Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
449 postów 1520 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

WIWAT LUDOBÓJCY

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Unicestwienie zarodka to także zabicie dziecka!

WIWAT LUDOBÓJCY
 
 
 
 
Św. Jan Paweł II – Nie zabijaj
 
W procedurze „in vitro” ceną urodzenia jednego dziecka jest śmierć jego rodzeństwa na etapie przed urodzeniem…
 
Grzechy wołające o pomstę do nieba

 
 
 
 
 
 
Prezydium KEP: Cel nie uświęca środków
 
Wyniki głosowania w Senacie w sprawie ustawy dotyczącej procedury „in vitro” – pod pozorem leczenia niepłodności – legalizują m.in. niszczenie ludzkich embrionów. Wyrażamy temu zdecydowany sprzeciw – czytamy w komunikacie Prezydium Episkopatu wydanym po przyjęciu projektu ustawy o „leczeniu niepłodności”.
Komunikat Prezydium KEP po ogłoszeniu wyników głosowania w Senacie
ws. ustawy dotyczącej procedury „in vitro”
 
Wyniki głosowania w Senacie w sprawie ustawy dotyczącej procedury „in vitro” – pod pozorem leczenia niepłodności – legalizują m.in. niszczenie ludzkich embrionów. Wyrażamy temu zdecydowany sprzeciw. Cel nigdy nie uświęca środków; tak jest i tym razem.
To wiedza medyczna a nie światopogląd religijny każe chronić każde życie ludzkie od chwili poczęcia.
Osoby wierzące w Chrystusa nie mogą – pod żadnym pozorem – popierać godzącej w życie ludzkie ustawy o „in vitro”, jeżeli chcą pozostać w pełnej wspólnocie wiary. Zwracamy na to raz jeszcze uwagę, aby nikt nie zasłaniał się niewiedzą czy niezrozumieniem co do konsekwencji podejmowanych decyzji, które zaprzeczają godności i wartości życia ludzkiego.
 
  Abp Stanisław Gądecki
Metropolita Poznański
Przewodniczący KEP
 Abp Marek Jędraszewski
Metropolita Łódzki
Zastępca Przewodniczącego KEP
 Bp Artur G. Miziński
Sekretarz Generalny KEP
 
 
Unicestwienie zarodka to także zabicie dziecka!
 
Skoro uznajemy godność człowieka od chwili jego poczęcia, to zabiciem istnienia ludzkiego jest zarówno pozbawienie życia płodu ludzkiego w łonie matki, jak również unicestwienie zarodków powstałych w wyniku zastosowania metody sztucznego zapłodnienia” – podkreśla Biuro Prawne Konferencji Episkopatu Polski. Apeluje również, by parlamentarzyści nie tylko deklarowali zachowanie nauczania św. Jana Pawła II, ale nie przyjmowali rozwiązań prawnych sprzecznych z nim.
 
Uchwalając rok 2015 Rokiem Jana Pawła II, posłowie deklarowali m.in., że jego ogromny wkład w propagowanie uniwersalnego przesłania o godności i prawach człowieka na zawsze pozostanie w naszej pamięci.
 
Warto zatem przypomnieć słowa Jana Pawła II zawarte w encyklice  Evangelium vitae:
 
Istota ludzka powinna być szanowana i traktowana jako osoba od momentu swego poczęcia i dlatego od tego samego momentu należy jej przyznać prawa osoby, wśród których przede wszystkim nienaruszalne prawo każdej niewinnej istoty ludzkiej do życia” (n.60).
 
Nauczanie to wpisuje się w niezmienne stanowisko Kościoła katolickiego. Kongregacja Nauki Wiary w instrukcji „Donum vitae” przypomniała, że „Ludzkie embriony uzyskane w probówce są istotami ludzkimi i podmiotami prawa: ich godność i prawo do życia powinny być szanowane od pierwszego momentu ich istnienia. (…) Nie jest więc zgodne z zasadami moralnymi dobrowolne skazywanie na śmierć ludzkich embrionów uzyskanych w probówce. W wyniku tego, że embriony zostały uzyskane w probówce, nie przeniesione do łona matki i określone jako "nadliczbowe", zostają one skazane na absurdalny los, bez możliwości zapewnienia im bezpiecznych, moralnie dopuszczalnych warunków przetrwania”.
W ocenie Biura Prawnego KEP, „przyjęcie przez Sejm, w Roku św. Jana Pawła II, rządowego projektu ustawy o leczeniu niepłodności stanowi zaprzeczenie dziedzictwa, które zostawił nam Jan Paweł II – wielki Obrońca życia każdego człowieka od poczęcia do jego naturalnej śmierci”.  
 
Stąd apel do parlamentarzystów, by wywiązali się z deklaracji zachowywania w pamięci Jego nauczania i nie przyjmowali rozwiązań prawnych sprzecznych z nim.
 
 
 
Sekretarz Generalny KEP: in vitro moralnie niedopuszczalne
 
Pasterze Kościoła w Polsce wielokrotnie wskazywali na moralną niedopuszczalność metody in vitro – podkreśla bp Artur Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski. W wydanym dziś oświadczeniu wyraża też głębokie uznanie "wszystkim senatorom angażującym się w obronę najsłabszych istot ludzkich".
 
Katolik a ustawa w sprawie In vitro
O tym się nie mówi - in vitro!
 
Prezydium Episkopatu: Nie możemy milczeć!
 
W procedurze „in vitro” ceną urodzenia jednego dziecka jest śmierć jego rodzeństwa na etapie przed urodzeniem – przypominają po raz kolejny biskupi. Zwracają się do Senatorów z prośbą o „odważne odrzucenie proponowanej ustawy, która w obecnym kształcie ma niewiele wspólnego z prawem naturalnym i stanowionym”. Osoby cierpiącym na niepłodność wskazują godziwe metody 
 
 
Warszawa, dnia 7 lipca 2015 r.
Kierując się troską o małżeństwa pragnące mieć potomstwo, chcemy przypomnieć, że osoby cierpiące na niepłodność nie muszą angażować się w niemoralną procedurę „in vitro”.
 
Mogą one zwrócić uwagę na godziwe metody leczenia niepłodności, dobre dla zdrowia matki i dziecka oraz na adopcję.
 
Ustawa „o leczeniu niepłodności” z dnia 25 czerwca br. w obecnym kształcie jest nie do przyjęcia.
 
Ustawa ta nie chroni życia nienarodzonych, przyzwalając na tworzenie nadliczbowych zarodków. Ponadto nie poprawia ona sytuacji małżeństw zmagających się z niepłodnością, a jedynie faworyzuje procedurę „in vitro”, która w żaden sposób nie leczy niepłodności. Nie możemy też milczeć, gdy pozbawia się dzieci ich podstawowego prawa do poznania swoich biologicznych rodziców. Co najważniejsze, w procedurze „in vitro” ceną urodzenia jednego dziecka jest śmierć jego rodzeństwa na etapie przed urodzeniem.
 
Chcemy jednocześnie podkreślić, że wszystkie dzieci, także te poczęte dzięki „in vitro”, zasługują na bezwarunkową miłość i ochronę.
 
W przeciwieństwie do procedury „in vitro” istnieją metody leczenia niepłodności. Dzięki diagnozie i odpowiedniej terapii medycznej małżonkowie odzyskują zdrowie prowadzące do płodności, a dziecko ma właściwe środowisko rozwoju. Dlatego, tak jak przypomnieliśmy w apelu z 31 marca br., raz jeszcze wskazujemy na istnienie dobrej z punktu widzenia moralnego naprotechnologii.
 
Ponadto, tysiące osieroconych dzieci czekają na adopcję przez kochających rodziców, czy to tych, którzy już posiadają własne dzieci, czy też tych, którzy nie mogą doczekać się potomstwa przychodzącego na świat w sposób naturalny.
 
Tymczasem uchwalona przez Sejm regulacja czyni procedurę „in vitro” dostępniejszą od adopcji.
 
W roku św. Jana Pawła II, patrona rodzin i obrońcy życia, prosimy Senatorów o odważne odrzucenie proponowanej ustawy, która w obecnym kształcie ma niewiele wspólnego z prawem naturalnym i stanowionym.
 
Abp Stanisław Gądecki
Metropolita Poznański
Przewodniczący KEP
Abp Marek Jędraszewski
Metropolita Łódzki
Zastępca Przewodniczącego KEP
Bp Artur G. Miziński
Sekretarz Generalny KEP
 
Są metody leczenia bezpłodności!
Dlaczego nie dla in vitro
 
Grzechy wołające o pomstę do nieba
Pytanie: Jakie grzechy i dlaczego wołają o pomstę do nieba?

Odpowiedź: Są cztery grzechy wołające o pomstę do nieba: umyślne zabójstwo, grzech sodomski, uciskanie ubogich, wdów i sierot oraz zatrzymywanie zapłaty robotnikom.
Skąd wiemy, że te grzechy obrażają Boga w sposób szczególny?
Mówi nam o tym Pismo Święte. Na przykład w Księdze Rodzaju (Rozdz. 4,10) Bóg mówi do Kaina wkrótce po tym, jak ten zamordował swego brata Abla: "Krew twego brata głośno woła do mnie z ziemi!"
 
Morderstwo zatem w sposób szczególny woła z ziemi do nieba, domaga się kary Bożej. Bóg nie może pozostać na to wołanie obojętny, stąd "przeklina" On Kaina: "Bądź więc teraz przeklęty na tej roli, która rozwarła swą paszczę, aby wchłonąć krew twego brata, przelaną przez ciebie" (Rodz. 4,11).
(….)
Kiedy obserwujemy życie codzienne w naszej Ojczyźnie, musimy ze smutkiem przyznać, że grzechy wołające o pomstę do nieba są popełniane nagminnie. Jako grzechy społeczne wołają o pomstę, która może dotknąć cały Naród.Dlatego powinniśmy błagać Boga o miłosierdzie, by powściągnął Swój gniew, grzeszników przywiódł do prawdziwej pokuty, a nas wszystkich zachował w pełnieniu Jego świętej woli.
Ks. Adam Martyna
 
Kultura i praktyka totalitaryzmu niosą z sobą także negację Kościoła. Państwo czy też partia, które utrzymują, że mogą realizować w historii dobro absolutne i które siebie stawiają ponad wszelkimi wartościami, nie będą tolerowały uznawania obiektywnego kryterium dobra i zła, innego aniżeli wola sprawujących władzę, które w określonych okolicznościach może stać się podstawą osądu ich zachowań. To właśnie dlatego totalitaryzm stara się zniszczyć Kościół, a przynajmniej podporządkować go sobie i uczynić z niego narzędzie swego aparatu ideologicznego92 .
Państwo totalitarne dąży również do wchłonięcia narodu, społeczeństwa, rodziny, wspólnot religijnych i poszczególnych osób. Broniąc własnej wolności, Kościół jednocześnie broni osoby ludzkiej, która ma bardziej słuchać Boga niż ludzi (por. Dz 5,29), rodziny, różnych społecznych organizacji i narodów, bowiem im wszystkim przysługuje własny zakres autonomii i suwerenności.(św. Jan Paweł II Centesimus Annus)
 
Diabeł Borusewicz rusza na wojnę z Kościołem katolickim
 
Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz w Polskim Radiu powiedział, że państwo, senat nie ma słuchać Kościoła ale obywateli. I dał jasno do zrozumienia, że będzie walczył z tym, co mówi Episkopat Polski.
 
"Niewątpliwie Stanowisko Episkopatu ma znaczenie dla wielu senatorów, ale ja wiem, że Konstytucja stanowi o pozytywnym oddzieleniu Kościoła od państwa. Senatorowie mają obowiązek słuchania swoich wyborców, a nie zastanawiania się jaki jest stosunek poszczególnych instytucji, nawet tych bardzo ważnych w Polsce. Konstytucja mówi, że senatorowie i posłowie nie mogą być związani żadnymi instrukcjami zewnętrznymi. Źle by było, żeby tego typu głosy były traktowane jako instrukcja jak głosować" - mówił Borusewicz. 
 
Borusewicz przyznał również, że to co mówi Episkopat o in vitro to zwykła instrukcja dla polityków jak mają głosować: "Tak. Uważam, że jest to przekroczenie tej konstytucyjnej normy. Oczywiście biskupi, jako obywatele mogą wyrażać swoją opinię, ale nie mogą dawać instrukcji, bo jest rozdział Kościoła od państwa. Jeżeli tak by nie było, to biskupi zastąpiliby parlament. A to już nie ten czas. Kiedyś tak było. Byli w parlamencie, albo go zastępowali w czasach średniowiecza. Ale to już nie ten czas" - mówił marszałek Senatu.
 
 
1. Aoto droga śmierci: przede wszystkim jest ona zła i pełna przekleństwa: mordy, cudzołóstwa, pożądania, rozpusty, kradzieże, bałwochwalstwo, magia, czary, rabunki, fałszywe świadectwa, obłuda, nieszczerość, przebiegłość, pycha, niegodziwość, zuchwałość, chciwość, bezwstyd w mowie, zazdrość, bezczelność, duma, chełpliwość, zanik wszelkiej bojaźni.
2. Prześladowcy ludzi prawych, wrogowie prawdy, miłośnicy kłamstwa, nieświadomi nagrody, jaką otrzyma sprawiedliwość, nie idą za dobrem ani za sądem sprawiedliwym, czujni nie na dobro, ale na zło. Obca im jest łagodność i cierpliwość. Kochają marność, gonią za zyskiem, nie mają litości dla ubogich, obojętnie przechodzą koło udręczonych, nie znają swego Stwórcy. Mordercy dzieci, niszczą przez poronienie to, co Bóg powołał do życia. Odtrącający tych, co nie mają, gnębiciele ciemiężonych, obrońcy bogaczy, a niesprawiedliwi sędziowie biedaków, są to grzesznicy w złym zatwardziali. Trzymajcie się, dzieci, z dala od nich wszystkich!
(Didache Nauka dwunastu Apostołów)
Dzieciobójstwo – aspekty prawne
 
Franciszek uderzył w in vitro
 
Ulg nie ma i nie będzie. Ani dla aborcji, ani dla in vitro – mówi papież. Media „głównego nurtu” przemilczały ostre słowa Franciszka. Ciekawe czemu?
 
To chyba jedno z najmocniejszych wystąpień Franciszka od początku jego pontyfikatu. „Uważajcie i nie eksperymentujcie, nie igrajcie sobie z życiem człowieka!” – niemal grzmiał papież do ponad siedmiu tysięcy lekarzy zgromadzonych na sympozjum w Rzymie. Ostre słowa w obronie życia współgrały z gestykulacją Franciszka, jak nigdy dotąd stanowczą. Papież nie czytał z przygotowanej kartki, a jedynie wymachiwał nią i mówił: „Życie ludzkie jest święte! Każde, bez wyjątku! I każde działanie przeciw życiu jest grzechem wymierzonym w samego Boga!”.Oraz: „Kiedy byłem w Argentynie, wmawiano mi, jak i całemu społeczeństwu, że aborcja czy eutanazja to kwestie religijne. Nieprawda!”. Oraz: „Waszym obowiązkiem jest wyrażać sprzeciw sumienia przy aborcji, in vitro i eutanazji!”.
Papież trafił w sedno dzisiejszego zakłamania w odniesieniu do „zabiegów” wymierzonych w życie: „Dziś dominuje myślenie i logika fałszywego współczucia: rzekomo pomaga się kobietom w trudnej sytuacji i dokonuje aborcji, czy też proponuje się godne zakończenie życia na drodze eutanazji, czy też dokonuje się naukowego zamachu na życie, produkując dzieci w laboratorium. Dziecko traktuje się jako należność, a nie dar. Używa się też jednych istnień ludzkich, by ocalić rzekomo inne” – podkreślił Franciszek.
I padły też inne mocne określenia, że zarówno in vitro jak i badania na embrionach sprowadzają człowieka do roli „doświadczalnych królików”.
Franciszek powiedział wyraźnie, że nie ma i nie może być ani ulgi, ani fałszywego współczucia dla osób biorących udział w zabijaniu dzieci, czy ich produkcji. Tak, papież użył słowa dosadnego wobec in vitro. Nie „sztuczna prokreacja” (choć i to brzmi dla mnie makabrycznie), ale nazwał ten proceder „produkcją ludzi”. I tak trzeba by o in vitro mówić, może wtedy choć trochę zbrzydłoby w oczach jego zwolenników.
Co więcej, Franciszek wyraźnie zaznaczył, że w przypadku in vitro nie ma miejsca na „fałszywe współczucie” niepłodnym rodzicom. Współczuć trzeba im cierpienia, bo jak dodał papież, „współczucie według Ewangelii oznacza być obok, towarzyszyć jak Samarytanin”.I tyle. Ale nie można i nie wolno usprawiedliwiać ani aborcji sytuacją finansową, chorobą, a in vitro pragnieniem posiadania dzieci. To już nawet Nicolas Sarkozykrzyczy we Francji od tygodnia, że „prawo do dziecka to absurd!”.
Właściwie to nic zaskakującego, że papież poddaje ostrej i bezpardonowej krytyce każdą medyczną czynność, która godzi w życie człowieka. Choć chyba po raz pierwszy tak wprost, bez ogródek i okrągłych sformułowań (szczególnie jeśli chodzi o proceder in vitro) następca Świętego Piotra, mówiąc krótko – przygadał lekarzom. Skarcił ich. Ale nie tylko przecież ich.    
Irytujące jest jednak pewne zjawisko. Kiedy papież krytykuje niektóre działania w Kościele, dziennikarze sumiennie wytłuszczają jego wypowiedzi, obficie cytują, publicyści organizują debaty. No bo wreszcie ktoś „tym czarnym przygadał” (szczególnie obficie cytowano Franciszka przy okazji wystąpień o finansach Kościoła). Kiedy jednak ten sam Franciszek uderzył w tzw. „prywatne” życie ludzi, zaległa cisza. No bo co? Czyżby Franciszek należał do tego samego „ciemnogrodu” i „ludzi z buszu” jak abp Hoser (takie opinie słyszę bez przerwy od tych, co in vitro popierają), którzy mówią o ekskomunice w przypadku dokonania aborcji i in vitro? No cóż, papież Franciszek jest po tej samej stronie, co cały Kościół Chrystusa. Nie ma dwóch Kościołów, Franciszka i reszty. Szanowne media – nie ma!
 
 
(...) Za zgodą świętego Soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że Biskup Rzymski, gdy mówi ex cathedra - tzn. gdy sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w sprawach wiary i moralności - dzięki opiece Bożej przyrzeczonej mu w osobie św. Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności. Toteż takie definicje są niezmienne same z siebie, a nie na mocy zgody Kościoła.
Jeśli zaś ktoś, co nie daj Boże, odważy się tej naszej definicji przeciwstawić, niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych
[2]. (Dogmat o nieomylności papieża – dogmat katolicki, ogłoszony w roku 1870 na soborze watykańskim I w konstytucji dogmatycznej Pastor aeternus (Konstytucja o Kościele Chrystusowym)
 
Papież Benedykt XVI odrzucił in vitro
 
Zjednoczenie kobiety i mężczyzny we wspólnocie miłości i życia, jaką jest małżeństwo, stanowi bowiem jedyne «miejsce» godne tego, by powołać w nim do istnienia nową istotę ludzką, która jest zawsze darem – powiedział Benedykt XVI, przyjmując uczestników sesji plenarnej Papieskiej Akademii „Pro Vita”, poświęconej „Diagnozie i terapii bezpłodności”.
 
Papież zwrócił uwagę, że temat ten daje okazję do owocnego dialogu między etyką a badaniami biomedycznymi. W podejściu do zagadnienia bezpłodności na sesji stale uwzględniano aspekt moralny.
 
Ta postawa wychodzi od pragnienia, by nie tylko dać małżonkom dziecko, ale też przywrócić im płodność i całą godność odpowiedzialnego wyboru rodzicielstwa, tak by byli współpracownikami Boga w zrodzeniu nowej istoty ludzkiej – mówił Ojciec Święty. – Poszukiwanie diagnozy i terapii jest podejściem do kwestii bezpłodności najpoprawniejszym naukowo, a zarazem najbardziej respektującym integralne człowieczeństwo zainteresowanych podmiotów.Zjednoczenie kobiety i mężczyzny we wspólnocie miłości i życia, jaką jest małżeństwo, stanowi bowiem jedyne «miejsce» godne tego, by powołać w nim do istnienia nową istotę ludzką, która jest zawsze darem. Pragnę zatem poprzeć intelektualną uczciwość waszej pracy, będącą wyrazem wiedzy podtrzymującej ducha szukania prawdy w służbie autentycznego dobra człowieka, a unikającą niebezpieczeństwa, by praca ta była praktyką tylko funkcjonalną.Ludzka i chrześcijańska godność prokreacji nie polega na « wytworze»,ale na jego związku z aktem małżeńskim, wyrażającym miłość małżonków, ich zjednoczenia nie tylko biologicznego, ale też duchowego”.
Ojciec Święty przypomniał stwierdzenie z instrukcji Donum vitae, wydanej w 1987r. przez kierowaną wówczas przez niego Kongregację Nauki Wiary:
 
 „Akt małżeński w swojej wewnętrznej strukturze, podczas gdy łączy najgłębszym węzłem męża i żonę, czyni ich zdolnymi do zrodzenia nowego życia, zgodnie z prawami wpisanymi w samą naturę mężczyzny i kobiety”.
 
„Słuszne aspiracje rodzicielskie pary małżeńskiej w sytuacji bezpłodności winny znaleźć z pomocą nauki odpowiedź w pełni respektującą godność osób i małżonków – kontynuował Papież. – Zgłębiacie tę problematykę z pokorą i precyzją, które wobec zachwytu technologią sztucznego zapłodnienia niektórzy wasi koledzy uważają za już niemodne. Zasługuje to na zachętę i poparcie. Faktycznie, scjentyzm i logika zysku zdają się dziś dominować w dziedzinie bezpłodności i ludzkiej prokreacji, ograniczając też wiele innych obszarów badań. Kościół zwraca ogromną uwagę na cierpienie bezpłodnych małżeństw, o które się troszczy i właśnie dlatego popiera badania medyczne. Nauka jednak nie zawsze jest w stanie odpowiedzieć na pragnienia wielu z nich. Chciałbym więc przypomnieć małżonkom przeżywającym sytuację bezpłodności, że nie udaremnia ona powołania małżeńskiego. Małżonkowie ze względu na samo powołanie chrzcielne i małżeńskie są zawsze wezwani do współpracy z Bogiem w tworzeniu nowej ludzkości. Powołanie do miłości jest bowiem wezwaniem do daru z siebie samych, a w tej możliwości żadna sytuacja organiczna nie może przeszkodzić. Tam zatem, gdzie nauka nie znajduje odpowiedzi, daje ją światło pochodzące od Chrystusa”.
 
Tych, którzy pracują nieraz w kontekście medyczno-naukowym, gdzie wymiar prawdy jest przesłaniany, Papież zachęcił, by kontynuowali drogę nauki uczciwej intelektualnie w stałym dążeniu do dobra człowieka. Przypomniał, że to kultura stworzona przez chrześcijaństwo, głosząca, że Prawda istnieje, a rzeczywistość można zrozumieć w świetle Najwyższej Prawdy, pozwoliła w średniowiecznej Europie na rozwój nowoczesnej wiedzy naukowej. Uczonych, którzy służą życiu i godności osoby ludzkiej, Ojciec Święty prosił, by uwzględniając swą rolę kulturalna w społeczeństwie wpływali na opinię publiczną. Przytoczył też słowa bł. Jana Pawła II, który powiedział do uczonych, iż „właśnie dlatego, że więcej wiedzą, powołani są, by bardziej służyć”. „Nie ulegajcie nigdy pokusie sprowadzania dobra ludzi do problemu czysto technicznego– dodał Benedykt XVI. – Obojętność sumienia na prawdę i dobro stanowi niebezpieczne zagrożenie dla autentycznego postępu naukowego
 
 
BONIFACY VIII
Unam sanctam
18 XI 1302 r.
 
Bonifacy, biskup, sługa sług Bożych, na wieczną rzeczy pamiątkę.
Przymuszani wiarą, zobowiązani jesteśmy wierzyć i utrzymywać, że jest jeden święty, katolicki i apostolski Kościół.I stanowczo wierzymy oraz wyznajemy, że poza nim nie ma zbawienia ani odpuszczenia grzechów, zgodnie z tym, co mówi Oblubieniec [Kościoła] w Pieśni nad Pieśniami: "Jedna jest gołębica moja, doskonała moja, jedynaczka matki mojej, wybrana rodzicielki swojej", co reprezentuje jedno ciało mistyczne, którego głową jest Chrystus, zaś głową Chrystusa Bóg. W nim jest jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest(…)
(…)
Dlatego ten jeden jedyny Kościół ma jedną głowę, nie dwie głowy, bo gdyby miał dwie głowy byłby jakimś potworem, mianowicie Chrystusa i wikarego Chrystusa: Piotra i następców Piotra. Pan bowiem powiedział do Piotra: "Paś owce moje". Powiedział "Moje owce", używając ogólnego terminu, a nie konkretnie te lub owe, z czego jasno wynika, że powierzył Mu wszystkie Swoje owce. Jeśli zatem Grecy lub inni mówią, że nie zostali powierzeni Piotrowi i jego następcom, to muszą wyznać, iż sami nie są z owiec Chrystusa, ponieważ Pan mówi u Jana, że jest jedna owczarnia oraz jeden i tylko jeden pasterz.
Ewangelia uczy nas, że w tej jego owczarni i w jej władzy są dwa miecze, mianowicie duchowy i doczesny. Kiedy bowiem apostołowie powiedzieli: "Oto tutaj dwa miecze", Pan nie odpowiedział, że to za dużo, ale że wystarczy. Ten więc, kto zaprzecza iż miecz doczesny jest w mocy Piotra, źle interpretuje słowo Pana, który mówi "Włóż swój miecz do pochwy".Oba miecze: duchowy i materialny są więc we władzy Kościoła: pierwszym zarządza się dla Kościoła, drugim przez Kościół; pierwszy rękami kapłana, drugi rękami książąt i królów, lecz z woli i przyzwolenia kapłana.Jeden miecz musi koniecznie być poddany drugiemu, zaś władza doczesna [ma być poddana] duchowej. Kiedy bowiem apostoł mówi: "Nie ma władzy jak tylko od Boga, a te władze które są, przez Boga są ustanowione", to [mówi, iż] nie byłyby ustanowione gdyby jeden miecz nie był poddany drugiemu, i gdyby mniejszy z nich nie był poddany drugiemu do większych czynów.
(…)     Według bowiem św. Dionizego, prawem Bożym jest by rzeczy najmniejsze osiągnęły najwyższy cel poprzez pośrednie. Wtedy bowiem, według porządku świata, wszystkie rzeczy osiągają swój cel nie jednakowo i natychmiast, lecz najmniejsze przez pośrednie, zaś niższe przez wyższe. Stąd też musimy bardziej otwarcie wyznawać, że władza duchowa przewyższa godnością i wartością wszelką władzę doczesną, stosownie do tego jak rzeczy duchowe przewyższają doczesne. Widzimy to bardzo wyraźnie poprzez dawanie dziesięcin, a także błogosławieństw i poświęcenia, ze sposobu przyjęcia tej władzy i rządu nad poddanymi królestwami.
Sama prawda daje bowiem świadectwo, że władza duchowa winna ustanowić władzę świecką i osądzać ją, jeśli okaże się, iż nie jest dobra. Proroctwo Jeremiasza potwierdza to w stosunku do Kościoła i władzy kościelnej: "Patrz, oto ustanowiłem cię dzisiaj nad narodami i królestwami, abyś wykorzeniał i wypleniał, niszczył i burzył, budował i sadził".
Jeśli więc ziemska władza zejdzie z właściwej drogi, sądzona jest przez władzę duchową, zaś gdy niższa władza duchowa zbłądzi, wtedy niższa władza jest sądzona przez wyższą. Lecz jeśli najwyższa władza zbłądzi, to może być ona sądzona jedynie przez Boga, nie zaś przez człowieka, jak poświadcza Apostoł:"Człowiek duchowy osądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony".
Władza ta, mimo iż dana jest człowiekowi i jest sprawowana przez człowieka,nie jest władzą ludzką lecz władzą boską, daną słowem z ust Bożych Piotrowii potwierdzoną Piotrowi i jego następcom przez samego Chrystusa, którego Chrystus nazwał Skałą. Pan bowiem powiedział Piotrowi: "Cokolwiek zwiążesz na ziemi" etc.Każdy więc, kto się sprzeciwia tej władzy tak zarządzonej przez Boga, sprzeciwia się zarządzeniom Bożym, chyba że wymyśla, jak manichejczycy, że istnieją dwa początki. To uważamy za fałszywe i heretyckie, ponieważ według świadectwa Mojżesza Bóg stworzył niebo i ziemię "na początku", a nie "na początkach".
Toteż oznajmiamy, twierdzimy, określamy i ogłaszamy, że posłuszeństwo każdej istoty ludzkiej Biskupowi Rzymskiemu jest konieczne dla osiągnięcia zbawienia.
 
Kard Dziwisz: Prawdy nie ustala się przez głosowanie... - prof. Piotr Jaroszyński
8 milionów „debili” Św. Ewangelii twierdzi, że jest „katolikami”
 
Trzeba dodać, że totalitaryzm rodzi się z negacji obiektywnej prawdy: jeżeli nie istnieje prawda transcendentna, przez posłuszeństwo której człowiek zdobywa swą pełną tożsamość, to nie istnieje też żadna pewna zasada, gwarantująca sprawiedliwe stosunki pomiędzy ludźmi. Istotnie, ich klasowe, grupowe i narodowe korzyści nieuchronnie przeciwstawiają jednych drugim. Jeśli się nie uznaje prawdy transcendentnej, triumfuje siła władzy i każdy ciąży do maksymalnego wykorzystania dostępnych mu środków, do narzucenia własnej korzyści czy własnych poglądów, nie bacząc na prawa innych. Wówczas człowiek jest szanowany tylko na tyle, na ile można się nim posłużyć do własnych egoistycznych celów. Tak więc, nowoczesny totalitaryzm wyrasta z negacji transcendentnej godności osoby ludzkiej, będącej widzialnym obrazem Boga niewidzialnego i właśnie dlatego z samej swej natury podmiotem praw, których nikt nie może naruszać: ani jednostka czy grupa, ani też klasa, naród lub państwo. Nie może tego czynić nawet większość danego społeczeństwa, zwracając się przeciwko mniejszości, spychając ją na margines, uciskając, wyzyskując czy usiłując ją unicestwić91 . (św. Jan Paweł II Centesimus Annus)
 
 
Ustawą otwieramy piekielne wrota
 
Senacka debata, podczas której omawiana była uchwalona przez Sejm Ustawa o leczeniu niepłodności, trwała niemal 14 godzin i obfitowała w alarmujące wystąpienia. Senator Dorota Czudowska (PiS) ostrzegła na przykład, że „tą ustawą otwieramy piekielne wrota”. – Wrota nadużyć, których jeszcze nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić – doprecyzowała Czudowska.

Senator wskazała także, że metoda in vitro uprzedmiotawia mężczyzn. Ten fragment jej wypowiedzi przytoczyła publicystka Anna Dryjańska.
Senator Andrzej Matusiewicz (PiS) wniósł o odrzucenie ustawy, wskazując, że jej zapisy opowiadają się przeciwko życiu. Jego klubowy kolega – Bogdan Pęk – postulował zaś, by zmienić tytuł ustawy. Według niego człon „o leczeniu niepłodności” powinien zostać zastąpiony sformułowaniem „o pozaustrojowym zapłodnieniu in vitro”.
"Życie okupione śmiercią rodzeństwa"
Przed zagrożeniami związanymi z metodą in vitro ostrzegł widzów stacji TVP Info poseł Joachim Brudziński. –
Nikt lepiej od matki nie wie, jaką traumą dla niej i być może dla tego dziecka w perspektywie kolejnych lat będzie świadomość, że jego życie zostało okupione śmiercią rodzeństwa,albo że jego rodzeństwo jest w tej chwili zamrożone – oznajmił Brudziński
 
Premier Ewa Kopacz dziękuje konserwatywnym senatorom PO za poparcie in vitro
 
Ewa Kopacz podziękowała konserwatywnym senatorom Platformy Obywatelskiej,
którzy poparli ustawę o in vitro. Jak mówiła, dziękuje im szczególnie, bo wie, że musieli podjąć niełatwą decyzję. Szefowa rządu dodała, że dzięki ustawie pojawi się nadzieja dla 1,5 miliona ludzi starających się o dziecko.
Senat nie zgłosił poprawek do ustawy o leczeniu bezpłodności, w tym metodą pozaustrojowego zapłodnienia in vitro. Jeśli ustawa zostanie podpisana, będą mogli skorzystać z bezpłatnego, rządowego programu leczenia niepłodności.
 
Senat przyjął ustawę o in vitro
 
Senat przyjął ustawę o in vitro w kształcie zaproponowanym przez rząd i zaakceptowanym przez Sejm.
Za - głosowało 46 senatorów, przeciw – 43, wstrzymało się - 4.
 
Tych czterech wstrzymujących się senatorów (wszyscy z PO: Anna Aksamit, Rafał Muchacki, Marian Poślednik i Grażyna Sztark) mogło przesądzić o innym wyniku głosowania. Gdyby zagłosowali przeciw, ustawa w kształcie krytykowanym m.in. przez Sąd Najwyższy oraz Kościół i wybitnych prawników, nie zostałaby przyjęta bez poprawek.
Wcześniej Senat odrzucił wniosek o przeprowadzenie głosowania imiennego. Nie znaczy to jednak, że nie możemy dowiedzieć się, jak głosowali poszczególni parlamentarzyści. Można to sprawdzić tutaj.
 
Jak głosowali zwolennicy „hodowli ludzi”?
 
Warto zauważyć, że za odrzuceniem ustawy w całości byli wszyscy uczestniczący w głosowaniu senatorzy PiS i Zjednoczonej Prawicy, a także 6 senatorów PO: Tadeusz Arłukowicz, Helena Hatka, Stanisław Hodorowicz, Stanisław Iwan, Jarosław Lasecki i Jan Filip Libicki.
 
W kolejny głosowaniu - w sprawie przyjęcia ustawy w kształcie zaproponowanym przez rząd i Sejm- przeciw ustawie byli wszyscy uczestniczący w głosowaniu senatorowie PiS i ZP oraz 9 senatorów PO: Tadeusz Arłukowicz, Helena Hatka, Stanisław Hodorowicz, Stanisław Iwan, Wiesław Kilian, Jarosław Lasecki, Jan Filip Libicki i Jan Rulewski.
 
Teraz ustawa trafi do prezydenta. Bronisław Komorowski powiedział w środę w Berlinie, że podpisze ustawę o in vitro, o ile będzie ona zgodna z konstytucją.
 
W czwartek list do marszałka Senatu Bogdana Borusewicza skierowała Kancelaria Prezydenta. W piśmie stwierdzono, że wprowadzana ustawą o in vitro możliwość pobierania komórek rozrodczych od dawcy, który jest niezdolny do świadomego wyrażenia zgody, budzi poważną wątpliwość, co do zgodności z konstytucją i prawem międzynarodowym.
Komentarze po głosowaniu:
 
 
Po tym, jak Senat przeforsował dziś trzema głosami przyjęte przez Sejm regulacje w sprawie in vitro, polscy biskupi wyrazili kolejny raz swój sprzeciw wobec tej ustawy. "Cel nigdy nie uświęca środków" - podkreślili. Dodali także, że to medyczna wiedza a nie światopogląd religijny każe chronić życie ludzkie od poczęcia. Zwrócili uwagę, że osoby wierzące nie mogą popierać godzącej w życie ustawy.
 
Przypomnijmy, senacka komisja zdrowia w czwartek wnioskowała o odrzucenie ustawy w całości. Senatorowie poparli jednak wniosek mniejszości, zgłoszony przez senatorów PO Alicję Chybicką i Roberta Dowhana, o przyjęcie ustawy bez poprawek. Za głosowało 46 senatorów, przeciw było 43, jeden się wstrzymał.
Kościół w Polsce zawsze w debacie o in vitro podkreślał, że niegodziwość tej procedury wynika m.in. z tego, że w trakcie pozaustrojowego zapłodnienia dokonuje się manipulacji na embrionach i selekcji, która prowadzi ostatecznie do eugeniki. Aby życie dać, odbiera się inne. To niedopuszczalne.
 
Biskupi wymienili najbardziej bulwersujące: zakłada on eugeniczną selekcję zarodków, umożliwia klonowanie człowieka, jako normalny element procedury zakłada mrożenie i przechowywanie embrionów, a także umożliwia poczynanie dzieci po śmierci dawcy komórek rozrodczych i przewiduje niedopuszczalność przeniesienia zarodków do organizmu matki biologicznej, gdy dawca komórek rozrodczych wycofa zgodę. Projekt umożliwia stosowanie procedury in vitro bez podjęcia realnej próby leczenia prawdziwej przyczyny niepłodności, lekceważy też dobro dziecka, pozostawiając embrion ludzki poza jakimikolwiek relacjami osobowymi.
 
 
Przyjęta przez Senat ustawa ws. in vitro jest sprzeczna z antropologią, ponadto wymaga rozpatrzenia przez Trybunał Konstytucyjny – ocenia w rozmowie z KAI prof. Andrzej Zoll. Wątpliwości prawnika budzi m.in. fakt, że ustawa nie chroni życia zarodka.
 
Zdaniem prof. Zolla w przyjętej ustawie jest wiele postanowień, które budzą poważne wątpliwości. Dodał, że nie ma na myśli kwestii światopoglądowych lecz to, że ustawa jest niezgodna z antropologią. "Chodzi mi przede wszystkim o możliwość niszczenia zarodków, bo w ustawie nie ma pełnej ochrony zarodka" – zwrócił uwagę prawnik.
Jego wątpliwość budzi też umożliwienie korzystania z procedury in vitro przez osoby, które nie pozostają w związku małżeńskim – cywilnym czy kościelnym – przez co, jak ocenił, zlekceważona została kwestia ochrony praw dziecka.
 
"W przypadku małżeństwa rozwód może być udzielony wówczas, gdy nie zagraża dobru dziecka. Rozejście się pary nie będącej małżeństwem nie bierze pod uwagę dobra dziecka poczętego metodą in vitro. Nie chroni się więc jego przyszłości" – wskazał prof. Zoll.
 
 
Instytut Ordo Iuris alarmuje, że przyjęta dziś w Senacie ustawa o in vitro będzie służyła "promowaniu interesów podmiotów gospodarczych świadczących usługi wspomaganego rozrodu".
Profesor Aleksander Stępkowski, prezes Ordo Iuris zwraca uwagę, że nie pierwszy raz, ekonomiczne interesy grup biznesowych okazały się istotniejsze, niż konstytucyjne gwarancje praw podstawowych.
 
Prezes instytutu nie ukrywa konsternacji z powodu wyniku głosowania:
 
"Senacka akceptacja dla ustawy tak rażąco naruszającej godność człowieka budzi niedowierzanie. Jeśli tak łatwo politykom przychodzi przedkładać partyjne interesy nad godność człowieka, toobywatele mają prawo obawiać się o podstawy swej egzystencji. Nie pierwszy raz, ekonomiczne interesy grup biznesowych okazały się istotniejsze, niż konstytucyjne gwarancje praw podstawowych.Ta ustawa kreuje w gruncie rzeczy kategorię „podludzi” w nieuzasadniony sposób różnicując status prawny osób powołanych do życia in vitro w porównaniu z osobami poczętymi naturalnie.
Mamy do czynienia z jaskrawą dyskryminacją ze względu na sposób poczęcia, której skutkiem jest drastyczne ograniczenie praw ludzi powołanych do życia w wyniku laboratoryjnej procedury. Dlaczego milczą organizacje walczące o równouprawnienie? Przecież dzieci poczęte in vitro będą przedmiotem dyskryminacyjnej selekcji ze względu na cechy wywołujące niepełnoprawność. Będą miały często bardzo ograniczone prawo do poznania swej tożsamości. Będą niezwykle słabo chronione przed staniem się przedmiotem obrotu surogacyjnego. Dzisiejsze głosowanie to porażka praw człowieka i zasady równouprawnienia w naszym kraju".
 
 
Oto treść głosowanej ustawy o produkcji podludzi i mordowaniu zbędnych ludzi.
 
 
Wiwat ludobójcy!!!
 
Niech żyje cywilizacja kłamstwa i śmierci!
 
POrtia i współczesne łże-elity nie wyobrażają już sobie normalnej rodziny i życia, które jest zrodzone przez naturę. Oni chcą produkcji i hodowli ludzi!!!
 
Czy to głosowanie jest już w stanie wstrząsnąć Polskę ?
 
Czy do Polaków dotarła wreszcie prawda, że „kiedy rządzą bezbożnicy to jęczy lud” (św. Tomasz z Akwinu) a prawo pod ich władzą staje się bezprawiem i jest amoralne!
 
DOMAGAM SIĘ PAŃSTWA ETYKI KATOLICKIEJ!
 
Autentyczna demokracja możliwa jest tylko w Państwie prawnym i w oparciu o poprawną koncepcję osoby ludzkiej. Wymaga ona spełnienia koniecznych warunków, jakich wymaga promocja zarówno poszczególnych osób, przez wychowanie i formację w duchu prawdziwych ideałów, jak i "podmiotowości" społeczeństwa, przez tworzenie struktur uczestnictwa oraz współodpowiedzialności. Dziś zwykło się twierdzić, że filozofią i postawą odpowiadającą demokratycznym formom polityki są agnostycyzm i sceptyczny relatywizm, ci zaś, którzy żywią przekonanie, że znają prawdę, i zdecydowanie za nią idą, nie są, z demokratycznego punktu widzenia, godni zaufania, nie godzą się bowiem z tym, że o prawdzie decyduje większość, czy też, że prawda się zmienia w zależności od zmiennej równowagi politycznej. W związku z tym należy zauważyć, że w sytuacji, w której nie istnieje żadna ostateczna prawda, będąca przewodnikiem dla działalności politycznej i nadająca jej kierunek, łatwo o instrumentalizację idei i przekonań dla celów, jakie stawia sobie władza.Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm.(św. Jan Paweł II Centesimus Annus)
 
 
 
 
Po upadku totalitaryzmu komunistycznego i wielu innych ustrojów totalitarnych i tak zwanych systemów "bezpieczeństwa narodowego", obserwuje się dzisiaj dominację - co prawda nie wolną od sprzeczności - ideału demokratycznego, który łączy się z zainteresowaniem i troską o prawa człowieka. Właśnie dlatego te narody, które reformują swoje systemy, muszą demokracji zapewnić autentyczne i mocne fundamenty poprzez wyraźne uznanie tych praw96 . Wśród zasadniczych należy przede wszystkim wymienić prawo do życia, którego integralną częścią jest prawo do wzrastania pod sercem matki od chwili poczęcia; prawo do życia w zjednoczonej wewnętrznie rodzinie i w środowisku moralnym sprzyjającym rozwojowi osobowości; prawo do rozwijania własnej inteligencji i wolności w poszukiwaniu i poznawaniu prawdy; prawo do uczestniczenia w pracy dla doskonalenia dóbr ziemi i zdobycia środków utrzymania dla siebie i swych bliskich; prawo do swobodnego założenia rodziny oraz przyjęcia i wychowania dzieci, dzięki odpowiedzialnemu realizowaniu własnej płciowości. Źródłem i syntezą tych praw jest w pewnym sensie wolność religijna, rozumiana jako prawo do życia w prawdzie własnej wiary i zgodnie z transcendentną godnością własnej osoby 97 . (św. Jan Paweł II Centesimus Annus)

 

KOMENTARZE

  • @
    NIE ZABIJAJ - PRZYKAZANIEM SZÓSTYM!

    Przykazanie dane przez Pana Boga Mojżeszowi o brzmieniu "Nie zabijaj", było Przykazaniem Szóstym, a nie Piątym!

    http://m.neon24.pl/132be4d24629919730ac83e127ee03da,0,0.png Polecam w tym temacie swój artykuł ze strony:

    http://57kerenor.neon24.pl/post/72462,dziesiec-przykazan-wedlug-biblii-i-papiezy

    Pozdrawiam!

    http://m.neon24.pl/4a6592e41a4e561c920a66582473fd19,0,0.jpg
  • Arcybisup Dzięga powiedział dzisiaj
    Wobec niedawnych prac nad ustawą o in vitro, ks. abp Dzięga pytał parlamentarzystów, którzy ją przyjęli,

    „czy ktoś ich przestraszył, zaszantażował”

    Samą ustawę nazwał „zbrodniczą – bo się tam odmawia człowieczeństwa człowiekowi żyjącemu”.

    „Przychodzimy dzisiaj z bólem dotyczącym ostatnich dni, niemal ostatnich godzin. Tyle głosów rozsądku wypowiedziano bowiem na temat in vitro. (…) Dlaczego głusi pozostaliście wy, którzy tę ustawę wprowadzacie do polskiego systemu prawa i do polskiego życia? Dlaczego głusi jesteście na głos rozumu, na argumenty racjonalne, kto was ogłuszył? (…) Jak można napisać w ustawie, że dziecko poczęte i żyjące jest zlepkiem komórek? To boli, dziwi i zaskakuje. (…) Gdybyście przygotowali tę ustawę – nawet niegodziwą – byłaby ona kwestią sumienia dla ludzi wiary. Wy przygotowaliście jednak ustawę zbrodniczą, bo odmawia się w niej człowieczeństwa żyjącemu i poczętemu człowiekowi. Wy przygotowaliście ją zbrodniczo, bo można ludzi bezkarnie zabijać tylko dlatego, że jakiemuś profesorowi w laboratorium dziecko się nie udało, jest chore czy źle się rozwija. To jest czysta eugenika, to jest zbrodnia”.

    http://wpolityce.pl/kosciol/259018-wazne-slowa-abp-dziegi-na-jasnej-gorze-ustawa-o-in-vitro-jest-zbrodnicza-bo-odmawia-sie-w-niej-czlowieczenstwa-zyjacemu-i-poczetemu-czlowiekowi-to-jest-czysta-eugenika
  • Abp. Hoser ocenił ustawę w ten sposób:
    Uustawa, którą uchwalono jest, w mojej ocenie, najgorszą ustawą w dziejach parlamentaryzmu polskiego. Jest wyraźnie motywowana politycznie. W sposób niejawny i zawoalowany uderza w istotę człowieczeństwa, relatywizuje ludzkie życie, wprowadza chaos w zupełnie podstawowych, konstytucyjnych relacjach międzyludzkich.

    W mojej ocenie jest to ustawa sprzeczna z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka, na pewno też z polską konstytucją i innymi ważnymi aktami prawnymi. Jest wreszcie jawnym zaprzeczeniem nauczania Jana Pawła II, zwłaszcza encykliki „Evangelium vitae” i to w roku, w którym obchodzimy – na mocy uchwały sejmowej – Rok Jana Pawła II.

    Skutki biologiczne i genetyczne tej ustawy będą negatywne. Są one w dużej mierze nieprzewidywalne zarówno w pierwszym pokoleniu dzieci poczętych w wyniku z zapłodnienia pozaustrojowego, jak i w pokoleniach następnych. Ekspresja genów dokonuje się bowiem w ciągu całego życia człowieka i przenosi się również na następne pokolenia. Jest to więc ustawa nieobliczalna.

    W dużej mierze ograniczy ona i opóźni przyczynowe leczenie niepłodności na rzecz działań doraźnych i substytucji leczenia niepłodności. W tym kontekście na przykład inicjatywa Sejmiku Województwa Mazowieckiego wydaje się iść w zupełnie przeciwnym kierunku, bowiem rozwija leczenie przyczynowe niepłodności ludzkiej czyli przywracania tej płodności w sposób trwały.

    Można mówić o skutkach medycznych ale też psychologicznych i prawnych ustawy. Wprowadza ona bowiem chaos w relacjach pokrewieństwa, pochodzenia, kontekstu rodzinnego dzieci, które pozbawia się środowiska pełnej i całej rodziny, przyznając prawo do zapłodnienia pozaustrojowego praktycznie każdemu, kto się po to zgłasza. Dobro dziecka schodzi tu na drugi plan. Celem ustawy ma być, jak to słyszeliśmy z ust pani premier, zaspokojenie marzeń i pragnień ludzi niepłodnych. Uzyskuje się dziecko kosztem życia wielu innych dzieci poczętych. Koszty tej ustawy są więc ogromne, działa ona wielokierunkowo i ze wszystkich miar jest ustawą do odrzucenia.

    Niepokoi także determinacja polityczna, która była tak wielka, iż nie przyjęto żadnych poprawek zgłaszanych w kolejnych fazach debaty. To zaś mogło przynajmniej ograniczyć negatywne skutki ustawy. Uważam też, że posłowie katolicy, którzy głosowali za jej przyjęciem skompromitowali się, stracili swoją wiarygodność i zawiedli pokładane w nich nadzieje – tak to należy widzieć.

    http://wpolityce.pl/kosciol/259022-abp-hoser-o-in-vitro-to-najgorsza-ustawa-w-dziejach-parlamentaryzmu-polskiego
  • Lobbyści a ustawa
    Lobbyści „podyktowali” ustawę o in vitro, parlament przyklasnął. Jeśli zostanie podpisana przez prezydenta, biznes zbije gigantyczny majątek na transferze z budżetu państwa. Do zmanipulowania opinii publicznej wykorzystano ludzkie dramaty. Resztę dopięto nieformalną dyscypliną partyjną. Jak to możliwe, że Polacy, którzy tak wysoko cenią ludzkie życie, będą mieć najbardziej liberalną ustawę w Europie dotyczącą sztucznego zapłodnienia? Zastosowano prosty mechanizm.

    W rok po medialnym linczu na prof. Bogdanie Chazanie, klinika „NOVUM”, w której począł się obciążony licznymi wadami genetycznymi „Jaś” odniosła triumf. Lekarz, który robił wszystko, by pomóc rodzicom uratować życie dziecka poczętego metodą in vitro, stracił pracę. Klinika, w której chłopiec został powołany do życia nie poniosła żadnych konsekwencji. Co więcej, współwłaścicielka kliniki NOVUM została uprzywilejowana do tego stopnia, że mianowano ją rządową konsultantką podczas przygotowywania ustawy o in vitro. Tak się pisze prawo w państwie Platformy. Mimo, że senacka komisja zdrowia zgłosiła ponad 70 poprawek do ustawy, żadna z nich nie zostanie rozpatrzona.

    http://wpolityce.pl/polityka/259036-dlaczego-przeglosowano-in-vitro-trzy-kroki-ktorymi-polacy-zostali-zmanipulowani-przez-lobbystow
  • Jeszcze tutaj
    Jeszcze jeden link, tym razem do pięknych wypowiedzi bp. Długosza.

    http://wpolityce.pl/kosciol/259054-wazne-slowa-bp-dlugosza-ustawy-sprzeczne-z-przykazaniami-bozymi-ludzi-wierzacych-nie-obowiazuja

    "Ustawy sprzeczne z przykazaniami Bożymi ludzi wierzących nie obowiązują. Musimy o tym rządzącym przypominać, że nie wolno uzurpować sobie władzy Pana Boga, a od Niego pochodzi życie i każde poczęte dziecko ma prawo się urodzić"

    "Dlatego Kościół staje w obronie życia poczętego! – mówił bp Długosz. – Dlatego nie zezwala na eutanazję, ponieważ każdy ma prawo do naturalnej śmierci. Dlatego Kościół pomaga materialnie narodom dotkniętym kataklizmami, staje w obronie tych, których prawa są łamane. Wielką troską otacza dzieci i młodzież. To do nich Ojciec Święty mówił – jesteście drogą Kościoła. Wymagajcie od siebie nawet jeśli inni od was nie wymagają. Nie mierzcie człowieka miarą jego uzdolnień intelektualnych, zdrowia, pieniędzy, ale serca, a serce w Piśmie Świętym oznacza sumienie. Bądźcie ludźmi sumienia"

    "Obyśmy mieli oczy, ręce i serce Jezusa, aby On przez nas działał. Dziś szczególnie, kiedy Sejm dokonuje tragedii, zezwalając na mordowanie życia, my będziemy zawsze stali na straży życia poczętego! Nie pozwolimy, aby Polska nie miała przyszłości. Ojciec Święty przypomniał nam, że naród, który morduje dzieci nie ma przyszłości i my na to nie pozwolimy! Ustawy sprzeczne z przykazaniami Bożymi ludzi wierzących nie obowiązują. Musimy o tym rządzącym przypominać, że nie wolno uzurpować sobie władzy Pana Boga, a od Niego pochodzi życie i każde poczęte dziecko ma prawo się urodzić"
  • @Rebeliantka 09:18:36
    Kłaniam się ..


    Jak pojawia sie temat Kościoła a obecnie szczególnie , pojawiają się wrony , takie jak i ja, i pióbują to wszystko rozszarpać .

    cieszył bym się gdybym uzyskał odpowiedz ..

    To co pan przytacza ,to są prawa stanowione przez ludzi .

    Zgodzi się pan z zemną , że mogą i ulegają zmianie na wniosek czyichś widzimisie .

    Wolałbym zobaczyc czarno na białym informacje z pierszej ręki .

    Gdzie prawo ludzkie oparte jest na Pismie Świętym .

    Bo inaczej to tczcza gadanina , takie peplać aby peplać ...............
  • @fabi 15:33:20
    Przepraszam, ale nie rozumiem. Pani (sic!) Re beliantka nie wie, co jest niejasne.
  • @Rebeliantka 20:41:56
    EPiskapus udaje, ze sie obraza....na co czeka juz powinien oblozyc anathema wszystkich poslow glosujacych za!
    Hanba udajacym oburzonych kurduplom!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej