Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
411 postów 1324 komentarze

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Oświecenie zachodu przez Lucyfera

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nim przyszedł satanista Marks byli Iluminaci, którzy dali Europie tzw. "Oświecenie"

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • @
    Właśnie!
    Okres upublicznienia absolutnych kłamstw i zaciemnienia umysłów nazwany został przez wprowadzajacych illuminatów Oświeceniem!
    Tak właśnie rozpoczęła się międzynarodówka otwartej walki z Bogiem i Chrześcijanami.
    W dzisiejszych czasach wydaje im się, że wygrali. Rządzą na bazie podeptanej Biblii, a Chrześcijanie płacą za to podatki. I o to chodziło.
  • Do znakomitego grona
    wykładowców przedstawionych przez autora, chętnie dodałbym księdza prof.dr hab Tadeusza Guza.

    https://www.youtube.com/watch?v=3Y7c9haAlCI

    Pozdrawiam.
  • Przywołując autorytet JP II
    .
    w drugim wideo wezwał autor, aby przypomnieć inne autorytatywne wypowiedzi

    - http://pppolsku.blogspot.com/2011/12/cc.html#Usmiech

    sięgając przy okazji do świętej księgi

    - http://pppolsku.blogspot.com/2011/12/fb.html

    może łatwiej nam będzie odpowiedzieć w końcu na pytanie:

    „Kto by był w stanie rozpoznać, gdyby na Stolcu Piotrowym zasiadł Antychryst ? ”

    Wideo nr 3 prof. Tkaczyk zwraca uwagę być może na najważniejszą cechę chrześcijaństwa, t.j. jego sprzeciw wobec niewolnictwa, co zdaje się być wyjątkową cechą tej religii w porównaniu z innymi. Warto sobie może uświadomić, że wcześniejsze i współczesne hasła światowych organizacji żydowskich jak „humanizm”, „komunizm” czy „prawa człowieka” i wiele innych są nieudolnymi karykaturami idei chrześcijaństwa.

    Już ten fakt dowodzi, że chrześcijaństwo ma ideowo niewiele wspólnego z judaizmem, gdyż jest po prostu negacją tego ostatniego. Europejskie wpływy na chrześcijaństwo nadały mu dopiero ten uniwersalny charakter. Od późnego średniowiecza obserwuje się jednak stopniową judaizację chrześcijaństwa, co jest związane z rozkładem organizmów chrześcijaństwa przez judejski sabotaż

    - http://pppolsku.blogspot.com/2012/09/wybrane-teksty-1.html#Toledo

    który przywrócił w Europie niewolnictwo najpierw formie zależności pańszczyźnianej, później parobczej zależności robotników przemysłu, która w wieku XIX stała się wręcz przyczyną biologicznego wyniszczania ludności z grupy przemysłowych parobków. Stan zdrowotny i biologiczny tej ludności był tak mizerny, że rekruci pochodzący ze środowisk parobków przemysłu nie byli w stanie spełniać wymagań armii. Sytuacja była tak krytyczna, że kraje przemysłowe, począwszy od Rzeszy Niemieckiej, wprowadziły system ubezpieczeń społecznych (chorobowych, rentowych), aby poprawić jakość materiału na rekrutów.

    Załamanie kultury europejskiej oznacza okres nazywany renesansem, odrodzeniem. Istotnie jest to odrodzenie niewolnictwa, które w wiekach następnych pogłębiono, rozwijając je do formy zależności parobka przemysłu.

    W wideo nr 4 przypomina prof. Jaroszyński Marksa, okrzyczanego wielkim znawcą kapitalizmu, który opanował obecnie także Polską i jej mocno zdezorientowaną ludność, otóż Marks dokonał niebywałej sztuki.

    - http://pppolsku.blogspot.com/2011/10/marx-w-suzbie-kapitau.html#w_sluzbie

    Prof. Jaroszyński orzeźwiająco tłumaczy rolę Marksa, o którym utrzymuje się, że nigdy w życiu nie był w fabryce, a jego metodę analizy określa jako rabiniczną, por. talmud.

    Zabrzmi to zdemoralizowanym przez nas system szkolenia młodzieży dziwacznie, ale odrodzenie idei średniowiecza byłoby jedną z możliwości odrodzenia społeczeństwa.

    - http://wiadomosci.onet.pl/forum/szef-pe-decydujaca-rola-montiego-w-polityce-europe,0,604821,80364587,czytaj.html

    Powrót do chrześcijańskiego średniowiecza jest być może naszą jedyną deską ratunku, ale trzeba najpierw pojąć, jakim triumfem europejskiej kultury ono było i kto go zepchnął do roli fazy po-średniej pomiędzy rozkwitem niewolnictwa w starożytności i jegoż odrodzeniem w wieku XV-XVI.
  • ...
    http://www.imagic.pl/files/24301/./bajka%20o%20hrystusie....png

    http://www.imagic.pl/files/24301/./inkwizycja.png

    „FAKTY I MITY” nr 38, 21.09.2001 r. KOMENTARZ NACZELNEGO
    ŚWIĘCI OJCOWIE BIN LADENA
    (...) Przypomnijmy tylko najważniejsze zbrodnie oprawców w sutannach oraz uświęcone akty terroru dokonywane przez katolików świeckich pod przewodem kapelanów. Zasada była taka sama, jak w islamskim dżihadzie – wieczne zbawienie za mordowanie niewiernych. Szacunkowe liczby ofiar uśredniam, biorąc za podstawę kilka źródeł.
    1096 – pierwsza wyprawa krzyżowa. Wymordowanie Żydów nad Renem i Dunajem – ponad 20 tys. ofiar;
    1099 – krzyżowcy zdobywają Jerozolimę – 50 tys. ofiar;
    1202–1204 – czwarta krucjata na rozkaz papieża Innocentego III – 100 tys. ofiar;
    1207 – armia Innocentego III wycina w pień katarów (30lat) – 100 tys. ofiar;
    1226 – (pocz.) – Krzyżacy mordują Prusów – 300 tys. ofiar;
    1453 – z inicjatywy świętego Jana Kapistrana wymordowano Żydów na Śląsku – 30 tys. ofiar;
    1450–1750 – polowanie na „czarownice” na podst. bulii Innocentego VIII – 150 tys. ofiar;
    1478 (pocz.) – papież Sykstus IVwysyła do Hiszpanii inkwizytora Torguemadę – 250 tys. ofiar;
    1492–XVII w. – katolicy wyniszczają ludność Wysp Karaibskich – 3,5 miliona ofiar;
    XVI–XVIII w. – misjonarze i żołnierze mordują Indian Amazonii – 5,5 miliona ofiar;
    XVI–XVIII w. – porwania niewolników w Afryce – 100 milionów ofiar;
    1555–1559 – inkwizycja za czasów papieża Pawła IV – 800 tys. ofiar;
    1568 (pocz.) – na rozkaz papieża Piusa V (późniejszy święty) inkwizycja hiszpańska zaczyna mordować protestanckich Niderlandczyków – 2 miliony ofiar;
    1573 – noc św. Bartłomieja (23/24.08), czyli rzeź hugenotów; Papież Grzegorz XIII odprawia mszę dziękczynną, wybija medal pamiątkowy i organizuje radosne festyny na ulicach (por. radość Palestyńczyków) – 25 tys. ofiar;
    1648 – koniec wojen religijnych w Niemczech podsycanych przez papiestwo. (Innocenty X protestuje przeciwko ugodzie z protestantami) – 13 milionów ofiar;
    1648 (pocz.) – pogromy żydów w Polsce – 100 tys. ofiar;
    1941– 1945 – w Chorwacji rządzi Ante Pavelić popierany przez Piusa XII – 800 tys. ofiar.
    (...) Czarne wilki dopiero niedawno przybrały owczą skórę i nawołują teraz do pokoju, miłości bliźniego, przebaczania win. Modlą się za ofiary islamskiego terroryzmu zapominając o własnym... (...)
    Jonasz

    „FAKTY I MITY” nr 13, 28.03.2002 r.
    WYSPY WIELKANOCNE
    (...) A może Karol Wojtyła przez lata ani razu nie zajrzał do archiwów watykańskich i nic nie wiedział o pamiętnikach mnicha tamże przechowywanych? Może nawet nie wie, że jeszcze w Roku Pańskim 1812 jezuita Coronil nakazywał katolickim żołnierzom wyruszającym przeciw indiańskim powstańcom w Wenezueli: „Zabijcie wszystkich powyżej siódmego roku życia”. Nie wie? Wszak w 1980 r. beatyfikował Jose de Anchieta, którego nazywał „bożym człowiekiem”, „pionierem ewangelizacji”, „apostołem Brazylii”, „wzorem dla całej generacji misjonarzy”. To ten sam „pionier ewangelizacji”, a tak naprawdę zwyrodniały morderca, który zwykł powtarzać słynne zdanie, że „miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje”. W skutek takiej ideologii wymordowano w obu Amerykach więcej niż 50 milionów Indian. (...)
    Marek Szenborn

    http://www.imagic.pl/files/24301/./ciemny%20lud%20wszystko%20kupi.png

    „FAKTY I MIT” nr 3, 24.01.2008 r. NASI OKUPANCI
    JAK KOŚCIÓŁ POLSKĘ OKRADAŁ (CZ. I)
    (...)
    Na początek omówimy daniny wysyłane z Polski do Rzymu. Zacznijmy od najdawniejszej daniny – świętopietrza.
    Świętopietrze, czyli denar św. Piotra, wysyłano do Rzymu. W XI w. przerzucono ten podatek na ludność. Początkowo płacono je jako podymne (denar od dymu, czyli komina), ale w roku 1318 zamieniono je na pogłówne, czyli denar od głowy. Ten blisko sześciokrotny wzrost Kościół wymusił na Łokietku szantażem – chodziło o zgodę papieża na koronację. Była to opłata szczególnie znienawidzona, bo nie płaciła jej szlachta ani kler, a więc uważano ją za skrajnie niesprawiedliwą. Także dlatego, że wielodzietne, a więc biedniejsze rodziny płaciły więcej.
    Zachowały się dokładne dane na temat wydartych pieniędzy. Na przykład w latach 1319–1328 ściągnięto 2408,5 grzywien srebra i 45 grzywien złota, a od 1343 do 1357 r. już 8148 grzywien srebra. Grabież rosła wraz ze wzrostem liczby ludności.
    Polska płaciła świętopietrze do 1564 roku, najdłużej w Europie. Nie mogła przerwać tej grabieży, ciągle procesując się z zakonem krzyżackim o Pomorze, bo procesy te toczyły się przed sądami papieskimi. Zaprzestanie płacenia groziło przegraniem procesu. Szantaż był oczywisty. Potem Kościół nie uznawał pokoju toruńskiego, który przywracał Polsce Pomorze i Warmię (do dzisiaj nie uznał!), i wszystko, co chciano załatwić w Rzymie, zależało od płacenia świętopietrza. Grabież przerwała szlachta ewangelicka, która po prostu odmówiła płacenia od swych poddanych.
    (...)
    Płynęła więc do Rzymu rzeka wyłudzonych pieniędzy. Tylko za panowania Zygmunta Augusta wysłano papieżom w sumie około 2 tys. wozów złota i srebra! A Polska nie miała pieniędzy na obronę granic...
    (...)
    Lux Veritatis

    „FAKTY I MITY” nr 11, 14-20, 03.2008 r. NASI OKUPANCI
    JAK KOŚCIÓŁ POLSKĘ OKRADAŁ (CZ. IX)
    W tym odcinku kończymy przedstawianie działalności gospodarczej Kościoła opartej na niewolniczym wyzysku poddanych. Tym razem napiszemy o dobieraniu się Kościoła do pieniędzy polskich Żydów.
    Pożyczanie Żydom – Kościół posiadał olbrzymie pieniądze; zawsze miał ich wielokroć więcej niż państwo polskie, które bywało zwykle zadłużone. Wolna gotówka nie przynosiła jednak pożytku, bo Biblia zabrania lichwy, ale i z tym czciciele bożka KASY sobie poradzili. Pożyczali po prostu pieniądze na procent Żydom, którzy – jako niekatolicy – lichwę uprawiać mogli. Żydzi – pośrednicy – darli kasę z dłużników, a Kościołowi oddawali należny procent. Tak kwitła współpraca Kościoła z Żydami, a jej ofiarą padały, jak zawsze, owieczki. Tylko w efekcie kto tak naprawdę uprawiał lichwę? Kto, biskupie Pieronek?
    Propinacja – przywilej monopolu na produkcję i sprzedaż alkoholu w majątkach właściciela. W swoich latyfundiach Kościół i z tego ciągnął zyski. Rozpijano poddanych, głównie ogłupionych chłopów. Dochodziło do tego, że wyznaczano im obowiązkowe... limity alkoholu. Nawet jeśli nie wypił, zapłacić musiał. Dlaczego obecnie Kościół wzywa do trzeźwości? Ponieważ nie czerpie już zysków z produkcji ani wyszynku wódki.
    Chętnie wydzierżawiano propinację karczmarzom. Najczęściej byli nimi Żydzi, co skutecznie „czyściło” sumienia obłudników w kieckach. Wszak rozpijającym był Żyd! (...)
    Lux Veritatis


    „Fakty i Mity” nr 13, 05.04.2007 r. BANKIERZY PANA BOGA
    KOŚCIÓŁ UBOGICH
    Finanse polskiego kat. Kościoła nie podlegają żadnej kontroli społecznej bądź państwowej i są najpilniej strzeżoną tajemnicą. W państwie demokratycznym jest to absolutnie niedopuszczalne.
    Nie sposób ułożyć równania, które pozwalałoby uzyskać w miarę precyzyjny wynik, bo zbyt wielka jest liczba niewiadomych „To setki strumieni pieniężnych, które w jednych miejscach się łączą, a w innych rozgałęziają, tworząc skomplikowaną sieć transferów” – zauważa profesor Michał Pietrzak, wybitny znawca problematyki wyznaniowej.
    (...)
    Od 1990 r. do chwili obecnej kościelnym osobom prawnym przekazano nieruchomości o łącznej powierzchni 97 tys. 123 ha. Ponadto kościelno-rządowe komisje regulacyjne zwróciły i przekazały na własność nieruchomości, również rolne, o łącznej powierzchni 57 tys. 633 ha. Wśród tych nieruchomości 701 to nieruchomości zabudowane” – ujawnił Sejmowi w kwietniu 2005 r. Tadeusz Matusiak, ówczesny podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.


    Szacuje się, iż równowartość tego, co katolicka organizacja religijna (kor) rocznie wyłudzała od państwa - czyli okrężną drogą od nas - sięgało 5 mld zł(!), a do tego trzeba dodać bezpośrednie wyłudzenia - od... swoich ofiar - szacowane na ponad 3 mld zł rocznie! GUS podaje , iż 60% (23 mln.) społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego (z tego 5 mln. w skrajnej nędzy). [Chrystus: „Nie miejcie w trzosach swoich złota ani srebra, ani miedzi. Ani torby podróżnej, ani dwu sukien, ani sandałów, ani laski.” Itp... Jego ideałem była religijność wewnętrzna, obywająca się bez pośrednictwa instytucji i hierarchii kapłańskiej.]
    Działalność kor nie ma podstaw w Biblii, a postępowanie państwa wobec tej org. w Konstytucji.
    Wielu z państwa zastanawia się: dlaczego członkowie kor nie zaprzestają oszukiwania i wyzyskiwania ludzi. A ilu z was by zrezygnowało – gdyby pewnego (pięknego... ) dnia ludzie zaczęli do was przychodzić, całować po rękach i dawać pieniądze (bo np. ktoś zrobił kawał i dał ogłoszenie, że chronicie przed kosmitami i zapewniacie dobre z nimi układy), policja zadeklarowałaby ochronę, gdyby ktoś wam przeszkadzał w ratowaniu ludzkości???...
    Ofiary kor twierdzą , iż pieniądze dają tej org. dobrowolnie... – ależ oczywiście, że tak, podobnie jak inni uzależnieni dobrowolnie... płacą za narkotyki, tn, alkohol!
    „To nie oni wam, tylko wy im, jesteście potrzebni.”


    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,7726
    ILE NAS KOSZTUJE KOŚCIÓŁ?
    Nikt nie zna precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie. Pozostają szacunki. Tym bardziej oburzył mnie artykuł z 21 października 2011 na portalu Money.pl „Policzyliśmy ile zarabia Kościół” mający pretensje do kompletności. Autor Andrzej Zwoliński podliczył i podał we wprowadzającym w błąd tytule — 3 mld zł. rocznie, w tym 1,22 mld z tacy! Niemal grosze. Nie tylko kościół, ale kolejne rządy, samorządy, a nawet spółki z udziałem skarbu państwa świadczące różne daniny i usługi na rzecz kościoła nie są zainteresowane w ujawnianiu kosztów ponoszonych w rezultacie przez podatników.

    Drobny przykład: jak wyliczyć koszt elektryczności zużytej przez niektóre budynki kościelne, skoro nie mają one liczników, są podłączone do sieci oświetlenia ulic i są opłacane przez samorządy z naszych podatków? Podobnie jest z ogrzewaniem czy innymi usługami „utopionymi” w budżetach samorządu terytorialnego, albo świadczonymi po preferencyjnych stawkach.

    Licząc osoby duchowne w Polsce Andrzej Zwoliński nie uwzględnił 23 tys. zakonnic, razem to ok. 52 tys. osób i ok. 2000 misjonarzy za granicą również na utrzymaniu polskiego podatnika. Co do liczebności wiernych — GUS zrobił wszystko, żeby w czasie ostatniego spisu ludności nie zdobyć danych zbliżonych do rzeczywistości. Zapytano o wyznanie tylko niewielki procent obywateli. Ogromna liczba wiernych jest oparta na liczbie ochrzczonych niemowląt. Tymczasem według tej zawyżonej liczby katolików rząd przekazuje kościołowi „na utrzymanie” co roku kilkaset milionów z PIT nawet bez informowania o tym podatników. Zgodnie z pismem Min. Finansów z dnia 10.11.2006 znak FB5/LT-0353/DD3/640/06 w budżecie państwa na rok 2006 planowano przekazać wszystkim kościołom 1,04 % kwoty PIT. Gdyby przyjąć ten sam procent, to w tym roku kwota przeznaczona dla kościoła wyniesie minimum 300 mln zł.

    Nie ma to nic wspólnego z 1% podatku PIT dobrowolnie przeznaczanego przez podatników na organizacje pożytku publicznego, z którego organizacje kościelne również otrzymały ok. 300 mln za 2010 rok.

    Uzyskanie oficjalnie kwot wydawanych na kościół, biorąc pod uwagę różnorodność dysponentów funduszy jest prawie niemożliwe, co przyznaje Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację nr 11150 posła S. Kopycińskiego z 25 sierpnia 2009.

    W budżecie państwa tylko cztery pozycje figurują jako kościelne:

    1. w części 24 — w gestii Min. Kultury dotacje na remonty zabytków kościelnych
    2. w części 29 — w gestii MON - ordynariaty katolicki, prawosławny i ewangelicki
    3. w części 38 — w gestii Min. Nauki i Szkolnictwa Wyższego — finansowanie pięciu uczelni katolickich
    4. w części 43 — w gestii MSWiA — Fundusz Kościelny — kwota poniżej 100 mln zł.

    Część wydatków na kościół rzymsko-katolicki ukryta jest w wydatkach różnych resortów, a lwia część w wydatkach samorządu terytorialnego. Wydaje się, że nie ma resortu, który nie ponosiłby wydatków na kościół w jakiejkolwiek formie. Min. Zdrowia finansuje tysiące kapelanów i setki kaplic w szpitalach. Min. Nauki i Szkolnictwa Wyższego finansuje wydziały teologiczne na świeckich uczelniach państwowych a nawet duchownych zatrudnionych na wydziałach jak najbardziej świeckich (np. Akademia Podlaska w Siedlcach), itd. itd. MSWiA finansuje kapelanów służb mundurowych, kaplice policyjne itd. MON poza kapelanami finansuje parafie garnizonowe nawet takie, w których już dawno nie ma żołnierzy.

    Bardzo zachęcam do przeczytania publikacji Seweryna Mosza — „Kasa Pana Boga”. Oto fragment:

    „Jedną złotówkę dziennie od każdego z Polaków, od niemowlęcia do najstarszego, dostaje Kościół katolicki bezpośrednio ze środków publicznych, ulg i przywilejów oraz bezpośrednich datków i opłat wiernych. Przekazujemy naszym Czytelnikom książkę szczególną — raport ze śledztwa w sprawie majątku Kościoła katolickiego w Polsce. Jest to jedyny taki raport, jaki w tej bulwersującej sprawie opracowany został nie tylko w ostatnim czasie w związku z toczącą się dyskusją wokół Komisji Majątkowej, ale i kiedykolwiek w przeszłości w naszym kraju. .… Dobitnie wykażemy w nim, że dane, którymi epatowano opinię publiczną i które tak ją bulwersowały, to tylko wierzchołek góry lodowej. Udowodnimy, że instytucje państwa polskiego w ogóle nie panują nad sytuacją, a w majestacie prawa odbywa się niekontrolowany proces rozdawnictwa, w którym nie liczą się fakty, a spryt i zuchwałość nie tylko wielu instytucji kościelnych, ale przede wszystkim sporej grupy osób, które zwietrzyły znakomitą okazję łatwego dorobienia się na oddawanym Kościołowi majątku.”

    Ta jedna złotówka dziennie to ok. 14 mld zł rocznie, a nie 3 mld jak pisze Andrzej Zwoliński. Na jedną „duchowną” głowę to ponad 250.000 zł rocznie. Jest oczywiste, że taka góra pieniędzy nie pozostaje w całości w kraju, ale jest transferowana do Watykanu.

    Na tę kwotę składają się wszelkie zwolnienia z podatków, danin, opłat licencyjnych np. telewizyjnych łamiących w dodatku unijną zasadę wolnej konkurencji, nieopodatkowane darowizny na rzecz kościoła o nieograniczonej wysokości (w przeciwieństwie do limitowanych darowizn na rzecz instytucji świeckich) - prawdopodobnie w części to ukrywany dochód darczyńców. Następnie wliczamy takie pozycje jak nauka religii w szkołach i przedszkolach ok. 1,5 mld; biznes cmentarny, chrzty, śluby i pierwsze komunie, zbiórki pieniężne na najróżniejsze cele, bezpłatna praca parafian, pokropki, taca, kolęda, intencje mszalne, unijne dopłaty rolne, dotacje unijne… i wiele innych.

    A propos funduszy unijnych, to mam przed sobą listę ponad 3000 aplikacji o granty z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich FIO na rok 2011. Największa grupa aplikacji to instytucje kościelne i parakościelne z Caritasami na czele. Swego czasu prof. Balcerowicz w NBP kształcił księży — na koszt podatnika — w zdobywaniu funduszy unijnych. Wiadomo, że fundusze te nie są z gumy i jak dostanie je kościół to nie świeccy.

    Co do działalności charytatywnej kościoła, to zarówno Caritas, domy opieki czy sierocińce prowadzone przez zakony czy inne instytucje kościelne są finansowane z naszych podatków. Przy tym tak się składa, że utrzymanie jednego dziecka kosztuje w nich do 6500 zł miesięcznie, podczas gdy w sierocińcach świeckich średnio 2500 zł.

    Do tych 14 mld zł rocznie trzeba doliczyć nieruchomości przejęte w wyniku działalności Komisji Majątkowej oraz nieruchomości przekazywane przez samorządy za darmo lub prawie za darmo, najczęściej remontowane przedtem również na koszt podatnika. Nieruchomości — głównie gruntowe — przyznane często bezprawnie bywają natychmiast sprzedane po cenach rynkowych z ogromnym zyskiem albo przynoszą dochody z najmu. Wg raportu Seweryna Mosza i jego ekipy kościelny majątek nieruchomy można oszacować na minimum 200 mld zł.

    Przywracanie potęgi majątkowej kościoła watykańskiego zaczęło się w epoce komuny, która tak prześladowała kościół. Już Edward Gierek przekazał mu w posiadanie położone głównie na Ziemiach Odzyskanych najpierw 4.800 świątyń, 1.500 innych budynków oraz 900 ha gruntów rolnych, a następnie 662 obiekty różne, w tym cmentarze. Już w roku 1970 Kościół zarządzał 6.531 cmentarzami tzn. ¾ całej liczby cmentarzy w Polsce.

    Po transformacji największym skandalem jest niewątpliwie Komisja Majątkowa, która miała działać 6 miesięcy, a działała 21 lat. Niektórzy nazywają tę działalność czwartym rozbiorem Polski. Nie przerwało tego procederu nawet orzeczenie Trybunału w Strasburgu z dnia 21 września 2004 w sprawie skargi nr 42049/98 — Związek Nauczycielstwa Polskiego przeciwko Polsce. Orzeczenie stwierdza naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności przez art. 60-70a Ustawy z dnia 17 maja 1989 o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w RP — w szczególności narusza ona prawo do sądu. Jest oczywiste, że działalność Komisji Majątkowej jest niezgodna także z Konstytucją RP co najmniej w zakresie równości wszystkich obywateli wobec prawa — art. 32 pkt 1 i w zakresie prawa do sądu — art. 45 pkt 1. Wynika z tego, że cała działalność tej komisji powinna być uznana za bezprawie, a jej decyzje w całości anulowane. Poszkodowane gminy powinny wystąpić do Kościoła o ich zwrot lub równowartość w gotówce z powodu niesłusznego wzbogacenia się kosztem tych gmin.

    Przekazany posłowi Sławomirowi Kopycińskiemu przez Komisję Wykaz załatwionych wniosków został nagłośniony przez media, które miały prawo sądzić, że ten wykaz 3063 wniosków jest wiarogodny. W podliczeniu umieszczono wartość tego majątku w wys. ok. 24 mld zł. Tymczasem ten wykaz to mistyfikacja. Nie ma w nim nawet wniosków, które stały się przedmiotem doniesień do prokuratury jak np. słynne 47 ha warszawskiej Białołęki, w którym różnica wyceny kościelnej — 30 mln była wg eksperta powołanego przez Urząd m.st. Warszawy 8-krotnie zaniżona i pozbawiła nową wielką dzielnicę mieszkaniową terenu przeznaczonego na infrastrukturę szkolną, sportową i handlową. Takich przypadków jest wiele m.in. sprawa Świerklańca, gdzie wycena gruntu w rekompensacie była zaniżona 15-krotnie czy skandaliczna sprawa Wieprza. Prawdopodobnie brak w wykazie kilkuset nieruchomości przyznanych kościołowi w latach 2006-2010.

    Według wykazu w ciągu tych 5 lat Komisja załatwiała średnio tylko jeden wniosek miesięcznie, co jest nieprawdopodobne — wobec załatwiania w pozostałych latach ok. 200 decyzji rocznie. Ponieważ strona rządowa nie weryfikowała wyceny przedstawianej przez stronę kościelną, można bez większego błędu przyjąć, że wartość lwiej części majątku przekazanego jako rekompensata za inne nieruchomości została wartościowo średnio 10-krotnie zaniżona. Logicznie rzecz biorąc należałoby więc przyjąć wartość w podsumowaniu nie 24 mld zł, ale raczej 240 mld złotych w ciągu 21 lat.

    Dlatego też bez zdziwienia stwierdziłam, że Wykaz nieruchomości przekazanych przez Komisję Majątkową zawiera 41 nieruchomości w całej Warszawie, podczas gdy będący w moim posiadaniu urzędowy Wykaz wniosków reprywatyzacyjnych (tylko) Śródmieścia Warszawy zawiera 45 nieruchomości przekazanych Kościołowi katolickiemu położonych na najdroższych ulicach w Polsce, ciągle w ramach decyzji Komisji Majątkowej. Większość tych budynków o historycznej wartości była ruiną po wojnie i została odbudowana ogromnym wysiłkiem całego społeczeństwa. Jedną ze spornych decyzji jest np. nowy biurowiec wciśnięty w róg Jasnej i Świętokrzyskiej wynajmowany za ok. 100.000 zł miesięcznie. Urząd m.st. Warszawy twierdzi, że teren oddano kościołowi bezprawnie.

    Jeżeli do tego dodamy trudny do oszacowania ogromny majątek nieruchomy oddany Kościołowi katolickiemu tylko na wniosek miejscowego kleru przez władze samorządowe 2500 polskich gmin — niektóre z nich przekazały wiele nieruchomości — to przybliżona kwota 25 mld rocznie, jako ogólny koszt utrzymania kościoła jest wartością raczej zaniżoną.

    Moglibyśmy przejść nad tymi liczbami do porządku dziennego, gdyby nie to, że mamy ok. 10 mln mieszkańców żyjących poniżej minimum socjalnego ustalonego w Polsce bardzo nisko (w tym 2,8 mln na granicy minimum egzystencji). Niedawno telewizja pokazała wstrząsający film dokumentalny o polskiej wiejskiej kobiecie mającej trzynaścioro dzieci. Głównym pożywieniem tej 14-osobowej rodziny jest 30 bochenków chleba kupowane co 2 dni, nieraz na „zeszytowy” kredyt. Chleb popija się wodą z wiadra.
    Prawie nie ma gminy, która nie miałaby kolejki oczekujących latami na mieszkanie komunalne obdarowującej jednocześnie kościół, który żąda kolejnych nieruchomości. Budownictwo komunalne w wielu gminach praktycznie nie istnieje. Zaczęto tworzyć dla eksmitowanych biedaków nawet osiedla kontenerów, których ogrzanie zimą (wyłącznie elektryczne) jest praktycznie niemożliwe. Stąd używanie zabronionego w nich gazu i już pierwsze pożary likwidujące rzędy kontenerów.

    Jest oczywiste, że nasz dług publiczny, który właśnie mocno przekroczył 815 mld złotych, byłby zdecydowanie niższy gdyby nie akumulacja poważnej części majątku narodowego przez Kościół.

    W świetle powyższego za naigrawanie się z Polaków należy uznać zaplanowane w projekcie budżetu na rok 2012 zmniejszenie tylko o parę milionów złotych Funduszu Kościelnego (składka ZUS za księży) zamiast całkowitej likwidacji finansowania kościoła katolickiego z budżetu państwa i samorządów z równoczesnym zakazem przekazywania Kościołowi wszelkich nieruchomości. Darowizny pieniężne powinny być limitowane i opodatkowane jak dla instytucji świeckich.

    Majątek Kościoła to temat rzeka. Parę osób pokusiło się o przebadanie niektórych fragmentów zagadnienia. Mogę polecić artykuł z 2002 roku Jarosława Rudzkiego MIELIŚMY KRAKÓW obrazujący grabież dokonaną przez Komisję Majątkową na zabytkowym i nie tylko zabytkowym Krakowie. Wartość tego majątku jest niewyobrażalna. No bo jak wycenić Wawel?

    Teresa Jakubowska ( http://www.teresajakubowska.pl/ )


    Wzrost pozycji Kościoła i księdza zawsze dowodzi, że będzie nędza (Mikołaj Rej w XVI w.)...
  • Judejskie Bachanalia
    .
    W odpowiedzi na przytoczone teksty aż do @Laznik 12.04.2016 09:21:39 ilustruje @Redaktor1966 12.04.2016 18:49:39 już pierwszym załączonym obrazkiem bachanalia, jakie po odrodzeniu niewolnictwa w Europie miały i mają do dziś miejsce, co Laznik skomentował:

    „Od późnego średniowiecza obserwuje się jednak stopniową judaizację chrześcijaństwa “

    Ale Redaktor1966, jako funkcjonariusz wspomnianego w tytule oświecenia, ma więcej w rezerwie, dodaje całą bogatą listę zbrodni, potwierdzającą stopniowe przenikanie judaizmu do chrześcijaństwa, co on fachowo i zgodnie zresztą z obowiązującą go szkołą przytacza na dowód zła panującego w chrześcijaństwie, podkreślmy jeszcze raz, w chrześcijaństwie euro-pejskim.

    Skąd ta łatwość ? Przyczyna są przynajmniej dwie:

    1. to panowanie kręgów judaizmu nad umysłami Europjczyków i nie tylko ich

    - http://pppolsku.blogspot.com/2012/02/fi.html

    2. to niezliczone judejskie instytuty badania chrześcijaństwa, wyspecjalizowane w dyskredytowaniu chrześcijan, w celu pozbawienia ich tego ostatniego instrumentu ideowego i organizacyjnego, który pozwoliłby chrześcijanom zorganizować się przeciwko agresji band żydowskich, zorganizaowanych na bazie przestępczego talmudu i towrzących międzyntaordową sieć terroru i przestępstw.

    Każdy uniwersytet zarządzany przez Judejczyków (nie chodzi tylko o Żydów ale też Gojów szabasowych) stara się prowadzić odpowiednie badania nad chrześcijaństwem i chrześcijanami. Przykład:

    -

    Z wyników tych badań może Redaktor1966 czerpać bez ograniczeń, poddając nas indoktrynacji, której najwyraźniej sam podlega.

    Ile instytutów badania judaizmu kontrolowanych przez Gojów (jak Żydzi określają pogardliwie Nieżydów) mamy na świecie, a szczególnie w Polsce ?

    Nie ma żadnego ? Nawet gdyby był, byłby nielegalny, bo naturalnie okazał by się zgodnie z obowiązującym w Polsce i UE prawem karnym, ośrodkiem antysemityzmu i zostałby natychmiast przez niezawisłe sądy w Polsce zakazany.

    Naturalnie Watykan zajmuje się badaniami judaizmu, ale czy można z tego judejskiego gniazda, o którym Redaktor1966 przytoczył, i to nie bez racji, tyle okropności, oczekiwać jakiejś pomocy ? Nie bez kozery przywołał Laznik zaraz w pierwszym linku świętą pamięć nie mniej świętego JP II a nawet B XVI, o papieżu FI to nawet nie warto sobie strzępić gęby.,

    Judejskie bachanalia mogą być dalej uprawiane między innymi dzięki takim zasłużonym obrońcom tych bachanalii jak nasz dzielny Redaktor1966 i jemu podobni, który jeśli już nie w roli Judejczyka to w najgorszym przypadku w roli Goja szabasowego uzupełnia i „pogłębia“ naszą dyskusję.

    A cóż wiemy z kolei i machinacjach Judejczyków przez te lata od XI.wieku cytowane przez niego ? Ano właściwie to nic, no bo trzeci link Laznika powyżej, to jedyna niewielka wskazówka, która nie jest w stanie przeciwstawić się potężnej wiedzy Redaktor1966.

    Na drogę przytacza się jeszcze jedną wskazówkę

    - http://pppolsku.blogspot.com/2012/09/wybrane-teksty-1.html#Sobor

    tym razem z Sobru w Konstancy w 1418 roku.
  • Brakuje przykład @Laznik 10:06:39
    - http://balder.org/coudenpo

    jest sprzed ok. 100 lat, jak wiemy w znacznym stopniu zotał już ten projekt zrealizowany, fala migrantów jest kolejnym etapem.
  • Temat związany
    z powyższym, omawiany jest też

    - http://janusz.neon24.pl/post/131015,swieta-ekonomia-wedlug-scholastykow-z-salamanki

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej