Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
428 postów 1378 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Nie bój się Apokalipsy!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Apokalipsa według św. Jana (część I )

Nie bój się Apokalipsy!

Apokalipsa według św. Jana (część I )

„Słowo Boże jest prawdziwym światłem, którego potrzebuje człowiek”
(Benedykt XVI, Posynodalna adhortacja apostolska Verbum Domini, 12)

"Nie zowie się Rzymski Kościół Babilonem, ale Kościół Chrystusów w Babilonie, to jest w Rzymie. Bo na on czas srogie bałwochwalstwa w Rzymie były. (...) Ten Babilon, to jest państwo Rzymskie, iż upaść miało, Jan święty w Objawieniu prorokował, co się spełniło. Gottowie, Wandali, Hunni, Longobardy państwo to prawie zniszczyli i zburzyli"

(O rządzie y jedności Kościoła Bożego, Kraków 1590, s. 63 - ks. Piotr Skarga powołuje się na 1 P 5,13)

Apokalipsa (tzn. objawienie) św. Jana, najbardziej tajemnicza księga „Nowego Testamentu”, stanowi dopełnienie całości objawienia Bożego; ukazuje ono koniec historii świętej, której początki znamy z Księgi Rodzaju. 

Autorem Apokalipsy jest św. Jan (Ap 1,9), i to właśnie, jak stwierdza niemal jednogłośnie tradycja, Jan Ewangelista. Zdaniem niektórych krytyków autorem Apokalipsy jest Jan Prezbiter, rzekomo różny od Apostoła, a wspomniany przez Papiasza (3,39,4). Wahania co do jej autentyczności i kanoniczności trwały krótko. Apokalipsa powstawała w warunkach szczególnych. Prawdopodobnie nie od razu, lecz w trzech etapach. Dopiero na początku II wieku powstała z tych części dzisiejsza jej całość.Same objawienia Apostoł miał na wyspie Patmos (Ap 1,9), dokąd z Efezu został karnie zesłany za rządów Domicjana w r. 95 (według tradycji). Stopniowe powstawanie tej księgi tłumaczy dobrze pewne nieciągłości czy powtarzania się, widoczne w tekście. Źródło: Biblia Tysiąclecia V

 

Nie bój się Apokalipsy!

 

Apokalipsa, uważana za najbardziej tajemniczą księgę Pisma Świętego, jest ukrytym źródłem nadziei dla chrześcijan wszystkich epok.

 Nawet pobożni intelektualiści, dość dobrze obeznani z Ewangeliami, z listami św. Pawła, odczuwają niewytłumaczalny lęk przed jedną księgą biblijną, którą traktują jak lekturę dla sekciarzy czy dziwaków, a nie jak księgę kanoniczną, natchnioną przez Ducha Świętego. Mam na myśli Apokalipsę św. Jana. Tytuł tej księgi zrobił dziwną karierę: oznacza on po prostu... objawienie (od pierwszych słów: Objawienie Jezusa Chrystusa), natomiast w świadomości współczesnego człowieka jest synonimem nieszczęść i kataklizmów (wystarczy przypomnieć choćby film Czas Apokalipsy).

 To prawda, Apokalipsa ukazuje wiele tragicznych wydarzeń, ale jej celem nie jest bynajmniej straszenie czytelnika, wręcz przeciwnie: budzenie w nim nadziei. Trzeba pamiętać, że owa księga powstała za panowania tak „sympatycznych” cesarzy, jak Neron i Domicjan, kiedy udręczeni chrześcijanie często kierowali do Boga dramatyczne pytania: „Jak długo jeszcze? Czemu milczysz?”

 I oto – w tym trudnym momencie historii – św. Jan przesyła wiernym swoistą wizję dziejów, pisaną inaczej niż nasze podręczniki do historii: nie datami i nazwiskami, ale symbolami, które można interpretować na różne sposoby. To właśnie stanowi trudność Apokalipsy (inteligentny czytelnik zawsze jednak może pomóc sobie dobrym komentarzem), ale to też nadaje jej uniwersalny charakter. Gdyby bowiem autor napisał: „Ach, ten okropny Domicjan i cały ten aparat kultu cesarskiego walczy z nami, którzy chodziliśmy za Jezusem”, dziś patrzylibyśmy na tę księgę jak na dokument historyczny. Ale gdy autor pisze, że Bestia wszczęła walkę ze świętymi, pod tym symbolem możemy odkryć nie tylko ówczesnych cesarzy, ale wszelkich prześladowców późniejszych czasów, także i współczesnych.

 Oczywiście, w Księdze można odnaleźć także aluzje do konkretnych osób czy wydarzeń, ale są one nieliczne i subtelne, bowiem chodzi tu raczej o całościową wizję dziejów. Co zatem chce nam przekazać autor? Jan nie ma złudzeń: ludzkie dzieje były, są i będą pełne przemocy, prześladowań, niesprawiedliwości... każda epoka ma swój „Wielki Babilon” cały zdobny w złoto, ociekający krwią niewinnych. ALE... choćby na świecie pojawiało się nawet najgorsze zło, pierwsze i ostatnie słowo w dziejach należy zawsze do Boga: Jam jest Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni. I choć nam może się wydawać, że Bóg milczy, to jednak Apokalipsa w bardzo znaczącej scenie ukazuje, że nie pozostaje On głuchy na ludzkie cierpienie:oto w rozdziale 8 anioł rzuca na ołtarz w niebie kadzidło wraz z modlitwami świętych(pamiętamy ich treść: Kiedy wreszcie nastąpi sprawiedliwość?),a następnie rzuca na ziemię żar z ołtarza – a nastąpiły gromy, błyskawice i trzęsienia ziemi. Bóg mówi do człowieka, do grzesznika, przez różne wydarzenia, także przez te tragiczne, będące wezwaniem do opamiętania. Bóg daje czas, ale... tylko do czasu. Kiedyś nastąpi ten dzień, gdy ostatecznie pokona On wszystkich nieprzyjaciół, a ci, którzy mimo przeciwności umieli wytrwać i dali świadectwo wierze, będą przebywać na zawsze wraz z Nim w tej nowej rzeczywistości, która w Apokalipsie jest ukazana w obrazie przedziwnego miasta – Niebieskiego Jeruzalem. Jest to miasto gigantyczne: jego długość, szerokość i... wysokość wynosi 12000 stadiów (stadion to ok. 185 m – Manhattan wydaje się pudełkiem od zapałek), ma otwarte bramy z czterech stron świata i różne narody wnoszą do niego swe bogactwo – swą mądrość, kulturę... Miasto szczęścia, pokoju, wzajemnego zrozumienia, którego wciąż nie udaje się osiągnąć na tym świecie, ale przede wszystkim miejsce życia na zawsze z Bogiem.

 Czytając te wizje, każdy może powiedzieć: „Przecież ja to wszystko wiem, choćby z katechizmu. Po co mi jeszcze Apokalipsa?” Tak, my to wszystko wiemy, my to tak łatwo powtarzamy, ale tylko wówczas, gdy nam się wszystko dobrze układa albo gdy chcemy pocieszyć cierpiącego, nie dzieląc jego bólu. Ale kiedy tylko uczucie zagrożenia wtargnie w nasze własne życie...

 Nie zapomnę tego dnia, gdy tuż po pamiętnym 11 września 2001 poproszono mnie o konferencję na temat Apokalipsy. Świat wyczekiwał z trwogą nadchodzących zdarzeń („Jeśli wybuchnie wojna, to nie wiadomo, jak to się skończy!”), a ja miałam mówić, że cokolwiek by się działo, ostatnie słowo należy i tak do Boga. Muszę przyznać, że najpierw przez chwilę musiałam to powtarzać sobie samej: sama musiałam przejść tę apokaliptyczną szkołę niezachwianej nadziei, zanim mogłam wprowadzać do niej innych.

 I odtąd coraz bardziej widzę, że Apokalipsa nie jest „straszakiem”, ale Księgą nadziei dla cierpiących, dla prześladowanych. Jeśli jesteś szczęśliwy i spokojny, może trudniej będzie ci odczytać jej piękno, może skupisz się tylko na jej estetyce literackiej, na bogactwie symboliki... ale jeśli czujesz się pogardzany, prześladowany za to, że jesteś wierny zasadom Ewangelii, dojrzysz w tej Księdze nie tylko światło nadziei, ale też wyciągniętą solidarnie dłoń prześladowanych chrześcijan Kościoła I wieku: „Nie bój się, wytrwaj, wiemy, co cierpisz! My doszliśmy do nieba... z większymi obrażeniami, ale to my ostatecznie odnieśliśmy zwycięstwo!”

 Imiona męczenników przetrwały pomimo upływu wieków: czcimy ich, budujemy im wspaniałe bazyliki, natomiast imieniem wielkiego Nerona obdarzamy nasze psy.

 Dr Danuta Piekarz

Źródło; http://www.katolik.pl/nie-boj-sie-apokalipsy-,1669,416,cz.html

 

10 wykładów dr Danuty Piekarz poświęcone Apokalipsie św. Jana (audio)

http://www.orygenes.pl/apokalipsa-danuta-piekarz/

 

Danuta Piekarzitalianistka i biblistka, wykładowca na Uniwersytecie Jagiellońskim, Papieskim Uniwersytecie Jana Pawła II w Krakowie oraz w Kolegium Filozofii i teologii Ojców Dominikanów w Krakowie. W latach 2008-2013 była konsultorką Papieskiej Rady ds. Świeckich. Współpracuje z Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów, tłumacząc konferencje i wykłady wygłaszane w czasie spotkań formacyjnych prowadzonych przez włoskich biblistów i teologów. Sama także prowadzi rekolekcje biblijne, m.in. w Czernej, w Korbielowie i w CFD Salwatorianów.

 

Może jeszcze warto przypomnieć niezwykle mądrą refleksję, jaką na temat liczby 666 oraz bezsensownych i bezbożnych poszukiwań Antychrysta napisał 1800 lat temu św. Ireneusz. Należy podkreślić, że wywodził się on ze środowiska Apostoła Jana, autora Apokalipsy. Otóż zdaniem św. Ireneusza, liczba 666 stanowi "podsumowanie całej tej apostazji, która zdarzyła się w ciągu sześciu tysięcy lat" dziejów ludzkich (Adversus haereses 5,28,2).

Natomiast przed doszukiwaniem się Antychrysta w jakimś konkretnym człowieku lub instytucji przestrzega Ireneusz w następujących słowach: "Sądzimy, że tym, którzy robili to z prostotą i bez złości, zostanie udzielone Boże przebaczenie. Wszyscy jednak, którzy z próżnej chwały ustalają imiona zawierające ową fałszywą liczbę i określają w wynalezionym przez siebie imieniu owego [Antychrysta], który ma nadejść, nie pozostaną bez szkody, gdyż zwiedli i samych siebie i tych, którzy im uwierzyli. Otóż pierwszą szkodą, jaką ponoszą, jest odpadnięcie od prawdy i branie kogoś, kto nie jest [Antychrystem], jakby nim był. Ponadto, niemała kara czeka tego, kto dodaje coś lub ujmuje z Pisma, a ktoś taki niewątpliwie w nią popadnie. Na tych, co fałszywie mniemają, że znają jego [Antychrysta] imię, czeka jeszcze inne niebłahe niebezpieczeństwo: Jeżeli bowiem sądzą o nim co innego, a czym innym będzie mający to [imię], to kiedy przyjdzie, łatwo zwiedzie ich ten, którego trzeba się strzec, jeśli nie zauważą jego obecności. (...) Zatem pewniej i bezpieczniej jest oczekiwać wypełnienia proroctwa, niż domyślać się i zgadywać jakieś imiona, jako że można znaleźć wiele imion zawierających tę liczbę. Wciąż bowiem stoimy przed tym samym pytaniem: Jeżeli istnieje wiele imion zawierających tę liczbę, to które z nich będzie nosił ten, który przyjdzie [Antychryst]? Otóż mówimy to nie dlatego, że brak nam imion zawierających liczbę jego imienia, ale ze względu na bojaźń Bożą i gorliwość o prawdę" (5,30,1 i 3).

(o. prof. Jacek Salij )

Źródło;http://mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_46.htm

 

Konferencja ks. dr Włodzimierza Cyrana, biblisty, nt. apokaliptyki i Apokalipsy.
Nagranie zarejestrowane w ramach rekolekcji letnich Wspólnoty Przymierza Rodzin "Mamre"

 

Mamre: konferencja - apokaliptyka - ks. dr Włodzimierz Cyran

https://www.youtube.com/watch?v=FmSC0J-X2Kw&list=PLGHGSqCcjHyURUkMeMR8SAbeZE3qSTu-C

Konferencja ks. dr Włodzimierza Cyrana, biblisty, nt. tekstu Ap 1.
Nagranie zarejestrowane w ramach rekolekcji letnich Wspólnoty Przymierza Rodzin "Mamre"

https://www.youtube.com/watch?v=GGJO8PaXAyg&list=PLGHGSqCcjHyURUkMeMR8SAbeZE3qSTu-C&index=2

Mamre: homilia: Ap 4 - ks. dr Włodzimierz Cyran

https://www.youtube.com/watch?v=QaI-afI_Zyc&index=3&list=PLGHGSqCcjHyURUkMeMR8SAbeZE3qSTu-C

Mamre: homilia: Ap 5 - ks. dr Włodzimierz Cyran

https://www.youtube.com/watch?v=kDsdfVEh0Tc&list=PLGHGSqCcjHyURUkMeMR8SAbeZE3qSTu-C&index=4

 

Apokalipsa - księga na dziś

 

Czy mógłby Ojciec powiedzieć nam coś o Apokalipsie? Ta przedziwna księga jest dość hermetyczna, a zarazem bardzo bogata w symbole.

Apokalipsa (.) ukazuje teologię boskiej ekonomii, Jezusa obecnego w Kościele przez swego Ducha i rządzącego Kościołem; pokazuje nam drogę Kościoła pośród wielu walk. Była ona prawdziwa wtedy, gdy otrzymał ją Jan, w Średniowieczu, gdy komentował ją św. Tomasz, w XVI i XVII wieku, i wciąż, a nawet coraz bardziej, jest prawdziwa dzisiaj. Można by powiedzieć, że Apokalipsa jest napisana dla nas, ludzi przełomu tysiącleci. Przeżywamy bowiem tak potężne walki, że gdyby nie oświecała nas Apokalipsa, niczego byśmy z nich nie zrozumieli (.).

Apokalipsa jest więc światłem wieczności rzuconym na czas. Jest ono prawdziwe we wszystkich okresach życia Kościoła, ale im bardziej zbliżamy się do kresu, tym jest silniejsze. Nie należy więc odczytywać Apokalipsy w sposób historyczny: jest ona objawieniem. (.)
Trzy wielkie pisma Janowe rzucają ostateczne światło na całe nasze życie teologalne: Ewangelia objaśnia nam wiarę kontemplacyjną; Apokalipsa nadzieję, a Pierwszy List - miłość. Kiedy nasza nadzieja jest poddawana tak silnym wstrząsom jak teraz, potrzebuje bardzo pożywnego pokarmu.

 

Co przynosi nam Apokalipsa?

Przynosi nam wizję Jezusa w chwale. Musiała ona niezwykle uderzyć Jana. Pomyślmy, że Jan po raz ostatni widział Jezusa na Krzyżu. Później Jezus ukazywał się, w wieczór Paschy z pewnością popatrzył na Jana, to niemożliwe, by na niego nie spojrzał, by nie skrzyżowały się ich spojrzenia. Ale potem już nic! Nie zapominajmy, iż Jan żył w wierze i wyczekiwał powrotu Chrystusa! Jezus obiecał, że powróci, i powiedział: "Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie". Co to znaczy dosłownie? Jan jest ostatni z tego pokolenia, ostatni z Apostołów! Wszyscy inni ponieśli śmierć, pozostał tylko Jan. A zatem Jezus musi wrócić? (.) Ale tu nie chodzi o pokolenie Apostołów rozumiane dosłownie, lecz o pokolenie w spojrzeniu Boga, czyli o sukcesję apostolską. Jan pojął, że sukcesja apostolska będzie istniała aż do powtórnego przyjścia Chrystusa.(.)

Apokalipsa jest więc dla eschatologicznej nadziei Jana, aby poprzez te ostateczne walki umiał on widzieć chwałę. Zaraz w pierwszej wizji Apokalipsa ukazuje Jezusa w chwale. Jest to chwała Jezusa kapłana, uwielbienie kapłaństwa Chrystusa, przejście od Jezusa - ofiary miłości do Jezusa w chwale. (.)
I właśnie w świetle Jezusa uwielbionego zostaje nam pokazanych siedem Kościołów Jana; myślę, że założył je Jan. (.) Skarcenie siedmiu Kościołów pokazuje nam apostoła, dobrego pasterza, odpowiedzialnego za swe Kościoły przed Bogiem (.).

Najpierw następuje wielka tajemnica siedmiu pieczęci, które może złamać tylko Baranek jakby zabity i które są dekretami Boga. Sądzę, że chodzi tu o tajemnicę predestynacji (.) , gdyż jest to wola Boga względem Kościoła i względem każdego z nas. Widzimy, żeOjciec realizuje tę predestynację poprzez zranione serce Baranka, skoro tylko Baranek może złamać pieczęcie.

 

Czym jest predestynacja?

Jest to spojrzenie Boga na każdego z nas. Jesteśmy predestynowani, ale to w żaden sposób nie przekreśla naszej wolności. Siedem pieczęci ukazuje jakby siedem głębokich wymiarów spojrzenia Boga, zawsze poprzez spojrzenie Chrystusa, gdyż to Jezus, "Baranek jakby zabity", odsłania przed nami pieczęcie. (.) Poprzez te pieczęcie odkrywamy całą tajemnicę walk.Pierwsza pieczęć: biały koń. Jesteśmy zbawieni, ale musimy walczyć wraz z Jezusem, musimy walczyć, gdyż walka nie kończy się na Krzyżu, lecz trwa przez całe życie Kościoła. (.)

Po symbolizmie pieczęci pojawia się symbolizm trąb. Znacznie trudniej to zrozumieć, gdyż jest to poziom wykonania, spełnienia. Widzimy kolejne trąby, czyli sposób, w jaki każdyz nas zostaje ogarnięty różnymi walkami. W tajemnicy trąb nie można już rozeznać, co pochodzi od Boga, a co od szatana. (.)
(.) Na początku rozdziału 12 widać "wielki znak" na niebie: Niewiastę obleczoną w słońce, z dwunastoma gwiazdami wokół głowy i z księżycem pod stopami. Właśnie ma rodzić w bólach, a przed nią stoi Smok.

Te znaki pozwalają nam zrozumieć walki. Na początku Księgi Rodzaju Bóg "wprowadza nieprzyjaźń" między niewiastą i wężem. Niewiasta to przede wszystkim Maryja, następnie Kościół, i każdy z nas, małe, kruche stworzenie, które przechowuje tajemnicę, strzeże płodności, będącej największą tajemnicą miłości. Smok to "Wąż starodawny", "szatan".Widzimy nieubłaganą walkę między nimi. Gdy tylko niewiasta wydała na świat syna, który natychmiast został uniesiony do nieba, Szatan ściga ją na pustyni. (.)

Pustynia symbolicznie oznacza adorację.Gdy adorujemy Boga, wymykamy się szatanowi, nic nie może nam on zrobić- nigdy o tym nie zapominajmy. Apokalipsa pokazuje nam, że mamy niezwykle potężną broń przeciw szatanowi, która pozwala nam całkowicie przed nim uciec: jest to adoracja. (.) Przez adorację i kontemplację Maryja całkowicie wymyka się szatanowi. Widząc to, szatan będzie ścigał Jej potomstwo.

Rozdziały 12 i 13 pozwalają nam odkryć wielką strategię szatana, który nawiązuje przymierze z człowiekiem, aby go ścigać i osiągnąć większą skuteczność w walce.O co toczy się ta wojna? Szatan nie może znieść tajemnicy Maryi, czyli w gruncie rzeczy stworzenia mężczyzny i niewiasty. Żywi do nich nienawiść, gdyż są oni arcydziełami Boga, i na wszelkie możliwe sposoby chce ich odwieść od ich celu. Wydaje mi się, że przede wszystkim tego uczy nas Apokalipsa.

 

Co może oznaczać przymierze szatana z ludźmi?

(.) Ojciec zapragnął zbawić ludzi przez tajemnicę Wcielenia, co wprawia szatana we wściekłość: dlatego chce on doprowadzić do upadku człowieka posługując się człowiekiem. Moim zdaniem, Bestia wychodząca z morza przedstawia zepsucie umysłu. Na jej siedmiu głowach widnieją bluźniercze imiona. Innymi słowy, szatan posługuje się człowiekiem, aby zaprzeczyć istnieniu Boga. Bestia wychodząca z morza to ideologie ateistyczne; niegdyś mogły to być szerzące się błędy. Szatan zawsze posługiwał się człowiekiem, aby kłamać i uwodzić kłamstwem.. Ostatnim, największym kłamstwem jest przekonywanie ludzi, że zdołają się zbawić o własnych siłach (.).

Na początku rozdziału 13 widzimy zadziwiającą karykaturę rany serca na jednej z głów Bestii, która została śmiertelnie zraniona. Jej rana została uleczona. W pewnym sensie, Bestia sama się wskrzesiła. Jest to symboliczne, więc niełatwe do wyjaśnienia, chodzi jednak o swoiste naśladowanie tajemnicy rany serca. Serce Chrystusa zostało zranione. Bestia nie ma serca, ma tylko głowy: serce znikło, gdyż szatan już nie kocha i nie wie, czym jest miłość.

Następuje więc odwrócenie: umysł staje się służebny wobec władzy. Bestia wychodząca z morza wykazuje bardzo rozbudzonym umysł, tym bardziej, że sama uzdrawia swą ranę - czyż nie kryje się tu zadziwiający symbolizm dialektyki? I to wszystko służy władzy. Bestia wychodząca z morza i Bestia wychodząca z ziemi oznaczają przymierze wypaczonego umysłu z władzą. (.) Ich wspólnym dziełem jest Babilon; dalszy ciąg Apokalipsy pokazuje wielkość Babilonu i jego zdemaskowanie na sądzie Boga.

 

Czym jest Babilon?

To ziemskie miasto bez Boga, miasto nierządu - w znaczeniu bałwochwalstwa, gdy człowiek już nie wie, co znaczy adorować Boga; to człowiek bez Boga, dążący tylko do władzy.Apokalipsa zadziwiająco opisuje wielkość Babilonu, pokazuje, że wszyscy ludzie związani z Babilonem opłakują jego upadek.(.)
Potem widzimy sąd nad Babilonem. Taki jest sens sądu ostatecznego, zupełnie inny niż nam się wydaje. Myślimy, że to Bóg potępia, ale tak nie jest. Sąd ostateczny polega na tym, że Bóg stawia nas wobec rzeczywistości: widzimy, że ludzie zostali zwiedzeni i widzimy prawdę, która wyzwoli człowieka spod tej strasznej władzy szatana, spod uwodzicielskiego czaru kłamstwa, aby wreszcie ujrzał Jeruzalem Niebieskie.

Apokalipsa opisuje nam więc wielkie walki, w jakich się znajdujemy: stale obecne działanie szatana, jego strategię, taktykę, i jak Bóg poprzez to wszystko odnosi zwycięstwo w Chrystusie. Wielkie zwycięstwo Chrystusa to biały koń na czele zastępów Boga. (.)

 

Na czym polega powtórne przyjście Chrystusa? Czy należy je sobie wyobrażać dosłownie, czy symbolicznie?

Nie można go sobie wyobrazić w żaden sposób. Trzeba w nie wierzyć, w sposób całkowicie wewnętrzny. Chrystusa w chwale możemy "ujrzeć" tylko od wewnątrz, w wierze. Dla naszych oczu jest to niemożliwe.

 

Czy to jest koniec świata?

Tak, to koniec świata, koniec czasów, kres wszystkiego. Powrót Jezusa (.). Znakiem tego jest widoczna dla wszystkich tęcza wokół tronu. Chrystus w swej chwale objawi się wszystkim w widzeniu wewnętrznym, ale takmocnym, że wszyscy zostaniemy przez nie pochwyceni. Wtedy sam Jezus nas weźmie do siebie - jeśli w chwili Jego powrotu jeszcze będziemy żyli na ziemi - aby nas uwielbić. (.)

 

Jako teolog i człowiek kontemplacji, jak Ojciec widzi walki, jakie przeżywa dzisiaj ludzkość?

Najbardziej mnie uderza zadziwiająca zgodność między tym, co nasz umysł (biedny, ale poszukujący prawdy) odkrywa w świecie, zwłaszcza poprzez ideologie ateistyczne i wielkie ataki, a tym, co pokazuje nam św. Jan. W świetle św. Jana widzimy, że ostateczne ataki, o których mówi Apokalipsa, przeżywamy właśnie teraz.
Najbardziej przewrotny atak szatana jest wymierzony przeciw Niewieście (Maryi i Kościołowi) i tajemnicy płodności. To zrozumiałe, gdyż jeśli Bóg zapragnął stworzyć swe ostateczne arcydzieło w mężczyźnie i kobiecie, to po to, aby im przekazać wielką tajemnicę płodności: mężczyzna i kobieta, zwykłe stworzenia, sami mogą stać się źródłem życia - a aniołowie nie. To najbardziej złości szatana. Prokreacja stanowi podstawowe, radykalne, najbardziej zasadnicze przymierze człowieka z Bogiem, i to ono jest celem najsilniejszego ataku w dzisiejszym świecie. Szatan - Smok, Wąż starodawny - nie może go znieść. Dlatego istnieje nieprzyjaźń między Niewiastą i Wężem, który nie może zaakceptować tajemnicy płodności, poczynając od płodności biologicznej. Znamy wszystkie ataki, mające dzisiaj na celu zniszczenie rodziny. Rodzina stała na straży płodności; dzisiaj ludzie nie chcą, aby nadal tak było, sami chcą panować nad płodnością (.). To bardzo perfidny atak, gdyż prowadzone badania już nie służą dobru mężczyzny i kobiety, aby bardziej się kochali i aby owoc ich płodności był doskonały. (.)

(.). Drugą dziedziną, w której człowiek bezpośrednio wiąże się z Bogiem, jest ludzki umysł "otwarty na Boga" (capax Dei), jak mówi św. Tomasz, zdolny do tego, by dotrzeć do Boga, odkryć Jego obecność, odkryć Tego, który jest Stwórcą. Odkrywając swego Stwórcę, człowiek (według Pisma św.) czyni podwójny gest: zdejmuje obuwie jak Mojżesz, aby stanąć w ubóstwie, i zrzuca swą koronę jak starcy z Apokalipsy, także po to, by uznać swe ubóstwo i adorować.

Dzisiaj główny atak ma na celu wypaczyć umysł, sprowadzając go do rozumu, do logiki, wmówić ludziom, że posługiwanie się umysłem polega wyłącznie na dociekaniach matematycznych lub naukowych, a filozofię trzeba zarzucić. To, co bez ogródek głosił w XIX wieku August Comte, dzisiaj mówi się łagodniej, ale chodzi o to samo: filozofia pierwsza, zwana "metafizyką", jest dobra dla dzieci; nie należy już dociekać dlaczego, czyli celu, ale wyłącznie jak. Tylko to jest pożyteczne i tylko na to należy patrzeć;wszystko się sprowadza do poznania racjonalnego, naukowego i do techniki.

 

Jaki związek widzi Ojciec między tymi dwoma atakami?

Drugi łączy się z pierwszym. Umysł, który poszukując prawdy, odkrywa istnienie Bytu pierwszego, nazywanego przez tradycje religijne "Bogiem", i odkrywa Go jako Stwórcę, służy miłości, gdyż pojmuje, że to przez miłość Bóg, najwyższe Dobro człowieka, jest najbliżej mnie. Bóg jest bliżej mojego serca (zdolnego kochać miłością duchową, zdolnego adorować) niż mojego umysłu. Koniecznie jednak trzeba, aby mój umysł oczyścił moje serce i pozwolił mu wejść w bliskość z Bogiem.
Z tych dwóch ataków - przeciw umysłowi i przeciw płodności - pierwszy trwa dłużej. Upłynęło wiele czasu, zanim otwarcie się on objawił, ale dzisiaj rozprzestrzenia się i ogłasza we wszystkich ideologiach ateistycznych. Mówi się, że umysł nie ma nic wspólnego z zagadnieniem Boga, z tradycjami religijnymi. Metafizyka, filozofia pierwsza skończyły się. Trzeba rozwijać już tylko matematykę i różne dziedziny nauki.

Obalone zostają więc dwa naturalne przymierza człowieka z Bogiem: podstawowe (przymierze w prokreacji) i ostateczne (przymierze mojego umysłu z Bogiem, ostateczne w tym sensie, że człowiek, który odkrył istnienie Bytu pierwszego, może Go adorować w sposób bardzo osobisty, uznając w miłości radykalną zależność swego bytu od Boga będącego jego Stwórcą). A św. Jan pokazuje nam bardzo jasno, zarówno w Apokalipsie jak w Ewangelii, że właśnie przeciw tym dwóm przymierzom wymierzone są najperfidniejsze ataki Smoka, Węża. Wąż chce wypaczyć ludzki umysł, Smok chce nad nim zapanować. Smok wie, że nie zdobędzie pełni władzy, dopóki nie zapanuje nad płodnością, czyli nad rodziną, a zatem nad miłością; zaś Wąż robi wszystko, aby umysł już nie był przyporządkowany adoracji i kontemplacji przez poszukiwanie prawdy, ale koncentrował się wyłącznie na skuteczności, na technice, dążąc do panowania nad światem.

 

Czyż oba te ataki nie są wymierzone w tajemnicę ojcostwa Boga: Boga ojca umysłu i Boga źródła wszelkiej płodności?

 

Odczytując Apokalipsę w sposób bardzo wewnętrzny, starając się naprawdę ją zrozumieć, widzimy, że czymś najbardziej osobistym, co chce nam objawić św. Jan, jest właśnie tajemnica ojcostwa.

 

o. Marie-Dominique Philippe Les trois sagesses ("Trzy mądrości"), Fayard 1994, s. 414-431 (ze skrótami)

Źródło;http://www.katolik.pl/apokalipsa---ksiega-na-dzis,73,416,cz.html

 

Księgi apokaliptyczne są literaturą ludzi represjonowanych, zepchniętych na margines: prześladowana jest wiara, lecz w dziełach tych silnie zaznaczone są aspekty społeczne i polityczne. Głoszą, że pewnego dnia imperia ziemskie upadną. Znów zatriumfuje Chrystus, który weźmie w obronę swoich wyznawców. Zanim to jednak nadejdzie, trzeba żyć we wrogim dla chrześcijan środowisku. Autor musiał się posłużyć tajemniczym, a jednak zrozumiałym sposobem postępowania. Zasadniczym powodem takiego postępowania jest przezorność i pragnienie zapewnienia bezpieczeństwa zarówno sobie, jak i czytelnikom. Wyobraźmy sobie, że ta księga wymieniałaby wyraźnie imię cesarza, prześladowcy chrześcijan. Gdyby wpadła w ręce urzędników cesarskich, zarówno jej autor jak i czytelnicy natychmiast zostaliby oskarżeni o przestępstwo obrazy majestatu (crimen laesae maiestatis) i straceni

 

"Rozmównica" - Czytać Apokalipsę i ją rozumieć

https://www.youtube.com/watch?v=u9_oKFMtbGo

Teologia Apokalipsy św. Jana

http://www.teologia.pl/Apok/Ap_00.htm

Ks. Edward Szymanek TChr APOKALIPSA

http://biblia.wiara.pl/doc/423993.Apokalipsa

Apokalipsa czytana po gnostycku

http://mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_46.htm

Laboratorium Słowa Bożego Apokalipsa według św. Jana o. prof. Waldemar Linke CP

http://bractwoslowa.pl/lsb-apokalipsa-wedlug-sw-jana-o-dr-hab-waldemar-linke-cp/

Ks. prof. Waldemar Chrostowski Czytamy listy do siedmiu Kościołów (tekst 72 str)

https://docer.pl/doc/xs08s0

7 Kościołów Azji Prokonsularnej (Anatola)

http://turcjawsandalach.pl/content/siedem-kościołów-apokalipsy

Apokalipsa św. Jana tajemnice odszyfrowane

http://janusz.neon24.pl/post/117050,apokalipsa-sw-jana-tajemnice-odszyfrowane

Ks. Jarosław Hybza MIC Marianie Stegny Apokalipsa św. Jana

https://www.google.pl/search?q=ks.+Jarosław+Hybza+Apokalipsa&ei=i9D1Wdn6IMi4ad_gmPgE&start=0&sa=N&biw=1024&bih=662

Ks. Michał Bednarz JĘZYK SYMBOLICZNY APOKALIPSY ŚW. JANA

SPECYFICZNE FORMY JĘZYKA SYMBOLICZNEGO

http://docplayer.pl/9002368-Ks-michal-bednarz-jezyk-symboliczny-apokalipsy-sw-jana-specyficzne-formy-jezyka-symbolicznego.html

Apokalipsa dana Janowi z komentarzem

http://docplayer.pl/4355373-Apokalipsa-dana-janowi-z-komentarzem.html

Nie zwlekaj przeczytaj Apokalipsę

http://www.apokalipsa.info.pl/pismo_swiete/apokalipsa_cala.htm

Zrozumieć Apokalipsę

http://www.wzch.krakow.pl/czytelnia/zrozumie-apokalips

Apokalipsa (Wiki)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Apokalipsa

Apokalipsa św. Jana (Wiki)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Apokalipsa_%C5%9Bw._Jana

Czterej Jeźdźcy Apokalipsy

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czterej_Jeźdźcy_Apokalipsy

Niewiasta obleczona w słońce

https://pl.wikipedia.org/wiki/Niewiasta_obleczona_w_słońce

Nierządnica z Babilonu

https://pl.wikipedia.org/wiki/Nierządnica_z_Babilonu

Liczba Bestii

https://pl.wikipedia.org/wiki/Liczba_Bestii

Antychryst

https://pl.wikipedia.org/wiki/Antychryst

Uważajcie na Antychrystów !

http://janusz.neon24.pl/post/139420,uwazajcie-na-antychrystow

Dzieje Jerozolimy (nagranie)

http://www.orygenes.pl/nagranie-wykladu-marcina-majewskiego-dzieje-jerozolimy-festiwal-kultury-zydowskiej/

Dzieje Jerozolimy (tekst )

http://www.orygenes.pl/wp-content/uploads/2017/07/Biblijne-dzieje-Jerozolimy.pdf

 

 

 

Apokalipsa św. Jana (audio – różne przekłady)

 

Apokalipsa św. Jana (BIBLIA AUDIO superprodukcja)

https://www.youtube.com/watch?v=zBmBWQu87as

Apokalipsa Św. Jana (Czyta Krzysztof Globisz)

https://www.youtube.com/watch?v=oNhI-6p7eyQ

Apokalipsa Świętego Jana

https://www.youtube.com/watch?v=rX56sVaxEQg

Apokalipsa Świętego Jana

https://www.youtube.com/watch?v=rX56sVaxEQg

Objawienie Świętego Jana Teologa - przekład Biblia Gdańska

https://www.youtube.com/watch?v=iwQjSsxVOoU

Pismo Święte Biblia część 66 Objawienie (protestancka wersja)

https://www.youtube.com/watch?v=qOU_HQR9eOg

Objawienie Świętego Jana

http://www.jezus.pl/Biblia/Biblia-audio/Objawienie-sw.-Jana.htm

 

Apokalipsa św. Jana (tekst)

 

Apokalipsa św. Jana (BIBLIA TYSIĄCLECIA – Pallottinum )

http://www.biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=406

Apokalipsa (wydanie interlinearne)

http://www.biblia-internetowa.pl/Obj/1/1.html

Biblia interlinearna

http://www.biblia-internetowa.pl/

 

 

Filmy na temat Apokalipsy św. Jana

 

Apokalipsa Św Jana cz 1/2. Cały Film Biblijny Lektor PL - Ateizm Urojony

https://www.youtube.com/watch?v=c-eNTQK8sEg

Apokalipsa Św Jana cz 2/2. Cały Film Biblijny Lektor PL - Ateizm Urojony

https://www.youtube.com/watch?v=KJ7j5DUKVmY 

KOMENTARZE

  • Autor
    Witam.

    Chciałbym poczynić pewne ważne sprostowanie do powyższej treści.
    W jednych z pierwszych słów powyżej napisał Pan, że:

    "Apokalipsa według św. Jana (część I )", a trochę dalej, że:

    "Autorem Apokalipsy jest św. Jan (Ap 1,9) ..."

    To jak jest, Apokalipsa jest "według Jana", czy jest "Jan jej autorem"?

    Jeżeli "według", to znaczy że Jan autorem jej nie jest, a jedynie swoim stylem spisuje czyjeś, np. myśli.

    A jeżeli autorem jest, jak mówi powyżej cytowany przeze mnie fragment zdania, to ujęty w nawias werset biblijny "(Ap 1,9)", wcale o tym nie informuje, a oto jego treść:

    - " Ja, Jan, wasz brat i współuczestnik w ucisku i królestwie, i wytrwałości w Jezusie, byłem na wyspie, zwanej Patmos, z powodu słowa Bożego i świadectwa Jezusa" (Apokalipsa [Objawienie] 1:9 wg Biblii Tysiąclecia).

    Pozdrawiam.
  • @Ben Nechar 17:14:56
    Zapraszam do wysłuchania zalinkowanych wykładów dr D. Piekarz, w których znajdują się wyczerpujące odpowiedzi na Pana pytania.

    Pozdrawiam
    JG
  • @Janusz Górzyński 20:56:31
    Ja pytam o sprzeczność, która wynika z Pańskiego komentarza, a nie o wykłady.
    Czy wg Pana apostoł Jan jest autorem, czy jedynie pośredniczy w przekazaniu czegoś, czego autorem nie jest?

    Pozdrawiam.
  • @ Autor
    Tragedia gdy doktor teologii nie rozumie przekazu apostoła Jana, przyrodniego brata Jezusa ukrytego w księdze Apokalipsy. W księdze która jest dla wielu najważniejsza. Tak ważna, że może zmienić istotę tysiącletniego kościoła.

    Księdze która zamyka całą ewangelie Jezusa. Która nie jest przepowiednią jasnowidza z Człuchowa, tylko podsumowaniem dla świadectwa Pana i losów kościoła.

    W tak ważnej kwestii bredzi nie tylko dr. teologii, ale cały kościół. Przekłamuje nauki apostołów.
  • @Fischer 21:56:47
    Jest różnica pomiędzy prostotą a prostactwem.

    Dr (doktor piszemy bez kropki)

    Kościół niczego nie zmienia, lecz zawsze bada treści pism, wszelkich objawień, w zgodzie z dogmatyką i głosi prawdę.

    Ego sum Veritas (J 14, 6)

    W kwestii Apokalipsy św. Jana dużo ważniejsze jest to co powiedział sam Chrystus Pan od tego kto doświadczył tego przekazu z Nieba oraz kto go ostatecznie przelał na papier.

    Jeśli nie rozumiecie Panowie treści tego materiału, to polecam ponowną lekturę i raz jeszcze odsłuchanie wykładów. I proszę przyzywać pomocy Ducha Św.
  • @Janusz Górzyński 02:40:05
    Ad1/ „Kościół niczego nie zmienia, lecz zawsze bada treści pism, wszelkich objawień, w zgodzie z dogmatyką i głosi prawdę.”

    Pan chyba nie zna historii kościoła. Kościół na kolejnych soborach powszechnych ustalił kanony wiary na ogół nic nie mające wspólnego z tym co napisano w ewangeliach, a nawet więcej odstępując od zasad ewangelicznych. Tym samym narzucił katolikom jedyny słuszny i wygodny dla ojców kościoła obraz nauk Jezusa. Mało przyjął je jako dogmaty nie podlegające dyskusji. Gdyby dogmat był prawdą nie musiano by obawiać się dyskusji, ponieważ prawda zawsze się obroni.

    Ad2/ „W kwestii Apokalipsy św. Jana dużo ważniejsze jest to co powiedział sam Chrystus Pan od tego kto doświadczył tego przekazu z Nieba oraz kto go ostatecznie przelał na papier.”

    Szanowny Panie katolicy wiedzą co powiedział Chrystus, tylko dzięki ewangelistom. Szczególnie dzięki Janowi Ewangeliście, który naprawdę starannie spisał historię Pana. To właśnie on jest autorem słów apokalipsy, niestety sam już nie był wstanie jej spisać, stracił wzrok. Spisał je Św. Prochor na wyspie Patmos.
  • @Janusz Górzyński 18:56:33
    Dla mnie, rzecz jasna, istnieje kolosalna różnica pomiędzy odkryciem prawdy oraz sposobami i metodami jej wyjaśnienia, a zjawiskiem "narzucania prawdy".

    Ponadto głoszenie prawdy i konieczność życia w prawdzie, a także obrona prawdy (apologetyka) nigdy nie jest "narzucaniem" prawdy.

    To właśnie kłamstwo stosuje przemoc. Sięga po terror, także werbalny.

    Pańskie manipulacje mają właśnie taki przemocowy charakter i próbują za pomocą agresji i poniżania oraz artykułowania wyssanych z palca opinii podważać zaufanie do Kościoła katolickiego ! Stąd dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa, albowiem nie służy prawdzie. Ze zdaniami fałszywymi nie sposób w ogóle dyskutować.

    Skoro Pan jesteś tak wybitnym znawcą historii Kościoła katolickiego, to dlaczego Pan pisze pod pseudonimem na forach internetowych ?

    Powinien więc Pan pisać tylko i wyłącznie pod imieniem i nazwiskiem, najlepiej jako Profesor historii, swoje wielkie dzieła, poparte źródłami, faktami i dowodami, które wyprowadzą ludzkość z fałszywych mniemań ;)


    Jakie więc dogmaty zmienił w swojej historii Kościół katolicki ? Dokładnie, które i kiedy ? Kiedy i jak je narzucała przemocą ?

    Dodam na koniec, że dogmat, aby był rzeczywiście dogmatem, to musi mieć oparcie w Objawieniu.


    O niemym sejmie słyszałem, lecz o milczących soborach nigdy !!! ;)

    Kwestie dogmatów mają zawsze swoje uzasadnienie w oficjalnym nauczaniu Kościoła katolickiego.

    Pańskich rewelacji ogłaszanych bez źródeł i bez rzetelnej analizy faktów i dowodów niestety nie mogę traktować poważnie !!!


    Oczywiście, że każdy pisać może jeden lepiej a drugi gorzej ;) Ale ja do tego nie muszę się ustosunkowywać.
  • @Janusz Górzyński 21:28:54
    Jako ze temat spada będę się streszczał. Obiecuje rozwinąć w II części, którą Pan obiecał zamieścić.

    Gdzie i kiedy Jezus nauczał by wierzyć w kościół ?

    W wyniku soboru nicejskiego, zwołanego przez Cesarza Rzymu Konstantantyna, jednocześnie najwyższego kapłana Rzymu w 324 r n.e. pod jego dyktando przeforsowano (przy licznych sprzeciwach) chrześcijańskie wyznanie wiary ( w formule nicejskiej), gdzie mowy o wierze w kościół powszechny nie było mowy.

    Już wtedy ojcowie kościoła nie byli zgodni co do principiów wiary. Dyskutowano statusu boskości Chrystusa. W większości przyjęto, że Bóg objawił się w Chrystusie. Jednak otwartą kwestią była wątpliwość czy Bóg Jedyny, mógł dzielić władzę z innym Bogiem. Co dzieje się z Bogiem Ojcem, gdy na tronie jego zasiada Syn. W końcu kres sporom położył Konstantyn przekładając jako kompromis obowiązujące wyznanie wiary.

    Stworzył następującego babola:

    „ Wierzymy w jednego Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
    I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, zrodzonego z Ojca, jednorodzonego, to jest z istoty Ojca, Boga z Boga, Światłość ze Światłości, Boga prawdziwego z Boga prawdziwego, zrodzonego, a nie uczynionego, współistotnego Ojcu, przez którego wszystko się stało, co jest w niebie i co jest na ziemi,
    który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił i przyjął ciało, stał się człowiekiem, cierpiał i zmartwychwstał trzeciego dnia, wstąpił do nieba, przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
    I w Ducha Świętego.
    Tych, którzy mówią: «był kiedyś czas kiedy go nie było» lub «zanim się narodził nie był» lub «stał się z niczego» lub pochodzi z innej hipostazy, lub z innej substancji [niż Ojciec], lub, że Syn Boży jest zmienny i przeobrażalny, tych wszystkich powszechny i apostolski Kościół wyłącza.”

    Nie ma tu słowa o wierze w kościół powszechny. W tamtym okresie w listach apostolskich mówiono o Kościele Apostolskim. Wiarę w kościół powszechny dodano po wiekach, dziś wpaja się tą tezę podprogowo dzieciom w podstawówkach. W Polsce podręcznik do religii dla VI klasy nosi tytuł „Wierzę w kościół powszechny”. Jest to nadużycie, socjotechnika podprogowa.

    Pierwsza podjęta próba usystematyzowania nauk Jezusa w Nicei, zapoczątkowała rozpad w kościele.

    Jezus nigdy nie utożsamiał się z Bogiem. Twierdził, że „BÓG JEST JEGO OJCEM” - w sensie takim jak jest ojcem każdego stworzenia. Jezus nigdy nie nakłaniał do wiary w kościół. Mało twierdził ze Bóg jest wszędzie, więc logicznym jest, ze nie trzeba go szukać w kościele. Ważne by Boga mieć w sercu. Kościół jako dom Boży potępił, bo był miejscem kupczenia i bogacenia się kapłanów.

    Co do dogmatów. Normatywność dogmatów bierze się z tego, że są wyrazem nauczycielskiej misji Kościoła. Tylko by tak było, trzeba wierzyć w Kościół. Dlatego taki zapis pojawił się w katolickim wyznaniu wiary:

    „Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał; wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen.” – Jednak to wersja dla ubogich.

    Oficjalna wersja według prawa kanonicznego z 1917 r znajduje się tu:

    http://www.ultramontes.pl/wyznanie_wiary.htm

    Jest tam jeszcze Trydenckie wyznanie wiary (1564), przyzekajace wierność Papieżowi.

    TYLE TYLKO W ODNIESIENIU DO PIERWSZEGO SOBORU, W KWESTI PODSTAWOWEJ WYZNANIA WIARY, DOTYCZĄCYCH WIERNYCH KOSCIOŁOWI RZYMSKIEMU.
  • @Fischer 23:37:42
    Przywołam tu wypowiedź Jana Pawła II z 4 czerwca 1997 r., która wybrzmiała na Jasnej Górze: „Jeśli naszą wiarą i życiem mówimy «tak» Chrystusowi, to trzeba również powiedzieć «tak» Kościołowi. Chrystus powiedział do apostołów i ich następców: «Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał» (Łk 10, 16)”.

    http://niedziela.pl/artykul/106687/nd/%E2%80%9EKto-was-slucha-Mnie-slucha%E2%80%9D-por-Lk
  • @Janusz Górzyński 10:22:16
    Szanowny Panie trzymajmy się Ewangelii i nauk Jezusa.

    Boga ma się w sobie, a nie w kościele.

    Pierwiastek Boski jest w każdym z nas, we mnie i w Panu. Zadaniem chrześcijan jest odnaleźć go w sobie i się z nim zjednoczyć. Niby tak mało , a wiele.

    Nic więcej nie potrzeba.
  • @Fischer 23:37:42
    19. HISTORIA ZBAWIENIA (Kościół cz. 1/3)
    https://www.youtube.com/watch?v=CU2-_UfQkB0
    20. HISTORIA ZBAWIENIA (Kościół cz. 2/3)
    https://www.youtube.com/watch?v=v7ob_9TPtTo
    21. HISTORIA ZBAWIENIA (Kościół cz. 3/3)
    https://www.youtube.com/watch?v=sop7d6q49PU

    Czy Jezus założył Kościół i kiedy?

    W III w. przed Chrystusem pojawia się w Biblii greckie słowo Ecclesia, czyli Kościół (Septuaginta), będące tłumaczeniem hebrajskiego słowa quaha, które w Starym Testamencie oznaczało zgromadzenie Ludu Bożego. Jak mówi prorok Izajasz (Iz.49,5-6)lud ten powinien łączyć wybranych ze wszystkich narodów. Jezus wyraźnie mówi o założeniu Kościoła zwracając się do św. Piotra ze słowami: "Ty jesteś Piotr [czyli Opoka]i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą"(Mt.16,18). Również poprzez swoje działania (m.in. wybór dwunastu Apostołów na wzór dwunastu pokoleń Izraela) Jezus pokazuje wyraźnie, że Jego misja nie jest misją samotnika, a to co On zapoczątkował swoją działalnością ma trwać i rozwijać się także po Jego odejściu do Ojca. Chrystus doskonale zdawał sobie sprawę z psychologii tłumu, wiedział, że tłum jest zmienny, że kilku ludzi uformowanych duchowo i wierzących w prawdziwość tego, o czym mówią będzie działało dużo skuteczniej a efekty ich działania będą trwalsze, niż niezdecydowanego i podzielonego tłumu. Dlatego też obok przemawiania do licznie gromadzących się wokół Niego ludzi, uzdrawiania chorych i czynienia innych cudów oraz rozmów z faryzeuszami, Jezus zajął się kształtowaniem wybranych wcześniej Apostołów. To z nimi przebywa niemal nieustannie, z nimi wędruje, je, śpi, im wyjaśnia znaczenie przypowieści (Mk.4,33), ich wysyła ze swoją misją (Łk.9,2), przekazuje im wszystko, co przekazał Mu Ojciec (J.15,15),a wreszcie im powierza tajemnicę Eucharystii (Łk.22,19-20), moc odpuszczania grzechów (J 20,23) i udzielania Chrztu Św. (Mt.28,19n) oraz rządzenie Kościołem (Mt.16, 19;18,18).
    Po umocnieniu w wierze przez Zmartwychwstanie Chrystusa i Zesłanie Ducha Św. Apostołowie głoszą naukę Chrystusa, dbają o całość, wierność i rozwój powierzonego im stada. Kościół po Zesłaniu Ducha Św. rozwija się w sposób spójny i uporządkowany mimo gwałtownych wydarzeń i mnożenia zjawisk duchowych, które zwykle sieją zamęt. Apostołowie w swym działaniu okazują szacunek braciom w wierze, ale gdy sytuacja tego wymaga potrafią przeciąć spór i nałożyć sankcje. Wiedzą jednak, że ich własne siły są niewystarczające dla wypełnienia powierzonych im zadań, stąd modlą się i poszczą przed podjęciem każdej ważnej decyzji, przez co wyrażają swą zależność od nieustannego działania Jezusa. Władza Apostołów jest niekwestionowana (Dz. 4,33), dołączając do grona głosicieli Chrystusa Szaweł dostosowuje się do wspólnej dyscypliny i podporządkowuje swe posłannictwo "kolumnom Kościoła" ustanowionym przez samego Jezusa.
    Jak wynika z powyższych rozważań Chrystus nie tylko założył swój Kościół, ale posłał też swojego Ducha, aby kierował i ożywiał dzieło Apostołów oraz ich następców w osobach papieża, biskupów i kapłanów.
    http://www.katolik.pl/czy-jezus-chrystus-jest-zalozycielem-kosciola-,287,416,cz.html

    4. TEOLOGIA KOŚCIOŁA. Sprawa Abpa Stanisława Wielgusa.
    https://www.youtube.com/watch?v=pruXlmeU79k

    8. TEOLOGIA KOŚCIOŁA. Czym jest Kościół w samych swoich początkach.
    https://www.youtube.com/watch?v=F8BZcvlFRIw

    9. TEOLOGIA KOŚCIOŁA. Za kogo Kościół i my sami uważamy Jezusa.
    https://www.youtube.com/watch?v=WP6G_jLk81Y
  • @Fischer 10:33:43
    Pierwiastek ? Chrystus to nie tablica Mendelejewa ! ;)

    Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. (Ew. Jana 6:54 )

    Życie eucharystyczne poza Kościołem jest niemożliwe do zrealizowania. Dlatego Kościół ustanowił sakramenty, które wypłynęły z Najświętszego Serca Jezusa przebitego włócznią na Krzyżu Zbawienia !

    19 Tymczasem ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga: razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. 20 Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. 21 Nie mogę odrzucić łaski danej przez Boga. Jeżeli zaś usprawiedliwienie dokonuje się przez Prawo, to Chrystus umarł na darmo.
    http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1015
  • @Janusz Górzyński 11:27:14
    Panie Górzyński Mówimy że kościół manipuluje słowem Bożym i ewangelia naginając ją do swoich potrzeb.

    Jezus nigdy nie nakazywał wierzyć w kościół, co najwyżej w słowo Boże (ewangelie).

    Pan mi teraz, powyżej wypisuje tyrady pod hasłem:

    "Czy Jezus założył Kościół i kiedy ?"

    Ja nie kwestionuję, faktu istnienia instytucji takiej jaką jest kościół, mogę nawet znacznie bardziej cofnąć ją w czasie o parę tyś lat wstecz. Bo kościół to inaczej świątynia.

    Ja piszę, że Jezus nie nakazywał wierzyć w Kościół, TYLKO W BOGA i nic więcej. Nie nakazywał też wierzyć w siebie, nie zabiegał o hołdy wiernych. Pisze, że samo wyznanie wiary katolickiej zostało zmanipulowane przez Kościół.

    Gdy Jezus nauczał, Jego wiara w Boga Ojca jedynego była bardzo przywiązana do tradycji judaistycznej (staro testamentowej). Bardzo tego przestrzegał, w dysputach z kapłanami żydowskimi.

    W innym wypadku mógł zostać uznanym za odszczepieńca i ukamieniowany.

    Prawie wszyscy pierwsi apostołowie pochodzili z Judy i Galilei, byli żydami. Uznawali nauki Jezusa, co religia żydowska dopuszczała. Dziś to samo robią żydzi badając i dysputując nad Torą. Kościół judaistyczny nie jest jednorodny i dziś ma swoich mistrzów (rabinów i cadyków), którzy są wykładnią prawa dla danej gminy.

    Wyznawcy Jezusa pragnąc się umocnić w synagogach, szukali nowych wyznawców. Wielu przyłączanych to mieszkańcy imperium Romanum, nie koniecznie żydzi. I tu pojawiły się pierwsze problemy, co uwidacznia się w listach apostolskich.

    Problemy dotyczyły postów, koszerności, obrzezania, orgii pogańskich i zwyczaji kultowych praktykowanych przez społeczeństwa nie żydowskie. Pod presją utraty wyznawców tradycyjni apostołowie szli na ustępstwa.

    To było początkiem nowej religii (wiary w Boga Jedynego), na nowych prawach, dla wszystkich obywateli Rzymu. Sama koncepcja Boga jedynego nie była obca poganom w Egipcie, Syrii, Persji, Indiach czy nawet dla Greków z Azji mniejszej.
  • @Janusz Górzyński 11:27:14
    "..Życie eucharystyczne poza Kościołem jest niemożliwe do zrealizowania. Dlatego Kościół ustanowił sakramenty, które wypłynęły z Najświętszego Serca Jezusa przebitego włócznią na Krzyżu Zbawienia !.."

    Zgadza się, ale to kościół ustanowił te sakramenty. W Biblii nie ma mowy o sakramentach i potrzebie ich przyjmowania. Jedynie chrzest był zastrzeżony dla chrześcijan, ale nie noworodków, tylko świadomych neofitów, którzy pragnęli przyłączyć się do chrześcijan. Praktykowano tez zwyczaj dzielenia się jadłem (chlebem i winem) przy wspólnym posiłku pielgrzymów w pierwszych gminach. Stąd zrodził się zwyczaj eucharystii, by podkreślić związek z gmina chrześcijańską.

    Ale to tylko tradycja, a nie nauka Jezusa. Tradycja, która dawała przywilej władzy nad wiernym. Gdy podpadł, mógł nie zostać dopuszczony do wspólnej wieczerzy. W okresie późniejszym, nierozgrzeszony nie mógł dostąpić komunii. Gdy nie otrzymał komunii mógł nie dostąpić zbawienia. To cały system wodzenia wiernych na pasku kościoła.

    Jezus poprzez swoje nauki, nie straszył i nie ograniczał poglądów wiernych. Mówił "Szukajcie a znajdziecie" . To wierni sami mieli szukać drogi do Boga. To nie kościół miał za nich decydować jaką droga mają kroczyć, bo droga każdego jest inna. Nie było celem nauki Jezusa szantażowanie wiernych.
  • @Fischer 13:00:15
    Krew i Woda realnie wypłynęła z NSJ. Opis Męki Chrystusa jest we wszystkich Ewangeliach. Tak samo jak opis narodzin Kościoła katolickiego w Dziejach Apostolskich, gdy realnie Duch Św., Duch Chrystusa Króla, napełnił Apostołów. Kościół Chrystusa to sam Chrystus obecny w Jego Słowie i w Jego sakramentach. Kościół Apostolski jest powszechnym i czerpie z całego Objawienia i z Tradycji Apostolskiej.

    Jaką Pan ma Biblie? Czy katolicką ? I czy Pan na pewno przeczytał Biblię katolicką ?
  • @Fischer 13:00:15
    „Serce moje przepełnione jest miłosierdziem wielkim dla dusz (...). Oby mogły zrozumieć, że ja jestem dla nich Ojcem najlepszym, że dla nich wypłynęła z serca mojego krew i woda, jako z krynicy przepełnionej miłosierdziem; dla nich mieszkam w tabernakulum, jako Król miłosierdzia pragnę obdarzać dusze łaskami, ale nie chcą ich przyjąć (...). O, jak wielka jest obojętność dusz za tyle dobroci, za tyle dowodów miłości; (...) na wszystko mają czas, tylko nie mają czasu na to, aby przyjść do mnie po łaski” (Dz. 367).


    „O biedni, którzy nie korzystają z tego cudu miłosierdzia Bożego; na darmo będziecie wołać, ale będzie już za późno” (Dz. 1448).


    „Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym sercem moim, wpadną w sprawiedliwe ręce moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze na nich czekam, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie moje łaski, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im, czego pragną” (Dz. 1728).





    „Bóg nigdy nie zadaje gwałtu naszej wolnej woli. Od nas zależy, czy chcemy przyjąć łaskę Bożą, czy nie; czy będziemy z nią współpracować, czy też ją zmarnujemy” (Dz. 1107).


    „...ujrzałam dwie drogi: jedna droga szeroka, wysypana piaskiem i kwiatami, pełna radości i muzyki, i różnych przyjemności. Ludzie szli tą drogą, tańcząc i bawiąc się - dochodzili do końca, nie spostrzegając, że to już koniec. Na końcu tej drogi była straszna przepaść, czyli otchłań piekielna. Dusze te na oślep wpadały w tę przepaść; jak szły, tak i wpadały. A była ich tak wielka liczba, że nie można było ich zliczyć. I widziałam drugą drogę, a raczej ścieżkę, bo była wąska i zasłana cierniami i kamieniami, a ludzie, którzy nią szli mieli łzy w oczach i różne boleści były ich udziałem. Jedni padali na te kamienie, ale zaraz powstawali i szli dalej. A na końcu drogi był wspaniały ogród, przepełniony wszelkim rodzajem szczęścia i wchodziły tam te wszystkie dusze. Zaraz w pierwszym momencie zapominały o swych cierpieniach” (Dz. 153).


    „...wszystko, co ziemskie, krótko trwa. A wszystko, co niby wielkie, rozwiewa się jako dym, a duszy nie daje swobody, ale zmęczenie. Szczęśliwa dusza, która te rzeczy rozumie i jedną tylko stopą dotyka się ziemi” (Dz. 1141).

    http://www.faustyna.eu/zgromadzenie_pl2.htm


    EUCHARYSTIA
    http://janusz.neon24.pl/post/123166,eucharystia-boze-cialo-cz-1
  • @Janusz Górzyński 16:48:31
    Szanowny Panie nie mam żadnej biblii.

    Kiedyś opierałem się na Vulgacie jako podstawie wiary katolickiej, powszechnie cytuje Biblie 1000 lecia, bo jej tłumaczenie jest najbliższe wersji łacińskiej. Tylko w wypadku wątpliwości szukałem innych wersji np. Warszawskiej, Gdańskiej S/N, Brzeskiej i to raczej w kontekście historycznym relacji Polskiego Kościoła, a nie zagadnień teologicznych.

    INTERESUJE MNIE WYŁĄCZNIE SŁOWO BOZE, NIE INTERESUJA MNIE WIZJE SIOSTRY FAUSTYNY.

    Nie mam nic przeciwko nim, tak jak i encyklikom Jana Pawła. Szczególnie gdy są wstanie pomóc wiernym odnaleźć drogę do Boga. Dla mnie to niepotrzebny balast, nie będący nauką Pana, tylko jego sług (lepszych, lub gorszych).
  • @Fischer 20:42:59
    Proszę zatem czytać Biblię! I prosić Ducha Św. o zrozumienie Słowa Bożego.
    Mam wrażenie, że ciągle więcej Pan pisze niż czyta ! ;)

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej