Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
458 postów 1672 komentarze

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

„Katolicka Rosja”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

BŁĘDY ROSJI WCZORAJ I DZIŚ !

„Katolicka Rosja”

 

Książę Iwan Siergiejewicz Gagarin, wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, pracował nad kwestią unii Cerkwi z Kościołem Rzymskim; konkretny projekt przedstawił w pracy „Czy Rosja może stać się katolicka?” (1856); uważał, że warunkiem zjednoczenia jest uniezależnienie się cerkwi od władzy świeckiej, natomiast różnice dogmatyczne mogą być rozwiązane na wspólnym soborze..

Źródło;//myslkonserwatywna.pl/ksiaze-iwan-gagarin/

 

Ponure czasy oddawajmy w ręce Maryi Niepokalanej! Obecnie dużo narzekamy, ale także za czasów św. Maksymiliana nie było łatwo chrześcijanom w wielu miejscach świata, a szczególnie w Rosji „„Czasy są ponure. Bezbożnicy w Rosji, ateizm, prześladowania w Meksyku, Niemczech, Hiszpanii itd. - Zakon nasz potrzebuje więc łaski większej niż zwyczajnej do dobrego wypełnienia swojego zadania.” Na te wszystkie kłopoty św Maksymilian widział jedno wyjście, oddanie się Maryi Niepokalanej, na początek potrzebna była do nawrócenia świata JEGO WŁASNA świętość „ Zatem trzeba, aby się zbliżył jak nigdy dotąd do Niepokalanej, Pośredniczki wszystkich łask.”

Źródło;//www.fronda.pl/a/swiety-maksymilian-maria-kolbe-a-rosja,40600.html

 

 

KATOLICYZM W ROSJI

 

Pierwsze wspólnoty katolickie w Rosji – choć niesformalizowane i bez własnych świątyń – pojawiły się w Moskwie po roku 1654, a więc kilkadziesiąt lat po utworzeniu Patriarchatu Moskiewskiego. 

Powstały one w wyniku przymusowych przesiedleń rzemieślników z miast Wielkiego Księstwa Litewskiego w czasie ich kilkuletniej okupacji podczas potopu szwedzkiego. Ponadto w latach osiemdziesiątych XVII wieku w Moskwie rozpoczęła działalność misja jezuicka, która wydawała książki po rosyjsku oraz uruchomiła szkołę dla Rosjan i cudzoziemców. Później katolików wypędzono. Na ich obecność na ziemi ruskiej i rosyjskiej trzeba było czekać do rządów Piotra I (1682-1725), który z powrotem ściągnął do kraju jezuitów, franciszkanów i inne zakony. 

Kolejnym impulsem rozwoju katolicyzmu w Rosji były rozbiory Rzeczpospolitej, które pociągnęły za sobą zarówno fale zesłańców, jak i dziesiątki tysięcy polskich i litewskich emigrantów zarobkowych. Osiedlali się oni głównie w żywiołowo rozwijającym się wówczas Petersburgu. W tym samym czasie w stolicy imperialnej Rosji oprócz Polaków zamieszkało niemało Litwinów, Łotyszy z Łatgalii, Włochów i Francuzów. Natomiast katoliccy chłopi bawarscy i hescy byli wówczas masowo osiedlani na Dolnym Powołżu

Struktura kościelna z ziem Rzeczpospolitej odebranych jej w wyniku pierwszego rozbioru została rozszerzona na cały obszar imperium rosyjskiego. Nie zapominajmy, że protektorką katolicyzmu w Rosji była m.in. Katarzyna Wielka, która nie pozwoliła na kasatę jezuitów na ziemiach cesarstwa. Na mocy dekretu Katarzyny II z 14 grudnia 1772 roku powstała diecezja mohylewska dla katolików w całym cesarstwie (oprócz zagarniętych ziem polskich). Jej pierwszym biskupem został Stanisław Siestrzeńcewicz-Bohusz (1731-1826). 

Pasterze archidiecezji mohylewskiej rezydowali w Sankt- -Petersburgu. Kościół ten był niemal całkowicie polski i jako taki był postrzegany przez Rosjan. Językiem wykładowym w Akademii Duchownej w Petersburgu i seminariach był polski. Życie katolickie biegło obok życia prawosławnego, związki między nimi były znikome. 

W pierwszych latach obecnego stulecia na ziemiach Cesarstwa funkcjonowała sieć szkół katolickichnajczęściej z polskim językiem wykładowym, co było nie do pomyślenia na ziemiach Rzeczypospolitej pod zaborem rosyjskim. Uniwersytet Petersburski stanowił największe na świecie skupisko studiującej polskiej młodzieży i polskiej inteligencji. Działająca w tym mieście Akademia Duchowna była zaś jedyną polską uczelnią teologiczną. Z tej racji Sankt-Petersburg stanowił główne centrum polskiego katolicyzmu w Rosji. 

W chwili wybuchu I wojny światowej Kościół łaciński w Rosji składał się z 12 diecezji, z których 5 znajdowało się na terenie właściwej Rosji, a pozostałe na należących do niej ziemiach polskich i litewskich. Diecezje rosyjskie wchodziły w skład metropolii mohylewskiej i na tym terenie żyło ok. 1,2 mln wiernych w 331 parafiach, obsługiwanych przez ponad 400 księży

Źródło;//idziemy.pl/kosciol/katolicyzm-w-rosji/1/

 

Niestety, rozpowszechniony jest bardzo stereotyp o rzekomym nawróceniu Rosji (na chrześcijaństwo prawosławne). Pomijając już aspekt prawowitości tego wyznania, bardzo rzadko bierze się pod uwagę fakt, że tradycyjne prawosławie w samej Rosji od dawna nie istnieje. Zostało zniszczone przez władze bolszewickie, a cerkiew ugodowców zmuszono do ścisłej współpracy z bezpieką. Prawdziwe intencje władz pokazuje stosunek do tradycyjnego prawosławia, które w ciągu stulecia przechowywano w Rosyjskim Kościele Prawosławnym za Granicą.

Źródło;//www.bibula.com/?p=96798

 

 Odnośnie do tego wydaje się ważne przytoczenie zdania z listu, jaki siostra Łucja napisała do Ojca Świętego 12 maja 1982 r.: »Trzecia część tajemnicy odnosi się do słów Naszej Pani: Jeżeli nie, [jeżeli Rosja się nie nawróci ] rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy będą męczeni, a Ojciec Święty będzie miał wiele do cierpienia, różne narody zginą«”.

Źródło;https://www.gosc.pl/doc/3749759.Rosja-sie-nawroci

 

 

Rosja będzie katolicka

 

„Rosja będzie katolicka” oto inskrypcja na grobie ojca Grigorija Augustyna Marii Szuwałowa, pogrzebanego na cmentarzu Montparnasse w Paryżu. Rosyjski barnabita poświęcił swe życie tej właśnie sprawie.

Hrabia Szuwałow urodził się w Petersburgu 25 października 1804 roku w starej i szlachetnej rodzinie. Jeden z jego wujków, generał armii, odpowiadał za „towarzyszenie” pokonanemu Napoleonowi na Elbie. Inny z jego przodków założył Uniwersytet Moskiewski. Studiował w jezuickim kolegium w Petersburgu od 1808 do 1817 roku, do czasu aż zgromadzenie zostało wygnane z Rosji. Kontynuował następnie studia, najpierw w Szwajcarii, potem w Pizie, gdzie opanował język włoski. Wpływ na niego wywarł wpływowy materializm i nihilizm liberalnych kół, z jakimi był wówczas związany.

 

Nominowany przez cara Aleksandra I oficer Gwardii Huzarskiejw wieku lat 20, w 1824 roku poślubił Zofię Sałtykową, kobietę głęboko religijną, prawosławną, ale „katolicką w sercu i duszy”. Ta zmarła w Wenecji w 1841 roku. Razem mieli dwójkę dzieci: Piotra i Helenę.

 

Śmierć Zofii zachęciła Szuwałowa do studiowania zagadnień religijnych. Pewnego dnia przechodził obok egzemplarza „Wyznań” świętego Augustyna. Książka okazała się dlań jak objawienie. „Czytałbym ją non stop, kopiował całe strony i długie fragmenty. Jego filozofia napełniła mnie dobrymi pragnieniami i miłością. Jakie pokłady zadowolenia znalazłem w tym wielkim człowieku; sentymenty i myśli uśpione do tej pory w mojej duszy i obudzone przez tę lekturę”, wspominał.

 

Od nawrócenia do święceń

Po przenosinach do Paryża hrabia Szuwałow uczęszczał na spotkania grupy rosyjskich arystokratów nawróconych na katolicyzm, za sprawą hrabiego Josepha de Maistre’a. Ten ostatni w latach 1802 do 1817 pełnił funkcję ambasadora króla Sardynii w Petersburgu.

 

Wśród tych arystokratów znaleźli się także Zofia Swieczina (1782-1857), książę Iwan Gagarin (1814-1882) i książę Teodor Golicyn (1805-1848). Ten ostatni zdając sobie sprawę z głębokiego kryzysu duchowego swojego przyjaciela, pomógł mu ponownie odnaleźć prawdę, sugerując lekturę i medytację nad książką „Du Pape” („O Papieżu”) Josepha de Maistre’a. Przez studiowanie pracy hrabiego Szuwałow zrozumiał, że pierwotnym znamieniem Kościoła jest jedność i że ta wymaga istnienia najwyższego autorytetu. Tym zaś nie może okazać się nikt inny, jak biskup Rzymu.

 

Panie, powiedziałeś, Mój Kościół, a nie Moje Kościoły. Ponadto Kościół musi zachowywać prawdę: ale ta jest tylko jedna; więc Kościół może być tylko jeden. Gdy zdałem sobie sprawę, że może być tylko jeden prawdziwy Kościół, zrozumiałem, że ten Kościół musi być powszechny, a więc katolicki”, pisał.

 

Szuwałow co wieczór udawał się do katedry Notre Dame, by słuchać kazań Franciszka Ksawerego de Rawignana (1795-1858), uczonego jezuity, który został jego przewodnikiem duchowym. 6 stycznia 1843 roku w święto Epifanii, Szuwałow porzucił prawosławie i złożył wyznanie katolickiej wiary w kaplicy w Oiseaux. Szukał jednak głębszego zaangażowania w sprawę katolicką. Dzięki włoskiemu liberałowi Emilio Dandolo, spotkanemu przypadkiem w pociągu, został przedstawiony ojcu Aleksandrowi Piantoniemu, rektorowiKolegium Barnabitów w Mediolanie.Ten w 1856 roku przyjął go do nowicjatu barnabitów w Monza. Szuwałow przybrał imię Augustyn Maria.

 

W zakonie założonym przez świętego Antoniego Marię Zaccarię (1502-1539), odnalazł on atmosferę głębokiej duchowości. Napisał do ojca Rawignana „tu jest jak w niebie. Moi ojcowie wszyscy są święci, a nowicjusze to prawdziwi aniołowie”. Wśród jego nowych konfratrów znalazł się Cesare Tondrini de Quarenghi (1839 – 1907). Bardziej, niż ktokolwiek przejął on w przyszłości jego duchowe dziedzictwo.

19 września 1857 Augustyn Szuwałow został wyświęcony w Mediolanie przez prałata Angelo Ramazzottiego, przyszłego patriarchę Wenecji.

 

W dniu święceń, podczas podniesienia, Szuwałow wzniósł swe prośby do Boga: mój Boże uczyń mnie godnym dania mojego ciała i krwi w jedności z Twoimi dla wysławiania Błogosławionej Niepokalanej Dziewicy w nawróceniu Rosji”.

To stanowiło marzenie jego życia, powierzone Niepokalanej i proklamowane jako dogmat przez Piusa IX 8 grudnia 1858 roku.

 

Życie ofiarowane za nawrócenie Rosji

Podczas audiencji u papieża, ojciec Szuwałow powiedział mu, że chciałby poświęcić swoje życie sprawie powrotu schizmatyków do Kościoła rzymskiego. Podczas pamiętnego spotkania „Pius IX mówił do mnie o Rosji z wiarą, nadzieją i przekonaniem opartym na słowach Jezusa oraz płonącym miłosierdziem poruszającym go podczas myślenia o pozostawionych dzieciach: biednych, potrzebujących sierotach. Te słowa sprawiły, że zagorzało mi serce”.

 

Ojciec Szuwałow zadeklarował chęć poświęcenia życia na rzecz nawrócenia Rosji. A zatem, powiedział papież, powtarzaj to zapewnienie trzy razy dziennie naprzeciwko krzyża, możesz być pewny, że twoje pragnienie zostanie zrealizowane”.

 

Przestrzenią jego apostolatu i umartwienia okazał się Paryż. Tam czynił, co mógł, niestrudzenie zdobywając kolejne dusze i dając życie „Stowarzyszeniu Modlitw na Rzecz Triumfu Niepokalanej Dziewicy w nawróceniu Wschodnich Schizmatyków, zwłaszcza Rosjan do wiary katolickiej” (powszechnie zwanemu „dziełem ojca Szuwałowa”). Pius IX zaaprobował je swoim brewe w 1862 roku, a ojciec Cezary Tondini stał się jego niezłomnym propagatorem.

 

Ojciec Szuwałow umarł 2 kwietnia 1859 roku. Przed śmiercią zdołał ukończyć swoją autobiografię („Moje nawrócenie i moje powołanie”, Paryż 1859). Książka była tłumaczona i wydawana w innych językach jeszcze w XIX wieku. Współcześnie została zaprezentowana w nowym włoskim wydaniu przez ojców Henryka M. Sironiego i Franciszka M. Ghilardottiego(„Moje nawrócenie i moje powołanie”, Bolonia 2004 ).

 

Ojciec Ghilardotti uczynił ponadto co w jego mocy, by sprowadzić szczątki ojca Szuwałowa do Włoch. Obecnie spoczywają one w kościele San Paolo Maggiore w Bolonii, zbudowanym w 1611 roku przez ojców barnabitów. Ojciec Szuwałow oczekuje na zmartwychwstanie ciała u stóp ołtarza zwieńczonego kopią „Najświętszej Trójcy” Andrzeja Rublowa, największego rosyjskiego twórcy ikon.

 

W swojej autobiografii rosyjski barnabita pisze, że „gdy zagraża herezja, gdy wiara słabnie, gdy zwyczaje ulegają zepsuciu, a narody zasypiają na skraju przepaści, Bóg który urządził wszystko według miary, liczby i wagi, otwiera skarbiec Swych łask, by je na nowo obudzić; On porusza serce nieznanego świętego w jakiejś opuszczonej wiosce, świętego, którego modlitwa wstrzymuje Jego Ramię gotowe do wymierzenia kary; On teraz tworzy chwalebne światło na firmamencie wszechświata: Mojżesza, Grzegorza VII, Bernarda; On inspiruje myśl o pielgrzymce czy innej pobożnej praktyce, niewykluczone, że nowej pod względem formy, lecz zawsze starożytnej w swej istocie; praktyce jednocześnie chwytającej za serce i zdrowej. Takie były początki kultu Najświętszego Serca Jezusowego, zrodzonego wśród tysięcznych sporów i sprzeczności w małym klasztorze w Paray-le-Monial”.

 

Takie również, jak możemy dodać, sąpoczątki nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi. Matka Boża nakazała je szerzyć sto lat temu w małej portugalskiej wiosce.W Fatimie ogłosiła zatem realizację wielkiego ideału ojca Szuwałowa: nawrócenia Rosji na wiarę katolicką. Nadzwyczajne wydarzenie, należące do przyszłości, pozwoli tajemniczym słowom Pisma rozbrzmiewać po świecie:Surge qui dormis, surge a mortuis et iluminabit te Christus(„Dlatego się mówi:Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus”) (Ef 5, 14).

 

Książę Gagarin i pierwsze soboty

Rosja będzie katolicka”. Marzenie wielu nawróconych Rosjan XIX stulecia, takich jak ojciec Szuwałow, to równocześnie tytuł książki wzbudzającej swego czasu sensację (tytuł w oryginale: „La Russie sera-t-elle catholique?”, Paryż 1856), autorstwa ojca Iwana Gagarina.

 

Iwan Siergiejewicz Gagarin urodził się w Moskwie 20 czerwca 1814 roku, w znakomitym książęcym rodzie potomków księcia Kijowa. Pełnił służbę jako oficer Poselstwa Rosyjskiego w Monachium, a następnie w Paryskiej Ambasadzie, gdzie stał się członkiem francuskiej inteligencji, uczęszczającym na spotkania „salonów” Zofii Swiecziny. Pod wpływem zarówno jej, jak i autorów takich jak Piotr Jakowlewicz Czaadajew(1794-1856) dojrzewała jego konwersja na katolicyzm.

7 kwietnia 1842 porzucił on prawosławie i przyjął wiarę katolicką pod opieką ojca Franciszka Ksawerego de Rawignana (1795-1858). Ten wcześniej przyjął nawrócenie hrabiego Szuwałowa. Ivan Gagarin w wieku lat 28 wyrzekł się nie tylko wspaniałej kariery politycznej i dyplomatycznej, ale także nadziei na powrót do własnego kraju.

 

W carskiej Rosji konwersja na katolicyzm stanowiła de facto przestępstwo porównywalne do dezercji lub zamordowania rodziców. Wyrzeczenie się prawosławia na rzecz innej religii, choćby chrześcijańskiej, karano konfiskatą dóbr materialnych, praw obywatelskich, tytułów szlacheckich i zamknięciem w klasztorze lub wygnaniem na Syberię.

 

Rok później Iwan, a teraz Jan Ksawery Gagarin, poprosił o przyjęcie do Towarzystwa Jezusowego i trafił do nowicjatu w Saint Acheul. Tym samym rozpoczął długi okres studiów, zakończony święceniami kapłańskimi i złożeniem ślubów w zakonie świętego Ignacego Loyoli. W ojcu Gagarinie zjednoczyły się płonący żar, wybitna inteligencja i arystokratyczne wychowanie. Rozpoczęło się nowe życie.

 

Podczas Wojny Krymskiej współpracował on ze słynnym matematykiem Augustinem Cauchy(1789-1857). Wspólnie założyli stowarzyszenie Ecole d’Orient. Przed końcem 1856 roku założył kwartalnik „Studia teologiczne, filozoficzne i historyczne” („Etudes de theologie, de philosophie et d’histoire”) później znany i ceniony pod nazwą „Etudes”. Jednak w 1862 roku publikacja została przejęta przez francuskich jezuitów i przeszła radykalną transformację. Podczas otwarcia Soboru Watykańskiego I redakcja „Etudes”, w przeciwieństwie do swojej włoskiej „siostry” „La Civilta Cattolica”, zajęła pro-liberalne stanowisko, utrzymane w kolejnym stuleciu.

 

Rosyjski rząd pragnący wykorzenić katolicyzm z zachodnich prowincji Carstwa ogłosił księcia Gagarina wrogiem i nakazał pozbycie się go. Został on oskarżony o pisanie obraźliwych anonimowych listów do poety Aleksandra Puszkina (1799-1837). Te jakoby doprowadziły do pojedynku i śmierci poety. Jak wykazała niedawno polska historyk Wiktoria Śliwowska była to kampania oszczerstw zorganizowana przez Trzecią Sekcję Kancelarii Jego Wysokości. Sprawę opisała na łamach książki („Sprawa Gagarina”, Rzym 2014, s. 31-72).

 

Praca ojca GagarinaCzy Rosja będzie katolicka?” pojawiła się w 1856 roku. Duchowny odniósł się w niej do uroczystej bulli Allatae sunt wydanej przez Benedykta XIV 26 czerwca 1755 roku. Stolica Apostolska zamanifestowała w niej „dobrą wolę wobec wschodnich katolików zgadzając się na praktykowanie przez nich starożytnych rytów niekłócących się z katolicką religią ani z moralnością. Kościół nie wymaga od schizmatyków, by wyrzekali się swoich rytów po powrocie do jedności z Kościołem, a jedynie wyrzeczenia się i wstrętu wobec herezji. Jego wielkie pragnienie obejmuje zachowanie, a nie destrukcję różnych ludów – chodzi w skrócie o to, by wszyscy zostali katolikami, a nie łacinnikami”.

 

W celu zaprowadzenia ludów słowiańskich do jedności - komentuje ojciec Gagarin - potrzebujemy szanować wszystkie wschodnie ryty, prosić o wyrzeczenie się błędów sprzecznych z wiarą katolicką, ale przede wszystkim zwalczać polityczno-religijne koncepcje prawosławia. Dla rosyjskiego jezuity, schizma prawosławna to przede wszystkim rezultat bizantynizmu. Ten wyrażał odmienne od zachodniego podejście do relacji Kościoła i państwa. Dla Bizancjum nie istnieje rozróżnienie między dwoma władzami. Kościół został podporządkowany cesarzowi, uznawanemu za jego głowę, jako delegata Boga w sferach kościelnej i świeckiej. Rosyjscy autokraci i bizantyjscy cesarze widzą w Kościele i religii środki do użycia w celu zapewnienia i zwiększenia władzy politycznej.

 

Ów pożałowania godny system zbudowany został na trzech filarach:religii prawosławnej, autokracji i zasadzie narodowościowej. To pod ich sztandarem idee Hegla i niemieckich filozofów spenetrowały Rosję.To, co zostało ukryte pod pompatycznymi słowami prawosławia, autokracji i narodowościnie stanowi niczego innego, niż orientalnej formy XIX wiecznej idei rewolucyjnej”. Gagarin dostrzegał okrucieństwo, z jakim idee rewolucyjne miały zostać zaaplikowane w jego kraju. W jego oczach, strony Proudhona i Mazziniego jawiły się jako dobroduszne i odważne w porównaniu z przemocą rosyjskich agitatorów. To kontrast mogący posłużyć zmierzeniu różnicy rozumienia zasady rewolucyjnej w Europie i tego, jak zostanie ona wdrażana w Rosji.

 

Kościół kontra Rewolucja

Na kartach książki ojciec Gagarin trafnie ocenia „im kto głębiej wniknie w tej kwestie, tym bardziej zostanie doprowadzony do konkluzji, że jedyną prawdziwą walką jest ta między katolicyzmem i Rewolucją.W 1848 roku, gdy rewolucyjny wulkan terroryzował świat zeswoim wyciem i wprawił społeczeństwo w przerażenie, wykorzeniając jego fundamenty, partia oddana obronie porządku społecznego i walce z Rewolucją nie omieszkała napisać na swojej fladze Religia, Własność, Rodzina i nie zawahała się przed wysłaniem armii, by przywrócić tron Wikariuszowi Chrystusa, wygnanemu przez Rewolucję.

 

Ten miał pełną rację; istnieją jedynie dwie zasady walczące ze sobą: zasada rewolucyjna, z istoty swej antykatolicka i zasada katolika, z istoty anty-rewolucyjna. Pomimo, że wydaje się inaczej, istnieją tylko dwie partie i dwie flagi. Po jednej stronie Kościół katolicki wznosi sztandar Krzyża, prowadzący do prawdziwego postępu, prawdziwej cywilizacji, prawdziwej wolności; z drugiej zaś strony wznosi się sztandar rewolucyjny, a wokół niego gromadzi się koalicja wszystkich wrogów Kościoła.

 

Teraz zapytajmy, co czyni Rosja? Z jednej strony zwalcza Rewolucję, z drugiej zwalcza Kościół katolicki. Zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie dostrzec można tę samą sprzeczność.Nie zawaham się powiedzieć, że tym, co daje Jej honor i siłę to niezachwiany sprzeciw wobec zasady rewolucyjnej. Natomiast winne jej słabości jest zwalczanie katolicyzmu.Jeśli chce Ona stać się spójna, jeśli naprawdę pragnie zwalczać Rewolucję, musi podjąć jedyny trafny wybór: stanąć pod sztandarem katolickim i pojednać ze Stolicą Apostolską”. („La Russie sera-t-elle catholique?”, Paryż 1856, s. 63-65).

 

Rosja odrzuciła ten apel i Rewolucja Bolszewicka, po eksterminacji Romanowów rozszerzyła swe błędy po świecie. Aborcjonistyczna i homoseksualna mentalność, prowadząca obecnie Zachód ku śmierci posiada korzenie w filozofii marksowsko-heglowskiej i została ustanowiona w Rosji w 1917 roku. Pokonanie rewolucyjnych błędów nie może zostać doprowadzone do końca ani w Rosji ani gdziekolwiek indziej na świecie pod innym, niż katolicki sztandarem.

 

Idee ojca Gagarina wywarły wrażenie na niemieckim baronie Auguście von Haxthausenie(1792-1866). Dzięki wsparciu biskupów diecezji Munster i Paderborn ustanowił on Ligę Modlitwy nazwaną Petrusverein: Unia świętego Piotra na rzecz nawrócenia Rosji. Podobne stowarzyszenie, pod wpływem barnabitów ojców Szuwałowa i Tondiniegopowołano do życia we Włoszech i Francji. Ich członkom polecano modlitwę na rzecz nawrócenia Rosji we wszystkie pierwsze soboty miesiąca. 30 kwietnia 1872 roku Pius IX w swoim brewe udzielił odpustu zupełnego wszystkim, którzy wyspowiadają się i przyjmą Komunię podczas Mszy świętej w pierwszą sobotę miesiąca w intencji powrotu greko-rosyjskiego Kościoła do jedności katolickiej.

 

Praktyka ta niewątpliwie okazała się bliska Sercu Matki Bożej, skoro w 1917 roku w Fatimie zaleciła Ona praktykę wynagradzającą pięciu pierwszych sobót miesiąca jako narzędzie ustanowienia Jej Królestwa w Rosji i na całym świecie.

 

 Źródło: Roberto de Mattei, Corrispondenza Romana  31.05-07.06 2017 / wersja angielska: rorate-caeli.blogspot.com (tłumaczenie na angielski: Francesca Romana).

Przekład z wersji angielskiej na polski i śródtytuły: Marcin Jendrzejcza

Źródło;https://www.pch24.pl/rosja-bedzie-katolicka,52499,i.html

 

Benedykt XVI w 2010 r. w Fatimie mówił, że łudziłby się ten, kto myślałby, że objawienie fatimskie wyczerpało swój profetyczny potencjał. Na najgłębszym poziomie jest ono wezwaniem do modlitwy, pokuty i nawrócenia i jako takie będzie zawsze aktualne.

Lecz w Fatimie pojawiło się też ostrzeżenie przed „błędami Rosji”, które będą się szerzyły na cały świat. Zazwyczaj utożsamiano je z komunizmem i wydawało się, że po upadku ZSRS i komunizmu w Europie przestało ono być aktualne. Lecz „błędy” te można rozumieć szerzej: np. ZSRS był pierwszym krajem, który zalegalizował aborcję i choć upadł, „błąd” ów trwa i coraz więcej krajów aborcję legalizuje.

W pierwszych latach istnienia Sowietów propagowano tam rewolucję seksualną. To nie wynalazek amerykański z lat 60., lecz koncept sowiecki, którego ciągłość ideową da się prześledzić aż do dziś. To kolejny „błąd”, który przeżył sowiecką Rosję. Podobnie marksizm kulturowy,przenoszący pojęcia ze sfery polityki do kultury, który święci dziś triumfy, zwłaszcza w środowiskach akademickich i opiniotwórczych. Jeśli zatem „błędy Rosji” wciąż szerzą się po świecie, to tym bardziej przesłanie z Fatimy przed nimi ostrzegające jest aktualne.

Źródło;//niezalezna.pl/98725-bledy-rosji

Fatima i „błędy Rosji” Grzegorz Górny cz. 1

https://www.youtube.com/watch?v=t8I6Bm88UXU

https://www.youtube.com/watch?v=t8I6Bm88UXU&list=PLR1Plt0bEDYgWMUUf6irlvZVFXWueqC-i

Fatima i „błędy Rosji” Grzegorz Górny cz. 2

https://www.youtube.com/watch?v=OdXiKQCGK-k

https://www.youtube.com/watch?v=OdXiKQCGK-k&index=4&list=PLR1Plt0bEDYgWMUUf6irlvZVFXWueqC-i

Fatima i „błędy Rosji” Grzegorz Górny cz. 3

https://www.youtube.com/watch?v=ZRFJoQ9Nttk

https://www.youtube.com/watch?v=ZRFJoQ9Nttk&list=PLR1Plt0bEDYgWMUUf6irlvZVFXWueqC-i&index=3

Fatima i „błędy Rosji” Grzegorz Górny cz. 4

https://www.youtube.com/watch?v=M9F6mawXRbU&index=2&list=PLR1Plt0bEDYgWMUUf6irlvZVFXWueqC-i

 

Proszę przedstawić naszym czytelnikom obraz dzisiejszej Rosji. Czym jest ten kraj w sensie politycznym, kulturalnym, religijnym i, ewentualnie, gospodarczym?

 

Jeśli ma Pan na uwadze wizerunek dzisiejszej Rosji, widzianej moimi oczyma, jest on zdecydowanie negatywny. Rosja Putina to agresywne państwo, którego priorytetem nie jest duchowy i społeczny rozwój narodu, lecz maniakalne dążenie do uzyskania autorytetu na arenie międzynarodowej – kosztem podboju, szantażu i różnego rodzaju gróźb pod adresem Zachodu. To biedny kraj trzeciego świata, niezdolny i nie wykazujący chęci do zabezpieczenia własnym obywatelom godnych warunków życia, i to pomimo władania olbrzymimi zasobami naturalnymi. W sensie duchowym, Rosja jest krajem ateistycznym, gdzie prawdziwa religijność jest zastąpiona formalnym obrządkiem oraz zabobonami rozmaitej formy i pochodzenia. Taką sytuację konserwuje posowiecka „łże-Cerkiew” –  Rosyjski Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego, który dzisiaj jest nie więcej niż udanym projektem biznesowym, wyrosłym z wydziału do spraw religii KGB ZSRS. Aby zmienić taki stan rzeczy, konieczne są zmiany systemowe o charakterze politycznym. Przede wszystkim, niezbędne jest uformowanie społeczeństwa obywatelskiego – społeczności aktywnych oraz odpowiedzialnych za los własnej Ojczyzny obywateli, wolnych od kłamstwa i stuletniej propagandy sowieckiej oraz świadomych konieczności oczyszczenia Rosji z trądu bolszewizmu.

(…)

Rozmawiał Zbigniew Konarski zAleksandrem Orszulewiczem, prezesem Bałtyckiej Awangardy Rosyjskiego Oporu (BARS)

Źródło;//www.bibula.com/?p=96798

 

KATOLICYZM ROSYJSKI 


Wśród Rosjan katolikami w XIX stuleciu byli jedynie nieliczni intelektualiści – i to prawie zawsze pochodzenia arystokratycznego. Najbardziej znani to książę Sergiusz Wołkoński, który na emigracji w Rzymie został nawet kardynałem, Michał Łunin, adiutant Wielkiego Księcia Konstantego powiązany z polskim ruchem powstańczym, książę Iwan Gagarin, który został jezuitą we Francji, kilku przedstawicieli moskiewskiej książęcej rodziny Golicynówi petersburskiej hrabiowskiej rodziny Szuwałowów. Te nawrócenia na katolicyzm były przejawem fascynacji Europą Zachodnią, jaka ogarniała wówczas Rosję. 

Na przełomie wieków XIX i XX z inicjatywy moskiewskich intelektualistów Włodzimierza Abrikosowa i Sergiusza Sołowiowa, bratanka największego rosyjskiego filozofa Włodzimierza Sołowiowa, powstała pierwsza w dziejach kraju rosyjska parafia katolicka. Była ona obrządku wschodniego, posługiwała się identyczną liturgią jak Rosyjski Kościół Prawosławny. Podlegała jednak bezpośrednio Rzymowi. Stanowiła w pewnym sensie łącznik między rosyjską elitą chrześcijańską a katolicyzmem na Zachodzie

Do 1908 roku, kiedy to Mikołaj II wydał „ukaz tolerancyjny”, parafia ta funkcjonowała niejako poza prawem. Przepisy bowiem aż do czasów wydania ukazu surowo zabraniały przechodzenia z prawosławiana inne wyznania, traktując to jako przestępstwo

Wybuch rewolucji lutowej 1917 roku, która obaliła carat, Kościół katolicki przyjął z entuzjazmem, gdyż program Rządu Tymczasowego przewidywał dla niego tak długo oczekiwaną wolność. W dniach 29-31 maja 1917 roku w Piotrogradzie (nowa nazwa Petersburga) obradował I Rosyjski Sobór Katolickipod przewodnictwem metropolity Andrzeja Szeptyckiego.Wypracowano na nim „Postanowienia” złożone z 68 punktów, które jasno określały kanoniczną specyfikę Rosyjskiego Kościoła Greckokatolickiego i zapowiedziano utworzenie egzarchatu podlegającego Szeptyckiemu, który swym przedstawicielem mianował o. Leonida Fiodorowa z tytułem protoprezbitera. W tym też czasie został także powołany pierwszy i – jak się wkrótce miało okazać – ostatni metropolita katolickiw Rosji abp Edward von Ropp. Kościół miał wówczas 6 diecezji w tym kraju, w 1921 roku powstał wikariat apostolski dla Syberii, a dwa lata później diecezja władywostocka. 


PRZEŚLADOWANIA I PRZETRWANIE 


Ten burzliwy okres rozkwitu życia katolickiego przerwała rewolucja bolszewicka z 7 listopada 1917 roku. Kościół katolicki jako mniejszościowy, a przy tym powszechny, mający swego zwierzchnika poza granicami ZSRR – a więc w istocie niezależny od władzy państwowej – traktowany był jako wróg numer jeden. 

Gwałtowny atak nastąpił w marcu 1923 roku. Aresztowano arcybiskupa mohylewskiego Jana Cieplaka wraz z biskupami pomocniczymi i 15 księżmi. Arcybiskupa obwiniono o „działalność kontrrewolucyjną” oraz niedozwolone związki z Watykanem i Polską. Skazany został na karę śmierci, ale wyroku nie wykonano ze względu na międzynarodową opinię publiczną. Wymieniono go na komunistę polskiego pochodzenia – Karola Radka. Po deportowaniu do Polski abp. Cieplaka i towarzyszących mu księży Kościół katolicki w Rosji pozostał bez hierarchii, odizolowany od Rzymu i całego świata zewnętrznego. Jego parafie funkcjonowały jednak aż do połowy lat trzydziestych.

 

W 1936 roku wszystkie mniejszości narodowe oskarżono o kultywowanie „nacjonalizmu burżuazyjnego”. Sytuacja mniejszości polskiej, nieposiadającej własnej republiki, stała się tragiczna. Od jej członków znajdujących się na szczytach władzy wymagano „dialektycznego odcięcia się”.Polakami zaś byli wówczas dwaj główni oprawcy bolszewiccy: szef GUŁ-agu Henryk Jagoda, aptekarz z Łodzi, i prokurator generalny ZSRR – Andrzej Wyszyński. Podległe im organa zaraz po oficjalnym ogłoszeniu tezy o „burżuazyjnym nacjonalizmie” wykryły gigantyczny spisek wśród radzieckich Polaków. Według „oskarżenia” mniejszość polska znajdowała się w rękach Polskiej Organizacji Wojskowej. 

Tak więc polska grupa etniczna – jako pierwsza mniejszość narodowa w ZSRR – została całkowicie rozgromiona. Razem z gehenną Polaków nastąpił pogrom Kościoła katolickiego

O rozmiarach prześladowań katolików przez władze sowieckie mogą świadczyć różne dane, ale ograniczmy się tylko do jednego wskaźnika: otóż na ogromnym obszarze Europejskiej Części Rosji(w istocie była to połowa naszego kontynentu) czynne były tylko dwie świątynie katolickie – w Moskwie i Leningradzie.Oba te kościoły były w XIX w. wybudowane przez Francuzów i, stanowiąc część ambasady Francji, nie podlegały jurysdykcji arcybiskupów mohylewskich. Nie zamknął ich nawet Chruszczow. Względy propagandowe, wzmocnione jeszcze akcją kokietowania gen. de Gaulle`a, przeważyły nad fobiami antykatolickimi kolejnych ekip przywódców ZSRR. 

Od końca lat pięćdziesiątych następowało pewne odrodzenie życia religijnego osób mających polskie pochodzenie, także w szerokich warstwach ludowych. Ks. Władysław Bukowiński, ks. Antoni Hej i wielu innych przez całe swe życie dawało świadectwo wartości tych środowisk katolickich w Rosji. Tak więc w wielu ośrodkach miejskich tego ogromnego kraju powstały półkonspiracyjne wspólnoty katolickie


POMOC POLSKICH KATOLIKÓW 


Wielu duchownym udawało się wyjeżdżać na Wschód i prowadzić tam swoją posługę. Warto przypomnieć w tym kontekście dwa nazwiska: Aleksandra Hauke-Ligowskiego i Tadeusza Pikusa. Pierwszy z nich – dominikanin – wielokrotnie przemierzał cały ZSRR od połowy lat siedemdziesiątych. Drugi kapłan – obecny biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej – na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych regularnie udawał się za wschodnią granicę formalnie do posługi wśród pracujących tam robotników polskich. Ale w rzeczywistości zakres jego działań wykraczał poza te obowiązki i obejmował także kontakty z miejscowymi katolikami, pozbawionymi na co dzień posługi duszpasterskiej. 

Równocześnie od połowy lat 70. ubiegłego wieku, także w sposób nieoficjalny, zawiązywane były kontakty pomiędzy kręgami inteligencji katolickiej w Polsce a moskiewskimi środowiskami inteligencji prawosławnej.Chodzi tu przede wszystkim o krąg intelektualistów skupiony wokół kapłana prawosławnego o. Aleksandra Mienia. Duchowny ten słynął ze swego nieformalnego duszpasterstwa kręgów moskiewskiej i leningradzkiej inteligencji, do której zaliczali się intelektualiści czy artyści najwyższej klasy. Setki z nich przeżyło autentyczne nawrócenie pod wpływem charyzmatu tego kapłana. 

Dzięki pomocy o. Mienia na ziemi rosyjskiej zaczęły działać dwa ruchy apostolskie o korzeniach katolickich. Pierwszym były „Szkoły Kontemplacji Jeunesse-Lumiere” założone przez o. Daniela Ange`a, a drugim wspólnoty z niepełnosprawnymi „Wiara i Światło”, założone przez Jeana Vaniera. Organizatorem pierwszych rekolekcji Vaniera w Moskwie dla prawosławnych w kwietniu 1989 roku był Marcin Przeciszewski z Warszawy. 

Niestety działalność samego o. Mienia została brutalnie przerwana wskutek zamordowania go przez „nieznanych sprawców” we wrześniu 1990 roku, kiedy udawał się, by odprawić liturgię w Nowej Dierewni pod Moskwą, gdzie pełnił posługę duszpasterską. 


RELIGIA W CZASACH „PIERIESTROJKI” 


Gdy pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia w warunkach ogłoszonej przez ówczesnego sekretarza generalnego KC KPZR Michaiła Gorbaczowa tzw. „pieriestrojki” rozpoczęła się powolna demokratyzacja życia publicznego i zaczęła wracać wolność religijna, również przed Kościołem katolickim pojawiły się możliwości odrodzenia i wznowienia normalnej działalności duszpasterskiej. Na odtworzenie oficjalnych struktur Kościoła trzeba jednak było jeszcze poczekać do uchwalenia w październiku 1990 roku nowych przepisów zwanych „ustawą o wolności sumienia”. 

Zgoda na unormowanie sytuacji Kościoła katolickiego na Litwie, odbudowanie hierarchii na Białorusi i Ukrainie umożliwiły przyjęcie Michaiła Gorbaczowa przez Jana Pawła II. Gdy w niecały rok po niej uchwalono ustawę wprowadzającą praktyczną wolność religijną w ZSRR, nic nie stało już na drodze oficjalnego powrotu struktur Kościoła katolickiego do Rosji. Wiosną 1991 roku erygowano w Moskwie Administraturę Apostolską dla katolików obrządku łacińskiego w Europejskiej Części Rosji. Na jej czele stanął abp Tadeusz Kondrusiewicz. Analogiczne administratury powstały na Syberii


PODRÓŻE PRYMASA POLSKI 


Na fali „pieriestrojki” bodaj jako pierwszy z naszych hierarchów wschodnią granicę zaczął przekraczać, i to kilkakrotnie, nieżyjący już biskup pomocniczy diecezji włocławskiej Roman Andrzejewski(1935-2003). W latach 1987–89 odbył on, jak sam później wyznał, sześć podróży do ówczesnego Kraju Rad. 

W tym samym czasie doszło do pierwszego oficjalnego wyjazdu polskiego hierarchy do ZSRR: kard. Józefa Glempa, ówczesnego prymasa Polski. Jako członek delegacji Stolicy Apostolskiej wziął on wówczas udział w obchodach tysiąclecia chrztu Rusi Kijowskiej w dniach 7-15 czerwca 1988 roku w Moskwie, Zagorsku i Kijowie. Uczestników uroczystości przyjął na Kremlu Gorbaczow. 

 

Później podróże ówczesnego prymasa na Wschód stały się częstsze. W 1992 roku odwiedził liczne skupiska Polaków w Kazachstanie, odprawiał dla nich Msze Święte, udzielał sakramentów i poświęcił kamień węgielny pod kościół w Oziornoje. W lipcu 1999 roku kard. Glemp udał się na Syberię. W Irkucku poświęcił miejsce pod powstającą tam katedrę i krzyż ustawiony na placu budowy. Ponadto obecny kardynał-senior co najmniej dwukrotnie odwiedzał Katyń (4 czerwca 1995 roku i 28 lipca 2000 roku), gdzie najpierw poświęcił miejsce pod przyszły polski cmentarz wojskowy, a następnie sam cmentarz. 


OSKARŻENIA O PROZELITYZM 


Trzeba jednak pamiętać, że niemal od początku odrodzenia religijnego w ówczesnym ZSRR, a później w Rosji, gdy Kościół katolicki zaczął odtwarzać swe struktury, towarzyszyła temu jawna niechęć ze strony Patriarchatu Moskiewskiego.Zarzucał on łacinnikom m.in., że wspierają działalność odrodzonego po dziesięcioleciach niebytu Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego,który – odbierając należące niegdyś do niego świątynie i inne budynki – zagraża ponoć prawosławnym na tym obszarze, oraz że katolicy uprawiają prozelityzm na „kanonicznych” obszarach prawosławnych, czyli w Rosji i sąsiednich krajach. 

Zarzuty te nasiliły się jeszcze po podniesieniu 11 lutego 2002 roku przez Jana Pawła II dotychczasowych administratur apostolskich w europejskiej i azjatyckiej części Rosji do rangi diecezji. Wywołało to niemal histeryczną reakcję Patriarchatu, który na kilka lat de facto zerwał wszelkie stosunki z Watykanem i Kościołem powszechnym. W ramach represji za utworzenie przez papieża diecezji bp Jerzy Mazur, polski werbista będący ordynariuszem diecezji św. Józefa w Irkucku, został usunięty stamtąd 19 kwietnia 2002 roku i wysłany przymusowo z powrotem do Polski. 


WZNOWIENIE KONTAKTÓW 


W dniach 12-13 grudnia 1999 roku został zaproszony do Rosji metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński,późniejszy następca kard. Glempa na stolicy prymasowskiej. Reprezentując Episkopat Polski na konsekracji katolickiej katedry Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Moskwie, abp Muszyński spotkał się jednocześnie m.in. z metropolitą Cyrylem. 

Na zaproszenie abp. Muszyńskiego przybył we wrześniu 2005 roku na VI Zjazd Gnieźnieński metropolita Hilarion (Ałfiejew), wówczas będący prawosławnym biskupem Wiednia i Austrii, a od marca 2009 roku przewodniczącym Wydziału Zewnętrznych Stosunków Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego. W Gnieźnie zaapelował o powołanie wspólnego „katolicko-prawosławnego” sojuszu przeciwko niebezpieczeństwom „walczącego ateizmu, relatywizmu i islamu”.Wspólnie możemy pomóc Europie w rozwiązywaniu wielu problemów” – przekonywał. 

W styczniu 2008 roku abp Muszyński został zaproszony do Rosji przez władze miejskie Siergijew Posadu. Znalazł się w stolicy Rosji i w tymże klasztorze, gdzie m.in. uczestniczył w spotkaniach ekumenicznych. Miasteczko Siergijew Posad – duchowa stolica rosyjskiego prawosławia – utrzymuje bliskie kontakty z Gnieznem. We wrześniu 2009 roku przebywała w Polsce delegacja mnichów z tego klasztoru, odwiedzając m.in. Warszawę, Gniezno, Częstochowę i Płock. W klasztorze na Jasnej Górze otrzymali oni kopię ikony maryjnej, którą następnie zawieźli ze sobą do klasztoru, gdzie mają ją umieścić w kaplicy budowanej dla uczczenia polskich męczenników. Pustelnia św. Niła jest jednym z największych i najważniejszych klasztorów Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. 


WSPÓLNE PRZESŁANIE 

Zostały nawiązane bilateralne kontakty Konferencji Episkopatu Polski z Patriarchatem Moskiewskim. Pierwsze spotkanie miało miejsce 26 lutego 2010 roku w Warszawie. Wówczas, jak głosił oficjalny komunikat: „Postanowiono rozpocząć prace nad projektem wspólnego dokumentu na temat wkładu naszych Kościołów w dzieło pojednania między narodami Rosji i Polski. Omówiono tematy przyszłego dialogu i zaproponowano powołanie dwustronnej komisji złożonej z przedstawicieli obu Kościołów. Za pożyteczne uznano zaproszenie do dialogu także przedstawicieli Kościoła Prawosławnego w Polsce i Kościoła Katolickiego w Rosji”. Na czele komisji katolickiej stanął abp Henryk Muszyński, a prawosławnej metropolita Hilarion, zwierzchnik Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu. W skład komisji katolickiej wszedł także bp Stanisław Budzik, ówczesny sekretarz generalny KEP oraz bp Tadeusz Pikus, odpowiadający za komisję ekumeniczną Episkopatu. 

Następne spotkanie odbyło się 4 czerwca 2010 roku. Uzgodniono wówczas główne tematy przyszłego, wspólnego dokumentu. Były to: dialog i pojednanie między oboma Kościołami i narodami, stanowisko na temat wspólnej historii oraz potrzeba świadectwa na przyszłość. Rozmowy pokazały jednak różnice w postrzeganiu wspólnej historii przez każdą ze stron. 

Podczas trzeciego spotkania 1 czerwca 2011 roku zatwierdzono teologiczną część przyszłego dokumentu o pojednaniu, nie uzgodniono zapisów jego części historycznej. Na pytanie, czy obie strony chcą przeprosić za błędy i winy swoich narodów, podobnie jak to ujęto w polsko- niemieckim dokumencie z 1965 roku, abp Muszyński odpowiedział: „Bez wzajemnego przeproszenia dokument nie miałby sensu”. Natomiast metropolita Hilarion zaznaczył dyplomatycznie, że „są wydarzenia, o których musimy wspomnieć, i takie, które być może powinniśmy pominąć milczeniem”. Wyjaśnił przy tym, że o ile ten światowy dialog ekumeniczny, trwający już ponad 30 lat, skupiony jest na zagadnieniach teologicznych, to rozmowy z Kościołem katolickim w Polsce dotyczą przede wszystkim praktycznego wymiaru ekumenizmu, czyli odpowiedzi na pytanie, co oba Kościoły mogą wspólnie zrobić, stojąc wobec wyzwań, jakie stwarza współczesny świat

Czwarte spotkanie przedstawicieli obu stron odbyło się 15 marca 2012 roku. Jak poinformował abp Budzik, dokonano wówczas niemal ostatecznej redakcji orędzia. I wreszcie ostatnie jak dotychczas spotkanie odbyło się 12 czerwca br. Uzgodniono na nim ostateczne poprawki dokumentu oraz ustalono szczegóły organizacyjne związane z uroczystością jego podpisania w trakcie sierpniowej wizyty patriarchy Cyryla w Polsce. 


NIE ZWIEŃCZENIE, LECZ POCZĄTEK DIALOGU! 


Wspólne przesłanie Kościoła katolickiego w Polsce i Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, które ma być podpisane 17 sierpnia na Zamku Królewskim w Warszawie, składa się z trzech części. Pierwsza jest wezwaniem do dialogu i pojednania, druga spojrzeniem na historię, ale w perspektywie przyszłości, trzecia to sformułowanie wspólnych zadań w dziedzinie świadectwa chrześcijańskiego wobec współczesnego świata

Punktem wyjścia jest wspólna wiara, przeświadczenie, że jako Kościoły zostaliśmy już pojednani w Jezusie Chrystusie, który zlecił nam posługę jednania w świecie. A więc spełniamy w tym zakresie misję samego Boga, która została wyznaczona Kościołom. Dlatego też wzywamy do nowych wysiłków, które mają zbliżyć nasze Kościoły i narody, oraz uczynić nas bardziej wiarygodnymi świadkami Ewangelii wobec współczesnego świata” – wyjaśnił w rozmowie z KAI abp Henryk Muszyński. 

Dokument zawiera wszystko, co było możliwe do uzyskania na obecnym etapie stosunków polsko-rosyjskich. Padają w nim słowa: Apelujemy do naszych wiernych, aby prosili Boga o wybaczenie krzywd, niesprawiedliwości i wszelkiego zła wyrządzonego sobie nawzajem. Jesteśmy przekonani, że jest to pierwszy krok procesu pojednania i wybaczenia, który nie jest łatwy ani prosty i trwać będzie zapewne przez lata” – dodał. 

Mówiąc o części historycznej dokumentu, abp Muszyński przyznał, że „nasi rosyjscy partnerzy nie zwykli stawiać na jednej płaszczyźnie totalitaryzmu niemieckiego oraz totalitaryzmu bezbożnego komunizmu. Ponad dwuletnie rozmowy na temat dokumentu pokazały, że w sprawach dotyczących historii bardzo trudno na obecnym etapie jest dojść z Rosjanami do wspólnego stanowiska. Dlatego część historyczna dokumentu jest bardzo ogólnikowa. Widać, że w płaszczyźnie tematyki historycznej niezbędna jest najpierw olbrzymia, na dodatek wspólna praca historyków z obu krajów”. 

Źródło;//idziemy.pl/kosciol/katolicyzm-w-rosji/1/

 


 

Gdzie, według Pana, upatrywać należy „zbawienia Rosji”? [pojęcie to w języku przeciwników reżimu komunistycznego z okresu wojny domowej oznacza wybawienie od kary bolszewizmu oraz powrót do korzeni chrześcijańskich – red.].

 

Dzisiaj nie możemy już mówić o „zbawieniu Rosji”, której – co tu mówić – już dawno nie ma, lecz o odrodzeniu narodowej, ucywilizowanej Rosji na ruinach pozostałych po bolszewizmie. Tę ruinę widać nie tylko w pejzażu miast rosyjskich, lecz przede wszystkim w duszach zwykłych ludzi. Potrzeba twórczej idei narodowej, która pomoże nam wyjść z głupiego oraz nieszczęsnego położenia, w którym się znaleźliśmy dzięki kremlowskim populistom.

(…)

W trakcie II Soboru Watykańskiego pewna część biskupów wystąpiła z żądaniem publicznego potępienia komunizmu oraz jego zbrodni, co, jak wiadomo, nie doszło do skutku. Przyczyną było z jednej strony stanowisko biskupów o poglądach liberalnych, z drugiej – naciski ZSRS wywierane poprzez agenturę KGB, obecną na Soborze w osobach biskupów „siostrzanego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego”. Jak Pan uważa, na ile ważna była klarowna i konkretna ocena komunizmu przez Kościół Katolicki w tamtym okresie?

I w tamtym czasie, i jeszcze wcześniej, i nawet teraz: taka klarowna ocena ze strony Kościoła Rzymskiego sprzyjałaby otrzeźwieniu Europy z czadu iluzji odnośnie Rosji. Ponadto, potępienie komunizmu oraz odpowiednie przesłanie duchowieństwa Kościoła Katolickiego niewątpliwie pomogłyby przedstawicielom rosyjskiej białej emigracji oraz nam, bojownikom rosyjskiego oporu wewnątrz Rosji, wznieść naszą walkę na inny jakościowo poziom. Jednogłośna opinia miliarda wierzących katolików jest poważną siłą polityczną.

Jak Pan ocenia niedawne spotkanie „Patriarchy Moskiewskiego” oraz papieża Franciszka na Kubie?

To wydarzenie należy rozpatrywać tylko z punktu widzenia koniunktury, tj. potrzeb Kremla we wznowieniu dialogu z Zachodem. Sankcje nałożone na Federację Rosyjską odniosły swój efekt. Dlatego czekiści wykorzystali „dźwignię cerkiewną” w celu wpłynięcia na opinię publiczną oraz na stanowisko tamtejszych polityków.

Co chciałby Pan powiedzieć naszym czytelnikom?

Życzę Polakom, żeby pozostali prawdziwymi chrześcijanami, niezależnie od tego, co się ma wydarzyć. By pokładali zaufanie tylko w Bogu i Jego Opatrzności, zarówno w dniach smutku, jak i radości. To jest najważniejsze. To jest podstawą duchowej, a także społecznej i politycznej pomyślności każdego kraju prawdziwie chrześcijańskiego, oświeconego nauką Apostołów oraz zroszonego krwią licznych męczenników.

Rozmawiał Zbigniew Konarski zAleksandrem Orszulewiczem, prezes Bałtyckiej Awangardy Rosyjskiego Oporu (BARS)

Źródło;//www.bibula.com/?p=96798

 

 

„Błędy Rosji” cz. 1Aleksander Stralcov-Karwacki

https://www.youtube.com/watch?v=wEibP3djdyw

„Błędy Rosji” cz. 2Aleksander Stralcov-Karwacki

https://www.youtube.com/watch?v=CE2gfXuan3Y

„Błędy Rosji” cz. 3Aleksander Stralcov-Karwacki

https://www.youtube.com/watch?v=Mrb6461giqc&list=PLK0GVZsJlACXmTTNBUJXdPJ7R3FQiLymc&index=3

„Błędy Rosji” cz. 4Aleksander Stralcov-Karwacki

https://www.youtube.com/watch?v=GwHD0uMafG0&list=PLK0GVZsJlACXmTTNBUJXdPJ7R3FQiLymc&index=4

„Błędy Rosji” cz. 5Aleksander Stralcov-Karwacki

https://www.youtube.com/watch?v=gGTjgj9GlYg&index=5&list=PLK0GVZsJlACXmTTNBUJXdPJ7R3FQiLymc

„Błędy Rosji i sytuacja na Białorusi” cz. 3Aleksander Stralcov-Karwacki

https://www.youtube.com/watch?v=VzIhGofMSqE

 

Błędy Rosji wczoraj i dziś

 

Obchodząc setną rocznicę objawień fatimskich należy spojrzeć na ich aspekt profetyczny, a mianowicie na wątek dotyczący Rosji. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na moment, w którym została ona wspomniana oraz na faktyczne znaczenie słów wypowiedzianych w odniesieniu do tego kraju przez Matkę Bożą.

 

Rok 1917 jest kluczową datą w historii Rosji. W tym właśnie roku wybuchła rewolucja – z początku liberalna, potem bolszewicka. Na wiele dziesiątków lat wyznaczyły one przyszłość państwa, jego obywateli oraz, później – znaczącej części Europy i świata.

 

Dalszy rozwój wydarzeń zdecydowanie wyznaczył granice rozumienia Rosji, do której możemy zaliczyć te części imperium, które nie należą do cywilizacji łacińskiej. Na czym można oprzeć takie kryterium? Przede wszystkim, a może i wyłącznie – na pierwszej reakcji społeczeństw wobec programu i działania rewolucji bolszewickiej. Wywołała ona jednoznaczny, skuteczny sprzeciw tylko w kręgu narodów należących do cywilizacji łacińskiej.Pozwoliło to jednak na odparcie pierwszego natarcia bolszewików. Główna siła ich powtórnego nadejścia, w trakcie II wojny światowej, leżała już nie w demoralizującej propagandzie. Opierała się natomiast na militarnej przemocy, Doprowadziła w rezultacie do bezwarunkowego odrzucenia komunizmu przez społeczeństwa tych krajów. Możemy więc stwierdzić, iż takie pojęcie Rosji bezpośrednio dotyczy nie tylko jej samej, ale także muzułmańskich krajów Azji Środkowej oraz prawosławnych i rosyjskojęzycznych mieszkańców Białorusi i Ukrainy. Tworzyli oni dominującą społeczność – do dzisiaj w przypadku Białorusi i do niedawna także Ukrainy.

 

Gdzie jest Rosja?

 

Jeśli zatem definiujemy Rosję jako obszar, gdzie sięga język rosyjski, gdzie sięga prawosławie, mówimy oczywiście o rdzeniu kultury i tożsamości rosyjskiej. Musimy stwierdzić żywiołowy charakter tej kultury, która nie uznaje istniejących granic. Nie uznaje w zasadzie również odrębności innych podmiotów lub tworów państwowych. Ewentualnie uznaje ich podmiotowość, chociaż tylko częściowo, narzucając własny kontekst i przekaz, w sensie ideologicznym uzależniając te podmioty od siebie.

 

Tylko rozpoznając dany mechanizm społeczny możemy zrozumieć, dlaczego „błędy Rosji” miały możność rozpowszechnienia się po całym świecie, jak powiedziała Matka Boża w Fatimie. Energia oraz skuteczność działań Rosji rzeczywiście budziła i nadal budzi podziw w gronie zewnętrznych obserwatorów. Diabelska interpretacja idei sprawiedliwości społecznej okazała się płomieniem dla wielu społeczeństw na wschodzie i zachodzie. Zniszczeń, których dokonała w duszach ludzi, w kulturze zarówno duchowej jak i materialnej, nie da się odnowić nawet w ciągu kilku pokoleń. Oczywiście, najbardziej Rosja zniszczyła samą siebie.

 

Autorzy interpretacji objawień fatimskich, mówiąc o „błędach Rosji” zawężają często to pojęcie wyłącznie do ideologii komunistycznej oraz jej materialnych następstw. To jest, oczywiście słuszne w sensie zewnętrznych objawów tych błędów, natomiast ograniczenie czasowe, odpowiadające okresowi formalnych rządów partii komunistycznych w ZSRS oraz jego satelitach, wydają się być nietrafione.

 

Kluczową kwestią jest tu nawrócenie Rosji, o którym Matka Boża także mówiła, że ma się dokonać za sprawą poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Marii przez papieża, wspólnie z biskupami całego świata. Ośmielę się stwierdzić, że takie poświęcenie nadal nie miało miejsca, a w związku z tym nawrócenie Rosji do dnia dzisiejszego nie nastąpiło.Dlatego nie należy uważać, iż nastąpił kres zjawisk, które możemy nazwać „błędami Rosji”. Te błędy nadal są aktualne, nadal się szerzą, mimo iż przybrały inną formę, a czasem mają zmodyfikowaną treść.

 

Katalog błędów

 

Przejdźmy w takim razie do wyliczenia i charakterystyki tych błędów, na początku marszu rewolucyjnego i w aktualnym momencie:

 

- idea budowania „raju na ziemi – komunizmu”, co jest niewątpliwą herezją w oczach Kościoła, jednocześnie tworząca fałszywą perspektywę materialistyczną w odniesieniu do celu bytowania człowieka na Ziemi;

 

- usunięcie religii ze sfery publicznej oraz z życia jednostek;

 

- idea wychowania „nowego człowieka”, negująca obecność grzechu pierworodnego w naturze ludzkiej. Stworzyła ona zafałszowany obraz człowieka;

 

- ideologia gender oraz uderzenie w instytucję rodziny w postaci rozwodów, pomysłu „życia w komunie w obecności kobiet, we wspólnej własności mężczyzn”, tak zwanej aborcji wprowadzonej w 1917 roku, z przerwą 1936-1955, wyzwolenia i równouprawnienia kobiet” poprzez zaangażowanie ich do pracy w stopniu identycznym jak mężczyzn oraz depenalizacja homoseksualizmu;

 

- idea „sprawiedliwości społecznej” w postaci ekspropriacji, zniesienia własności prywatnejjako instytucji umożliwiającej realizację swobodnej woli osoby;

 

- szerokie wprowadzenie do katalogu metod politycznych pełnej eksterminacji przeciwników politycznych, oraz genocydu, patrz: operacja polska NKWD 1937-1941, obozy pracy i zagłady na „nieludzkiej ziemi”, „hołodomor” na Ukrainie, Kuropaty na Białorusi, Katyń etc.

 

Przytoczone wyżej wyliczenie „błędów Rosji” w zasadzie jest znane z historii i dobrze udokumentowane. Nie ma natomiast woli politycznej – zarówno w sercu dawnego imperium, jak i państwach byłego ZSRS oraz obozu socjalistycznego (może z wyjątkiem krajów bałtyckich tudzież obecnej Ukrainy) – by dokonać moralnego i prawnego potępienia tych błędów.

 

Czymże są aktualne „błędy Rosji”, o których możemy mówić dzisiaj? Czy nie jest to tylko pokłosie „błędów Rosji sowieckiej”? Oczywiście, „stare błędy” nadal są obecne w pewnych obszarach życia, nadal wywierają wpływ na świadomość mieszkańców Rosji i krajów ościennych, chociaż już nie w takim stopniu systemowo, jak niegdyś, dzięki działaniu zinstytucjonalizowanej partii komunistycznej. Dodać tu należy również, że te „stare błędy Rosji”, zaniesione do pewnych krajów, nadal wydają swe okropne owoce w Chinach, Korei Północnej, Chinach, Wietnamie, Kubie, Nikaragui, Wenezueli czy Białorusi.

 

Pewne „błędy Rosji” nie zostały upowszechnione w pierwszym momencie marszu rewolucji, ale zostały odłożone na przyszłość i były po cichu rozwijane przez aktywistów sowieckich na emigracji, zdobywając zwolenników. Po upadku komunizmu idee te znalazły wdzięczny grunt w samej Rosji. W ciągu zaś ostatniego ćwierćwiecza zyskały siłę oraz licznych promotorów.

 

Stare błędy w nowych szatach

 

Przede wszystkim warto tu wymienić ideę euroazjatycką. Powstała ona jako swego rodzaju synteza dwóch, od dawna obecnych w kulturze rosyjskiej orientacji: zapadnikow (zwolenników Zachodu) i poczwiennikow(zwolenników specyficznej drogi Rosji opartej o związek z poczwą – glebą, ziemią). Euroazjatyzm uformował się jako koncepcja geopolityczna wyjaśniająca ideę „osobliwej drogi Rosji” „poczwiennikow”.Zakładał on, iż cywilizacja rosyjska nie miała stanowić części europejskiej cywilizacji zachodniej. Nowopowstały ruch euroazjatycki kiełkował akurat na Zachodzie, w kręgach „białej emigracji”, wyparty z Rosji przez rodzimy bolszewizm.

 

Wśród prominentnych postaci założycieli nurtu euroazjatyckiego należy wymienić ks. Mikołaja Trubieckoja,geografa i ekonomistę Piotra Sawickiego, na etapie początkowym również kapłana prawosławnego, Georgija Florowskiego. Doszli oni do wniosku, iż bolszewicka rewolucja była konieczną reakcją na próbę westernizacji rosyjskiego społeczeństwa, rozpoczętą za czasów cara Piotra I. Byli przekonani, że reżim sowiecki jest zdolny do ewolucji, odrzuci maskę proletariackiego internacjonalizmu oraz wojującego ateizmu i przekształci się w nowy – nacjonalistyczny, prawosławny rząd, oparty na idei Eurazji.

 

Ruch euroazjatycki został rozbity przez bolszewików w ramach znanej operacji „Trust”. Ale sama idea nie umarła. Myślicielem-kontynuatorem projektów założycieli nurtu euroazjatyckiego został Lew Gumilow – rosyjski etnolog i archeolog połowy i końca XX wieku, który określał siebie jako „ostatniego euroazjatę”. Czyż dzisiaj nie doszło nareszcie do opisywanej przed wiekiem zmiany?

 

Dzisiaj euroazjatyzm zinstytucjonalizowany w Rosji reprezentuje Euroazjatycki Związek Młodzieży organizacja polityczna o zasięgu międzynarodowym, z siedzibą w Moskwie. Głównym ideologiem związku jest rosyjski działacz narodowy oraz zwolennik imperialnej Rosji, Aleksander Dugin. Charakterystycznymi cechami wczesnego i współczesnego euroazjatyzmu są: ideowy relatywizm, gnostycyzm, wyrażający się w stwierdzeniu, iż ideę należy „wyczuwać” oraz synkretyzm, dążący do stworzenia panteonu wierzeń i religii Eurazji. W tak zwanym katechizmie młodzieżówki ruchu euroazjatyckiego możemy przeczytać rzeczy dobitnie świadczące o nowych błędach Rosji, które może ona zanieść na cały świat:

 

Możesz wierzyć w co sobie życzysz. Istnieje absolutna prawda. Ale nie jedna. Każda tradycja i religia woła ku dalekim brzegom. I robi dobrze: w tym godność ducha. Niech każdy zrobi wybór sam – ktoś w oparciu o głos krwi, ktoś o własną wolę, ktoś o tradycję rodzinną, rodu, plemienia.

 

Jeśli nie wierzysz w nic, nieś to w sobie sam – nicość to też kategoria istotna. Ale trzeba być prawdziwym. Wierzysz – robisz prawidłowo. Zapytają w co, opowiesz. Nie zapytają, nie narzucaj. Wiara to nie fanatyzm, nie plakat reklamowy. Idź zgodnie z nią drogami serca oraz wykonuj jej przykazania – wewnętrzne i zewnętrzne. Ale nie przesadzaj z tym – zostaniesz nudnym neofitą.

 

Lepiej ćwicz rano swoje ciało w biegu oraz wykonuj zadania Związku. To formuje Ciebie w najważniejszym – jako jednostkę bojową. A prawdziwa wiara potrzebuje tylko bitnych żołnierzy, rycerzy ducha.

 

Naszym ideałem – siła. Mocny jesteś potrzebny swojemu Kościołowi, wspólnocie. Słaby nie jesteś potrzebny nikomu”.

 

Aleksander Stralcov-Karwacki

Źródło;https://www.pch24.pl/rosja-bedzie-katolicka,52499,i.html

W Rosji waży się kwestia prawna, czy Rewolucja 1917 zostanie potępiona, czy może uznana – tak jak to się dzieje w marksistowskiej UE – za “działania kontrowersyjne”. Przedstawiciel krymskiej Fundacji Pamięci Imperatora Mikołaja II chce, by rewolucja bolszewicka została oficjalnie uznana przez Dumę za zamach stanu, a jej twórcy za terrorystów.

 

Kto wykreował i sfinansował komunizm ?

//notvip.cba.pl/biblioteczkagoja/kto-wykreowac582-i-sfinansowac582-komunizm.pdf

 

Aleksiej Wasiliew mówi, że dzieła Lenina winny być zakazane, a także wpisane na listę materiałów ekstremistycznych. Wniosek już został złożony i zarejestrowany w parlamencie.

Lenin (Ferdynand Ossendowski)

https://www.youtube.com/watch?v=OzPauDLJPe8

Monarchiści dodają konieczność uchwalenia prawa, które by zabraniało obrażania pamięci legalnych władców Rosji i prawosławnych świętych i nakładało karę na tych, którzy jej urągają. Rok 1918 chcą monarchiści ustanowić Rokiem Władcy Mikołaja II.

17 VII 1918 roku na Uralu Zagłada Domu Romanowów w Jekatyremburgu

https://www.youtube.com/watch?v=gh3N7JpUn9U

AS/ legitimist.ru

Sowiecka historia, The Soviet Story (Kraj produkcji: Łotwa Reżyseria: Edvīns Šnore)

https://www.youtube.com/watch?v=6sK6lQcTOds

Ludobójstwo w ZSRR co szósty zabity był Polakiem

https://wrealu24.pl/co-szosty-zabity-wtedy-czlowiek-byl-polakiem-to-bylo-absolutne-ludobojstwo/

 

Lenin to terrorysta – popieramy. Z drugiej strony, warto zwrócić uwagę na szczegół  dotyczący legalnych władców Rosji – i nie wpaść w przedwczesny zachwyt. Czy za “obrażanie pamięci” nie zostałoby uznane mówienie prawdy przez Polaków o zaborze i “tiurmie”? Rosja już chroni prawnie pamięć o Armii Czerwonej, i czyni to bewzględnie.

Źródło;//www.bibula.com/?p=94403

 

Prześladowania Kościoła katolickiego w Rosji sowieckiej

 

 7 listopada 2017 r miała miejsce setna rocznica wybuchu rewolucji październikowej. Warto pamiętać o ogromnych ofiarach jakie poniósł Kościół rzymskokatolicki w ZSRR. Niemal wszyscy kapłani, zakonnicy i zakonnice oddali życie bądź spędzili długie lata w więzieniach, łagrach i na zesłaniu. Podobnie cały aktywniejszy laikat.

 

Rosja carska na pocz. XX wieku oraz rewolucja bolszewicka- rosyjski punkt widzenia

https://www.youtube.com/watch?v=tER6Lsnw-8A

dr Jan Ciechanowicz ,,Dwie rewolucje rosyjskie 1917 r. aspekty Psychologiczne''

https://www.youtube.com/watch?v=sdN5bKOGgDY

Rewolucja październikowa: dlaczego bolszewikom udało się zdobyć władzę?

https://www.youtube.com/watch?v=btPaD6sLSDk

 

 

Pod władzą Rządu Tymczasowego

Rząd Tymczasowy, utworzony w Rosji w lutym 1917 r. po obaleniu monarchii, traktował Kościół katolicki nawet bardziej przychylnie od władz carskich. Dowodem tego było m.in. przywrócenie katedry wileńskiej biskupowi Edwardowi Roppowi. Został on jej pozbawiony w jeszcze 1907 r., przez carat, któremu nie podobała się jego działalność parlamentarna w charakterze przewodniczącego Stronnictwa Konserwatywno-Katolickiego.

Nie mogąc jednak dotrzeć do Wilna, które aż do kwietnia 1918 r. znajdowało się pod niemiecką okupacją, bp Ropp przebywał w Piotrogrodzie. Tam zastała go papieska nominacja na arcybiskupa-metropolitę mohylowskiego, czyli faktycznego zwierzchnika Kościoła katolickiego w Rosji.Wówczas Kościół katolicki w imperium rosyjskim (bez Królestwa Polskiego) posiadał metropolię mohylewską (z siedzibą metropolity w Petersburgu), cztery podległe jej diecezje ( łucko-żytomierską, tyraspolską, wileńską i żmudzką) i dwie administratury apostolskie (kamieniecką i mińską). Miał ok. 5 mln wiernych, 1, 2 tys. parafii i 2, 2 tys. kapłanów.

Misją metropolity Roppa była przebudowa i reorganizacja Kościoła katolickiego w warunkach modernizującej się i demokratyzującej Rosji i jego nowy podział terytorialny. Myśląc o przyszłości Kościoła w Rosji, stawiał na parafie, których ustrój i sieć wraz z organizacją dekanalną udało mu się zreformować. Ogromny nacisk kładł na comiesięczne zebrania duchowieństwa. Otaczał opieką uchodźców i jeńców. Dążąc do aktywizacji katolickiego laikatu w Rosji dokonującej rewolucyjnych przemian, stał się inicjatorem rosyjskiej chadecji.

Po przewrocie bolszewickim

Już następnego dnia po przewrocie 8 listopada 1917 r., bolszewicy ogłosili „Dekret o ziemi”, którym znacjonalizowali (odebrali) także całą własność kościelną. Zarówno kultowe, jak i mieszkalne budynki kościelne mogły być jedynie użytkowane nie przez Kościół jako taki, tylko przez zarejestrowane przez władze bolszewickie „komitety parafialne” tzw. dziesiątki. Na mocy tego samego dekretu zamknięto prawie wszystkie klasztory.Bolszewicy wychodzili z marksistowskiej teorii o bazie materialnej i nadbudowie ideologicznej. Wydawało się im, ze jeśli zlikwidują się bazę materialną Kościoła, religia szybko zaniknie.

Kolejny dekret Rady Komisarzy Ludowych (rządu bolszewickiego) ogłoszony 23 stycznia 1918 r. „O rozdziale Kościoła od państwa i szkoły od Kościoła”, stanowił wypowiedzenie wojny religii. Nie uznawał on żadnej struktury kościelnej powyżej parafii. Kościół jako instytucja przestał de iure istnieć, odebrano mu osobowość prawną, a jego konta i rachunki bankowe wraz z przechowanymi na nich środkami, skonfiskowano w całości.W ciągu kilku miesięcyzostały zamknięte akademie teologiczne i seminaria duchowne. Zakazano również prowadzenia katechezy osób poniżej 18 roku życia.

Po ogłoszeniu tego dekretu metropolita Edward Ropp nie zwlekając przystąpił do ratowania Petersburskiej Akademii Duchownej. Traktat pokojowy w Brześciu, podpisany w marcu 1918 r., otworzył drogę do Polski. Dzięki temu udało się przenieść Akademię do Lublina. 1 października 1918 roku, nastąpiła inauguracja Akademii pod nowym szyldem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Ponieważ zarządem kościelnym miały zajmować się wyłącznie zarejestrowane przez władze komitety parafialne, metropolita Ropp aby odbudować jakiś rodzaj zwierzchniej władzy kościelnej i nie pozostawiać komitetów sam na sam z władzami,powołał Komitet Centralny parafii rzymskokatolickich.Działalność ta przynosiła efekty przez pewien czas, dopóki władze bolszewickie miały do rozwiązania sprawy „pilniejsze”, niż mniejszościowy Kościół katolicki. Należało do nich prowadzenie wojny domowej i rozprawa z patriarchą Tichonem i hierarchią Kościoła prawosławnego. Tak więc przez pierwsze półtora roku bolszewicy, nie licząc pojedynczych aresztów księży, pozostawili katolików we względnym spokoju.

Jednak wiosną 1919 r., władze sowieckie oskarżyły abp. Roppa o to, że organizując Komitet Centralny parafii rzymskokatolickich, przekroczył prawo. Został on aresztowany 19 kwietnia 1919 r. wraz z grupą księży. Po kilkutysięcznych manifestacjach katolików w Piotrogrodzie, domagających się zwolnienia metropolity, arcybiskup został przewieziony do Moskwy, aby go bardziej odizolować. Jednak w samej Moskwie, pod petycją o zwolnienie uwięzionych, w ciągu dwóch dni zebrano 30 tys. podpisów. U Lenina interweniowali watykański sekretarz stanu kardynał Pierro Gasparri i nuncjusz apostolski w Warszawie abp Achilles Ratti, późniejszy papież Pius XI oraz rząd polski.

W wyniku tych starań, władze bolszewickie zgodziły się na uznanie metropolity Edwarda Roppa za obywatela Città del Vaticano i jego deportację. Przyjechawszy do Polski, jako arcybiskup mohylowski wszedł w skład episkopatu, a w Lublinie powołał do życia Instytut Misyjny kształcący duchowieństwo dla potrzeb Kościoła na Wschodzie.

Proces moskiewski

Następcą deportowanego metropolity Roppa został biskup Jan Cieplak, syn górnika z Dąbrowy Górniczej. Podniesiony do godności arcybiskupiej, kierował Kościołem w ZSRR, formalnie jako wikariusz apostolski metropolii mohylowskiej. W tym okresie Rosja – używając obrazowego określenia Sergiusza Fudela, jednego z największych pisarzy rosyjskich XX w. – zaczęła „nabierać prędkości w swym zjeździe po równi pochyłej w ciemności”. Pod koniec 1921 r., kiedy wojna domowa została rozstrzygnięta i kiedy wydawać się mogło, że zacznie się okres wytchnienia, bolszewicy podjęli pierwszą próbę frontalnego uderzenia we wszystkie Kościoły. Rok 1922 przeszedł do historii jako rok gehenny Kościoła prawosławnego oraz całkowitego zniszczenia struktur Kościoła katolickiego.

Warto przypomnieć, że katolicyzm został bardzo osłabiony w tym czasie, wskutek pokojów zawartych przez Sowietów z trzema krajami bałtyckimi i Finlandią, aneksją Besarabii przez Rumunię i traktatem pokojowym podpisanym w marcu 1921 r., w Rydze. Rosja Radziecka utraciła tereny na których katolicy bądź dominowali (Litwa, którą zamieszkiwało ponad 2 mln katolików), bądź stanowili poważną mniejszość (Obwód Białostocki, Wileńszczyzna, Grodzieńszczyzna, Latgalia /południowo-wschodnia część Łotwy/, zachodnia część centralnej Ukrainy z Winnicą i Kamieńcem Podolskim).

Po tych zmianach terytorialnych, liczba katolików zmniejszyła się w Rosji sowieckiej 3-krotnie. Kościół katolicki w ZSRR posiadał już tylko ok. 1, 7 mln wiernych, 580 świątyń i 397 księży. Spośród nich 30 zostało deportowanych za granicę, a ok. 350 podległo różnym represjom – z czego 186 księży (ponad połowę) rozstrzelano albo zamordowano w inny sposób, a pozostałych uwięziono, poza dwoma duchownymi, którzy pracowali na rzecz zagranicznych placówek dyplomatycznych w Moskwie i Leningradzie.

Rząd bolszewicki wszczął w 1922 r. w warunkach sztucznie wywołanego głodu, szalejącego na Powołżu i innych najbardziej urodzajnych ziemiach Rosji, akcję konfiskaty wszystkich kosztowności cerkiewnych, łącznie ze sprzętem liturgicznym, za pomocą oddziałów specjalnych. Celem tej kampanii było wykorzystanie sytuacji dla zadania ostatecznego i decydującego ciosu Kościołom oskarżonym o brak z ich strony mimo – „siedzenia na skarbach” – działań dla ratowania głodujących.

Doszło wielu starć z parafianami broniącymi swoich świątyń. W odpowiedzi na to w grudniu 1922 r. władze Piotrogrodu zamknęły wszystkie świątynie w mieście. Następnego dnia zbrojne oddziały czekistów wdarły się do cerkwi i kościołów, dewastując wnętrza, profanując Najświętszy Sakrament. Mimo to, abp Jan Cieplak, za radą charyzmatycznego duszpasterza ks. prałata Konstantego Budkiewicza, proboszcza kościoła św. Katarzyny, nakazał duchowieństwu zbojkotowanie prawa o przymusowej konfiskacie naczyń liturgicznych. Nie zgodził się także na podpisywanie umów o dzierżawie świątyń przez parafię.

W odwecie za takie postępowanie, w marcu 1923 r. grupa 15 duchownych z Piotrogrodu z arcybiskupem Cieplakiemotrzymała wezwanie do stawienia się przed Trybunałem Rewolucyjnym w Moskwie. Choć mieli tam odpowiadać z wolnej stopy, to przed pierwszą rozprawą ich aresztowano. 21 marca 1923 r. rozpoczął się proces, w którym głównym oskarżonym był abp Jan Cieplak.

Proces odbywał się w atmosferze nagonki. Oskarżonych lżono i atakowano kiedy przewożeni byli na salę rozpraw. Prasa przedstawiała ich jako „podłych zdrajców”, zmawiających się z wrogami władzy ludowej. Po pięciu dniach zapadł wyrok. Abp Cieplak i ks. Budkiewicz skazani zostali na śmierć, za „podżeganie do buntu przez zabobony”. Pozostali otrzymali wysokie wyroki więzienia i łagrów.

Międzynarodowe protesty oraz interwencja papieża spowodowały, że wyrok na abp. Cieplaka bolszewicy złagodzili na 10 lat więzienia. Natomiast ks. Budkiewicza rozstrzelano w marcu 1923 r.W 1924 arcybiskup Cieplak został deportowany do Polski. Zmarł niespodziewanie w lutym 1926 r. w czasie pobytu w Stanach Zjednoczonych.

Pieniądze uzyskane z grabieży cerkwi nigdy nie dotarły do głodujących. Co więcej, rząd bolszewicki odrzucił ofertę papieża Piusa XI, który zaproponował sowietom wykupienie za podaną przez nich sumę, wszystkich kosztowności tak, aby mogły one nadal pozostać w używaniu cerkwi i kościołów. Nie przyniosło to skutku, gdyż większość kosztowności, po wyrwaniu z nich drogocennych kamieni, została przez władze bolszewickie przetopiona na sztaby złota, a niektóre „wyciekły” na bazary. Z dzwonnic świątyń zdejmowano dzwony a z ich kopuł zrywano pozłacaną blachę miedzianą.

Tragiczna próba odbudowy struktur kościelnych

Represje przeprowadzone w 1924 r. doprowadziły do tego, że na całym obszarze ZSRR nie działał ani jeden biskup katolicki, poza ukrywającym się na Syberii bp. Karolem Śliwowskim.

Wtedy papież Pius XI postanowić wysłać w tajnej misji do Rosji francuskiego jezuitę, o. Michela d’Herbigny, biegle znającego rosyjski i polski, rektora świeżo utworzonego Instytutu Wschodniego w Rzymie. O. Michel w przeddzień misji został tajnie wyświęcony na arcybiskupa, z prawem konsekrowania nowych biskupów. Celem jego misji miało być odtworzenie w konspiracji struktury hierarchicznej Kościoła w ZSRR.

Po przybyciu na tereny ZSRR zaczął od powierzenia francuskiemu asumpcjoniście o. Eugène Josephowi Neveu, duszpasterzowi francuskich specjalistów pracujących w Zagłębiu Juzowskim (dziś Donbas) na Ukrainie, wraz z sakrą arcybiskupią, funkcji administratora całego Kościoła w ZSRR.

Kolejnymi hierarchowie, którym konspiracyjnie udzielił on sakry biskupiej to: rosyjski Niemiec ks. Alexander Frison, rektor, zamkniętego przez bolszewików, seminarium w Saratowie, mianowany administratorem diecezji tyraspolskiej oraz Łotysz, ks. Boļeslavs Sloskāns, wikary w kościele św. Katarzyny w Petersburgu, mianowany administratorem apostolskim dla diecezji mohylewskiej i mińskiej.

Natomiast dla nowej diecezji obejmującej Leningrad wraz z całym obszarem północno-zachodniej Rosji (wydzielonej z dawnej metropolii mohylowskiej), abp d’Herbigny wyznaczył francuskiego dominikanina o. Jeana Amoudru i udzielił mu sakry biskupiej.

Pozostałym administratorom apostolskim: Polakowi, ks. Teofilowi Skalskiemu, proboszczowi kościoła św. Aleksandra w Kijowie, wyznaczonemu na administratora dla części diecezji Łucko-Żytomirskiejwraz z Kijowem oraz Rosjaninowi, kapłanowi obrządku wschodniego, ks. Stefanowi Demiurowowi, którego mianował administratorem apostolskim Kaukazu– nie zdążył już udzielić sakry biskupiej, zanim został wydalony z ZSRR.

Abp d’Herbigny nie zdawał sobie sprawy, że każdy jego krok śledzą tajni współpracownicy Łubianki. Po jego usunięciu z ZSRR, sowiecka bezpieka uważnie obserwowała jeszcze przez parę lat działalność konspiracyjnej hierarchii,aby potem aresztować wszystkich biskupów razem z całym duchowieństwem.Wszyscy księża przeszli gehennę bolszewickiego śledztwa i łagrów, po czym ci, którzy posiadali obce obywatelstwa: abp Eugène Joseph Neveu, bp Boļeslavs Sloskāns i ks. Teofil Skalski zostali deportowani z ZSRR.

Natomiast bp Alexander Frison wraz z ks. Stefanem Demiurowem zostali rozstrzelani w 1937 roku. Zamknięte zostały wszystkie kościoły. W 1939 r. pozostały otwarte tylko dwa, tzw. francuskie, z dwoma księżmi Francuzami, mającymi status dyplomatyczny, którzy mogli obejmować posługą duszpasterską wyłącznie personel ambasad i cudzoziemców czasowo przebywających w ZSRR. Katolickie życie religijne zeszło do katakumb. Prawie wszyscy księża zostali wyeliminowani — bardzo wielu z nich poniosło śmierć męczeńską.

Nowe tereny ze strukturami katolickimi

Po 1939 r. na trenach przyłączonych do ZSRR (na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow) w krajach bałtyckich oraz wchodzących przed wojną w skład Polski, Czechosłowacji i Rumunii istniała sieć katolickich parafii. Pozostawiono ją, jednak likwidując struktury ponadparafialne. Zgodzono się też na istnienie dwóch seminariów duchownych w Rydze i w Kownie.

Liczba katolików w ZSRR wzrosła także dzięki licznym deportacjom. Od lat trzydziestych XX w. do końca lat pięćdziesiątych deportowano w głąb Związku Radzieckiego setki tysięcy osób różnych narodowości, w tym znaczną liczbę Polaków i Niemców.

W wyniku tych przemieszczeń ludnościowych, powstały nowe, wielkie skupiska ludności katolickiej w Kazachstanie i na Syberii. Na terenie Kazachstanu pozwolono działać księżom stopniowo wypuszczanym z łagrów, również ukraińskim kapłanom grekokatolickim, którzy aby funkcjonować, musieli nauczyć się sprawowania Eucharystii w obrządku łacińskim.

Kolejna fala represji spadła na Kościół katolicki w okresie rządów Chruszczowa. Większość z parafii wówczas zamknięto.

Generalnie rzecz biorąc, Kościół rzymskokatolicki w ZSRR poniósł ogromne ofiary. Oddali życie, bądź spędzili długie lata w więzieniach, łagrach i na zesłaniu praktycznie wszyscy kapłani, zakonnicy i zakonnice, a także cały aktywniejszy laikat. Całkowicie zostały zniszczone struktury kościoła.Jednak wyliczenie ilości ofiar jest niezmiernie trudne i do dziś dnia nie uchwyciły ich statystyki prowadzone przez Kościół w ramach programu martyrologicznego we współpracy z Towarzystwem Memoriał.

Obecnie prowadzone są procesy beatyfikacyjne 16 kapłanów katolickich, którzy ponieśli męczeńską śmierć na terytorium Związku Sowieckiego.

Opracowanie całościowych danych, utrudniają dokonane parokrotnie zmiany terytorialne, ostatnia na ogromną skalę w latach 1944-46, połączone z „repatriacją” i późniejsze migracje ludności, zarówno przymusowe, jak i dobrowolne, które doprowadziły na przykład do tego, że przytłaczająca większość wiernych katedralnej parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Moskwie i wszystkich parafii katolickich w Obwodzie Kaliningradzkim, stanowią katolicy z Białorusi i Wileńszczyzny. Wspólną ich cechą jest słabo rozwinięta tożsamość narodowa, powodująca prędki proces utożsamienia się z otoczeniem rosyjskim, ale z zachowaniem i nierzadko bardzo świadomym kultywowaniem własnej odrębności religijnej.

Czytaj takżeMęczennicy katoliccy XX wieku w Rosji

Migracje te spowodowały, że mimo ogromnych strat w wyniku represji i ateizacji, liczba rzymskich katolików na obszarze Federacji Rosyjskiej, jest dziś ponad dwukrotnie większa, niż w roku 1914. Ich liczba sięga dziś 785 tysięcy, czyli 0,54% ogółu ludności

Rosyjski Kościół Katolicki obrządku bizantyjskiego

Wczesną wiosną 1917 r. do dwóch katolickich biskupów przebywających w Rosji, Edwarda Roppa i Jana Cieplaka, dołączył trzeci, należących do najwybitniejszych hierarchów XX w. Był nim Andrzej Szeptycki, grekokatolicki metropolita lwowski i halicki, zwolniony z internowania przez Rząd Tymczasowy. Wszyscy trzej biskupi blisko współpracowali ze sobą na płaszczyźnie politycznej i społecznej.

Kościół obrządku łacińskiego w Rosji, zgodnie z dotychczasową praktyką, miał pozostać Kościołem zrzeszających katolickie mniejszości narodowe. Natomiast Rosjan, przechodzących na katolicyzm, zgodnie z zaleceniami papieża Piusa X, miał objąć Kościół obrządku wschodniego, którego misję tworzenia papież powierzył metropolicie Andrzejowi Szeptyckiemu.

Metropolita Andrzej od dawna snuł przyszłościowe plany doprowadzenia do jedności Kościoła katolickiego z Kościołem prawosławnym na Ukrainie i w Rosji. Drogą ich urzeczywistnienia, co ujawnił dopiero w swoim testamencie, był postulat powrotu grekokatolików do jedności sakramentalnej i eklezjologicznej z Konstantynopolem, bez konieczności zerwania jedności z Rzymem.

W ten sposób nawiązywał do idei „unii powszechnej” swojego wielkiego poprzednika z XVII wieku, prawosławnego metropolity kijowskiego, św. Piotra Mohyły, który ten sam zamiar, pragnął zrealizować od strony prawosławnej, powracając do jedności z Rzymem, bez wychodzenia spod jurysdykcji Konstantynopola.

Metropolita Szeptycki budował więc zręby rosyjskiego Kościoła katolickiego obrządku wschodniego w warunkach ścisłej konspiracji. Opierał się przede wszystkim na uczniach rosyjskiego filozofa i pierwszego ekumenisty Włodzimierza Sołowiowa. Należeli do nich: ks. Aleksy Zercaninow, małżeństwo Włodzimierza i Katarzyny Abrikosowych i bratanek filozofa Sergiusz Sołowiow. Na lidera tego kręgu abp Szeptycki wyznaczył o. Leonida Fiodorowa.

Kościół ten wyszedł z katakumb w maju 1917 r., po obaleniu monarchii. Niebawem w Piotrogrodzie odbył się pierwszy Rosyjski Sobór Katolicki pod przewodnictwem metropolity Szeptyckiego.Sobór ten przyjął „Postanowienia” w formie 69 punktów, określające specyfikę kanoniczną Rosyjskiego Kościoła Katolickiego jako egzarchatu sui iuris, będącego tymczasowo w jurysdykcji metropolitów lwowskich i halickich. Sobór mianował egzarchą ks. Fiodorowa, z tytułem mitrofornego protoprezbitera (infułata). Oprócz niego w skład duchowieństwa egzarchatu weszło 9 kapłanów.

Początkowo wspólnoty katolików obrządku wschodniego działały jedynie w Piotrogrodzie i Moskwie. Liderem moskiewskiej wspólnoty był ks. Sołowiow, który po aresztowaniu ks. Leonida Fiodorowa w 1923 r., przejął jego obowiązki w charakterze zastępcy egzarchy.

W trakcie brutalnych represji, którym został poddany rosyjski Kościół obrządku słowiańskiego, przybywało nadal jego wspólnot, powstały one w Wołogdzie, Pietrozawodsku, Archangielsku i Jarosławiu. Jednak niebawem aresztowano wszystkich jego kapłanów, a brak możliwości wyświęcania nowych zatrzymał jego dalszy rozwój.

Dopiero po zajęciu Lwowa przez Armię Czerwoną w 1939 roku, metropolita Szeptycki obowiązki egzarchy dla Rosji powierzył swojemu bratu, bł. Klimentowi Szeptyckiemu, archimandrycie (opatowi) studyckiej Ławry Uniowskiej pod Lwowem. Został on zamęczony w 1951 r. w osławionym centralnym więzieniu we Włodzimierzu n/Klaźmą.

Pomimo, że Rosyjski Kościół Katolicki obrządku wschodniego został rozgromiony, to jego tradycja przetrwała dzięki tajnych siostrom dominikankom ze zgromadzenia założonego przez matkę Katarzynę Abrikosową. Po udaniu się jej męża Włodzimierza na emigrację przyjęła ona w 1922 r. śluby zakonne, a w 1938 r. poniosła męczeńską śmierć. Siostry dominikanki już po wojnie i wypuszczeniu ich z łagrów, znalazły schronienie na Litwie,w podwileńskiej Mejszagole. Wokół nich powstał trzeci zakon dominikański, zrzeszający również rosyjskich intelektualistów z Moskwy i Petersburga z prof. Juliuszem Schreideremna czele.

To oni przechowali idee rosyjskiego Kościoła katolickiego obrządku wschodniego, stając się jądrem laikatu Kościoła katolickiego w ostatnim okresie istnienia ZSRR. Niektórzy, młodzi tercjarze, jak oo. Aleksander Chmielnicki i Eugeniusz Heinrichs otrzymali święcenia kapłańskie. Natomiast Egzarchat obrządku wschodniego sui iuris, został wskrzeszony dopiero w 2004 r.,a jego ordynariuszem został mianowany biskup-jezuita Joseph Werth, rosyjski Niemiec i kapłan birytualista.

Na całym obszarze Rosji funkcjonuje dziś 18 niewielkich parafii obrządku wschodniego o charakterze wybitnie inteligenckim, w tym 4 w Moskwie i po jednej w Sankt-Petersburgu, Nowosybirsku, Tomsku, Czelabińsku i innych ośrodkach. Rozwój Kościoła wschodniego nie jest specjalnie wspierany, ze względu na bezwzględnie negatywny stosunek rosyjskiej hierarchii prawosławnej do wszelkich form uniatyzmu,który jeszcze uległ nasileniu w trakcie wojny z Ukrainą.

Źródło;https://ekai.pl/przesladowania-kosciola-katolickiego-w-rosji-sowieckiej/?print=1

 

 

 

Fatima to przede wszystkim wezwanie do osobistej pokuty i nawrócenia. To prawda, ale walka duchowa rozgrywa się nie tylko na scenie życia pojedynczych ludzi, ale także na arenie życia społecznego, politycznego, kulturowego, kościelnego. Trwa w całym świecie. Wiara uczy spojrzenia na historię jako na historię zbawienia, czyli miejsce zmagania się prawdy i miłości Bożej z siłami ciemności. Fatima przypomina, że Jezus wzywa nas nie tylko do walki o własne zbawienie, ale również do zaangażowania się w apokaliptyczne starcie ze Smokiem, który chce pożreć Niewiastę, czyli Kościół. Chodzi ostatecznie o zbawienie świata.

Najpierw jednak trzeba uznać, że „walka między Chrystusem a Antychrystem trwa w każdej epoce dziejów”, jak pisał sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki w eseju o Fatimie: „Maryja, występując w funkcji Prorokini czasów ostatecznych, naświetla aktualny etap walki. (…) Wyraźnie mówi o walce, staje na czele walczących, daje obietnicę ostatecznego zwycięstwa. (…) Celem walki nie jest zniszczenie przeciwnika, ale jego uratowanie przez nawrócenie”.

Kardynał Ratzinger w 2000 roku dokonał teologicznej interpretacji trzeciej części sekretu fatimskiego. Wskazał na apokaliptyczno-eschatologiczny wymiar przesłania Maryi: „Anioł z ognistym mieczem przedstawia groźbę sądu wiszącą nad światem”. „Wizja wskazuje potem na siłę, która przeciwstawia się mocy zniszczenia – jaśniejąca blaskiem postać Matki Bożej i pochodzące w jakiś sposób od tego blasku – wezwanie do pokuty. W ten sposób zostaje podkreślone znaczenie wolności człowieka”.

Siostra Łucja napisała do Ojca Świętego 12 maja 1982 r.: »Trzecia część tajemnicy odnosi się do słów Naszej Pani: Jeżeli Rosja się nie nawróci, to rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy będą męczeni, a Ojciec Święty będzie miał wiele do cierpienia, różne narody zginą«”.

Kiedy Maryja mówiła dzieciom o Rosji, żadne z nich nie mogło mieć pojęcia o tym kraju ani o tym, że w tym samym roku wybuchnie rewolucja, która doprowadzi do powstania bezbożnego, krwawego imperium. Raz jeszcze ks. Blachnicki: „Wszystko, co charakteryzuje to mocarstwo i ten system jest »anty« – stanowi radykalną antytezę tego, co przyniósł Chrystus i co charakteryzuje Jego królestwo. (…) Największy i najlepiej zorganizowany, konsekwentny w swoim działaniu system antyteistyczny! Państwo Antychrysta, mistyczne ciało szatana”. Przy czym, podkreślmy, nie chodzi tu o naród rosyjski. Rosjanie są pierwszymi ofiarami bezbożnego systemu.

Faktem jest, że komunizm jako system rozszerzył swoje błędne nauki. Nie ma dziś już na szczęście Związku Sowieckiego, ale komunizm państwowy nadal trzyma się dobrze na Kubie czy w Korei Północnej. Jako system myślenia rozprzestrzenia się wśród światowych elit w nowoczesnych przebraniach. Pomyślmy o popularności Che Guevary, komunistycznego zbrodniarza uchodzącego za bohatera. Istota tego zła pozostaje ta sama – bezbożność, kłamstwo, systematyczne wyrzucanie Boga z umysłów i serc ludzi oraz z przestrzeni publicznej w imię postępu, naprawy świata, emancypacji itd. A sama Rosja? Putinowski reżim wydaje się dziś bardziej niż kilkanaście lat temu zagrożeniem dla świata. Rosjanie nadal żyją w niewoli kłamstwa, które stało się po upadku Sowietów dziwną hybrydą ideologii komunistycznej, carskiego imperium i prawosławnej religii politycznej. Choć w Syrii trzeba pamiętać, że to właśnie Rosja stała się realnym obrońcą tamtejszych chrześcijan.

Źródło;//gosc.pl/doc/3749759.Rosja-sie-nawroci

 

Mentalność Rosjan

https://www.youtube.com/watch?v=5Xj1YzBs5CA&index=26&list=PLHJLaF4oddtNr8YoiDfgyx2aYkee7Pc4b

 

„Mentalność Rosjan bierze się z dwóch źródeł: bizantynizmu i mongolizmu. Rosji nie wolno traktować jako równoprawnego, wiarygodnego partnera, ponieważ jej rząd każdą umowę złamie i podepcze, jeśli dostrzeże w tym interes. Rosja nie kieruje się cywilizacyjnymi normami, ma je w głębokiej pogardzie. Władca Rosjan jest panem bogiem, jest życiem, miłością tego nieszczęśliwego narodu. Ustrój Rosji oparty jest na kłamstwie, oszustwie, korupcji. Kłamstwo tryumfuje we wszystkich czynnościach życia, indywidualnych i społecznych; brak uczciwości, zła wola, oszukaństwo w przeróżnej postaci: słowem, zanik poczucia moralnego. Kłamstwo jako stała taktyka – i machina państwa działa”.

 Cytat z książki 'Listy z Rosji' Astolphe-Louis-Léonor, Marquis de Custine

 

"Kabalistyczne źródła rewolucji październikowej" - Dr Stanisław Krajski

https://www.youtube.com/watch?v=X1ScKlon6h0

Dlaczego Rosja ruszyła na podbój świata ? - dr Ewa Kurek

https://www.youtube.com/watch?v=4L17HaTfMGw 

KOMENTARZE

  • @
    Szuwalow to Szuwałow tamto
    A kto to w końcu jest ten Szuwałow?
    Zapodaj link, dobry człowieku do źródła!
  • @fretka 06:35:40
    A czego oczekujesz? wśród wyżej wymienionych ani jednego ruskiego ruskiego.Sami emigranci,masoni albo katolicy czyli pełna egzotyka.
    Poza tym musisz wiedzieć że przejscie na katolicyzm w XIX w otwierało przed obywatelem Imperium Rosyjskiego możliwości niedostępne w żaden inny sposób.
    Chciał dajmy na to jeden bogaty chłop zamieszkać z innym niebogatym za to młodym i ślicznym, to co mógł zrobić.W ramach prawosławnej obyczajowości nic.A w ramach katolickiej ten bogaty mógł adoptować tego ślicznego.Nawet wtedy kiedy "cherubinek" był pełnoletnim porucznikiem husarii jak nie przymierzając Żorż Dantes. ( Геккерн и Дантес https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%93%D0%B5%D0%BA%D0%BA%D0%B5%D1%80%D0%BD,_%D0%9B%D1%83%D0%B8 )
    Czy teraz rozumiesz jaki był najczęstszy motyw przechodzenia na katolicyzm i dlaczego w 100 % dotyczył arystokratów ?
  • @ikulalibal 08:36:57
    No jeżeli autor w taki sposób chcę przekabacić na swoją wiarę, to ja dziękuję.
  • @ikulalibal 08:36:57
    Przykro czytać taki szowinistyczny i rasistowski tekst.
    Niech lepiej autor to nawracanie Rosji sobie odpuści. Naród rosyjski to barbarusy, może i z armaty wystrzelić delikwenta w kierunku Warszawy.
  • @ikulalibal 08:36:57
    A Dantes to swołocz, zabił Puszkina.
  • @fretka 20:20:16
    //A Dantes to swołocz, zabił Puszkina.//

    Cała ówczesna moskiewska a co gorsza petersburska śmietanka towarzyska plotkowała o związku Dantesa z Jacobem van Heeckerenem.
    Ludzie choć i prawosławni, nie byli idiotami domyślali się o o co tam chodziło i żadna "adopcja" nie uśpiła podejrzeń. Dantes na siłę potrzebował czegoś co oddaliłoby od niego podejrzenie o homoseksualizm.Takim czymś mógłby się stać romans z najpiękniejszą w tamtych czasach damą czyli Natalią Puszkiną.Zaczął wiec zachowywać się tak jakby romans był faktem więc Puszkin (choć wiedział że Dantes to pedał) nie miał innego wyjścia jak wyzwać go na pojedynek.
  • @ikulalibal 20:43:27
    Właśnie chciałam to powiedzieć.
    Kochany Aleksander Siergiejewicz Puszkin to był człowiek honoru.
  • @fretka 19:36:53
    //Przykro czytać taki szowinistyczny i rasistowski tekst. //

    Dlaczego? mnie się podoba.Oczywiście na swój sposób.Bo jeśli autor (autorzy) musieli się oprzeć na takich autorytetach jakich się oparli,uwzględnić takie wydarzenia jakie uwzględnili,to znaczy że są:słabi,niezorientowaniu,zagubieni w labiryncie własnych kłamstw,bezpłodni.Czyli że jest świetnie.
    Przykład: cytat pochodzący z tekstu // Chodzi tu przede wszystkim o krąg intelektualistów skupiony wokół kapłana prawosławnego o. Aleksandra Mienia. Duchowny ten słynął ze swego nieformalnego duszpasterstwa kręgów moskiewskiej i leningradzkiej inteligencji, do której zaliczali się intelektualiści czy artyści najwyższej klasy. Setki z nich przeżyło autentyczne nawrócenie pod wpływem charyzmatu tego kapłana.

    Dzięki pomocy o. Mienia na ziemi rosyjskiej zaczęły działać dwa ruchy apostolskie o korzeniach katolickich. //

    Prawda o "ojcu" Aleksandrze Mieniu (cytaty z listu Metropolity Leningradzkiego do A.Mienia):
    Od dawna ,ojcze Aleksandrze,obserwuję Waszą działalność.Nie znacie mnie a i ja Was nie widziałem chociaż słyszę o Was już od wielu lat.Wiedziałem że jesteście ochrzczonym żydem służącym jako kapłan prawosławny.Fakt ten nie stanowi problemu dla mnie jak i dla wszystkich wiernych,ponieważ antysemityzm nie leży w naturze Prawosławia...Odnoszę się do Was ze szczerym ojcowskim poparciem i nie pisał bym tego listu gdyby Wasza działalność nie zmusiła mnie do tego........ojcze Aleksandrze ,musze sie do Was zwrócić szczerze .bo chodzi nie tyle o Waszą osobę ile o te widoczne i niewidoczne siły które wami kierują .Wspólne imię tych sił - syjonizm.........(..) Syjonizm zainteresowany jest szczególnie Prawosławną Cerkwią i tym aby mieć tu swych "strażników",którzy dążących do prawdy ludzi ,odwodzili by od niej jak najdalej.... Zadaniem takich "strażników" jest głoszenie kłamstw pod powłoka prawosławia,napełniać dusze ludzkie nastrojami pożądanymi przez syjonizm.....Takim "strażnikiem" syjonizmy w Prawosławiu ,jesteście Wy ,ojcze Aleksandrze....
    https://rusidea.org/36004

    PS
    więc dlaczego tekst będący dowodem że katolicki mainstream tkwi głeboko w syjonistycznej dupie,miałby mnie martwić ?

    co zaś się tyczy współczesnego katolicyzmu katakumbowego to bardzo serdecznie (naprawdę bardzo bardzo) polecam wykład https://www.youtube.com/watch?v=KjZtPOp1neQ

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej