Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
449 postów 1520 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Grzechy cudze czyli własne w życiu społecznym i politycznym

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

9 grzechów cudzych - sprawiających, że nasze życie rodzinne, społeczne i polityczne jest skorumpowane!!!

 

 

GRZECHY CUDZE

1. Namawiać kogoś do grzechu.
2. Nakazywać grzech.
3. Zezwalać na grzech.
4. Pobudzać do grzechu.
5. Pochwalać grzech drugiego.
6. Milczeć, gdy ktoś grzeszy.
7. Nie karać za grzech.
8. Pomagać do grzechu.
9. Usprawiedliwiać czyjś grzech.

 9 grzechów cudzych czyli WŁASNYCH!!!! To grzechy, z których się na ogół nie chcemy, lub też zapominamy spowiadać, albowiem wyparowała z naszego ducha świadomość, że jesteśmy bytami społecznymi i relacyjnymi, od których w życiu wspólnotowym i politycznym wiele zależy.

W ten sposób - unikając refleksji nad tymi grzechami - sami siebie lekceważymy jako istoty będące bytami społecznymi, od których zachowań w życiu politycznym, społecznym, zawodowym, obyczajowym, po prostu zależy przyszłosć Narodu Polskiego i naszej katolickiej Ojczyzny. Wygląda na to, że obowiązki społeczne i polityczne, na miarę cywilizacji łacińskiej, nie tylko przestają inspirować jednostki szlachetne, religijne, ale większość nawet "polskich parafian", ogarnięta filozofią apatii i bierności oraz egotyzmu, zaczeła je uwazać za coś pogardzanego lub z definicji niedostępnego dla przeciętnego człowieka. Wszelką dziś pracę polityczną a więc "roztropną troskę o dobro wspólne" przypisuje raczej do obowiązków i do zajęć wyłącznie "KLASY NIEGODZIWCÓW", której pochodzenie dziejowe jest dla wielu już nawet trudne do ustalenia. Ogólnie modne jest powtarzanie strasznego błędu, że "polityka to prostutuka, której losami porządni ludzie się nie zajmują". Apolityczność, to największy grzech współczesny ludzi Kościoła Chrystusa, wszystkich prawie stanów i zawodów, albowiem to Jezus Pan nakazał uświęcać każde zajecie i każdą pracę ludzką a więc także politykę. Poza tym papieże już dawno wyśmiali zarzut "polityczności" jako coś pejoratywnego, że przecież ogłoszenie przez Chrystusa Świętej Ewangelii, a także proces Jezusa Pana i Jego Męka, to wydarzenia na wskroś historyczne i zarazem polityczne. Fatem dziejowym i politycznym jest również powstanie Kościoła katolickiego oraz jego misja cywilizacyjna i apostolska. Zatem kto stawia zarzut, że ktoś uprawia politykę mówić o Chrześcijanstwie ten po prostu nie wie co mówi i co gorsza nie wstydzi się nawet własnej głupoty.

 Jedną z największych zasług diabła - dla zwycięstw piekła na ziemi - jest to, że bies po misji Husa, Lutra, Kalwina, a potem Lenina, Hitlera i Stalina oraz ich epigonów ogłupił okropnie ludzi - i to na niespotykaną w dziejach świata skalę oraz po czasach masowych ruchów i wystąpień, za sprawą wojowniczych ideologii, teraz zepchnął ludzkość na skraj egoizmu i indywidualizmu. Każdy ma mieć swój świat z dala od Pana Boga i Jego Nauki. Duch czasu dokonał atomizacji ludów i narodów po traumie jaką wywołały socjalizm narodowy niemiecki i komunizm żydobolszewicki o globalnych inklinacjach. Entuzjazm mas trudno jest dziś wywołać jakimiś programami politycznymi, lecz za pomocą mediów można każdego zepchnąć w szarą strefę życia, małej stabilizacji, lub też społecznego wykluczenia i nędzy. Zatem wygląda na to, że Szatan swój kolejny etap duraczenia mas zrealizował dzięki podporządkowanym sobie oświatowcom, mediom, uniwersytetom, literatom, artystom, politykom, działaczom, różnej maści "eliciarzom", a niekiedy nawet duchownym, wystraszonym "miczącym psom, albo też obłudnikom i karierowiczom jak choćby sławetny ksiądz Lemański, etc - tworzącym wielką Armię Judasza Iskarioty. KIEDY ROZUM LUDZI DOBRYCH ŚPI TO BUDZĄ SIĘ DEMONY, KTÓRE KONSEKWENTNIE ZWODZĄ I UWODZĄ ORAZ PRZEJMUJĄ WŁADZĘ NAD CAŁYMI NARODAMI. Gdy ludzie nie chca panowania Boga-Króla wówczas hersztem buntowników staje się właśnie zdrajca Judasz. Taka jest reguła walki duchowej. Zło jest ekspandywne i bez reakcji dobra staje się zawsze monopolistą w sferze duchowej i materialnej. NIE MA KOMPROMISÓW ZE ZŁEM. Mamy więc do wyboru błogosławieństwo i życie albo przekleństwo i śmierć? GDY ZEZWALAMY NA ZŁO WOKÓŁ NAS TO jest to czas "panowania godziny ciemności" i "ducha czasów".

 Diabeł w naszej dobie sprytnie zadziałał manipulując informacjami i standardami. Pismo św. oraz Katechizm Kościoła Katolickiego - czyli busole życia duchowego i moralnego - zastąpił dzięki podstępnym zabiegom i "modom na sukces" swoimi publikacjami i mnóstwem śmiecia informacyjnego występującego pod postaciami filmów, filmików, sztuk, wydawnictw, którymi zaburzył funkcjonowanie sumienia i rozumu szerokich rzesz społecznych.

 Niestety ludzkość w XXI wieku, pomimo strasznych lekcji dziejowych, nie nauczyła się unikania toksycznych informacji i ciągle znajduje się pod wpływami heretyków i satanistów, bo moda na liberalizm, modernizm i relatywizm zastąpiły sztywne przekonania moralne i obyczajowe jakie przez tysiąclecia głosił rozumny i roztropny oraz święty Kościół katolicki. Niestety - pomimo, że św. Jan Paweł II nauczał, że "wiara i rozum to dwa skrzydła, na których unosi się duch ludzki", to moda na "słaby rozum" i również na słabiutką wiarę, przemieniającą się w sporadyczną "konsumpcję świętych obrzędów", a nawet mody na ateizm i dewiacje - ciągle nie słabną. Dziś człowiek - w świetle współczesnych standardów - może być nawet głupi, lecz najważniejsze aby był "przedsiebiorczy", cwany, i zauważalny oraz bardzo krzykliwy. Oto dewiza "ludzi sukcesu" naszych czasów.

 Wiemy przecież, że największą tragedią ludzkości jest stan, w którym społeczność, zrzeszenie narodowe a więc wspólnota celów etycznych, popada w kołobłęd powodujący paraliż ducha, bo na skutek chaosu w umysłach ludzie zaczynają tracić rozeznanie co jest dobrem a co złem. Z tego powodu najbardziej cierpi kultura czynu. Kwestię tę bardzo starannie opisali zarówno świeccy geniusze jak i duchowni wychowawcy narodów. Pisali o tym Koneczny, Znaniecki, Piętka, Dmowski, a nade wszystko tematy te zajęły nauczanie św. Jana Pawła II i Benedykta XVI gdy wskazywali na "śmierć sumienia jako stan gorszy od grzechu" i na pustoszące życie duchowe ludów i narodów efekty działania relatywizmu moralnego.

W sprawach moralnych nie może być żadnych ustępstw gdyż jeśli się pozwoli na wyłomy w systemie wartości, to przez nie wpadnie piekielna zgraja, która zniszczy wszelki ład polityczny i społeczny oraz cnotliwe obyczaje. Gdyby współcześni Polacy byli silni duchowo, moralnie, to niewątpliwe mafia szatana nie osiągnęła by tak dużych sukcesów na niwie kolonizacji Polski oraz budowania na terenach naszej Ojczyzny cywilizacji śmierci i totalnego kłamstwa oraz wyzysku.
 
Dzis spotykamy nawet katolików w naszych parafiach, jak kraj długi i szeroki, którzy uważają za coś dziwacznego, albo nawet za coś niemoralnego, zajmowanie się sprawami polityki pod kątem odrodzenia duchowego i moralnego Narodu Polskiego. Również formułowanie kategorycznych ocen w przedmiocie panowania korupcji w Naszej Ojczyźnie traktują jako niegodziwość i "pychę". Żyjemy więc w czasach strasznego pomieszania z poplątaniem gdyż sumienia przestały być wychowywane przez dobrą lekturę duchową. Trybunał konfesjonałów i żal za grzechy oraz mocne postanowienia poprawy dla wielu przestały być czymś ważnym w życiu. Niektórzy nawet bez środków zbawczych usiłowali w Polsce przeprowadzić "rewolucję moralną", która bardziej przypominała państwo policyjne niźli cywilizację miłości i świetości. Tylko 39% procent Polaków obecnych na niedzielnych mszach świętych, to nasz narodowy dramat. Z tego to też powodu wielu ludzi egzystujących w stanie grzechów ciężkich ma ogromne zakłócenia w funkcjonowaniu umysłów. Stąd też  prymat zła nad dobrem w naszym kraju w życiu społecznym i politycznym, albowiem moda na świętość i szlachetność umiera na naszych oczach. Bez większych protestów następuje wyprzedaż wszystkiego co stanowi dobro wspólne a państwo jest konsekwetnie demontowane przez agentów i sprzedawczyków. Młodzi Polacy zamiast rozprawić się z bandą złoczyńców to wolą uciekać z Ojczyzny. A przecież Biblia uczy, że TCHÓRZE DO KRÓLESTWA NIEBIESKIEGO NIE WEJDĄ!!! Czy mamy więc szansę na odrodzenie bez prawdziwej kontrewolucji dusz pragnących sprawiedliwości, miłosierdzia, miłości, dobra i świętości ?
  
Poglądy, iż bierność, alienacja, obojętność na sprawy publiczne, to "cnoty" -  oczywiście są szerzone w całym kraju, przez agenturę i głupców, pomimo, że w tej sprawie jasne postulaty zostały formułowane przez wszystkich papieży ostatnich dwóch stuleci, którzy "synów światłości" a więc katolików,  zachęcają do publicznych inicjatyw i walki o dobro również w przestrzeni publicznej. Nie kto inny jak właśnie papieże bł. Paweł VI i św. Jan Paweł II wiele miejsca w swoim nauczaniu poświęcili kwestiom CYWILIZACJI MIŁOŚCI. Nie jest wszak obojętnym na jakich wartościach i celach oprze się życie ludów i narodów. Dlatego Stolica Apostolska przypomina od wieków o zasadach ustroju życia społecznego, o który winni zabiegać Chrześcijanie i ludzie dobrej woli.
Jednak ciągle temat cywilizacji miłości jest nieznany przez "katolików", którzy czytają "wszystko" co wytwarza świat, prócz oczywiście promulogowanych przez Stolicę Apotolską a wiec uroczyście ogłaszanych nauk i nie wsłuchują się w głosy biskupów Rzymu, wobec których posłuszeństwo jest konieczne dla sprawy zbawienia. Naprawdę bardzo dziwny jest ten świat!
 
Niestety nawet prawdy katechizmowe okazują się nieznane współczesnym "katolikom". JEST TO POWAŻNY GRZECH ZANIEDBANIA W FORMOWANIU CHRZEŚCIJAN WEZWANYCH DO ŻYCIA W CIVITAS DEI. Okazuje się bowiem, że większość ludzi nie ma pojęcia o tym, że każdy grzech rodzi skutki społeczne i staje się dramatem nie tylko jednostkowym ale całej wspólnoty, która przez grzechy zaczyna po prostu gnić. Wielu przygniecionych lawiną zła nawet nie wie dlaczego tak się stało? Dlaczego zło ich dotknęło w tak brutany sposób? Powodem tego jest tylko to, że nie analizowali procesów i tendencji rewolucyjnych jakie społeczeństwo trawiły już od dawna i sądzili, że skutki demoralizacji i kryzysów ich nie dotkną. Myśl o grzechach nie jest dziś modna, zwłaszcza w sferze nauk o polityce, ekonomii i prawie, lecz kryzysy to przecież nic innego jak sąd nad grzesznym światem - jaki się odbywa w każdej epoce.
 
Zatem bardzo poważnym problemem są GRZECHY CUDZE, których jest 9. Jednak pomimo, że Kościół nazywa je grzechami cudzymi to jednak są one par exellance GRZECHAMI WŁASNYMI.
 
Śmię nawet wyrazić opinię, że na skutek właśnie tych grzechów CUDZYCH nasza wspólnota narodowa, która jest polityczną wspólnotą moralną i wezwaną do wielkich czynów - przeżywa dziś głęboki kryzys i nawet pewien stan entropii. Wykształciuchów bowiem stan dusz własnych i tym bardziej całego Narodu Polskiego w ogóle nie interesuje.
 
Wprawdzie miłość Ojczyzny jako taka jest zawarta w IV przykazaniu Dekalogu, lecz kto się dziś spowiada ze swoich zaniedbań wobec Polski i czy pamięta również o Dekalogu Polaka Zofii Kossak-Szczuckiej ?
 
Czas więc najwyższy w dobie tego okresu wielkopostnego zająć się również refleksją moralną, stanu naszych dusz oraz sytuacją polityczną pod kątem GRZECHÓW CUDZYCH, zwłaszcza, że jest to rok wyborczy i zadaniem każdego Polaka jest UNIEMOŻLIWIĆ OKRADANIE POLSKI - łze-elitom, razwiedce i agenturze  - ALE TAKŻE ROZLICZYĆ ZŁODZIEI I OPRAWCÓW NARODU POLSKIEGO gdyż "grzechu nie karać jest grzechem". Amen, amen, amen.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • Autor
    //Czas więc najwyższy w dobie tego okresu wielkopostnego zająć się również refleksją moralną, stanu naszych dusz oraz sytuacją polityczną pod kątem GRZECHÓW CUDZYCH, zwłaszcza, że jest to rok wyborczy i zadaniem każdego Polaka jest UNIEMOŻLIWIĆ OKRADANIE POLSKI - łze-elitom, razwiedce i agenturze - ALE TAKŻE ROZLICZYĆ ZŁODZIEI I OPRAWCÓW NARODU POLSKIEGO gdyż "grzechu nie karać jest grzechem". Amen, amen, amen.//

    Panie Januszu- mam takie samo zdanie, więc dopowiadam moje Amen!- jest dużo do zrobienia, a ten rok jest bardzo ważny.
    A wszystkich, którzy uważają, że człowiek wierzący ma być apolityczny, skierujmy do Pisma Świętego i do NAUKI SPOŁECZNEJ KOŚCIOŁA, do cyklu reportaży:" Myśląc- OJCZYZNA"....
    Bardzo cenny jest ten cykl z Rekolekcji- trzeba budzić sumienia, pamiętając przy tym, aby wciąż ożywiać własne. Serdecznie pozdrawiam i przesyłam na G+.Helena.
  • @alfa.com.hel 10:30:50
    https://plus.google.com/u/0/114889223875736207924/posts/JFofbLnTHF7
  • @
    https://plus.google.com/u/0/114889223875736207924/posts/9eY2WtWRZbZ

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej