Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
419 postów 1337 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Dramatyczny list arcybiskupa nt kryzysu w Kościele

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dramatyczny list arcybiskupa Lengi na temat kryzysu w Kościele

Dramatyczny list arcybiskupa Lengi na temat kryzysu w Kościele
 
Dramatyczny list arcybiskupa Lengi na temat kryzysu w Kościele
Fot. Kamczadałka / wikipedia.commons / CC BY-SA 3.0
Niestety w naszych czasach staje się coraz bardziej oczywiste, że Sekretariat Stanu w Watykanie obrał kurs politycznej poprawności. W dzisiejszych czasach głos większości biskupów przypomina raczej milczenie baranów w obliczu rozwścieczonych wilków, podczas gdy wierni pozostawieni są samym sobie niczym bezbronne owce - pisze abp Jan Paweł Lenga, emerytowany biskup Karagandy. 


Refleksje na temat niektórych aktualnych problemów kryzysu Kościoła Katolickiego

 
Znałem osobiście wielu kapłanów, którzy byli więźniami stalinowskich więzień i obozów, i którzy mimo wszystko zachowali wierność wobec Kościoła. W okresie prześladowań z miłością wypełniali oni swój kapłański obowiązek głoszenia doktryny katolickiej, a jednocześnie wiedli godny żywot, naśladując Chrystusa, swojego niebiańskiego Nauczyciela.

Ja sam ukończyłem moje studia kapłańskie w podziemnym seminarium w Związku Sowieckim, zarabiając jednocześnie na chleb pracą własnych rąk. Zostałem wyświęcony na księdza potajemnie, pod osłoną nocy, przez bogobojnego biskupa, który sam cierpiał prześladowania za wiarę. Już w pierwszym roku mojego kapłaństwa zostałem wydalony przez KGB z Tadżykistanu.

Później, podczas mojego 30-letniego pobytu w Kazachstanie, przez 10 lat służyłem jako kapłan, sprawując opiekę duszpasterską nad wiernymi w 81 miejscowościach. Następnie przez 20 lat pełniłem posługę episkopatu, początkowo jako biskup pięciu państw Azji Centralnej, zajmujących teren ok. 4 milionów kilometrów kwadratowych.

W trakcie mojej posługi episkopatu pozostawałem w kontakcie ze św. papieżem Janem Pawłem II, z licznymi biskupami, kapłanami i wiernymi w wielu krajach i w wielu rozmaitych okolicznościach. Byłem członkiem synodów biskupich w Watykanie, które poruszały kwestie Azji i Eucharystii.

To wszystko i inne doświadczenia dają mi podstawę ku temu, aby wyrazić moją opinię na temat aktualnego kryzysu Kościoła katolickiego. Moje przekonania podyktowane są miłością do Kościoła i pragnieniem Jego prawdziwej odnowy w Chrystusie. Jestem zmuszony wybrać formę listu otwartego, ponieważ każda inna forma wypowiedzi napotkałaby na mur absolutnego milczenia i lekceważenia.

Jestem świadomy reakcji, z jakimi może spotkać się mój list otwarty. Jednakże głos sumienia nie pozwala mi milczeć, gdy Boże dzieło jest poniewierane. Jezus Chrystus założył Kościół katolicki i pokazał słowem oraz czynem, jak powinno się wypełniać wolę Boga. Apostołowie, którym przekazał On władzę w Kościele, wypełniali gorliwie powierzone im zadanie, cierpiąc za głoszoną przez siebie Prawdę, ponieważ „bardziej słuchali Boga niż ludzi“.

Niestety w naszych czasach staje się coraz bardziej oczywiste, że Sekretariat Stanu w Watykanie obrał kurs politycznej poprawności. Niektórzy nuncjusze stali się na szczeblu kościoła światowego propagatorami idei liberalizmu i modernizmu. Biegle opanowali oni zasadę „sub secreto Pontificio“, przy pomocy której ucisza się biskupów i manipuluje nimi. Biskupom daje się do zrozumienia, że to, co powiedział nuncjusz, jest rzekomo życzeniem papieża. Przy pomocy tych metod dokonuje się rozłamu między biskupami, tak iż czasami biskupi danego kraju nie są w stanie jednym głosem, w duchu Chrystusa i Kościoła, wypowiadać się w obronie wiary i moralności. Aby nie popaść w niełaskę u nuncjuszy, niektórzy biskupi przyjmują ich zalecenia, mimo iż opierają się one czasem wyłącznie na własnych słowach tych nuncjuszy. Zamiast z gorliwością szerzyć wiarę i z odwagą głosić naukę Chrystusa, biskupi zgromadzeni na posiedzeniach konferencji episkopatu zajmują się często sprawami, które nie leżą w naturze obowiązków następców apostołów.

Na wszystkich szczeblach Kościoła obserwuje się widoczny zanik „sacrum“. „Duch świata“ pasie pasterzy. Grzesznicy pouczają Kościół w kwestii tego, jak powinien im służyć. W swoim zakłopotaniu pasterze przemilczają aktualne problemy i opuszczają owce, które w rzeczywistości pasą się same. Świat jest kuszony przez szatana i sprzeciwia się nauce Chrystusa. Bez względu na to pasterze są zobowiązani do tego, aby „w porę i nie w porę” nauczać całej prawdy o Bogu i człowieku.

Pod rządami ostatnich świętych papieży można było zaobserwować w Kościele olbrzymi nieład w kwestii czystości doktryny i świętości liturgii. W liturgii Jezus Chrystus nie odbiera należnej Mu, widzialnej czci. W wielu konferencjach episkopatu najlepsi biskupi traktowani są jako „persona non grata“. Gdzie podziali się współcześni apologeci, którzy w sposób wyraźny i zrozumiały ukazywaliby ludziom zagrożenia wiążące się z utratą wiary i zbawienia?

W dzisiejszych czasach głos większości biskupów przypomina raczej milczenie baranów w obliczu rozwścieczonych wilków, podczas gdy wierni pozostawieni są samym sobie niczym bezbronne owce. Ludzie rozpoznawali Chrystusa jako tego, który mówił i działał, jako tego, który miał władzę i tę władzę przekazał On swoim Apostołom. W dzisiejszym świecie biskupi muszą wyzwolić się ze wszystkich ziemskich więzi i – odprawiwszy pokutę – nawrócić się do Chrystusa, aby umocnieni Duchem Świętym mogli Go odważnie głosić jako jedynego Zbawiciela. Na końcu każdy będzie musiał złożyć Bogu rachunek z tego, co uczynił i czego zaniechał.

Wydaje mi się, że ten słaby głos wielu biskupów jest skutkiem tego, że w ramach procesu wyboru nowych biskupów kandydaci nie są wystarczająco sprawdzani, szczególnie w kwestii ich niewątpliwej niezłomności i nieustraszoności w obronie wiary, ich wierności wielowiekowej Tradycji Kościoła oraz ich osobistej pobożności. Coraz bardziej widoczne jest, że przy nominacjach biskupich, a nawet kardynalskich, często preferowani są ci kandydaci, którzy reprezentują daną ideologię, lub którzy zostali zarekomendowani przez pewne obce Kościołowi grupy. Również przychylność mediów zdaje się być istotnym kryterium tych nominacji. Te same media, które zwykle wyśmiewają świętych kandydatów i odmalowują ich negatywny obraz, jednocześnie wychwalają tych, którym brakuje Ducha Chrystusa, jako kandydatów otwartych i nowoczesnych. Z drugiej strony celowo eliminuje się kandydatów, którzy wyróżniają się apostolską gorliwością, odwagą w głoszeniu nauki Chrystusowej oraz miłością do wszystkiego, co święte i sakralne.

Pewien nuncjusz powiedział do mnie kiedyś: „Szkoda, że papież [Jan Paweł II] nie bierze osobiście udziału w nominowaniu biskupów. Papież próbował zmienić coś w Kurii Rzymskiej, ale mu się to nie udało. Starzeje się i pewne rzeczy znowu przybierają dawny obrót“.

Na początku pontyfikatu papieża Benedykta XVI napisałem do niego list, w którym prosiłem go, aby mianował świątobliwych biskupów. Donosiłem przy tym papieżowi o pewnym niemieckim świeckim wiernym, który wobec rozkładu Kościoła w jego kraju po Soborze Watykańskim II pozostał wierny Chrystusowi i gromadził młodzież na adoracji i modlitwie. Człowiek ten znajdował się wówczas u schyłku swego życia i gdy dowiedział się o wyborze nowego papieża, powiedział: „Gdyby papież Benedykt wykorzystał swój pontyfikat tylko w tym celu, aby mianować dobrych i wiernych biskupów, wypełniłby tym samym swoje zadanie“.

Niestety, oczywiste jest, że papież Benedykt XVI często ponosił porażkę w tej kwestii. Trudno jest uwierzyć, że papież Benedykt XVI w sposób zupełnie wolny zrezygnował ze swojego urzędu Następcy Św. Piotra. Ten papież był głową Kościoła, ale jego otoczenie rzadko wcielało w życie jego naukę, często zbywało ją milczeniem i blokowało jego inicjatywy zmierzające do prawdziwej reformy Kościoła, liturgii oraz sposobu udzielania Komunii Świętej. Wobec wielkiej zmowy milczenia w Watykanie wielu biskupów nie było w stanie wspierać papieża w jego obowiązkach zwierzchnika i przywódcy całego Kościoła.

Nie będzie rzeczą zbędną przypomnieć braciom w biskupstwie o wypowiedzi jednej z włoskich loży masońskich z 1820 r.: „Nasza praca jest zadaniem na sto lat. Zostawmy ludzi starszych i wyjdźmy do młodych. Seminarzyści staną się kapłanami reprezentującymi nasze liberalne idee, a później zostaną biskupami reprezentującymi liberalne idee. Nie łudźmy się. Nie uda nam się zrobić masona z papieża. Ale liberalni biskupi, którzy będą pracować w otoczeniu papieża, będą mu podsuwali pomysły i idee, które przynoszą nam korzyść, a papież wcieli je w życie“. Staje się coraz bardziej oczywiste, że powyższy zamiar masonów realizuje się obecnie w wystarczającym stopniu, nie tylko dzięki zadeklarowanym wrogom Kościoła, lecz również z pomocą fałszywych świadków, którzy piastują wysokie hierarchiczne urzędy w samym Kościele. Nie bez przyczyny bł. papież Paweł VI powiedział: „Swąd szatana przeniknął przez jakąś szczelinę do wnętrza Kościoła“. Myślę, że owa szczelina zrobiła się obecnie dość szeroka. Diabeł mobilizuje wszystkie siły, aby obalić Kościół Chrystusowy. Aby to się nie stało, konieczne jest, aby powrócić do precyzyjnego i jasnego głoszenia Ewangelii na wszystkich szczeblach urzędu kościelnego, ponieważ Kościół posiada wszelką władzę i łaskę, którą dał mu Chrystus: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 18-20), „prawda was wyzwoli” (J 8,32) i „niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5,37). Kościół nie może się dostosowywać do ducha tego świata, lecz musi zmieniać świat z duchem Chrystusa.

Oczywiste jest, że w Watykanie czynione są coraz większe ustępstwa wobec medialnego szumu. Nierzadko też, ku zadowoleniu massmediów, w imię niezrozumiałego spokoju i ciszy poświęcani są najlepsi synowie i słudzy Kościoła. Tymczasem wrogowie Kościoła nigdy nie poświęcają swoich wiernych sług, nawet gdy ich czyny są ewidentnie złe.

Jeśli zachowamy wierność Chrystusowi w słowie i w czynie, On sam znajdzie sposób na to, aby przemienić serca i dusze ludzi, a dzięki temu cały świat ulegnie również przemianie.

W okresach kryzysu Kościoła Bóg często posługiwał się dla jego odnowy ofiarami, łzami i modlitwami tych dzieci i sług Kościoła, którzy w oczach świata i w oczach biurokracji kościelnych postrzegani byli za nic nieznaczących lub którzy z powodu swojej wierności Chrystusowi byli prześladowani i marginalizowani. Jestem przekonany, że również w naszych ciężkich czasach to prawo Chrystusowe spełni się i że Kościół ulegnie odnowie. Wymaga to jednak naszej własnej, prawdziwej, wewnętrznej odnowy i nawrócenia.


 
1 stycznia 2015 r., w uroczystość Bożej Rodzicielki Maryi
+ Jan Paweł Lenga



Read more: http://www.pch24.pl/dramatyczny-list-arcybiskupa-lengi-na-temat-kryzysu-w-kosciele-,33904,i.html#ixzz3RjxhmvvS


 

KOMENTARZE

  • Autor
    Gorąco w to wierzę, ze Kościół ulegnie oddnowie i jest to moje pragnienie.
    Serdecznie pozdrawiam. Helena.
  • Podgrzewany trup nie ożyje, tylko się szybciej rozkłada.
    ==Aby to się nie stało, konieczne jest, aby powrócić do precyzyjnego i jasnego głoszenia Ewangelii na wszystkich szczeblach urzędu kościelnego, ponieważ Kościół posiada wszelką władzę i łaskę, którą dał mu Chrystus: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 18-20), „prawda was wyzwoli” (J 8,32) i „niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5,37). ==

    Szczery i uczciwy zamiar, czy tylko piękne słówka, martwe deklaracje.

    Jeżeli potraktować te cytaty Pana Jezusa Chrystusa, to korporacja watykańska zwana Kościołem Rzymsko-katolickim powinna:
    - przestać chrzcić fałszywym chrztem niemowlaków, a tylko dorosłych, gdy ci najpierw uwierzyli w Pana Jezusa i Panu Jezusowi,
    - wrócić do biblijnego spożywania Wieczerzy Pańskiej pod dwoma postaciami przez wszystkich członków Kościoła. Oczywiście koniec fałszywej transubstancji i produkowania Syna Bożego z pieczywa. Koniec też z klękaniem przed pieczywem,
    - koniec spowiedzi dousznej,
    - biskupami tylko faceci żonaci i dzieciaci, dobrze wychowujący dzieci,
    - koniec z przebierankami facetów w sukienki,
    - koniec z kapłanami - funkcjonariuszami. Kapłaństwo powszechne, wszystkich wierzących,
    - koniec kultu maryjnego,
    - koniec kultowych sanktuariów,
    - koniec kultowych bałwanów, koniec z obnoszeniem bałwanów po miastach, z kultem bałwanów,
    - koniec grzechu symonii - załatwiania czegoś u Boga za pieniądze,
    - koniec niebiblijnych sakramentów, koniec z magią sakramentów i innych obrządków,
    - koniec spirytyzmu - zwracania się w modlitwach do zmarłych,

    A co najważniejsze: powrót do Bożego Słowa jako jedynego wyznacznika wiary, jako jedynej normy prawidłowego odnoszenia się do Boga.

    Tyle że na powrót do poddania się Bogu, zgodnego z wolą Boga to właściwie u tzw. Rzymskich-katolików nie ma co liczyć.
    Tzw. Kościół Rzymsko-katolicki jest właściwie niereformowalny i jedno co go czeka to powolna śmierć duchowa i zanik ilości członków.
  • @von Finov 00:15:07
    Widzę, że Szanowny Pan w swoim eklektycznym manifeście komunistycznym i masońskim - zawierającym stare rewolucyjno-szatańskie postulaty - zaproponował komponenty zmierzające do zlikwidowania Kościoła katolickiego poprzez zakazanie szafowania środków zbawczych czyli sakramentów i zabronienie głoszenia niezafałszowanej Ewangelii oraz praktykowania kultów a także ćwiczenia się w cnotach i pielęgnowania chrześcijańskich obyczajów oraz katolickiej Tradycji.

    Rozumiem, że Pańskie prawdziwe nazwisko brzmi DIABEŁ ?

    Tylko diabeł może napisać taki szatański manifest. :(
  • ARCYBISKUP MICHALIK RÓWNIEŻ UDERZYŁ W TE STRUNY
    Abp Józef Michalik: Kościół jest atakowany przez środowiska masońskie

    Przewodniczący Episkopatu Polski, metropolita przemyski abp Józef Michalik w liście pasterskim na pierwszą niedzielę Wielkiego Postu podkreśla, że Kościół jest dziś „planowo atakowany” przez „różne środowiska libertyńskie, ateistyczne i masońskie”.

    – Nie oszczędzają Kościoła liberalne telewizje i takież pisma. Nawet rządowe instytucje, niby promując pluralizm medialny, ostatnio zdyskryminowały katolicką telewizję, co na szczęście budzi świadomość narodu – napisał hierarcha.

    Jego zdaniem „jeszcze bardziej niebezpieczne są rozłamy wewnątrz Kościoła, ujawniające nawet wśród duchownych nieposłuszeństwo przełożonym i pasterzom”. – To jest bolesne, ale trzeba o tym mówić i zachęcać się wzajemnie do zwyczajnej pokory w duchu posłuszeństwa Kościołowi, Papieżowi i pasterzom, którzy stawiają niekiedy wymagania trudne, ale zgodne z Ewangelią, i dlatego twórcze – zaznaczył abp Michalik.

    Według metropolity przemyskiego Wielki Post powinien „pogłębić naszą wiedzę i wiarę” oraz pomóc „odczytać wyzwania czasów, w których żyjemy, i przeniknąć je tym, co tylko chrześcijanie posiadają i czym mogą ubogacić świat”. Będzie to możliwe – zdaniem hierarchy – jeśli „nawrócimy się i naprawdę uwierzymy w Ewangelię”.

    W liście pasterskim abp Michalik przypomina, że „bliskość Chrystusa, a nawet miłość do Niego i zjednoczenie z Nim, nie eliminuje z Jego i naszej bliskości szatana, złego ducha”.

    – Metodą szatana jest kłamstwo. A ileż tego kłamstwa, manipulacji, fałszywych oskarżeń i niedotrzymanych obietnic krąży między nami i po całym świecie. Jakże łatwo ludzie idą za fałszywymi prorokami także dziś – zauważył przewodniczący KEP.

    Metropolita widzi potrzebę nowej ewangelizacji, ale „najpierw trzeba dobrze rozeznać sytuację”.

    – Zauważmy, że ta nowa kultura globalna wyrasta z postmodernizmu, który promuje relatywizm moralny, aborcję, małżeństwa jednopłciowe, homoseksualizm itd. … a wszystko to dzieje się przez globalne, światowe, polityczne ukierunkowanie tejże rewolucji kulturowej, wykluczającej Boga i Jego przykazania – napisał abp Michalik.

    W ocenie hierarchy wiary chrześcijańskiej nie da się oddzielić od życia – „zatem Kościół musi oceniać tzw. nową etykę i przestrzegać przed wypaczeniami”.

    Przypomniał także, że na początek Wielkiego Postu przypada Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Zaapelował do „przeżywających uwikłania w nałogi”, aby „poderwali serca i podjęli trud pracy nad sobą”. – Wszyscy modlimy się za Was o dar wytrwania – dodał.

    Przewodniczący Episkopatu poprosił też o modlitwę „za emigrantów i przebywających poza granicami Ojczyzny”. – Ich walka o sukces nie zawsze usłana jest różami. Wspierajmy ich szczerą, życzliwą miłością w podtrzymywaniu wiary i poczuciu godności, mimo przeżywanych trudów – zaznaczył.

    List pasterski metropolity przemyskiego zostanie odczytany 26 lutego, w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu, w kościołach archidiecezji przemyskiej. Ukazał się również na stronach internetowych archidiecezji.

    Abp Józef Michalik, Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta, PAP Za:http://wiadomosci.onet.pl/kraj/abp-jozef-michalik-kosciol-jest-atakowany-przez-sr,1,5032265,wiadomosc.html

    ŹRÓDŁO; http://wirtualnapolonia.com/2012/02/20/abp-jozef-michalik-kosciol-jest-atakowany-przez-srodowiska-masonskie/
  • KS. T. KIERSZTYN PISAŁ W "MASONERIA ZATRUTE ŹRÓDŁO"
    Ostateczne zwycięstwo żydo- masonerii nad naszą wiarą i nad nami, niesione dziś nie na bagnetach, ale „obiektywem i piórem”, zdaje się być bliskie. Tej sytuacji tragizmu dodaje fakt, że wielu pasterzy Kościoła zamiast bronić owiec, razem z przywódcami z żydomasonerii gnają je na pastwiska Asmodeusza.

    Zdrada Jezusa Króla i Jego Kościoła szerzy się pośród najwyższej hierarchii. Ks. Gabriel Amorth, egzorcysta Watykanu i diecezji rzymskiej, przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów, w kwietniu 2010 r. podał do publicznej wiadomości, że w Stolicy Świętej działa sekta satanistów, do której należą księża, biskupi oraz kardynałowie. We wrześniu tego samego roku dodał, że Watykan od dawna jest infiltrowany przez satanizm, czego przejawem są kardynałowie, którzy nie wierzą w Jezusa i biskupi, którzy są powiązani z Demonem.

    W szeregach hierarchii Kościoła katolickiego znalazło się podstępem wielu żydomasonów, którzy są opętani ideologią gnostycko-ka- balistyczną, charakteryzującą się nie tyle niewiarą w złego ducha, co przypisującą mu ontologiczne dobro i boskość. Działają oni nie tylko w Watykanie, ale we wszystkich episkopatach, a im dalej od Rzymu, tym sytuacja może bardziej się pogarszać. Dotyczy to także Polski, a ponieważ jest to temat wstydliwy, na ogół się o nim milczy. Dlatego chcemy wyrazić wdzięczność ks. prof. Czesławowi Bartnikowi, który w sposób szczery i lakoniczny stwierdza: Niektórzy biskupi i niektóre instytucje katolickie korzystają na potęgę z pieniędzy masońskich. Większość stanowisk i godności kościelnych dla duchownych jest za pieniądze: z góry albo z dołu. Najwyższe z nich są niemal zarezerwo­wane tylko dla związanych z Narodem wybranym.

    Znane są też Polakom nazwiska tych purpuratów-rabinów, którzy szerzą destrukcję wśród wierzących, a zwłaszcza z ogromną przewrotnością zwalczają działania podejmowane głównie przez świeckich na rzecz uznania Pana Jezusa Królem Polski. Tym biskupom wtórują różne „autorytety moralne” ustanowione już za czasów masona A. Struga oraz liczni duchowni, mający nieraz wielki wpływ na kształtowanie świadomości, zwłaszcza ludzi młodych. Ograniczymy się tylko do wskazania przykładu ks. prof. Mieczysława

    Malińskiego, wieloletniego opiekuna młodzieży akademickiej, bo postać ta jest egzemplarną ilustracją obecności „konia trojańskiego” w Kościele w Polsce. Pomijając już fakt, że ks. Maliński został ogłoszony tajnym współpracownikiem bezpieki, chcemy odnieść się do jego stwierdzeń gnostyckich i kabalistycznych, zawartych w książce mój alfabet, wydanej dzięki dotacji celowej Ministra Kultury w 2004 r. Wyłuszcza on w niej gnostycką naukę o Jezusie: To nie znaczy, że Jezus ma wszystkie przymioty Boga-Absolutu. Wtedy byłby jakimś monstrum, nie człowiekiem. A więc Jezus nie jest wszechmocny, ani wszechwiedzący, ani wszechobecny. Nie jest absolutnym pięknem, miłosierdziem najwyższym, najwspanialszym, mądrością najgłębszą, dobrem nieskończonym, wolnością wszechogarniającą. Owszem, On uczestniczy w tych doskonałościach Boga, ale na miarę człowieczą. Jest najwspanialszym człowiekiem świata, jest uczestnikiem pełnym Bożej natury.

    Jezus przyszedł na świat, jak to sam powiedział: Aby świadectwo dać prawdzie. Nie ma tu mowy o odkupywaniu nas od grzechu przez Jego mękę i śmierć jako zapłacie sprawiedliwości Boga za nasze grzechy. To myślenie jest odwołaniem się do Starego Testamentu (…). Pan Bóg nie potrzebuje ofiary męki i śmierci Jezusa, aby nam grzechy nasze przebaczyć. On potrafi nam je wybaczyć, bo jest nieskończenie miłosierny, kocha nas jako swoje dzieci, niezależnie jakie byłyby nasze grzechy.

    A nieco dalej głosi kabalistyczną, tajną naukę o szatanie: A co z szatanami? Przecież tak jak ludzie są stworzeni przez Boga. Jest więc w nich Boża iskra, iskra wolnej woli, mądrości i dobra. Oni nie są bezwzględną negacją. Gdyby Bóg chciał, w każdej chwili przestaliby istnieć, a jednak podtrzymuje ich w istnieniu. (…) To oczywiście nie będzie tak, że przyjdzie jakiś moment i nagle potępieni ludzie i szatani znajdą się w niebie. To proces, który już teraz się w nich dokonuje. Są to prawdziwe rekolekcje piekielne. I myślę, że już są tacy nawróceni szatani, którzy przeszli przez swoisty piekielny czyściec i są zbawieni. Są tu wyłożone demoniczne zasady nowej religii New Age, w której nie ma potrzeby uzyskiwania przebaczenia na drodze sakramentalnej spowiedzi i w ogóle przyjmowania jakichkolwiek sakramentów, bo jeśli Jezus jest tylko człowiekiem, to Jego sakramenty są zabobonną praktyką. Według zasad tej nowej religii -promowanej przez ks. Malińskiego – wszyscy zasługują na zbawienie, niezależnie od swego postępowania, a w sefirotycznym niebie, tak jak teraz na ziemi, w jednej wspólnocie będą katolicy, czarnoksiężnicy, masoni i oczywiście szatani!

    Źródło; http://poznajmy-prawde.blog.onet.pl/2011/08/09/fragm-ksiazki-ks-tadeusza-kiersztyna-zatrute-zrodlo-masoneria/
  • @ Autor. Kiedy dwa miesiące temu
    popełniłem nieostrożność na Pańskim blogu wyrażając obawę , co stanie się na tegorocznym synodzie biskupim, zapałał Sz. Pan świętym oburzeniem i skoczył Pan na mnie jak szpic na garbatego.

    A tu - proszę bardzo - podobne obawy wyrażają i Abp. Hoser i Abp. Lenga.

    Kościół przyjął od pewnego czasu zgubną zasadę "iść w zaparte".
    Co złego by się nie działo, to jest zamiatane pod dywan a wierni którzy widzą zło odsądzani są od czci i wiary.
    "Byczo jest, fajno jest" to była zasada postępowania sitwy sanacyjnej i wiadomo jak to się skończyło.

    Hipokryzja ma to do siebie że kiedyś wychodzi na jaw a wtedy szkody są większe niż gdyby w porę dostrzeżono i nazwano problem zamiast udawać że nic się nie dzieje.

    Kościół jest potężnie podzielony przez działanie szatana i zamiast o tym milczeć należy szukać remedium.
    Kościół ma być znakiem sprzeciwu a nie dostosowywać się do świata.
    To świat ma się dostosować do nauki Chrystusa.
  • @Ptasznik z Trotylu 11:52:48
    Mój sprzeciw polegał na czymś innym. Mianowicie chodziło mi o to, że siły szatańskie nie przemogą Kościoła Bożego albowiem Jezus Pan sam o tym zapewnił, iż nie zniszczą katolicyzmu ani wrogowie zewnętrzni ani też wrogowie wewnętrzni.
    Wreszcie wskazywałem na to, że doktryna Kościoła głosi nieomylność papieża a sam synod nie jest soborem, lecz tylko ciałem doradczym Ojca Świętego.

    Papież i sobór mają asystencje Ducha św. a więc pewność, że nie pobłądzą.

    Synod nie jest soborem. O to chodziło jak pamiętam.

    Różnice poglądów zawsze były w Kościele ale sobory je usuwały.
    Już na pierwszym soborze w Jerozolimie św. Paweł nawet sztorcował św. Piotra i ostatecznie Piotr i sobór przyznali rację Pawłowi.
    (Chodziło o stosunek do judaizmu i prawa obyczajowego starego zakonu w relacji do włączania pogan do Kościoła. Nowe wówczas wyeliminowało stare zwyczaje jako zbędne w ewangelizowaniu Ludu Bożego. To tak pokrótce.)
  • @Ptasznik z Trotylu 11:52:48
    //Kościół jest potężnie podzielony przez działanie szatana i zamiast o tym milczeć należy szukać remedium.//

    Kościół katolicki - Szanowny Panie, to w 99, 999999 % sam Chrystus obecny w Sakramentach Świętych, w Słowie Bożym, w Tradycji Kościoła Bożego, a cała reszta to zasługi Świętych Pańskich, którzy "dopełniali udręk męki Chrystusa" i tworzyli Kościół katolicki jako posłuszne narzędzia Ducha Świętego.

    Dlatego Chrystusa nie można podzielić!!!

    Są natomiast na przestrzeni wieków różni ludzie, którzy chcą Chrystusa zafałszować i osłabić jego dzieło jakim jest Kościół katolicki.

    Z otwartego Serca Jezusa Pana wypłynęły trzy dary dla rodzaju ludzkiego; Eucharystia, Kościół i Matka Boża dana nam - z drzewa krzyża przez Chrystusa - jako nasza Matka.
  • @Janusz Górzyński 12:58:40....Kościół katolicki - Szanowny Panie, to w 99, 999999 % sam Chrystus....
    To po co ten list otwarty ???
  • @Ptasznik z Trotylu 11:52:48
    To, że Arcybiskup a więc Apostoł naszych czasów zwraca się z Pismem otwartym w sprawie Kościoła nie oznacza, że mają Kościół reformować Wikliffy, Lutry, Husy i inne łobuzy. A tym bardziej nie mają prawa tego czynić ludzie spoza Kościoła a zwłaszcza "ludzie synagogi szatana".

    We wszystkich reformach potrzebna jest pokora, roztropność i mądrość, bo z kastetami i pistoletami oraz gwałtownie działają wyłącznie mafie.

    W Kościele katolickim jest inaczej. Nawet w dobie kryzysów.

    Gdy był problem jakiś w dziejach Kościoła katolickiego, to Pan Bóg wysyłał mężów opatrznościowych a nawet święte niewiasty aby zaradziły problemom. Tak było w czasach antyczny a potem w Średniowieczu. Stąd misja Św. Benedykta z Nursji i jego benedyktynów. Cyryla i Metodego w dziele ewangelizowania Słowian. Potem św. Bernarda Miodopłynego i zakonu cystersów. Następnie św. Franciszka i św. Dominika dla pokonania herezji w Europie i ratowania Kościoła w czasach zamętu bogomolców, albigiensów, katarów, etc.
    Gdy przyszedł czas reformacji to Pan Bóg powołał żołnierza chrystusowego św. Ignacego z Loyoli i Towarzystwo Jezusowe.
    A gdy z powodu niegodnych zachowań konkwistadorów niewłaściwie przebiegała ewangelizacja Nowego Świata to sama Matka Boża z Guadelupe nawróciła miliony Indian.
    W naszych czasach widzieliśmy już jak prymas Wyszyński gdy był aresztowany to w jego obronie stanął tylko jego pies i jeden prałat Niemiec, bo reszta się pozamykała w "wieczernikach z obawy przez żydami".
    Jednak Bóg wyprowadził Kościół polski z tej opresji właśnie za sprawą mężów Bożych jak Wyszyński i Wojtyła, którzy zła się nie ulękli.
    Zahartowany Kościół katolicki w Polce za sprawą św. Jana Pawła II dał impuls całemu światu do walki ze strukturami zła. Polska katolicka V-ta kolumna w obozie sowieckiej niewoli Nowego Babilonu - pod wodzą polskiego papieża przyczyniała się do skompromitowania i upadku komuny. Jan Paweł II sam pomnożył swoim przykładem efekty nowej ewangelizacji dając Kościołowi setki milionów nowych wyznawców.
    Na Mszy św. z papieżem Franciszkiem przybyło 6 milionów chrześcijan.
    A przecież to papież Franciszek powiedział, że woli Kościół poobijany w bojach niż Kościół śpiący i apatyczny.
    Nie wszystkie zatem podziały są zabójcze. Są też takie, z których wyrasta dobro albowiem działa prawo dezintegracji pozytywnej.
    Na owoce pewnych działań trzeba czekach latami. Szybko to przebiega napad na kiosk z papierosami a każde dobro trzeba szlifować latami aby pojawił się brylant.

    Arcybiskup pisał w Liście otwartym o pewnych chorobach, które nie są śmiertelne dla całego Kościoła katolickiego. Są natomiast groźne dla skorumpowanych chrześcijan. Zresztą korupcja zawsze wdzierała się do Kościoła różnymi sposobami ale też trzeba pamiętać, że Kościół jest szpitalem dla grzeszników. Jest wspólnotą grzeszników ale pokornych i uświęconych przez Jezusa Pana i dlatego mówi się również, iż jest WSPÓLNOTĄ ŚWIĘTYCH.

    Święci nie znaczy, że bezgrzeszni. Ten przywilej miała jedynie Matka Słowa - NMP Niepokalane Poczęcie. Dlatego jej przypada misja wyniszczenia występków i herezji. A na koniec Niepokalane Serce Maryi zatriumfuje. Taka jest obietnica Nieba.

    Amen
  • @Zbigniew Jacniacki 13:13:48
    //To po co ten list otwarty ???//

    Do ludzi o opamiętanie!!! O WIERNOŚĆ CHRYSTUSOWI.
    I z obawy o dusze, zwłaszcza grzeszników, także tych na świecznikach gdyż Biblia zapewnia, że "mocarze surowiej sądzon będą".
  • @Janusz Górzyński 13:26:49
    List jest , jak sam napisałeś, na temat kryzysu w Kościele, który jest w 99,999999 % Chrystusem ( to też Twoja definicja)... Czyli problem jest z Chrystusem a nie z 0,000001% , który stanowią grzesznicy.
  • @Janusz Górzyński 05:39:36
    Drogi Januszu!
    Nie podejrzewam Cię o zamierzoną wrogość Panu Jezusowi Chrystusowi. Z tego co widać, to postrzegasz odstępczą od Bożego Słowa religijną korporację z centralą w Watykanie jako prawdziwy, poprawny Kościół. Tyle że czymś innym jest Kościół Pana Jezusa Chrystusa, a czymś innym tzw. Kościół Rzymsko-katolicki.

    Nie jestem, ani nie byłem komunistą. Nie jestem, ani nie byłem masonem. To że bezpodstawnie i oszczerczo nazwiesz swego niewygodnego rozmówcę kimś, kim nie jest świadczy o Twoim braku rzeczowych argumentów.
    Łatwo się zorientować, że jesteś ignorantem biblijnym i to takim, który nawet uświadamiany; odrzuca Prawdę Bożego Słowa, gdy ta prawda demaskuje odstępstwa Watykanu od Słowa, od Boga.
    Nawet rzeczowe, logiczne, biblijne argumenty są dla Ciebie nie do przyjęcia.

    Stwierdziłeś: ==komponenty zmierzające do zlikwidowania Kościoła katolickiego poprzez zakazanie szafowania środków zbawczych czyli sakramentów...==, co stanowi wręcz śmieszne argumenty.

    Jeżeli masz trochę oleju w głowie to spójrz na wszystkich księży. Żaden z nich nie wierzy w moc sprawczą sakramentów jako środków zbawczych. Jest cała masa umarlaków nad którymi sukienkowi odprawiają przepisane kodeksem kanonicznym ceregiele religijne włącznie ze spowiedzią przedśmiertną, aplikują tzw. komunię świętą, udzielają tzw. świętego namaszczenia... A więc umarlak, rodzina, znajomi powinni być pewni zbawienia tak oporządzonego środkami zbawczymi. Tyle że na każdym pogrzebie sukienkowy ceremoniarz ogłasza terminy wykupionych mszy za duszą zmarłego.
    Z tego widać, że nawet księża nie wierzą w moc sprawczą kościelnych ceregieli rzekomo będących środkami zbawczymi.

    No to spójrz jeszcze na Karola z Wojtyłów. Zmarła tzw. "widzialna głowa Jezusa Chrystusa na ziemi" i co? W Tzw. Kościele Rzymsko-katolickim powszechne pewność jego zbawienia? Okazuje się, że nawet co do papieża w Kościele Rzymsko-katolickim nikt nie ma pewności co do jego zbawienia, gdyż także za jego duszę wielokrotnie odprawiano msze.
    Biorąc te fakty pod uwagę nie uwierzą, że sakramenty mają jakąkolwiek rolę w zbawieniu, gdyż nikt z funkcjonariuszy Watykanu nie wierzy w sakramenty. Owszem, sukienkowi chcąc mieć posadę w strukturach Watykanu muszą wypełniać zalecane, wymagane czynności religijne, ale sami nie wierzą w ich sens.

    Mam już swoje lata i byłem na wieli watykańskich pogrzebach. I na wszystkich sukienkowi ogłaszali terminy mszy za dusze zmarłych.
    Jaki jest sens przynależności do tej religijnej korporacji, jeżeli ich działanie nie dają pewności zbawienia nikomu? Taki głupi to ja nie jestem i nie dam się nabrać na te bezpodstawne obietnice.

    ==w swoim eklektycznym manifeście komunistycznym i masońskim - zawierającym stare rewolucyjno-szatańskie postulaty ==

    Dosyć oryginalne stwierdzenie; moje propozycje powrotu do prawd Bożego Słowa nazywasz szatańskimi postulatami. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z Twojej odpowiedzialności przed Bogiem z powodu nazywania nauki Bożego Słowa szatańskimi postulatami.

    ==Tylko diabeł może napisać taki szatański manifest. ==

    Czyżby diabeł był autorem Bożego Słowa?

    ==Rozumiem, że Pańskie prawdziwe nazwisko brzmi DIABEŁ ?==

    Drogi Januszu!

    Ponad ćwierć wieku temu podjąłem świadomą, osobistą decyzję i oddałem moje życie Panu Jezusowi Chrystusowi do Jego dyspozycji. Zaprosiłem Go do mojego życia i On zamieszkał we mnie w Duchu Świętym. Jestem ochrzczony Duchem Świętym, posiadam kilka charyzmatów Ducha Świętego. Jako ciekawostkę mogę Ci powiedzieć, że kiedyś gdy byłem sam w polach, pośród łanów zboża, ukazała się nade mną aureola z chmur. Była idealnie okrągła i trwała tak około 20-30 minut.
    Czy to znaczy, że masz się do mnie modlić?
    Wielokrotnie modliłem się o różnych chorych w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i większość z nich była uzdrawiana. Zdarzało mi się prorokować, mieć mowę wiedzy...
    Także kilka razy wyganiałem demony... mocą demonów?
  • @von Finov 22:58:06
    Co za brednie. Uzdrowiciel się znalazł i egzorcysta. A kysz, diablisko!
  • @Rebeliantka 00:37:25
    Droga Rebeliantko!

    ==Co za brednie.==

    Jeżeli jesteś uczciwa i to w stosunku do samej siebie, oraz jeżeli nie jesteś ograniczona umysłowo, to powinnaś zrobić dwa założenia;
    Po pierwsze, że to są rzeczywiście brednie.
    Ale jednocześnie trzeba by wziąć pod uwagę, że to co piszę jest prawdą. Trudną do zrozumienie, trudną do zaakceptowania, ale rzeczywiście prawdą.

    Nic prostszego niż przeczyć faktom. Ale zaprzeczanie faktom nie zmienia faktów.
    Z drugiej strony poczytaj Boże Słowo. Okaże się, że w czasach biblijnych wielokrotnie religijni ludzie sprzeciwiali się mężom Bożym, lekceważyli ich. Lekceważyli samego Pana Jezusa Chrystusa, lekceważyli apostołów. Oczywiście mnie daleko jest do tych wielkich postaci biblijnych. Ale memu życiu z Bogiem nie zaprzeczę.

    A co byś powiedziała na to, że w moim pokoju dzieci patrząc na biały sufit widziały żyrandol wiszący jakby w powietrzu na niebieskim tle?
    Biorąc pod uwagę to, jak wielu ludzi doznawało w moim mieszkaniu Bożego działania, Bożego pomazania śmiem twierdzić, że w moim mieszkaniu jest dla ludzi niebo otwarte.

    Znowu ktoś wyzwie mnie od diabła, od... inwencję pozostawiam niedowiarkom.
    Mógłbym godzinami opowiadać o tym co osobiście przeżyłem z Panem Bogiem, mógłbym godzinami opowiadać to co widziałem, gdy Bóg czynił cuda...
    Ale jedni żyją z Bogiem, a innym wystarczają obrządkowe ceregiele religijne w oprawie bezmyślnie powtarzalnych, martwych obrządków. A na koniec festiwal płatnych mszy za dusze potępionych bez pewności zbawienia.

    Jeszcze macie czas, aby się upamiętać, odwrócić od martwych kultów i nawrócić się do życia z Bogiem.
  • @von Finov 01:30:42
    Słuchaj no Ty. Przekraczasz granice. Nikt sobie tutaj nie życzy Twojego heretyckiego nawracania. A jego tandeta budzi - dodatkowo - niesmak. Sam się opamiętaj, mając na względzie przede wszystkim Boga, ale także i ludzi. Eot.
  • @Rebeliantka 10:05:22
    Biedna buntowniczko!

    Widzę, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, że nazywając samą siebie buntowniczką stawiasz się po stronie synów buntu: diabła i jego demonów. A Twoje wrogie nastawienie do zwiastującego Ewangelię, do składającego świadectwo o życiu z Bogiem tylko potwierdza to, że jako buntowniczka-rebeliantka jesteś duchową córką ojca wszystkich buntowników.
    Ale pomimo Twego wrogiego nastawienia do Bożego Słowa, do Bożych dzieci... jest dla Ciebie nadzieja. Gdy zaczniesz pokutować, co oznacza; gdy się w końcu upamiętasz, gdy się wreszcie metanoia; gdy zmienisz myślenie na zgodne z Prawdą Bożego Słowa, zgodne z wolą Boga, to jest dla Ciebie nadzieja.
    A póki co, to pozostaje Ci rola idącej na stracenie buntowniczki, pełnej jadu, nienawiści do bliźniego, wrogiej Bożemu Słowu.
  • @Zbigniew Jacniacki 15:33:07
    Myślisz jak diabeł i mówisz jak diabeł i dlatego żyjesz w ciemności.
  • @von Finov 22:58:06
    //Nie podejrzewam Cię o zamierzoną wrogość Panu Jezusowi Chrystusowi. Z tego co widać, to postrzegasz odstępczą od Bożego Słowa religijną korporację z centralą w Watykanie jako prawdziwy, poprawny Kościół. Tyle że czymś innym jest Kościół Pana Jezusa Chrystusa, a czymś innym tzw. Kościół Rzymsko-katolicki.//

    Gdybyś znał Słowo Boże to byś wiedział, że Jezus Pan powiedział Apostołom, iż kto was słucha mnie słucha a kto wami gardzi mną gardzi.

    Chrystus dał św. Piotrowi klucze Królestwa i władzę związywania i rozwiązywania na ziemi i w niebie a więc posłuszeństwo biskupowi Rzymu jest do Zbawienia konieczne.

    KTO NIENAWIDZI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO TEN RÓWNIEŻ NIENAWIDZI CHRYSTUSA.

    Nie wiem jak wygląda Twoje życie charyzmatyczne lecz wiem, że diabeł też rozdaje "charyzmaty" i są one widoczne w obłędzie ducha tego świata.

    Natomiast duch proroctwa, władzę kapłańską, etc. posiada każdy katolik z mocy Chrztu św. pogłębionego innymi sakramentami i życiem duchowym.

    W katolicyzmie mamy kapłaństwo powszechne choć to nie oznacza, że każdy katolik może celebrować Mszę św. jak każda osoba konsekrowana płci męskiej i przygotowania do roli księdza.

    Powtarzam Tobie abyś nie walczył z Kościołem bo Bóg Cię skarci.

    A STRASZNĄ RZECZĄ JEST WPAŚĆ W RĘCE BOGA ŻYWEGO LUB NARAZIĆ SIĘ NA GNIEW ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW PIOTRA I PAWŁA.
  • @von Finov 01:30:42
    //Znowu ktoś wyzwie mnie od diabła, od... inwencję pozostawiam niedowiarkom.
    Mógłbym godzinami opowiadać o tym co osobiście przeżyłem z Panem Bogiem, mógłbym godzinami opowiadać to co widziałem, gdy Bóg czynił cuda...
    Ale jedni żyją z Bogiem, a innym wystarczają obrządkowe ceregiele religijne w oprawie bezmyślnie powtarzalnych, martwych obrządków. A na koniec festiwal płatnych mszy za dusze potępionych bez pewności zbawienia.//

    WŁAŚNIE ZNÓW DOWIODŁEŚ, ŻE GADASZ JAK DIABEŁ.

    Jezus Pan powtarzał módlcie się nieustannie. O tym samym mówili Apostołowie. Św. Paweł nakazywał módlcie się w duchu.

    Kościół wprowadził liturgię i nabożeństwa aby nie panowała dowolność gdyż życie pokazało, iż zasada lex orandi lex credendi jest służna.

    ZATEM JAK SIĘ MODLISZ TAK TEŻ WIERZYSZ I ŻYJESZ!!!!

    Katolicy modlą się po katolicku, a także wierzą i żyją po katolicku. Nawet wtedy gdy z powodu nieprzyjaciela dusz upadają.

    Jednak jak już powiedziałem Kościół jest szpitalem dla grzeszników, w którym Jezus żyje i uzdrawia dzięki Słowu Bożemu, modlitwie i sakramentom.
  • @Janusz Górzyński 12:12:57
    Drogi Januszu!

    Odniosłeś się do jednego z fragmentów Bożego Słowa nie precyzując cytatu ani nie omawiając go w kontekście całego Bożego Słowa. Postaram się to trochę uzupełnić:

    ==Gdybyś znał Słowo Boże to byś wiedział, że Jezus Pan powiedział Apostołom, iż kto was słucha mnie słucha a kto wami gardzi mną gardzi.==
    W pełnym brzmieniu cytat tego wersetu: Łk.10,16 "Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał»".
    Dla lepszego zrozumienia sensu wypowiedzi Pana Jezusa Chrystusa dobrze jest uzupełnić powyższy cytat o werset z J.12,48-50: "Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. 49 Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. 50 A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział»."

    Po pierwsze: sam stwierdziłeś, że Pan Jezus stwierdził równoważność zwiastowania apostołów ze zwiastowaniem Jego samego.
    Tyle że dzisiaj tamci apostołowie już nie żyją. Tak więc można by interpretować, że powyższy werset odnosił się tylko do apostołów w czasach apostołów. A dzisiaj gdy tamci apostołowie już nie żyją, to jest to już nieaktualny werset.
    Z drugiej strony mamy w Bożym Słowie informacje, że już po czasach pobytu Pana Jezusa Chrystusa na ziemi Bóg nadal powoływał różnych Chrystusowców do różnorodnego posługiwania. W tym i do bycia apostołami. Tak więc i dzisiaj jednym z powołań Boga jest powoływanie na apostołów.

    (Co ciekawe, nigdzie w Bożym Słowie nie ma informacji że Bóg powoływał, czy że będzie powoływał kogokolwiek na wikarych, księży, proboszczów, dziekanów, infułatów, kardynałów, arcybiskupów, opatów, papieży, zakonników...)

    A jeżeli tacy apostołowie funkcjonują współcześnie (znasz jakiegokolwiek apostoła w tzw. Kościele Rzymsko-katolickim? Mógłbyś podać jego namiary?) to powinni być słuchani z równą uwagą i respektem, jak sam Pan Jezus.
    Istnieje tylko kilka warunków, aby ich tak traktować np.;
    - Musieli byśmy wiedzieć w sposób weryfikowalny, że są powołani przez Boga,
    - Musieliby zwiastować zgodnie z nauczaniem Pana Jezusa Chrystusa,
    - Musieliby postępować zgodnie z przykładem Pana Jezusa Chrystusa,
    - Musieliby zwiastować zgodnie z Bożym Słowem,
    - Musieliby postępować zgodnie z Bożym Słowem.

    Tak więc, jeżeli jakakolwiek organizacja religijna głosi i postępuje w sprzeczności w wolą Boga, to praktycznie gardzi Panem Jezusem Chrystusem.
    Masz świadomość co do zgodności, czy sprzeczności z Bożym Słowem korporacji watykańskiej?

    Następne Twoje stwierdzenie, które demaskuje Twą nieświadomość, ślepotę na Prawdę Bożego Słowa:

    ==Chrystus dał św. Piotrowi klucze Królestwa i władzę związywania i rozwiązywania na ziemi i w niebie a więc posłuszeństwo biskupowi Rzymu jest do Zbawienia konieczne.==

    Aż taki głupi nie jesteś i wiesz doskonale, że Bóg nie ustanowił żadnego biskupa Rzymu papieżem. Papieżami na początku ustanowili się sami uzurpatorzy, którzy najczęściej z Prawdą Bożego Słowa niewiele mieli wspólnego.

    Mam prosty sprawdzian Twojej ciemności: podaj mi cytat w Bożym Słowie potwierdzający Twoje bajdurzenie:
    ==posłuszeństwo biskupowi Rzymu jest do Zbawienia konieczne==

    Zapędziłeś się tak daleko w swoim zwiedzeniu, że pomijasz konieczność prawidłowej, zbawczej relacji z Panem Jezusem, a posłuszeństwo papieżowi proponujesz traktować jako gwarantujące zbawienie. Przy Twojej głupiej interpretacji to śmierć na krzyżu Pana Jezusa Chrystusa była niepotrzebna, gdyż wg. Ciebie poddaństwo szefowi korporacji religijnej - nawet sprzecznej z Bożym Słowem, jest wystarczające dla zbawienie.
    Ja taki głupi nie jestem, aby dać się nabrać na takie brednie. Przecież sami księża nie wierzą w swoje zbawienie i masowo odprawiają msze za wszystkich zmarłych księży, włącznie z papieżami.

    Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z sensu związywania i rozwiązywania, z sensu posiadania kluczy Królestwa?

    Znowu dobrze jest rozpatrzyć sens i okoliczności wypowiedzi Pana Jezusa o kluczach Królestwa.
    Po pierwsze: apostoł Piotr jako jedyny z apostołów miał rozeznanie że
    Mt.16,16 "Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego»."
    Po drugie: apostoł Piotr miał to objawione od Boga: Mt.16,17 "Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie."

    Znowu powstaje wątpliwość; skoro apostoł Piotr nie żyje, to skończyła się dostępność kluczy Królestwa dla ludzi. W tym i dla papieża. Albo...
    Klucze Królestwa są dostępne dla ludzi, którzy mają objawione od Boga poznanie Syna Bożego.

    Pozostaje jeszcze zagadnienie związywania, rozwiązywania, zamykanie, otwierania...
    Nigdzie w Bożym Słowie nie znajdujemy zasady: "róbta co chceta". Także ani papież, ani cała korporacja watykańska, ani żaden pastor, nie mają prawa postępowania wg własnych upodobań.

    Co do wersetu Mt.16,1919 "I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie». " mam takie rozeznanie:

    Po pierwsze: Boże Słowo nie precyzuje wielu elementów z życia ludzi. Np. wymaga ślubu przed współżyciem, ale nie opisuje, jak ma wyglądać ceremonia zaślubin.
    Mówi o chrzcie poprzez całkowite zanurzenie, ale nie precyzuje rodzaju wody; rzeka, jezioro, basen...?
    Mówi o nakrywaniu głowy przez niewiasty, ale nie precyzuje czy chustą, czy beretem... ;-)
    Mówi o spotykaniu się wierzących ze względy na Boga, ale nie precyzuje porządku zgromadzeń.
    Widzimy, że w pewnym zakresie Kościół, jako ogół ludzi wierzących ma pewną dowolność o ile Boże Słowo czegoś nie precyzuje i o ile ta dowolność nie jest grzechem, nie jest sprzeczna z wolą Boga.
    A po drugie:
    Dzisiaj do zbawienia prowadzą informacje zawarte w Bożym Słowie, a także ludzie zwiastujący Ewangelię innym ludziom.
    I jeżeli wierzący człowiek nie będzie zwiastował, nie będzie nauczał biblijnie, to będzie tym, który związuje innych w niewoli potępienia.
    Natomiast zwiastujący biblijnie Chrystusowiec będzie rozwiązywał pogan do zbawienia, do życia z Bogiem.
    Zarówno brak biblijnego nauczania jak i nauczanie fałszywe, niebiblijne jest związywaniem.
    Podobnie jest co do:
    - sposobów zwiastowania; może to być czytanie tekstów, zwiastowanie tematyczne, świadectwa, w towarzystwie wyganiania demonów, uzdrawianie, cudów,
    - form zwiastowania; udostępnianie Biblii, książek o tematyce biblijnej, filmy video, pantomima, koncerty, służba miłosierdzia, gościnność dla bezdomnych,...
    Wierzący mają różnorodną dowolność co do sposobów, form, ale nie co do treści, która musi być zgodna z Bożym Słowem.

    Jak widzimy, jest wiele przypadków

    powyższych
  • @Janusz Górzyński 12:12:57
    ==KTO NIENAWIDZI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO TEN RÓWNIEŻ NIENAWIDZI CHRYSTUSA.==

    Kto kocha Pana Jezusa Chrystusa będzie nienawidził każde odstępstwo każdej korporacji religijnej, czy każdego odstępcy. Ja kocham watykańskich katolików, chociaż nienawidzę odstępczej od Słowa drogi tej korporacji. Dlatego że ta fałszywa droga prowadzi Watykanistów w wieczny ogień piekielny.

    ==Nie wiem jak wygląda Twoje życie charyzmatyczne lecz wiem, że diabeł też rozdaje "charyzmaty"==

    Gdybyśmy się znali osobiście, bliżej... Ale na odległość też można zweryfikować dawcę darów Ducha Świętego.
    Znasz zasadę proszenia Ojca o chleb i otrzymywania kamienia?
    Jak myślisz? Czy jeżeli ktoś modli się o coś do Boga w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i ta prośba zostaje pozytywnie rozpatrzona, to czy dawcą daru jest Bóg, czy diabeł.
    Bo ja w wymienionych przeze mnie przykładach zawsze modliłem się do Boga w imieniu Pana Jezusa Chrystusa.

    ==Natomiast duch proroctwa, władzę kapłańską, etc. posiada każdy katolik z mocy Chrztu św. pogłębionego innymi sakramentami i życiem duchowym.==

    A to już totalne brednie, czy delikatniej ujmując; bezpodstawne twierdzenia.
    - Nie każdy watykański katolik posiada ducha proroctwa, gdyż proroctwa daje Duch Święty wg własnego uznania.
    - Ktoś, kto nie jest Chrystusowcem, nie jest kapłanem Boga. Gdybyś trochę myślał, to byś się zorientował, że Karol z Wojtyłów stwierdzał, że jest totus tuus Marii. Tak więc skoro cały należał do Mariam, to nawet w cząstce nie należał do Chrystusa. Tak więc skoro nie był Chrystusowy, a Maryjny, to nie był kapłanem Boga.
    Każdy kapłan Boga, najpierw uwierzył w Chrystusa i uwierzył Chrystusowi. A potwierdza to biblijnym chrztem.
    Znasz w Twojej korporacji ludzi, którzy by zgodnie z wymogami Chrystusa przyjęli chrzest w wieku dorosłym? Jeżeli nie, to nie są Chrystusowi, nie są chrześcijanami, nie są kapłanami Boga.
    Jeżeli funkcjonariusze tej korporacji także nie przyjęli chrztu w wieku dorosłym, to udają kapłanów, ale kapłanami Boga nie są.
    A sakramenty to już wymyślili ludzie. I możesz praktykować różne sakramenty, tyle że mają one taką samą rolę zbawczą, jak obchodzenie dnia kobiet, czy pierwszego maja. W Bożym Słowie wyraz "sakrament" nie występuje ani razu. Podobnie jak 8 marca.

    ==Powtarzam Tobie abyś nie walczył z Kościołem bo Bóg Cię skarci.==

    Sam jestem Kościołem Boga żywego, gdyż Duch Święty mieszka we mnie. A walka z odstępstwami od woli Boga korporacji watykańskiej u Boga jest błogosławiona.

    == A STRASZNĄ RZECZĄ JEST WPAŚĆ W RĘCE BOGA ŻYWEGO LUB NARAZIĆ SIĘ NA GNIEW ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW PIOTRA I PAWŁA.==

    Co do Boga, to masz rację. Natomiast co do gniewu świętych apostołów; sam jestem i apostołem i świętym.
  • @von Finov 00:15:07
    Od ponad 2 tys lat jest to powtarzane i co ?
    Ciebie nie będzie, mnie nie będzie a KK będzie kolejne tyś. lat
  • @Zbójnicki pies 15:34:13
    ==Od ponad 2 tys lat jest to powtarzane i co ?
    Ciebie nie będzie, mnie nie będzie a KK będzie kolejne tyś. lat==

    Obowiązkiem wyznaczonym przez Boga dla swojego ludu jest zwiastowanie Ewangelii jako poprawnych informacji o poprawnym życiu z Bogiem.
    Historia pokazuje, że nawet pośród tych, którzy mieli zwiastowane zgodnie z Bożym Słowem, a nawet doznawali cudów, czy widzieli cuda, to i tak mniejszość się nawracała. Patrz targi Abrahama z Bogiem o ilość sprawiedliwych w Sodomie, patrz 10 uzdrowionych z trądu i tylko 1 wdzięczny, patrz 72 uczniów Jezusa spośród których ostało się tylko 12 apostołów minus Judasz, minus 10 którzy uciekli, minus Piotr trzykrotnie się zapierający.
    Tacy są ludzie, że nie chcą się poddać Bogu tylko pachnie im samowola, bunt, czy życie po swojemu. No i zapowiedziane przez Pana Jezusa Chrystusa proporcje: "Nie bój się mała trzódko..."
    Z drugiej strony, od lat zwiastuję wokół siebie; rodzinie, sąsiadom, kryminalistom, pijakom, porządnym grzesznikom, biednym i bogatym, sukienkowym, Świadkom, młodym i starym i ...
    W zależności od otwartości serca, od gotowości do myślenia, do świadomej weryfikacji, część (w sumie mniejszość słuchaczy) jednak nawraca się do Chrystusa na biblijnych zasadach.

    To że korporacja religijna z centralą w Watykanie trwa w sposób zorganizowany już około 1500 lat świadczy tylko o pewnej jej sprawności organizacyjnej. Tyle że poziom etyczny i moralny członków i funkcjonariuszy tej organizacji jest na bardzo niskim poziomie.
    Wystarczy zajrzeć do polskich więzień. Znakomita większość osadzonych to rzymscy-katolicy. A chodzący po ulicach alkoholicy, pijani, przeklinający, to kto? A rozwodnicy, cudzołożnicy, palący papierosy, ćpający, kłamiący i przeklinający, to kto? Nie rzymscy-katolicy?
    A co z moralnością samych funkcjonariuszy w sukienkach? A co z ich traktowaniem Bożego Słowa? Czy księża dążą do oczyszczenia tej korporacji z wszelkich odstępstw od woli Boga, czy tylko bezmyślnie odprawiają swe ceregiele i sami nie są pewni swego zbawienia.
    A biorąc pod uwagę skalę ich pederastii, pedofili, bałwochwalstwa, symonii, magii, cudzołóstwa, wszeteczeństwa, pijaństwa (5% księży to alkoholicy, to daje około 20% nadużywających alkoholu). A Boże Słowo mówi, że pijacy Królestwa Bożego nie odziedziczą. Ani bałwochwalcy... A znasz jakiegoś księdza, który by nie uprawiał bałwochwalstwa? A z nimi reszta Polaków bałwochwalców.
    To że ta korporacja istnieje, to podobnych ruchów religijnych jest więcej i wiele z nich są nawet starsze niż KRk. Np. buddyści, hinduizm.

    Znam osobiście i z różnych świadectw nawróconych księży, który zrzucili sukienki, habity, czytając Boże Słowo. Byli uczciwi i gdy zobaczyli, że praktykują odstępstwo, to porzucili wygodne, dostatnie, ale zakłamane życie i rozpoczęli życie z Bogiem.
  • @von Finov 17:14:52
    Oczywiście, że znasz, bo nazywają się oni Luter, Hus, Zwingli, Kalwin i im podobni.... Strasznie się paliły stosy w państwach protestanckich.

    NIKT NIE BYŁ NIGDY PEWNY ŻYCIA GDY WŁADZĘ OBJĘLI BUNTOWNICY.


    Od czasów rewolucji protestanckiej uczą w Europie, że Pan Bóg powinien być posłuszny diabłu....

    A CZY O BŁ. KS. POPIEŁUSZCE SŁYSZAŁEŚ ALBO O ŚW. ANDRZEJU BOBOLI MĘCZENNIKU I ATLECIE CHRYSTUSA, KTÓRY SWOIM OPRAWCOM POWIEDZIAŁ "WIARA MOJA JEST PRAWDZIWA I DO ZBAWIENIA PROWADZI.... NAWRÓĆCIE SIĘ!"
  • @Pope Nimrod 22:14:13
    W KOMU WARIATÓW MOŻNA SIĘ PRZEBRAĆ W COKOLWIEK I UDAWAĆ KOGO SIĘ CHCE ORAZ WYPOWIADAĆ KAŻDE BREDNIE....

    Rozumiem, że Ty nadajesz z Tworek ;)
  • @Janusz Górzyński 14:18:07
    Drogi Januszu!

    Zdaję sobie sprawę, że dla Ciebie instytucja korporacji z centralą w Watykanie jest czymś nadrzędnym, nawet w odniesieniu do osoby Boga, do przesłania Bożego Słowa. Gdyby dzisiaj przyszedł do Ciebie Pan Jezus Chrystus i gdyby zwrócił Ci uwagę na różne odstępstwa Watykanu od Bożego Słowa to i tak odrzucił byś Pana Jezusa Chrystusa, a wybrał byś posłuszeństwo Watykanowi. Tak się działo w czasach pobytu na ziemi Syna Bożego, gdy wyznawcy synagogi byli członkami synagogi szatana i tak jest do dzisiaj.
    W czasach Pana Jezusa Chrystusa na ziemi, tysiące było karmionych, otrzymywało praktyczną pomoc w zakresie egzystencjonalnym i brak jest informacji, aby z tych nakarmionych ktokolwiek poszedł za nauką i przykładem Pana Jezusa. Szli za korytem.
    W czasach Chrystusa uzbierało się 72 uczniów, ale trwali przy Chrystusie dopóty, dopóki nie zaczął stawiać przed nimi niewygodnych wymogów. "Twarda to mowa..." i opuścili Chrystusa.
    Pod koniec pozostało 12 apostołów. W tym jeden złodziej zdrajca, 10 uciekło, a jeden się 3 razy zaparł.

    Jak myślisz, ilu dzisiaj pośród książąt korporacji watykańskiej jest wiernych Chrystusowi. Znam jednego polskiego arcybiskupa, u którego to że jest pederastą świadczy o nim, że nie zna Boga. Widzimy, że w korporacji watykańskiej można w ogóle nie znać Boga i zostać "aż" arcybiskupem. Wystarczy że jesteś zboczeńcem i to umożliwi ci karierę wśród innych sukienkowych.
    Ilu tzw. biskupów w korporacji watykańskiej jest wiernych Chrystusowi?
    No bo patrząc na wymogi Bożego Słowa co do uwarunkowań bycia biskupem; (jedna żona, dobrze wychowane dzieci), to w polskiej edycji Watykanu nie ma ani jednego prawdziwie biblijnego biskupa. A to w bardzo prosty sposób wyjaśnia przyczynę, dlaczego w KRK nie ma chrztu Duchem Świętym, tylko przez fałszywych, niebiblijnych biskupów jest praktykowany martwy duchowo obrządek zwany sakramentem bierzmowania.
    Właściwie nie trzeba pisać nic więcej na temat odstępstw Watykanu jak i nie trzeba nic więcej wyjaśniać na temat drogi zbawienia na tym forum. Wszystko jest opisane i wyjaśnione w wielu wpisach. Dla szczerego i uczciwego człowieka, dla nie żyjącego w duchowej ślepocie wystarczy przejrzeć tutejsze tematy aby znaleźć prawidłową drogę życia z Bogiem, podążania za Bogiem.
    Natomiast dla zaślepionych pozostaje iść w zaparte. W zapieranie się swej odstępczej bezbożności.

    ==A CZY O BŁ. KS. POPIEŁUSZCE SŁYSZAŁEŚ ALBO O ŚW. ANDRZEJU BOBOLI MĘCZENNIKU...==

    A co do Popiełuszki... Gdyby nie zajmował się polityką, to może żył by do dzisiaj.
    A co do Boboli, to za Wikipedią:
    "Mistrzem-spowiednikiem św. Andrzeja Boboli w nowicjacie był ks. Wawrzyniec Bartilius (1569–1635) jezuita, filozof i teolog."
    Tak więc Bobola, odstępca od Bożego Słowa pomimo wyraźnego zakazu Chrystusa: Mt.23,100 "Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. 11 Największy z was niech będzie waszym sługą.", to miał zakazanego mistrza.
    "nie zdał jednak ostatniego, najważniejszego egzaminu. 12 marca 1622 otrzymał święcenia kapłańskie[2]." Jak widać, niedouczony odstępca został niby kapłanem.
    " wspólnie z księciem Albrechtem Stanisławem Radziwiłłem dążył do uroczystego uznania w ślubowaniach przez Króla Polski, Matki Bożej Królową Polski"
    Jaki kapłan takie jego starania. I Polska ma za władczynię demona królowej niebios, a rzadko który Polak uznaje Pana Jezusa Chrystusa swoim Bogiem, Królem, Zbawicielem, Panem. Widzę że promując odstępców też stoisz w opozycji do Pana Jezusa Chrystusa.

    "16 maja 1657 w zamęcie konfliktów roznieconych przez powstanie Chmielnickiego dostał się we wsi Mohilno w ręce Kozaków. Torturowany i zamordowany w rzeźni w Janowie Poleskim przez Kozaków, którzy traktowali go jako wroga politycznego z powodu nawracania ruskiej ludności prawosławnej na katolicyzm[4]."
    Jak łatwo się zorientować, nie zajmował się głoszeniem Ewangelii o Panu Jezusie Chrystusie i Jego zbawieniu, ale bawił się w przeciąganie ludzi z jednej organizacji religijnej do drugiej.
    To tak jakby; ludzie wokół ciebie toną w czasie katastrofy Tytanika, a ty zamiast wyciągać tonących do szalupy starasz się przeciągać ludzi z innych szalup do twojej szalupy.

    A co myślą o Boboli ci z innych szalup?
    "Działalność Andrzeja Boboli jest odbierana negatywnie przez Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, dla którego jest on symbolem prześladowań i represji wobec tych wyznawców prawosławia, którzy po wprowadzaniu w życie postanowień unii brzeskiej odmawiali przejścia na katolicyzm[4].

    Według określenia teologa prawosławnego Michała Klingera, „jego praca apostolska miała znamiona prozelityzmu i sprowadzała się do przeciągania prawosławnych na katolicyzm”[4]."
  • @von Finov 19:39:48
    A Ty jeszcze ciągle tutaj? Przyspawałeś się, czy co? Nie rozumiesz, że nikt nie chce Cię tu widzieć?
  • @Rebeliantka 00:39:56
    Biedna buntowniczko!

    Widzę że brak Ci rozeznania i nie zauważyłeś, że ten temat jest poświęcony kryzysowi w tzw. Kościele Rzymsko-katolickim. I jest to opinia biskupa tegoż kościoła. A ja tylko wspieram argumenty biskupa a wręcz abp Jana Paweła Lenga, emerytowanego biskupa Karagandy.
    czyżbyś była także w buncie przeciwko jego ekselencji abp Janowi Pawłowi Lenga?

    Tan temat nie jest poświęcony mojej szanownej osobie.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej