Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
411 postów 1324 komentarze

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Skąd się wzięło zło?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Skąd się wzięło zło? Skąd się wzięły złe duchy? Skąd złe skłonności ?

Skąd się wzięło zło?

Jeśli Bóg jest Dobrem Najwyższym, Bytem Wszechmocnym, Nieskończenie Mądrym i Sprawiedliwym i stworzył świat dobrym (a czytamy o tym w księdze Rodzaju: „I widział Bóg, że wszystko co stworzył było bardzo dobre”. [Rdz 1,21]), to skąd wzięło się na tym świecie zło? David Hume, osiemnastowieczny filozof szkocki, postawił sprawę jeszcze ostrzej: „Jeśli Bóg chce ustrzec nas przed złem i nie może, to znaczy, że nie jest Wszechmocny. Jeśli może i nie chce, to znaczy, że nie jest Dobry. A jeśli chce i może, to dlaczego i skąd jest zło?”

Skąd się wzięło zło? Skąd się wzięły złe duchy? Skąd złe skłonności ? - Ks. Bogusław Jaworowski

https://www.youtube.com/watch?v=K46rYR8uU1o

Starożytna religia perska (VII wiek przed Chrystusem), założona przez proroka Zoroastrę rozwiązywała ten problem przez uznanie istnienia dwóch bóstw. Jedno z nich Ahura Mazda – Pan Mądrości, symbolizowane przez ogień, (a czczone przez króla perskiego Dariusza I) jest bóstwem pozytywnym, stwórcą dobra i władcą świata. Walczy on i ustawicznie przeciwstawia się Angra Mainyu – Ahrymanowi, demonowi zła i zniszczenia, którego celem jest niszczenie tego, co Ahura Mazda stwarza. Tak więc w religii perskiej (obecnej do dzisiaj w niektórych rejonach Indii) mamy dwa paralelne bóstwa: Ahurę, który jest bogiem dobra i Ahrymana, który jest bogiem zła i zniszczenia, który jest źródłem zła, bo sam wybrał zło i kłamstwo, sam po stronie zła się opowiedział.

Metafizyka dla kucharek cz. VI Co to jest zło? – Metafizyczny brak ?

Czy Bóg istnieje i odpowiada za zło?

https://www.youtube.com/watch?v=WP4zb4NE4aE

 

Grecki filozof Epikur tak zarysował nasz problem: „Czy Bóg chce zapobiegać złu, lecz nie może? Zatem nie jest wszechmocny. Czy może, ale nie chce? Jest więc niemiłosierny. Czy może i chce? Skąd zatem zło? Czy nie może i nie chce? Dlaczego więc nazywać go Bogiem?”

 

Unde malum?

 

Religie i rozmaite nurty filozofii na różne sposoby próbowały odpowiedzieć na pytanie unde malum?(łac. „skąd zło”).Jedni mówili, że za zło odpowiedzialny jest inny niż Bóg byt (np. demiurg), czasem zła doszukiwali się w materii. Inni z kolei winą za zło obarczali ludzi, którzy nieracjonalnie sprzeniewierzali się przeznaczeniu. Myśl tę znaleźć możemy w I Księdze przypisywanej Homerowi Odysei: Że też na karb niebian człowiek wszystko kładzie, co dozna złego, chociaż sam swą głupotą, idąc wbrew przeznaczeniu, sam ugrzęza w to błoto.

Co na to Bhagavad – gita?

Na Wschodzie zła również doszukiwano się w materii, w świecie. W hinduizmie zło jest konieczne dla porządku świata, panuje system karmy. Bhagavad-gita maluje przed czytelnikiem świat, w którym nie ma dobra i zła, wszystko jest relatywne i zależne od horyzontów obserwatora. Śmierci tak naprawdę nie ma, bo najważniejsza jest dusza, a materialne ciało jest bezwartościowe; śmierć nie jest złem, bo jest reinkarnacja, więc rozpacz jest bezsensowna. Nikogo nie można tak naprawdę zabić, a co więcej – Kryszna nakazuje Arjunie walkę i „zabijanie” wrogów (Bhagawad-gita 26-27; 30-37).

W myśli buddyjskiej zdaje się nie być czegoś takiego jak ostateczne zło i dobro. Świat, którego doświadczamy, jest zły i należy go porzucić – Budda uczy, że trzeba „zanurzyć” się w pustce, bo tylko tam nie ma cierpienia.

Ludzie ludziom zgotowali ten los

Współczesny judaizm ma dość pesymistyczne spojrzenie na ludzką naturę (podobnie patrzył na nią Luter). Dla żyda człowiek ma w sobie nie tylko pragnienie dobra, ale i zła, a między tymi pragnieniami toczy się walka. Bóg dopuszcza zło ze względu na wolną wolę daną rozumnym stworzeniom. To nie Bóg jest zły, ale ludzie. To nie Bóg zbudował obozy zagłady, ale „ludzie ludziom zgotowali ten los”. Nie Bóg też przyniósł wyzwolenie, lecz uzbrojeni przeciwnicy Hitlera i właśnie tak należy ze złem walczyć.

 

SKĄD SIĘ WZIĘŁO ZŁO?

 

Pierwsze tropy prowadzą do Rdz 3,1-24 – opis upadku pierwszych rodziców; skąd w raju, w którym Bóg wszystko stworzył dobre, pojawił się wąż? W jaki sposób pojawił się pierwszy pierwiastek zła, skoro Bóg jest dobry?

A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?» Niewiasta odpowiedziała wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli». Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło». Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski. Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: «Gdzie jesteś?» 10 On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się». 11 Rzekł Bóg: «Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?» 12 Mężczyzna odpowiedział: «Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem». 13 Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: «Dlaczego to uczyniłaś?» Niewiasta odpowiedziała: «Wąż mnie zwiódł i zjadłam». 14 Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: «Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. 15 Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę». 16 Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą». 17 Do mężczyzny zaś [Bóg] rzekł: «Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść - przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. 18 Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. 19 W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!» 20 Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących. 21 Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich. 22 Po czym Pan Bóg rzekł: «Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki». 23 Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. 24 Wygnawszy zaś człowieka, Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, aby strzec drogi do drzewa życia.

W teologii pojawia się niejasna koncepcja buntu aniołów; ona rodzi dalsze pytania: dlaczego Bóg dał możliwość wyboru zła przez stworzonym przez siebie duchom? Jaka była przyczyna ich buntu? Biblia nie daje na to wyczerpujących wypowiedzi, możemy znaleźć jedynie tropy:

Iz 14,12-15:12 Jakże to spadłeś z niebios, Jaśniejący, Synu Jutrzenki? [Vlg: Quomodo cecidisti de caelo, lucifer, fili aurorae?] Jakże runąłeś na ziemię, ty, który podbijałeś narody? 13 Ty, który mówiłeś w swym sercu: Wstąpię na niebiosa; powyżej gwiazd Bożych postawię mój tron. Zasiądę na Górze Obrad, na krańcach północy. 14 Wstąpię na szczyty obłoków, podobny będę do Najwyższego. 15 Jak to? Strąconyś do Szeolu na samo dno Otchłani!

Łk 10,18:18 Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica.

Ap 12,9:I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie.

Idea strącenia aniołów obecna jest także w apokryficznej Księdze Jubileuszów (Jub 5,6):

Pan rozgniewał się bardzo na swoich aniołów, których posłał na ziemię. Rozkazał, aby zostali zdjęci ze wszystkich stanowisk. Kazał ich związać w głębinach ziemi, stąd zostali tam związani i odosobnieni.

Opisy NT (Ap 12,9; Łk 10,18) ukazujące strącenie Smoka i spadanie szatana, pozwoliły wydobyć z nich naukę o buncie aniołów i ich upadku; nauka ta zasadza się na Ez 28,12-15.17:

12 «Synu człowieczy, podnieś lament nad królem Tyru i powiedz mu: Tak mówi Pan Bóg: Byłeś odbiciem doskonałości, pełen mądrości i niezrównanie piękny. 13 Mieszkałeś w Edenie, ogrodzie Bożym; okrywały cię wszelkiego rodzaju szlachetne kamienie: rubin, topaz, diament, tarszisz, onyks, beryl, szafir, karbunkuł, szmaragd, a ze złota wykonano okrętki i oprawy na tobie, przygotowane w dniu twego stworzenia. 14 Jako wielkiego cheruba opiekunem ustanowiłem cię na świętej górze Bożej, chadzałeś pośród błyszczących kamieni. 15 Byłeś doskonały w postępowaniu swoim od dni twego stworzenia, aż znalazła się w tobie nieprawość. Serce twoje stało się wyniosłe z powodu twej piękności, zanikła twoja przezorność z powodu twego blasku. Rzuciłem cię na ziemię, wydałem cię królom na widowisko.

Hipoteza chrystologiczna:

Ks. Roman Rogowski:Ogólną nauką teologów jest twierdzenie, ze w początkowym stadium istnieli aniołowie w jakiejś doczesności, [i że] został im dany czas i możliwość wyboru celu [oglądanie bezpośrednie Boga lub odrzucenie Go]. Ci, którzy wybrali pierwszy cel, zostali wyniesieni do stanu nadprzyrodzonego, otrzymując szczególny rodzaj łaski uświęcającej. Wszyscy więc aniołowie zostali poddani jakiejś próbie, w wyniku której część z nich odeszła dobrowolnie od Boga i swego posłannictwa, popełniając nieodwracalny grzech ciężki i stając się duchami złymi […]. Tradycja patrystyczna zgadzała się z faktem takiej próby, natomiast dyskutowano na temat jej rodzaju. Powstały w związku z tym liczne hipotezy. Jedną ze współczesnych jest hipoteza chrystologiczna. Aniołom w jakiejś wizji został przedstawiony wcielony Syn Boży, Jezus Chrystus. Mieli oni oddać Mu hołd uwielbienia. Ze względu na naturę ludzką Chrystusa część aniołów złożenia takiego hołdu odmówiła. Stąd późniejsza ich wrogość wobec Chrystusa i człowieka. Odwrócenie się aniołów od Boga, ze względna ich doskonałą wolę i doskonały rozum jest ostateczne i wieczne. Nastąpił więc podział na aniołów wiernych i zbuntowanych. [R. Rogowski, ABC teologii dogmatycznej]

Próba odpowiedzi na powyższe pytania musi dotknąć kwestii wolności: jeśli Bóg pozbawiłby stworzone przez siebie istoty możliwości wyboru zła, nie mógłby być miłością.

Gerhard Lohfink:Nie ma myślącego chrześcijanina, który nie postawiłby sobie pytania: dlaczego Bóg nie stworzył zupełnie innego świata? Świata w którym nie ma ewolucji, w którym nie ma rozwoju ukierunkowanego na Boga, na cel ostateczny, lecz jest stworzenie, które już od samego początku osiągnęło swój cel? A więc gotowy raj, w którym byłoby już wszystko, statyczny świat, w którym nie byłoby miejsca na winę i słabość. Czy Bóg ostatecznie nie popełnił błędu? Odpowiedź może być jedna: w takim świecie nie byłoby wolności. W takim świecie bylibyśmy marionetkami, infantylnymi, radosnymi, zaprogramowanymi na szczęście biomaszynami […]. Wolność jest bezcennym kapitałem. Ona czyni dopiero człowieka człowiekiem, tym, który kocha i podziwia. Tylko jako wolni ludzie osiągniemy kiedyś szczęście wiecznej miłości. [G. Lohfink, Jakie argumenty ma nowy ateizm? Krytyczna dyskusja]

Opis Rdz 3,1-24 daje najbardziej zasadniczą, aczkolwiek wcale nie pełną odpowiedź na problem zaistnienia zła na świecie: zło we wszelkich jego formach i przejawach pojawiło się na ziemi z wolnej decyzji człowieka, która została podjęta przez pierwszych ludzi nie bez wpływu osobowego zła, utożsamionego z czasem z szatanem.

Rdz 3,7: A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.

Opis ten niewiele ma wspólnego z eksponowaniem płciowości czy popędu seksualnego, lecz nagość staje się symbolem człowieka bezbronnego, ogarniętego bezsilnością. To zdanie ukazuje bezbronność człowieka wobec trzech konsekwencji swego czynu: śmierci, cierpienia i grzechów aktualnych.

 

SKUTKI GRZECHU PIERWSZYCH RODZICÓW:

1) ŚMIERĆ. Śmierć ciała jest skutkiem złamania przymierza rajskiego (dziś ta koncepcja jest weryfikowana; pojawiają się tezy u teologów, którzy twierdzą, że gdyby nie doszło do grzechu pierwszych rodziców, człowiek i tak musiałby fizycznie umrzeć, lecz śmierć byłaby łagodnym przejściem w inny wymiar bytowania). Śmierć duchowa – czyli oddzielenie ducha ludzkiego od Boga, stan grzechu pierworodnego i grzechu śmiertelnego

(KKK 1008:Śmierć jest konsekwencją grzechu.Urząd Nauczycielski Kościoła, który autentycznie interpretuje wypowiedzi Pisma świętego (Por. Rdz 2, 17; 3, 3. 19; Mdr 1, 13; Rz S, 12; 6, 23. i Tradycji, naucza, że śmierć weszła na świat z powodu grzechu człowieka (Por. Sobór Trydencki: DS 1511). Chociaż człowiek posiadał śmiertelną naturę, z woli Bożej miał nie umierać. Śmierć była więc przeciwna zamysłom Boga Stwórcy, a weszła na świat jako konsekwencja grzechu (Por. Mdr 2, 23-24). "Śmierć cielesna, od której człowiek byłby wolny, gdyby nie był zgrzeszył" (Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 18). jest "ostatnim wrogiem" człowieka, który musi zostać zwyciężony 545Por. 1 Kor 15, 26).)

Zatem do niedawna teologowie w większości uważali, że śmierć ciała jest konsekwencją złamania przymierza rajskiego; dziś wielu wyznaje tezę, iż gdyby nie doszło do grzechu pierwszych rodziców, człowiek i tak musiałby umrzeć, lecz ta śmierć byłaby łagodnym przejściem w inny stan bytowania. Zatem czy Bóg zaplanował śmierć fizyczną? Wraz z tym pytaniem łączy się inne: pytanie o przemijanie; przemijanie od początku było wpisane w naturę świata. Pierwszy opis stworzenia świata (Pieśń o stworzeniuRdz 1,1–2,4a) prezentuje nam Boga, który stwarza także nasiona, które są w roślinach; wskazuje to równocześnie na proces wegetatywny, który się w nich odbywa:

Rdz 1,11-12:Bóg […] 11 rzekł: «Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona». I stało się tak. 12 Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre.

Bóg stwarza słońce i księżyc, których cykliczność występowania na niebie stały się wyznacznikami upływającego czasu

Rdz 1,14-18:14 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; 15 aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I stało się tak. 16 Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. 17 I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; 18 aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.).

Bóg stwarzając zwierzęta pobłogosławił ich płodność, nakazując wręcz rozmnażanie:

Rdz 1,20-25: 2Potem Bóg rzekł: «Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!» 21 Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, 22 pobłogosławił je tymi słowami: «Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi». 23 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień piąty. 24 Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak. 25 Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre.

Stworzenie zatem poddane jest zasadzie przemijalności, a wraz z tym idzie konieczność starzenia się. Czy człowiek miałby być wolny od tego prawa?

Istota ludzka stworzona została przez boga na Jego obraz i podobieństwo:

Rdz 1,26-27: 26 A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» 27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.).

Tradycyjne koncepcje teologiczne widziały w tych słowach również aspekt nieśmiertelności fizycznej. Współcześnie wysuwane są co do tej tezy zastrzeżenia: Bóg pobłogosławił człowieka w jego płciowym zróżnicowaniu, nakazał rozmnażanie się i czynienie sobie ziemi poddanej. Rodzenie potomstwa to nic innego jak rozwój człowieka, począwszy od okresu prenatalnego (ujęcie katolickie). Ks. Waldemar Chrostowski ujmuje to tak:

[…]groteskowa byłaby sugestia, że na jakimś etapie, np., gdy chłopiec i dziewczyna osiągają dojrzałość i są fizycznie najpiękniejsi, ich „rajski” rozwój zatrzymał się i tę młodość mieliby zachować na całą wieczność. [W. Chrostowski, Czy Adam i Ewa mieli nie starzeć się i nie umierać? Egzegetyczny przyczynek do nauczania o nieśmiertelności pierwszych ludzi]  

Drugi i zarazem starszy opis stworzenia świata (Rdz 2,4b–24) zawiera wprost groźbę samego Boga:

Rdz 2,16-17: 16 A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: «Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; 17 ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz». 

Czy chodzi tu o śmierć fizyczną, czy duchową? Ów drugi opis jest jeszcze bardziej przesiąknięty elementami ludzkiej cielesności i płciowości, które wyraźnie wskazują na podleganie ludzi prawu przemijania. Słowa Boga wypowiedziane do pierwszej pary ludzi

Rdz 2,24: Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem.    

wypowiedziane są jeszcze przed popełnieniem pierwszego grzechu; mowa jest tu o przemijaniu ludzkiego życia i o procesie starzenia się.

Podsumowując: Współczesna teologia otwiera możliwość przyjęcia wstępnej tezy, iż człowiek podlegałby procesowi starzenia się i śmierci fizycznej, nawet gdyby nie doszło do grzechu pierwszych rodziców. Grzech ten z całą pewnością wpłynął na ów proces, co nie oznacza jednak, że samo istnienie starości i śmierci fizycznej musi być koniecznie następstwem złamania posłuszeństwa wobec Boga.

U Hezjoda mamy podobną intuicję:

Wpierw bowiem ludzie mieszkali na ziemi szerokiej w radości,

Nieszczęść nie znając, ni cierpień, ni trudów nie znosząc, ni trwogi,

Ani też chorób bolesnych, co w śmierci prowadzą nas progi.

[…]Najpierw stworzyli na ziemi szerokiej niebiescy bogowie

To pokolenie co złotym ludzkości okresem się zowie.

Żyli ludzie w tym czasie, gdy Kronos królował na niebie,

Żyli zaś, by bogowie nie będąc nigdy w potrzebie,

Pracy ni trudów nie znając, ni cierpień przykrej starości,

Ani w nogach, ni w rękach nie tracąc młodzieńczej świeżości.

Żyli w dostatku, radośnie, od wszelkich cierpień z daleka,

Śmierć zabierała ich z ziemi jak sen łagodny, tak lekka.

(Hezjod, Erga Kai hemerai 87-89.107-114)

 

2) CIERPIENIE. To druga konsekwencja grzechu pierwszych rodziców; Bóg nie jest za nie odpowiedzialny. Opis Rdz 3, 17b-19a:

17 Do mężczyzny zaś [Bóg] rzekł: «Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść - przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. 18 Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. 19 W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!»

Karl Rahner stwierdził:

Powiedzmy krótko: cierpień i nieszczęść nie można przypisać Bogu. Albo sami ludzie zadają sobie to cierpienie, albo rodzi się ono z tego, że nie jesteśmy w stanie dostrzec porządku i piękna świata , ponieważ nasz wzrok osłabia potencjał winy nagromadzony w historii.

Jacek Salij OP:

Nie należy wyobrażać sobie, jakoby Pan Bóg zesłał na człowieka podleganie cierpieniom i śmierci za to, że człowiek popadł w grzech. Raczej w tym sensie są one karą za nasz grzech, że zniszczenie i śmierć, jakie sprowadziliśmy do naszych dusz, promieniuje również na nasze ciała. To niesprawiedliwe obarczać Pana Boga winą za to, że podlegamy cierpieniu i śmierci.

Konsekwencje grzechu Rdz opisuje za pomocą stwierdzeń:niezmiernie wielki trud brzemienności;w bólu będziesz rodziła dzieci; w trudzie będziesz zdobywał pożywienie;w pocie oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie (Rdz 3,16-19). Zatem według autora biblijnego skutkiem grzechu jest: trud pracy, bóle porodu, zmęczenie, choroby, uciążliwości losu, głód, samotność, smutek, klęski urodzaju. Bruna Costacurta tak to komentuje:

Dlatego zmęczenie podczas pracy i ból porodu to symboliczny środek pomagający mężczyźnie i kobiecie pamiętać i doświadczać, że nie są Bogiem. W chwili, gdy mogliby się łudzić, że są Bogiem, cierpienie przypomina im, że są ludźmi. I wtedy są bezpieczni, w ten sposób grzech jest pokonany. Wąż już nic nie może zrobić. Wąż, który chciał, by człowiek pragnął być Bogiem, jest teraz pokonany, bo w bólu człowiek doświadcza, że jest stworzony, doświadcza prawdy o sobie, i to aż do ostatecznego momentu – do śmierci. Jeśli człowiek za życia łudzi się, że mógłby być jak Bóg, to w chwili śmierci nie ma już złudzeń. W śmierci człowiek doświadcza, że potrzebuje Kogoś innego, doświadcza, że jest ofiarą, rozumie, że potrzebuje zbawienia. Tak więc śmierć, która jest konsekwencją grzechu, staje się miejscem jej pokonania. I śmierć, która zabija, może stać się naszą siostrą Śmiercią, która pomaga nam spotkać Pana. (B. Costacurta, Obietnica życia w Księdze Rodzaju)  

 

3) GRZECH PIERWORODNY POSZCZEGÓLNYCH LUDZI (peccatum originale orignatum); oraz skłonność człowieka do grzechu, grzechy aktualne.

Ps 14,3b: nie ma takiego, co dobrze czyni

Rz 3,23: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej

Człowiek własnym wyborem powoduje sytuację podlegania śmierci, cierpieniu i grzechowi. Taka sytuacja nie jest zamierzona przez Boga. Z jednej strony człowiek cierpieniu z powodu decyzji pierwszych rodziców, a z drugiej zezwala Złemu na przystęp do świata. Od momentu grzechu pierwszych rodzicówświat leży w mocy Złego (1J 5,19). Każdy przychodząc na świat doświadcza zła. To doświadczanie zła wcale nie musi oznaczać, i zazwyczaj nie oznacza, iż osoba cierpi z powodu swojego grzechu. Po prostu, działa w świecie, w którym działa Zły, a któremu przystęp do świata umożliwiła decyzja pierwszych rodziców:

Rz 5,15:W Adamie wszyscy zgrzeszyli.

Zatem nie można mieć do Boga pretensji, że ktoś bardzo cierpi, choć niewiele zgrzeszył; Bóg nie jest sprawcą grzechu i nie On sprawia cierpienie. Za jednym i drugim stoi szatan.

  

DRAMAT LUDZKIEGO GRZECHU

Tradycja deuteronomiczna stawia rzeczywistość człowieka i jego wyborów dość prosto:

Pwt 30,15-19: 15 Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. 16 Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. 17 Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im - 18 oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. 19 Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, 20 miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi.

Przekaz tego fragmentu jest prosty: kto zachowa Boże przykazania, kto będzie czynił uczynki Prawa, ten osiągnie szczęście, będzie miał Boże błogosławieństwo; kto nie będzie przestrzegał Prawa, ten naraża się na cierpienie i śmierć. Jednak Izraelici szybko zauważyli, że owe prawo „dwóch dróg” nie do końca odpowiada rzeczywistości; choćby Ps 37 i 73 konfrontują tą zasadę widząc, że jest wielu niegodziwych, którym się dobrze wiedzie i nie ponoszą konsekwencji swego złego postępowania, i odwrotnie. Owe psalmy nagrodę za dobre postępowanie przenoszą na rzeczywistość po śmierci.

Wizja deuteronomisty jest prosta: w życiu ludzkim są dwie drogi: droga błogosławieństwa – na niej jest i działa Bóg, jest więc i życie; na drugiej, drodze przekleństwa Boga nie ma, i każdy, kto na nią wejdzie, zginie. Ten fragment jest jednym z przykładów, że Bóg objawia się człowiekowi, Izraelowi stopniowo; objawienie Boże jest procesem, który dokonuje się etapami. W tej wizji deuteronomisty niemożliwe jeszcze było stwierdzenie istnienia złego ducha, ta droga przekleństwa jeszcze nie jest na tym etapie „zarezerwowana” dla diabła. Gdyby Bóg na tym etapie dziejów zbawienia odkrył przed człowiekiem istnienie szatana, istoty silniejszej od człowieka, wtedy istniałoby ryzyko stworzenia sobie drugiego boga; czy Izraelici oparliby się pokusie oddania mu boskiej czci? Historia przedwygnaniowa pokazuje, że Izrael miał spore problemy z wiernością jedynemu Bogu; na tym etapie monoteizm by upadł.

BÓG KUSICIELEM?

Innym przykładem stopniowego objawiania się Boga człowiekowi jest historia króla Dawida, nakazującego zrobić spis ludności – król postanawia zrobić ów spis, by samemu poznać liczbę swych poddanych. Mamy jednak wzmiankę autora:

2Sm 24,1: Jeszcze raz Pan zapłonął gniewem przeciw Izraelitom. Pobudził przeciw nim Dawida słowami: «Idź i policz Izraela i Judę».

Według tego opisu pobudką do grzechu Dawida jest sam Bóg. W pierwotnych formach religijności Bogu przypisywano zarówno dobro jak i zło. Owa 2Sm datowana jest między VIII a VI w pne (przed niewolą babilońską). O tym samym wydarzeniu opowiada

1Krn 21,1: Powstał szatan przeciwko Izraelowi i pobudził Dawida, żeby policzył Izraela.

W tym wypadku grzech wyraźnie zostaje przypisany szatanowi. Redakcja tej księgi miała miejsce najprawdopodobniej w połowie VI w pne (czasy niewoli babilońskiej). Tak więc między opisem 2Sm 24,1 a 1Krn 21,1 może być około dwieście lat różnicy (może mniej); był to czas na umocnienie się monoteizmu; można było swobodnie mówić o tym, że dobro pochodzi od Boga, a zło od szatana – bez narażenia się na bałwochwalstwo.

W schematycznym uproszczeniu można przyjąć, że Izraelici przyjmowali swoistą hierarchię bytów:

- na jej czele stał Bóg, który jest największy i któremu poddane jest wszystko;

- niższy szczebel przypadał wszelkiego rodzaju istotom duchowym: „aniołowie”, „archaniołowie”, „cherubini”, „serafini”, lub też „duchy” (św. Paweł nazwie je „Trony, Panowania, Zwierzchności i Władze”). Wszystkie te istoty, zarówno dobre jak i złe stoją wyżej od człowieka. Stąd zrozumiałe jest, że jeśliby Izraelici przyjęliby koncepcję duchów, które sprzeciwiają się Bogu, z trudnością mogliby utrzymać wiarę monoteistyczną. Zazwyczaj z obawy przed zemstą takiej istoty lepiej byłoby nadać jej boską cześć;

- najniżej stał człowiek. Prawda o istnieniu szatana jako istoty zbuntowanej wobec Boga objawiana była stopniowo. Nawet opisy:

Hi 1,6-8:  Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udawali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi. I rzekł Bóg do szatana: «Skąd przychodzisz?» Szatan odrzekł Panu: «Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej». Mówi Pan do szatana: «A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by tak był prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający grzechu jak on».

oraz Za 3 ukazują szatana jako wroga człowieka a nie Boga. Prawdziwą naturę szatana objawi nam dopiero Jezus (tajemnica mesjańska u Mk).

BÓG MIŁOSIERNY. BÓG SPRAWIEDLIWY

Rz 3,10: Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego,

Rz 3,24: a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie.

Taka jest kondycja każdego człowieka, każdy naznaczony jest piętnem grzechu i cierpienia, ostatecznie zmierzającemu ku śmierci. Co wobec tego czyni Bóg? W osobie swego Syna schodzi na drogę przekleństwa.

Czasem wydaje się, że sprawiedliwość wyklucza miłosierdzie, a miłosierdzie ma oznaczać rezygnację ze sprawiedliwości. Jak pogodzić w sobie obraz Boga absolutnie miłosiernego i absolutnie sprawiedliwego?

JEZUS ODPOWIEDZIĄ BOGA NA CIERPIENIE CZŁOWIEKA

Mówi się, że chrzest jest zwycięstwem Chrystusa nad złem, a równocześnie nie likwiduje cierpień i śmierci fizycznej, ani nie odbiera nam możliwości popełniania grzechów.

Karl Rahner: […] praca, choroba, niewiedza, cierpienie, śmierć – tak jak spotykamy je w konkretnym życiu – to niewątpliwie charakterystyczne cechy naszej ludzkiej egzystencji, które w tej postaci, w jakiej doświadczamy ich w naszej rzeczywistej sytuacji, nie istniałyby w egzystencji pozbawionej winy. Na tej podstawie możemy i musimy wprost powiedzieć, że owe egzystencjały są skutkiem grzechu pierworodnego.

Decyzja pierwszych rodziców polegająca na nieposłuszeństwie Bogu, była najgorszą decyzją, jaka kiedykolwiek podjął człowiek; ona musi zostać ukarana. Tą karę przyjmuje na siebie sam Bóg w osobie swego Syna. Takie wydarzenie zapowiedział około 550 lat wcześniej prorok Izajasz:

Iz 53,4-5: Lecz On się obarczył naszym cierpieniem,
On dźwigał nasze boleści,
a myśmy Go za skazańca uznali,
chłostanego przez Boga i zdeptanego.
Lecz On był przebity za nasze grzechy,
zdruzgotany za nasze winy.
Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas,
a w Jego ranach jest nasze zdrowie.

Za nim Paweł odniesie to do Chrystusa:

2Kor 5,21: On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą.

Jezus wziął na siebie wszystkie konsekwencje grzechu pierwszych rodziców – śmierć, wszelkiego rodzaju cierpienie i grzechy:

Kol 2,14:To, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża.

Paweł operuje w tym fragmencie paradoksem: Chrystus został przybity do krzyża – do krzyża zostało przygwożdżone to, co było naszym przeciwnikiem: grzech, cierpienie i śmierć. W Liście do Galatów stwierdzi podobnie:

Ga 3,13: Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie.

Motyw przygwożdżenia do krzyża wiąże się ze starotestamentalną zapowiedzią, którą mamy w Księdze Liczb:

Lb 21,4-9: Od góry Hor szli w kierunku Morza Czerwonego, aby obejść ziemię Edom; podczas drogi jednak lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: «Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny». Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli więc ludzie do Mojżesza mówiąc: «Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże». I wstawił się Mojżesz za ludem. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: «Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu». Sporządził więc Mojżesz węża miedzianego i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu.

Do tego fragmentu nawiąże Jezus w nocnej rozmowie z Nikodemem:

J 3,14-15: 14 A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, 15 aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.

Te dwa fragmenty rodzą pytanie: skoro w Biblii wąż jest symbolem szatana:

Ap 12,9:I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie.

to dlaczego spojrzenie  na węża powieszonego na palu miało ratować życie Izraelitom? Szatan jest przecież w Biblii symbolem śmierci, a nie życia! (inaczej wyglądało to w kulturach ościennych: w religijności Kananejczyków wąż był symbolem fallicznym, znakiem życia, dla Greków był przymiotem boga Asklepiosa). Skoro Jezus w rozmowie z Nikodemem w tym wężu miedzianym widzi figurę swojej śmierci krzyżowej, znaczy to tyle: wąż jest z miedzi, a więc martwy, niezdolny do życia i działania; krzyż oznacza unicestwienie szatana i jego mocy zabijania. Spojrzenie na pal z miedzianym wężem było zapowiedzią spojrzenia z wiarą na krzyż, na którym szatan został unicestwiony i tylko dlatego spojrzenie przywracało zdrowie Izraelitom ukąszonym przez węża.

HYMNY I MODLITWY PAWŁOWE O DZIELE CHRYSTUSA

Flp 2,6-11: On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, 10 aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. 11 I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM - ku chwale Boga Ojca.

W opisie tym wszystko dokonuje się swoistym ruchem: z najwyższego szczebla hierarchii bytów (Bóg – istoty duchowe – człowiek), Chrystus przechodzi na stopień najniższy – człowieczeństwo; po śmierci i zmartwychwstaniu wraca powraca także jako człowiek na prawicę Boga, a więc wraca na najwyższy stopień hierarchii. W ten sposób, w Jego ludzkiej postaci podporządkowany jest szatan  i jego demony (one sytuują się na pośrednim miejscu hierarchii bytów).

Ef 1,18-23: 18 [Niech da] wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych 19 i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących - na podstawie działania Jego potęgi i siły. 20 Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, 21 ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. 22 I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, 23 który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami.

Podobnie ten utwór o charakterze hymnicznym zawiera podobny ruch: Chrystus wskrzeszony z martwych, został przeniesiony na prawicę Bożą ponad wszelkie istoty duchowe, w tym siły ciemności. Terminy „Zwierzchności”, „Władze”, „Trony”, „Panowania”, według Pawła oznaczają wszelkie rodzaje istot duchowych, także istoty złe. W tym hymnie Chrystusowi podporządkowane jest absolutnie wszystko, także szatan i demony.

Kol 1,9-14: Przeto i my od dnia, w którym to usłyszeliśmy, nie przestajemy za was się modlić i prosić [Boga], abyście doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozumieniu, 10 abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając, wydając owoce wszelkich dobrych czynów i rosnąc przez głębsze poznanie Boga. 11 Niech moc Jego chwały w pełni was umacnia do [okazywania] wszelkiego rodzaju cierpliwości i stałości. 12 Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. 13 On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, 14 w którym mamy odkupienie - odpuszczenie grzechów.

W tym fragmencie Paweł ukazuje Chrystusa jako Tego, który dokonał „przeniesienia” (gr. metestesen – zmiana miejsca). Dzieło Chrystusa polega na przeniesieniu tych, którzy w Chrystusa wierzą, z królestwa ciemności do światłości (Pwt nazwałaby to przeniesieniem z drogi przekleństwa na drogę błogosławieństwa).

W tych trzech fragmentach Paweł ukazuje dzieło Chrystusa na dwóch płaszczyznach:

- wertykalnej – zstąpienie Syna Bożego na ziemię, śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie, którego skutkiem jest zasiadanie na wyżynach, po prawicy Boga ponad wszelkim stworzeniem;

- horyzontalnej – przeniesienie grzesznika z drogi przekleństwa, śmierci, nieobecności Boga, na drogę życia i szczęścia.

Opcja wertykalna wpisuje się w judaistyczną hierarchię bytów; horyzontalna odzwierciedla deuteronomistyczne „prawo dwóch dróg”. Paweł dowodzi, że Chrystus był umarły i zmartwychwstał na sposób fizyczny, stąd każdy, kto w Niego uwierzy, umiera dla grzechu i zmartwychwstaje duchowo do nowego życia w Bogu.

W OCZEKIWANIU

Na podstawie teologii pawłowej teologowie zgodnie twierdzą, że Chrystus przez swą mękę, śmierć i zmartwychwstanie, pokonał szatana i przezwyciężył grzech, cierpienie i śmierć. Skoro tak, to dlaczego wciąż cierpimy, grzeszymy i umieramy?

Kol 2,15: 15 Po rozbrojeniu Zwierzchności i Władz, jawnie wystawił [je] na widowisko, powiódłszy je dzięki Niemu w triumfie.

Paweł używa tu czasu przeszłego, opisuje czynność, która już się dokonała – choć zwycięstwo Chrystusa już się się definitywnie dokonało, to jeszcze nie w pełni się objawiło. Szatan już został definitywnie pokonany na drzewie krzyża, jednak zwycięstwo Chrystusa nie w pełni się ujawinło; stanie się to dopiero przy Paruzji

Hbr 2,8-9: Wszystko poddałeś pod jego stopy. Ponieważ zaś poddał Mu wszystko, nic nie zostawił nie poddanego Jemu. Teraz wszakże nie widzimy jeszcze, aby wszystko było Mu poddane. Widzimy natomiast Jezusa, który mało od aniołów był pomniejszony, chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci.

Ap 21,4: I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły».

ZŁY BÓG STAREGO TESTAMENTU

Problematyczne są dla współczesnego odbiorcy biblijne opisy, w których Bóg jest przedstawiany jako autor wojen, wzywający do zła. Rzeczywiście, w najstarszych opisach ST i najstarszej religijności Izraela, Bogu przypisywano zarówno dobro jak i zło. Z następnymi wiekami pogląd ten ewoluował. Przykładem mogą być dwa opisy:

1Krn 21,1: Powstał szatan przeciwko Izraelowi i pobudził Dawida, żeby policzył Izraela.

2Sm 21,1: Jeszcze raz Pan zapłonął gniewem przeciw Izraelitom. Pobudził przeciw nim Dawida słowami: «Idź i policz Izraela i Judę».

Pierwszy opis spis ludności przypisuje szatanowi; drugi – samemu Bogu.

W wierzeniach judaizmu złe duchy są wrogo nastawione do człowieka, odwodzą go od dobra, skłaniają do przekroczenia Bożego prawa i burzą zaufanie do Boga; są jednak całkowicie od Boga zależne. Nie mogą uczynić nic co byłoby poza zasięgiem wiedzy JHWH. Jednak w ST nie są oni Jego jawnymi przeciwnikami, gdyż kłóciłoby się to z ideą monoteizmu (gdyby uznać, że szatan jest większy od człowieka, jest wrogi Bogu, stąd bliska droga do tego, by zacząć go czcić ze strachu jako siłę boską). Takiego szatana przedstawia nam Księga Hioba przedstawia szatana jako dyputanta Boga, który poważa prawość Hioba:

Hi 1,6-12: Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udawali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi. I rzekł Bóg do szatana: «Skąd przychodzisz?» Szatan odrzekł Panu: «Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej». Mówi Pan do szatana: «A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by tak był prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający grzechu jak on». Szatan na to do Pana: «Czyż za darmo Hiob czci Boga? 10 Czyż Ty nie ogrodziłeś zewsząd jego samego, jego domu i całej majętności? Pracy jego rąk pobłogosławiłeś, jego dobytek na ziemi się mnoży. 11 Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego majątku! Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył». 12 Rzekł Pan do szatana: «Oto cały majątek jego w twej mocy. Tylko na niego samego nie wyciągaj ręki». I odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego.

Bóg zsyła ducha niezgody między Abimelekiem a możnymi w Sychem:

Sdz 9,23: 23 Następnie Bóg zesłał ducha niezgody między Abimelekiem a możnymi z Sychem, i możni z Sychem zbuntowali się przeciwko Abimelekowi.

Saula opuścił Bóg, a:

1Sm 16,14: 14 Saula natomiast opuścił duch Pański, a opętał go duch zły, zesłany przez Pana.

Forma egzorcyzmu przez dźwięki:

1Sm 16,23: 23 A kiedy zły duch zesłany przez Boga napadał na Saula, brał Dawid cytrę i grał. Wtedy Saul doznawał ulgi, czuł się lepiej, a zły duch odstępował od niego.

Takie postrzeganie szatana w najstarszych pokładach religijności Izraela zaowocowało ukazywaniem Boga jako sprawcy wszystkiego – zarówno dobra jak i zła:

1Sm 2,6: To Pan daje śmierć i życie, wtrąca do Szeolu i zeń wyprowadza.

Kilka wieków później tradycja mądrościowa zaprzeczy takiej wizji:

Mdr 1,13: 13 Bo śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjących.

Gdy monoteizm był już w Izraelu na tyle silny, można było mówić, iż od Boga pochodzi jedynie dobro, a za zło ostatecznie odpowiedzialny jest szatan. Teksty ST, w których Bóg nakazuje czynić zło, zawarte sa w najstarszych księgach (gdy monoteizm nie był jeszcze silny); lub późniejszych (gdy Izraelici szatanowi przypisywali zło), jednak wciąż posługujących się językiem dawnych ksiąg. Taki język mamy też w NT, np. u

Mt 6,13: 13 i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!

Tu Bóg ukazany jest starym obrazem, jakoby kusił nas do zła, choć autorzy ksiąg NT wiedzą, że Bóg nie zsyła na nas pokus. Dowodem tego jest wypowiedź Jakuba:

Jk 1,13-16: 13 Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. 14 To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. 15 Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć. 16 Nie dajcie się zwodzić, bracia moi umiłowani!

KRWAWY PODBÓJ KANAANU?

Opisy zawarte w Joz 1-11 zawierają obrazy przeprowadzonej na szeroką skalę akcji zbrojnej. Jednakże współczesne badania archeologiczne stwierdzają, że większość miast Kanaanu na przełomie XIII – XII pne była w stanie rozkwitu ekonomicznego i gospodarczego, inne zaś miasta były opustoszałe. Odkrycia nie potwierdzają tezy militarnego podboju (W pewnej opozycji do krwawych podbojów z Joz 1-11 mamy Sdz 1,1-2,5). Archeologiczne badania nie potwierdzają także osiedlenia się Izraelitów w tym czasie. Okazuje się, że dopiero w okresie monarchii pojawiła się jednolita kultura na całym terytorium biblijnego Izraela. Podbój musiał być zatem stopniowy i rozłożony w czasie. Brak dowodów na to, by podbój Kanaanu odbył się droga militarnego podboju. Wiemy, że owe opisy faktograficzne zostały w księgach historycznych ST podporządkowane określonym celom teologicznym. Biblia nie relacjonuje historii, lecz daje jej religijną interpretację; chodziło o przedstawienie nie tyle zdolności przywódczych Jozuego, co niezwykłe interwencje JHWH. I odwrotnie, opis Joz 7 wspomina porażkę Izraelitów pod Aj – autorzy księgi ukazują, że niewierność wobec JHWH nie może pozostać bez kary.  Autorom zgodnie ze zwyczajem starożytnym chodziło także o przekazanie następnym pokoleniom epopei narodowej, ukazanie „złotego wieku” w historii narodu Izraela. Tą historią, tą pamięcią o złotym wieku naród mógł się szczycić w okresach niepewności, zagrożeń czy wynarodowień. Ten sposób pisania możliwy jest wtedy, gdy na historię spogląda oko czciciela JHWH.  Joz powstała w czasach niewoli babilońskiej i opisuje wydarzenia dziejące się kilkaset lat wcześniej na sposób opowieści, jak „cud nad Wisłą”.

PRAWO KLĄTWY

Prawo cheremu (klątwy) polegało na całkowitym wyniszczeniu narodu czy ludu, którego ziemię zajmowano, by wyeliminować najmniejszy nawet wpływ obcych kultów na własną religijność:

Kpł 27,28-29: 28 Jeżeli kto poświęci co ze swej własności dla Pana jako "cherem": człowieka, bydlę albo część gruntu dziedzicznego - to ta rzecz nie będzie sprzedana ani wykupiona. Każde "cherem" jest rzeczą najświętszą dla Pana. 29 Żaden człowiek, który jest poświęcony dla Pana jako "cherem", nie może być wykupiony. Musi on być zabity.  Joz 6,17.24.26; 7,1; 8,2-29; 10,28-40; 11,10-15:

Nakaz Boży wyniszczenia ludów Kanaanu:

Pwt 7,1-2: Gdy Pan, Bóg twój, wprowadzi cię do ziemi, do której idziesz, aby ją posiąść, usunie liczne narody przed tobą: Chetytów, Girgaszytów, Amorytów, Kananejczyków, Peryzzytów, Chiwwitów i Jebusytów: siedem narodów liczniejszych i potężniejszych od ciebie. Pan, Bóg twój, odda je tobie, a ty je wytępisz, obłożysz je klątwą, nie zawrzesz z nimi przymierza i nie okażesz im litości.

Pwt 20, 16-18: 16 Tylko w miastach należących do narodów, które ci daje Pan, twój Bóg, jako dziedzictwo, niczego nie zostawisz przy życiu. 17 Gdyż klątwą obłożysz Chetytę, Amorytę, Kananejczyka, Peryzzytę, Chiwwitę i Jebusytę, jak ci rozkazał Pan, Bóg twój, 18 abyście się nie nauczyli czynić wszystkich obrzydliwości, które oni czynią ku czci bogów swoich, i byście nie grzeszyli przeciw Panu, waszemu Bogu.

Cherem powodowany był troską o czystość religijną. Nam, czytając te opisy, nieadekwatne będzie przypisywanie postępowania bohaterów ST przez pryzmat moralności przyniesionej przez Jezusa. Bóg objawiał prawdy moralne stopniowo, na zasadzie długofalowego procesu.

PSALMY ZŁORZECZĄCE

Szokujące z punktu widzenia współczesnego człowieka wydają się opisy, w których narrator lubuje się przemocą i szuka satysfakcji z widoku rozbryzgującej się krwi;

Ps 137,8-9: 8 Córo Babilonu, niszczycielko, szczęśliwy, kto ci odpłaci za zło, jakie nam wyrządziłaś! Szczęśliwy, kto schwyci i rozbije o skałę twoje dzieci.

Owe złe życzenia skierowane są przeciwko najeźdźcom, którzy doprowadzili do narodowej katastrofy, jaką była niewola babilońska. Żydzi zostali deportowani do miasta pogańskich bogów, które „mają usta, ale nie mówią, mają oczy, ale nie widzą. Mają uszy, ale nie słyszą; nozdrza mają, ale nie czują zapachu” (Ps 115,5-6). Św. Augustyn ukuł zasadę, by złorzeczenia i przekleństwa odnosić nie do grzesznika, który ma zawsze szansę się nawrócić, ale do demonów, które wciąż atakują chrześcijan (św. Benedykt: Na belce pionowej krzyża, od góry do dołu: C S S M L- Crux Sacra Sit Mihi Lux - Krzyż święty niech mi będzie światłem. Na belce poprzecznej: N D S M D- Non Draco Sit Mihi Dux - Diabeł - dosłownie: smok- niech nie będzie mi przewodnikiem; Na obrzeżu medalika znajduje się napis; litery na prawo: V R S N S M V – S M Q L I V B: Vade retro Satana, Numquam Suade Mihi VanaSunt Mala Quae Libas, Ipse Venena Bibas  - Idź precz szatanie, nie kuś mnie do próżności. Złe jest to co podsuwasz, sam pij truciznę)

Mamy także psalmy złorzeczące wobec rządzących:

Ps 58,4n: Od łona matki występni zeszli na bezdroża, od urodzenia zbłądzili głosiciele kłamstwa. Trucizna ich podobna jest do jadu węża, do jadu głuchej żmii, co zamyka uszy, aby nie słyszeć głosu zaklinaczy, głosu czarownika, co biegle zaklina. 7 Boże, zetrzyj im zęby w paszczy; Panie, połam zęby lwiątkom!

Czeka ich kara za niegodziwości. Ten psalm jest także modlitwą człowieka, który Bogu pozostawia pomstę, nie chce sam wymierzać tej sprawiedliwości. G. Ravasi twierdzi, że złorzeczenie jest też wyrazem miłości ludzi ubogich do Boga, ponieważ tryumf bezbożnych jest widziany jako tryumf nieprzyjaciół Boga i przymierza. Złorzeczenia pojawiające się w psalmach są, podobnie, jak to wcześniej zaznaczono, są odzwierciedleniem historycznego stopnia tego rozwoju, nie można ich oceniać z punktu widzenia moralności nowotestamentowej.

DLACZEGO CIERPIĄ NIEWINNI?

Ks. Paweł Berewiecki SJ

Księga rodzaju – Biblia

 https://www.youtube.com/watch?v=ba_qIBeYNmI

 

Księga Hioba – Biblia

https://www.youtube.com/watch?v=KOn7rJWSFxc

 

Księga Koheleta

https://www.youtube.com/watch?v=O4PvkPkwSUQ

 

 

Bóg jest wolny i dobry. Osoby Boskie kochają się, a miłość zawsze jest czymś dobrowolnym. Ta wolność udzielona została także na wzór  Boski człowiekowi.

Wolność jest zaś okazją do miłości, ale też do zdrady. Bóg nie jest winien naszych grzechów i nie ma z nimi niczego wspólnego. My w wolności raz wybrawszy dobro, stale wybierać musimy. Z kolei wybierając zdradę, tracimy też i wolność, gdyż miłość i wolność idą w parze. Grzech staje się niewolą, choć nazywa siebie wolnością (jakież to dziś popularne, te krzyki o wolności). Absolutna wolność bez miłości czyni demonem i zatraceniem. Absolutna miłość bez wolności tak to byłaby miłość jakby wyuczonego zwierzęcia. Wszystko jest parzyste i w tej biegunowości jako zasadzie wziętej z natury samego Pana Boga, mieści się nasza wolność, która jest okazją do miłości. A doskonale wierny Bóg jest nauczycielem wierności dla nas.

 

Duchowy wymiar zła i jego geneza oraz wpływ diabła na ludzi

https://www.youtube.com/watch?v=m9OCeWMaj3o

 

Skąd zło ? – refleksje o. Leona, benedyktyna z Tyńca

https://www.youtube.com/watch?v=XwEe2cHBShA

 

Skąd się bierze zło ? – ks. Węgrzyniak, kaznodzieja z kościoła św. Anny w Krakowie

https://www.youtube.com/watch?v=SLZ1yAUl1Vg

 

Geneza zła – ks. Bogusław Jaworski

https://www.youtube.com/watch?v=5tbt8DfMeh8

 

Świat najlepszy z możliwych

Nowe światło wniosła myśl chrześcijańska. Św. Augustyn pisał po prostu, że zła nie ma. Zło dla niego jest brakiem dobra. Natura, stworzona przez Boga jako dobra, została zepsuta. Augustyn uważał, że zło jest zawsze zakorzenione w jakimś dobru, że je udaje, bo człowiek woli wybrać to, co uważa za dobre.

Bóg stwarzając człowieka wolnym dopuszcza, że ten wybierze zło, bo tylko człowiek wolny potrafi prawdziwie kochać i tylko w wolności można czynić prawdziwe dobro.

Bóg nie chciał świata automatów, który byłby czymś gorszym – jak kilka wieków później stwierdził Leibniz – żyjemy w najlepszym z możliwych światów. 

Św. Tomasz z Akwinu kontynuuje myśl Augustyna, stwierdzając dosadnie, że w Bogu nie ma nawet idei zła (Suma teologiczna I q.15a.3 ad1).

Trzy rodzaje zła

Bardziej systematycznie teodyceą zajął się wspomniany wyżej Gottfried Wilhelm Leibniz (który wprowadził hasło „teodycea”). Bazując na myśli św. Augustyna, rozróżnił zło:

- fizyczne – ból, śmierć,

- metafizyczne – niedoskonałość

- moralne – grzech.

Choćby mnie zabił – ufam

W rozważaniach o doświadczanym złu i cierpieniu często ucieka się do Księgi Hioba. Co ciekawe, Hiob nie uprawiał żadnej teodycei. Spadło na niego dużo niezawinionych nieszczęść, a on błogosławi Boga: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione! (Hi 1, 20). Gdy spadają na niego kolejne nieszczęścia, na lamenty żony nakłaniającej do złorzeczenia Bogu odpowiada: Mówisz jak kobieta szalona. Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy? (Hi 2, 10). On nie rozumie sensu i celu swojego niezawinionego cierpienia, ale potrafi powiedzieć: choćby mnie zabił wszechmocny – ufam (Hi 13,15). Doświadczając zła i cierpienia nie powinniśmy bluźnić Bogu, tylko się nawrócić i Mu błogosławić (Ap 16,9.11.21). Bo Bóg po prostu jest. Bóg jest dobry (Mk 10, 18). Jest nad nami, a Jego myśli i drogi nie są naszymi (Iz 55, 8). Jest Tajemnicą, której teraz w pełni nie poznamy, ale przyjdzie na to czas (1Kor 13, 12).

Zaufaj Chrystusowi!

Dla chrześcijan przenikniętych Ewangelią i wpatrzonych w Chrystusa zła po prostu nie ma.

Boli cię brak dóbr materialnych, ktoś cię okradł, okoliczności nie pozwalają ci się rozwijać intelektualnie czy ekonomicznie? Spadła na ciebie choroba, prześladowanie, grozi ci śmierć, dotyka cię śmierć i cierpienie najbliższych?

Zaufaj Chrystusowi i Jego prawu miłości:

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie (Mt 11, 28-30).

Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. (…) Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro” (Mt 6, 25.34). „Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. (…) Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. (…) Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie” (Mt 5, 4-11).

Św. Klara tak pisze w liście do św. Agnieszki Praskiej: Jeśli będziesz z Nim cierpieć, będziesz z Nim królować (por.Rz 8, 17;2 Tm 2, 12); jeśli będziesz dzielić z Nim ból, będziesz dzielić radość; jeśli będziesz umierała z Nim na krzyżu męczeńskim (por. 2 Tm 2, 11), będziesz mieszkała z Nim w niebie (por. Ps 110, 3) w chwale świętych, a imię twoje zostanie zapisane w księdze życia i będziesz sławna wśród ludzi (Ap 3, 5).

(…)

Nie wiem, czy któraś z chrześcijańskich odpowiedzi na pytanie unde malum? może satysfakcjonować. Sam chyba żadną mi znaną usatysfakcjonowany nie jestem. Wiem jednak, że chrześcijaństwo jest jedyną przestrzenią, w której zło i cierpienie można dobrze przeżyć, gdzie cierpienie może stać się wartością. Że daje najlepsze recepty na walkę ze złem (Rz 12,21).

Chrześcijaństwo daje pewność, że Ten, który już zwyciężył śmierć i szatana, który winę i zło swoim wcieleniem i krzyżem przemienił w błogosławieństwo, wróci pełen chwały, by przejąć władzę i przywrócić porządek zranionemu światu 

KOMENTARZE

  • @
    Sugestia, że Bóg jest odpowiedzialny za zło jest tylko marnym atakiem na Boga osobników, którzy – przede wszystkim – w Boga nie wierzą.
    Jeśli chodzi o fizyczne wyjaśnienie zła, to jest ono niczym innym jak defektem części ciała. Złem jest np. złamanie nogi tak samo jak zła wola wobec np. Chrześcijan. W tych przypadkach przyczyną złamanej nogi jest uszkodzenie kości, natomiast przyczyną ataku na Chrześcijan jest niedorozwój mentalny (deficyt umysłowy) osobników, którzy dają się poznać jako półgłówki, wariaci, lub debile (jak np. żydo-Kosiur „Rzeczpospolita”).
    Metody leczenia są albo mechaniczne, albo religijne poprzez modlitwę lub kontemplację. Niemniej jednak debilom brak jest szarych komórek nawet na to, aby wpaść na pomysł leczenia.
  • @Zdzich 17:55:11
    //przyczyną ataku na Chrześcijan jest niedorozwój mentalny (deficyt umysłowy) osobników, którzy dają się poznać jako półgłówki, wariaci, lub debile (jak np. żydo-Kosiur „Rzeczpospolita”).
    Metody leczenia są albo mechaniczne, albo religijne poprzez modlitwę lub kontemplację. Niemniej jednak debilom brak jest szarych komórek nawet na to, aby wpaść na pomysł leczenia.//

    dla takiego zostaja juz tylko elektrowstrzasy
  • @Husky 18:33:10
    On to też przeżywa waląc swojego „żyda” kilkakrotnie dziennie. :))
    PS: Samemu zalecał to innym.
  • MISOLOGOS czyli SYSTEM PROMOCJI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ WIARY
    „Epikurejskie posłanie” PAN w Z-nem na Rok Pański 2017:

    „muszę przestać wierzyć, aby zacząć myśleć ” – Immanuel Kant cytowany przez Benedykta XVI w jego „Wykładzie w Regensburgu„, 2006

    polecam tekst dr M.Głogoczowskiego: https://wiernipolsce.wordpress.com/2017/01/23/misologos-czyli-system-promocji-chrzescijanskiej-wiary/
  • Głąby i porąbańcy: kundel Husky i Dziduś także sobie przeczytajcie
    Może w waszych pustych łbach coś się rozświetli
  • @Rzeczpospolita 19:31:17
    Po raz kolejny pajacu pytam się ciebie .Po jaką cholerę brałeś sakramenty chrztu,bierzmowania i małżeństwa. Po jaką cholerę chrzciłeś swoje dzieci.Po jaką cholerę wyraziłeś zgodę na ich katolickie śluby. Skończ baranie te twoje żydowskie pieprzenie bo i tak dureń z ciebie to ekstraklasa.
  • @Husky 20:11:22
    kundlu,
    najpier się przedstaw, zamieść fotę swego pyska, żebym wiedział z jaka zgnilzną mam do czynienia.
  • @Katana 19:33:07
    Po co Ty te głupoty wypisujesz?
    W co mam niby wierzyć, w żydowskie brednie?
  • @ Kant – mentor żydo-Kosiura
    Immanuel Kant (1724-1840) – Żyd działający jako tzw. “niemiecki filozof”. (Żydowski i niemiecki znaczy “dobry” dla Kosiura.)

    Filozofia Kanta oparta jest na zaspakajaniu talmudycznych „własnych przyjemnosci” materialistycznego "rozumu", w przeciwieństwie do nauk duchowych Kościoła.
    Wilhelm II, król Prus, zakazał Kantowi uczenia i pisania swoich anty-religijnych doktryn. Materialistyczne powody do myślenia, znane jako Siedem Grzechów Głównych, oparte są na doktrynie robienia „co mi się podoba", były uznane przez Kanta jako ostateczny autorytet dla moralności, z całkowitym lekceważeniem prawa i zwyczajów religijnych.
    (Liberalni debile ostatniego Marszu Kobiet na Waszyngton zastosowali tą doktrynę w całej swojej rozciągłości, łącznie z rabunkiem sklepów po drodze.)
    Kant wypromował wolność od "uniwersalnych praw" znanaych jako Prawa Boże aby usatysfakcjonować własny dobrobyt bez względu na to, kto ma za niego zapłacić. (Zwykle Katolicy są zmuszani do opłat (podatki!) za dobrobyt anty-katolików.)

    Celem eliminacji Prawa Bożego, Kant wysunał tezę, że „nie można dowieść ani istnienia, ani nieistnienia Boga”.
    (Kontekst tej tezy znajduje się w wypowiedzi żydo-Kosiura: „Bóg jest chrześcijańską legendą wymyśloną przez żydów. Ani Pan, ani ja niczego o Bogu nie wiemy.” - Rzeczpospolita 08.09.2016 15:27:57)

    Kant zalecał także ustanowienie światowej federacji państw, czyli model przyszlego "nowego porządku świata" solemnie kontrolowanego przez „naród wybrany”, czyli Żydów. Filozofia Kant'a położyła podstawy dla marksistów i syjonistow, współcześnie etykietowanych jako "neokonserwatyści”.

    Polecając nam Kant'a, z własnej głupoty, żydo-Kosiur zdemaskował się zupełnie!

    Jak pisalem kilkakrotnie uprzednio:
    Żydo-Kosiur to nie tylko "żyd - klasyczny", ale również współczesny agent dwóch podstawowych programów SYJONIZMU:
    1. depopulacja Gojów!
    2. Nowy Porządek Świata! (NWO)
  • @Rzeczpospolita 20:26:00
    Kretynie - Rabinie -Może wyrzekasz się swojej rodziny palancie.
    masz tu moje zdjęcie
    piąty od prawej w szóstym rzędzie

    shalom Rabinie
    shalom
    https://cdn.theatlantic.com/assets/media/img/mt/2017/01/RTSWQY5/lead_960.jpg?1485203305
  • @Zdzich 20:43:51
    Dziduś, robaczku,
    nawet gdyby I.Kant był Żydem, to nie ma żadnego znaczenia, ponieważ w odróżnieniu od ciebie nie był idiotą tylko wybitnym intelektualistą.

    Twoim grzechem głównym także nie jest to, żeś prawdopodobnie Żyd, tylko to żeś głupiec, kłamczuch i konfabulant.
    Ale jak widać żydo-katolicyzm bez kłamstwa i głupców jak ty, wytrwać nie zdoła.
  • @Husky 20:57:23
    kundlu głupi i wszawy,
    powyższy komentarz także i do ciebie się odnosi.
  • @Katana 00:16:16
    A może Ty jakiś zwariowany klecha-emeryt jesteś? A może za walenie konia na postoju z zakonu Cię wysiudali?

    Nie wypisuj tych bilijnych dyrdymałów, bo i tak nikt tego czytał nie będzie.
  • @Katana 11:10:37
    Chłopie,
    a zaśmiecaj cudzy blog do woli - tyle, że sensu w tym żadnego nie ma.
  • @Rzeczpospolita 10:57:58
    W każdym TWOIM zdaniu są przynajmniej dwa oszczercze kłamstwa; co w ujęciu psychologicznym ułatwia diagnozę: DEBIL.
    Najważniejsza przypadłość debili, takich jak żydo-Kosiur, to chora agresja.

    PS: Którym z Siedmiu Grzechówgłównych jest „głupiec”?
  • Żydo-katolicyzm objawiony - skąd się wzięło zło? .... Czytaj Dziduś, robaczku, wespół z kompanami żydo-katolikami
    https://rzeczpospolitapolska.files.wordpress.com/2017/01/e4d29b_777b30c78585442bb3c2139673486cf1.png

    Białoruski znaczek pocztowy wydany z okazji 375 rocznicy urodzin Kazimierza Łyszczyńskiego

    https://rzeczpospolitapolska.files.wordpress.com/2017/01/220px-kazimierz_c582yszczyc584ski.jpg

    Łyszczyński został skazany na karę śmierci i konfiskatę dóbr za ateizm. Wyrok wykonano przed południem na Rynku Starego Miasta w Warszawie 30 marca 1689.
    Relacja biskupa Załuskiego:
    "Wyprowadzono go na miejsce stracenia i okrutnie znęcano się najpierw nad jego językiem i ustami, którymi on okrutnie występował przeciw Bogu. Potem spalono jego rękę, która była narzędziem najpotworniejszego płodu, spalono także jego papiery pełne bluźnierstw i na koniec on sam, potwór, został pochłonięty przez płomienie, które miały przebłagać Boga, jeżeli w ogóle za takie bezeceństwa można Boga przebłagać."
  • @Rzeczpospolita 19:19:40
    Przede wszystkim nie czytam i nie będę czytał niczego od ciebie, gdyż za każdym razem wypisujesz fantazje oszczerczego debila, przeciętnie dwa kłamstwa w jednym zdaniu plus wyzwiska.

    Jeśli o sam opis tortur chodzi, to o wiele bardziej bestialskie tortury zastosowali twoi pobratyńcy z Departamentu IV MSW na ks. Jerzym Popiełuszce; i to za patriotyzm do Polski i polskiej ziemi!
  • @Zdzich 07:50:56
    Dziduś,
    nie rżnij głupa,
    czytasz ze szczególną uwagą wszystko co napiszę i toczysz żydo-katolicką pianę nienawiści.

    Tak trzymaj Dziduś - to przecież twój wizerunek.
  • @Katana 19:04:54
    Żydo-katoliku podaj przykłady albo milcz.
  • @Katana 22:13:52
    To mają być przykłady na co?
  • @Rzeczpospolita 16:20:09
    Robię tylko to, czego ty nie potrafisz; czyli kopiuję twoje brednie i przerzucam do archiwum celem późniejszych referencji. Niektóre się przydaja, gdyż często udajesz że nie wiesz co napisałeś.

    Następnym razem jak chcesz wiedzieć co ja robię, to zapytaj zamiast obrzucania mnie swoimi debilnymi wyzwiskami.
  • @Katana 22:13:52
    „Usunąłeś swój wpis i bezczelnie pytasz o przykłady?”

    Znana zagrywka. To samo robi w stosunku do innych, m.in. do mnie.
    Równie często patrzy na własny cytat i pisze: „podaj mi cytat”.
    Debil!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej