim miejsce o gorejącym krzaku na Horeb.Lecz widziałamnadprzyrodzoną światłość, napełniającą komórkę i otaczającą postać Anny. Owe trzy niewiasty, jakby odurzone, padły na twarze.Naokoło Anny przybrała światłość zupełnie podobny kształt, którą miał krzak gorejący na Horebie, tak że nic z niej nie widziałam.Płomień rzucał promienie na wewnątrz, i widziałam naraz, że Anna otrzymała w ręce jaśniejące dziecię Maryję,w płaszcz swój owinęła, do serca przycisnęła, potem na stołeczek przed świętością położyła i jeszcze się modliła. 

Słyszałam tedy, jak dziecię płakało, i widziałam, że Anna wyjęła chustki z pod zasłony, którą była okryta. W te chustki, szare i czerwone, owinęła je aż do ramion; pierś, ramiona i głowa były nie zakryte.Teraz znikł krzak gorejący, który był naokoło niej.Święteniewiasty podniosły się i ku wielkiemu zdziwieniu odebrały dziecię już narodzone w swe ramiona i płakały z wielkiej radości. Wszystkie zanuciły hymn, aAnna podniosła dziecię w górę. Widziałam przy tym komorę znowu pełną blasku i kilku aniołów, którzy śpiewali i oznajmili:Maryja ma to dziecię dnia dwudziestego być nazwane. ŚpiewaliGloria i Alleluja.Słyszałam wszystkie słowa. 

Anna, poszedłszy potem do swej sypialni, położyła się na swe łoże; zaś niewiasty, wykąpawszy dziecię, owinęły je i położyły przy matce. U łóżka, z przodu, ku ścianie lub w nogach, można było zawiesić pleciony koszyczek, na w tym celu sporządzonych czopikach, które zahaczało się w odpowiednie dziurki, i w nim dziecię ułożyć.Teraz jedna z niewiast zawołała Joachima. Przyszedłszy do łóżka Anny, ukląkł i strumienie łez wylewał na dziecię; potem, podniósłszy je w górę, odmawiał hymn Zachariasza. Mówił też, że terazumrzeć pragnie i wspominał o zarodku, danym przez Boga Abrahamowi,a przez niego spełnionym, mówił teżo korzeniu Jessego.Dopiero potem zmiarkowałam, żeMaria Helidziecię później dopiero zobaczyła. Musiała już kilka lat być matką Marii Kleofasa; lecz przy narodzeniu nie była obecną, ponieważ to, według praw żydowskich, córce wobec matki nie przystało. 

Gdy Maryja się narodziła, widziałam ją w niebie przed Trójcą Przenajświętszą i na ziemi na rękach Annyw jednymi i tym samym czasie;widziałam też radość wszystkich chórów niebieskich. Widziałam, że jej wszystkie zbawienia i losy w sposób nadprzyrodzony oznajmione zostały.Miewam często takie widzenia; lecz są one dla mnie nie do wypowiedzenia, a dla ludzi pewnie nie zupełnie zrozumiałe, dlatego o nich nie mówię.Maryja została pouczoną o nieskończonych tajemnicach.Gdy to widzenie się skończyło, płakała na ziemi. 

Widziałam ogłoszenie poselstwa też w otchłani o jej narodzeniu i widziałam patriarchów niezmiernie się radujących, przede wszystkim zaś Adama, i Ewę,że spełniła się teraz obietnica, dana im w raju.Widziałam też, że patriarchowie w swym stanie łaski postąpili naprzód, że miejsce ich pobytu się rozszerzyło i więcej rozwidniło i że większy wpływ na ziemię otrzymali. Było, jakobywszelka ich praca i pokutai wszelkie usiłowania, błagania i pragnienia czasu ich życia, jakoowoc dojrzały. 

Widziałam wielkie poruszenie i radość w całej przyrodzie i we wszystkich zwierzętach i ludziach, słyszałam też śpiew słodki.Lecz wśród grzeszników panowała wielka trwoga i skrucha.Widziałam mianowicie wokolicy Nazaret i w ogóle w Ziemi świętej licznych opętanych, którzy w godzinie jej narodzenia zupełnie jakby szalejącymi się stali.Krzyczeli okropnie i byli to w tę, to w ową rzucani stronę, aszatani ryczeli z nich: musimy ustępować, musimy wychodzić! 

Najbardziej cieszyłam się, widząc tejże nocy, w której narodziła się Maryja, także sędziwego
kapłana, Symeona, przebywającego w świątyni. Widziałam, jak, wskutek głośnego krzyku opętanych, którzy w jednej z ulic przy górze świątyni byli zamknięci, się przebudził. Symeon, który razem z innymi miał nadzór nad nimi, wyszedł w nocy przed dom, pytając, skąd pochodzi ten krzyk, który wszystkich ze snu budzi. Wtedy najbliżej znajdujący się opętany zakrzyknął okropnie, iż musi wyjść.Symeonotworzył mu, aszatanzawołał: „muszę wychodzić, musimy wychodzić; urodziła się dziewica, tak wielu jest na ziemi aniołów, którzy nas dręczą, musimy wychodzić i już nigdy nie wolno nam opanować człowieka."Widziałam teraz owego człowieka strasznie na tym miejscu przez szatana miotanego, aż wreszcie wyszedł z niego.Symeon modlił się.Cieszyłam się bardzo, widząc teraz starego Symeona, widziałam takżeprorokinią Hannęi inną nauczycielkę Maryi przy świątyni, przebudzone i w widzeniach o narodzeniu dziecięcia pouczone. 

Mówiły z sobą o tym zdarzeniu. Sądzę, że miały wiadomości o Annie.
W krainie świętych Trzech Króli trudniące się prorokowaniem niewiasty miały widzenia o narodzeniu świętej Dziewicy.Powiedziały swoim kapłanom, że siędziewica narodziła i liczne duchy zstąpiły na ziemię, aby ją powitać; inne zaś duchy się smuciły. Także królowie, którzy trudnili się gwiazdziarstwem, widzieli tegoż w gwiazdach obrazy. 

W Egipcie w nocy narodzenia pewne bożyszcze z bałwochwalnicy w morze wrzucone zostało; drugie zaś, spadłszy na ziemię, w proch się rozbiło.Nazajutrz widziałam mnóstwo ludzi z okolicy, także sługi i służebnice Anny, dom otaczających. Im wszystkim pokazały niewiasty dziecię. Wielu i z nich wzruszyło się, a wielu złych się poprawiło.Przybyli oni, albowiem widzieli w nocy blask nad domem Anny i ponieważ narodzenie jej dziecięcia uważano jako wielką łaskę. 

Do domu Anny przybyło później jeszcze więcej krewnych Joachima z doliny Zabulon a i dalsi słudzy.Wszystkimpokazano dziecię, a w domu wyprawiono ucztę.W dniach następnych schodziło; powoli coraz więcej ludzi, aby dziecię Maryję zobaczyć, które potem w kołysce na sztaludze, podobnej do kozła do rznięcia drzewa, do pokoju przedniego wniesiono. Leżało ono na czerwonych chustach, owinięte do ramionek; w czerwone i biało — przezroczyste materie. Miało żółte, kędzierzawe włoski. 

Widziałam też
Marię Kleofasa, dziecię Marii Heli i Kleofasa, wnuczkę Anny, jako kilkuletnią dziewczynkę z dzieciną Maryja się bawiącą i ją pieszczącą. Była to dziewczynka otyła i silna, nosiła białą sukienkę bez rękawków, obszytą czerwoną bortą, u której wisiały czerwone jabłuszka. Około odkrytych ramiączek miała białe wianki jakby z piór, jedwabiu lub wełny. Dziecię Maryja miało także przezroczysty woal naokoło szyi. 
Źródło;//www.traditia.fora.pl/swieta-maryjne,40/narodzenie-najswietszej-maryi-panny-8-wrzesnia,162.html

 

Wysławiajmy Nrodzenie NMP i wspominajmy papieża Sergiusza I

 

Pod datą 8 września w kalendarzu liturgicznym znajduje się na pierwszym miejscu wspomnienie Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. W tym dniu w wielu sanktuariach obchodzi się odpust ku Jej czci, np. w Gietrzwałdzie. Święto to jest znane również pod nazwą Matki Bożej Siewnej.

Dziś jednak chcemy przybliżyć postać innego patrona wspominanego również w dniu dzisiejszym – św. Sergiusza I, papieża. Urodził się on w Palermo ok. roku 650i z pochodzenia był Syryjczykiem. Po śmierci papieża Konona, w roku 687, wysunięto dwóch kandydatów na jego następców Paschalisa i Teodora. W gronie elektorów nastąpił podział. Nie mogąc dojść do konsensusu najpierw Teodor a następnie Paschalis przekazali swoje głosy Sergiuszowi. I tak Sergiusz stał się następcą św. Piotra.

Wybór ten był błogosławieństwem dla Kościoła na niełatwe czasy. Głównym problemem jego pontyfikatu okazał się kryzys na linii Cesarstwo Bizantyńskie a Stolica Apostolska. Cesarz Justynian II zwołał sobór do Konstantynopola na przełomie 691 i 692 r. Sobór pod naciskami cesarza podjął uchwały niezgodne z nauczaniem Chrystusa i wiekową tradycją Kościoła. Między innymi potępił celibat duchownych i w znacznym stopniu ograniczał władzę papieską. Sergiusz I odmówił zatwierdzenia uchwał tego soboru czym naraził się cesarzowi. Ten ostatniwysłał swoje wojska celem aresztowania papieża. Lud Wiecznego Miasta stanął w obronie swojego biskupa.Uchwały tzw. soboru in Trullo (czyli pod kopułą) nigdy w całości nie zostały zaakceptowane, a koncylium to uznawane jest za synod Kościoła lokalnego.

Sergiusz, po za obroną prawowierności Kościoła, zapisał się na kartachhistorii jako reformator liturgii.Jemu zawdzięczamy wprowadzenie do kalendarza Kościoła zachodniego niektórych świąt obecnych już na wschodzie. Do nich należąświętoPodwyższenia Krzyża Świętego i święto Ofiarowania Pańskiego.Wprowadziłrównież zwyczaj procesji w święta maryjne. Jemu również zawdzięczamywprowadzenie do liturgii mszalnej aklamacji Baranku Boży.

Święty Sergiusz I zmarł 8 września 701 r. i pod tą datą jest wspominany w martyrologium rzymskim. Jego relikwie spoczywają w krypcie Bazyliki św. Piotra na Watykanie.

Źródło; //misericordia.media.pl/sk-09-08/

 

 

8 września wspominamy ze czcią i wdzięcznością narodziny Matki Bożej. 

Narodzenie Twoje, Boża Rodzicielko, 
zwiastowało radość całemu światu: 
z Ciebie bowiem wzeszło Słońce Sprawiedliwości, 
Chrystus, Bóg nasz. 
On zniweczył przekleństwo, 
dał nam błogosławieństwo, 
śmierć pokonał, 
życie wieczne nam darował. 


(Liturgia Bizantyjska) 

Narodzenie Najświętszej Maryi Panny jest jednym z najstarszych świąt maryjnych w Kościele Chrystusowym. Już w V wieku - kiedy Sobór w Efezie (431) ogłosił dogmat o Macierzyństwie Bożym NMP - obchodzono w Jerozolimie uroczystość poświęcenia bazyliki w miejscu narodzenia Matki Bożej.Zaśw wieku VII święto to było już znane zarówno w Bizanjcum, jak i w Rzymie.Tajemnica narodzin Maryi tchnie radosnym przesłaniem, że z Niej, która „znalazła łaskę u Boga”,narodzi się oczekwiany Emmanuel-Zbawiciel świata(por. Mt 1, 20-23). 

W naszej Ojczyźnie święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w szczególny sposób upodobał sobie wiejski lud, nazywając je świętem Matki Boskiej Siewnej. Był bowiem taki dawny zwyczaj, że dopiero po tym święcie i po przygotowaniu pól zaczynano jesienny siew. 

W święto Matki Bożej Siewnej, jak każe dawny zwyczaj, rolnicy przynoszą ziarno przeznaczone na tegoroczny zasiew.Kapłan, poświęcając je, wypowiada następującąmodlitwę: Boże, Ty sprawiasz, że wszelkie nasiona wpadłszy w ziemię obumierają, aby wydać plon (...). Prosimy Cię, pobłogosław te ziarna zbóż i inne nasiona. Zachowaj je przed gradem, powodzią, suszą i wszelką szkodą, a ziemię użyźnij rosą z nieba, aby rośliny z nich wyrosłe wydały obfite plony. Spraw też, abyśmy za przykładem Najświętszej Maryi Panny (...) przynosili plon stokrotny przez naszą wytrwałość w pełnieniu Twojej woli”

I tak zaorane zagony czekają na przyjęcie nowego daru –
ziemia wkrótce otrzyma nowe ziarno; ono jeszcze przed nadejściem zimy uraduje nasze oczy zielenią.Na wiosnę ziarno przygarnięte przez ziemię, wraz z całą naturą, wybuchnie bogatym wzrostem. Pod koniec lata znów uraduje nas plonem stokrotnym. 

Nic więc dziwnego, że Kościół pragnie 
8 września, a więc pod koniec lata i na progu jesieni, uczcić Matkę Bożą, wspominając Jej narodzenie. Jej przyjście na świat tak bardzo przywołuje w wyobraźni obraz jesiennego siewu. W Maryi bowiem Bóg powierzył ziemi drogocenne „ziarno”, które w przyszłości wyda plon. 
Błogosławiony jest owoc żywota Twojego...” – modlą się dziś tysiące ludzi wierzących na całej ziemi.

 

Dzisiejsze święto Narodzenia NMP sięga swoimi korzeniami V wieku.W tym czasie pielgrzymi nawiedzali kościół wybudowany w pobliżu zniszczonej świątyni jerozolimskiej, gdzie według tradycji miała narodzić się Maryja.Dziś na tym miejscu znajduje sięBazylika św. Anny,w której czczona jest figurka Maryi jako małego dziecka. 
W roku liturgicznymczcimy tylko narodzenie Jezusa, Jana Chrzciciela i Maryi. 

Średniowieczny pisarz kościelny Neofita z Rekuz tak pisał o narodzinach Maryi: Narodziła się ta, która jest boską drabiną prowadzącą do nieba, która przenosi do nieba cały rodzaj ludzki. Narodziła się ta, która jest żywym mostem przerzuconym przez Boga. Narodziła się brama niebiańska, przez którą przeszedł Król niebios. Przez nią zostały otwarte bramy niebios. 

W komentarzu biblijnym, zaczerpniętym z najnowszego, całościowego wydania Pisma Świętego Towarzystwa Świętego Pawła przeczytamy; "Zaręczona z Józefem Maryja była już uważana za jego żonę. Jednak w okresie narzeczeństwa - zgodnie ze zwyczajem żydowskim - pozostawała jeszcze w domu ojca. Po upływie roku od zaręczyn następowało uroczyste przeprowadzenie panny młodej do domu pana młodego oraz miał miejsce ślub. Józef znalazł się w trudnej sytuacji, której nie pojmował. Nie widząc już dla siebie miejsca u boku brzemiennej Maryi, wolał się usunąć. Wtedy anioł objawił mu, że chociaż Maryja poczęła dzięki interwencji Ducha Świętego, to jednak on, jako potomek Dawida, ma do spełnienia niezwykle ważną misję. Ma najpierw wprowadzić Maryję do swego domu, następnie przyjąć Jej dziecko za swoje, poddać Je obrzezaniu i nadać Mu imię Jezus. W ten sposób Jezus rzeczywiście stał się synem Dawida."

 

 

Święty Sergiusz I (urodzony w Palermo, na Sycylii, około 650 roku, zmarł w Rzymie, 9 września 701 roku)

 

Papież, Biskup Rzymu, Wikariusz Jezusa Chrystusa, Następca i Książe Apostolski, Najwyższy Biskup Kościoła, Patriarcha Świataod 15 grudnia 687 roku do 9 września 701 roku.

Wywodził się z syryjskiej ro­dziny z Antiochii, choć sam przyszedł na światw Palermo na Sy­cylii.Do Rzymu przybył w latach pontyfikatu Adeodata II, uczył się w schola cantorum,a kiedy przyjąłświęcenia kapłańskie, został pre­zbiterem kościoła św. Zuzanny na Kwirynale.

Po śmierci Konona do­konano podwójnej elekcji: archidiakona Paschalisa i powtórnie archiprezbitera Teodora.Ostatecznie przywódcy walczących ze sobą stron porozumieli się i wybraliSergiusza I,który siłą uwolnił Lateran okupowany przez Pas­chalisa i Teodora.Elekcję zaakceptował egzarcharaweński Jan Platyn, który przybył do Rzymu we­zwany potajemnie przez Paschalisa.Wymógł jed­nak na Sergiuszu zapłatę w wysokości stu funtów w złocie, którą obiecał mu Paschalis.

Na papieża wybrany został 15 grudnia 687 roku. Podczas jego pontyfikatu wybuchł ponowny spór z Bizancjum; wscho­dniorzymski cesarz na synodzie w 692 roku podjął uchwały skierowane przeciwko Kościołowi Zachodu: biskupa Rzy­mu określa się w nich jedynie jako "patriarchę Zachodu", który cesarskie dekrety musi uznawać za obowiązujące także dla "barbarzyńców Zachodu". Papież sprzeciwił się temu. W efekcie cesarz zamierzał go aresztować, ale lud Rzymu powstał w obronie swego papieża i wypędził z miasta wysłańca cesarskiego. Rzym stał się, więc miastem papies­kim, które odtąd nie chciało uznawać cesarzy Bizancjum. Do liturgii roku kościelnego wprowadził Sergiusz kilka świąt maryjnych, jak również święto Podniesienia Krzyża.

Sergiusz I próbował przywrócić celibat na Zachodzie, podczas gdy Kościół wschodni zarzucił go całkowicie. Jednak papież ten przekonał się, że próby zakazywania małżeństwa prowadziły do powstawania innych wielce niestosownych zachowań seksualnych. W 693 roku synod w Toledo określił homoseksualizm jako "rzecz powszechną w Hiszpanii". Synod ten zadecydował:

"Jeśli mężczyzna, który dopuścił się tej występnej praktyki sprzecznej z naturą człowieka, jest biskupem, kapłanem lub diakonem, to powinien zostać zdegradowany, wygnany na zawsze i potępiony". Z kolei sto batów, ogolenie głowy i wygnanie były karami za bierne uczestnictwo w takim związku. Hiszpański król dodał do tej listy kastrację, a to z kolei oznaczało zakończenie kariery w strukturach kościelnych. Zgodnie ze starym prawem w Księdze Levitiucusa, kapłan powinien być seksualnie czysty.

Podczas pontyfikatu Sergiusza I ponownie doszło do sporu pomiędzy Bizancjum a Kościo­łem zachodnim.Cesarz Justynian II zaakceptował początkowo postanowienia VI soboru powszech­nego i obniżył podatki, które płacił Kościół.Potem jednak zwołał sobór Quinisextum (piąto-szósty), nazywany też trullańskim II - od in Trullo, tzn. "pod kopułą"-na który nie zaproszono biskupów Zachodu.Stał się on przyczyną schizmy między Konstantynopolem a Rzymem, który uznając go ledwie za synod. Jego uchwały ograniczały prawa papieża - uznając go jedynie za "patriarchę Zachodu" - i odrzucały celibat księży obowiązywać jedynie biskupów) oraz posty. Cesarz chciał wymusić na Sergiuszu I uznanie uchwał, ale kiedy papież odmówił - aresztował je legatów.Zamierzał uwięzić Sergiusza I i postawić przed sądem w Konstantynopolu.Wysłał swego pełnomocnika Zachariasza, ale kiedy w obronie papieża stanął lud rzymski i armia Rawenny, musiał on szukać schronienia w komnacie papieskiej.Justynian II poniósł, więc klęskę ­- Rzym przestał uznawać jego zwierzchnictwo.Wkrótce cesarz został zdetronizowany (obcięto mu nos i zesłano na Krym), a w Bizancjum nastał chaosu i walki o władzę.

Papież udzielił chrztu Caedwallowi, monar­sze zachodnich Sasów, przesłał paliusz Beorth­wealdowi, arcybiskupowi Canterbury, a na biskupstwo Yorku przywrócił Wilfrida.Wyświęcił również arcybiskupa Fryzów, któremu przyznał paliusz. Po synodzie w Pawi i, zwołanym przez króla Lombardii, do jedności z Rzymem, powró­ciła Akwileja, która odpadła od Kościoła po po­tępieniu Trzech Rozdziałów.

Sergiusz I odrestaurował i wyposażył Bazylikę świętych Piotra i Pawła w Konstantynopolu oraz swój dawny kościół tytularny - św. Zuzanny. Na­kazał przeniesienie szczątków Leona I "Wielkiego" okazałego grobowca w widocznym miejscu Bazylice św. Piotra,a w zredagowanym przez siebie epitafium napisał, że nadal czuwa,aby ciągle krążący wilk nie rozproszył trzody.Był inicjatorem wprowadzenia w liturgii Agnus Dei, proce­sji, towarzyszących świętom maryjnym, a także nowego święta - Matki Bożej Gromnicznej.

Zmarł w Rzymie, a pochowano go w Bazylice św. Piotra. Wspomnienie liturgiczne obchodzimy 8 września.

Źródło; //www.wladcy.myslenice.net.pl/papiestwo/osoby/Sergiusz%20I.htm

 

 

Narodzenie Najświętszej Maryi Panny 

LEKCJA (z Księgi Przypowieści, rozdz. 8, wiersz 22-35) 

Pan mię posiadł na początku dróg swoich, pierwej niźli co uczynił od początku. Od wieku jestem ustanowiona i ze starodawna, pierwej niźli się ziemia stała. Jeszcze nie było przepaści, a jam już poczęta była; ani jeszcze źródła wód były wytrysnęły, ani jeszcze góry ciężką wielkością były stanęły, przed pagórkami jam się rodziła. Jeszcze był ziemi nie uczynił, ani rzek, ani zawias okręgu ziemi. Gdy gotował Niebiosa, tamem ja była; gdy według pewnego prawa kołem otaczał przepaści, gdy Niebiosa utwierdzał w górze i ważył źródła wód, gdy zakładał morzu granice jego i ustawę dawał wodom, aby nie przestępowały granic swoich; kiedy zawieszał fundamenty ziemi. Z Nim byłam, wszystko urządzając, i rozkoszowałam się na każdy dzień, igrając przed Nim w każdy czas, igrając na okręgu ziemi, a rozkoszą moją być z synami człowieczymi. Teraz tedy, synowie, słuchajcie mnie: błogosławieni, którzy strzegą dróg moich! Słuchajcie napomnienia i bądźcie mądrymi, a nie odrzucajcie go. Błogosławiony człowiek, który mnie słucha i który czuwa u drzwi moich na każdy dzień, i pilnuje u podwojów drzwi moich. Kto mnie znajdzie, znajdzie żywot i wyczerpnie zbawienie od Pana. 

EWANGELIA (Mat. rozdz. 1, wiersz 1-16) 

Księga rodzaju Jezusa Chrystusa, Syna Dawidowego, Syna Abrahamowego. Abraham zrodził Izaaka. A Izaak zrodził Jakuba. A Jakub zrodził Judę i braci jego. A Judas zrodził Faresa i Zarę z Tamary. A Fares zrodził Ezrona, a Ezron zrodził Arama. A Aram zrodził Aminadaba. Aminadab zrodził Naassona. A Naasson zrodził Salmona. A Salmon zrodził Booza z Rahaby. A Booz zrodził Obeda z Ruty. A Obed zrodził Jessego. A Jesse zrodził Dawida. A Dawid król zrodził Salomona z tej, która była Uriaszowa. A Salomon zrodził Roboama. A Roboam zrodził Abiama. A Abiam zrodził Azę. A Aza zrodził Jozafata. A Jozafat zrodził Jorama. A Joram zrodził Ozjasza. A Ozjasz zrodził Joatama. A Joatam zrodził Achaza. A Achaz zrodził Ezechiasza. A Ezechiasz zrodził Ma-nassesa. A Manasses zrodził Amona. A Amon zrodził Jozjasza. A Jozjasz zrodził Jechoniasza i braci jego, w przeprowadzeniu do Babilonu. A po przeprowadzeniu do Babilonu Jechoniasz zrodził Salatiela. A Salatiel zrodził Zorobabela. A Zorobabel zrodził Abiuda. A Abiud zrodził Eliacima. A Eliacim zrodził Azora. A Azor zrodził Sadoka. A Sadok zrodził Achima. A Achim zrodził Eliuda. A Eliud zrodził Eleazara. A Eleazar zrodził Matana. A Matan zrodził Jakuba. A Jakub zrodził Józefa, męża Maryi, z której się narodził Jezus, którego zowią Chrystusem. 

Tylko trzy pamiątkowe dni narodzeń obchodzi w ciągu roku Kościół katolicki uroczyście, tj. dzień Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Jana Chrzciciela i Pana naszego Jezusa Chrystusa. Narodzenie Najświętszej Maryi Panny tworzy niejako podstawę dwóch drugich; Pan Jezus bowiem poczęty przez Nią i zaniesiony do Elżbiety, chciał uświęcić swego poprzednika w łonie macierzyńskim, zanim jeszcze sam pojawił się na świecie. Dlatego też Kościół święty obchodzi z całą okazałością Narodzenie Maryi Panny, wita w Niej, bowiem jutrzenkę zwiastującą nam przyjście Zbawiciela. 

Święty Piotr Damian mówi: "Słusznie drży świat cały w tym dniu w uniesieniu radości, a ludzkość i Kościół uroczyście obchodzi narodziny Matki Oblubieńca swego. Wesele promienieje na obliczach wiernych w tym dniu pamiętnym, którego wynikiem i następstwem są wszystkie inne święta i uroczystości, ustanowione przez Kościół. W dniu tym narodziła się władczyni świata, Królowa Niebios, wrota Raju, namiot Boży, gwiazda morza, drabina Niebieska, na której Pan ze stropów niebieskich pokornie zstąpił na ten padół płaczu, a człowiek, powalony o ziemię, powstał i wzleciał w wyższe sfery". 

Wysokie znaczenie narodzenia Najświętszej Maryi Panny niech będzie dla nas pobudką do rozważnego rozpamiętywania żywota Matki Boskiej od chwili Jej przyjścia na świat. Otóż leży w kołysce córeczka świętego Joachima i świętej Anny, twarzyczka Jej jaśnieje świątobliwą niewinnością. Bóg stworzył Ją na to, aby była Matką Syna Jego i uposażył Ją wszelkimi zaletami ciała i duszy, które przelać miała na Synaczka samego. Synowie idą zwykle za matkami (filii matrisant, mówi przysłowie łacińskie) i biorą od nich w spadku podobieństwo rysów twarzy, temperamentu, charakteru i obyczajów. Doświadczenie to musiało się również stwierdzić w Synie Matki, która była Dziewicą Niepokalaną. I w rzeczy samej, Ewangelia święta dowodzi, że Pan Jezus był jako człowiek wiernym obrazem Matki, a Galilejczycy widząc i słysząc Go, pytali ze zdumieniem: 
"Czyż ten nie jest Syn rzemieślniczy? czyli Matki Jego nie zowią Maryja" (Mat. 13,55). Tak, a nie inaczej być musiało; Maryja bowiem była uprzednio obrazem Jezusa, tj. odebrała od Niego jako Boga kształty i postać, którą sam jako człowiek chciał przybrać. Trafnie przeto mówi Bernard święty: "Pan Jezus jako Stwórca pragnął urodzić się z Matki Dziewicy, ażeby sam nieskazitelny był Synem Niepokalanej; chciał On, ażeby była pokorną, a stąd On sam łagodny i pełen pokory z Niej pochodził". 

Jest to artykułem wiary, iż Jezus Chrystus jest zarówno doskonałym człowiekiem jako też doskonałym Bogiem i że człowieczeństwo Jego wyposażone jest wszelkimi doskonałościami przyrodzenia i łaski. Nic przeto naturalniejszego nad to, że i osoba Matki Jego była uposażona doskonałością. Słusznie przeto nazywa Ewangelia święta Maryję 
"pełną łaski". Słowo to wypowiada najwyższą pochwałę Matki Boskiej, a znaczenie jego jest tym większe, że nie wyszło z ust śmiertelnika, lecz anioła najwyższego rzędu, posłańca Trójcy świętej, ze słowo to było wyrazem najwyższej czci i uwielbienia: "Bądź pozdrowiona łaski pełna!" [Łuk. 1,28]. - W celu większego wyświetlenia doskonałości, jakimi mądrość Boża ozdobiła św. Dziewicę, wielki uczony Gerson przyodziewa wszystkie zalety i łaski Panny świętej w postać żyjących osób, które przychodzą uczcić Oblubienicę Ducha świętego, Matkę Bożą, Dziewicę wybraną. Pojawia się nasamprzód czystość i własnymi rękoma przysposabia materię, z której ma być utworzone Jej ciało; pojawia się Opatrzność, ażeby temu ciału dać kształty odpowiednie, przychodzi łaska, aby ciało to ożywić. Potem zaczynają się krzątać cnoty, każda z osobna, ażeby dokonać dzieła rozpoczętego. Miłość tworzy serce, mądrość mózg, wstydliwość czoło, łagodność nadaje odpowiedni kształt jej ustom, skromność jej policzkom, dziewiczość rozpościera po całym ciele niezrównane wdzięki i powagę; słowem, wszystkie cnoty i zalety sprzymierzają się w celu utworzenia jedynej dziewicy, a dokonawszy dzieła, nie mogą się nadziwić Jego doskonałości. - Krewni świętej Anny, winszując jej nowonarodzonej córeczki, tak jak to uczynili krewni Elżbiety, z pewnością zadali sobie pytanie: "Cóż będzie z tego dziecka?" Niezawodnie przeczuwali, że niezrównanie piękna dziecina będzie miała szczególne powołanie, ale nie marzyło im się o nadziemskiej chwale i niebiańskim majestacie, do którego wyroki Boskie ją powołały. Imię Maryi znaczy w języku syryjskim "księżna, królowa", w hebrajskim "morze, gwiazda morska". "Morzem" nazywa się Maryja z powodu mnóstwa i głębi boleści, jakie znosić musiała, a mianuje się "Władczynią i Panią", gdyż jako Matka Pana Niebios i ziemi ma prawo nazywać się "Królową Nieba i ziemi". Nazwa "gwiazdy morskiej" przysługuje Jej z tego tytułu, że blask Jej cnót jest tak wielki, iż tworzy jakby gwiazdę przewodnią, wiodącą wśród burz, nawałnic i skał żywota do przystani żywota wiecznego. - Widząc w tym Dziecięciu dar Boży, uważali Joachim i Anna za swą powinność poświęcić Je Bogu, i pobiegli do Jerozolimy, aby Je złożyć u stóp ołtarza i poświęcić Je służbie Boga, gdy dorośnie i dojrzeje na ciele i duszy. Obietnicy tej sumiennie dotrzymali. 

Nauka moralna 

Maryja mówi w hymnie "Magnificat": "Albowiem uczynił Mi wielkie rzeczy". Tak jest rzeczywiście; On Ją wybrał za Matkę Syna swego. On uczynił Ją naczyniem takiej czystości, świętości i łaski, że została Królową chóru aniołów i Świętych Pańskich. On Ją w chwili śmierci wziął w Niebo z duszą i ciałem. Jeśli sam Bóg tak wysoko Ją ceni, jakże byśmy nie mieli Jej czci należnej oddawać! Cześć Maryi jest zarazem, czcią oddaną Bogu. Ale nie tylko cześć należna Bogu, lecz własne nasze zbawienie tego się domaga, abyśmy Maryję miłowali i wielbili. Jeśli rzeczywiście pragniemy Nieba i szczęścia wiekuistego, do którego droga jest usłana kolcami i cierniem, któż za nami się wstawi, któż weźmie nas pod skrzydła opieki, któż nam dopomoże, jeżeli nie ta Matka miłosierdzia i litości? Ona jest szafarką łask Bożych, Ona nie odwróci od nas świętego oblicza swego, Ona nie zamknie uszu na westchnienia nasze, jeśli się do Niej w pokorze udamy. "Ona bowiem miłuje tych, co Ją miłują, a kto Ją znajdzie, ten znajdzie życie", mówi Pismo święte. Skarb wielki posiędzie ten, co znajdzie łaski Panny świętej. Miłujmy więc, wielbmy Maryję, ufajmy Jej jak dzieci, tego wymaga Bóg, tego wymaga dobro nasze. 

Modlitwa 

Sługom Twoim, prosimy Cię, Panie, darów łaski niebieskiej racz dobrotliwie udzielić, a jak Boskie macierzyństwo Najświętszej Dziewicy stało się zbawienia naszego początkiem, tak niech uroczystość Jej Narodzenia pokój nam wyjedna. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi. Amen. 

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku - Katowice/Mikołów 1937r. 

 

MARYJA W KATECHIZMIE RZYMSKIM – ks. Jakub Korczak 

https://www.youtube.com/watch?v=d7rQHWOoeJM&index=63&list=PLU4dM7V5b7Lv8PMsYJT9dtABBix828OkK

Brewiarz: Narodzenie NMP – 8 września

https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-08a.php3

Najświętsza Maryja Panna Gietrzwałdzka – 8 września

https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-08b.php3

Matki Bożej Siewnej – 8 września

//blogmedia24.pl/node/59816

 

Ewangelie nic nie mówią o narodzeniu Najświętszej Maryi Panny, jak również nie wymieniają imion jej rodziców. Nie opisują też Jej dzieciństwa. Jedynie Ewangelista Mateusz, kończąc genealogię Chrystusa słowami: "... Maryja, z której narodził się Jezus" (Mt 1, 16), wymienia Ją po raz pierwszy i ukazuje od razu jako Matkę Zbawiciela. Boskie Macierzyństwo jest jedynym powodem Jej narodzenia i zarazem podstawą wszystkich Jej przywilejów. Ona po to się narodziła, "aby wydać światu przedwieczną światłość naszego Pana, Jezusa Chrystusa" (1 prefacja o Najświętszej Maryi Pannie). Dlatego Kościół nazywa Maryję "Zorzą Wschodzącą" i "Gwiazdą Poranną". Porównania te są tym trafniejsze, że zorza wyprzedza wschód słońca i jest jego odbiciem; gwiazda zaś wydająca promień, a nie tracąca przy tym blasku, jest piękną figurą Boskiego Macierzyństwa Maryi, które nie przyniosło uszczerbku Jej niepokalanemu dziewictwu. 
Jakkolwiek Ewangelie nie mówią zbyt wiele o narodzeniu i pierwszych latach życia Najświętszej Maryi Panny, to jednak brak ten uzupełniają apokryfy ­ popularne pisma wczesnochrześcijańskie nieznanych autorów. Wśród nich wyróżnia się "Protoewangelia Jakuba", pochodząca z połowy II wieku. Apokryf podaje okoliczności narodzenia Maryi. Wymienia imiona rodziców: Joachima i Anny. Mówi o pierwszych latach Jej życia i oddaniu na dalsze wychowanie do świątyni. Gdzie się urodziła Maryja? Wspomniany apokryf mówi, że w pobliżu świątyni jerozolimskiej. W VI wieku w miejscu Jej narodzenia, gdzie był dom Jej rodziców, zbudowano Kościół Najświętszej Panny. Dzień poświęcenia Kościoła ­ 8 września przyjęto jako datę narodzenia Maryi. Jest to obecna bazylika św. Anny. Tam do dziś czczona jest figura Maryi jako małego dzieciątka. 
Z Jerozolimy święto narodzenia Maryi przeszło do Konstantynopola. W Rzymie wprowadził je papież Sergiusz I (+701). On też polecił obchodzić je z procesją. Z Rzymu święto narodzenia Maryi rozpowszechniło się we wszystkich krajach Europy Zachodniej. 
Od wielu już wieków raduje się Kościół wielkim darem Bożym, którym jest narodzenie Maryi ­ Jutrzenki zbawienia, która zapowiada bliski już wschód Słońca, którym będzie Syn Boży, Jezus Chrystus. Dlatego w liturgii tego dnia usłyszymy słowa: "Twoje narodzenie, Bogurodzico Dziewico, zwiastowało radość całemu światu, z Ciebie się narodziło Słońce Sprawiedliwości ­ Chrystus, który jest Synem Bożym. On uwolnił nas od potępienia i przywrócił nam łaskę, On zwyciężył śmierć i dał nam życie wieczne" (antyfona do pieśni Zachariasza). 

Źródło; //www.niedziela.pl/artykul/69642/nd/Rodzi-sie-Jutrzenka-Zbawienia

 

Św. Sergiusz I. Papież, który nakazał świętować Podwyższenie Krzyża Świętego

 

Syryjczyk pochodzący z Antiochii, a urodzony wsycylijskim Palermo,przybył do Rzymu za panowaniapapieża Adeodata II, zaśz rąk Leona II przyjął święcenia kapłańskie.Po śmiercipapieża Konona dokonano rozdwojonej elekcji– jedno stronnictwo wybrałodiakona Teodora,drugiearchidiakona Paschalisa.Ten drugi poprosiłegzarchę raweńskiego o wsparcie zbrojne w uzyskaniu papieskiego tronu.Oba stronnictwa, pragnąc uniknąć większych sporów, porozumiały się i w roku 687 obrały namiestnikiem świętego Piotra prezbitera kościoła św. Zuzanny na Kwirynale – Sergiusza.


Do Rzymu przybył jednak namiestnik Rawenny i trzeba byłazapłacić okup obiecany przez niegodnego kandydata Paschalisa. Po zamieszaniu związanym z elekcją czekało papieża pocieszenie w postaci nawróconej duszy – mianowicie król Caedwalla z Wessexuwyruszył z pielgrzymką do Wiecznego Miasta, aby przyjąćchrzest z rąk wikariusza Jezusa Chrystusa.


W roku 692 cesarz bizantyński Justynian II zwołał w Konstantynopolu synod in trullo (czyli pod kopułą – w sali pałacowej), który nazwano bezprawnie soborem powszechnym.Do obrad nie zaproszono biskupów Zachodu i przyjęto uchwały wymierzone w prymat Głowy Kościoła.Wobec owej gnieżdżącej się na Wschodzie pychy – jaka w końcu doprowadziła do tragedii odłączenia się od Mistycznego Ciała Chrystusa, którym jest Kościół katolicki – Najwyższy Pasterz nie mógł pozostać bierny.Odmówił zatwierdzenia postanowień zbójeckiego synodu i potępił jego twierdzenia (również te wymierzone przeciwko celibatowi duchowieństwa).


Zdecydowana postawa papieża wywołała gniew basileusa. Wysłał on wojsko dla pojmania Sergiusza, ale wyprawa spotkała się ze skutecznym oporem stronników papieskich i ludności rzymskiej. Dowódca oddziałów cesarskich uniknął śmierci tylko dlatego, że wstawił się za nim Ojciec Święty – chowający w sercu miłosierdzie również dla swych wrogów.


Święty Sergiusz wspierał działalność misyjnąna prośbę króla Franków Pepina Średniego konsekrował na biskupa Willibrorda, późniejszego świętego, i zezwolił na jego apostolat wśród ludu Fryzów.Odnowił ponadto Bazylikę Świętego Piotra i kościół Świętej Zuzanny,Martyrologium rzymskie notuje, że to onwprowadził śpiew Agnus Dei do liturgii Mszy Świętej.Był też gorliwym czcicielem Bogarodzicy, o czym świadczy ustanowienie przez niego świętaMatki Bożej Gromniczej i zarządzenie uroczystych procesji w święta Jej narodzin, zwiastowania, oczyszczenia i zaśnięcia.Papieżowi Sergiuszowi zawdzięczamy również w kalendarzu liturgicznym święto Podwyższenia Krzyża Świętegohttps://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-14a.php3

Kościół wspomina św. Sergiusza I papieża 8 września.
Read more: //www.pch24.pl/sw--sergiusz-i--papiez-,5665,i.html#ixzz5QVKBAyoU

 

 

Jak krzyż stał się znakiem chrześcijaństwa?

 

W Rzymie uciekano od znaku krzyża jako symbolu haniebnej śmierci. W jednej ze swoich mów Cyceron wskazywał, że sama nazwa krzyża, myśl, wspomnienie o nim, powinno być dalekie Rzymianinowi. Nawet wtedy, kiedy Konstantyn opowiedział się za wiarą w Chrystusa, a chrześcijanie zaczęli przenikać do struktur państwa, krzyż był symbolem hańby w powszechnym odbiorze - o ukrzyżowaniu i wejściu krzyża do symboliki chrześcijańskiej, z prof. Sławomirem Bralewskim rozmawia Sebastian Adamkiewicz.

 

Panie profesorze, w czytanym w niedziele palmową fragmencie opisującym mękę Jezusa Chrystusa można było usłyszeć, iż Piłat zdziwił się, że Chrystus umarł tak szybko. Jak wyglądała kara krzyża i skąd to zdziwienie rzymskiego prefekta Judei?

 

Umieranie na krzyżu trwało zazwyczaj godzinami. Ukrzyżowany dusił się. Śmierć następowała w konsekwencji położenia jego ciała i ucisku na klatkę piersiową, jakie to ułożenie powodowało. Skazany na tę karę mógł jednak ratować swoje życie poprzez unoszenie i opuszczanie ciała, co pozwalało mu oddychać. Ukrzyżowanie mogło też być poprzedzone przez biczowanie, choć nie zawsze stosowano tę dodatkową karę.

 

Skazaniec był też osłabiony dźwiganiem poprzecznej belki krzyża (łac. patibulum) ważącej prawie 50 kg. Nie dźwigał przecież całego krzyża – jak pokazują niektóre wyobrażenia – ale jedynie jego fragment. Niósł poziomy element narzędzia tortury, zaś jego pionowa część wbita była w ziemię.

 

Wydaje się, że w porównaniu z innymi ukrzyżowanymi, o których wspominają źródła, Chrystus umarł dość szybko. Zwróćmy uwagę na złoczyńców powieszonych obok Jezusa. Im musiano połamać golenie, aby szybciej się udusili i nie mogli wykonywać ruchów pozwalających na oddychanie. Wiele więc zależało od okrucieństwa tortur stosowanych przed ukrzyżowaniem. W przypadku Jezusa mieliśmy do czynienia ze szczególnym sadyzmem.

 

Dlaczego arcykapłani zwrócili się do Piłata w sprawie skazania Jezusa?

 

Sami nie mogli wykonać takiej kary. Była ona w gestii władzy administracyjnej i politycznej.Judea zaś (i sama Jerozolima) znajdowała się pod okupacją rzymskąByła jeszcze możliwość skazania Jezusa przez tetrarchę Galilei, skąd Chrystus pochodził. Był nim wtedy Herod Antypas – syn Heroda Wielkiego. Jednak – jak wynika z przekazów ewangelicznych – ani jeden, ani drugi nie palili się do wydania wyroku. Być może obawiali się rozruchów, jakie mogły wybuchnąć po zmordowaniu osoby cieszącej się wielką popularnością.

 

Zazwyczaj w sprawach religijnych śmierć zadawano przez ukamieniowanie. Zarzuty wobec Chrystusa są natury czysto religijnej, zatem skąd kara krzyża?

 

Zadecydował o tym obyczaj administratora tych terenów, czyli Rzymu. Żydzi domagali się dla Jezusa kary najwyższej, a taką w Imperium była kara krzyża. Jak wspomniałem wcześniej, sami Żydzi na terenie Judei nie mogli wykonywać kar śmierci. Zwracając się więc do Piłata domagali się najwyżej kary, jaką on mógł wydać, a taką było krzyżowanie.

 

"Ecce homo" według Mateo Cerezego Czy krzyżowanie było pomysłem rzymskim?

 

Nie, starorzymskie prawo dwunastu tablic kary krzyża nie przewidywało. Herodot pisze, że ukrzyżowanie wymyślili Persowie. Patrząc na ikonografię, można mieć jednak pewne wątpliwości. Bardziej możemy w tych przypadkach mówić o wbijaniu na pal niż ukrzyżowaniu. Sami Rzymianie sposób ten przejęli od Kartagińczyków, ci zaś z kolei od Fenicjan, gdzie kara ta była najbardziej rozpowszechniona. Pamiętajmy, że Fenicja leżała niedaleko Judei. Wracając do poprzedniego pytania, wydaje się, że Żydom nie była ona zupełnie obca. Można domniemywać, że znali ją i okrucieństwo z nią związane. Zresztą pionowe pale najpewniej wbite były już na Golgocie i widziały niejedną egzekucję.

 

Krzyż uchodził w Rzymie za znak hańby. Jak to się dzieje, że stał się nagle symbolem chrześcijaństwa?

 

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że w Rzymie uciekano od znaku krzyża jako symbolu haniebnej śmierci.W jednej ze swoich mów Cyceron wskazywał, że sama nazwa krzyża, myśl, wspomnienie o nim, powinno być dalekie Rzymianinowi. Nawet wtedy, kiedy Konstantyn opowiedział się za wiarą w Chrystusa, a chrześcijanie zaczęli przenikać do struktur państwa, krzyż był symbolem hańby w powszechnym odbiorze.

 

Hermiasz Sozomen, historyk Kościoła z V wieku, opisuje przypadek niejakiego Probiana, poganina, jednego z ówczesnych lekarzy cesarskich, który został uzdrowiony z ciężkiej choroby nóg w kościele leżącym w pobliżu Konstantynopola, a poświęconym archaniołowi Michałowi. W konsekwencji nawrócił się na chrześcijaństwo. Przyjął wszystkie prawdy wiary, jednej tylko nie mógł zaakceptować - nauki o krzyżu Chrystusa jako przyczynie zbawienia rodzaju ludzkiego. Doznać miał jednakcudownego objawienia znaku krzyża i usłyszeć, że od ukrzyżowania Chrystusa bez udziału mocy spływającej z czcigodnego krzyża ani aniołowie, ani ludzie nie dokonali żadnego dobra. Przypomnijmy natomiast, że w momencie, kiedy Sozomen spisywał ową historię, minęło już blisko 100 lat od oficjalnego cesarskiego zakazu wykonywania kary krzyża. Mimo to, w świadomości Rzymian znak ów był nadal symbolem hańby.

 

Ale przecież Konstantyn w bitwie przy moście Mulwijskim posługiwać miał się już znakiem krzyża?

 

Był to jednakkrzyż ukryty w monogramie Chrystusa. Najwcześniejsze źródła relacjonujące to wydarzenie są zgodne, co do tego, że cesarz, czy to we śnie, czy na jawie w ciągu dnia, miał ujrzeć na niebie jaśniejący znak krzyża.Jedynie Laktancjusz, którego przekaz na ten temat jest najwcześniejszy (pisał bowiem o wizji Konstantyna już w roku 315) nie wskazał bezpośrednio na znak krzyża, a na niebiański znak Boga. Analiza owego znaku, określanego mianem krzyża monogramatycznego lub staurogramu (gr. stauros–krzyż), który został na polecenie cesarza umieszczony na tarczach żołnierzy, pozwala jednak i w tym przypadku stwierdzić, że w gruncie rzeczy Laktancjuszowi chodziło o krzyż, w który wpisane były stylizowane, pierwsze greckie litery imienia Chrystusa: a więc Chi i Rho, przy czym Chi (X) miało postać ukośną, a jego zaokrąglone górne ramię tworzyło Rho (P) .

 

Euzebiusz z Cezareijako drugi z kolei pisał o widzeniu cesarza, w którym tenmiał ujrzeć krzyż ze światła na niebie i ten sam znak kazał umieścić na sztandarze wojskowym.W jego wydaniu był to grecki monogram Chrystusa złożony z dwu pierwszych liter, a więc także Chi i Rho, przy czym ta ostatnia przecięta była przez pierwszą umieszczoną na jej środku, przez co powstała tzw. chryzma. Monogram Chrystusa zatem nie miał kształtu klasycznego krzyża – znaku hańby, a jego właściwa treść była rozpoznawana jedynie przez chrześcijan. Tym niemniej Euzebiusz podkreślał, że sztandar wojskowy, zwany labarum, na którym ów znak się znajdował, miał postać krzyża, stworzoną przez długie drzewce i przymocowaną doń poprzeczkę z zawieszoną na niej kwadratową tkaniną.

 

Prawdopodobnie znak krzyża był rzadko eksponowany w Konstantynopolu jeszcze za panowania Konstantyna I. Euzebiusz z Cezarei w Żywocie Konstantynawspomina, że w mieście imienia tegoż cesarza, dzięki jego gorliwości, można było zobaczyć w głównym apartamencie pałacu cesarskiego na suficie „symbol męki naszego Zbawiciela” wykonany z drogocennych kamieni oprawionych w złoto. W innym zaś miejscu pisał o znaku zbawienia umieszczonym na obrazie znajdującym się przed głównym wejściem do pałacu. Być może w obydwu wypadkach chodziło o znak krzyża. Wydaje się, że gdyby Euzebiuszowi znany był fakt wystawienia gdzie indziej w Konstantynopolu monumentalnego krzyża, nie omieszkałby o tym napisać. Najprawdopodobniej więc sam władca nie chciał epatować poddanych znakiem krzyża. Musiał wszak liczyć się z opinią publiczną, a dla znacznej jej części krzyż głównie był symbolem haniebnej kary śmierci, dopiero co zakazanej.

 

Jak więc doszło do tego, że krzyż nabrał innego znaczenia, przechodząc od znaku hańby do symbolu Zbawienia?

 

Był to na pewno proces długi i żmudny. Co prawda już św. Paweł z Tarsu mówił o krzyżu jako oznaku zbawienia, ale do świadomości ludzkiej fakt ten przebijał się bardzo wolno. W ciągu IV wieku krzyż z symbolu haniebnej, przeklętej śmierci, przez wszystkich omijany, przeistoczył się w znak zwycięstwa. Zaczął odgrywać dużą rolę w życiu religijnym chrześcijan. Wedle Jana Chryzostoma, późniejszego biskupa Konstantynopola, krzyż jaśniejszy niż słońce stał się fundamentem miłości i chwały. Podkreślał on, że znak krzyża jest pożądany przez wszystkich: przez władców i ich poddanych, przez żony i mężów, przez panny i zamężne, niewolników i wolnych.Wierni nosili go bowiem powszechnie, zawieszając na piersiach.

 

Znakiem krzyża zdobiono ubrania i broń, a także złote i srebrne naczynia. Umieszczano go na szlachetnych kamieniach i perłach. Wieszano lub malowano krzyże na ścianach w komnatach, nad łóżkami.Wznoszono na forach, na dachach domów. Stawiano przy drogach, w górach i pieczarach, w miastach i na wsi, w miejscach zamieszkałych i niezamieszkałych. Krzyż towarzyszył wiernym wszędzie, w dzień i w nocy, w czasie wojny i pokoju, w czasie festynów i biesiad, ale także przy uprawianiu ascezy.Znakiem krzyża leczono chorych i wypędzano demony. Nade wszystko krzyż uświetniał uroczystości liturgiczne. Miał swoje miejsce przy wyświęcaniu kapłanów, a przede wszystkim w misterium wieczerzy, podczas której eksponowano go na ołtarzu.

 

Jakie znaczenie dla szerzącego się kultu krzyża miało odnalezienie w Jerozolimie domniemanego krzyża Chrystusa?

 

Odkrycie Prawdziwego Krzyża przez Helenę, matkę Konstantyna, miało wielkie znaczenie. Tu pragnę zaznaczyć, że chodziło jedynie o poprzeczną belkę, którą Chrystus niósł na Golgotę. Została onarozczłonkowana i rozesłana po całym Imperium. Największa jej część została umieszczona w Jerozolimiew specjalnym relikwiarzu, natomiast znaczną część krzyża przesłano Konstantynowi.Według tradycji jakaś część relikwii umieszczona była w porfirowej kolumnie Konstantyna wznoszącej się w Konstantynopolu na Forum nazwanym jego imieniem, choć akurat ten fakt jest mocno wątpliwy. Według relacji Sokratesa, historyka Kościoła z przełomu IV i V wieku, mieszkańcy Konstantynopola byli przekonani, że nie zginie miasto, dopóki będzie tam relikwia Prawdziwego Krzyża. Krzyż stał się więc tym samym, czym Palladium w Rzymie, które też zapewniać miało Rzymowi wieczne trwanie. W świadomości ówczesnych krzyż nie tylko służył zbawieniu, ale też miał chronić przed złem w życiu doczesnym.

 

Mamy zresztą relacje, które mówią, że ktokolwiek otrzymał relikwię krzyża, zaraz oprawiał ją w złoto i nosił przy sobie jak największą świętość. Co ciekawe, kiedy relikwię krzyża wystawiano do publicznej adoracji w Jerozolimie, trzeba było pilnować, aby pielgrzymi, całując ją, nie odgryźli kawałka, co niestety się zdarzało. Warto tu dodać, że w 614 roku Chosroes II, król perski, zdobył Jerozolimę, spalił Bazylikę Grobu Pańskiego i zrabował relikwie pasyjne – świętą włócznię, gąbkę i Drzewo Krzyża. Odbił je dopiero w 628 cesarz Herakliusz i relikwie przez Konstantynopol powróciły triumfalnie do Jerozolimy. Na pamiątkę tego wydarzenia ustanowiono święto Podwyższenia Krzyża Świętego, które obchodzimy 14 września.

 

Jeśli mówimy o odkryciu krzyża, to czy możemy być pewni, że miejsca, które dziś uchodzą za Drogę Krzyżową czy Golgotę, to te miejsca, w których cierpiał Jezus?

 

Tak, to były miejsca znane, o których pamięć przechowywano. Przecież w Jerozolimie powstała pierwsza wspólnota chrześcijan, którzy z pokolenia na pokolenie przekazywali sobie wiedzę o tym, gdzie kolejne wydarzenia związane z działalnością Jezusa i jego męką miały miejsce.

 

Oczywiście sama Droga Krzyżowa i jej stacje to już okres średniowiecza. Tradycje z nią związane nie są jednak zmyślone. Pielgrzymi przybywający do Ziemi Świętej chodzili ścieżkami Jezusa, które wskazywali im tamtejsi chrześcijanie. Różne badania archeologiczne i źródłowe zdają się zresztą potwierdzać te tradycyjne przekazy.

 

Dziś wydarzenia związane ze śmiercią Chrystusa wydają się być powszechnie znane. Jezus jest chyba jedną z najbardziej znanych postaci historycznych. A jak to wyglądało wtedy? Czy wydarzenie to odbiło się jakimkolwiek echem w ówczesnym Imperium?

 

Nie, zdecydowanie nie. Musimy sobie uzmysłowić, że w skali całego Cesarstwa było to wydarzenie marginalne. Wszystkie postacie związane z Ewangeliami były w istocie postaciami epizodycznymi z punktu widzenia Imperium i jego polityki. Wiedza Rzymian o chrześcijaństwie była marna. Ci uważani byli po prostu za jedną z dziwacznych sekt żydowskich i nic więcej. Zarówno Piłat jak i Jezus, jak i wszyscy inni główni bohaterowie wielkopiątkowych wydarzeń są jedynie postaciami epizodycznymi w dziejach Rzymu, z politycznego punktu widzenia ówczesnych zupełnie nieznaczącymi.

 

Tekst opublikowano pierwotnie 07.04.2012 r.

Jak krzyż stał się znakiem chrześcijaństwa? - rozmowa z prof. Sławomirem Bralewskim

https://histmag.org/Jak-krzyz-stal-sie-znakiem-chrzescijanstwa-rozmowa-z-prof-Slawomirem-Bralewskim-6559

Oddalając się od Krzyża, oddalamy się od Chrystusa i Matki Bożej Boleściwej

https://www.youtube.com/watch?v=1UnAfc040t4&index=65&list=PLU4dM7V5b7Lv8PMsYJT9dtABBix828OkK

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • @57KerenOr 22:56:52
    Obrzydliwy komentarz. Czy Ty nie możesz zrozumieć, że Twoje "egzegezy" wywołują u katolików odruch wymiotny?
  • @Rebeliantka 11:24:49
    No comment
    Ale to tylko sekta
    Wiec.....
    Pozdrawiam
  • @Rebeliantka 11:24:49
    Witam już wywalam gamonia .Ukłony.
  • @Repsol 12:14:42
    Dzięki.
  • @Repsol
    POZDRAWIAM!

    Rozumiem, że nie macie argumentów z Pisma Świętego...

    Jednak od kiedy Repsol Rebeliantka rządzi Twoim umysłem?

    No i czy ja Ciebie kiedykolwiek nazwałem "gamoniem"?

    No i nie pytaj się Rebeliantki jak masz mi odpowiedzieć na to pytanie. Ona nie mówi prawdy o Bogu Ojcu i Jego Synu.

    Czy i ten komentarz również mi usuniesz?

    Pozdrawiam!


    http://m.neon24.pl/5d0312bdbb52447105f3675bbab195cb,0,0.png
  • Bat na heretyków
    Antoni Padewski, przyzywany jako patron rzeczy zagubionych, należy do grona najpopularniejszych świętych. Ale, jak to zwykle w takich przypadkach bywa, postać Świętego, ulegając „uludowieniu”, zatraciła swe prawdziwe rysy, kształtowane wśród wydarzeń jego bogatego, choć krótkiego życiorysu. Tymczasem mało kto wie, że ten prosty mnich franciszkański był zadziwiającym Europę i dwór papieski złotoustym kaznodzieją, nazywanym młotem na heretyków jako szermierz przeciwko niebezpiecznej herezji katarskiej i człowiekiem, z którym w życiu i po śmierci łączy się tak wiele niezwykłych cudów, iż bywa nazywany Antonim Cudotwórcą. Niepozorny habit krył ducha tak niezłomnego, iż nawet despotyczny i krwawy władca Werony Ezelin III zadrżał w duszy i ukorzył się przed franciszkaninem, gdy ten wypominał mu jego nieprawości. Ponadto ze względu na głębię swych nauk Antoni został policzony między Doktorów Kościoła, obok najtęższych umysłów, jakie wydała nasza Matka, Kościół Święty.

    Read more: http://www.pch24.pl/sw--antoni-padewski-,3328,i.html#ixzz5QgHkc9SA
  • Maryja wszechwładną królową w Królestwie Bożym
    Maryja rozkazuje w niebie aniołom i błogosławionym. W nagrodę za Jej głęboką pokorę Bóg dał Jej władzę i posłannictwo, by trony opróżnione przez upadłych skutkiem pychy aniołów obsadzała świętymi. Taka jest wola Najwyższego, który pokornych podnosi na wyże; żąda On, by niebo, ziemia i piekło bezwzględnie poddane były rozkazom pokornej Maryi, którą uczynił królową nieba i ziemi, władczynią swych wojsk, skarbnicą swych bogactw, szafarką łask, narzędziem wielkich cudów, pośredniczką ludzi, zagładą nie­przyjaciół Boga i wierną towarzyszką swej chwały i swych triumfów.

    Bóg Ojciec chce przez Maryję mieć dzieci aż do końca świata i mówi do Niej: In Jacob inhabita (Zamieszkaj w Jakubie), tzn. uczyń sobie stały przybytek w mych dzieciach i w predestynowanych wyobrażonych w Jakubie, a nie w dzieciach szatana i potępionych, których przedstawicielem jest Ezaw.


    Podobnie jak w porządku naturalnym i cielesnym dziecko ma ojca i matkę, tak w porządku nadprzyrodzonym i duchowym mamy Ojca – Boga i Matkę – Maryję. Wszystkie prawdziwe dzieci Boże i predestynowani mają Boga za Ojca, a Maryję za Matkę; a kto nie ma Maryi za Matkę, ten nie ma Boga za Ojca. I dlatego ci, co pójdą na potępienie, mianowicie heretycy, schizmatycy itp., którzy Najświętszej Maryi Panny nienawidzą lub się względem Niej odnoszą z pogardą i obojętnością, nie mają Boga za Ojca, jakkolwiek się tym szczycą, gdyż nie mają Maryi za Matkę. Gdyby bowiem uważali Ją za Matkę, kochaliby Ją i czcili, jak prawdziwe i dobre dziecko kocha i czci matkę, która je na świat wydała.

    Najniezawodniejszym znakiem, po którym odróżnić można odstępców i głosicieli błędnych nauk, tych, których Bóg nie zaliczył w poczet wybranych, jest to, że kacerze i odrzuceni mają dla Matki Najświętszej tylko wzgardę lub obojętność i starają się słowem i przykładem, otwarcie lub skrycie, nieraz pod pięknymi pozorami obniżać nabożeństwo i miłość ku Niej. Niestety! Bóg Ojciec nie powiedział Maryi, by w nich założyła swoje mieszkanie, albowiem są dziećmi Ezawa.

    Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, Instytut im. Ks. Piotra Skargi, Kraków 2006, s. 12-13

    Read more: http://www.pch24.pl/maryja-wszechwladna-krolowa-w-krolestwie-bozym,782,i.html#ixzz5QgL5P26k
  • Patrzac na punktację
    to zlecieli się wszyscy sekciarze i przechszty, atakujące NMP, Królową Polski.

    Nic po Waszych atakach, oficjalnych i zza węgła. NMP będzie czczona jako Matka Chrystusa, z woli Najwyższego Królowa, czy Wam się to podoba, czy nie.

    Ale póki żyjecie, możecie zawrócić z błędnej drogi.
  • @Rebeliantka
    NIE PISZESZ PRAWDY!

    Rzekłbym, że na temat Marii kłamiesz.

    No i ja Marii nie atakuję. Coś Ci się pomyliło. Jeno przyznaję jej miejsce zgodne z Ewangelią.

    Ty natomiast wprowadzasz ludzi w błąd. Bóg Ojciec Dał rodzajowi ludzkiemu tylko i wyłącznie Swojego Syna a modlitwy do Marii to... herezja.

    Pozdrawiam!


    http://m.neon24.pl/5d0312bdbb52447105f3675bbab195cb,0,0.png
  • @57KerenOr 17:03:02
    Koleś, NMP to nie jest Twoja koleżanka, a Ty nie jesteś żaden ekspert od prawd o Bogu i Kościele.

    Pycha, z jaką próbujesz sobie przypisywać wiedzę teologiczną, biblijną, historyczną, etc., jest po prostu żałosna.
  • @Rebeliantka
    MOŻE JAKIŚ FRAGMENT Z PISMA ŚWIĘTEGO DROGA REBELIANTKO?

    Stać Cię chyba na jakąś Biblijną dyskusję, prawda? Jak na razie to raczej ośmieszasz się nie przede mną tylko przed katolikami, którzy tutaj spędzają swój czas.

    No i nie kłam, ponieważ Marię zawsze traktowałem z szacunkiem! To raczej Ty opowiadasz tutaj bajki.

    Pozdro!


    http://m.neon24.pl/5d0312bdbb52447105f3675bbab195cb,0,0.png
  • @57KerenOr 21:41:11
    //MOŻE JAKIŚ FRAGMENT Z PISMA ŚWIĘTEGO//

    Na tym, polega Twoja fałszywa "egzegeza", bierzesz fragmenty, a całości nie widzisz.

    Biedaku, jak będziesz tak nadal postępował, to po prostu trafisz do piekła.
    https://gloria.tv/article/B7eamY8te33w1f8YPFdg8oN9n
  • @Rebeliantka
    NO CÓŻ REBELIANTKO KATOLICY OBSERWUJĄ TWOJĄ NIEMOC I BRAK WIEDZY BIBLIJNEJ!

    Pan Jezus powiedział o sobie:

    "JA JESTEM DROGĄ I PRAWDĄ, I ŻYCIEM. NIKT NIE PRZYCHODZI DO OJCA INACZEJ JAK TYLKO PRZEZE MNIE".

    Ewangelia według Jana 14/6

    Pan Jezus jest Pośrednikiem pomiędzy Bogiem Ojcem a człowiekiem. Jednak pomiędzy Panem Jezusem a człowiekiem nie potrzeba żadnego pośrednika.

    Zresztą, każdy potrzebuje Łaski Syna Bożego. Również potrzebowała jej Maria, ponieważ nie ma człowieka który by nie grzeszył.

    No i oczywiście Maria była wspaniałą, wybraną przez Pana Boga kobietą! Jej mąż Józef był z nią szczęśliwy. To pewne! Mieli również dzieci, synów i córki. Bez wątpienia kochali się i miłością duchową i również cielesną wypełniając Rozkaz Boży mówiący o rozmnażaniu i napełnianiu ziemi potomstwem.

    Nie była dziewicą w dosłownym tego słowa znaczeniu, ponieważ nie może być dziewicą kobieta, do której przystępuje mąż. Zatem zaznała rozkoszy cielesnej ponieważ była żoną Józefa.

    A po przebiegnięciu swoich lat Maria ta wspaniała i wybrana kobieta, umarła! Jednak pewnego dnia zgodnie z obietnicą zostanie wzbudzona do Nowego Życia.

    Pozdrawiam! I pamiętaj o tym, że Bóg Ojciec dał nam Syna Swego... I tylko Syna.


    http://m.neon24.pl/5d0312bdbb52447105f3675bbab195cb,0,0.png
  • @57KerenOr 00:25:45
    Śmieszny faceciku i pyszałku, co Ty wiesz o tym, co obserwują i myślą katolicy? Diabeł Ci kłamliwie donosi czy po prostu tupeciarsko łżesz, jak niejaki Gebbels?

    A Twoje zmyślenia na temat NPM to po prostu obraz Twojej chorej duszy, gdzie nie jesteś w stanie wyobrazić sobie, że Bóg nie kieruje się ludzką logiką, skażoną przez grzech, tylko własną Boską.

    Śmieszne jest, że z taką pewnością odmawiasz Matce Bożej bezgrzeszności. Z woli Boga Jezusa Chrystusa urodziła niepokalanie poczęta, czyli nieskażona grzechem pierworodnym.
  • @57KerenOr 00:25:45
    Poza tym obrzydliwe jest to, że na siłę próbujesz "analizować" i to błędnie istotę małżeństwa NMP i Św. Józefa.

    To jest po prostu skrajnie niesmaczne.

    EOT.
  • @Rebeliantka 11:01:29
    Dlaczego zamiast argumentów rzucasz wyzwiska i obelgi?
  • @Rebeliantka 11:04:36
    Jedynie wyjście by te jehowę i inne sekty nie zostawiały tu swoich odchodów, jest ich zwykle wyproszenie za pomocą Bana raz na zawsze.
    To powinien zrobić właściciel bloga.
    Innej metody na to kociarstwo nie ma, To takie 2w1 czyli dżuma i cholera
    To bezrefleksyjna zaraza panosząca się wszędzie.
    Wszędzie
    Pozdrowienia
  • @
    I WYSZŁO SZYDŁO Z WORKA!

    Z uwagi na to, że Rebeliantka zachowuje się po prostu niegrzecznie, napisałem oddzielny Artykuł, który zamieściłem pod adresem:

    http://57kerenor.neon24.pl/post/145476,pan-jezus-otwieral-zywot-marii-do-rebeliantki

    Mój art nosi tytuł: "PAN JEZUS OTWIERAŁ "ŻYWOT" MARII! – List Do Rebeliantki!".


    http://m.neon24.pl/5d0312bdbb52447105f3675bbab195cb,0,0.png
  • @Husky 14:40:28
    Zgadzam się.
  • @Rebeliantka 09:32:53 Marii nie ma w niebie i Maria nie jest królową w Królestwie Bożym ???
    Bóg Ojciec Syna Swego nam dał nie Marię, tylko Syna Pana i Boga Jezusa Chrystusa nikogo innego nie posłał do ludzi . Pan Jezus nikt inny i tylko On został posłany do ludzi przez Boga Ojca . Ludzie zapomnieli całkowicie o Ojcowskim darze , którym jest Zbawiciel Pan Jezus , zapomnieli całkowicie o Woli Boga Ojca !!!

    Maria , miała być nazywana szczęśliwą między niewiastami , a nie królową. Miała być nazwana szczęśliwą między niewiastami , a nie pośredniczką i pocieszycielką.

    Nigdzie w Piśmie Świętym nie jest napisane ,aby ludzie wierzący modlili się do Marii . Nie wolno się jej kłaniać , nie wolno się do niej modlić , nie wolno nazywać jej królową, pośredniczką i pocieszycielką , jest to bałwochwalstwo.
  • @jassy27
    TAK!


    http://m.neon24.pl/5d0312bdbb52447105f3675bbab195cb,0,0.png

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej