Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
411 postów 1324 komentarze

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Tylko religia katolicka jest prawdziwa.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Docent Józef Kossecki pogląd o naukowej religii rzymskokatolickiej - Siostra Michaela Pawlik tłumaczy "postępowej" katoliczce, że tylko prawda jest w Kościele katolickim a w innych religiach jest kłamstwo.

 

 

"Pomiędzy różnymi religiami istnieją liczne sprzeczności i przeciwieństwa. Odnośnie do prawd, w które należy wierzyć: pomiędzy politeizmem, panteizmem i monoteizmem; widzimy też, że chrześcijaństwo wyznaje Bóstwo Jezusa Chrystusa, które jest negowane przez judaizm i islam; również nieomylność Kościoła jest uznawana przez katolików, a odrzucana przez protestantów. Odnośnie do zasad moralnych: w jednych religiach dopuszcza się poligamię i rozwody, w innych są zakazane – a przecież nie mogą być one równocześnie dozwolone i niedozwolone. Odnośnie do kultu: niektóre są czyste i uczciwe, inne same w sobie nieludzkie i bezwstydne. Absurdem byłoby twierdzić, że Bóg może traktować na równi wszystkie religie. Podczas gdy jedyna prawdziwa religia katolicka naucza prawdy, wszystkie inne nauczają kłamstwa; jedna tylko katolicka prowadzi do dobra, wszystkie inne wiodą do zła. Byłoby to równoznaczne z twierdzeniem, że Bóg jest obojętny wobec dobra i zła, wobec tego, co jest uczciwe i bezwstydne." 
o. Reginald Garrigou-Lagrange OP, De revelatione. 
Katolicki Instytut Apologetyczny im. św. Tomasza z Akwinu.

 

 
 
 
Święty bp prof. Józef Sebastian Pelczar 

Czy prawdziwe jest zdanie, że można trzymać się jakiejkolwiek religii, albo też nie troszczyć się wcale o dogmaty, byle tylko "żyć dobrze" ? 

Spotykamy się z zarzutem: Wszystkie religie opierają się na prawdzie i dają człowiekowi jakieś prawidła życia: czyż tedy nie słuszna, by mu zostawić do woli, jaką religię chce wyznawać? 

Nie jest to rzeczą słuszną, bo jak Bóg jest jeden i prawda jedna, tak jedna tylko religia może być prawdziwą; inaczej trzebaby twierdzić, że ma prawdę za sobą i ten katolik, który wierzy w to, czego Kościół naucza, – i ten protestant, który nie uznaje Kościoła, – i ten żyd, który odrzuca Zbawcę Jezusa Chrystusa, – i ten muzułmanin, który Mahometa uważa za boskiego proroka, – czyli że jedna prawda drugą wyklucza, a więc że wszystkie religie są fałszywe. 

Jedna tylko religia katolicka ma czystą prawdę i całą prawdę; wszystkie zaś inne religie zawierają wprawdzie okruchy prawdy, ale pomieszane z błędami; wszystkie też różnią się od religii katolickiej nie tylko obrzędami, ale także dogmatami, czyli są mniejszą lub większą jej deprawacją; otóż rozum sam mówi, że człowiek ma obowiązek szukać prawdy, i to prawdy całej, tym więcej, że dla człowieka nie jest rzeczą obojętną, w co wierzy, bo wszakże religia wpływa na całe jego życie, tak doczesne jak wieczne, i normuje wszystkie jego stosunki. 

Krom tego Bóg sam, jako Prawda Najświętsza i Świętość sama, nie mógł objawić religii fałszywej; skoro zaś objawił religię prawdziwą, i wytknął pewną drogę do Siebie, włożył tym samym na człowieka obowiązek, by przyjął tę religię i szedł tą właśnie drogą; inaczej nie dojdzie do zbawienia. 

Twierdzić, że Bóg, dawszy objawienie, patrzy obojętnie, czy ktoś wierzy lub nie wierzy, czy przyjmuje prawdę całą, albo jej część tylko, – czy się kłania fetyszom, Buddzie, Mahometowi czy Chrystusowi, byłoby bezbożnością, bo negacją świętości Boga, który przecież kłamać i oszukiwać ludzi nie może, i nie może być obojętnym na prawdę i fałsz. 

Gdyby było wolno człowiekowi wyznawać religię, jaką chce, dlaczego Syn Boży w ludzkim ciele przyszedł na świat, dał się ukrzyżować i ustanowił Kościół swój, któremu kazał opowiadać Ewangelię wszystkim narodom? Dlaczego Chrystus Pan zagroził: Kto nie uwierzy, będzie potępionym(1)?. Kto zatem nie przyjmuje, a względnie nie szuka – jeżeli szukać może – prawdziwej religii, ten sprzeciwia się woli Bożej i wydaje na siebie wyrok potępienia; prawdziwą zaś może być tylko jedna religia, i to ta, którą Chrystus przez Kościół swój objawił. 

Wobec tego nierozumną i antyreligijną jest dążność tych nowych apostołów "religii ludzkości", którzyby chcieli wszystkie religie zlać w jedno, to jest, zostawić jedynie jakieś mgliste uczucie religijne i zaprowadzić na tym tle powszechne braterstwo ludów (2), – albo przynajmniej wyłączyć z pojedynczych wyznań chrześcijańskich to wszystko, czym między sobą się różnią, by natomiast utworzyć "chrystianizm istotny, niedogmatyczny i bezkonfesyjny" (3). 

Bezbożnym jest również twierdzenie deistów i racjonalistów, że nie trzeba troszczyć się o dogmaty, które są tylko wymysłami ludzkimi, mającymi ująć wierzenia religijne w pewne formuły, ale wystarczy żyć dobrze, to jest działać według zasad moralności, z samego rozumu wysnutej. Bo najprzód, prawdę religijną nie człowiek wynalazł, ale Bóg sam ją objawił i przyjąć przez wiarę nakazał, pierwszym zaś obowiązkiem, jaki ta prawda wkłada, jest oddanie czci Bogu i zachowanie Jego przykazań. Po wtóre, moralność nie oparta na religii, to jest, na wierze, nadziei i miłości jest pajęczyną wątłą, którą lada wiatr rozdziera. Biedną byłaby ludzkość, gdyby nie miała nic innego, prócz takiej moralności. 

Niemądrym jest także zarzut, jakoby wszelka zmiana religii była czynem niehonorowym, i że każdy człowiek winien się trzymać religii przodków. Porzucenie religii prawdziwej, a więc katolickiej, jest rzeczywiście czynem haniebnym i potępienia godnym, co jest ciężkim grzechem przeciw Bogu, znamieniem głupoty ducha czy skażenia obyczajów, wielkim zgorszeniem, danym społeczeństwu, i niepowetowaną krzywdą wyrządzoną samemu apostacie, jego potomstwu i narodowi. Natomiast wyrzeczenie się wszelkiej innej religii, choćby drogiej przodkom, by wejść do Kościoła katolickiego, to święty obowiązek sumienia, który bez względu na opór rodziny, czy nawet na prześladowanie od ludzi spełnić należy, – a zarazem sprawa to wielce zaszczytna, bo świadcząca o prawdziwej mądrości, odwadze i troskliwości o dobro własne i swoich. 

Za głosem sumienia poszedł np. wielkodusznie znakomity pisarz niemiecki hr. Stolberg, a gdy z tego powodu usłyszał od króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III przykry wyrzut: "Nie lubię tych, którzy zmieniają swą wiarę", dał mu trafną odpowiedź: "I ja nie lubię, gdyby przodkowie moi nie byli zmienili wiary, nie byłbym potrzebował wracać do Kościoła katolickiego". Tak powiedzieć mogą wszyscy heretycy i schizmatycy, gdy wyrzekają się błędu lub odszczepieństwa. Twierdzić zaś, że trzeba się trzymać bezwarunkowo religii przodków, znaczyłoby tyle, co uprawnić każdą religię, choćby była ohydnym bałwochwalstwem. 

Bp Józef Sebastian Pelczar 

Fragment pracy .Józefa Sebastiana Pelczara, bp przemyskiego. "Obrona religi katolickiej , tom I: Jak wielkim skarbem jest religia katolicka i dlaczego ta religia ma dzisiaj tylu przeciwników". Przemyśl 1920, s. 112-114. 
 
 
 
 
   "Każdy, kto chce zachować swą wiarę bez szwanku, niech się strzeże trzech niebezpiecznych jej wrogów: pychy, rozpusty i lenistwa. Pychy, bo ona jako ubóstwienie własnego "ja" nie pozwala człowiekowi ukorzyć się przed prawdą, a stąd jest płodną matką błędu i niedowiarstwa. Rozpusty, bo gdy ona opanuje człowieka, wypala w nim wszystko, co szlachetne i święte, a nawet narzuca rozumowi zasłonę, by nie widział Boga. Lenistwa, bo w miarę jak ktoś porzuca modlitwę, źródła łaski i obowiązki religijne, popada w naturalizm, nazywający urojeniem wszystko, co nadprzyrodzone, i powoli staje się ateuszem praktycznym, a nieraz takim umiera. A więc baczność przed pychą, rozpustą i lenistwem." 
Św. Bp Józef Pelczar
 
 
 
 
 
Iam vos omnes - Pius IX 
List apostolski do wszystkich protestantów 
i innych niekatolików z okazji zbliżających się 
obrad Soboru Watykańskiego I.
 
 
Już wszyscy (lam vos omnes) wiecie, żeśmy, wyniesieni bez żadnych zasług na tę katedrę św. Piotra, otrzymali od samego Chrystusa Pana obowiązek rządzenia całym Kościołem katolickim i troski o niego. Uznaliśmy też za stosowne, aby wezwać do siebie wszystkich Naszych czcigodnych braci w biskupstwie z całego świata celem odbycia Soboru Powszechnego w nadchodzącym roku. Wraz z tymi Naszymi czcigodnymi braćmi, wezwanymi do udziału w Naszych troskach, zamierzamy podjąć wszelkie wysiłki, które okażą się stosowne i niezbędne zarówno dla rozproszenia tak wielkich ciemności błędów, które z ogromną szkodą dla dusz powszechnie występują i zwyciężają, jak też dla nieustannego umacniania i powiększania wśród ludu chrześcijańskiego — powierzonego Naszej pieczy — królestwa wiary, sprawiedliwości i prawdziwego Bożego pokoju. 
Pokładając głęboką ufność w mocnych i upragnionych więzach jedności, które w przedziwny sposób łączą Nas i tę Stolicę Apostolską z Naszymi czcigodnymi braćmi, którzy przez cały czas Naszego pontyfikatu dawali Nam dobitne świadectwa wierności, miłości i posłuszeństwa względem Nas i tej Stolicy Apostolskiej, mamy nadzieję, że podobnie jak w minionych stuleciach inne Sobory, tak samo obecnie ten Sobór Powszechny, przez Nas wyznaczony, przyniesie — mocą łaski Bożej — obfite i radosne owoce na większą chwałę Bożą i dla wiecznego zbawienia ludzi. 

Umocnieni tą nadzieją, ożywieni zaś i pociągnięci przez miłość Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który oddał swe życie za zbawienie całego rodzaju ludzkiego, czujemy się w obowiązku, aby z okazji tego nadchodzącego Soboru Powszechnego, skierować Nasze ojcowskie i apostolskie słowa do tych wszystkich, którzy uznają tegoż Naszego Pana, Jezusa Chrystusa za Zbawiciela i noszą chwalebne imię chrześcijan, lecz nie wyznają prawdziwej wiary Chrystusowej, ani nie należą do wspólnoty Kościoła katolickiego. W tym celu z całą mocą i zapałem napominamy ich, zachęcamy i błagamy, aby poważnie rozważyli i wzięli pod uwagę, czy droga, którą postępują, została im wskazana przez samego Chrystusa Pana i czy wiedzie ona do życia wiecznego. 

Nikt zaś nie może zaprzeczać, ani wątpić, że sam Chrystus Pan zbudował na ziemi swój jedyny Kościół oparty na św. Piotrze, aby wszystkie pokolenia rodzaju ludzkiego mogły otrzymać owoce Jego odkupienia. Kościół ten jest jeden, święty, katolicki i apostolskiKościołowi temu Chrystus udzielił pełni niezbędnej władzy, aby strzegł nienaruszalnie całego depozytu wiary, a wszystkim ludom, plemionom i narodom przekazywana była ta sama wiara. Chrystus polecił także, aby przez chrzest Kościół włączał wszystkich ludzi do Jego mistycznego ciała, aby w nim na zawsze byli zachowani, wzrastając w nowym życiu łaski, bez której nikt zgoła nie może wysłużyć sobie i osiągnąć życia wiecznego. Dlatego też ten Kościół, który stanowi mistyczne Ciało Chrystusa, będzie zawsze trwał, rozwijając się niezmiennie i niewzruszenie w swej własnej naturze aż do końca czasów, przynosząc wszystkim swym członkom niezbędne środki zbawienia. 

Ktokolwiek zaś zwróci uwagę i pilnie rozważy warunki, w jakich znajdują się różne wzajemnie podzielone wspólnoty religijne oddzielone od Kościoła katolickiego, który od czasów Chrystusa Pana i Jego Apostołów zawsze był kierowany przez prawowitych pasterzy, a obecnie również sprawuje swą boską władzę, posiadaną od Pana Boga, ten łatwo się przekona, że żadna z tych wspólnot religijnych, ani nawet wszystkie brane łącznie, nie tworzą i nie stanowią w żadnym razie tego jednego Kościoła katolickiego, który został założony, ustanowiony i powołany do istnienia przez Naszego Pana Jezusa Chrystusa. Ponadto nie można nawet mówić, że te wspólnoty są czy to członkami, czy też częściami tegoż Kościoła, ponieważ w sposób widoczny są odłączone od jedności katolickiej.

Skoro zaś tego rodzaju wspólnotom brakuje żywego autorytetu ustanowionego przez Boga, który naucza ludzi przede wszystkim zasad wiary i norm moralności, kieruje nimi i rządzi we wszystkich sprawach, które dotyczą wiecznego zbawienia, dlatego wspólnoty owe ciągle zmieniają swe poglądy, a zmienność ta i brak stałości jest czymś nieuniknionym. Każdy może z łatwością zrozumieć oraz jasno i otwarcie poznać, że różnią się one w tej kwestii od Kościoła założonego przez Chrystusa Pana, w którym prawda musi trwać nienaruszona i nigdy nie podlega żadnym zmianom, jako depozyt powierzony temu Kościołowi do wiernego zachowywaniaW tym celu Kościołowi została wieczyście przyobiecana opieka i wparcie Ducha Świętego. Nikt zaś nie może być nieświadomy, że z powodu tak wielkiego zróżnicowania nauk rodzą się także rozłamy społeczne, a z nich biorą początek niezliczone wspólnoty i sekty, które ciągle się mnożą na tym większą szkodę wiary chrześcijańskiej i porządku świeckiego.

Stwierdziwszy zaś, że religia stanowi fundament ludzkiej społeczności, każdy musi też stwierdzić i uznać jak wielkie oddziaływanie ma w społeczeństwie tak wielka różnorodność zasad i wspólnot religijnych, które się wzajemnie zwalczają, i jak dalece zaprzeczanie autorytetowi ustanowionemu przez Boga dla kierowania poglądami, zarówno w życiu prywatnym, jak i publicznym, wiedzie, wspiera i rozwija nieszczęśliwe skutki i zamieszanie, które .dotykają w okropny sposób niemalże każdego człowieka. 

Z tych racji ci wszyscy,którzy nie trwają w jedności i prawdzie z Kościołem katolickim" 1, niech skorzystają z okazji, gdy Kościół katolicki, do którego należeli ich przodkowie, na tym Soborze da nowe świadectwo swej głębokiej jedności i niezwyciężonej żywotności, i niech pójdą za wezwaniem swych serc, aby wydobyć się ze stanu, w którym nie mogą być spokojni co do własnego zbawienia. Niech nie ustają w zanoszeniu do Boga miłosiernego gorących modlitw, aby rozbił mury podziałów i rozwiał zasłony błędów, przywracając ich do Świętej Matki Kościoła, w którym ich przodkowie żywili się na zbawiennych pastwiskach żywota, w którym jedynie zachowana i przekazywana jest nienaruszona nauka Jezusa Chrystusa, i w którym udzielane są tajemnice łaski niebieskiej. 

My zatem, mocą najwyższego urzędu Naszej posługi apostolskiej, udzielonej nam przez samego Chrystusa Pana, starając się pilnie wypełnić wszystkie obowiązki dobrego pasterza, aby kierować się i obejmować ojcowską miłością wszystkich ludzi żyjących na całej ziemi, adresujemy ten Nasz list do wszystkich chrześcijan od Nas odłączonych, ciągle ich zachęcając i błagając, aby pospieszyli z powrotem do jedynej owczarni Chrystusowej. Z całego serca pragniemy ich zbawienia w Jezusie Chrystusie, obawiając się odpłaty od Naszego Sędziego, gdybyśmy poniechali, w tym Co do Nas należy, jakiejkolwiek możności ukazania im i przygotowania drogi do osiągnięcia wiecznego zbawienia. 

W każdej Naszej modlitwie i prośbie wraz z dziękczynieniem nigdy nie ustaniemy, aby w dzień i w nocy pokornie prosić dla nich u wiecznego Pasterza dusz o niebiańskie światło i obfitość łask. Skoro zaś bez żadnych zasług pełnimy obowiązki Jego wikariusza tu na ziemi, dlatego z wyciągniętymi ramionami gorąco oczekujemy powrotu błądzących synów na łono Kościoła katolickiego, aby móc przyjąć ich do niebiańskiego domu Ojca i ubogacić ich Jego niewyczerpanymi skarbami. Upragniony zaś powrót do prawdy i jedności z Kościołem katolickim jest podstawą nie tylko zbawienia jednostek, ale także całej społeczności chrześcijańskiej i świat nie będzie mógł się cieszyć prawdziwym pokojem, dopóki nie nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz. 

Dań w Rzymie, u św. Piotra, dnia 13 września 1868 roku, Naszego Pontyfikatu roku 23. Gl 

1 Św. Augustyn, List 61, [w:] Mignę, Patrologia Latina, t. 33, koi. 228. 
 
 
 
 
KK 14. Sobór święty zwraca się w pierwszym rzędzie do wiernych katolików. Uczy zaś, opierając się na Piśmie świętym i Tradycji, że ten pielgrzymujący Kościół konieczny jest do zbawienia. Chrystus bowiem jest jedynym Pośrednikiem i drogą zbawienia, On, co staje się dla nas obecny w Ciele swoim, którym jest Kościół, On to właśnie podkreślając wyraźnie konieczność wiary i chrztu (por. Mk 16,10, J 3,5) potwierdził równocześnie konieczność Kościoła, do którego ludzie dostają się przez chrzest jak przez bramę. Nie mogliby tedy być zbawieni ludzie, którzy wiedząc, że Kościół założony został przez Boga za pośrednictwem Chrystusa jako konieczny, mimo to nie chcieliby bądź przystąpić do niego, bądź też w nim wytrwać. 
Do społeczności Kościoła wcieleni są w pełni ci, co mając Ducha Chrystusowego w całości przyjmują przepisy Kościoła i wszystkie ustanowione w nim środki zbawienia i w jego widzialnym organizmie pozostają w łączności z Chrystusem rządzącym Kościołem przez papieża i biskupów, w łączności mianowicie polegającej na więzach wyznania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego oraz wspólnoty (communio). Nie dostępuje jednak zbawienia, choćby był wcielony do Kościoła, ten, kto nie trwając w miłości, pozostaje wprawdzie w łonie Kościoła "ciałem", ale nie "sercem". Wszyscy zaś synowie Kościoła pamiętać winni o tym, że swój uprzywilejowany stan zawdzięczają nie własnym zasługom, lecz szczególnej łasce Chrystusa, jeśli zaś z łaską tą nie współdziałają myślą, słowem i uczynkiem, nie tylko zbawieni nie będą, ale surowiej jeszcze będą sądzeni. 
Katechumeni, którzy za sprawą Ducha Świętego z wyraźnej woli swojej pragną być wcieleni do Kościoła, już dzięki temu pragnieniu są z nim w łączności, toteż Matka - Kościół już jak na swoich rozciąga na nich swą miłość i troskę. /Lumen gentium/   
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • Szukajmy ich w NEon'nie:
    http://zdzich.neon24.pl/post/118379,idealny-syjonista-na-wspolpracownika
  • Szatan walczy z KK.Znaczy to ze KK jest autentyczny.
    Po co przesladowac diablu jakies falszywe religie?Te religie to jego dzielo wiec po co mialby swoje dzielo niszczyc?Walczy tylko z KK.Mam 66 lat , wielu moich rowiesnikow juz nie zyje a ja ciesze sie zdrowiem, materialnie niczego mi nie brakuje, zona jak nastolatka, dzieci na medal.Dlaczego? Codzien Boga o to prosze i codzien dziekuje.Doswiadczylem w swoim zyciu wielu cudow, jestem szczesliwy, juz tu na ziemi.Czy zbaczam?Tak.Najgorszym kuszeniem dla mnie jest wszechobecna pornografia uzywana w filmach, reklamie, wiadomosciach, wszedzie, nie sposob tego nie widziec, nie ma sie gdzie przed tym ukryc.Ogladaja to dzieci i dorosli, niszczy to milosc i dusze.Sodoma.Akurat wczoraj na Youtubie zobaczylem filmik o Sodomie.Odnaleziono to miejsce niedawno.Jest tam kupa stopionych, pod wplywem temperatury starych ulic i budynkow, ledwie rozpoznawalnych.Zachowaly sie resztki tej siarki, ktora palaca sie leciala z nieba na miasto.Te kamienie, wygladajace jak jajka, po rozbiciu skorupki z popiolu maja w sobie jadro, siarke czysta w 99%.Siarka w przyrodzie wystepuje najwyzej w 40% czystosci.Moglbym tak sobie pisac, argumentowac ale po co?Kazdy kto wierzy, wierzyc bedzie a kazdy kto do piekla chce isc to do piekla pojdzie.Wolna wola.
  • A co z Prawosławiem?
    To też błądzący heretycy?
  • @Naftali 07:44:34
    Nie czytam za czesto.2 razy sie przystawialem i nigdy nie skonczylem do konca.Jak mi ktos o czytaniu bibli powiada to z gory wiem ze to Jechowi.Sorry..Tu daje link o tej sodoma siarce:https://www.youtube.com/watch?v=gyM5NixXwEY
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 07:52:20
    Prawoslawie jest wazne.Msza jest wazna, komunia tez.To ludzie sie kluca miedzy soba.Malo wojen bylo by to wszystko wymieszac i ludzi sklucic?
  • @staszek kieliszek 08:56:09
    Czyli wynika z tego, że to nie Ewangelia jest najważniejsza tylko hierarchia i jej ambicje.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 07:52:20
    Prawosławni to schizmatycy. Jest jedność dogmatyczna. Są w nim ważne środki zbawcze, ale to jednak buntownicy w relacji do sukcesji św. Piotra.

    Każdy heretyk jest schizmatykiem, gdyż zrywając z nauką, zrywa jednocześnie z samym Kościołem, ale nie każdy schizmatyk (w teorii) jest przez to samo heretykiem.
    http://www.ultramontes.pl/schizma.htm

    Odszczepieństwo wschodnie czyli prawosławie
    http://www.ultramontes.pl/Odszczepienstwo_wschodnie.htm

    Praktyka dowodzi, że prawosławie nierzadko prowadzi do sekciarstwa i protestantyzacji cerkwi. Najsilniej doświadczyli tego Rosjanie za Piotra I .

    Nie wiem czy w ekonomii Zbawienia prawie całkowite wyniszczenie Cerkwi za rządów żydobolszewików nie było właśnie karą za grzech schizmy.


    O tym, że mają odszczepieńcy jakieś zakłócenia w funkcjonowania ducha i są zdemoralizowani przez swój bunt względem Rzymu świadczą choćby mordy prawosławnych na unitach, zwłaszcza tak spektakularne jak na bp. witebskim św. Jozafacie Kuncewiczu albo też podżeganie do zamordowania z szatańską nienawiścią św. Andrzeja Boboli i innych 45 jezuitów na Podolu.
    Nie mówiąc już o tak znanych faktach jak wymordowanie 200 tyś Lachów na Wołyniu i w Galicji Wschodniej przez banderowców, którym narzędzia zabójstw święcili po cerkwiach popi. (Dodam, że ojciec Bandery był prawosławnym popem).


    Panie Jarku niech Pan pójdzie do księdza katolickiego i poprosi go o poświęcenie noży, toporów, pił, karabinów i pistoletów służących do wymordowania sąsiadów, których Pan nie lubi i zobaczymy co Panu powiedzą ? ;)

    KAŻDY BUNT MA NATURĘ SZATAŃSKIEJ REBELII A SZATAN TO KŁAMCA I MORDERCA.
  • ------------- rechot szatana
    https://www.youtube.com/watch?v=kGYTAycT1uo
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 09:18:40
    Hierarchia i ład ewangeliczny wynika właśnie z treści Objawienia, bo Jezus Pan jest Królem. To On kieruje niewidzialnym Kościołem, którego głową widzialną jest papież. Przecież Jezus Pan powiedział, że zbuduję Kościół na skale czyli św. Piotrze Kefasie i siły szatańskie go nie przemogą.

    Zatem Jezus Pan powiedział, że na Piotrze a nie na Piotrach. To oczywiste, jasna i wymaga konsekwentnego przyjęcia.

    Diabeł może udawać nawet pokorę ale nigdy nie jest w stanie wykazać się posłuszeństwem /św. s. Faustyna Kowalska DZIENNICZEK/
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 09:18:40
    Ja tak nie powiedzialem.Hierachia w kazdej organizacji musi byc ze wzgledow organizacyjnych, technicznych,administracyjnych,archiwalnych.Ja nie powiedzialem ze Ewangelia jest nie wazna ale moja slabosc.Odkrylem sie przed Wami.Prosze nie wkladac w moje usta dziadostwa.
  • @staszek kieliszek 08:47:02
    no popatrz z góry wiesz że Biblię jehowi czytają!!!no większej pychy nie widziałam!!!co jeszcze wiesz "na pewno". Bo ja tylko że Jezus jest moim Zbawicielem, Mistrzem i Przyjacielem wiem na pewno..... i wiem to z Biblii czyli Testamentu który nam zostawił!!!I czytam Biblię i On coraz więcej pozwala i pomaga mi z Niej zrozumieć!!I nie jestem i nigdy nie byłam Świadkiem Jehowy!!!Tak że odstraszanie od czytania Biblii na pewno "z góry" nie pochodzi raczej z drugiej strony!!
  • @trojanka 09:42:40
    Jak moja zona gadasz.Ciagle musze sie naprawiac.Ciagle przepraszac.
  • @staszek kieliszek 09:41:23
    //Ja tak nie powiedzialem.Hierachia w kazdej organizacji musi byc ze wzgledow organizacyjnych, technicznych,administracyjnych,archiwalnych//

    Tu chodzi o coś więcej. Jezus Pan powiedział Królestwo Boże jest wśród was. Zatem Kościół jest monarchią, bo przecież nie ma Królestwa bez Króla.
    Pismo św. potwierdza, że Jezus Chrystus jest Królem królów i Panem panów.
    Papież jest Namiestnikiem Jezusa Króla na ziemi. Stąd też wynika fakt, że jest widzianą głową Mistycznego Ciała Chrystusa a więc widzianym Królem królów i Panem panów z namaszczenia samego Boga.

    Sukcesję apostolską i hierarchię ustanowił sam Chrystus.

    To z woli Jezusa Pana św. Piotr otrzymał również Klucze Królestwa i władzę związywania i rozwiązywania na ziemi i w niebie.

    Potwierdzają to Biblia i Tradycja Apostolska a więc dwa źródła prawdy w Kościele katolickim.
  • @Janusz Górzyński 10:01:57
    Przeczytalem, zgodzilem sie z tym.Ciesze sie ze mozna na necie takich ciekawych ludzi spotkac.Niech ich Bog blogoslawi, uleczy wszystkich chorych w ich rodzinach.Uleczy wszystkie dzieci uzaleznione od narkotykow w tych rodzinach.Uleczy ojcow tych dzieci, uzaleznionych od pornongrafi a ich zon od kupowania niepotrzebnego badziewia.Tak nam dopomoz Bog.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 09:18:40
    Witaj Jarku! Jeśli pozwolisz, to dodam moje zdanie w odpowiedzi na Twoje wpisy. Otóz jestem przekonana, ze największym naszym grzechem jest wchodzenie w kompetencje Pana Boga. My juz wiemy(?), kto jest wierzący(poprawnie), kto jest heretykiem, kto antychrystem. A ja mam bojaźń przed Bogiem i nigdy nie wypowiem takich zdań. "Sądy do Mnie nalezą"- mówi Bóg. Spory, podziały, osądzanie, sprawiają, ze sami sobie mozemy "sypać ogień na głowę"- a póki co, toczą się niepotrzebne walki. Jak to ma się do SŁOWA: "Bóg jest Miłością ?". Myślę, ze kiedyś wszyscy zostaniemy mocno zaskoczeni przez Pana Boga - w moim przekonaniu(mówię to na podstawie Biblii, a takze przezycia wewnętrznego- napiszę o tym)- otóz przekonana jestem, ze po stronie Pana Boga są Boze Dzieci. UWAGA: są wśród nich katolicy, prawosławni, protestanci, jehowici etc. Dlaczego?- po pierwsze , Bóg jest Bogiem, a nie Człowiekiem(Dzięki Bogu), po wtóre , Bóg patrzy na serca i tylko Bóg wie, co jest w sercu Człowieka. Po trzecie , Bóg jest nie tylko Miłosierny, ale tez Sprawiedliwy i z całą pewnością nie potępi Człowieka, za to ze urodził się, lub znalazł w takim, a nie innym wyznaniu. BÓG DZIAŁA W SERCACH LUDZI, TYCH, KTÓRZY GO KOCHAJĄ, KTÓRZY PRZYJĘLI OFIARĘ CHRYSTUSA I OTWARLI SIĘ NA JEGO SŁOWO. Walki między nami- równiez tu, na portalu- mogą nas tylko od Boga oddzielić- są równiez próbą naszej miłości do Boga i do bliźniego. Jezus potępiał grzech, a miłował Człowieka. My najczęściej czynimy odwrotnie- niszczymy Człowieka, a niszcząc sami popełniamy grzech i juz nie jesteśmy pod OSŁONĄ NAJWYZSZEGO. Serdecznie Cie pozdrawiam. Helena.
  • @alfa.com.hel 10:38:51
    KTO WAS SŁUCHA MNIE SŁUCHA A KTO WAMI GARDZI MNĄ GARDZI - powiedział do Apostołów (wszystkich czasów) Jezus Pan.


    KK 15. Co zaś się tyczy tych ludzi, którzy będąc ochrzczeni noszą zaszczytne imię chrześcijan, ale nie wyznają całej wiary lub nie zachowują jedności wspólnoty (communio) pod zwierzchnictwem Następcy Piotra, to Kościół wie, że jest z nimi związany z licznych powodów. Wielu bowiem jest takich, którzy mają we czci Pismo święte, jako normę wiary i życia, i wykazują szczerą gorliwość religijną, z miłością wierzą w Boga Ojca wszechmogącego i w Chrystusa Syna Bożego, Zbawiciela, naznaczeni są chrztem, dzięki któremu łączą się z Chrystusem, a także uznają i przyjmują inne sakramenty w swoich własnych Kościołach czy wspólnotach kościelnych. Wielu z nich posiada również episkopat, sprawuje Świętą Eucharystię i żywi nabożeństwo do Dziewicy Bogarodzicielki. Dochodzi do tego łączność (communio) w modlitwie i w innych dobrodziejstwach duchowych, a co więcej, prawdziwa jakaś więź w Duchu Świętym, albowiem Duch Święty przez swe łaski i dary wśród nich także działa swą uświęcającą mocą, a niektórym spośród nich dał nawet siłę do przelania krwi. Tak oto we wszystkich uczniach Chrystusowych Duch wzbudza tęsknotę i działanie, aby wszyscy, w sposób ustanowiony przez Chrystusa, w jednej trzodzie i pod jednym Pasterzem zjednoczyli się w pokoju. Aby zaś to osiągnąć, Kościół - Matka modli się ustawicznie i trwa w nadziei i rozwija działalność, a synów swoich zachęca do oczyszczenia się i odnawiania, żeby znamię Chrystusa jeszcze mocniej jaśniało na obliczu Kościoła.

    KK 16. Ci wreszcie, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób przyporządkowani są do Ludu Bożego. Przede wszystkim więc naród, który pierwszy otrzymał przymierze i obietnice i z którego narodził się Chrystus wedle ciała (por. Rz 9,4-5), lud dzięki wybraniu szczególnie umiłowany ze względu na przodków, albowiem Bóg nie żałuje darów i wezwania (por. Rz 11,28-29). Ale plan zbawienia obejmuje także i tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich zaś w pierwszym rzędzie muzułmanów, oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w dzień ostateczny. Także od innych, którzy szukają nieznanego Boga po omacku i wśród cielesnych wyobrażeń, Bóg sam również nie jest daleko, skoro wszystkim daje życie, tchnienie i wszystko [por. Dz 17,25- 28], a Zbawiciel chciał, aby wszyscy ludzie byli zbawieni (por. 1 Tm 2,4). Ci bowiem, którzy bez własnej winy nie znając Ewangelii Chrystusowej i Kościoła Chrystusowego, szczerym sercem jednak szukają Boga i wolę Jego przez nakaz sumienia poznaną starają się pod wpływem łaski pełnić czynem, mogą osiągnąć wieczne zbawienie. Nie odmawia też Opatrzność Boża koniecznej do zbawienia pomocy takim, którzy bez własnej winy w ogóle nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania Boga, a usiłują nie bez łaski Bożej, wieść uczciwe życie. Cokolwiek bowiem znajduje się w nich z dobra i prawdy, Kościół traktuje jako przygotowanie do Ewangelii i jako dane im przez Tego, który każdego człowieka oświeca, aby ostatecznie posiadł życie. Nieraz jednak ludzie, zwiedzeni przez Złego, znikczemnieli w myślach swoich i prawdę Bożą zamienili w kłamstwo, służąc raczej stworzeniu niż Stworzycielowi (por. Rz 1,21 i 25), albo też żyjąc i umierając na tym świecie bez Boga, narażeni są na rozpacz ostateczną. Toteż, aby przyczynić się do chwały Bożej i do zbawienia tych wszystkich, Kościół mając w pamięci słowa Pana, który powiedział: "Głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu" (Mk 16,16), pilnie troszczy się o wspieranie misji.
    Źródło; Lumen Gentium 14-16


    Tak jak Bóg łączy tak też diabeł dzieli. Jak Kościół katolicki łączy tak też diabeł dzieli.

    Nie możemy być naiwni, bo przecież u podstaw buntu Lutra stało diabelstwo a dokładnie misteria satanistyczne, kabała żydowska oraz pogańska myśl neopitagorejska i nieoplatońską. To właśnie ten konsekwentny bunt przeciwko Chrystusowi Panu oraz papieżowi doprowadził Germanów przez protestantyzm do hitleryzmu a teraz od hitleryzmu do Nowej Lewicy z najniebezpieczniejszym genderyzmem.
    Istnienie struktur zła i kuźni zła jest faktem. Analogicznie jak faktami są działalność herezjarchów i ich wyznawców czyli błędowierców, heretyków, etc.
    To co jest herezją każdy znasz może rozpoznać i również także mamy możność poznania heretyków. Polaków otrzeźwił dopiero potop szwedzki gdy zobaczyli, że słynne Królestwo Polskie omal nie zniszczyli zamieszkali w Rzeczypospolitej żydzi i protestanci, którzy sprzymierzyli się z protestanckimi najeźdźcami czyli luterskimi Szwedami, Brandenburgami, Siedmiogrodzianami oraz schizmatyckimi kozakami Chmielnickiego.
    Po potopie dopiero Polacy wypędzili z Polski innowierców ale skala zniszczeń państwa była wielka na mieniu i również w dziedzinie depopulacji. Z tego też powodu Polska nie mogła się podnieść i sunęła ku upadkowi. W zasadzie gdyby nie Jasna Góra i dzieła Królowej Polski już by nas nie było.

    Ciekawe są sytuacje, które na skutek tajemniczej działalności Matki Bożej Szwedzi opuszczali bez walk poszczególne tereny Królestwa Polskiego. Tak się wszak stało we Lwowie gdzie król Jan Kazimierz mógł złożyć NMP przysięgę - ŚLUBY LWOWSKIE. Po tym akcie następowało oswobodzenie państwa z niewoli potopu.

    Temat obszerny więc go tutaj nie wyczerpię.


    UWAŻAM JEDNAK, ŻE JEZUS I MB WYMAGAJĄ OD POLAKÓW AKCJI NA RZECZ SZERZENIA MISJI KATOLICKICH ORAZ ZWALCZANIA BŁĘDÓW.

    Wszak Jezus Pan powiedział św. s. Faustynie, że z Polski musi wyjść iskra, która przygotuje świat na ponowne Jego przyjście.

    Myślę, że walka z Polską jest efektem tego, że diabeł zna te słowa i sobie ubzdurał, że jak zniszczy Polskę to Jezus ponownie nie przyjdzie.

    Jednak Bóg zapewnił, że plemię szatana UBIJE RÓZGĄ UST SWOICH.

    Będą walczyć z Barankiem ale Baranek ich pokona oraz Polacy, którzy są wraz z nim ! :)
  • @fan-wolności 11:14:02
    Kim jest Jezus Chrystus dla Marcina Lutra? cz. 1 – x. prof. Tadeusz Guz
    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/kim-jest-jezus-dla-lutra-cz-i/

    Kim jest Jezus Chrystus dla Marcina Lutra? cz. 2 – x. prof. Tadeusz Guz
    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/kim-jest-jezus-dla-lutra-cz-ii/

    Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/124897,kim-jest-jezus-dla-lutra.html
  • @fan-wolności 11:24:49
    Już większego głupka nie masz do zaoferowania he he he

    TO PAJAC I PRZEKRĘTAS!!!
  • @Janusz Górzyński 11:13:08
    Witam Panie Januszu!

    //Myślę, że walka z Polską jest efektem tego, że diabeł zna te słowa i sobie ubzdurał, że jak zniszczy Polskę to Jezus ponownie nie przyjdzie.//

    Tez tak myślę tzn. ze toczy się walka o zniszczenie Polski.... Chodzi mi tylko o to, ze nie mozna wydawać sądów; zresztą to osądzanie odnoszę do wszystkich. Nikt nie moze mówić, tylko MY....Tylko Bóg wie kto.... Dziękuję za uzupełnienie wpisu.

    Serdecznie pozdrawiam. Helena.
  • @alfa.com.hel 11:29:10
    Katolik nie wydaje swoich sądów! Swoje sądy wydają faryzeusz i sadyceusze. Katolik wie, że Bóg oddał cały sąd Synowi. Syn to Logos a więc Słowo Wcielone.

    Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo - jak na wstępie Ewangelii swojej pisze św. Jan.

    Słowo Boże to miecz Ducha - jak to ujął św. Paweł z Tarsu. Dlatego jest to miecz gdyż oddziela kłamstwo od prawdy i dobro od zła.
    MIECZ DUCHA DAJE NAM WŁADZĘ SĄDZENIA NIE WŁASNĄ MOCĄ LECZ LOGOSU. Dzięki Bożej nauce o miłości, miłosierdziu i sprawiedliwości wiemy jak każdy czyn osądza Bóg i wiemy również, że kto grzeszy jest dzieckiem diabła.

    Nie możemy tylko osądzić tajemnic serca. Wiemy bowiem, że bolszewizm zmuszał do ateizmu, a także szariat terrorem zmusza do wyznawania Islamu oraz protestantyzm był również narzucony siłą w krajach protestanckich gdzie zapanowała w Niemczech zasada, że czyja władza tego religia. Taki terror wobec sumień przeciwko Prawdzie, bo Chrystus powiedział o sobie, że JEST CAŁĄ PRAWDĄ, TO dzieło szatana i wymagało wielkiej pychu od rządzących. Niestety już w starożytności Chrześcijanie musieli cierpieć w Rzymie od tych, którzy uważali się za bogów i wymagali oddawania sobie boskiej czci albo też zmuszali do politeizmu.

    KATOLIK ZA SPRAWĄ SŁOWA BOŻEGO I ASYSTENCJI DUCHA ŚW. WIE CO JEST PRAWDĄ I CO JEST GODZIWE.

    Sumienie to sanktuarium Ducha św., w którym człowiek nieustannie sądzi, bo bez osądzania, bez oceniania - słów i sytuacji oraz osób i struktur ludzkich - byłby bezmyślnym w kwestiach moralnych.
  • @fan-wolności 11:24:49
    http://janusz.neon24.pl/post/117050,apokalipsa-sw-jana-tajemnice-odszyfrowane
    POLECAM TEN MATERIAŁ JAKO ODTRUTKĘ NA TEGO TOKSYCZNEGO PAJACA, KTÓREGO PROPONUJESZ. Pamiętaj, że gorszysz maluczkich tymi kłamcami a za manipulacje i zgorszenia to czeka grzesznika jezioro siarki.
  • @alfa.com.hel 11:29:10
    Czy Jezus Pan powiedział - PO OWOCACH ICH POZNACIE ?

    Skoro pokazał metodę oceny to trzeba się jej trzymać.

    Jezus Pan dodał, że ZŁE DRZEWO NIE MOŻE RODZIĆ DOBRYCH OWOCÓW!
  • @alfa.com.hel 10:38:51
    Nie kłam Heleno że niby jesteś taka nie osądzająca, gdyż nie tylko osądzasz, ale wydajesz wyroki skazujące.
    Nie tylko fałszywie mnie oskarżyłeś, ale jeszcze wycięłaś mnie z dyskutowania z Twoimi herezjami.
    Chcesz kłamać bezkarnie, aby nikt nie mógł Ci tych kłamstw wytykać.
    A gdy pisałem biblijne prawdy w konkretnym temacie to nie zniosłaś tego.

    Stwierdziłaś, że w wieku dorosłym przyjęłaś chrzest. To jak jesteś taka prawdomówna i szczera to jeszcze powiedz otwarcie, czy przyjęłaś ten chrzest w wieku dorosłym poprzez całkowite zanurzenie w wodzie, czy znowu przyjęłaś następny fałszywy chrzest poprzez pokropienie?
  • Religia katolicka jest prawdziwa- Franciszek nie .
    franciszekfalszywyprorok.wordpress.com

    Franciszek działa na usługach żydomasonerii...
  • @ninanonimowa 09:35:11
    ---------- RECHOT LUDZI NORMALNYCH
    Czy to tańczący Żydzi ci przeszkadzają, abyś wróciła do swojej chaty z prymulką w malowanej doniczce, czy też ksiądz proboszcz stoi na twojej drodze?
  • @von Finov 13:32:07
    A witaj Finov. Dawno Cię nie widziałam. Widzisz, gdybyś był pokorny, to juz dawno poznałbys prawde, bo powiedziałabym to z własnej woli. Ale od dłuzszego czasu chcesz to na mnie wymusić, a moze to jest tajemnica mojego serca? Przerciez nie musze ogłaszać wszem i wobec moich osobistych spraw. Wzajemnie, zapytam Ciebie, czy byłeś w Izraelu, czy wszedłeś do Jordanu?, czy zanurzyłeś się? Acha!- czy to była napewno ta sama woda, która Jan ochrzcił Pana Jezusa?- Odpowiedz mkoniecznie, poniewaz tez chciałabym ocenić prawdziwość Twojego chrztu. Pozdrawiam.

    Ps. Na moim blogu nalezy zachowywać się kulturalnie i nie ponozać nikogo. A za co ja Cię wycięłam? Mozesz przypomnieć?
  • @fan-wolności 12:00:13
    //TO DLACZEGO SAM NIE STOSUJESZ POLECONEJ METODY?//

    Materiał, który zamieściłeś jest manipulacją albowiem nie było to żadne spotkanie ekumeniczne w Asyżu lecz odbyła się tam konferencja pokojowa.
    To jest właśnie relacja ze spotkania i z całej otoczki - oczywiście zmanipulowana. Nie stosuj szatańskich zasad rodem z TVNu, że "ten ma rację kto ma narrację"!

    W zasadzie ekumenizm poza światem chrześcijańskim nie istnieje, lecz występuje dialog z żydami, innowiercami, z mahometanami, etc. Inaczej mówiąc podejmowane są próby ewangelizacji i nawrócenia.

    Kościół musi to czynić albowiem Apostoł Paweł powiedział, że BIADA MI JEŚLI BYM NIE GŁOSIŁ EWANGELII.
  • @Zdzich 17:10:53
    // RECHOT LUDZI NORMALNYCH
    Czy to tańczący Żydzi ci przeszkadzają, abyś wróciła do swojej chaty z prymulką w malowanej doniczce, czy też ksiądz proboszcz stoi na twojej drodze?//

    Mam wrażenie, że na tej drodze nawrócenia to największą przeszkodą dla niej jest po prostu diabeł a może nawet legion diabelski ????
  • @
    A tu też.
    co z was za katolicy.
    dałem 5 gwiazdek
    kopa wam zasadzić w dupę
  • @fan-wolności 12:00:13
    //TO DLACZEGO SAM NIE STOSUJESZ POLECONEJ METODY?//

    Modlisz się z nimi ?
    http://gloria.tv/media/2RewkFqUQU4
  • @fretka 14:19:15
    Wirtualni chrześcijanie
    http://gloria.tv/media/Sb13fAN3SQa

    Niech to posłuży za komentarz do Twojego wpisu.

    Pozdrawiam
  • @Jane 16:19:04
    //Religia katolicka jest prawdziwa- Franciszek nie .
    franciszekfalszywyprorok.wordpress.com

    Franciszek działa na usługach żydomasonerii.//

    Jesteś kadrowcem w żydomasonerii, że o tym wiesz ?
    Wszak masoneria jest organizacją tajną a więc kto jest jej członkiem mogą wiedzieć tylko kadrowcy w żydomasonerii.

    Jednak nie posądzam Ciebie o to, a raczej o służenie hasbarze, bo znaną metodą służb i masonerii jest oskarżanie ludzi o bycie agentem albo masonem.

    Ja natomiast jestem pewien trzech rzeczy, że papież Franciszek jest następcą św. Piotra wybranym przez Kolegium kardynalskie, w którym działa Duch Święty. Zatem wybór Franciszka był efektem działania Ducha Chrystusa.
    Po drugie papież Franciszek jest jezuitą i z jego książek emanuje katolicka wrażliwość oraz troska o człowieka i sprawiedliwość oraz miłość społeczną, a także wielka znajomość duchowości ignacjańskiej i praktykowanie reguł życia według zasad nakreślonych przez Świętego Baska.
    Po trzecie był arcybiskupem Buenos Aires, w którym przyszedł na świat - w mieście założonym przez jezuitów, którego nazwa brzmi Miasto Matki Bożej od dobrych wiatrów. Nienawidziła go jako arcypasterza argentyńska oligarchia lecz za to miłował go lud Boży. Zatem te rekomendacje mi wystarczają.

    Jeszcze można dodać, że zauważył go św. Jan Paweł II i włączył go do grona kardynałów Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego.
  • @alfa.com.hel 19:52:22
    Gdybyś znała Boże Słowo to byś wiedziała, że w czasach NT chrzczono nie tylko w Jordanie. Ale do rzeczowej dyskusji trzeba znać Boże Słowo i być gotowym na uczciwą i szczerą rozmowę. Ta to u Ciebie nie liczę.
  • @von Finov 01:40:42
    Widzisz von Finow- Twój błąd w dyskusji ze mna polega na tym, ze własciwie nie dyskutujesz ze mną, a bawisz sie w egzaminatora, nie szanujesz mojego prawa do prywatności, a przeciez jest to wazne. Przy tym osądzasz// Gdybyś znała Boże Słowo to byś wiedziała, że w czasach NT chrzczono nie tylko w Jordanie. Ale do rzeczowej dyskusji trzeba znać Boże Słowo i być gotowym na uczciwą i szczerą rozmowę. Ta to u Ciebie nie liczę//Zakładasz, ze ja nie znam Bozego Słowa?- ze nie wiem, ze nie chrzczono tylko w Jordanie?- a ja czytam w Twoich słowach pyche i zarozumiałość; "TYLKO JA WIEM, TYLKO JA ZNAM". Być gotowym na uczciwa i szczerą rozmowę?- jestem bardzo szczera i gotowa na rozmowę, ale oczekuje tez pewnych zasad w prowadzonym dialogu. Na wiele tematów odpowiadam w notkach- trzeba czytać kolego, jeśli interesuje Cie rozmowa z kimś, to poznajesz i szanujesz jego poglądy- czy Twoja postawa zawsze jest taka? Czy w twoich wypowiedziach nie było przypadkiem krytyki( tej nie dobrej krytyki) i chęci ośmieszenia, ponizenia?- górowania nad innymi, mówienia, ze tylko Twoja wiedza jest prawdziwa, tylko Twoje poznanie sie liczy?- przemyśl, warto...Helena.
  • @alfa.com.hel 09:07:45
    Gdybyś znała Boże Słowo, to nie zadawałabyś głupich pytań, gdyż wiedziałabyś że są one bezprzedmiotowe.
    Gdybyś znała Boże Słowo, gdybyś żyła z Bogiem zgodnie z Jego wolą, to za każdym razem, gdyby ktokolwiek żądał od Ciebie wytłumaczenia się ze swojej wiary, ze swojej nadziei, ze swoich poglądów, to byś to uczciwie, rzetelnie wyjaśniała. Ale stosujesz uniki. Ale nie odpowiadasz otwarcie i szczerze.
    Z drugiej strony zachwycanie się członkami amerykańskiej, odstępczej od Bożego Słowa organizacji wskazuje, że brak Ci fundamentu Bożego Słowa.
    Jako katechetka cierpisz na typową duchową dolegliwość. Uległaś demonom arogancji i kontroli. Cała życie pouczałaś innych i uległaś fałszywemu przekonaniu, że już wszystko wiesz, że nie podlegasz korekcie. I za każdym razem, gdy zostajesz przyłapana na niebiblijnościach, to zaczynasz się szamotać i bronić, stosujesz uniki.
    Śmiesznym jest Twój unikowy argument o prawie do prywatności, gdy stajesz przed niewygodnym, demaskującym pytaniem. Jesteś na tyle ograniczona, że nie potrafisz rozróżnić usprawiedliwionego prawa do prywatności (seks, nagość, współżycie w małżeństwie, choroby, problemy wychowawcze z dziećmi, ...) od konieczności jednoznacznego i stanowczego przedstawienia swojej relacji z Bogiem.
    A gdy okazuje się że prawda jak oliwa, na wierzch wypływa, to wkracza do akcji duch kontroli i gdy nie możesz niewygodnego rozmówcy uciszyć pochlebstwami, groźbami zbanowania, to w końcu banujesz.

    Nie liczę na Twoje szczere i uczciwe odpowiedzi. A jeżeli się mylę, to odpowiedz, czy w wieku dorosłym zostałaś ochrzczona w sposób zgodny z Bożym Słowem poprzez całkowite zanurzenie w wodzie?

    == jeśli interesuje Cie rozmowa z kimś, to poznajesz i szanujesz jego poglądy- czy Twoja postawa zawsze jest taka?==

    Nie szanuję nigdy głupich, czy fałszywych poglądów. Szanuję ludzi z nawet najgorszymi, czy najgłupszymi poglądami, ale ich głupich poglądów nie szanuję.

    ==Czy w twoich wypowiedziach nie było przypadkiem krytyki( tej nie dobrej krytyki) i chęci ośmieszenia, ponizenia?==

    Diabła i jego sługi krytykuję, wystawiam na pokaz, ośmieszam.
    Jeżeli jesteś prawdziwie w Chrystusie, to żyjesz już nie Ty, ale żyje w Tobie Chrystus i będziesz tak reagować, jak by reagował Chrystus w Twojej sytuacji. A widzę, że nie tyle chcesz mieć naturę Chrystusową, który zawsze opowiadał się ludziom ze swojej relacji z Ojcem, ale gdy znajdujesz się w niewygodnych sytuacjach, to domagasz się jakiegoś wygodniejszego dla Ciebie potraktowania się. Należysz do kobiet które określam jako egzaltowane. I chciałabyś, aby Twoje otoczenie podkarmiało Twoją nie zawsze mądrą egzaltację. I gdy znajdzie się ktoś taki jak ja, kto nie chce podtrzymywać tej Twojej egzaltacji, a w dodatku niewygodnymi, korygującymi pytaniami sprowadza Cię "na ziemię", to panika, samoobrona, uniki, zapieranie się, banowanie.
  • Religia czy Chrystusowość?
    Jaki wpływ ma chrześcijaństwo, a jaki religia - nawet chrześcijańska, na grzeszność, moralność, zło, dobro?
    Podchodząc do jakiegoś zagadnienia, problemu o charakterze ogólnoludzkim możemy, a nawet powinniśmy zadać sobie pytanie: czy Bóg istnieje?
    Jeżeli Boga nie ma, to wówczas jakiekolwiek działania kultowe, obrządkowe, są pozbawione sensu, a co najwyżej będą martwą religią. Może tajemniczą, wprawiającą w nastrój, przyjemną w odbiorze, atrakcyjną swą kolorystyką, muzyką, śpiewem, ceremoniami, obiecując nawet coś transcendentnego, ale jednak to wszystko będzie tylko sztucznym, udziwnionym tworem religijnym.
    Przy nie istnieniu Boga, udział w religii – w czymś, co nie ma uzasadnienia w osobie Boga, jest pozbawione sensu i żaden myślący człowiek nie powinien brać udziału w jakichkolwiek działaniach religijnych. Chyba że z nudów, lub dla rozrywki.
    Natomiast jeżeli Bóg istnieje, to sprawą życia i śmierci – i to w wymiarze ponadczasowym, będzie dotarcie do wszelkich możliwych, autorytatywnych informacji o Bogu, Jego poleceniach, wymogach, podpowiedziach zakazach, nakazach, aby nauczyć się żyć w sposób możliwie prawidłowy i błogosławiony.
    Pomijając wszelkie różnice pomiędzy głównymi religiami funkcjonującymi na świecie, jak i związanymi z nimi kościołami poddajmy analizie biblijny wzorzec życia z Bogiem i proces odstępstwa jakiemu uległo przez wieki chrześcijaństwo.
    Celem tego tekstu nie jest polemizowanie z wyznawcami różnych religii, czy obrona chrześcijaństwa, ale spojrzenie na chrześcijaństwo jako takie i co chrześcijaństwo może mieć wspólnego z jakością życia danej społeczności, narodu, z relacjami pomiędzy ludźmi.
    Aby poruszać się w tej tematyce w sposób jednoznacznie zrozumiały, sprecyzujmy kilka pojęć dla uściślenia przesłania i używanych określeń:
    -BÓG – występujący w postaci Ojca, Syna – Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego. Stwórca wszechświata z ziemią i ludźmi, posiadający atrybuty tylko Jemu przynależne np. wszechmoc, wszechobecność, wszechwiedza, brak początku i końca, doskonałość, i też cechy które posiadają stworzeni na jego obraz i podobieństwo ludzie jak zdolność do komunikowania się, uczucia, myślenie, zmysły…
    - CHRZEŚCIJANIE - gr. Chrystianous- Chrystusowi, ludzie należący do Chrystusa, zwolennicy Chrystusa. Dla lepszego zrozumienia sensu zasady stawania się chrześcijaninem: jest to coś podobnego do zasady przystępowania do różnych liderów politycznych, ideologicznych. Oczywiście pomijając wartości i cele niesione przez te ruchy.
    Nikt nie stawał się np. komunistą dlatego, że puknięto go w kołysce 3 razy legitymacją partyjną, albo owinięto go w czerwoną flagę. Członkami partii zostawali dorośli na skutek osobistego wyboru.
    W przypadku chrześcijan, poznawszy naukę Jezusa Chrystusa, jego cuda, śmierć i zmartwychwstanie, ludzie podjęli świadomą decyzję naśladowania Jego przykładu życia, wypełniania Jego zasad, uczynienie Go Panem, decydentem dla celów i priorytetów swojego życia. Podążający w powyższy sposób za Chrystusem ludzie w pierwszym wieku nazywani byli Chrystianous – Chrystusowcami, a dzisiaj spolszczone; chrześcijanie.
    - BIBLIA – Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu; dla Chrześcijan jedyne autorytatywne źródło wiedzy o Bogu, Jego zasadach, wymogach. Chrześcijanie traktują Biblię jako coś w rodzaju „Instrukcji obsługi do życia z Bogiem i życia na ziemi” spisaną przez ludzi pod natchnieniem Boga.
    Przy braku Jezusa Chrystusa w postaci cielesnej na ziemi; który pełnił też rolę przekaźnika podsumowującego Boże dzieło zbawienia i Boże objawienie dla ludzi, mamy spisaną Jego naukę. Wszelkie niezbędne do zbawienia i poprawnego życia informacje są zebrane w Bożym Słowie – Biblii. To są jedyne godne zaufania wyznaczniki woli Boga.
    - RELIGIA – zespół działań kultowych, ceremonii, obrządków, obowiązków uczynkowo-duchowych, mających odniesienie do spraw transcendentnych. Religia nie przedstawia Boga takim, jakim On jest, ale podaje nieprawdziwe informacje o jakimś przedstawianym bóstwie. Bóg religii jest bogiem różnym od Boga objawionego w Biblii, dlatego też wymogi danego boga religii jak i danej religii są nieprawdziwe. Przy pewnych elementach religii nawet spójnych z chrześcijaństwem, przesłanie i obraz boga religii zawiera mniej, lub więcej elementów sprzecznych z Pismem Świętym.
    Religia nie prowadzi do prawdziwego związku z Bogiem, a więc wśród uprawiających religię generalnie nie ma efektów, owoców życia według objawionych zasad Boga.
    - Możliwa jest próba życia duchowego, transcendentnego bez oparcia się na Bożym objawieniu, lub tylko częściowe opieranie się na Słowie, na nauce Boga, a częściowe na ludzkich wymysłach, czy demonicznych zwiedzeniach. Jest to uprawianie religii.
    - CHRZEŚCIJAŃSTWO – Chrystusowość, świadome, z wyboru, życie z Bogiem w oparciu o jedyne autorytatywne objawienie Boga – Biblię.

    Tak więc można być chrześcijaninem i żyć z Bogiem według Jego Słowa Bożego, albo można uprawiać:
    a; religię chrześcijańską – w założeniach częściowo spójną, a częściowo sprzeczną z Biblią,
    b; religię pogańską – z obrazem bóstwa jak i z jego przesłaniem generalnie sprzecznym z Biblią, odrzucając Boga objawionego w Jezusie Chrystusie.
  • Zapisz się do PKS, zobaczymy czy zostaniesz TIRem.
    W Biblii wyraz chrześcijanin (w różnych kontekstach) występuje tylko 7 razy.
    Jeżeli ktoś chce zostać chrześcijaninem, to niewątpliwie musi spełnić biblijne warunki, które sprawią, że naprawdę zacznie być chrześcijaninem i będzie miał prawo nazywać się, uważać się za chrześcijanina.
    Część Polaków zapytana, czy są chrześcijanami odpowiadają że tak, gdyż są ochrzczeni. I mają tu na myśli obrządek ze swego niemowlęctwa. Tyle że wyraz "chrześcijanin" nie pochodzi od "chrzest".
    Część uważa się za chrześcijan, gdyż należą do jakiegoś kościoła. To tak jakby uważać że wejście do garażu czyni człowieka samochodem.
    Tak więc przeanalizujmy wersety, w których występuje wyraz "chrześcijanin" i spróbujmy zdefiniować: co kryje się pod definicją „chrześcijanin”, co znaczy wyraz „chrześcijanin”.

    Dz.11,26 „…przez cały rok przebywali razem w zborze i nauczał wielu ludzi; w Antiochii też nazwano po raz pierwszy uczniów chrześcijanami.”
    Wniosek z powyższego wersetu, to że chrześcijanie powinni być uczniami, powinni być nauczani.
    A gdy analizujemy kilka wcześniejszych wersetów to widzimy, że
    _ 11,20 - najpierw mieli głoszoną dobrą nowinę,
    _ 11,21 - następnie uwierzyli i nawrócili się do Pana
    _ 11,23 - później mieli trwać przy Panu
    _ 11,24 - pozyskiwanie ludzi dla Pana miało trwać
    _ 11,26 - jak już wspomnieliśmy powyżej; pozyskani mieli być nauczani.

    Dz.26,28 „A na to Agrypa do Pawła: Niedługo przekonasz mnie, bym został chrześcijaninem.”
    Wniosek: aby zostać chrześcijaninem należy do tego zostać przekonanym.

    Rz.16,7 „Pozdrówcie Andronika i Junię, rodaków moich i współwięźniów moich, którzy są zaszczytnie znani między apostołami, a którzy już przede mną byli chrześcijanami.”
    Wniosek: brak jest w tym wersecie informacji o sposobie zostawania chrześcijaninem. Jest tylko informacja o możliwości prześladowań. W tym przypadku byli więźniami.
    Natomiast analizując kilka wcześniejszych i późniejszych wersetów mamy informacje o tym jak postępują chrześcijanie.

    IKor.11,19 „Zresztą, muszą nawet być rozdwojenia między wami, aby wyszło na jaw, którzy wśród was są prawdziwymi chrześcijanami.”
    Wniosek: tekst ten odnosi się do członków zboru chrześcijańskiego. I okazuje się, że członkami zboru mogą być ludzie, którzy spełnili wiele z warunków zostawania chrześcijaninem, ale okazuje się, że prawdziwe chrześcijaństwo jest weryfikowane dopiero w doświadczeniach.

    IP.4,16 „Wszakże jeśli cierpi jako chrześcijanin, niech tego nie uważa za hańbę, niech raczej tym imieniem wielbi Boga.”
    Wniosek: w wersecie tym brak jest informacji o zostawaniu chrześcijaninem. Powtarza się możliwość cierpienia z powodu bycia chrześcijaninem.

    IKor.9,5 „ Czy nie wolno nam zabierać ze sobą żony chrześcijanki, jak czynią pozostali apostołowie i bracia Pańscy, i Kefas?”
    Wniosek: znowu w tym wersecie brak zasad zostawania chrześcijaninem. Jest za to ciekawostka. Kefas – apostoł Piotr, traktowany jako pierwszy papież??? miał żonę. Wcześniej jeszcze w Ew. Mt.8,14- czytamy, ze Pan Jezus uzdrowił teściową Piotra. Tak więc bezdyskusyjnie Piotr jako pierwszy papież miał żonę. Przymusowy celibat jest więc niebiblijny. A papież kawaler nie jest następcą Piotra.
    Także inni apostołowie też mieli żony. Chrześcijanie chcąc służyć Bogu nie muszą trwać w stanie bezżennym.

    IP..3,16 „Lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali.”
    Co należy czynić, o czym wspomina ten werset? „Chrystusa Pana Poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia z nadziei waszej.” 3,15.
    Wniosek: Jeżeli jesteś chrześcijaninem, to nie tylko powinieneś żyć zgodnie z zasadami Słowa, dobrze, porządnie, ale powinieneś potrafić obronić swoją wiarę i uzasadnić ją.

    Co wynika z wersetów w których pada wyraz „chrześcijanin”?
    Czy możesz stwierdzić, że powyższe wytyczne Bożego Słowa są realizowane w twoim życiu, w twoim kościele?
  • Wybieram martwą religię, czy życie z Bogiem?
    Dla jasności dobrze będzie w skrócie podsumować i uporządkować w kolejności - ostatni mój wpis: kto i w jaki sposób stawał się chrześcijaninem?
    - najpierw miał głoszoną dobrą nowinę, a później…
    - gdy uwierzył nawracał się od życia w grzechu, do życia podążając za Bogiem,
    - miał trwać przy Panu,
    - pozyskiwanie ludzi dla Pana miało trwać nadal,
    - pozyskani – w domyśle poprzez zwiastowanie im dobrej nowiny, mieli być także nauczani,
    - jednym z wymiarów chrześcijan, to bycie uczniem,
    - w efekcie uczniostwa chrześcijanin potrafi obronić, uzasadnić swoją wiarę,
    - jednym z wymiarów chrześcijan, to przechodzenie przez doświadczenia,

    Nie są to wszystkie składowe, uwarunkowania, mówiące o tym, jak zostaje się chrześcijaninem. Najlepszym przykładem są najbliżsi uczniowie Pana Jezusa; apostołowie.
    „I rzekł do nich: Pójdźcie za mną, a zrobię was rybakami ludzi! Mt.4,19
    „I odszedłszy stamtąd dalej, ujrzał innych dwu braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata jego… i powołał ich. A oni zaraz opuścili łódź oraz ojca swego i poszli za nim.” Mt.4,21-22.
    Gdy Jan Chrzciciel nazwał Jezusa Barankiem Bożym, dwaj uczniowie Jana „poszli za Jezusem…. Rzekł im: Pójdźcie, a zobaczycie! Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i pozostali u niego w tym dniu. Andrzej, brat Szymona Piotra, był jednym z tych dwóch, którzy to słyszeli od Jana i poszli za nim. Ten spotkał najpierw Szymona, brata swego, i rzekł do niego: Znaleźliśmy Mesjasza (to znaczy Chrystusa). I poprowadził go do Jezusa. Jezus, spojrzawszy na niego, rzekł: Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazwany Kefas (to znaczy Piotr). Następnego dnia chciał udać się do Galilei; i spotkał Filipa, i rzekł do niego: Pójdź za mną! „ J.1,37- 43.

    Nie są to wszystkie przykłady tego, jak ludzie stawali się chrześcijanami, to znaczy jak stawali się świadomymi, z wyboru zwolennikami, wyznawcami, naśladowcami, Pana Jezusa Chrystusa.
    W tym przypadku widzimy, że wszyscy apostołowie albo pozytywnie reagowali na osobiste wezwanie Pana Jezusa do pójścia za Nim, albo byli wzywani przez ludzi, którzy już wcześniej poznali Pana Jezusa.

    Inną z ważnych informacji jest zawarta w opisie wesela w Kanie Galilejskiej.
    „Zaproszono też Jezusa wraz z jego uczniami na to wesele…. Takiego pierwszego cudu dokonał Jezus w Kanie Galilejskiej; i objawił chwałę swoją, i uwierzyli weń uczniowie jego.” J.2,2-11.

    Do wcześniejszych wniosków możemy dodać następne:
    - za Panem Jezusem poszli ludzie, gdy usłyszeli Jego wezwanie osobiście, albo byli zachęceni do pójścia za Jezusem przez innych ludzi. Było to na zasadzie świadomego, osobistego wyboru, zdecydowanej decyzji połączonej często z porzuceniem dotychczasowych środków utrzymania, pozostawieniem miejsca zamieszkania i udania się w nieznane…
    - z grona Jego późniejszych najbliższych podopiecznych – apostołów, żaden nie oglądał wcześniejszego cudu zanim poszedł za Jezusem. Co najwyżej, lub aż; zstąpienie Ducha Świętego w postaci gołębicy.
    Oni najpierw podjęli decyzję, aby zostawić wszystko i pójść za Jezusem – mimo że Go wcześniej nie znali, mimo że nie pokazał się wcześniej jako cudotwórca. Cuda pokazały się dopiero wtedy, gdy najpierw zostali uczniami Pana Jezusa.

    Czy o Kościele rzymsko-katolickim możemy mówić jako o kościele chrześcijańskim?

    Jeżeli teologia i praktyka tego kościoła jest totalnie w sprzeczności z Pismem Świętym, jeśli całkowicie i zdecydowanie odrzuca Pismo Święte, to jest to kościół pogański.

    Jeżeli nauka, teologia, praktyka tego kościoła jest mieszaniną nauki, przesłania Pisma Świętego i dodatkowo są serwowane niebiblijne praktyki, nauczanie, wymogi, to jest to kościół typu religii chrześcijańskiej. I będzie raczej martwym duchowo. Najłatwiej stwierdzić martwotę duchową kościoła poprzez nieznajomość u jego członków Pisma Świętego, a także życie sprzeczne z Pismem Świętym. Brak efektów bycia świadomym chrześcijaninem.

    Jeżeli jego praktyka i nauka są w pełni zgodne z Pismem Świętym, to niewątpliwie jest to Kościół chrześcijański - Chrystusowy, który jest w pełni zgodny z powyższymi zacytowanymi przykładami wyznaczników chrześcijaństwa. I jest to nie tylko Kościół zgodny ze Słowem, ale w tym Kościele powinien działać Bóg (w sposób łatwy do zauważenia) a także członkowie tego Kościoła powinni mieć osobistą, weryfikowalną, bezpośrednią relację z Bogiem.

    Jak jest w twoim życiu, jak wygląda twoja relacja z Panem Jezusem Chrystusem?
    Jak wygląda twoja reakcja na to co czytasz odnośnie wymiaru biblijnych chrześcijaństwa? Pojawia się pragnienie; więcej, jeszcze więcej nauczania, chcę zacząć naprawdę ruszyć za Panem Jezusem,… czy raczej bunt, sprzeciw, niewiara, niedowiarstwo, strach, złość że wypadałoby coś zmienić a w sercu niechęć do zmian, opór przeciw czemuś innemu, nieznanemu… strach przed rodziną - co powiedzą na moje ewentualne zmiany, niezdolność do wyłamania się spośród małomiasteczkowej, czy wielkomiejskiej presji…
  • Ukrzyżowany w Chrystusa
    Boże Słowo stawia przed Chrystusowcami wymóg bycia ukrzyżowanym w Chrystusa:

    Można gorliwie uczestniczyć w życiu kościelnym, można starać się realizować różne religijne zakazy i nakazy, ale w ogóle nie żyć z Bogiem. Można być po prostu aktywnym religijnie poganinem, albo ... można żyć z Bogiem na Jego zasadach. Jednym z wymiarów życia z Bogiem jest życie jako ukrzyżowanego dla świata jak w Gal.2,19-20 „razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie.”.

    Jak żyje człowiek ukrzyżowany dla świata? Jak to sprawdzić, jak to osiągnąć?
    Aby dojść do stanu rzeczywistego ukrzyżowania Pana Jezusa dobrze jest poznać drogę jaką przeszedł sam Pan Jezus. Wystarczy przeczytać Ewangelie, aby wiedzieć w czym Go naśladować. A że materiał czterech Ewangelii jest obszerny, to skoncentrujemy się w tym artykule tylko na wydarzeniach z życia Jezusa bezpośrednio poprzedzających ukrzyżowanie:
    - Jezus się modlił Mat.26,36. Czy jestem człowiekiem modlitewnej społeczności z Bogiem? Czy może tylko bezmyślnie wypowiadam wyuczone teksty religijne których na dodatek nie zawsze adresatem jest Bóg?
    - Gotowość wypełniania Bożej woli, mimo ludzkich wahań Mat.26,39-42. W różnych sytuacjach spotykamy się z wymogami Boga i co wtedy robimy?
    - Odporność na złe traktowanie i to nawet przez najbliższych 26,49. Dopóki spotykają mnie w życiu, w kościele dobre rzeczy, to „wierzę”. Ale jak spotka mnie złe od ludzi, to odwracam się od Boga?
    - Gotowość do utracenia wolności 26,50. Prawdziwa wolność to możliwość posłuszeństwa Bogu, dobrego postępowania. Dla wielu wolność to nieograniczona samowola, bezprawie, niemoralność, bezbożność… Czy moim priorytetem jest życie dla Boga?
    - Dobre nastawienia nawet do wrogów Łk.22,51?
    - Dobre świadectwo życia Mat.26,59-60. Jaką opinię na mój temat mają ludzie którzy mnie znają?
    - Trwanie w realizacji Bożych zamierzeń mimo konfrontacji, nacisków autorytetów religijnych Mat.26,57;62-64. Chrystus znał wolę Boga i trwał w jej wypełnianiu. Jeżeli nawet nie znam Pisma Świętego, to jak tu trwać? A jeżeli w miarę poznania i tak lekceważę Boże Słowo?
    - Trwanie w prawdzie mimo nacisków, upokarzania bicia, 26,65-68. A jakim jest moje życie, jeżeli nawet nie trzeba mnie poniewierać, abym nie trwał?
    - Trwanie w prawdzie mimo zagrożenia życia 27,1.
    - Trwanie w prawdzie mimo niesprawiedliwej, krzywdzącej, oceny 27,20. Czy wystarczy uwaga; co ty z tym Bogiem… i już się zapieram?
    - Powściągliwość w autoreklamie 27,11. Ja staram się funkcjonować poprawnie, a czy ktoś to zauważy?
    - Wystawienie na drwiny, bicie, poniżanie, pogorszenie wyglądu w oczach ludzi 27,28-31.-
    - W drodze do ukrzyżowania wymagana jest trzeźwość i świadomość w podejmowaniu decyzji 27,34.
  • Od Chrystusowości do martwej religii
    Właściwie wszyscy ludzie zgrzeszyli i brak im chwały Bożej. I ani ja, ani ludzie z mojej miejscowości nie są jakimś ewenementem.
    Gdy miejscowość jest typowym miasteczkiem zamieszkałym przez ludzi izolowanych od chrześcijaństwa biblijnego to większość ludzi nawet nie jest sobie w stanie wyobrazić, że można żyć, myśleć i postępować inaczej.
    Trochę inaczej wygląda sytuacja w miejscowościach, czy na forach, gdzie są zbory, czy nauczanie ewangeliczne. Wtedy rzymscy katolicy stykają się z chrześcijaństwem i powoli, ale następuje przemiana świadomości. Im mniejsza miejscowość, tym większy strach przed wyłamaniem się z większości. Także to forum jest dość typowym przykładem takich wystraszonych, zakompleksionych ludzików, którzy w obliczu inności popadają wręcz w panikę, a co słabiej panujący nad sobą, czy zdemonizowani - okazują agresję, banują.
    Ale Pan Jezus Chrystus umarł za każdego, za nawet największego grzesznika i każdy ma szansę się upamiętać, nawrócić do Pana Jezusa i zostać chrześcijaninem.
    Sam pamiętam przez jakie etapy dojrzewania do chrześcijaństwa przechodziłem. I jak łatwo się zorientować, jeszcze do dzisiaj nie pozjadałem wszystkich rozumów.

    Tak więc zgodnie z Biblią, uczmy się…

    Pierwsze III w. po wniebowstąpieniu Chrystusa świat podzielony był na 3 główne formy relacji z Bogiem:
    1) Żydzi - Judaiści, wierzący w prawdziwego Boga, jednak nie uznający Pana Jezusa jako Mesjasza, a więc żyjący z Bogiem, ale w oparciu o niecałkowite objawienie i nie odbierający dzieła dokonanego przez Mesjasza,
    2) Chrześcijanie – Chrystusowcy, świadomie i z wyboru angażujący się w życie z Bogiem objawionym w Panu Jezusie Chrystusie, w oparciu o pełne objawienie Boga,
    3) Poganie – żyjący wg różnych religii, wymyślonych przez ludzi, podpowiedzianych przez zwodzące demony, uprawiane jako poprzekręcane pozostałości w sumieniach po świadomości prawdziwego Boga.
    Na tle różnych religii starożytności chrześcijanie byli wyjątkowym ewenementem.
    Mimo, że przez pierwsze III wieki podlegali różnorodnym prześladowaniom o zmiennej skali natężenia, to chrześcijaństwo trwało i rozwijało się. Chrześcijanie stanowili też na tle religii pogańskich stosunkowo jednolitą grupę ludzi. Wiara w Jezusa Chrystusa sprawiała też stosunkowo jednolite odnoszenie się do Boga z równoczesnym wysokim poziomem życia moralnego i etycznego.
    I w tym momencie, gdy cesarstwo rzymskie ma coraz więcej problemów z wrogami zewnętrznymi, jak i z utrzymaniem spoistości wewnętrznej, chrześcijaństwo przestaje być prześladowane, a zostaje zrównane w prawach z dotychczas państwową religią pogańską (Edykt tolerancyjny 311r.).
    Jest to początek zmian mających bezpośredni wpływ na dzisiejszą sytuację społeczną w Polsce. Gdy po 311r. ustały prześladowania, Kościół w sprzyjającej atmosferze zaczął szybciej wzrastać ilościowo. Brak prześladowań sprzyjał zwiększaniu liczby członków, lecz jakość ich życia i wiary – dawniej wobec prześladowań wysoka, teraz obniżyła się.
    Następnie powstaje pierwsza znacząca furtka dla pogaństwa – jest nią wprowadzony zwyczaj chrzczenia dzieci. Z osobistego przykładu Pana Jezusa jak i z Jego nauki wynikało, że człowiek najpierw miał być nauczany Ewangelii, a następnie gdy uwierzył - na znak wiary, poddania się Bogu i wstępowania do Kościoła Jezusa Chrystusa, miał przyjmować chrzest. Takie uwarunkowanie chrztu i włączanie do Kościoła miało sprawić, żeby Kościół składał się tylko z ludzi wierzących i świadomie zdecydowanych na poddanie się zasadom Boga.
    Wprowadzając chrzest dzieci - przekręcając Chrystusowe ustanowienie, uzyskano formalny wzrost liczby członków Kościoła poprzez automatyczne wprowadzanie do Kościoła ludzi, nad którymi dokonano religijny obrządek nazywany chrztem.
    W ten sposób do Kościoła zaczęli wchodzić ludzie nie ze względu na osobistą decyzję życiową; aby żyć z Bogiem i respektować Jego Prawo, ale ze względu na nieświadomie zaliczony obrządek religijny.
    Biorąc pod uwagę, że obrządek sam w sobie odprawiony nad nieświadomym dzieckiem nie gwarantował uwierzenia w wieku dorosłym, to w Kościele zaczęło przybywać coraz więcej chrześcijan pozornych, nominalnych, nie identyfikujących się z osobą i nauką Jezusa Chrystusa. A stając się pełnoprawnymi członkami Kościoła, zaczęli wnosić wraz ze swoją niewiarą elementy popularnych w imperium rzymskim kultów pogańskich, a także szeroko rozumiany grzech, niemoralność, bezprawie, lekceważenie Bożego Słowa i odstępstwo od Pisma Świętego. Tak rozpoczyna się znacząca i postępująca infiltracja chrześcijaństwa przez otaczające pogaństwo, a w efekcie wkradły się do chrześcijaństwa różnorodne skażenia, herezje, odstępstwo, religijność, bezbożność, kościelnictwo.
    Kościelnictwo jest wtedy, gdy rola i pozycja kościoła, jego wymogi, stawiane są ponad Prawem Boga.
    Następnym elementem mającym destrukcyjny wpływ na chrześcijaństwo było ogłoszenie w 381r. chrystianizmu w postaci ortodoksyjnej religią państwową. Heretyków się ściga, pogaństwo zostaje zakazane. Świątynie pogańskie zamknięte lub burzone, albo przejmowane przez chrześcijan i przemieniane na miejsca zgromadzeń.
    Teraz bycie chrześcijaninem – z czysto doczesnych powodów, po prostu się opłaca, gdyż np. urzędy, stanowiska w administracji państwowej, wojsku, zarezerwowane są tylko dla chrześcijan. A Kościół jest dofinansowywany i obdarowywany przez władzę. Między innymi na własność Kościoła przechodzą latyfundia i budynki po świątyniach pogańskich. Ofiarność członków Kościoła nie jest już niezbędna, gdyż zaopatrzenie bez szczególnej walki duchowej, bez konieczności nauczania na temat ofiarności, pochodzi z subsydiów władzy oraz powiększających się majątków Kościoła. Kościołowi, który do niedawna spotykał się po domach Flm.2, poza miastem Dz.16,13, w katakumbach, dostają się do zagospodarowania pogańskie obiekty sakralne przystosowane do sprawiania kultów religii. W miejsce zrzuconych figur pogańskich pojawiają się poprawne wizerunki tzw. świętych. Przecież jeszcze tak niedawno brali udział w różnych ceremoniach w tych samych obiektach obecni członkowie Kościoła. I jak tu nie kontynuować religii rodziców, narodowych obrządków przodków? Trudno dostrzec, że ten duch nawiązywania do niebiblijnej tradycji trwa od ponad XV wieków aż do dzisiaj!
    Może jednak da się jakoś pogodzić to nowe chrześcijaństwo z tak barwną, interesującą tradycyjną religią?
    Uprzywilejowana pozycja Kościoła i jego bogacenie się jest czynnikiem sprzyjającym masowości. Coraz większe wpływy pogan w Kościele, którzy przez chrzest w dzieciństwie mają uprawomocnioną pozycję i prawo do zabierania głosu na temat funkcjonowania Kościoła, ma wpływ na odstępstwo od Bożego Słowa. Chrześcijaństwo przestaje być sposobem na życie z Bogiem determinowanym przez zasady i wymogi Pana Jezusa Chrystusa, a staje się coraz bardziej zanieczyszczoną mieszaniną chrześcijaństwa i religii, pogaństwa.
    Religią, gdyż mimo że na początku znakomita większość zasad Kościoła stanowiły objawione prawdy i zasady Biblii, to z czasem coraz więcej miejsca zajmują interpretacje i wymysły ludzkie, a także uświęcona latami uprawiania tradycja – często o źródłach pogańskich.
    I ten proces odstępstwa od woli Boga rozpoczęty w IV wieku właściwie trwa do dzisiaj.
    Z czasem do zasad Pisma zaczyna się dodawać ustawodawstwo kościelne, także karne wymierzone w panoszące się zło, grzech. Gdy członkowie Kościoła mają nie grzeszyć, a grzeszą, to zamiast popularyzować Pismo, zamiast prowadzić do upamiętania i nawrócenia się przez Słowo i modlitwę, to po ludzku zaczyna się wymuszać pobożność przepisami. Ustawodawstwo kościelne zaczyna też służyć jako narzędzie do walki o stanowiska w kościele, do walki z przeciwnikami politycznymi, gdyż świedczejący, odstępczy kościół uwikłał się w walki o władzę. Kościół religii chrześcijańskiej ma coraz mniejszą skuteczność oddziaływania werbalnego, w mocy Ducha Świętego, a pojawia się coraz więcej działania ceremonialno - obrządkowego, a wręcz praktykowana jest magia, bałwochwalstwo, okultyzm, spirytyzm, przymus, terror skierowany przeciwko innowiercom (czytaj: mającym inny stosunek do Boga, do chrześcijaństwa, niż oficjalnie obowiązujący na terytorium podległym wpływom religii chrześcijańskiej) nawet gdy ta inność jest chrześcijaństwem biblijnym.
    Dotychczasowe nadnaturalne działanie Ducha Świętego – w miarę duchowego obumierania kościoła religii chrześcijańskiej, zastępuje się sakramentami; religijnymi czynnościami, które rzekomo same w sobie mają moc sprawczą. A w rzeczywistości stają się magią, gdyż wiara w moc sprawczą wykonanych czynności, gestów, znaków, wypowiedzianych tekstów… jest magią.
    Duże znaczenie w oddziaływaniu na wiernych ma też przykład życia przywódców, aktywistów religii: jaka jest relacja pomiędzy głoszonymi naukami a własnym świadectwem życia, postępowaniem, moralnością, etyką, traktowaniem innych ludzi.
    Można próbować usprawiedliwiać upadek chrześcijaństwa ograniczonym dostępem do tekstu Słowa (brak druku, drogie materiały rękopiśmienne), ale skoro stać było odchodzących od Boga chrześcijan na mnożenie i publikowanie coraz to nowszego prawa kościelnego, zarządzeń, bulli, to można było równocześnie popularyzować Słowo i tylko Słowo. Krańcowym zapędzeniem się w zwiedzenie i odstępstwo od Boga przez religię chrześcijańską przyniosło wojny religijne, prześladowania wierzących biblijnie, a w końcu umieszczenie Biblii na indeksie ksiąg zakazanych.

    Czy Biblia jest dla ciebie ciągle na indeksie ksiąg zakazanych?
  • @Janusz Górzyński 21:33:17
    Dokładnie! Opętana przez Wojtasa z wtórnym Belzebubem Popem Nimrodem, który pomaga fotomontażami z Ataku Judejczyków.
  • @von Finov 13:33:53
    http://m.neon24.pl/85342aae160c4c1d9091dbf915c3857a,0,0.gif
  • @von Finov
    Brawo, wykład ciekawy, dobry- ewentualnie miałabym kilka uwag, ale...
    //Czy Biblia jest dla ciebie ciągle na indeksie ksiąg zakazanych?//alez Finov, Biblia interesowała mnie od najmłodszych lat, a później stała się moją pasją, przeciez to najpiękniejsza Księga. Nie doceniasz mnie Finov- lubisz ponizać innych, wywyzszać siebie? Jeśli zaczniesz czytać moje notki, to znajdziesz odpowiedzi na kazde Twoje pytanie- przeciez pisząc miałam równiez na uwadze Twoje pytania.. Zadaj sobie trochę trudu- Pozdrawiam. Helena.
  • @alfa.com.hel 22:25:34
    No to jeszcze, droga Heleno powiedz, czy przyjęłaś chrzest poprzez całkowite zanurzenie w wodzie?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej