Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
461 postów 1761 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Wojna hybrydowa w Kościele Chrystusa cz. 3

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zielonoświątkowa Ameryka i umierająca na duszy stara Europa

Zielonoświątkowa Ameryka

Wojna hybrydowa w Kościele Chrystusa cz. 3

 

 Na jaki właściwie odcień katolicyzmu są ludzie ewangelizowani poprzez wszystkie „nowe programy ewangelizacji” - katolicyzm modernistyczny, katolicyzm wyluzowanych dzieciaków, katolicyzm „znaków i cudów”, katolicyzm protestancki? Jeśli to są te „obozy”, do których odbywał się rekrutacja, to mamy poważny problem z nową ewangelizacją.

Nie proponuje się autentycznego katolicyzmu, ale substytuty, które wyglądają i co najwyżej pachną jak on w wielu zróżnicowanych stopniach. Jak każda podróbka, noszą w sobie pewne podobieństwo do oryginału, ale zawsze tak czy owak czegoś im brakuje.

źródło;//www.pch24.pl/wojna-na-wielu-frontach--czyli-jak-uratowac-kosciol--tradycje-i-wiare,58140,tv.html

 

 

 

Wojna na wielu frontach czyli jak uratować Kościół, Tradycję i Wiarę?

https://www.youtube.com/watch?time_continue=6&v=8DrXNMx7Jk4

Dwa kraje i dwa kościoły. Niedobra zmiana

https://www.youtube.com/watch?v=uFszW9OWLuc

 

Bardzo polecam wykład prof. Wojciecha Buchnera: Sekularyzacja jako ars accommodandi: zmierzch katolickiej idei reprezentacji?. Wykład został wygłoszony podczas konferencji „Procesy sekularyzacji we współczesnym Kościele katolickim” w jezuickiej Akademii Ignatianum w Krakowie.

 

Prof. Wojciech Buchner: sekularyzacja we współczesnym Kościele

https://www.youtube.com/watch?v=a5eUxVdf93U&list=PLEVH9OlE6mf-jLsB_Z6SOZrzLhhGVKFCc&index=7

Michael Voris: protestantyzm protestuje przeciw katolickiej prawdzie

https://www.youtube.com/watch?v=LWyU7_s0-gM

 

Liczne „reformowane” grupy przestają określać się mianem protestanckich i mówią o sobie jako o chrześcijanach. Co więcej, wykluczają z tego grona katolików. A to właśnie my – katolicy – jesteśmy pierwszymi i prawdziwymi chrześcijanami. W czasach antycznych na rzymskich arenach lwy rozszarpywały właśnie katolików – mówi katolicki publicysta Michael Voris. Jak zauważa, wszyscy katolicy są chrześcijanami, ale za sprawą rewolucji Marcina Lutra nie wszyscy chrześcijanie to katolicy.

 

Pentekostalizacja Ameryki Łacińskiej a teologia sukcesu – prof. Marcelo Loayza Miranda

 

ks. prof. Michał Poradowski"Kościół od wewnątrz zagrożony" : 

"(...) Otóż jest dzisiaj wielu biskupów w Ameryce Lacinskiej (zwlaszcza w 
Brazylii, Boliwii i Peru), ktorzy z niebywala gorliwoscia oddaja sie 
wskrzeszeniu zapomnianych poganskich wierzen dzikusow i wprowadzeniu ich do 
Credo wiary chrześcijańskiej i do oficjalnej liturgii kościelnej, zwłaszcza 
mszalnej. Nadto łączą to z komunistyczną rewolucją gdyż jednocześnie zachwalają 
i stawiają za przykład do naśladowania katolickiej ludności cywilizowanej życie 
gromadne owych dzikusów, czyli "komunistyczne", gdzie wszystko jest wspólne, 
gdyż nie ma własności prywatnej i jednożeństwa, a także i zwyczaju używania 
odzieży. Nazywają to "duszpasterstwem posoborowym", zaleconym przez Medellin i 
przez Puebla. Jest to jedno z najokropniejszych nadużyć jakie sie czyni 
powołując sie na Sobór i na Puebla. Faktem jest, ze trybalizm znalazł swe echo w 
Dokumencie Puebla, co wystarcza dla tych biskupów upatrywać w tym aprobatę i 
zachętę do wskrzeszania wierzeń
pogańskich i wprowadzania ich do życia Kościoła. 
(...)" (wyd.z 1983, str.231) 

 

Ruch zielonoświątkowy w krajach Ameryki Łacińskiej na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat odnotował znaczący wzrost. Dzisiaj jego obecność w przestrzeni religijnej kontynentu nie jest już niczym zaskakującym. Jeśli chodzi o strukturę organizacyjną, duża część wspólnot wchodzących w skład owego nowego ruchu religijnego charakteryzuje się brakiem formalnego przywództwa w skali kontynentu. W związku z tym, że wspólnoty te są owocem tzw. „odnowy w Duchu Świętym”, ich rozmaici liderzy zazwyczaj nie są rozpoznawani jako przywódcy religijni poza własnym miastem, czy nawet dzielnicą.

 

Jednym z głównych czynników rozprzestrzeniania się ruchu zielonoświątkowego jest głoszona przezeń teologia sukcesu. Wykorzystanie tej teologii umożliwiło ruchowi zielonoświątkowemu uczynienie zadość potrzebom i pragnieniom większości mieszkańców Ameryki Łacińskiej, takim jak dobrze płatna praca, pomyślność w interesach czy wiara w Boga, który im błogosławi. Wspomniany nurt teologiczny obejmuje ową potrzebę pomyślności i nadaje jej sens ewangeliczny. Dla teologii zielonoświątkowej ubóstwo jest synonimem grzechu, a najlepszą formą pokuty jest dziesięcina rozumiana jako wyraźny znak nawrócenia.

Kolejną z cech charakterystycznych nurtu zielonoświątkowego jest ewangeliczny radykalizm, którego wymaga od wyznawców teologia sukcesuTeologia ta mówi, że im większa religijna gorliwość wyznawcy, tym większe „błogosławieństwo”, jakie otrzymuje. To proste równanie, w skład którego wchodzi wiara, radykalizm i pomyślność zawdzięcza swą popularność na terenie Ameryki Łacińskiej przede wszystkim nagłemu zalewowi tej części świata przez tzw. teologię wyzwolenia i słynną teorię „anonimowego chrześcijaństwa”. Doktryna teologii wyzwolenia, która przeżywała swój rozkwit w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych oparta jest niemal całkowicie na walce o wyzwolenie ludzi,w szczególności biednych, spod jarzma rozmaitych systemów totalitarnych i złego liberalizmu. Wedle teologii wyzwolenia postrzegającej oba te zjawiska jako przeciwieństwo miłości chrześcijańskiej, eschatologicznym miejscem zbawienia nie jest Kościół, a społeczeństwo. Radykalizm teologii sukcesu rodzi się w opozycji do tego „wyprowadzenia” zbawienia poza Kościół. Teologia sukcesu niejako przywraca wierzącemu wiarę w Kościół rozumiany jako miejsce zbawienia i spotkania z Bogiem, choć w tym wypadku tym kościołem nie jest już Kościół katolicki.

Związek popularności ruchu pentekostalnego z teorią anonimowego chrześcijaństwa jest jeszcze łatwiejszy do wytłumaczenia. Podczas gdy wspomniana teoria twierdzi, że dla dostąpienia zbawienia wystarczy być „dobrym człowiekiem”, teologia sukcesu wymaga radykalizmu wiary. Radykalizmu, jaki przyciąga tysiące młodych ludzi na całym kontynencie, którzy widzą w nim doskonałą drogę do zbawiania w opozycji do zrelatywizowanego chrześcijaństwa „light” promowanego przez wspomnianą teorię anonimowych chrześcijan.

Choć omawiane ruchy religijne charakteryzują się znaczną różnorodnością doktrynalną, wiele z nich głosi idee milenaryzmu i nieuchronne nadejście „apokalipsy”. Teologia sukcesu ponadto charakteryzuje się największym zwrotem z inwestycji mierzonym zarówno liczbą nowych członków, jak i przychodami finansowymi. 

Z powyższego wynika, że wspólnoty zielonoświątkowe w Ameryce Łacińskiej są dalekie od zanikania, i stały się już częścią integralną życia religijnego kontynentu. Można się także spodziewać, że ich konserwatywny przekaz stanie się przedmiotem dyskusji politycznych nadchodzących lat, czego pierwsze symptomy są już widoczne.

Ruchowi zielonoświątkowemu udało się utrwalić swoją obecność w Ameryce Łacińskiej. Fakt ten stawia Kościół katolicki w konieczności poszukiwania płaszczyzny dialogu z tym ruchem religijnym, zaś od społeczeństwa wymaga nauczenia się życia wśród okrzyków „alleluja” i innych przejawów „odnowy”.

Marcelo Loayza Miranda – teolog, profesor Katolickiego Uniwersytetu Boliwii, gdzie wykłada chrystologię, etykę i katolicką naukę społeczną, doradca Konferencji Episkopatu Boliwii.

Artykuł napisany specjalnie dla Czytelników portalu formacja.diecezja.tarnow.pl
Tłumaczenie: Marcin Rzegocki

Zobacz zielonoświątkowy mega kościół (przedsiębiorstwo religijne?) za 60 mln USD

//www.eonline.com/news/876802/come-hell-or-high-water-inside-joel-osteen-s-60-million-megachurch-empire

Pentekostalizacja Ameryki Łacińskiej a teologia sukcesu – prof. Marcelo Loayza Miranda

//formacja.diecezja.tarnow.pl/2018/02/ruch-zielonoswiatkowy-i-teologia-sukcesu-w-krajach-ameryki-lacinskiej-prof-marcelo-loayza-miranda/

 

 

Myśl protestancka infekuje nam Kościół, szaleją w nim fałszywe wirusy przekonań, a katolicka teologia moralna staje się rozwodniona pod wpływem heretyków i jest poddawana relatywizacji. Liturgia w nowych wyrazach, praktykowana w różnych parafiach, jest banalna i infantylna oraz „światowa”, przez co też staje się w rzeczywistości parodią modlitwy eucharystycznej i kpiną z Męki Zbawiciela.

 

Protestanci infekują nam Kościół od wewnątrz !!! (o. Augustyn Pelanowski )

https://www.youtube.com/watch?v=0BeLjy0BuMQ

Protestanci jak szatan nienawidzą Matki Bożej ?

https://www.youtube.com/watch?v=G-83KdtYYI4

 

 Polecam bardzo ważny wykład Ks. Andrzeja Kobylińskiego na temat wpływów i zagrożeń duchowością zielonoświątkową na obecny stan duchowości wśród katolików. Według bp. Czai,  ks. Kobyliński jest najrzetelniejszym specjalistą w temacie analizy zjawisk pentekostalizacji Kościoła katolickiego w Polsce. Jego badania, wnioski i spostrzeżenia są  fundamentem krytycznej oceny ruchów charyzmatycznych funkcjonujących w Kościele katolickim i poza nim. Podczas wystąpienia ks. Kobyliński dokonał krótkiej, ale bardzo treściwej analizy popularności takich charyzmatyków jak o. Bashobora , ks. Manjackal o. Enrique i Antonello oraz ks. Olszewskiego który egzorcyzmował dziewczynę od .... ducha wegetarianizmu. polecam wszystkim którzy jeszcze nie potrafią przełamać się wewnętrznie i zrozumieć czym są dzisiejsze działania charyzmatyczne osób duchownych oraz świeckich. Wykład został zarejestrowany podczas Dnia Pastoralnego w katedrze drohiczyńskiej pod przewodnictwem ks. bpa Tadeusza Pikusa 23 września 2017r. Ks. Andrzej Kobyliński – filozof, etyk, doktor habilitowany nauk humanistycznych w dyscyplinie filozofia, magister teologii, pracownik Instytutu Filozofii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

 

Uzielonoświątkowienie Kościoła katolickiego w Polsce (ks. prof. Andrzej Kobyliński)

https://www.youtube.com/watch?v=eOJIEFtqXUE&list=PLEVH9OlE6mf-jLsB_Z6SOZrzLhhGVKFCc&index=1

Globalna pentekostaliza chrześcijaństwa (ks. prof. Andrzej Kobyliński)

https://www.youtube.com/watch?v=XWjlz3yAeWI&list=PLEVH9OlE6mf-jLsB_Z6SOZrzLhhGVKFCc&index=3

XLVIII TYDZIEŃ EKLEZJOLOGICZNY Między teologią a pobożnością. „Prawda wiodąca do życia w pobożności” (Tt 1,1) Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, 18-21 kwietnia 2016 r. ks. dr hab. Andrzej Kobyliński, Instytut Filozofii UKSW (Warszawa), tytuł referatu: Odczarowanie świata czy epoka postsekularna? Pobożność ludowa w kontekście globalnej pentekostalizacji chrześcijaństwa.

Kard. Sarah w Brukseli: tu najbardziej prześladuje się chrześcijan, bo chcą zabić waszą wiarę

 

 „Dla wielu ludzi Bóg jest martwy. Ale to myśmy Go zabili. Nasze kościoły są Jego grobami. I ludzie już do nich nie chodzą, bo czują w nich rozkład” – powiedział w Brukseli kard. Robert Sarah. Na zaproszenie prymasa Belgii prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego spotkał się wczoraj wieczorem z wiernymi stołecznej diecezji. Mówił między innymi o spustoszeniu, jakie dokonują dziś w świecie, a zwłaszcza w krajach ubogich, państwa zachodnie. Zauważył, że pomoc humanitarną często uzależnia się od zgody na aborcję czy ideologię gender.

Najwięcej uwagi watykański hierarcha poświęcił jednak kryzysowi cywilizacyjnemu, który przeżywa dziś Zachód. Jest on, jak podkreślił kard. Sarah, konsekwencją odrzucenia Boga i prawdy o człowieku. Wyraził ubolewanie, że w Belgii przyjmuje się prawa godzące w życie czy rodzinę, ale nikt się temu nie sprzeciwia. Co gorsza, niektórzy przedstawiciele Kościoła chcą dostosować Ewangelię do wymogów świata. Kard. Sarah wezwał belgijskich katolików do wierności i odwagi. „Nie wstydźcie się Chrystusa, nie wstydźcie się wiary” – apelował afrykański purpurat.

 

„Najbardziej prześladowani chrześcijanie nie żyją na Bliskim Wschodzie czy w Afryce, lecz właśnie tutaj. Jesteście najbardziej prześladowani, bo chcą uśpić, znieczulić waszą wiarę. Chcą zabić waszą wiarę i wasze chrześcijańskie wartości. Mówią wam: żyjcie tak jak wszyscy, bądźcie nowocześni. Chrześcijanie najbardziej prześladowani żyją na Zachodzie. To prawda, w Afryce podcina się nam gardło. Jeśli w Nigerii idziesz do kościoła, to nie wiesz, czy wrócisz do domu, bo w kościele może być bomba. To prawda. Ale śmierć fizyczna nie jest najgorsza. Gorsza jest śmierć moralna. A tutaj usypia się Kościół, jego nauczanie. Chcą, byście na wszystko się zgodzili: na aborcję, eutanazję... na wszystko. Jesteście najbardziej prześladowani. Jak przetrwać te prześladowania? Dzięki modlitwie. Chrystus nam mówi: beze Mnie nic nie możecie. Bądźcie ludźmi modlitwy! Chodźcie do kościoła, módlcie się w domu, proście o Bożą moc, jednoczcie się, bądźcie niezłomni w wierze. Jednoczcie się i brońcie waszej wiary” – powiedział kard. Sarah.

 

Mówiąc o znaczeniu modlitwy, prefekt Kongregacji Kultu Bożego wskazał na przykład Benedykta XVI. „Zrezygnował z papieskiej posługi i dla wielu z nas było to bardzo bolesne. Ale dziś swoim życiem pisze kolejną encyklikę, pokazując nam, że modlitwa i Bóg powinny być naszym priorytetem” – dodał kard. Sarah.

 

Luksemburg zniósł nauczanie religii w szkole i zastąpił je wychowaniem do wartości zgodnego współistnienia. Jak zauważa Patric de Rond, odpowiedzialny za katechizację w archidiecezji luksemburskiej, kraj ten posiadał długą i dobrze funkcjonującą tradycję nauczania religii w szkołach. Obok tego organizowano też przy kościołach katechezy przygotowujące do pierwszej komunii i bierzmowania. Teraz wszystkim muszą zająć się parafie. Będzie to o tyle trudne, że ich liczba została ostatnio radykalnie zmniejszona z 280 do zaledwie 33. Dodatkowy ciężar spadnie też na rodziców, którzy nie mogąc już liczyć na pomoc szkoły, będą musieli dowozić dzieci po lekcjach do ośrodków parafialnych. Nie wiadomo, ilu rodziców zdecyduje się na ten dodatkowy krok.

Do tej pory Luksemburg posiadał ponad 200 nauczycieli religii. Teraz państwo zgodziło się dalej opłacać jedynie 40 z nich i to tylko do emerytury. Dla Kościoła oznacza to, że za kilkanaście lat katechezę w całości będzie trzeba oprzeć na wolontariacie – stwierdził Patric de Rond.

Źródło;//pl.radiovaticana.va/news/2017/09/22/luksemburg_wyrzucił_religię_ze_szkoły/1338445

 

 

Uwaga! Przestroga dla wszystkich przynależących do wspólnot charyzmatycznych

 

Publikujemy poruszające i porażające świadectwo kobiety, która trafiła do wspólnoty wzorującej się na posłudze Toronto Blessing.

 

Anna Wasiukiewicz: "Wiele technik terapeutycznych jest rodzajem inicjacji okultystycznej" Niestety ruchy charyzmatyczne stosują metody psychologiczne!

https://www.youtube.com/watch?v=FUa5C2ig6HU

 

W wieku 25 lat wyjechałam na misję do Afryki, gdzie przeżyłam osobiste doświadczenie Boga. Od tamtego czasu zaczęli fascynować mnie ludzie świeccy, zaangażowani całym życiem w służbę Panu. W międzyczasie usłyszałam o miejscach na świecie, gdzie młodzi ludzie wielbią Boga 24h/dobę. Od tamtego momentu zaczęłam chłonąc wszystko, co było związane z życiem w Bożej Obecności. Chodziłam na spotkania wspólnoty katolickiej w Warszawie u Jezuitów, która wzorowała się na posłudze Toronto Blessing i była całkowicie była zafascynowana kościołem zielonoświątkowym Bethel Church (nauczaniem i manifestacjami, które tam miały miejsce – uzdrawianie, drgawki ciała jakby po porażeniu prądem itp.).

Później gdy wyjechałam do Anglii chodziłam na kurs do Szkoły Bethel Church, jeździłam też na konferencje z Randy Clark`iem i Heidi Baker – czołowymi liderami związanymi z Toronto Blessing i Bethel Church. Postrzegałam to wszystko, jako wielkie odkrycie duchowe i inny wymiar wiary, na który wkroczyłam.

Teraz, z perspektywy czasu widzę, że była to duchowość, która pod płaszczykiem szukania Pana Boga stwarzała atmosferę gonitwy za coraz to nowymi doznaniami duchowymi, emocjami, uniesieniami i cudami. Cięgle szukało się czegoś „więcej”. Celem tej duchowości nie był Darczyńca tylko Jego „dary”.

Ciąg dalszy świadectwa pod linkiem:

https://walczymyozyciewieczne.blogspot.com/2018/02/toronto-blessing-dokad-prowadzi-ta-droga.html

 

Bethel Church ostrzeżenie przed okultyzmem

https://www.youtube.com/watch?v=PsrO3yoppa4

Objawienia protestanckie i fałszywe orędzia - Ks. Dawid Pietras

https://www.youtube.com/watch?v=0LhqoZCdd8g

 

Zapamiętajcie, że prawda jest tylko w Kościele katolickim. Jezus Chrystus powiedział o sobie, że jest całą prawdą Ego sum Veritas. Stąd poza Kościołem katolickim nie ma prawdziwego Pana Jezusa. Poza Kościołem możemy się zetknąć wyłącznie z karykaturą Jezusa Chrystusa i z inną Ewangelią, którą głoszą ludzie przeklęci.

 

Protestancki Jezus? To antyJezus!

https://www.youtube.com/watch?v=OkOdBuenD7w

Czy katolicy i protestanci wierzą w tego samego Jezusa ? NIE!

https://www.youtube.com/watch?v=1Zcj8F5wdVM

 

Szatan oczywiście ma swoją łatwą „ewangelię” i również potrafi dać „objawienia” swoim wyznawcom. Doświadczyła tego boleśnie Anglia i tamtejszy heretycki kościół, który poszedł za fałszywą prorokinią ku masowemu ludobójstwu.

 

Krótki film o twórczyni cywilizacji śmierci i jej szatańskich objawieniach.

https://www.youtube.com/watch?v=tIOU4ZE7F34

5 dowodów na protestantyzację i marksizację Kościoła katolickiego

//sredniowieczny.pl/protestantyzacja-katolicyzmu-5-przemilczanych-procesow/

„Reclaim our c*nt.”

//nczas.com/2018/02/21/w-odmetach-feministycznego-szalenstwa-dziewuchy-w-gore-kiecki-zaczela-sie-nowa-akcja-odzyskajmy-nasze-p-y/

Wspólnota Chrystusa Zmartwychwstałego "Galilea" - katolicka charyzmatyczna wspólnota ewangelizacyjna, którą założył w roku 1992 ojciec Krzysztof Czerwionka CR.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wspólnota_Chrystusa_Zmartwychwstałego_Galilea

 

 

Hybrydowa wojna duchów w Kościele Chrystusa cz. 1

//janusz.neon24.pl/post/139430,hybrydowa-wojna-w-kosciele-chrystusa

Hybrydowa wojna duchów w Kościele Chrystusa cz. 2

//janusz.neon24.pl/post/139531,hybrydowa-wojna-w-kosciele-cz-2

Żydowskie chrześcijaństwo czyli zielonoświątkowy Antychryst

//janusz.neon24.pl/post/118352,zydowskie-chrzescijanstwo-zielonoswiatkowcy-i-inni

Uważajcie na Antychrystów !!!

//janusz.neon24.pl/post/139420,uwazajcie-na-antychrystow 

KOMENTARZE

  • Z praktyki
    Ponieważ mam wielu znajomych wyznania ewangelicko-augsburskiego (luterianie) to odniosę się do przytoczonych tu treści:

    "Protestanci jak szatan nienawidzą Matki Bożej ?"
    Nie spotkałam się z tym. Oni nie uznają boskości matki Jezusa Chrystusa, ale mają dla niej szacunek jako matki Zbawiciela. Nie spotkałam się przez trzydzieści lat jakichkolwiek oznak nienawiści do Matki Boskiej z ich strony.

    "Myśl protestancka infekuje nam Kościół, szaleją w nim fałszywe wirusy przekonań, a katolicka teologia moralna staje się rozwodniona pod wpływem heretyków i jest poddawana relatywizacji. Liturgia w nowych wyrazach, praktykowana w różnych parafiach, jest banalna i infantylna oraz „światowa”, przez co też staje się w rzeczywistości parodią modlitwy eucharystycznej i kpiną z Męki Zbawiciela."

    Zupełnie tego nie rozumiem. Społeczność ewangelicka zawsze stawiała swoim wiernym wysokie wymagania moralne, a osobom ich nie przestrzegającym groził ostracyzm. Nabożeństwo w kościele ewangelickim to ewangelia. Kazanie jest zawsze oparte na cytacie z ewangelii, nie ma tam żadnych odniesień do bieżącej sytuacji politycznej. Bywając na nabożeństwach ewangelickich więcej nauczyłam się ewangelii niż na mszach w kościele katolickich. NIE MA KPINY z męki Zbawiciela. W kościele ewangelickim najważniejszym świętem jest Wielki Piątek. Wtedy się nie pracuje i ściśle pości. Ludzie biorą urlopy z pracy na ten dzień.
    Czy "postęp" dopadł nabożeństwa ewangelickie? Byłam na nabożeństwie w święta wielkanocne po kilkunastoletniej przerwie i nic się nie zmieniło od tamtych czasów.

    Muszę powiedzieć, że nie chciano mnie nawrócić. Oni szanują mnie jako katoliczkę, a ja ich jako ewangelików. W mieszanych małżeństwach jedno idzie do kościoła katolickiego na mszę, a drugie do kościoła ewangelickiego na nabożeństwo i nie ma z tym problemów. A czasami chodzą razem, raz do jednego kościoła, raz do drugiego.
  • @leoparda 13:10:00
    Różne dziwactwa występujące u protestantów niespornie podważają lansowaną przez Panią subiektywną ocenę o "wysokich standardach moralnych" heretyków luterskich.
    Zbawienie jednak nie jest możliwe bez sakramentów świętych, które protestanci odrzucili, albowiem tylko Ukrzyżowany Jezus Król daje życie w obfitości. Niestety protestanci odrzucili sakrament pokuty (indywidualną spowiedź z warunkami jej ważności) i nie wierzą w realną obecność Pana Jezusa w Eucharystii.
    Katolicy mają obowiązek wychować dzieci po katolicku. Także nie wolno uczestniczyć katolikom w nabożeństwach niekatolickich.

    Luter był buntownikiem, który sprzeciwił się papieżowi i Duchowi Świętemu.
  • @Janusz Górzyński 15:13:01
    Piszę jak jest. Choć standardy moralne chyba już nie są tak wysokie jak kiedyś. Zresztą tak jest z całym społeczeństwem.
    Dlaczego odrzucili sakrament pokuty? Bowiem spowiedź była wykorzystywana w walce politycznej możnych. Z tym mogę się zgodzić, bowiem nie można stwierdzić, że wszyscy księża byli zawsze uczciwi. Dlatego w kościele ewangelickim ksiądz ogłasza spowiedź i wierni spowiadają się ze swoich grzechów bezpośrednio Panu Bogu. Oni nie uważają, że grzechy może odpuszczać ksiądz i po spowiedzi człowiek nie ma żadnego grzechu. Grzechy nadal mają, obiecują Bogu poprawę. Po spowiedzi jest komunia i przyjmują ją pod postacią opłatka i wina.

    Wiele razy uczestniczyłam w nabożeństwach czy ślubach, które sprawowali pastor/biskup ewangelicki oraz ksiądz katolicki/biskup.
    Z tym uczestnictwem w nabożeństwach niekatolickich to gruba przesada. Jeśli w takiej rodzinie, gdzie jedno jest ewangelikiem, a drugie katolikiem zgodzą się na wychowywanie dzieci w wierze katolickiej to trzeba oddać szacunek tej osobie, że na to wyraziła zgodę. Jeśli od czasu do czasu pójdzie razem z nią/nim do kościoła to będzie wyraz tej życzliwości.

    Kiedyś czytałam, że takich problemów nie ma z mieszanymi małżeństwami, gdzie jedno z nich jest muzułmaninem. Tutaj KK jest bardzo życzliwy i nie tak restrykcyjny. Oni nie są heretykami, tylko naszymi umiłowanymi braćmi.
  • @leoparda 15:55:37
    Sitwa Marcina Lutra miała od początku "wysokie morale". Wystarczy wspomnieć na wulgarny język Lutra w jego pyszałkowatej korespondencji nawet z biskupem Rzymu. Skończywszy na pijaństwie, awanturnictwie, zabójstwach M. Lutra oraz oczywiście na zniweczeniu wszystkich ślubów danych Bogu i ślubie doktora Marcina z zakonnicą cysterską. O takich drobiazgach jak wywołanie wojny chłopskiej przez Lutra oraz rozpętanie przez niego wojny religijnej w Niemczech oraz łupienie klasztorów i Kościoła katolickiego wspominał nie będę, bo przecież każdy o tym po prostu wiedzieć powinien.

    Święta Teresa z Awila, wielka mistyczka i doktor Kościoła, napisała, że "Luter chciał zniweczyć sakramenty i zniszczyć Kościół Boży a ludzi posłać do piekła".

    Niestety luterscy heretycy ten stan utrzymują po dziś dzień i żywcem idą genderową ścieżką do piekła!

    Pan Jezus powiedział Apostołom, w kwestii spowiedzi indywidualnej, "komu zatrzymacie będzie zatrzymane a komu odpuścicie będzie odpuszczone". Zbawiciel również zapowiedział, że każdy kto nie będzie spożywał Eucharystii nie będzie miał życia w sobie. Dlatego protestanci, to wspólnota matrixów złożona z zombie i byle Hitler może ich uwieść i powieść na zatracenie ciał i dusz !
  • @leoparda 15:55:37 polecam
    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/rozmowy-niedokonczone-duchowa-kondycja-europy-cz-i/
    ROZMOWY NIEDOKOŃCZONE: DUCHOWA KONDYCJA EUROPY CZ.I
    red. Grzegorz Górny / Radio Maryja
  • @Janusz Górzyński 22:23:24
    Drogi Januszu! Przeczytałem Twoje stwierdzenie: ==Zbawiciel również zapowiedział, że każdy kto nie będzie spożywał Eucharystii nie będzie miał życia w sobie.==
    Kilka dni temu czytałem ogłoszenia parafialne przed budynkiem kościelnym na moim osiedlu. I były tam intencje mszalne za zmarłych księży. Po co intencje mszalne za dusze zmarłych księży, jeżeli konsumowali Eucharystę, co podobno gwarantuje zbawienie? No to gwarantuje, czy nie gwarantuje?
  • @von Finov 13:17:20
    Intencje mszalne, o jakich piszesz, są konieczne na podstawie woli samego Chrystusa Pana, który nakazał nam modlić się za żywych i umarłych.

    Zaiste sakramenty są środkami zbawczymi, lecz mogą się zdarzać mankamenty w trakcie ich przyjmowania. One podlegają osądowi Pana Boga. Są tajemnice, które zna wyłącznie Bóg. Wierzę, że Bóg jest sędzią sprawiedliwym.

    "Przeszłość swoją Pani Boże oddaje Twemu miłosierdziu, teraźniejszość Twojej miłości a przyszłość Twojej opatrzności" św. o. Pio
  • @Janusz Górzyński 16:43:19
    Drogi Januszu! Znam Twoją fantazję i odstępstwa Watykanu od Słowa Bożego. Zastanawiam się, na ile można traktować Cię poważnie, jeżeli stwierdzasz, że Pan Jezus nakazał modlić się za umarłych. Za żywych - tak. Ale bądź tak łaskawy i podaj mi cytat z Bożego Słowa, gdzie Pan Jezus nakazuje modlić się za umarłych.

    Co do sakramentów, to są to fałszywe, magiczne działania o których Biblia nie wspomina ani razu. Wyraz "sakrament" w Bożym Słowie nie występuje ani razu. W takim razie jeżeli nie ma czegoś takiego u Boga, to nie może to mieć jakąkolwiek moc sprawczą, za którą stałby Bóg. Sukienkowi okłamali Cię i dałeś się nabrać na ich oszustwa.
  • @von Finov 21:20:01
    Zajrzyj do Księgi Machabejskiej i sprawdź co uczynił Juda Machabeusz po śmierci swoich żołnierzy ?
  • @von Finov 21:20:01
    2 Mch 12, 40-45

    Syr 7,33

    2 Tm 1,18
  • @Janusz Górzyński 00:24:04
    https://www.youtube.com/watch?v=NjRWySkVO-8
  • @Janusz Górzyński 00:24:04
    Syracha i Machabejskie to księgi deuterokanoniczne, nie mające autorytetu Słowa Bożego. Równie dobrze mógłbyś się powołać na Harego Portera.
  • @Janusz Górzyński 00:24:04
    Jeszcze gwoli uczciwości... W cytacie z Machabejskiej który zapodałeś jest wyraźne stwierdzenie: "Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym," Łatwo się zorientować, że modlitwa za zmarłych nie wynikała z zalecenia Boga, ale została odprawiona na zasadzie przekonania jednego człowieka. Masz wyraźną informację; Machabausz miał przekonanie i tylko na podstawie własnego przekonania coś zrobił. A to nie może zostać uznane jako ogólna zasada ustanowiona przez Boga, ale jako pomysł jednego człowieka. Tym bardziej, że jest ta informacja pochodzi z apokryfu. Takich pomysłów Watykan ma wiele; np. modlitwa do patronki Myszki Miki.
  • @von Finov 23:11:14
    //Syracha i Machabejskie to księgi deuterokanoniczne, nie mające autorytetu Słowa Bożego. Równie dobrze mógłbyś się powołać na Harego Portera.//

    Czyli jesteś Świadkiem Jehowy !?
  • @von Finov 23:25:12
    Drogi Przyjacielu, boleję nad tym, że jesteś heretykiem, lecz błagam nie obrażaj Błogosławionej Dziewicy !

    To nie tylko moja Królowa, lecz całego Narodu Polskiego i główna patronka Polski.

    Ponadto sam narażasz się na gniew Nieba. Myślisz, że Syn Boży będzie obojętny na szyderstwa z Matki Słowa ?

    Oby dobry Bóg przemienił Ci serce i egzorcyzmował jęzor !

    Wiem, że nie wiesz co czynisz !
  • @Janusz Górzyński 02:13:58
    Jestem świadkiem Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, Boga!
  • @Janusz Górzyński 02:21:37
    Zawsze dziewica?
    Gdy Józef przyjął Mariam jako żonę otrzymujemy następną informację Mat.1,25; „…nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna,…”.
    Z tej informacji można wnioskować, że:
    - po pierwsze Jezus nie był fizycznym dzieckiem Józefa,
    - a po drugie; jest określony czas do kiedy Józef nie współżył z Mariam. W domyśle; Józef zaczął obcować z Mariam dopiero po urodzeniu Jezusa.
    Po co autor Ewangelii podkreśla, zaznacza okres, do którego nie współżyli? Przecież w przypadku znanego faktu dziewictwa Mariam, braku dzieci w rzeczonym małżeństwie, autor miał doskonałą okazję, aby wspomnieć o braku innych dzieci Mariam i Józefa.

    Niektórzy twierdzą, że Mariam była zawsze dziewicą.
    Dziewictwo kobiety możemy rozpatrywać w dwóch aspektach;
    1) Nigdy nie współżyła z mężczyzną,
    2) Nie straciła błony dziewiczej.

    Dziewictwo kobiety możemy rozpatrywać w kilku aspektach;
    1) Dziewictwo jako określenie tego, że nigdy nie współżyła z mężczyzną.
    O tym już wspomnieliśmy skrótowo powyżej, że wg wszelkiego prawdopodobieństwa to
    Marias jednak współżyła z mężem Józefem, tyle że dopiero po urodzeniu Jezusa.
    2) Dziewictwo jako zjawisko że nie straciła błony dziewiczej.
    Gdyby rozpatrywać dziewictwo, jako brak utraty błony dziewiczej, to po urodzeniu Jezusa,
    po urodzeniu dziecka, błona dziewicza uległaby zniszczeniu i tego typu utrata dziewictwa
    nastąpiła u Marias.
    3) Współżyła z mężczyzną, ale miała szczątkową błonę dziewiczą, która pomimo współżycia
    z mężczyzną, czy urodzenia dziecka, nie uległa zniszczeniu, gdyż nie miało co ulec
    zniszczeniu. Nie przestała być dziewicą, bo nie straciła błony której nie było.
    Nazywanie jej dziewicą dlatego, że nie było krwawienia jako oznaki utraty dziewictwa z powodu
    nie zniszczenia błony której nie było? Dziwactwo.
    4) Niedawno spotkałem się z próbą oryginalnej argumentacji sposobu w jaki Marias zachowała
    dziewictwo błony pomimo urodzenia Jezusa. Skoro Pan Jezus przyszedł po zmartwychwstaniu
    do apostołów poprzez ścianę, to również mógł w ten sposób przejść przez błonę dziewiczą nie
    uszkadzając jej, aby zachować Marias zawsze dziewicą.
    Niewątpliwie możemy stwierdzić, że Bóg ma takie możliwości i mógł w ten sposób
    przeprowadzić poród Jezusa. Tylko po co? Przecież i tak później Marias rodziła inne dzieci.
    Jak łatwo się zorientować Pan Jezus przeszedł przez ścianę tylko raz. Brak innych informacji o
    takim przemieszczaniu się Pana Jezusa.

    Twierdzenie, że matka Pana Jezusa nie współżyła z Józefem jest poglądem niezgodnym z Biblią. Gdyby w Biblii była tylko ta jedna wzmianka (Mt.1,25) na temat współżycia Mariam i Józefa to można by spekulować, że ich małżeństwo nigdy nie zostało skonsumowane. Tyle że w kilku miejscach Nowego Testamentu czytamy, że Jezus miał braci i siostry.

    Sytuacja Mariam i Józefa była na tyle trudna, że sam Bóg ingerował poprzez aniołów, aby pomóc Mariam i Józefowi prawidłowo przejść przez doświadczenie ciąży przedmałżeńskiej.

    Niewątpliwie narodziny Pana Jezusa z Mariam są wielokrotnie opisanym w Słowie faktem, np.:
    Gal.4,4 „Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem,”. Tyle że zamiast skupić się na tym, po co przyszedł Syn Boży na ziemię, u wielu Polaków pokutuje zakorzenione przywiązanie do powtarzanych nieskończenie dogmatów o niepokalanym poczęciu Mariam i jej wiecznym dziewictwie. Dlatego twierdzenia – nawet te wynikające z Bożego Słowa mogą być postrzegane jako szarganie świętości.

    Podsumowując; na podstawie analizy Bożego Słowa możemy jednoznacznie stwierdzić, że matka Pana Jezusa do czasu urodzenia Jezusa była dziewicą. Poczęcie Jezusa było z Ducha Świętego, tak że do czasu urodzenie Jezusa była dziewicą jako nie współżyjącą z mężczyzną.
    Podczas porodu przestała być dziewicą typu posiadającą błonę, gdyż uległa zniszczeniu błona dziewicza.
    Będąc mężatką miała też inne – oprócz Jezusa, dzieci.
    Twierdzenie, że matka Pana Jezusa nigdy nie współżyła ze swoim mężem, twierdzenie, że zawsze była dziewicą, jest niezgodne z Pismem Świętym. Jest kłamstwem.
    Jaka może być jakość kościoła opartego na kłamstwie?
    To co ja myślę o matce Pana Jezusa ma znaczenie o tyle, o ile jest zgodne z prawdą objawioną w Bożym Słowie. I ja myślę, że naprawdę było i jest tak, jak mówi Pismo Święte.
    O matce przyszłego Mesjasza dowiadujemy się już w proroctwach ST. I jest to nie tyle prorokowanie o samej matce, co są to proroctwa o Mesjaszu i przy okazji jest wspomniana przyszła Jego matka.
  • @Janusz Górzyński 02:21:37
    Kontrowersje w sprawie rodzeństwa Jezusa
    1) Pierwszy biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Nie od dzisiaj spotykamy się z twierdzeniami, że matka Pana Jezusa urodziła tylko Jezusa i że nie miała więcej dzieci. A co na ten temat mówi Biblia?
    „Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: ”. Ew.Mat. 13,54-56.
    W przypisach na dole strony (które nie są treścią Pisma Świętego, a tylko próbą interpretacji) jest odniesienie do przypisów cytatu Mat.12,46 który także mówi o braciach Jezusa. Treść przypisu: „Nie bracia rodzeni, lecz stryjeczni lub cioteczni, albo kuzyni. Język hebr. i aram. nie mają osobnych wyrazów na oznaczenie bliższych krewnych.”.
    Akurat to że w języku hebrajskim i aramejskim nie ma innych wyrazów na określenie braci rodzonych i kuzynów nie ma znaczenia, gdyż Nowy Testament został spisany w języku greckim. A w języku greckim są różniące się, inne wyrazy na określenie brata i kuzyna. Najlepszym na to dowodem jest cytat z Listu Św. Pawła do Kolosan „Pozdrawia was Arystarch, mój współwięzień, i Marek, kuzyn (aneyios) Barnaby…” 4,10.
    W innych tłumaczeniach jest „siostrzeniec”.
    Widzimy, iż autorzy Nowego Testamentu gdy chcieli dokonać rozróżnienia na braci rodzonych lub kuzynów, to język grecki takie możliwości dawał:
    adelfoi - bracia
    adelfai - siostry
    aneyios – kuzyni, siostrzeńcy
    Poza tym, gdyby w Mat.13,54-56 chodziło o kuzynów i kuzynki, to jakie by miało znaczenie wspominanie w tej argumentacji na kuzynostwo?:
    Skąd u niego taka mądrość i cuda? Czyż nie jest on synem cieśli? Czy jego matce nie jest na imię Mariam, a jego kuzynom Jakub, Józef, Szymon, i Juda? Także jego kuzynki czy nie żyją wszystkie u nas?
    Interpretowanie, że to było kuzynostwo, a nie rodzeństwo Pana Jezusa jest mało przekonywujące i nie znajduje rzetelnego uzasadnienia w Biblii.
    Poza tym, opisy tej samej sytuacji znajdujemy także w Ew. Marka 6,1-3
    6,3 - adelfos - bratJakuba
    6,3 - adelfaisiostry (jego)
    2) Drugi biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Celibat do czasu
    Są jeszcze inne przesłanki świadczące o posiadaniu rodzeństwa przez Jezusa. W Ew. Mat. 1,25 jest informacja że Józef „nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna,”.
    Gdyby ewangelista spisujący tekst Ewangelii wiedział, że Mariam nie miała więcej dzieci, to pisząc wiele lat później powinien zaznaczyć, że Jezus był jej jedynym dzieckiem. A w tym przypadku zaznaczył tylko: do kiedy nie zbliżali się do siebie Mariam i Józef.
    Podobnie gdyby inni ewangeliści wiedzieli że Jezus był jedynakiem, to też by o tym pisali. Jednak wiedząc jak było, pisząc z perspektywy lat, wyraźnie stwierdzali, że Jezus miał rodzeństwo.
    3) Trzeci biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Pierworodny
    Innym znaczącym stwierdzeniem jest tekst z Łk.2,7: „Powiła swego pierworodnego Syna,…”
    Dlaczego apostoł Łukasz zaznacza, że powiła pierworodnego, pierwszego, którego urodziła? Przecież apostoł Łukasz sam posługuje się pojęciem jedynaka: ς - monogenhs Łk.9,38. Tak więc gdyby chciał sprecyzować, że Pan Jezus był jedynakiem, to miał do dyspozycji takie greckie słowo; ς – jedynak.
    Jaki sens miałoby stwierdzanie, podkreślanie, że Jezus był pierworodny, gdyby nie było następnych synów, następnych dzieci? W przypadku Jezusa jedynaka wystarczyłoby; powiła swego Syna.
    Określenie Pana Jezusa mianem pierworodnego konkretnie precyzuje, sugeruje, że jest pierwszym z rodzeństwa.
    4) Czwarty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    W Liście do Galatów 1,19 czytamy: „Spośród zaś innych, którzy należą do grona Apostołów, widziałem jedynie Jakuba, brata (adelfon ) Pańskiego.” Ten cytat mówi o istnieniu brata wymienionego z imienia także w Mat.13,55.
     Piąty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Wielodzietność błogosławieństwem od Boga.
    Mając biblijne dowody na to, że Jezus miał rodzeństwo możemy co najwyżej zastanawiać się, dlaczego niektórzy – wbrew Pismu Świętemu, próbują przekonywać, że Marias nie miała innych dzieci. I to w narodzie, gdzie posiadanie dzieci było traktowane jako błogosławieństwo od Boga. W wymiarze praktycznym w starożytności dzieci były najlepszym zabezpieczeniem „emerytalnym”. A o Marias Słowo mówi, że „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,” Ew. Łk.1,48. A skoro jest błogosławiona, to inną biblijną przesłanką posiadania przez Marias większej ilości dzieci jest posłuszeństwo - jej jako Żydówki, Bogu w wymiarze Prawa ST.
    Na samym początku Pisma w IMojż. 1,28 czytamy polecenie Boga: „Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: ”.
    To że Mariam była płodna i miała wiele dzieci w niczym jej nie uwłacza, a wręcz podkreśla jej błogosławioną u Boga pozycję, jej posłuszeństwo Bogu; aby się rozradzać.
    Czemu i po co niektórzy ludzie fałszują prawdę o Marias propagując sprzeczne z Pismem Świętym nauki, że była ona zawsze dziewicą?
    Po co kłamią zarzucając jej nieposłuszeństwo Bogu w dziedzinie rozradzania i rozmnażania się?
    Czemu sugerują że Mariam postępowała nieposłusznie w odniesieniu do Bożego Słowa:
    Co z nieposłuszeństwem wersetowi z samego początki Biblii? : „Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem.” IM.2,24, jak i zaleceń NT:
    „Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą…” IKor.7,3-5.

    Czy przedstawianie jej jako nieposłusznej Bogu jako tej, że nie chciała się rozradzać i rozmnażać ma być szczególnym dowodem na jej pobożność? Przecież to nonsens!
    Czy przedstawianie jej, jako posiadającej jedno dziecko ma być dowodem na jej wyjątkowe błogosławieństwo u Boga, gdy wymiarem błogosławieństwa u Boga jest właśnie posiadanie wielu dzieci?

    6) Szósty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Bracia, nie kuzyni
    Jest jeszcze jeden fragment informujący o braciach Pana Jezusa:
    „Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia (adelfoi - bracia) i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: . Odpowiedział im: I spoglądając na siedzących dookoła Niego, rzekł: ” Mk.3,31-35.

    Dziwnym by było, że przyszli do Pana Jezusa kuzyni, a Pan Jezus nazywa ich braćmi, a później podkreślając bliskość w relacjach z Nim nie stwierdza: Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest mi kuzynem, kuzynką i matką?
    Dziwnym by było, gdyby Pan Jezus użył zwrotu „Kuzyni”, a apostołowie, ewangeliści przekręciliby to na „bracia”.

    7) Siódmy biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Następny fragment Bożego Słowa, który Kościół Rzymsko-katolicki interpretuje jako proroctwo o Mariam:
    „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę.
    Do niewiasty powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą”. IMojż.3,15-16.
    Jeżeli jest to rzeczywiście proroctwo o matce Pana Jezusa, to mamy w tym proroctwie informacje że będzie ona miała: „potomstwo jej”, a nie jednego potomka!
    Następnie jest zapowiedź, że „będziesz rodziła dzieci” – znowu liczba mnoga, że będzie rodziła dzieci, a nie jedno dziecko!
    8) Ósmy biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Jednorodzony, pierworodny
    Ciekawym jest to, że: „A Jezus, … a był jak mniemano, synem Józefa, syna Helego.” Łk.3,23.
    Jednorodzony Syn Boży J.1,18; 3,16; 3,18; Hbr.11,17; IJ.4,9, ale pierworodny syn Marii: Łk.2,7 „Porodziła swego pierworodnego Syna,…” (IM.27,36).
    Ciekawym jest, że Boże Słowo rozróżnia istotę Pana Jezusa jako tego, który w odniesieniu do Boga był Jednorodzony, a więc jedyny urodzony z Boga, natomiast w odniesieniu do Mariam – Marii był pierworodnym, a więc jest określony jako pierwszy syn.
    Gdyby był jedynakiem – a wiemy, że Łukasz spisywał swą Ewangelię po przeprowadzonym dochodzeniu (Łk.1,1-3), to logicznym jest, że gdyby wiedział iż Pan Jezus był jedynakiem, to albo by Go nazwał jedynakiem, albo jednorodzonym synem Marii. Słowo „jedynak” , „jedynaczka” występują w Ewangelii Łukasza np. Łk.8,42; 9,38.
    9) Dziewiąty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Są też następne informacje zawierające odniesienia do dzietności Mariam. Jak powyżej cytowałem:
    „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę.
    Do niewiasty powiedział: Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą”. IMojż.3,15-16.
    Najpierw mamy informację, że pomiędzy potomstwem jej a szatanem będzie nieprzyjaźń. I w tym fragmencie można interpretować potomstwo zarówno jako liczba pojedyncza, jak i mnoga.
    Przy czym najważniejsze będzie interpretowanie, odczytanie "potomstwo" jako Chrystusa.
    Ale też jako potomstwo Ewy - następne pokolenia ludzi zmagających się z szatanem.
    Natomiast zgadzając się z interpretatorami w przypisach Tysiąclatki, że ta niewiasta z IM. to: "Niewiasty z Protoewangelii (Rdz.3,14n). Jest to symbol ludu Bożego obu Testamentów. A jego konkretna przedstawicielką jest Maryja, rodząca historycznego Chrystusa.
    Część tradycji upatrywała tu tylko Maryję.” - to Mariam, to w takim razie czytamy o prorokowanej Mariam, że "w bólu będziesz rodziła dzieci".
    Mariam miała rodzić dzieci, a nie dziecko.
    Oczywiście odstępca może zacząć lawirować, że chodzi tu o dzieci duchowe, że prorokowana (w domyśle) Mariam będzie rodziła dzieci duchowe. Tyle że jest to jeden werset i trudno w tym wersecie dopatrywać się raz sensu materialnego, a raz duchowego: "Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą"
    10) Dziesiąty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Imiona, a przodkowie:
    Jeszcze jedena, ciekawa interpretacja poniższego wersetu, wskazująca na braci Pana Jezusa Chrystusa: „Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: ”. Ew.Mat. 13,54-56.
    Wiemy, że dla Izraelitów, Żydów, bardzo duże znaczenie miała ich tradycja.
    Co możemy odczytać z samych imion braci Chrystusa: Jakub, Józef, Szymon, Juda?
    Łk.1,57 „Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: «Nie, lecz ma otrzymać imię Jan». Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię». Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię». I wszyscy się dziwili.”
    Powyższy cytat wskazuje na tradycję żydowską; że nadawano dzieciom imiona po ojcu lub dziadku. Zdziwienie wśród krewnych i sąsiadów, iż dziecko Elżbiety i Zachariasza nie będzie miało imienia po którymś z przodków potwierdza ten zwyczaj.

    Mt.1,21 „Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus,…” Imię Jezus, po hebrajsku: Jehoszua znaczy Jahwe (jest) wybawieniem. Syn Boży musiał otrzymać imię po Bogu, gdyż żaden z ziemskich praojców Chrystusa nie mógł być, nie był zbawicielem Izraelitów.
    Dlatego Pan Jezus otrzymuje nadanie imienia niezgodnie z tradycją, gdyż to nie ludzki ojciec nadaje mu imię, - poprzez anioła, ale Ojciec Niebieski.
    Apostoł Paweł stwierdza, określa Jakuba jako brata Pańskiego:

    Ale bracia Pana Jezusa nie byli zbawicielami, nie byli Synami Boga, dlatego otrzymali imiona po przodkach:
    „Jakub” – otrzymuje imię po dziadku: Mt.1,16 „Jakub ojcem Józefa, męża Marii…”.
    „Józef” – po ojcu, ojczymie Pana Jezusa.
    „Szymon”- brak informacji o powodzie nadania tego imienia jednemu z braci Pana Jezusa.
    „Juda” – być może dlatego, że byli z rodu Judy.
    Powyższe przykłady imion i powiązanie ich z tradycją nadawania ich po przodkach raczej potwierdzają powiązanie braci z ziemskimi przodkami rodziców Pana Jezusa, niż by temu zaprzeczały.

    11) Jedenasty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Droga przemiany braci Pana Jezusa
    Po pierwsze;
    - Poniższe cytaty to następne miejsca w Bożym Słowie, które potwierdzają istnienie braci Pana Jezusa – wymieniając ich z imienia jako braci.
    Po drugie;
    Cytaty te wskazują na to, że nawet najbliższa rodzina nie miała uprzywilejowanej pozycji i że „po znajomości” nie mieli zapewnionego życia z Bogiem. Także najbliżsi musieli uwierzyć i się nawrócić.
    Gdy zostali apostołami nie stali się książętami Kościoła, ale stali się sługami, niewolnikami Pana Jezusa Chrystusa.
    J.7,3-5 „Rzekli więc Jego bracia do Niego: «Wyjdź stąd i idź do Judei, aby i uczniowie Twoi ujrzeli czyny, których dokonujesz. Nikt bowiem nie dokonuje niczego w ukryciu, jeżeli chce się publicznie ujawnić. Skoro takich rzeczy dokonujesz, to okaż się światu!» Bo nawet Jego bracia nie wierzyli w Niego.”
    Jak.1,1 „Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa,…”
    Jud.1,1 „Juda, sługa Jezusa Chrystusa, brat zaś Jakuba,…”
    Gal.1,19 „Spośród zaś innych, którzy należą do grona Apostołów, widziałem jedynie Jakuba, brata Pańskiego.”
    Jakub i Juda z niewierzących stali się niewolnikami, sługami Pana Jezusa Chrystusa.





    12) Dwunasty biblijny argument o rodzeństwie Pana Jezusa Chrystusa:
    Nieudana koncepcje Watykanu mające wyjaśnić kłopotliwych braci Pana Jezusa:
    - To byli bracia cioteczni, albo stryjeczni, albo inni kuzyni… dlatego, że język hebrajski jest nieprecyzyjny. Ale NT jest spisany w języku greckim.

    bratem (adelfos – bratem) Mk3,31-35
    bracia (adelfoi - bracia) Mk.3,31-35
    brata (adelfon ) Pańskiego Mt.13,55
    siostry (adelfai) Mt.13,56
    6,3 - adelfos - bratJakuba Mk. 6,1-3
    6,3 - adelfaisiostry (jego) Mk. 6,1-3
    adelfoi - bracia
    adelfai - siostry
    aneyios – kuzyni, siostrzeńcy

    - to były dzieci Józefa z jego pierwszego małżeństwa.
    Stąd w apokryfach i tradycji; Józef stary. A jak stary, to też mu nie żal celibatu z Maryją.
    - Tylko Jezus został nazwany synem Józefa i Marii.
    Mat.13,55 stwierdza kim była pozostała część rodziny.
    - Bracia Jezusa nie mogli być starszymi od Niego.
    Oczywiście. Przecież Pan Jezus był pierworodnym, ani młodszymi, gdyż to przeszkodziło by w pielgrzymce na święto paschy do Jerozolimy. Tyle że Maria i Józef mieli rodzinę, która mogła się zaopiekować ich małymi dziećmi. Relacja z Ew. Łukasza 2,41-51nie wyklucza możliwości, że w Jerozolimie było także młodsze rodzeństwo Pana Jezusa.
    - Wymienione w NT bracia i siostry Pana Jezusa to dzieci pewnej Marii, córki Anny, a więc przyrodni kuzyni Jezusa.
    Tyle że Biblia mówi, że oni – ci bracia, chodzili ze swoją matką, a nie ze swoją ciotką. A ta matka była jednocześnie matką Pana Jezusa.
    - Jezus umierając na krzyżu powierzył swoją matkę Janowi, a nie któremuś ze swoich braci.
    A kto był pod krzyżem? Brak relacji, że którykolwiek z braci był pod krzyżem. To powierzył swoją matkę mężczyźnie który tam był; swojemu umiłowanemu uczniowi J.13,23; 19,26.

    Wystarczy trochę sprawdzić, trochę pomyśleć aby zorientować się, że Marias, matka Pana Jezusa miała z Józefem następne dzieci. Wierzysz w to, uświadomiłeś sobie fałszerstwa różnych kościołów przekłamujących prawdę Bożego Słowa o matce Pana Jezusa i rodzeństwie Jezusa?

    Jeżeli masz na ten temat inne przekonanie, to spróbuj skonfrontować twoje przekonania z prawdą Bożego Słowa. I zastanów się,: dlaczego wierzysz w nieprawdę o wiecznym dziewictwie Marias?
    Dlaczego nie wierzysz, na jakiej podstawie nie wierzysz, że Marias, matka Pana Jezusa miała też inne dzieci z Józefem?
  • @von Finov 16:41:20
    Dziwne, ale w kilku miejscach podawane przeze mnie niewygodne cytaty zostały poucinana i są niepełne.
  • @Janusz Górzyński 15:13:01
    Drogi Januszu!

    tO, ŻE PROTESTANCI == i nie wierzą w realną obecność Pana Jezusa w Eucharystii.== to dlatego, że watykańska Biblia naucza, że Bóg ani nie mieszka w przedmiotach materialnych, ani nie jest przedmiotem materialnym. Wygląda na to, że protestanci przestrzegają katolicką Biblię, której nie przestrzegają Watykańczycy.

    ==Katolicy mają obowiązek wychować dzieci po katolicku. ==

    A Karol z Wojtyłów twierdził, że należy totus tuus do Żydówki Mariam. Tym samym stwierdzał, że nie należy do Chrystusa, a więc nie był chrześcijaninem. Z tego wynika, że naśladując papieża Polak katolik nie powinien należeć do Chrystusa, nie powinien być chrześcijaninem.
    I wystarczy wyjść na ulicę aby się przekonać, że Polacy katolicy postępują jak poganie; powszechne pijaństwo, przeklinanie, rozrywkowy-grzeszny sex, palenie papierosów, narkomania oraz kultowe bałwochwalstwo, symonia, spirytyzm modlitw do zmarłych.
  • @Janusz Górzyński 16:43:19
    ==Intencje mszalne, o jakich piszesz, są konieczne na podstawie woli samego Chrystusa Pana, który nakazał nam modlić się za żywych i umarłych.==

    No to może podaj to miejsce w Bożym Słowie, gdzie Pan Jezus poleca, aby się modlić za nieboszczyków.
    A skuteczność tzw. mszy świętej, która jest niebiblijną herezją, gdyż jest bezkrwawą ofiarą, gdy Pan Jezus raz był ofiarowany.

    Proś Boga o uwolnienie od herezji Watykanu, bo wylądujesz w piekle.
  • Coś na faktach.
    Powiedzmy... Kościół nie charyzmatyczny, taki tradycyjny:

    https://www.youtube.com/watch?v=i3Yi01I8AWo

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej