Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
458 postów 1672 komentarze

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Bernard Maciejowski – reformator Kościoła

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Bernard Maciejowski – reformator Kościoła polskiego (1548 1608 ) i dzieje Unii Brzeskiej

Bernard Maciejowski – reformator Kościoła polskiego(1548  1608 ) i dzieje Unii Brzeskiej

 

Papież Pelagiusz II stwierdza: „Ktokolwiek nie tkwi w pokoju i jedności Kościoła, również i Boga posiadać nie może” 

 Dobry pasterz duszę swoją daje za owce swoje” (3 J 10, 11).

Sukces kontrreformacji nie wynikał z zakulisowych knowań jezuitów i upadku oświaty w Rzeczypospolitej, co często sugerują wrogowie Kościoła, ale z wytrwałej pracy duszpasterskiej polskiego duchowieństwa. Zmarły przed 410 laty kard. Bernard Maciejowski należał do najwybitniejszych przywódców polskiego Kościoła doby odnowy, która nastąpiła po kryzysie reformacyjnym. Z pewnością można go postawić obok takich zasłużonych biskupów jak kardynał Stanisław Hozjusz i prymas Stanisław Karnkowski.

 

Urodzony w 1548 roku przyszły Prymas Polski kard. Bernard Maciejowski był synem Bernarda i Elżbiety z Kamienieckich. Pochodził z rodziny senatorskiej, choć o niezbyt długich tradycjach zasiadania w wyższej izbie parlamentu polskiego. Jako pierwszy senatorem został jego dziad, zresztą również Bernard, kasztelan lubelski. Brat ojca, Samuel, obrał drogę służby Kościołowi i pełnił posługę biskupa chełmskiego, potem płockiego, aż w końcu stanął na czele diecezji krakowskiej. Udzielał się także politycznie, dzierżąc z woli króla Zygmunta I urząd kanclerza.

 

Początkowo nic nie wskazywało, że Bernard Maciejowski junior zostanie duchownym. Po ukończeniu nauki w kolegium jezuitów w Wiedniu przebywał na dworach cesarzy austriackich Ferdynanda i Maksymiliana. Po powrocie do kraju w połowie lat 60. brał udział w wyprawach wojennych, podczas których zabłysnął męstwem. Za zasługi król Henryk Walezy powierzył mu urząd chorążego nadwornego, a Stefan Batory starostwo borysławskie. Bernard wybrał jednak służbę Bogu. W 1581 roku złożył pełnione urzędy i wyjechał do Italii. Po studiach w Perugii i Rzymie otrzymał święcenia kapłańskie.

 

Akuszer Unii Brzeskiej

Dobra opinia, jaką się cieszył w kręgach kościelnych i na dworze królewskim sprawiła, że niedługo po powrocie do Polski powierzono mu administrowanie diecezją łucką. Wkrótce został jej ordynariuszem. Czynił starania, by w podległym sobie Kościele lokalnym wprowadzić reformy postanowione na soborze trydenckim. Najważniejszym jednak dziełem jakiego w tym czasie dokonał, było doprowadzenie do zawarcia Unii Brzeskiej – chyba największego, obok obrony Europy przed inwazja Islamu, osiągnięcia Kościoła Polskiego.

 

Biskup Maciejowski starał się wzmocnić istniejące wśród biskupów prawosławnych Rzeczypospolitej tendencje do zbliżenia z Rzymem. W duchu unii oddziaływał m.in. na schizmatyckiego biskupa łuckiego Cyryla Terleckiego. To na terenie rezydencji Maciejowskiego w Torczynie, odbyła się2 grudnia 1594 roku narada, na której zapadła ostateczna decyzja o porozumieniu Cerkwi z Rzymem. Biskup Bernard reprezentował potem papieża Klemensa VIII na synodzie w Brześciu Litewskim w grudniu 1596 roku, podczas którego ogłoszono zjednoczenie kościoła prawosławnego z terenów Rzeczypospolitej z Rzymem.Także w późniejszym czasie wspierał unię, m.in. zabiegając o zapewnienie hierarchom unickim miejsc w senacie.Niestety bezskutecznie.

 

Pasterz kościoła krakowskiego

W uznaniu zasług bp Maciejowski został przeniesiony do wakującej po śmierci kard. Jerzego Radziwiłła diecezji krakowskiej. Od razu podjął tu intensywne zabiegi o wprowadzenie uchwał soboru trydenckiego. W 1601 roku zwołał synod diecezjalny. Jako jedno z zasadniczych zadań zgromadzeni na nim duchowni uznali walkę z ignorancją religijną wśród wiernych, przede wszystkim poprzez ambonę, ale zamierzano także wykorzystywać do tego celu inne okazje, jak choćby doroczne wizyty duszpasterskie w domach (kolęda).Postanowienia synodu wydano drukiem.

 

Wielkim wkładem biskupa Bernarda Maciejowskiego w reformę Kościoła polskiego stało się ogłoszenie przez niego 1 czerwca 1601 roku listu pasterskiego do proboszczów diecezji krakowskiej zwanego popularnie „Pastoralną” (Epistola pastoralis ad parochos). Według wskazań ordynariusza przygotował go ks. Łukasz Doktorek. List stanowił obszerną, składającą się ze wstępu i 26 rozdziałów,instrukcję obejmującą całokształt przepisów o pracy duszpasterskiej. Ogłoszona ponownie przez bpa Maciejowskiego już jako Prymasa Polski po synodzie prowincjalnym w 1607 roku miała wielkie powodzenie i długo jeszcze duchowieństwo Polsce z niej korzystało.

 

W kolejnych latach bp Maciejowski przeprowadził wizytację diecezji. Wiele parafii odwiedził osobiście. Pozostałe zlustrowali wyznaczeni przez niego kapłani. Pozwoliło to zlikwidować nadużycia oraz zaradzić wielu problemom duszpasterskim.

 

W Krakowie udało się biskupowi Bernardowi to, czego nie zdołał dokonać w Łucku – założył seminarium dla kandydatów do stanu duchownego. Umieścił je na wzgórzu wawelskim.Mimo że początkowo proces formacji przechodziło tam jednocześnie zaledwie kilkunastu kleryków, to i tak zapewnienie środków na utrzymanie tej niezwykle ważnej dla diecezji placówki napotykało na duże przeszkody. Ani kapituła krakowska, ani duchowieństwo parafialne i zakonne nie kwapiło się by dofinansować tę soborową nowinkę. Dodajmy przy okazji, że wiele uwagi bp Maciejowski poświęcał pozostającemu w rękach Kościoła szkolnictwu podstawowemu i średniemu. Hierarcha osobiście przeprowadził wizytację szkoły katedralnej, uważnie śledził także rozwój dość licznych na terenie diecezji krakowskiej szkółek parafialnych.

 

Troska o zachowanie czystości wiary skłoniła hierarchę do ogłoszenia Indeksu Ksiąg Zakazanych zawierającego także druki wydane na terenie Rzeczypospolitej.

 

Mecenas i jałmużnik

Przyszły Prymas Polski niezwykle cenił sobie naukę i sztukę. Na jego dworze przebywało wielu ludzi pióra i artystów. Środki wydane na ten cel niewątpliwie przyczyniały się to do krzewienia wyższej kultury na terenie Rzeczypospolitej.

 

Inną dziedziną, na którą ordynariusz łucki (potem krakowski i gnieźnieński) chętnie przeznaczał pieniądze, była dobroczynność. Nigdy nie odmawiał wsparcia proszącym o jałmużnę. Starał się również wpłynąć na ulżenie doli najuboższych (zwłaszcza w okresach po epidemiach i klęskach nieurodzaju) przez powoływanie przy parafiach sodalicji i bractw miłosierdzia zajmujących się wsparciem ubogich oraz nakazując budowę przytułków.

 

Z okazji ogłoszonego przez papieża Klemensa VIII w Rzymie Roku Jubileuszowego (1600 rok),król Zygmunt III Waza wraz biskupem Bernardem Maciejowskim podjęli starania w Stolicy Apostolskiej o zgodę na obchodzenie jubileuszu także na terenie Polski. Ojciec Święty zgodził się. Ten szczególny okres łaski trwał od 2 marca do 2 czerwca 1603 roku. W tym czasie w wyznaczonych kościołach Krakowa zasiadali spowiednicy uwalniając dusze penitentów od wyznanych grzechów, tak by podczas odwiedzenia katedry wawelskiej mogli uzyskać odpust jubileuszowy.

 

Prymas Polski

Działalność duszpasterska bpa Bernarda Maciejowskiego była ceniona nie tylko w kraju (przede wszystkim przez króla), ale także w Rzymie. Wspomniany papież Klemens VIII powołał go w połowie 1604 roku do Kolegium Kardynalskiego.Z kolei w 1606 roku zgodnie z wolą Zygmunta III Wazy Stolica Apostolska przeniosła kardynała do Gniezna, na stolicę prymasowską.Niestety, rychła śmierć, 19 stycznia 1608 roku, przerwała plany wdrażania reformy w kolejnej diecezji. Prymas Polski, kardynał Bernard Maciejowski spoczął w Krakowie, w odnowionej przez siebie kaplicy rodzinnej, obok stryja Samuela, biskupa krakowskiego.

Adam Kowalik
Read more: //www.pch24.pl/bernard-maciejowski---reformator-kosciola-polskiego,57686,i.html#ixzz557B48VrV

 

 

UNIA BRZESKA 1596 R.

 

Przyczyn zawarcia Unii Brzeskiej szukać należy w roku 1589, kiedy to w trakcie wizytacji cerkwi w Carstwie Rosyjskim, Jeremiasz II (patriarcha konstantynopolitański) powołał patriarchat moskiewski. Uświadomiło to stronie polskiej, zwłaszcza królowi Zygmuntowi III Wazie oraz Janowi Zamoyskiemu, iż istnieje realna groźba interwencji cara Rosji w wewnętrzne sprawy Rzeczpospolitej pod religijnym pretekstem.

Patriarcha moskiewski rozpoczął walkę z hierarchią Wielkiego Księstwa Litewskiego o dominującą pozycję w Kościele prawosławnym. Patriarchat konstantynopolitański nie cieszył się sympatią litewskich biskupów, którzy nierzadko wypowiadali mu posłuszeństwo (Grzegorz Bałaban, Michał Rahoza, Cyryl Terlecki.). Niezwykle istotne dla przyszłego porozumienia były prądy kulturowe w Polsce, na czele z działalnością Piotra Skargi, który wydał dzieło „ O rządzie i jedności Kościoła Bożego pod jednym pasterzem”. Korzyści z zawarcia unii zostały uświadomione przez obydwie strony, polską i prawosławną, równocześnie. Od początku lat 90-tych wieku XVI przystąpiono do rokowań tej sprawie.

Zawarcie unii kościelnej dokonało się w roku 1596 w Brześciu. Wedle postanowień zawartych w dokumentach, kościół prawosławny w Rzeczpospolitej uznawał jurysdykcje papiestwa i zwierzchność kościoła katolickiego oraz przyjmował rzymskokatolickie dogmaty. Jednocześnie prawosławie zachowywało charakterystyczne dla swojego wyznania obrządki, organizację kościelną oraz kalendarz juliański. Nie była to jednak decyzja jednomyślna, doszło bowiem do rozłamu. Przeciwko związkom z Rzymem opowiedziała się część duchowieństwa, mieszczanie i chłopi. Również książe Konstanty Wasyl Ostrogski,w obawie o swoje interesy, nie godził się na zawarcie unii. W tym samym (1596) roku, powołano prawosławny sobór, w skład którego weszli przeciwnicy unii na czele z biskupem przemyskim Michałem Kopysteńskim oraz biskupem lwowskim Grzegorzem Bałabanem. Sobór ten potępił akt unii z Kościołem rzymskokatolickim i pozbawił hierarchów, którzy do niej przystąpili, święceń biskupich. Opcja ta miała wkrótce rozpocząć starania o przymierze z Księstwem Moskiewskim.

Zwolennicy unii uznani zostali przez monarchę Zygmunta III Wazę za Kościół greckokatolicki (unicki). Była to jedyna legalna wspólnota chrześcijaństwa wschodniego na terenie Rzeczypospolitej. Dyzunici(czyli pozostający poza unią) zobligowani zostali do oddania majątków ziemskich i świątyń unitom. Skutkiem tych decyzji były często wybuchające, czasami również krwawe, konflikty miedzy protestantami. Pokrzywdzeni czuli się również uniccy duchowni. Pomimo, iż popierani byli zarówno przez władze polityczną, jak i Rzym to jednak hierarchia kościoła polskiego nie dopuszczała unitów do senatu.

Po 1633 roku nastąpiło odrodzenie Kościoła prawosławnego w Polsce wokół arcybiskupstwa w Kijowie.Od tej pory Kijów stał się ośrodkiem dwóch wyznań - unickiego i prawosławnego.

Podział prawosławia miał się mocno odbyć na sytuacji politycznej. W obronę prawosławia na początku wieku XVII zaangażowali się Kozacy. Rosjanie natomiast, na mocy pokoju Grzymułtowskiego z roku 1686, roztoczyli ochronę nad ludnością prawosławną na terenach Rzeczypospolitej.W wieku kolejnym miało się to stać przyczyną zabiegów prowadzących w linii prostej do zaborów.

(….)

Ciężkie prześladowania w zaborze rosyjskim

 

Atoli z niezbadanych wyroków Boskich społeczność tę dotknęły przy końcu wieku XVIII ciężkie wstrząsy i prześladowania.które w tych częściach jakie na skutek rozbiorów Rzeczypospolitej Polskiejzostały przyłączone do imperium rosyjskiego, były najostrzejsze i najtwardsze. A więc po śmierci cara Aleksandra I została rozmyślnie zastosowana twarda polityka zupełnego zerwania jedności Rusinów z Kościołem rzymskim.Już poprzednio wszystkim biskupom ruskim zamknięto umyślnie prawie całkowicie wszelką możność porozumiewania się ze Stolicą Apostolską. Wnet potem wyznaczono biskupów, którzy byli przeniknięci duchem schizmydo tego stopnia, że mogli stać się powolnym narzędziem urzędów państwowychW seminarium wileńskim, utworzonym przez Aleksandra I, wpajano w kleryków obojga obrządków doktrynę, tchnącą wrogością do papiestwa.Zakon bazylianów, tak pomocny dla katolików obrządku wschodniego, został pozbawiony autonomii zakonnej, a jego zakonników i poszczególne klasztory poddano całkowicie jurysdykcji konsystorzy biskupich. Wreszcie kapłanom obrządku łacińskiego zakazano pod ciężką karą udzielania sakramentów i niesienia innych posług religijnych Rusinom.I wtedy, po przeprowadzeniu tego wszystkiego, dokonano w roku 1839 smutnego aktu uroczystego przyłączenia Kościoła ruskiego do schizmatyckiej cerkwi rosyjskiej.

Któż wypowie, Czcigodni Bracia, cierpienia, straty i ucisk, których podówczas doświadczał szlachetny naród ruski, pod zarzutem jednej tylko zbrodni, że, zmuszany do odszczepieństwa siłą i podstępem, nie pozwalał na zadanie sobie tej krzywdy i starał się wszelkimi siłami zatrzymać swą wiarę.

Zupełnie więc słusznie poprzednik Nasz, papież Grzegorz XVI, w swej alokucji danej 22 listopada 1839 r., niegodziwość tego postępowania napiętnował, opłakiwał i oskarżał przed całym katolickim światem. Lecz nawet te uroczyste żądania i protesty nic znalazły posłuchu i Kościołowi katolickiemu pozostawało tylko płakać nad wyrwanymi niegodziwą przemocą ze swego matczynego łona dziećmi.

Jakby i tego było za mało, w kilka lat później nawet diecezja chełmska, należąca do zjednoczonego z imperium rosyjskim Królestwa Polskiego, spotkała się z tym samym nieszczęsnym losemKażdy chrześcijanin, który odmówił odstąpienia od prawdziwej wiary i oparł się, zgodnie z obowiązkiem sumienia, nałożonej w roku 1875 unii z cerkwią schizmatycką, był niegodziwie karany pieniężnymi karami, chłostą lub zsyłką.

 

(…)

 

Św. Jozafat Kuncewicz, męczennik jedności chrześcijańskiej w RON.  Dzieje Unii Brzeskiej w Polsce, na Rusi i w świecie.

//janusz.neon24.pl/post/135022,jozafat-kuncewicz-mlot-na-schizmatykow

 

„(…) Znamy przecie zakrój duszy słowiańskiej a i rosyjskiej także, wiemy, że ten naród potrzebuje Boga. Aleć to taki ma związek z zasadą cerkwii rosyjskiej jak zdrowy organizm z trucizną.

To jedno do niej dobrym prawem należy, co według jej zasady żyje, a to wszystko albo wierzy we własne urojenia, w Chrystusa po swojemu ulepionego, w rozmaite bożki dzieło rąk własnych, albo w nic nie wierzy.

Ci to składają prawdziwie cerkiew, ci w niej imieniu przemawiają, ci nią rządzą.

Dla czegóż więc, raz jeszcze, ci sami nie tylko w nauce, ale i w życiu samem, którzy dopuszczają się takiej rozpusty w wierze, zewnątrz taką przemocą nakładają skościałe i tak przeciwne własnemu umysłowi formuły, symbole, obrzędy ?

Jakiś zły duch systematycznej i wszystko sobie na ofiarę poświęcającej polityki owładnął państwem rosyjskiem i siedzi w wysokiej radzie jego rządu. On w ciągu lat ostatnich potrafił wmówić we wszystkich, że zbawienie i całość państwa,  zależą od utrzymania schizmy, od jej ustalenia i rozszerzenia. (…)  Powiedzmy wszystko jednym słowem: polityka bożyszczem, a religia i kościół jej służebnym kapłanem! (…)

A więc można frymarczyć Bogiem samym na korzyść świeckiej dumy ? Kupczyć imieniem i krwią Chrystusa, jeśli tego pożytek państwa wymaga ? A więc można mówić, że się ma od niego błogosławieństwo, dar i władzę, doskonale wiedząc, że to nie jest prawda, jeśli tylko taka korzyść ojczyzny? A więc można, ile jedno razy polityka tego żąda, okrywać boską purpurą świętości, apostolskości, powszechności kościotrup jakiegoś kościoła, którego się na nowo prętami jakimiś skręca, a w którym wie się dobrze, że nie ma ani iskry życia?

Można się więc urągać i igraszkę sobie czynić z ludzi i z Boga, byle tylko mocniej stało panowanie świeckie?

(…)

Jeśli cerkiew ma za co ludzi i Boga, i tak postępuje, popełnia niewidzialną zbrodnię i bezbożność.

Jeśli ich za nic nie ma, a tak postępuje, traci przynajmniej wszelkie prawo do godności człowieka.

Okrom że, w jednym jak i w drugim przypadku, pracuje nad śmiercią i swoją własną i tego co na miejsce Boga kładzie, nad śmiercią kościoła swego i państwa.

Oto jest PRAWDA CERKWI ROSYJSKIEJ. Leży ona przed jej oczyma.”

 

Sługa Boży Piotr Adolf Aleksander Semenenko: „Przeciwko cerkwi rosyjskiej, prawda o Kościele Bożym i o kościele rosyjskim”.

https://books.google.pl/books?id=OLrUAAAAMAAJ&printsec=frontcover&dq=cerkie+OR+cerkwi&hl=pl&ei=kyNuTJiEIZKTjAeP8fD6CA&sa=X&oi=book_result&ct=result&redir_esc=y#v=onepage&q&f=true

Sługa Boży Piotr Adolf Aleksander Semenenko (biogram)

//myslkonserwatywna.pl/sluga-bozy-ks-piotr-semenenko-cr/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Semenenko

https://info.wiara.pl/doc/367771.Wspolzalozyciel-zmartwychwstancow-123-rocznica-smierci

//www.ptta.pl/pef/pdf/s/semenenko.pdf

Ks. Piotr Semenenko Zmartwychstańcza szkoła duchowości

//bc.upjp2.edu.pl/Content/809/DKP_3_Semenenko_i_szkola_duchowosci-2011.pdf

Sługa Boży Piotr Adolf Aleksander Semenenko O prymacie papieża rzymskiego

//docplayer.pl/57666530-O-papiezu-piotr-semenenko-cr-o-papiezu-piotr-semenenko-cr-ksiaznica-zeszytow-historyczno-teologicznych-collegium-resurrectianum.html

Koncepcja prawdy w ujęciu ks. Piotra Semenenki

//docplayer.pl/9034387-Koncepcja-prawdy-w-nauczaniu-piotra-semenenki-cr.html

Zarys historii Kościoła katolickiego w Polsce

https://www.sbc.org.pl/dlibra/show-content/publication/edition/168044?id=168044

Feliks Koneczny Święci w dziejach narodu polskiego

https://wpolonia2polska.files.wordpress.com/2018/02/koneczny-feliks-c59bwic499ci-w-dziejach-narodu-polskiego.pdf

Zarys historii Kościoła

//pielgrzym.shoutcast.com.pl/ftp/Ksiazki%20i%20artykuly%20elektroniczne/Zarys%20Historii%20Kosciola%20-%20Lidia%20i%20Eugeniusz%20%20Gradek.pdf

Historia Kościoła Katolickiego ks. prof. Marian Banaszak

//portal.tezeusz.pl/cms/tz/fileadmin/user_upload/histora_kosciola_katolickiego.pdf

Chrześcijaństwo czyli wyjście z matrixa (dr Jan Przybył)

https://www.youtube.com/watch?v=nAwpEf-0U38

Jak powstał Kościół katolicki ? cz. 1 (dr Jan Przybył)

https://www.youtube.com/watch?v=APQcoH5umwQ

Kościół zrodził się z krwi męczenników cz. 2 (dr Jan Przybył)

https://www.youtube.com/watch?v=Ftj91xG_-n4

ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz: "Kościół jest ciałem mistycznym Chrystusa"

https://www.youtube.com/watch?v=lQ3pMs26ys8

 

 

 

 

 

„Znam uczynki twoje, i wiarę i miłość twoją, i posługiwanie i cierpliwość twoją, i uczynki twoje ostatnie, liczniejsze niż pierwsze” (Ap 2, 19).

 

Adam Mickiewicz

KULISY UPADKU KONSTANTYNOPOLA

 

Cesarz grecki usłyszawszy o zgonie króla polskiego (w bitwie pod Warną, 1444), rzekł do swoich dworzan, że już widzi Turków w Konstantynopolu. Skutki jej dały się także dotkliwie odczuć na Zachodzie, wywróciły robotę papieża zmierzającą do połączenia Kościoła greckiego z rzymskim.Była to sprawa najważniejsza dla krajów słowiańskich; musimy ją opowiedzieć pokrótce.

Od czasów Innocentego III., papieże, ciągle usiłowali połączyć wszystkich panujących chrześcijańskich przeciw Turkom. Widok ten wzniosły kierował polityką Innocentego i wszystkich jego następców, począwszy od Grzegorza IX., aż do Marcina i Eugeniusza. Cesarze niemieccy chociaż sami na napady Turków wystawieni, nigdy nie chcieli przyłożyć się do przedsięwzięć obchodzących chrześcijaństwo; tylko królowie Francy i zawsze byli gotowi walczyć w sprawie Kościoła. Stolica apostolska dla dopięcia swego celu starała się także sprzymierzyć Polskę z Rusią i z państwem greckiem, ustawicznie wysyłała legatów do rozmaitych dworów, pośród wojen i odszczepieństw na Zachodzie, nie przestawała wołać, że sprawa daleko ważniejsza była w Azyi, że przyszłość Europy zależała od przewagi w Konstantynopolu i na Wschodzie.

Mówiliśmy już jak wszczęła się pierwsza schyzma carogrodzka, co stanowiło główną jej przyczynę.Przypomnimy tutaj, że spór o dogmat służył tylko za pozór, że cesarzom nie szło o nic więcej , tylko o podbicie pod swoją moc Kościoła. Zrazu patryarchowie wspierali zabiegi cesarzów, ale potem skoro ujrzeli się ich niewolnikami, chcieli zrzucić władzę świecką tymże samym sposobem, i wynajdowali nowe odszczepieństwa. Cesarze dopiero postrzegłszy niebezpieczeństwo dla siebie, radzi byli wrócić na łono Kościoła, ale nie mieli już siły ani zmusić do tego patryarchów, ani pociągnąć za sobą ludu.Chwycili się tedy innej polityki, próbowali utworzyć narodowy Kościół grecki, ześrodkować w Konstantynopolu i w osobie cesarskiej wszystkie odpadłe gałęzie Kościoła rzymskiego. To wszakże nie lepiej się udawało, bo niektóre sekty wynikłe z odszczepieństwa wschodniego, jak na przykład obrazoburców i jakobistów, bardziej nienawidziły cesarzów niżeli samych Turków. Na koniec uznano powszechnie w Carogrodzie konieczną potrzebę połączenia się na powrót z Rzymem. Paleologowie przyszedłszy do tronu cesarskiego po wyprawach krzyżowych, wysyłali poselstwa i sami jeździli dla traktowania z papieżem i królami Zachodu.

Jan Paleolog w r. 1349 zrzekł się odszczepieństwa i publicznie uczynił wyznanie wiary; ale że skłaniały go do tego rachuby polityki i nic przez to nie wskórał, zaledwo wrócił do Konstantynopola, przestał myślić o rzeczach religii. Później syn jego Manuel, przybył w r. 1400 do Paryża, gdzie cały rok strawił na układach z królem francuzkim, nie mogąc wyjednać żadnej pomocy od Karola VI, monarchy słabego na ciele i umyśle. Cesarz grecki pisywał listy przeciw Kościołowi katolickiemu, a tymczasem tajemnie targował się z papieżem, obiecywał wejść do Kościoła pod warunkiem jeśli dostanie posiłki przeciw Turkom. Papież nie mógł wyjednać tych posiłków u monarchów poróżnionych interesami politycznemi, a w tem zaszło rozerwanie w Kościele katolickim z powodu dwóch walczących z sobą papieżów. Na ostatek Jan Paleolog jeszcze raz zgłosił się do Rzymu. Cały spór tedy miał załatwić sobór Bazylejski, który gdy został przeniesiony do Ferrary, przybył tam cesarz z patryarchą i licznem gronem ojców Kościoła wschodniego. Od dawna nie widziano tak wspaniałego koncylium. Umocowani patryarchów jerozolimskiego, carogrodzkiego, antyocheńskicjgo i alexandryjskiego, tudzież wielu metropolitów Azyi, zasiedli obok papieża i biskupów Zachodu. Zastanawiano się z dobrą wiarą nad tem, w czem różniły się wyznania dwóch Kościołów. Patryarchą tuszył sobie, że przeciągnie na swoją stronę Kościół zachodni; po długich rozprawach jednak uznał się być zwyciężonym: przekonano się, że nie było różnicy w dogmatach, że rozdwojenie zaszło tylko co do niektórych obrządków, i że pozostawało teraz ściślej określić artykuły sporne. Przeniesiony z Ferrary do Florencyi sobór dokonał dzieła połączenia Kościoła. Ułożono akt wyznania wiary, który biskupi i metropolici jednozgodnie podpisali. Józef patryarchą konstantynopolitański, delegowani wszystkich metropolitów Wschodu, metropolita kijowski, głowa Kościoła słowiańskiego, później zaś patryarcha Armenii, patryarchą Koptów i cesarz Abissynii, przystąpili do tej unii, tak iż zdawało się czas niejakiś, że całe chrześcijaństwo znalazło się w jednym Kościele i pod jednym Pasterzem. Odśpiewano we Florencyi hymn Te Deum w greckim i łacińskim języku, a papież i patryarcha mszę odprawiali.

Cesarz grecki uradowany z ukończenia tej sprawy, zaprzysiągł unią, nie przewidując jaki ona znajdzie opór w Grekach i Słowianach, których lud i duchowieństwo niższe długo poduszczane przez wyższych duchownych, zawzięcie odpychały wszelkie kroki do pojednania z Rzymem. Niejaki biskup Marek z Efezu, jedyny co do uchwał soboru florenckiego nie przystąpił, za powrotem do Konstantynopola poburzył tłumy i przed stronnikami swymi oskarżał sobór o użycie gwałtu i przekupstwa. Lud był tak rozjątrzony przeciw łacinnikom, że poprzysiągł sobie nie uczęszczać do kościoła katedralnego Ś. Zofii i kościół ten uważał za wyklęty.Cesarz zrażony tym oporem, nie śmiejąc ani mogąc otwarcia wystąpić przeciw Markowi, opuścił zupełnie całą tę sprawę. Biskup słowiański, metropolita kijowski, znalazł wprawdzie bardzo dobre usposobienie ku unii w krajach należących do Polski i wielkiego księztwa litewskiego; ale książę moskiewski przewidując jakie stąd dla niego niebezpieczeństwo wyniknąć miało i zakrawając już na utworzenie osobnego swego Kościoła, kazał zwołanemu synodowi sądzić metropolitę, i byłby go na całe życie uwięził w klasztorze, gdyby się ten nie uratował spieszną ucieczką do Carogrodu. Tak więc Kościół słowiański był katolickim w Polsce, w Ziemiach Ruskich zaś rozdzielił się na dwa społeczeństwa: jedno z nich trzymało się uchwał florenckich, przyjętych przez metropolitę kijowskiego i zgodnych z nim biskupów, drugie pozostało przy nauce wprowadzonej w wieku IX. przez Focyusza.

Cesarz grecki pozbawiony nadziei jakiegokolwiek wsparcia od Zachodu, musiał sam jeden stawić czoło Turkom, po zdobyciu Adryanopola ze wszech stron ściskającym Konstantynopol. Ostatni z Paleologów zatarł wady swoich przodków męztwem i szlachetnością charakteru. Nie zbywało i tamtym wprawdzie na odwadze i na zręczności w polityce, ale on sam tylko okazał to poświęcenie się, tę wspaniałomyślność, jakich nie widać w Grekach. Grecy przebiegli i nikczemni razem, zawierali najpodlejsze traktaty, oddawali córki swoje do haremów tureckich, wyłupiali oczy synom jeśli tego żądał sułtan, pokornie opłacali haracz, składając to wszystko na wymagalność interesów państwa. Ostatni Paleolog odepchnął wszelkie poniżające warunki i wolał zginąć broniąc się w mieście, które samo pozostało mu z całego cesarstwa, nie mającego już ani moralnej ani materyalnej siły.Miasto Konstantynopol było jeszcze najrozleglejszem, najpiękniejszem i najbardziej przemysłowem w świecie; ale bogaci jego mieszkańcy tak pozakopywali pieniądze, że musiano po kościołach zbierać złoto i srebro, żeby wybić trochę na monety. Handlarze i fabrykanci wymykali się ze stolicy niosąc na sprzedaż Turkom swoje towary i sekreta wynalazków, kupcy najmowali swoje okręty do przewożenia z Azyi wojsk tureckich.Cesarz z garstką Genueńczyków, Wenecyan, rycerzy francuzkich i niemieckich, oraz z kilku tysiącami Słowian, zasłaniał to ogromne miasto zatopione w widokach zysku. Po długim i dzielnym oporze poległ w boju, i Konstantynopol dostał się Turkom w dziesiątek lat od bitwy pod Warną, która już była rozstrzygnęła los cesarstwa.

Historya religijna państwa greckiego i krajów słowiańskich jest w ścisłym związku z ich dziejami politycznemi. Można powiedzieć, że cesarze greccy całą swą przebiegłość polityczną wysilili na to, żeby przywieźć cesarstwo do zguby. Rozprzęgali oni kraje słowiańskie, starali się wyrwać je spod wpływu stolicy rzymskiej, wypędzili biskupów katolickich z Bułgarii, dokazali, że w Serbii ustalił się obrządek wschodni, zaszczepili w Grekach Azyi Mniejszej zawziętą nienawiść przeciw Kościołowi katolickiemu. Później sami już nie mogli odrobić co zrobili.Grecy wschodni, naśladując hasło wojenne pierwotnych odszczepieńców konstantynopolitańskich, wołali: Raczej Turek niżeli papież.” Serbowie wykrzykując podobnież, nie chcieli pomocy od łacinników i oswoili się z Turkami. Za ich przykładem poszli Bułgarowie.Cesarstwo carogrodzkie opuszczone od wszystkich, padło ofiarą głębokiej przebiegłości swoich monarchów. Tzeba jeszcze dodać, że ich obroty przyczyniały się najwięcej do niepowodzeń wypraw krzyżowych. Nie mogli oni pojąć dobrej wiary i poświęcenia się krzyżowców, lękali się ciągle ich zdobywczego ducha, starali się niszczyć ich siły, korzystać z ich podbojów, i dokazali tego tylko, że z jednej strony oburzyli na siebie rycerzy krzyżowych, a z drugiej wzmocnili potęgę Turków.

Adam Mickiewicz

Oprac. WT na podstawie „Literatura słowiańska” (wykłady w Kolegium Francuskim)

Źródło;//www.nacjonalista.pl/2015/05/30/adam-mickiewicz-kulisy-upadku-konstantynopola/

 

Dzieje Rosji prof. Feliks Koneczny

//notvip.cba.pl/biblioteczkagoja/dzieje-rosji.pdf

Wnukowie Platona: idealizm grecki a mentalność rosyjska – prof. dr hab. W. Szczukin

https://www.youtube.com/watch?v=Q_zH8jlaTnQ

Cerkiew w Imperium Rzymskim za Konstantyna Wielkiego  o. archimandryta dr hab. Warsonofiusz Doroszkiewicz

https://www.youtube.com/watch?v=he7gr26ic20

Historia chrześcijaństwa, odc.3 - Prawosławie. Od imperium do imperium

https://www.youtube.com/watch?v=cAQxltJ1Vq4

Cerkiew prawosławna

https://pl.wikipedia.org/wiki/Cerkiew_prawosławna

Prawosławie szansa czy przeszkoda ? abp. Jeremiasz ( Anchimiuk )

https://www.youtube.com/watch?v=iXhkm1sjIe8

[PL] Prof. Andriej Zubow: prawosławie, państwo, demokracja (w j. polskim)

https://www.youtube.com/watch?v=FtyMf9aL7IU

 

Psychiczny stan buntu przeciwko wszelkim autorytetom, wszelkim tradycyjnym wartościom powstaje na podłożu nienawiści ku rzeczywistości, nienawiści, która ogarnęła duszę i stała się ośrodkiem życia duchowego człowieka. Zadanie przeczenia, burzenia przedstawia się nihiliście jako cel sam w sobie, jako wartość absolutna: ku jakiejkolwiek dziedzinie się zwróci, wszędzie celem jego stanie się zwalczanie, usuwanie dotychczasowego stanu rzeczy i jego przedstawicieli, praca polityczna sprowadza się do obalenia istniejącego rządu, społeczno-gospodarcza do usunięcia dotychczasowych gospodarzy, kierowników, posiadaczy, umysłowa do wyrugowania obecnych przedstawicieli, przekreślenia ich dorobku, a nawet do skasowania całych dziedzin, religii i filozofii, poezji i sztuki. Satyrycznym symbolem tego stanu ducha służyć może ten Stołpakow Szczedrina, siódmy, ostatni gradonaczalnik, który „wjechawszy do Głupowa na białym koniu, spalił gimnazjum i skasował nauki („uprazdnił nauki”)”. Twórcza praca codzienna traci wszelki urok i wszelką wartość. W napisanej w lat piętnaście po „Ojcach i dzieciach” powieści „Now” Turgieniew przedstawia plastycznie stan ducha rewolucjonisty, pałającego chęcią zburzenia wszystkiego i na wszelką pracę patrzącego z góry, sceptycznie, ze stanowiska tego upragnionego przewrotu powszechnego. „Nieżdanow jął rozpytywać Markiełowa o jego reformy w duchu socjalnym, poczynione w gospodarstwie, lecz tu wmieszał się Ostrodumow. – Po co o tym teraz rozprawiać – rzekł – wszystko jedno, trzeba będzie później wszystko przerobić”.( Jan Kucharzewski „Od białego do czerwonego caratu” )

 

 

Dr Jan Przybył: Rewolucja rosyjska w pismach Bierdiajewa

https://www.youtube.com/watch?v=HGygxBjaRKg

Mieczysław Pieriejasławski-Jałowiecki „Na skraju imperium” cz 1

https://www.youtube.com/watch?v=4creVfoyHbQ

Mieczysław Pieriejasławski-Jałowiecki „Na skraju imperium” cz 2

https://www.youtube.com/watch?v=MuepCfG2qUQ

Mieczysław Pieriejasławski-Jałowiecki

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mieczysław_Jałowiecki

 

Listy z Rosji. Rosja w 1839 roku. ¼Astolphe Louis markiz de Custine (audio)

https://www.youtube.com/watch?v=UAnIx1Jq1tw

Listy z Rosji. Rosja w 1839 roku. 2/4Astolphe Louis markiz de Custine (audio)

https://www.youtube.com/watch?v=VzKm1Ru5e_U

Listy z Rosji. Rosja w 1839 roku. ¾Astolphe Louis markiz de Custine (audio)

https://www.youtube.com/watch?v=UZWmZPHdw3c

Listy z Rosji. Rosja w 1839 roku. 4/4 Astolphe Louis markiz de Custine (audio)

https://www.youtube.com/watch?v=nOs4wvdjL0w

Listy z Rosji. Rosja w 1839 roku.Astolphe Louis markiz de Custine (tekst)

//biblioteka.kijowski.pl/custine%20astolphe%20de/listyzrosji.pdf

 

Jan Kucharzewski „Od białego do czerwonego caratu”

//biblioteka.kijowski.pl/kucharzewski%20%20jan/od%20bia%B3ego%20do%20czerwonego%20caratu.pdf

Jan Kucharzewski polityk, prawnik, historyk

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kucharzewski

Polska w „obozie” czyli w sowieckim imperium (1945 do 1989) prof. A. Nowak

https://www.youtube.com/watch?v=VTOJfkRBZAw&list=PL9-b6HvWxiVp3Ozjuai0eumQGbgHULvdt

 

Rosja jakiej nie znacie || wykład Walerija Paniuszkina

https://www.youtube.com/watch?v=-vbM0ka9QOg

Korzenie Rosji Putina - Rafał Lisiakiewicz

https://www.youtube.com/watch?v=RQKu1EDZrsU

Dlaczego Rosjanie kochają Putina? Sliepakow, Michalik i Dominiczak

https://www.youtube.com/watch?v=UaA91_U8NMw

Szalona miłość - Rosjanie i Putin

https://www.youtube.com/watch?v=hK3JH2bgW9M

Czy świat oszalał - Rosja Tęsknota za Imperium (part1)

https://www.youtube.com/watch?v=anrKiJ-JLd0

 

 

U PODSTAW KAŻDEJ POLITYKI LEŻY PRAWDZIWA LUB FAŁSZYWA TEOLOGIA

 

FAŁSZYWA HISTORIA JEST MATKĄ FAŁSZYWEJ POLITYKI 

KOMENTARZE

  • Ja w kwestii formalnej...
    albowiem pragnę uściślić pewne informacji.I tak;
    w spisie materiałów źródłowych z jakich korzystał autor widnieje Astolphe Louis markiz de Custine ze swoim wiekopomnym dziełem "Listy z Rosji"
    Jeśli pozostałe "źródła" są tak samo rzetelne jak markiz de Custine to .....ja pierdziele.

    Markiz Louis de Custine był czynnym homoseksualistą.Niby szczegół a ważny.Wdał się bowiem w miłosną awanturę która zaowocowała skandalem ten zaś przyczynił się do tego że kochliwy markiz postanowił uciec gdzie pieprz rośnie.Wyjechał zatem jak mu się wydawało na koniec świata czyli do Rosji.
    Rosja tamtych czasów to nie był najlepszy azyl dla awanturniczych pedałów ale de Custine jeszcze tego nie wiedział.A czy się dowiedział tego nie wiadomo,przebywał tam bowiem ledwie kilka tygodni nie opuszczając Petersburga.
    Pokłosiem podróży do Rosji Louisa de Custine była książka "Listy z Rosji" .Jej treść wzbudziła zdumienie paryskiego literackiego środowiska albowiem Custine znany był nie tylko ze słabości do męskich zadków ale też z uwielbienia dla monarchizmu.A tu masz ! taka niespodzianka,markiz zboczeniec nie pozostawia suchej nitki na Cesarstwie Rosyjskim.
    Zdumienie trwało jeszcze jakiś czas ale powoli zaczęło ustępować miejsca zrozumieniu całej tej żenującej sytuacji.
    Jak się okazało podróż do Rosji umilał markizowi polski patriota przecudnej urody Ignacy Gurowski

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/ru/1/10/Ignacy_Gurowski.jpg

    za wikipedia

    //Markiz de Custine, znany powszechnie ze swoich upodobań seksualnych, wraz z pozostającymi z nim w jednoczesnym związku hrabią Gurowskim i Anglikiem Edwardem Saint-Barbe, zostali wymienieni w policyjnym spisie homoseksualistów[6]. W 1839 Ignacy towarzyszył markizowi de Custine w podróży do Rosji, której owocem były napisane przez Francuza "Listy z Rosji". //
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ignacy_Gurowski

    Proszę zatem pana autora aby jeszcze raz potwierdził że "źródło" o którym wiadomo że jest efektem zmowy trzech pedałów,jest tym źródłem z którego powinniśmy czerpań wiedzę,za nim cytować ,itd.
    (trzech bo tam jeszcze jakiś anglik był w tym seksualno-wydawniczo-politycznym związku )
  • 1* - Żydo-katolicki Kościół był i jest barbarzyński
    W 1596r. nastąpiło połączenie Cerkwi prawosławnej z żydo-katolickim Kościołem w Rzeczypospolitej Obojga Narodów z inspiracji Kościoła – zawiązano tzw. Unię Brzeską. Traktat ten, podpisany najpierw w Rzymie pod koniec 1595r., faktycznie zdelegalizował w I RP prawosławie. Zaczęto niszczyć i grabić cerkwie i klasztory prawosławne, grabić majątki szlachty ukraińskiej. Przejmował je żydo-katolicki Kościół oraz uszlachcani Żydzi. Szlachta ukraińska, która nie chciała zmienić wyznania była mordowana. Tych zbrodni dokonywały wojska polskie, wojska polskiej magnaterii, z poduszczenia władz Kościoła oraz za aprobatą władzy królewskiej, wychowanka jezuitów, Zygmunta III Wazy.


    Dla Kościoła nie miała znaczenia uchwalona przez sejm w 1573 r. konfederacja warszawska gwarantująca religijny pokój i tolerancję w I RP, w której katolicy stanowili mniejszość.

    Ten religijny pokój był cierniem w oku żydo-katolickiego Kościoła, gdyż zbory protestanckie rozwijały się o wiele prężniej od katolickich parafii, a wschód Polski był tradycyjnie prawosławny, więc i finansowe wpływy Kościoła nie rosły w zadowalającym tempie. Toteż biskupi na synodzie w Piotrkowie w 1577r. rzucili na akt konfederacji klątwę. Papież potwierdził tę klątwę bullą w 1578 r. Klątwa aktualna jest nadal – oto „tolerancyjny i miłosierny” Kościół.

    Szlachta, w obliczu królewskich dążeń (króla całkowicie spolegliwego wobec Kościoła) do rządów absolutnych i pełnej katolicyzacji kraju oraz ograniczenia uprawnień sejmu, podjęła program obrony tolerancji religijnej, niezbędnej w państwie wielowyznaniowym.
    W 1606 r. stanął na sejmie projekt „konstytucji przeciw tumultom”. Chodziło o ukrócenie inicjowanych przez jezuitów pogromów religijnych poprzez karanie ich sprawców. Dotychczas zbrodniarze, osłaniani przez kler, byli bezkarni.
    Uzgodniony już projekt król poddał ocenie jezuitom – P.Skardze i F.Bartschowi. Uznali oni, że projekt jest szkodliwy dla wiary katolickiej. Biskupi, z urzędu senatorowie! – warto to zapamiętać: z urzędu senatorowie RP, reprezentanci państwa Kościelnego! -, mimo uprzedniej zgody, zablokowali ustawę w senacie. Przepadły także uchwały o podatkach na wojsko.



    Odpowiedź na politykę króla i Kościoła przyszła dość szybko. Pojawiła się cała seria powstań kozackich przeciw polskiej magnaterii i szlachcie.

    W 1648 roku doszło do największego powstania Kozaków pod wodzą B.Chmielnickiego. Wojska ukraińskie wymordowały także wielu Żydów zamieszkujących wschodnie województwa Rzeczpospolitej. Dlaczego Żydów? Mordowano żydowskich kupców i dzierżawców (arendarzy), reprezentujących interesy polskiej szlachty i magnaterii, które z racji swej pozycji wedle prawa I RP (uchwalanego także przez senatorów w sutannach) nie mogły same zajmować się handlem, zlecając to Żydom.
    Tak więc żydo-katolicki Kościół w XVI w. okazał się nie tylko siewcą nienawiści wśród słowiańskiego ludu, ale ma na swoich rękach krew ukraińską i polską i nawet żydowską – „ludu wybranego”.
  • @Rzeczpospolita 18:42:28
    „Dobroć i pokora są najmilsze Bogu i ludziom.
    Człowiek dojrzewa w pokorze serca.
    Im bardziej się on umniejsza w sobie,
    tym więcej Bóg wzrasta w nim”. -

    św.Antoni z Padwy (1195-1231)

    https://pbs.twimg.com/media/DfEv1LaWAAAx8Z3.jpg
  • @ikulalibal 17:12:28
    Nie przesadzał bym z określeniem "źródło". Źródło do czego ? Raczej jest to zalecana lektura, traktująca o tym: co o ówczesnej Rosji w Europie pisano. Nawet jeśli było to wynikiem zmowy pedalskiej, to tekst poszedł w świat i dlatego warto go znać.

    Każdy tekst należy czytać krytycznie. Zatem za Pańskie uwagi bardzo dziękuje.
  • @Husky 19:39:33
    kundlu,
    więc dlaczego się nie stosujesz do tych zaleceń?
  • @Rzeczpospolita 18:42:28
    Darek, Darek, znów Cię trzepie! Zastanawiają mnie Twoje antykatolickie urazy.

    Zaiste mógłbyś być konkurencją dla "PRAWDY", gdyby tylko ludzie chcieli ją kupować ;) Jednak złote czasy minęły dla terroru kłamstwa.

    Dodam tylko, że to żydobolszewizm niszczył krwawo Cerkiew a nie Towarzystwo Jezusowe.

    Poza tym cezaropoapistowska Cerkiew powstała na skutek schizmy z katolicyzmu a nie na odwrót !

    Protestantyzm natomiast czerpał pełnymi garściami z judaizmu rabinicznego a więc słusznym jest używać zwrotu żydoprotestanci, szczególnie do kalwinistów. Totalne odrzucenie kapłaństwa przez heretyków upodobnia ich do żydów.
    Protestanci nawet Biblię dopasowywali do kanonów żydowskich.
    Luter właśnie zeżydził Biblię czyli ją totalnie odkatolicyzował.
  • @Janusz Górzyński 23:05:47
    //Raczej jest to zalecana lektura, traktująca o tym: co o ówczesnej Rosji w Europie pisano.//

    Tak więc rozumiem że wedle pana; kontekst oraz inne okoliczności towarzyszące schodzą na plan dalszy w konfrontacji z tym "co o ówczesnej Rosji w Europie pisano" . Mam nadzieję że zdaje pan sobie sprawę z tego że słowo "Rosja" w każdym momencie można zastąpić dowolnym np "Polska",mam też nadzieję że i wówczas wszelkie poboczne okoliczności odsunie pan jako nieistotne.Po wielokroć na przykład po 447 razy,życzę wytrwałości bo zdaje się że już niedługo będzie panu potrzebna.

    PS
    Polska jako państwo wraz ze swym tradycyjnym filarem czyli kościołem jest w stanie agonalnym.Można udawać że tak nie jest,można podjąć próbę zaczarowania rzeczywistości ale nie powstrzyma to nieuchronności.Więc co w tym jest że do końca kłamiecie ? skąd ten szatański brak pokory ? jakieś to takie niechrześcijańskie.
  • @Rzeczpospolita 23:26:03
    8 VI Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

    Serce jest symbolem miłości. Przebite i otwarte Serce Jezusa to dowód miłości nieskończonej i wiernej aż do końca, którą Bóg ma do człowieka.

    Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne - zmiłuj się nad nami.

    https://pbs.twimg.com/media/DfGo_s0VMAAXDqT.jpg
  • @ikulalibal 00:11:09
    Nie powiedziałem, że coś jest nieistotne!

    Proszę stawiać zarzuty wobec treści tekstu. Na tym polega merytoryczna dyskusja.
  • @Janusz Górzyński 01:33:01
    "Merytoryczna dyskusja" ? zlepił pan tekst z kleistej za to wielce nieprzyjemnej substancji.Aby osiągnąć wyznaczony przez siebie cel nie cofnął się pan przed niczym.Jeśli tak jak ja zna się fakty,osoby.zdarzenia,na które się pan powołuje,to podczas lektury tekstu trudno opanować odruchy wymiotne.I nagle zachciewa się panu "merytorycznej dyskusji" ? Jakże ja mogę merytorycznie dyskutować z osobą o jawnie uszkodzonej etyce,mającej "nieortodoksyjny" stosunek do prawdy i gotowego w każdej nawet szatana wziąć w świadki.
  • Nie w tym to na następny
    a w najgorszym razie za trzy-cztery sezony rzymski biskup (zwany papieżem) weźmie udział w paradzie równości.I to będzie największa nagroda dla tych którzy z takich czy innych powodów nie szukali zemsty za doznane krzywdy.Po konfucjańsku czekali.
    (nie szukaj zemsty na krzywdzicielu.Usiądź spokojnie na brzegu rzeki i czekaj.Kiedyś rzeką spłynie trup krzywdziciela )

    http://simferopol.in/uploads/monthly_07_2015/post-79-047114600%201436694753_thumb.jpg

    PS
    proszę napisać coś więcej o " Św. Jozafacie Kuncewiczu, męczenniku jedności chrześcijańskiej"
    Proszę napisać jakaż to reakcja łańcuchowa dramatycznych wydarzeń doprowadziło to tego że został "męczennikiem" .
  • @ikulalibal 04:32:02
    Zaiste skleiłem ten tekst, z asumptem do dyskusji, do wywołania namysłu, jednocześnie wskazując na różnych autorów i ich spostrzeżenia, a nie do uzyskania jakiś radykalnych efektów propagandowych służących praniu mózgów lub wyrobieniu ostatecznej i niepodważalnej opinii w kwestii problemów łacińskiej Polski zderzającej się ze schizmatycką oraz turańską i bizantyjską Rusią i Rosją, pogrążonych w cezaropapistowskim błędowierstwie.

    Że aż taki inteligentny czytelnik jak Pan tego nie zauważył ?

    Dziwi mnie też, że taki inteligentny czytelnik jak Pan może nie rozumieć, że są różne opinie w danym temacie i stanowią one wynik różnych czynników, które odnoszą się do kwestii religijnych, cywilizacyjnych i kulturowych.

    Prawdę nie rozpoznajemy w ten sposób, że eliminujemy autorów poglądów wyłącznie ze względu na ich inklinacje do jakich grzechów, lub z powodu jakiś wad.

    Niepotrzebnie chce Pan nachalnie posługiwać się cenzurą dla uzyskania jakiś celów apologetycznych i hagiograficznych, sakralnych, których nawet Pan szczerze nie ujawnia. A szkoda...

    Lepiej by było gdy Pan napisał, że jest Wielkorusem i dlatego nie znosi Pan niczego co godzi w Świętą Ruś i jej misję.

    Taką postawę na pewno bym zrozumiał i nawet chętnie bym się wsłuchał w treść argumentów przemawiających za takim światopoglądem.

    Na koniec dodam, że nie należę do tych Polaków, którzy "bardziej nienawidzą Rosji niż miłują Polskę". Na pewno nie ! W moim sercu jest miejsce na wielką miłość do katolickiej Polski oraz także na miłość do Rosjan. Oczywiście zgodnie z zasadami ordo caritatis.

    Serdecznie Pana pozdrawiam :)
  • @ikulalibal 11:05:14
    Św. Jozafat Kuncewicz, męczennik jedności chrześcijańskiej w RON. Dzieje Unii Brzeskiej w Polsce, na Rusi i w świecie.
    http://janusz.neon24.pl/post/135022,jozafat-kuncewicz-mlot-na-schizmatykow


    Szanowny Panie

    JUŻ TO OPISAŁEM W POWYŻSZYM MATERIALE. Dodam tylko, że wielcy Rosjanie, m. in. filozof W. Sołowiow, hrabia Grigori Szuwałow, książe kijowski Iwan Gagarin, książe Golicyn i inni, uznali prymat biskupa Rzymu i katolicyzmu nad prawosławiem. Nawet swoje życie poświęcili nawróceniu Rosji na katolicyzm. Ale o tym szerzej w innej publikacji.
  • @Janusz Górzyński 16:42:17
    //Prawdę nie rozpoznajemy w ten sposób, że eliminujemy autorów poglądów wyłącznie ze względu na ich inklinacje do jakich grzechów, lub z powodu jakiś wad.//

    Nie w pańskim przypadku.Pańskie autorytety pomimo pozornej różnorodności wykazują zadziwiające podobieństwa.Zadziwiające na tyle że nie można tego nie zauważyć. Na przykład

    1 Markiz Louis de Custine (&com) zboczeniec,skandalista funkcjonujący na peryferiach życia społecznego

    2 Iwan Turgieniew renegat żyjący w Anglii,(jak to się dziś mówi) stypendysta Rodszylda,prywatnie bezbożnik i nihilista usiłujący "moralizować" ,mozzart rusofobii .Na grobie tego osobnika nie ma nawet krzyża co jak na XIXw jest dość osobliwe.Sam zaś pochówek odbywał się w atmosferze skandalu jako że prócz wszystkich swoich "zasług" jak się okazało nieboszczyk utrzymywał również rewolucyjne czasopismo

    3 Adam Mickiewicz; mason ,działacz polityczny,"stypendysta " Rodszylda na polecenie którego wyjechał z misją do stambulskich sabbatanistów z zamiarem organizowania legionów żydowskich do walk z Turkami w Palestynie.Otruty ręką litościwego polskiego patrioty który obawiał się o "mit Mickiewicza" skoro sprawa "żydowskiego legionu" ujrzy światło dzienne.

    A teraz panie autorze proszę jeszcze raz powiedzieć że "w tym szaleństwie nie tkwi żadna metoda".Że "inklinacje do grzechów" pańskich mentorów nie mają związku z ich "zawodową" działalnością.

    PS
    Ciągle czekam na informacje o misyjnej działalności "męczennika Kuncewicza" .O "powstaniu witebskim" nich pan napisze słówkom,o "wyrzucaniu" zwłok z prawosławnego cmentarza słówko jakie no itd.
  • @Janusz Górzyński 16:52:44 owszem nie przeczę
    i taka diagnoza się przydarzy:

    // wielcy Rosjanie, m. in. filozof W. Sołowiow (..) uznali prymat biskupa Rzymu i katolicyzmu nad prawosławiem //

    ale przecież ta choroba jak każda choroba ma swoją epidemiologię.
    W 1872 roku student Sołowiow spotyka w pociągu relacji Kijów-Moskwa tajemniczego Juliusza który okazuje się być aktywistą mistycznej sekty sofistów. https://en.wikipedia.org/wiki/Sophia_(wisdom)
    Młody Sołowiow całkowicie oddaje się mistyce i spirytyzmowi.Ostatecznie wyjeżdża do Londynu gdzie studiuje Kabbałe.Przez kilka lat krąży między Londynem a Egiptem.(biograficzne dane z wikipedii)

    Myślę zatem że po takim praniu mózgu wszystko się może zdarzyć.Nawet uznanie prymatu papieża.
  • @ikulalibal 18:05:44
    Pardon, że się wtrącę, jeszcze o Sołowiowie:
    Wasilij Rozanow w swoim artykule „Sprzeczka Dostojewskiego i Sołowjowa” (1906) napisał, że Sołowiow: „Pod koniec życia, w głębokim chwili bezradności odstąpił od prób pojednania Prawosławia i Katolicyzmu i umiera głęboko prawosławnym człowiekiem.
  • @ikulalibal 17:42:06
    Grzech powoduje zaślepienie. Tego nie neguję. Wierzę, również, w moc sakramentów. Św. Paweł z Tarsu nauczał, iż tam gdzie grzech może się również rozlać jeszcze większa łaska.

    Kościół katolicki dysponuje sakramentami: pokuty i eucharystii. Dzięki nim człowiek zrywa z grzechem, na nowo wchodzi w stan łaski i przyjaźni z Panem Bogiem. Ponadto w Eucharystii, to każdy otrzymuje Boga Syna, Boga Ojca i Boga Ducha Świętego.

    "Umysł nie oświecony przez Ducha Świętego jest umysłem diabelskim" (ks. prof. Tadeusz Guz).


    W kwestii bazylianina i biskupa grekokatolickiego Jozafata Kuncewicza niespornym jest przecież, że ów święty był męczennikiem, zginął tragicznie wypełniając misję koniczną w imieniu Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego.

    Rozumiem, że ma Pan inne poglądy ? Proszę je podać wraz ze źródłami.
  • @Janusz Górzyński 22:22:45
    powyżej error "koniczną"


    wypełniając misję kanoniczną w imieniu Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego.
  • @ikulalibal 17:42:06
    CZYTAJĄC ŚWIĘTEGO MAKSYMILIANA
    W 1938 roku, w trzeciomajowe święto Matki Bożej Królowej Polski, święty Maksymilian tak mówił do swoich współbraci w Niepokalanowie:

    „Każdy naród ma swoją misję. Ta samo i Polska ma swoją misję – potrzebuje czerstwego zdrowia moralnego i dlatego Matka Boża staje tu w Niepokalanowie i działa na dusze, wzbudza sympatię do Niepokalanowa, dlatego, że Ją ludzie kochają. Jest coraz więcej czystości obyczajów. Niepokalana prowadzi w przyszłość”.

    I dalej wyjaśniał: „Jak Opatrzność Boża pokieruje – nie wiemy. Wiemy tylko, że Niepokalana chce, aby Polska wzmocniła się duchowo i aby promieniowała na cały świat. Niepokalana ma w tym swój plan. Widać, że chce mieć Polskę bardzo silną i wpływową na cały świat. Pamiętajmy o tym, że Niepokalana jest Królową nie tylko Polski, ale i całego świata. I spodziewamy się, że przez Polskę chce Ona być Królową. Kto wie, ile będzie takich placówek po całej Polsce jak obecnie Niepokalanów. Tak samo i poza Polską. To Jej plany. Starajmy się o wierność – to Niepokalana będzie cuda nawet czynić” (Konferencje świętego Maksymiliana Marii Kolbego, Niepokalanów 2009, s. 237-238, konferencja nr 168).

    Misja narodu – to hasło budzi w Polsce duże emocje. XIX-wieczni romantycy wprowadzili do naszego języka słowo „mesjanizm”, które wywołało i nadal wywołuje tyle emocji, że już mało kto się zastanawia, co ono tak naprawdę oznacza. To prawda, że w naszym romantyzmie pojawił się nurt mesjanizmu wyraźnie niekatolickiego, któremu niestety ulegli nawet najwybitniejsi twórcy, lecz był to na szczęście tylko epizod, który nic istotnego nie wniósł ani do polskiej kultury, ani do życia narodowego.

    Byłoby więc nieroztropne z góry odrzucać pojęcie misji narodu tylko dlatego, że kojarzy się on z marginalnym nurtem w polskim romantyzmie. Jeśli bowiem odrzucamy pogląd deistów, że Pan Bóg jedynie stworzył ten świat i już więcej nim się nie interesuje, to musimy przyjąć, że istnieje Boży plan wobec ludzkości i każdy naród stanowi jakąś część tego planu. A zatem każdy naród ma do spełnienia jakąś misję i zadaniem przywódców narodu jest tę misję odczytać, by ją wypełnić.

    Nie ma to i nie powinno mieć nic wspólnego z jakąkolwiek megalomanią narodową ani szowinizmem, czyli wadami ludzkiej natury, które w życiu zbiorowym przynoszą tylko szkody albo i poważne nieszczęścia. Misji narodu nie należy traktować na sposób judaistyczny – jako wybraństwa ponad inne narody (w domyśle: z podwójną etyką – inną dla swoich, inną dla obcych).

    Misja rozumiana po katolicku to obowiązek, a nie zaszczyt, a już na pewno nie prawo do wywyższania się nad innych. Obowiązek – czyli konieczność, trud, wyrzeczenia. Nie jest to łatwe w życiu indywidualnym, a w życiu zbiorowym jest niesłychanie trudne, bo przywódcy narodu nieczęsto mają odwagę narzucać mu trudne decyzje i wybory. Pójście „na łatwiznę” stało się zmorą naszych czasów, a tego przecież nie da się pogodzić z prawdziwym obowiązkiem i misją.

    Odczytanie Bożych planów wobec narodu nie jest, rzecz jasna, sprawą łatwą. Stąd zapewne tak wiele błędnych teorii mesjanistycznych, które przeradzają się w megalomanię albo szowinizm. Nie brakowało niestety takich teorii w dziejach Europy, gdzie duch cywilizacji chrześcijańskiej nieraz bywał skażony wpływami cywilizacji żydowskiej (co dobitnie wykazał Feliks Koneczny). A jednak właściwe zrozumienie misji narodu jest sprawą kluczową. Bez tego istnienie narodów nie ma sensu – bo przecież nie mogą być tym sensem różnice biologiczne, językowe czy nawet polityczne między poszczególnymi społecznościami.

    Św. Maksymilian nie miał wątpliwości, że misją Polski jest rozkrzewianie wiary katolickiej po świecie. Nie każdy naród ma to szczęście, że od 1050 lat opiera się na tym samym kręgosłupie religijnym i moralnym, jakim jest wierność Chrystusowi i Jego Kościołowi. Ale to szczęście jest przede wszystkim zobowiązaniem, misją właśnie.

    A słowo „misja” nieprzypadkowo stanowi podstawę dla słowa „misjonarz”. Bo dzieje Polski składają się jakby z dwóch etapów: najpierw misjonarze z zachodu i południa Europy nawracali Polaków, a potem misjonarze polscy szli nawracać inne narody, przede wszystkim leżące na wschód od etnicznych ziem Polski. Unia z Litwą, zapoczątkowana małżeństwem świętej królowej Jadwigi z Jagiełłą (w końcu XIV wieku), oraz unia brzeska, mająca na celu powrót wschodnich schizmatyków do Kościoła rzymskiego (w końcu XVI wieku), to dwa kamienie milowe w realizowaniu misji narodu polskiego.

    Nie znaczy to bynajmniej, że owa misja została wypełniona. Ofiara życia św. Andrzeja Boboli, św. Jozafata Kuncewicza i wielu, wielu innych polskich misjonarzy na Wschodzie nie przyniosła trwałych efektów z powodu upadku Rzeczypospolitej i zajęcia całej Europy Wschodniej przez schizmatycką Rosję. Odtąd praktyczną misją narodu polskiego stało się zachowanie własnej tożsamości pomiędzy wrogimi katolicyzmowi mocarstwami – rosyjskim i pruskim. Zamiast nawracać innych, musieliśmy walczyć o to, byśmy sami wiary i moralności nie stracili.

    Rozpoczęta latem 1914 roku wielka wojna między tymi mocarstwami dała Polakom szansę na powrót do rodziny państw europejskich, lecz równocześnie przyniosła tyle ofiar i strat, że mało kto na starym kontynencie – a tym bardziej w Polsce – zwrócił uwagę na objawienia Matki Bożej w dalekiej Portugalii.

    Tymczasem w lipcu 1917 roku dzieci z Fatimy usłyszały od Niepokalanej zdumiewające słowa:

    „Wojna zbliża się ku końcowi, ale jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, to w czasie pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się kolejna wojna, gorsza. Kiedy pewnej nocy ujrzycie nieznane światło, wiedzcie, że jest to wielki znak od Boga, że zbliża się kara na świat za jego liczne zbrodnie. Będzie wojna, głód, prześladowanie Kościoła i Ojca Świętego.

    Aby temu zapobiec, przybędę, aby prosić o poświęcenie Rosji Memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli Moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój. Jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie miał wiele do cierpienia, a różne narody zginą.

    Na koniec Moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, i przez pewien czas zapanuje pokój na świecie”.

    Czytając te słowa dzisiaj, po stu latach, trudno nie mieć przed oczami tragicznej historii Europy i świata w XX wieku. Ale też trudno nie odczytać jasnej wskazówki: trzeba robić wszystko, by Rosja się nawróciła. Dlaczego właśnie Rosja? Można oczywiście szukać wyjaśnień geograficznych, geopolitycznych, demograficznych, wreszcie historycznych, ale nie ma to wielkiego sensu, bo wskazówka ze strony Nieba jest jednoznaczna: nawrócenie Rosji.

    A z czego Rosja miałaby się nawrócić? Powszechnie uważa się, że z komunizmu, na co mogą wskazywać słowa o „bezbożnej propagandzie”. Ale przecież w lipcu 1917 roku Rosja nie była jeszcze komunistyczna. A dzisiaj już nie jest. Ale nie jest też katolicka, a tylko nawrócenie na wiarę katolicką mogła mieć na myśli Matka Boża w Fatimie. Trzeba więc robić wszystko, by Moskwa porzuciła swój mit „trzeciego Rzymu” i przylgnęła do Rzymu prawdziwego, do katolickiej wiary i moralności.

    Kto miałby to robić? Oczywiście sami Rosjanie, wśród których zawsze znajdowali się gorliwi katolicy, tyle że było ich – i nadal jest – bardzo niewielu. Dlatego Rosji i Rosjanom trzeba pomóc w powrocie do prawdziwego Kościoła. A największym narodem katolickim, który znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Rosji, są Polacy. Niepokalana z Fatimy zwraca się zatem szczególnie w naszą stronę, na nowo wskazując misję narodu polskiego – dążenie do nawrócenia Rosji.

    W wymiarze czysto ludzkim wydaje się to szaleństwem: największe państwo świata, w dodatku rządzone przez ludzi zdolnych do wszystkiego, miałoby porzucić swoje błędy i niegodziwości, by poddać się władzy znienawidzonego tam od wieków biskupa Rzymu? Gdyby brać pod uwagę tylko ten czysto ludzki wymiar, rzeczywiście nie miałoby to sensu. Ale z pomocą Niepokalanej i Jej Syna nie ma nic niemożliwego. Przecież imperium rzymskie też było największe i też rządzili nim ludzie zdolni do wszystkiego – a jednak w końcu przyjęło wiarę Chrystusową, rozsiewając ją potem na wszystkie strony świata.
    http://www.bibula.com/?p=93450
  • @Janusz Górzyński 22:27:23
    http://www.bibula.com/?p=93450

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej