Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
419 postów 1337 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

O WŁADZY I DYKTATURZE

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

O władzy w Biblii i o dyktaturze katolickiej!

Władza legalna i nielegalna, prawe i bezprawne prawo

 

Krew Pańską smakowałeś, lecz nie poznajesz swego brata (…). Niegodnyś tego stołu, gdy nie uważasz za dosyć godne podzielenie się pożywieniem z kimś, kto godny jest tego posiłku (…). Bóg uwolnił cię od wszystkich twoich grzechów i zaprosił tu, ty zaś nie okazałeś miłosierdzia. – św. Jan Chryzostom, doktor Kościoła katolickiego.

 

Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. (…) Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje” (J, 14,15.21). 

 

O władzy w Biblii i o dyktaturze katolickiej!!

 

„Ten kto ocina państwo od Boga ten odcina człowieka od źródła jego istnienia –ks. prof. Tedeusz Guz

Źródło;http://www.naszdziennik.pl/ks-prof-tadeusz-guz

 

„Prawo to taka bytowość, która ze swej natury, genezy i celowości ma prowadzić nas z czasu do wieczności. Chrystus jest wcielonym prawem – jest Bogiem a wiec wiecznym ładem” – ks. prof. Tadeusz Guz

Źródło;http://www.naszdziennik.pl/galeria/175581,najwspanialsze-objawienie-boga.html?t=9

 

„Dudziński wyciągnął pismo amerykańskie „The New Age”, odczytując sprawozdanie z wizyty braci masonów amerykańskich w Polsce. Tekst był dowodem, że miało miejsce spotkanie w Dyrekcji Lasów i brał w nim udział Stempowski i Skokowski. Udowodniwszy to poseł zaprezentował kolejny dowód – fotografię „Konstytucji Wielkiej Loży Narodowej Polski”, wydrukowanej w 1931 r w Warszawie. Z tej fotokopii odczytał podpis sekretarza – Skokowskiego. Pokazawszy czarne i białe dowody, Dudziński zadał retoryczne pytanie, czy ministrowie tolerujący w swoich resortach Stempowskiego i Skokowskiego, nie sprzyjają tajnej organizacji masońskiej…”- I czyż nie jest słuszny mój zarzut (…), że Polską na nasz legionowo-peowiacki rachunek rządzi z ukrycia mafia masońska ? Znam doły legionowe. Mają one dosyć panowania mafii i złączonego z tym panowania nędzy w Polsce. Mają one dosyć wyzysku uprawianego przez pewne sfery na polskim narodzie w imię demoliberalnych haseł. Chcą oni wprzągnięcia całego narodu do ciężkiej, wyzwoleńczej pracy nad uzyskaniem kompletnej niezależności politycznej i gospodarczej…”

Źródło;https://fundacjawip.wordpress.com/2014/06/22/ulanska-szarza-na-masonerie/

 

„Bóg chciał aby w społeczeństwie istnieli ludzie, którzy mają władzę nad innymi” –ks. prof. Tedeusz Guz

Źródło;http://www.naszdziennik.pl/galeria/176339,bog-zrodlem-wszelkiej-wladzy.html?t=9

Źródło;https://www.youtube.com/watch?v=eGRNj2T9lmE

 

Ks. prof. Mariusz Rosik

Drogi i bezdroża władzy. Perspektywa biblijna

 

W listopadzie 1999 roku zamknięto w Ziemi Świętej na dwa dni wszystkie kościoły chrześcijańskie. Był to strajk – znak protestu przeciwko budowie meczetu tuż przy Bazylice Zwiastowania. Zgodę na budowę meczetu, którego minarety przewyższać miały bazylikę, wydały władze miejskie sześćdziesięciotysięcznego Nazaretu. Od 1986 roku wybudowano w mieście czternaście meczetów i ani jednego kościoła, choć chrześcijanie stanowią około 40 procent populacji. Biskup pomocniczy Patriarchy Jerozolimy w Nazarecie, Giacinto B. Marcuzzo, stwierdził: „Plany budowy meczetu w bezpośrednim sąsiedztwie Bazyliki Zwiastowania, zniszczyły tradycyjnie bliskie i dobre stosunki między chrześcijanami i muzułmanami”. Winą obarczył nie ludność islamską, lecz lokalnych polityków, którzy w walce o władzę potrafią posunąć się daleko. Odwiedziłem plac przed bazyliką w lutym 2011. Meczetu tam nie ma, za to swe skrzydła nad miejscem rozpościera kilkunastometrowej długości transparentz napisem: „Ktokolwiek szuka religii innej niż islam, nigdy nie będzie przyjęty przez Niego [Boga]”.Niech wspomnienie nazaretańskiego sporu w kontekście obecnych wydarzeń w krajach islamskich (i podbijanej przez islam Europie) posłuży za impuls do ponownego postawienia pytania o władzę, o jej prawomocność i funkcje. A wszystko to oczywiście w perspektywie biblijnej.

Władza od Boga, władca – niekoniecznie

W historii egzegezy wielokrotnie nadużywane były słowa, którymi Paweł apostoł napomina mieszkańców Rzymu: „Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga. Kto więc przeciwstawia się władzy – przeciwstawia się porządkowi Bożemu” (Rz 13,1-2).

Pawłowa zasada non est potestas nisi a Deozasadza się na tekstach Starego Testamentu,według których władza świecka pochodzi od Boga.

Izajasz nazywa perskiego króla Cyrusa Bożym pomazańcem” (Iz 45,1). Przez Jeremiasza Bóg oznajmia, że Nabuchodonozor, król Babilonii, który prowadzi do ruiny świątynię jerozolimską i całe miasto, jest Jego sługą (Jr 25,9).Jeśli więc nawet władcy przeciwni Izraelowi znajdują umocowanie swej władzy w Bogu, tym bardziej tam należy szukać źródła władzy w narodzie wybranym.Bo przecież „serce króla w ręku Pana jak płynąca woda”(Prz 21,1). W czasie, gdy apostoł rozwijał swą korespondencję z chrześcijanami z Wiecznego Miasta, Neronnie rozpętał jeszcze fali prześladowań Kościoła. Wciąż pozostawał pod dobroczynnym wpływem Seneki1. Gdy wybuchły prześladowania, Paweł nie zmienił swego zdania.

Źródła władzy wciąż upatrywał w samym Bogu. To cesarz sprzeniewierzał się swemu posłannictwu i okazał się władcą niegodziwym. Do takich władcówodnieść należy napomnienie mędrca:

Słuchajcie więc, królowie, i zrozumiejcie (...) bo od Pana otrzymaliście władzę, od Najwyższego panowanie: On zbada uczynki wasze i zamysły wasze rozsądzi. Będąc bowiem sługami Jego królestwa, nie sądziliście uczciwie aniście prawa nie przestrzegali, aniście poszli za wolą Boga, przeto groźnie i rychło natrze On na was, będzie bowiem sąd surowy nad panującymi” (Mdr 6,1-6)

Władca nie jest boski Prawodawca wyraźnie określa stosunek ziemskiego monarchy wobec Boga.

Autor Księgi Powtórzonego Prawa stwierdza, że królbędzie miał przy sobie odpis Prawa i będzie go czytał przez wszystkie dni swego życia, aby się nauczył czcić swego Boga, Pana, strzegąc wszystkich słów tego Prawa i stosując jego nakazy, aby uniknąć wynoszenia się nad swych braci i zbaczania od przykazań na prawo czy też na lewo, aby długo królował on i synowie jego w Izraelu” (Pwt 17,19-21).

Władca świecki jest poddany prawu Bożemu. Jego zadaniem jestzaprowadzanie sprawiedliwych regulacji prawnych, w przeciwnym razie do niego odnosi się ostrzeżenie zapisane piórem Izajasza:

Biada prawodawcom ustaw bezbożnych i tym, co ustanowili przepisy krzywdzące, aby słabych odepchnąć od sprawiedliwości i wyzuć z prawa biednych mego ludu; by wdowy uczynić swoim łupem i by móc ograbiać sieroty” (Iz 10,1-2).

Choć władza królewska pochodzi od Boga, sam król nie jest boski.Ezechiel oburzał się na władcę Tyru:

serce twoje stało się wyniosłe, powiedziałeś: Ja jestem Bogiem, ja zasiadam na Boskiej stolicy, w sercu mórz - a przecież ty jesteś tylko człowiekiem, a nie Bogiem, i rozum swój chciałeś mieć równy rozumowi Bożemu” (Ez 28,2).

 Tylko w jednym Człowieku Bóg rozpoznaje swego boskiego Syna: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie” (Mk 1,11). Podobnie, jakpodczas chrztu Jezusa w Jordanie Bóg potwierdził Jego boskie synostwo, tak tuż po śmierci Jezusa setnik powtarza tamto wyznanie: „Zaprawdę, ten człowiek był Synem Bożym” (Mk 15,39). Warto w tym kontekście przypomnieć, że adresatami dzieła Marka, który skrzętnie zanotował to wyznanie, są mieszkańcy Rzymu, w którym powszechnie używano tytułu divi filius w odniesieniu do Cezara Augusta. Sam setnikrównież jest Rzymianinem. Widząc śmierć Chrystusa, boskie prerogatywy przeniósł z władcy mocarstwa na żydowskiego Skazańca.

Władca podlega Bogu

W przekonaniu Izraelitów, jeśli władca sprzeciwia się Bogu, niechybnie czeka go kara. Wymownie świadczy o tym epizod z życia króla Dawida.Dokonywanie spisu ludności uważane było za grzech, gdyż sam Bóg był królem Izraela; jeśli ktoś odważał się, aby dokonać spisu, wkraczał w kompetencje samego Jahwe. Pismo św. zawiera dwie narracje o tym wydarzeniu.Pierwsza zapisana została w 1Krn 21,1-30. Opowiadanie rozpoczyna się słowami: „Powstał Szatan przeciwko Izraelowi i pobudził Dawida, aby policzył Izraela” (1Krn 21,1). O tym samym wydarzeniu opowiada 2Sm 24,1-25. Autor zaczyna swą relację słowami: „Jeszcze raz Pan zapłonął gniewem przeciw Izraelitom. Pobudził przeciw nim Dawida słowami: Idź i policz Izraela i Judę” (2Sm 24,1).Ta sama czynność została więc raz przypisana Szatanowi, innym zaś razem samemu Bogu.Bóg jest więc ostateczną przyczyną wszystkiego, co się wydarza i nawet Szatan nie może nic zdziałać poza Jego wiedzą.Prawdopodobnie opis Drugiej Księgi Samuela jest wcześniejszy niż relacja kronikarza, stąd zrozumiałe, że we wczesnym stadium rozwoju religii monoteistycznej wszystkie wydarzenia widziane były jako mające swe źródło w jedynym Bogu Jahwe. Gdy monoteizm był już silniej ugruntowany, można było mówić o działaniu Szatana, a to nie podważało wiary w jednego Boga. W każdym razie czyn, którego dopuścił się Dawid nie mógł pozostać bezkarny. „nie podobała się ta rzecz Bogu, więc ukarał Izraela. […] Zesłał więc Pan zarazę na Izraela i padło z Izraela siedemdziesiąt tysięcy ludzi” (1Krn 21,7.14).

Manipulacja władzą

Było to około 30 roku. Arcykapłani od początku manipulują Piłatem. Nie mówią, co złego zrobił Jezus. Mówią przewrotnie, że gdyby to nie był złoczyńca, nie wydaliby Go. Gdy każe im samym Go osądzić, niczego nie tłumaczą.Ich reakcja znów jest jednoznaczna. Nie przyszli tu szukać prawdy, przyszli po podpis na wyrok, który już wydali.Wyrok zapadł zanim Piłat przeprowadził proces.W umyśle Piłata rozpoczyna się walka. Próbuje panować nad sytuacją i rzeczowo rozmawia z arcykapłanami. Boi się zamieszek, widzi tłum. Chce z tego jakoś wybrnąć, aby sobie nie zaszkodzić. Po przesłuchaniu Jezusa oznajmia, że nie znajduje w Nim żadnej winy.Mimo to dalej pertraktuje z Sanhedrynem. Nagle, z ulgą, łapie się tego, że przecież Galilea jest pod panowaniem Heroda a skoro stamtąd jest Jezus, to Herod powinien być tu sędzią. Odsyła Go do niego odwlekając moment, w którym będzie musiał się określić, zająć stanowisko. Ma władzę. W trudnej, w odległej od Rzymu prowincji. Zna prawo i ma mu służyć. Jednak ryzykuje wierność prawu, jego literze, aby chronić swoją pozycję. Widzi przewrotność arcykapłanów i próbuje ratować siebie.Jednocześnie widzi zupełny brak winy w Jezusie. Myśląc, że panuje nad sytuacją, chce obłaskawić tłum. Każe ubiczować Jezusa. Myśli, że jeśli zobaczą Go po torturach biczowania, ich głód ukarania Go będzie zaspokojony. Próbuje przechytrzyć chytrych – proponuje uwolnienie jednego z więźniów, w ramach wypełniania zwyczaju. Ale oni nie chcą. W całym przesłuchaniu Piłat sześć razy ogłasza arcykapłanom i ludowi, że nie znajduje w Jezusie żadnej winy. Podejmuje ostatnią próbę uwolnienia Go. I wtedy dowiaduje się, że jeśli Go uwolni, nie jest przyjacielem Cezara”. W Piłacie wrze. Chce postępować zgodnie z prawem, ale jednocześnie chce ocalić swoją pozycję. Widzi, że skazuje na śmierć człowieka, który nie zasługuje na tę karę. Nacisk, perswazja, manipulacja – to wszystko triumfuje w czasie kilku godzin przesłuchania przez Piłata. I ostatecznie zwycięża pragnienie ocalenia stanowiska, pozostania u władzy, nad prawdą...

Ogniem i mieczem

Sytuacja idealna to taka, gdywładcy ziemscy kierują się w swych rządach Bożym prawem. A ponieważ ideałyczęsto egzystują jedynie w świecie marzeń, stąd w świecie realnym powstaje pole napięć pomiędzy władzą a ludem. I właśnie na tym polu dochodzi do powstań, przewrotów i rewolucji. Nawet historia naszych czasów dostarcza (zbyt wielu) ich przykładów. Co dzieje się wówczas, gdy pogwałcona zostaje zasada sprawiedliwej obrony koniecznej? Gdy sprawiedliwość przywracana jest ogniem i mieczem? Gdy „królestwo Boże” zaprowadzane jest przemocą? Sięgnijmy po jeden tylko przykład z czasów bliskich Jezusowi. Początki ruchu zelotów nie są dokładnie znane, jednak pewnym jest, że o nich można już mówić podczas spisu dokonywanego w Palestynie przez Kwiryniusza, wielkorządcę syryjskiego (6/7 r. po Chr.). Wtedy to Juda Galilejczyk przyłączył się do faryzeusza Sadoka, który sam zerwał z faryzeizmem, przeciwstawiając się okupantowi rzymskiemu. Podstawową formą protestu przeciw Rzymowi byłaodmowa płacenia podatków:Sam Kwiryniusz również przyjechał do Judei, która była przyłączona do Syrii, aby i tu przeprowadzić spis majątków oraz sprzedać mienie pozostałe po Archelaosie. Żydzi, którzy początkowo o spisie majątków ani słyszeć nie chcieli, z czasem, za radą arcykapłana Joazara, syna Boetosa, poniechali dalszego uporu i usłuchawszy jego perswazji pozwolili bez żadnego sprzeciwu, aby spis ten przeprowadzić. Lecz Juda z Gaulanitydy, rodem z miasta, które zwie się Gamala, złączywszy się z faryzeuszem Sadokiem podburzał naród do buntu”2. Według opinii niektórych historykówruch miał przetrwać do upadku Masady, której bronili sykaryjczycy uznawani za radykalne skrzydło zelotów. Termin „sykaryjczycy” pochodzi od nazwy krótkich sztyletów, zwanych sica, których używano dla pozbycia się politycznie niewygodnych wrogów. Patriotyzm zelotów, w tym sykaryjczyków, miał silne podłoże religijne.Bóg był jedynym królem narodu, który sobie wybrał.Ukute przez nich hasło: „żadnego władcy prócz Boga”, nie oznaczało jednak anarchii. Byli gotowi uznać swoich władców jako reprezentantów władzy boskiej,jednak nie Rzymian3.

Królestwo Boże - zgodnie z duchem swego czasu - rozumieli zeloci jako polityczne władztwo mającego nadejść Mesjasza.Fanatyczni sykariusze opanowali Masadę już w 66 roku i terroryzowali okoliczną ludność, jeśli przejawiała choćby cień uległości względem rzymskiego okupanta. Zająwszy twierdzę zaczęli uważać ją za przyczółek swej niepodległości.Tymczasem Flawiusz Silwa, nowy zarządca Judei po śmierci Bassusa, cierpliwie budował wał długości trzech kilometrów, by uniemożliwić ucieczkę więźniom twierdzy. Gdy w 73 roku stało się jasne, że Żydzi nie zdołają utrzymać twierdzy, ich duchowy przywódca Elezar wpadł na szaleńczy pomysł. Przemówił: „Zgińmy nie jako niewolnicy naszych nieprzyjaciół, lecz razem z dziećmi i żonami rozstańmy się z życiem jako ludzie wolni. To nam nakazują nasze prawa, o to błagają nas żony i dzieci nasze. Bóg sam zesłał na nas taką konieczność, a tylko Rzymianie pragną, by było inaczej, i boją się, by nikt nie postradał życia, zanim dostanie się do niewoli. Spieszmy się więc, abyśmy nie dali im spodziewanej uciechy z naszej niedoli, ale wprawili ich w zdumienie naszą śmiercią i w podziw naszą odwagą”4. Spalono wszystko, co mogłoby stać się łupem dla Rzymian. Najpierw mężowie zabijali swoje żony i dzieci, a potem dziesięciu wyznaczonych losem obrońców zabijało pozostałych. Następnie jeden z dziesiątki przebił mieczem pozostałych dziewięciu i na końcu samego siebie. Widok, jaki zastali następnego dnia wkraczający do twierdzy Rzymianie był przerażający. Ocalały dwie kobiety i pięcioro dzieci, które skryły się w zbiorniku na wodę. Naliczono dziewięćset sześćdziesiąt ciał zabitych.Dziś nad Masadą unoszą się piaski pustyni i tragiczna pamięć desperacko bronionej wolności.

Władza w służbie ludowi

Sam Jezus ma świadomość nadużyć władzy, gdy poucza apostołów:

Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich” (Mk 10,42-44).

Model władzy preferowany przez Nauczyciela z Nazaretu to władza rozumiana jako służba. Bo tylko tak sprawowana władza może przynieść pożytek rządzonym. Więcej jeszcze – władza jest nie tylko służbą, ale nasłuchiwaniem głosu Boga. Wymownego przykładu w tym względzie dostarczają karty historii narodu wybranego. Gdy w 701 roku przed Chr. przed murami Jerozolimy stanęły wojska asyryjskie,król Ezechiasz usłuchał proroka Izajasza i miasto ocalało. Gdy w 586 roku przed Chr. na Jerozolimę najechał Nabuchodonozor, król Sedecjasza nie chciał słuchać Jeremiasza. Miasto legło w gruzach.

Boskie Bogu

Zasada wyznaczona przez Jezusa Bogu boskie, cesarskie cesarzowi” (Mt 22,21) stała się podwaliną stosunku chrześcijan do władzy świeckiej. Została ona uzupełniona inną zasadą, którą Łukasz ewangelista włożył w usta Piotra apostoła: „trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 4,19). Posłuszeństwo władzy świeckiej można wymówić wówczas, gdy jawnie sprzeciwia się ona Bożym prawom i słusznie ukształtowanemu sumieniu.Ciekawy przykład takiej postawy daje nam pod koniec II wieku pewien chrześcijanin z Aleksandrii,który w liście do poganina imieniem Diogenes tak charakteryzuje życie wyznawców Chrystusa w świeckim państwie: „Chrześcijanie nie odróżniają się od innych ludzi ani jakimś specjalnym terytorium, ani językiem, ani zwyczajami. Nie zamieszkują osobnych miast, nie mają własnego języka, nie prowadzą jakiegoś osobliwego trybu życia... Mieszkają w swojej ojczyźnie, ale jakby byli cudzoziemcami; wykonują wszystkie obowiązki dobrego obywatela i nie uchylają się od żadnych ciężarów, ale czynią to jakby byli przyjezdnymi gośćmi. Każda obca ziemia jest dla nich ojczyzną, każda ojczyzna jest dla nich obcą ziemiąŻyją na tej ziemi, ale czują się obywatelami nieba. Są posłuszni ziemskim prawom, ale ich sposób życia wynosi ich ponad ziemskie prawo...Słowem chrześcijanie są tym dla świata, czym dusza dla ciała”. Wizerunek wierzących w Chrystusa, który wyziera z kart tego listu, przepełniony jest całkowitą ufnością w Bożą Opatrzność. Na pierwszym miejscu stoją sprawy królestwa Bożego, wszystkie ziemskie sprawy są mniej istotne.

Źródło;http://www.rosik.archidiecezja.wroc.pl/cms/images/stories/Wadza_w_Biblii.pdf

1 C.S. Keener, Komentarz historyczno-kulturowy do Nowego Testamentu, tłum. Z. Kościsk Warszawa 2000, 335.

2 Józef Flawiusz, Antiquitates judaicae 18,2-3 3 E.P. Sanders; Il giudaismo. Fede e prassi (63 a.C.-66 d.C.), 392

4 Józef Flawiusz, De bello judaico, 9,386-388.

MASONERIA SPRZECIWIA SIĘ WŁADZY BOGA I RZADOM SPRAWIEDLIWOŚCI

Wystąpienie zostało nagrodzone hucznymi brawami. Nawet odpowiadający premier Składkowski zauważył „mówcie sobie Koledzy co chcecie, ale już tak zgrabnej mowy dawno nie słyszałem”. Z przekąsem podkreślił, że Dudziński zebrał w jedność określenia „ mafia” „obce agentury”, lekceważenie prawa” i zrobił z tego „wielka kulę do olbrzymiej mowy parlamentarnej”…”Przejdźmy do samej sprawy, do tych strasznych masonów” – odpowiadał premier – „są trzy rodzaje państw, trzy ustosunkowania do masonerii. Pierwsze – to są wielkie demokracje. W tych krajach masoneria jest w rozkwicie, masoneria jest zupełnie jawna. I tymi państwami są dla przykładu: Stany Zjednoczone, Francja, Szwajcaria. Drugie – państwa totalistyczne, w których masoneria jest zakazana. Dla przykładu powiem: Włochy, Niemcy, Sowiety. Jest trzeci rodzaj państw, istniejący miedzy nimi, państwa o ustroju, który może przypomina jedno i drugie, albo różni się od jednego i drugiego i do tych państw należy Polska”. Tu musimy wtrącić komentarz; to określenie powinno, jako najlepsze nazwanie ustroju II Rzeczpospolitej, trafić do annałów, jako drugi po „ sławojkach” wkład Składkowskiego do europejskiej cywilizacji. Premier, określany jako wierny Soroka Komendanta Piłsudskiego, nie mając nad sobą silnej zwierzchności, pogubił się jednak w dalszej mowie, nie wiedząc, czy w sprawie masonerii ma przypominać Szwajcarię czy też różnić się od Niemiec i Sowietów. Chciał się dołom legionowym pokazać jako twardziel, wiec gromko ogłosił, że z wpływami międzynarodówek walczy i będzie walczyć, a jako dowód tego wskazał likwidację („wyrwanie z korzeniami”) Ligi Obrony Praw Człowieka i Obywatela w Polsce.

Źródło;https://fundacjawip.wordpress.com/2014/06/22/ulanska-szarza-na-masonerie/

 

 

Hiszpania gen. Franco jako wzór dla Polski - prof. Adam Wielomski

https://www.youtube.com/watch?v=6wzvnFyqm4U

Rządy Salazara w Portugalii – prof. Jacek Bartyzel

https://www.youtube.com/watch?v=eYQbQOqBR58

Musimy odzyskać SUWERENNOŚĆ – prof. Jacek Bartyzel

https://www.youtube.com/watch?v=gC6jTpvqcRI

Śmiertelne choroby europy – prof. Jacek Bartyzel

https://www.youtube.com/watch?v=Yw6H3hKMoI4

Kontrrewolucja wczoraj i dziś – prof. Jacek Bartyzel

https://www.youtube.com/watch?v=EVnvg6kyPac

Krzysztof Karoń: kontrrewolucja i neomarksizm

https://www.youtube.com/watch?v=Db3YtVZPG84

 

Ta twardość nie usatysfakcjonowała drugiego szwoleżera – Budzyńskiego. Eks-beliniak zauważył, że obowiązkiem każdego Polaka jest walka z obcą agenturą. Nie wystarczy interpelacja, konieczna jest ustawa zakazująca funkcjonowanie masonerii. Zdaniem Budzyńskiego rząd jest niejednolity, są w nim przedstawiciele ruchu narodowego i sympatycy demoliberalizmu. Trzeba więc pod adresem rządu powiedzieć wyraźnie, że masoneria jest szkodliwa dla kraju. Nawiązując do historii zauważył, że mogła masoneria służyć dobru niepodległości Polski w XIX w, ale był to jedynie sojusz taktyczny. Dziś masoneria to: „Rozbrojenie powszechne. Stany Zjednoczone Europy, czyli pacyfizm, i przekreślenie granic państw. My wiemy, czym to pachnie i do czego prowadzi. Pachnie dzięgciem moskiewskim i prowadzi do krwi i ognia wojny domowej. To nie jest tylko ruch intelektualny, to jest zaprzysiężona organizacja o typie mafijnym, czyli najbardziej niebezpieczna forma obcej agentury”. Zapowiadając zgłoszenie ustawy w tej sprawie Budzyński z trybuny sejmowej oskarżył o naruszenie art 165 kk (przynależność do nielegalnej organizacji): Zbigniewa Skokowskiego, z Ministerstwa Opieki Społecznej, Stanisława Stempowskiego z Ministerstwa Rolnictwa, Hipolita Gliwica, b. Ministra Przemysłu, Emila Kipę z MSZ, Mariana Ponikowskiego dyrektora ZUS, Mieczysława Wolfkego profesora Politechniki Warszawskiej, Zygmunta Dworzańczyka z Ministerstwa Opieki Społecznej.

Dyskusja dwóch legionowych ułanów z premierem przyspieszyła urzędową likwidację lóż masońskich. W listopadzie 1938 r dekretem Prezydenta I. Mościckiego zlikwidowano loże masońskie przejmując ich majątek na rzecz skarbu państwa. Przynależność do masonerii została zakazana pod groźbą 3 lat wiezienia. Likwidacja polskiej masonerii nie była, jak widać, efektem nacisku endecji czy kół katolickich; wynikała z rozgrywek w rządzącym obozie sanacyjnym. Był w tym swoisty paradoks: endecja sanacji i Piłsudskiemu zarzucała wielokrotnie powiązania (prawdziwe i domniemane) z lożami.

Źródło;https://fundacjawip.wordpress.com/2014/06/22/ulanska-szarza-na-masonerie/

 

Cel masonerii - zniszczyć Kościół, przywrócić pogaństwo

Oto ważny fragment encykliki Leona XIII Humanarum genus (na kolejnej stronie pełny tekst encykliki)

Chcieć zniszczyć religię i Kościół, które sam Bóg założył i którymi aż do skończenia świata opiekować się obiecał, po to, by po osiemnastu stuleciach przywrócić na nowo obyczaje i instytucje pogańskie, to szczyt szaleństwa i najzuchwalszej bezbożności. Lecz nie mniej straszne jest i nie do zniesienia, że się ze wzgardą odrzuca dobrodziejstwa miłościwie wysłużone przez Jezusa Chrystusa nie tylko dla poszczególnych ludzi, lecz także dla ludzi zespolonych w rodzinach i narodach, dobrodziejstwa, którym sami nawet wrogowie przyznają wartość nieocenioną. W tych szalonych i godnych napiętnowania zamiarach widoczna jest ta sama nieubłagana nienawiść i żądza odwetu, jaką Szatan pała przeciw Jezusowi Chrystusowi.

Również i druga namiętna dążność wolnomularzy, zmierzająca do zniszczenia fundamentów prawości i przyzwoitości i do popierania tych, którzy chcieliby, aby tak jak zwierzętom wolno im było robić wszystko, na co im przyjdzie ochota - to nie jest nic innego, jak okrywanie rodzaju ludzkiego hańbą i sromotą i pchanie go do ruiny. To zło jeszcze urasta na skutek zagrożeń, jakie zawisły nad życiem rodzinnym i nad społeczeństwami. Jak to przedstawiliśmy gdzie indziej, wszystkie narody, wszystkie wieki uznają małżeństwo za rzecz świętą i związaną z religią, a prawo Boże zatroszczyło się o to, żeby związki małżeńskie były nierozerwalneLecz jeśli staną się one czymś li tylko świeckim, jeśli wolno będzie rozrywać je, rodzina stanie się łupem zamętu i rozpadu, kobiety zostaną odarte ze swej godności, a potomstwo będzie niepewne swych praw i bezpieczeństwa.

Ignorować całkowicie religię w sferze publicznej i w układaniu i prowadzeniu spraw państwowych, pomijać zupełnie Boga, jak gdyby Go wcale nie było, jest takim zuchwalstwem, jakie u pogan nawet niesłychaną było rzeczą, bo także oni w sercach swych tak głęboko mieli wpojoną nie tylko wiarę w bogów, ale i potrzebę religii, że ich zdaniem łatwiej można by znaleźć miasto bez fundamentów, aniżeli bez Boga. W rzeczy samej ludzka społeczność, do której z natury jesteśmy przeznaczeni, jest dziełem samego Boga i od Niego też, jako ze swego źródła, wypływa cała siła i trwałość nieprzeliczonych dóbr, jakimi jest ubogacona.Jak przeto sam głos natury wzywa nas, poszczególnych ludzi, abyśmy pobożnie i święcie czcili Boga, ponieważ i samo życie, i wszelkie dobra życiu towarzyszące od Boga otrzymaliśmy, podobnie - z tego samego powodu - powinny to czynić narody i państwa.

I dlatego jasną jest rzeczą, żeci, którzy społeczeństwo chcieliby mieć zwolnione od wszelkich powinności religijnych, postępują nie tylko niesprawiedliwie, lecz także nierozumnie i wprost głupio.

Ponieważ ludzie - z woli Bożej - rodzą się do życia w społeczeństwie i ponieważ władza kierownicza tak koniecznym jest spoiwem społecznego bytu, że gdyby ją usunąć, społeczeństwo wkrótce musiałoby się rozchwiać, stąd konieczny wniosek, że autorytet władzy ustanowił ten sam Bóg, który jest Stwórcą społeczeństwa. Z czego wynika, że kto sprawuje władzę, bez względu na to, kim on jest, sługą jest Boga.I dlatego, zgodnie z celem i istotą ludzkiego społeczeństwa, należy prawowitej władzy, gdy słuszne wydaje zarządzenia, tak być posłusznym, jak samemu Bogu, Rządcy całego świata. Zdanie zaś, jakoby od woli ludu zależało odmówić posłuszeństwa, gdy mu się tak spodoba, jest wprost sprzeczne z prawdą.

Źródło;http://www.fronda.pl/a/cel-masonerii-zniszczyc-kosciol-przywrocic-poganstwo,92480.html

Całość encykliki Humanum genus (o masonerii) - papieża Leona XIII

http://www.nonpossumus.pl/encykliki/Leon_XIII/humanum_genus/

 

Gdzie nie ma sprawiedliwości, tam też, nie ma władzy” (Leon XIII)

 

Nie można było sanacyjnym szwoleżerom odmówić patriotyzmu. Wacław Budzyński, aresztowany przez NKWD w 1940 r, zamordowany został prawdopodobnie w Mińsku i pochowany w Kuropatach. Ciężko ranny podczas walk w kampanii wrześniowej, zmarł we wrześniu 1939 r w Lublinie poseł Juliusz Dudziński. Szanując pamięć o nich można jednak zauważyć, że ten gorący, uczciwy patriotyzm prowadził ich w stronę przekształcającą państwo z organizacji służącej ludziom , w Boga, któremu ludzie zmuszeni byli służyć

Źródło;https://fundacjawip.wordpress.com/2014/06/22/ulanska-szarza-na-masonerie/

 

Masoneria w Polsce 2017 – masoneria w PiS-ie (wypowiedź dra S. Krajskiego)

https://www.youtube.com/watch?v=7VIqTY0LvL4

Żydowscy bankierzy sterują PiSem

https://www.youtube.com/watch?v=nabx337wtoY

Kara śmierci za zdradę stanu i za dywersję cywilizacyjną

https://www.youtube.com/watch?v=A4Z3AjAU5tk

 

W Polsce współczesnej wolnomularstwo jest i pozostaje słabe, a powód jest banalny: z kazamatów i fartuszków, przepoczwarzyło się dawno w ośrodek rządzący. Stało się to w okresie reżimu sanacyjnego, którego twórcami byli lewicowi działacze PPS – niegdyś sami działający w wolnomularstwie – którzy, doszedłszy do władzy, zdelegalizowali wolnomularstwo jako potencjalny ośrodek… opozycyjny wobec dyktatury. Po 1989 roku masoneria nie miała w Polsce żadnej racji bytu. Wolnomularstwo przyciąga swoją aurą tajemniczości, konspiracji, gdzie głosi się i propaguje „masońską filozofię”. Siła przyciągania ruchu brała się zawsze z kontestacji świata tradycyjnego, chrześcijańskiego i hierarchicznego. Dziś świat ten został obalony, a ci, co go obalili pozajmowali biura prezydenckie, ministerialne, parlamentarne, etc. Masoni wyszli z ciemnych piwnic i zajęli gabinety władzy.Nie ma dziś sensu paradować w fartuszkach na dziwnych ceremoniach, skoro można spotkać się na rządowym bankiecie lub w restauracji sejmowej. W tej sytuacji loże straciły swoją atrakcyjność. Filozofia masońska, światopogląd wolnomularski nie ma dziś charakteru opozycyjnego wobec świata zastanego. Przeciwnie, światopogląd ten stanowi oficjalną ideologię globalizującego się świata, opartego na kosmopolityzmie, liberalizmie, demokracji i prawach człowieka. Światopogląd wolnomularski jest dziś oficjalną ideologią elit Unii Europejskiej, największych stacji telewizyjnych, gazet, establiszmentowych partii politycznych. Nie tylko na zachód od Odry i Nysy. Nad Wisłą nie jest inaczej.

W tej sytuacji sama masoneria przeżywa kryzys. Utraciła to, co do tej pory najbardziej do niej przyciągało, a była nim opozycyjność wobec status quo. Nimb ten i zapaszek wolnomularstwo polskie miało jeszcze w PRL, gdy w fartuszku chadzał Jan Józef Lipski, nauczając „masońskiej filozofii” działaczy KOR oraz niepodległościowej i post-sanacyjnej tradycji, którzy od 1989 roku rządzą nieprzerwanie naszym krajem. Obecnie przynależność do lóż nie ma najmniejszego sensu, skoro idea masońska jest oficjalną ideologią władzy.Po 1989 roku wszyscy powtarzają nam niczym mantrę hasła wolnomularskiej filozofii: Europa, ludzkość, kosmopolityzm, wolność sumienia, laickie państwo, rozdział Kościoła od państwa, relatywizm, wielokulturowość. Także jednym głosem wskazywani są śmiertelni wrogowie tego światopoglądu: tradycyjne nauczanie Kościoła, że prawda jest tylko w Kościele oraz tradycja endecka, która stanowiła ucieleśnienie walki z ideałem kosmopolitycznym.

Paradoksem jest więc, że zwycięstwo idei wolnomularskich spowodowało „kryzys powołań” i w Kościele i w lożach. W Kościele, gdyż gdy wszystko jest relatywne, a prawda nie istnieje, to poświęcenie życia Bogu i misji nie posiada sensu. W masonerii, ponieważ, gdy wszystko uznano za relatywne, nie posiada sensu istnienie „świeckich misjonarzy” relatywizmu. Relatywizm doprowadził do powstania tolerancyjnego społeczeństwa konsumpcyjnego, które utopiło wszelkie spory ideowe jako kompletnie nieistotne.Dlatego też współczesne wolnomularstwo zaczęło wychodzić z podziemia i z ukrycia. Loże wolnomularskie wydają czasopisma, zakładają strony internetowe i profile na facebooku. Na wspomnianym przeze mnie wykładzie prelegent nie ukrywał, że o ile kiedyś loże przyjmowały ludzi z elit i mogły sobie wybierać kogo chcą, a kogo nie chcą przyjąć, tak teraz otwartość spotkania jest jednym z elementów działalności rekrutacyjnych. Jeszcze parę lat i do lóż masońskich po prostu będzie się można zapisać przez internet, po wypełnieniu on-line deklaracji i wpłaceniu składki przez e-bankowość.

Nie znaczy to, że loże niczego dziś nie oferują. Oferują przynależność do środowiska przekonanego o swojej lepszości, doskonałości, postępowości, europejskości, „oświeceniu”. Oferują przynależność do środowiska, dzięki któremu subiektywnie można poczuć się lepiej. Po wykładzie miałem poczucie, że współczesne wolnomularstwo polskie może być atrakcyjne dla snobów, którzy czują się głęboko niedocenieni w realnym świecie.

Prof. Adam Wielomski

Źródło;http://konserwatyzm.pl/wielomski-snobizm-masonski/#comment-35174

 

Istotą państwa jest prawo natury, które Bóg wpisał w każde ludzkie serce, duszę, rozum. Gdyby Pan Bóg, jako najwyższy prawodawca, nie wpisał realnej bytowości prawa naturalnego w każdy ludzki rozum, to nie moglibyśmy mieć instytucji państwa. Bo państwo bez prawa naturalnego nie istnieje. Jakie są źródła największego problemu państwa polskiego współcześnie? Do chwili obecnej nie udało się nam dotrzeć do fundamentów prawa w Polsce. Co jest tym fundamentem? Nie Konstytucja RP, ale boskie prawo natury – powiedział ks. prof. Tadeusz Guz.

Ks. Denis Fahey

Królestwo Chrystusa a zorganizowany naturalizm masońsko-żydowski

 

Wielu ludzi jest więc całkowicie nieświadomych obowiązku katolików co do publicznego opowiadania się za panowaniem Zbawiciela w życiu społecznym, czemu sprzeciwia się żydowski naturalizm". 

W znakomitej recenzji mojej książki „Królestwo Chrystusa a zorganizowany naturalizm”, która ukazała się w jezuickim magazynie ,,La Civilta Cattolica” (marzec 1947), specjalny nacisk położono na dokonane przez mnie rozróżnienie: ,,Autor książki pragnie poczynić wyraźne rozróżnienie pomiędzy nienawiścią wobec narodu żydowskiego, która jest antysemityzmem, a opozycją w stosunku do żydowskiego i masońskiego naturalizmu. Ta opozycja ze strony katolików musi być zdecydowana, a jej wyrazem powinno być uznanie, nie tylko indywidualne, ale te społeczne, praw nadprzyrodzonego królestwa Chrystusa i Jego Kościoła oraz działalność polityczna mająca na celu uznanie tych praw przez państwo i respektowanie ich w życiu publicznym”. 

Nie mamy tu niestety możliwości przytoczenia dłuższych fragmentów z nauczania papieskiego, by udowodnić, że papieże zawsze podkreślali, iż katolicy muszą stać nieugięcie na straży określonych w papieskich encyklikach praw Chrystusa Króla, a równocześnie zachować swe umysły i serca wolne od nienawiści do narodu, z którego wedle ciała narodził się Zbawiciel. Z drugiej strony muszą oni walczyć o prawa Chrystusa Króla i nadprzyrodzony ład społeczny opisany w encyklice Quas primas, głosząc otwarcie, że odrzucenie naszego Pana Jezusa Chrystusa, prawdziwego Mesjasza, przez Jego własny naród oraz nieugięta opozycja tego narodu względem Niego są fundamentalnym źrodłem chaosu i konfliktów w świecie. Równocześnie, jako członkowie [Ciała Mistycznego] naszego Pana Jezusa Chrystusa, katolicy nie powinni nigdy nienawidzić narodu, w którym za pośrednictwem Matki Najświętszej, Lilii Izraela, Druga Osoba Trójcy Przenajświętszej przyjęła ludzką naturę, ani odmawiać jego członkom należnych im praw. Nadprzyrodzone oświecenie umysłu i serca oraz niezłomny hart, jakiego wymaga się dziś od członków Chrystusa, można osiągnąć jedynie z pomocą Tego, który płakał nad odrzuceniem przez Jerozolimę przyniesionego przezeń ładu. Taka postawa będzie oznaczała dla wiernych członków Chrystusa nieuchronne cierpienia, nie wolno im jednak nigdy zapominać o przyszłym chwalebnym tryumfie Zbawiciela. 

Można podać dwa powody, da których wierni członkowie [Ciała Mistycznego] Chrystusa są często zdradzani przez tych, którzy powinni występować po stronie Chrystusa Króla. 

Po pierwsze, wielu pisarzy katolickich mówi o papieskich potępieniach antysemityzmu bez wyjaśnienia znaczenia tego terminu i nie odwołując się nigdy do dokumentów podkreślających prawa naszego Boskiego Pana, Głowy Ciała Mistycznego, Kapłana i Króla. Wielu ludzi jest więc całkowicie nieświadomych obowiązku katolików co do publicznego opowiadania się za panowaniem Zbawiciela w życiu społecznym, czemu sprzeciwia się żydowski naturalizm. W rezultacie wielu katolików jest tak nieświadomych doktryny katolickiej, że rzucają oskarżenia o antysemityzm na tych, którzy walczą o prawa Chrystusa Króla, wspomagając w ten sposób skutecznie wrogów Zbawiciela. 

Po wtóre, wielu katolickich autorów powtarza po prostu bezkrytycznie to, co przeczytali w naturalistycznej lub wrogiej ładowi nadprzyrodzonemu prasie i nie rozróżnia między antysemityzmem we właściwym, katolickim sensie tego słowa a ,,antysemityzmem” takim, jak rozumieją go sami Żydzi. Dla Żydow bowiem ,,antysemityzm” jest niczym innym jak opozycją w stosunku do naturalistycznej, mesjańskiej dominacji ich narodu w stosunku do wszystkich innych. W tym sensie przywódcy narodu żydowskiego zupełnie słusznie utrzymują, że walka o prawa Chrystusa Króla implikuje w istocie bycie ,,antysemitą”. Termin ten (…) dla ludzi bezmyślnych obejmuje wszelkie formy opozycji wobec naturalistycznych celów narodu żydowskiego oraz demaskowanie metod, jakimi posługuje się on dla osiągnięcia tych celów. 

Podczas beatyfikacji Joanny d’Arc św. Pius X powiedział: ,,Dziś bardziej niż kiedykolwiek przedtem siła tych, którzy skłonni są do zła, wypływa z tchórzostwa oraz słabości ludzi dobrych, a cała żywotność królestwa szatana jest wynikiem niefrasobliwej słabości katolików. O, gdybym mógł zapytać Boskiego Odkupiciela, jak Go prosił w duchu prorok Zachariasz (Zach 13, 6a): “Cóż to za rany są w pośrodku rąk twoich?”, usłyszałbym bez wątpienia odpowiedź: ‘Jestem zraniony w domu tych, którzy mię miłowali’. Zostałem zraniony przez moich przyjaciół, którzy mnie nie bronili i którzy przy każdej okazji współpracowali z moimi przeciwnikami. I słowa te odnoszą się do słabych i letnich katolików wszystkich narodowości”. Wielu ludzi jest więc całkowicie nieświadomych obowiązku katolików co do publicznego opowiadania się za panowaniem Zbawiciela w życiu społecznym, czemu sprzeciwia się żydowski naturalizm". 
Na ilustracji: Jan Multscher, Chrystus przed Piłatem (1437). 

W znakomitej recenzji mojej książki Królestwo Chrystusa a zorganizowany naturalizm, która ukazała się w jezuickim magazynie ,,La Civilta Cattolica” (marzec 1947), specjalny nacisk położono na dokonane przez mnie rozróżnienie: ,,Autor książki pragnie poczynić wyraźne rozróżnienie pomiędzy nienawiścią wobec narodu żydowskiego, która jest antysemityzmem, a opozycją w stosunku do żydowskiego i masońskiego naturalizmu. Ta opozycja ze strony katolików musi być zdecydowana, a jej wyrazem powinno być uznanie, nie tylko indywidualne, ale te społeczne, praw nadprzyrodzonego królestwa Chrystusa i Jego Kościoła oraz działalność polityczna mająca na celu uznanie tych praw przez państwo i respektowanie ich w życiu publicznym”. 

Nie mamy tu niestety możliwości przytoczenia dłuższych fragmentow z nauczania papieskiego, by udowodnić, że papieże zawsze podkreślali, iż katolicy muszą stać nieugięcie na straży określonych w papieskich encyklikach praw Chrystusa Króla, a równocześnie zachować swe umysły i serca wolne od nienawiści do narodu, z którego wedle ciała narodził się Zbawiciel. Z drugiej strony muszą oni walczyć o prawa Chrystusa Króla i nadprzyrodzony ład społeczny opisany w encyklice Quas primas, głosząc otwarcie, że odrzucenie naszego Pana Jezusa Chrystusa, prawdziwego Mesjasza, przez Jego własny naród oraz nieugięta opozycja tego narodu względem Niego są fundamentalnym źrodłem chaosu i konfliktów w świecie. Równocześnie, jako członkowie [Ciała Mistycznego] naszego Pana Jezusa Chrystusa, katolicy nie powinni nigdy nienawidzić narodu, w którym za pośrednictwem Matki Najświętszej, Lilii Izraela, Druga Osoba Trójcy Przenajświętszej przyjęła ludzką naturę, ani odmawiać jego członkom należnych im praw. Nadprzyrodzone oświecenie umysłu i serca oraz niezłomny hart, jakiego wymaga się dziś od członków Chrystusa, można osiągnąć jedynie z pomocą Tego, który płakał nad odrzuceniem przez Jerozolimę przyniesionego przezeń ładu. Taka postawa będzie oznaczała dla wiernych członków Chrystusa nieuchronne cierpienia, nie wolno im jednak nigdy zapominać o przyszłym chwalebnym tryumfie Zbawiciela. 

Można podać dwa powody, da których wierni członkowie [Ciała Mistycznego] Chrystusa są często zdradzani przez tych, którzy powinni występować po stronie Chrystusa Króla. 

Po pierwsze, wielu pisarzy katolickich mówi o papieskich potępieniach antysemityzmu bez wyjaśnienia znaczenia tego terminu i nie odwołując się nigdy do dokumentów podkreślających prawa naszego Boskiego Pana, Głowy Ciała Mistycznego, Kapłana i Króla. Wielu ludzi jest więc całkowicie nieświadomych obowiązku katolików co do publicznego opowiadania się za panowaniem Zbawiciela w życiu społecznym, czemu sprzeciwia się żydowski naturalizm. W rezultacie wielu katolików jest tak nieświadomych doktryny katolickiej, że rzucają oskarżenia o antysemityzm na tych, którzy walczą o prawa Chrystusa Króla, wspomagając w ten sposób skutecznie wrogów Zbawiciela. 

Po wtóre, wielu katolickich autorów powtarza po prostu bezkrytycznie to, co przeczytali w naturalistycznej lub wrogiej ładowi nadprzyrodzonemu prasie i nie rozróżnia między antysemityzmem we właściwym, katolickim sensie tego słowa a ,,antysemityzmem” takim, jak rozumieją go sami Żydzi. Dla Żydow bowiem ,,antysemityzm” jest niczym innym jak opozycją w stosunku do naturalistycznej, mesjańskiej dominacji ich narodu w stosunku do wszystkich innych. W tym sensie przywódcy narodu żydowskiego zupełnie słusznie utrzymują, że walka o prawa Chrystusa Króla implikuje w istocie bycie ,,antysemitą”. Termin ten (…) dla ludzi bezmyślnych obejmuje wszelkie formy opozycji wobec naturalistycznych celów narodu żydowskiego oraz demaskowanie metod, jakimi posługuje się on dla osiągnięcia tych celów. 

Podczas beatyfikacji Joanny d’Arc św. Pius X powiedział: ,,Dziś bardziej niż kiedykolwiek przedtem siła tych, którzy skłonni są do zła, wypływa z tchórzostwa oraz słabości ludzi dobrych, a cała żywotność królestwa szatana jest wynikiem niefrasobliwej słabości katolików. O, gdybym mógł zapytać Boskiego Odkupiciela, jak Go prosił w duchu prorok Zachariasz (Zach 13, 6a): “Cóż to za rany są w pośrodku rąk twoich?”, usłyszałbym bez wątpienia odpowiedź: ‘Jestem zraniony w domu tych, którzy mię miłowali’. Zostałem zraniony przez moich przyjaciół, którzy mnie nie bronili i którzy przy każdej okazji współpracowali z moimi przeciwnikami. I słowa te odnoszą się do słabych i letnich katolików wszystkich narodowości”. 

Źródło; http://www.traditia.fora.pl/rozwazania-przemyslenia-wypowiedzi,7/czym-naprawde-jest-antysemityzm-ks-denis-fahey,7723.html

 

Ks. Denis Fahey Królestwo Chrystusa a zorganizowany naturalizm masońsko-żydowski

https://stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2012/09/chrzec59bcijanstwo-a-zorganizowany-naturalizm-c5bcydowsko-masoc584ski-denis-fahey.pdf

 

Czy jednak, pytają niektórzy, grzech, choćby ciężki, zasługuje na wieczną karę. Wszak dokonał się w ograniczonym czasie. Czyż nie zachodzi tu brak proporcji? Nie, odpowiada Romano Amerio, ponieważ grzech świadczy o stosunku człowieka względem ładu moralnego. Do Dobra i Zła. Dlatego też „w tym sensie choćby najbardziej przelotny akt woli, o ile był on faktycznie aktem woli, zawiera oprócz swej doraźnej wartości nadwartość aksjologiczną ukazującą stosunek do wiecznych archetypów. Właśnie na tym stosunku zasadza się w katolicyzmie wybitna godność człowieka i to ona stanowi o moralnej powadze ludzkiego istnienia”.

 

Ponadto gdyby prawdziwa okazała się teoria apokatastazy głoszona przez Orygenesa, a w XX wieku przez Karla Rahnera i Jacquesa Maritaina, to de facto zniesiona zostałaby różnica między dobrem i złem. Wszak nawet tymczasowa kara zmarłego w grzechu ciężkim złoczyńcy, bladłaby wobec perspektywy wiecznego szczęścia. Szczęścia zażywanego na równi ze świętym. Nie chodzi tu tylko o motywację do świętego życia, lecz o zachowanie powagi rozróżnienia między dobrem i złem. Gdyby teza o powszechnym zbawieniu okazała się prawdziwa, to „dziewictwo i nierząd byłyby jedną i tą samą rzeczą, a przeszłość zostałaby właściwie wymazana – skoro nie liczy się to, czym byliśmy, lecz to, czym będziemy w wieczności”. Różnica między katem, a ofiarą także uległaby de facto zamazaniu.

 

Tak jednak nie jest „Żyd z Auschwitz po wieczne czasy pozostanie Żydem z Auschwitz, a kat Eichmann będzie po wieki Eichmannem. Piekło jest tym, co czyni różnicę między Eichmannem, a ofiarą Auchwitz: chodzi tu zatem o zachowanie istoty rzeczy”. Wprawdzie Bóg może udzielić za życia przebaczenia win. Jednak wymagana jest skrucha. Bez niej człowiek sam skazuje się na potępienie, przypomina Romano Amerio.

Read more: http://www.pch24.pl/romano-amerio--mozliwosc-wiecznego-potepienia-wynika-z-godnosci-czlowieka,51956,i.html#ixzz4jDSUSN20

 

W trakcie Synodu poświęconego Eucharystii w 2005 roku biskupi mówili m.in. o tym, jak przyjmowanie Komunii św. przemieniało lud Boży w miejscach, które były areną wojen, jak dawała impuls do poszukiwania pokoju:

Dzięki celebracjom eucharystycznym, ludy będące w konflikcie mogły się zebrać wokół słowa Bożego, wysłuchać prorockiego głoszenia pojednania poprzez darmo dane przebaczenie, przyjąć łaskę nawrócenia, która pozwala na komunię tego samego chleba i tego samego kielicha (Propositio 49).

 Łatwiej byłoby światu przetrwać bez słońca, aniżeli bez mszy świętej” –św. o Pio z Pietrelciny.

Eucharystia to pokarm duchowy, który podtrzymuje w codziennym utrudzeniu. „Bez tego nie wytrwałabym ani jednego dnia, ani jednej godziny” – Matka Teresa z Kalkuty

Ks. prof. Tadeusz Guz - Jak żyć Aktem Intronizacji Chrystusa Króla i Pana Polski ?

http://www.naszdziennik.pl/galeria/174377,jak-zyc-aktem-poswiecenia-polski-chrystusowi.html

Ks .prof. Tadeusz Guz Co z przygotowaniem narodu do aktu zawierzenia Chrystusowi?

https://www.youtube.com/watch?v=L0MZLjeJr58

Ks. prof. Tadeusz Guz - Fundamenty państwa na miarę człowieka

http://www.naszdziennik.pl/galeria/176413,fundamenty-panstwa-na-miare-czlowieka.html?t=9

O. prof. Jacek Salij - Prawa naturalne i prawa stanowione w ujęciu św. Tomasza z Akwinu

https://www.youtube.com/watch?v=In9jopsMUhA

Prof. Piotr Jaroszyński - Prawo stanowione a prawo naturalne

https://www.youtube.com/watch?v=DWsevpFkbjQ

Prof. Piotr Jaroszyński - Prawo naturalne a inklinacje natury

https://www.youtube.com/watch?v=1IiXdXmVwaw 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej