Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
458 postów 1677 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

MATOŁY W TOGACH – jak powstał system zbrodni?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Skąd się wziął zamęt w prawie i dowolność w jego stosowaniu ? Już dawno wyjaśnił geniusz z Krakowa prof. Feliks Koneczny i metodami cybernetycznymi objaśnił doc. J. Kossecki

 
 „Falcone kannte die Anekdote von dem Staatsanwalt in Rom, der das Verhör des italo-amerikanischen Gangsters Frankie „Dreifinger“ Coppola mit der schroffen, provokativen Frage: „Was ist die Mafia?“ eingeleitet hatte. Coppola hatte nach kurzem Schweigen mit einer Anekdote geantwortet: Um das Amt des Chefanklägers bewerben sich drei Leute. Der erste ist äußerst intelligent, der zweite hat die Unterstützung der politischen Parteien, der dritte ist ein Trottel. Der Trottel bekommt die Stelle. Das ist die Mafia, sagte Coppola und damit war das Gespräch zu Ende“.
Falcone znał… tę historyjkę od prokuratora w Rzymie, który przesłuchanie włosko-amerykańskiego gangstera Frankie „Trójpalcy” Coppola chciał rozpocząć szorstkim, prowokacyjnym pytaniem: „Co to jest mafia?” Coppola po krótkim milczeniu odpowiedział anegdotą: O urząd Głównego Oskarżyciela ubiegają się trzej ludzie. Jeden jest super-inteligentny, drugi ma poparcie partii politycznych, a trzeci jest jołopem. Stanowisko otrzymuje ten trzeci. I to jest MAFIA, powiedział Coppola. I na tym rozmowa się skończyła. 
Na „polski“ przełożone i w odniesieniu do konkretnej sytuacji, trzeba zdobyć się na powiedzenie: To jest Polska i [---- ustawa z dn., nr. xxxx ] prof. M. Dakowski
  
 
 
  Ale gdy prawa państwa zbaczają od prawa Bożego, gdy sprzeciwiają się prawom religii chrześcijańskiej i Kościoła, gdy naruszają nawet władzę Jezusa Chrystusa w osobie najwyższego Jego Namiestnika, wtenczas zdrożnym jest ich słuchać, obowiązkiem zaś opierać się im i to nie tylko w interesie Kościoła, lecz także we własnym interesie państwa samego, na którego zgubę wszystko obrócić się musi, co się dzieje z krzywdą religii.Ojciec Święty Leon XIII
 

"Osądźcie sami, czy słuszne jest przed Bogiem, słuchać więcej was, niż Boga; nie możemy przecież w żaden sposób zamilczeć, cośmy widzieli i słyszeli" (Dz 4, 19-20).

 

 

O TEORII DOWODÓW W POLSCE
 
W Polsce żaden prokurator, sędzia lub adwokat ze studiów nie wynosi fachowej wiedzy z przedmiotu teorii dowodów – uważa docent Józef Kossecki.
System obecny po prostu nie kształci prawników w przedmiocie teorii dowodówco zaowocowało wielkimi patologiami w wymiarze sprawiedliwości.
 
Dlatego – zdaniem J. Kosseckiego – przez wady w systemie kształcenia to niemal każdy prawnik z dzisiejszej palestry – pozbawiony prawidłowej teorii - wyrósł na klasycznego „osła w todze” oraz na pośmiewisko dla widzów i uczestników postępowań sądowych w Polsce – Nie jest zatem najistotniejsze w obecnej patologii prawa materialnego jego wypaczenie w relacji do ideałów sprawiedliwości i miłości oraz miłosierdzia. Nawet korupcja prawa w sferze jego stosowania nie jest największym powodem zła, lecz brak jasności i kompatybilności w przedmiocie przynależności konkretnego prawa do cywilizacji albowiem Konstytucja RP wskazuje na wartości chrześcijańskie w jako źródło tworzenia prawa lecz sposób jego tworzenia (czyli przetwarzanie prawa zideologizowanego i marksistowskiego jakie promulgowano w PE UE) stoi w kolizji do moralności katolickiego Narodu Polskiego.
Nadto brak nauki o rzetelności w postępowaniu dowodowym i brak samej nauki o teorii dowodów powoduje, że w praktyce procesowej postępowanie dowodowe staje się obrazą dla rozumu zdolnego do stosowania obiektywnych norm poznawczych dla ustalenia prawdy obiektywnej. Swobodna ocena dowodów przez prokuratorów i sędziów zagwarantowana w naszym prawie szybko przerodziła się w swawolność i w dowolność oceny dowodów oraz w bylejakość w ustalaniu tzw. „prawdy materialnej” a nawet zaistniał „legalny” – przez „prawo” akceptowalny - system oceny dowodów na wspak.
Zatem zdaniem Docenta mniejsze znaczenie dla panowania patologii w wymiarze sprawiedliwości mają kwestie skorumpowania funkcjonariuszy i nepotyzm jak właśnie brak nauki o teorii dowodów.
Warto wspomnieć, że minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro w swoim wywiadzie dla Radia Maryja – po dwóch latach pracy na czele resortu sprawiedliwości - stwierdził, że sądy w Polsce orzekają wbrew faktom i dowodom oraz wbrew prawu materialnemu i procesowemu a także wbrew logice i doświadczeniu życiowemu oraz wbrew wskazaniom wiedzy naukowej. Wywiad jest dostępny tutaj;
 
Dwa lata pracy Ministerstwa Sprawiedliwości cz.I
min. Zbigniew Ziobro, min. Andrzej Duda (2007-10-03)
Dwa lata pracy Ministerstwa Sprawiedliwości cz.II
min. Zbigniew Ziobro, min. Andrzej Duda (2007-10-03)
 
Niestety ustawodawcy i praktycy w dziedzinie stosowania prawa w Polsce nie pojęli jak dotąd rzeczywistych powodów tego strasznego status quo,systemu legalnej patologii i dewiacji w „polskim” sądownictwie, które po prostu tkwią w systemie formacji i edukacji prawników.
 
BEZ POPRAWNEJ NAUKI O TEORII DOWODÓW NIE MA PO PROSTU ŻADNYCH REGUŁ W DZIEDZINIE STOSOWANIA PRAWA MATERIALNEGO I PROCESOWEGO.
KAŻDY Z POLICJANTÓW, PROKURATORÓW I SĘDZIÓW W SYSTEMIE BEZ REGUŁ STAJE SIĘ ZWYKŁYM BZDETOPISARZEM I MOŻE BYĆ LEGALNYM OSZCZERCĄ ALBOWIEM JEGO SUBIEKTYWNE ODCZUCIA STOJĄ PONAD PRAWDĄ I SPRAWIEDLIWOŚCIĄ.
Na kanwie powyższej diagnozy doc. J. Kosseckiego można stwierdzić, że rzeczywistą rozprawę z bezprawiem w naszym kraju należy rozpocząć od ścigania twórców systemu bałwanizacji prawników, którzy stworzyli programy edukacyjne zorientowane na planową deformację umysłów i charakterów. System ogłupiania studentów prawa i celowego niedokształcenia zawodowego jest wbudowany w architekturę rewolucyjnego terroru, legalnego bezprawia i bezkarnej głupoty a także nielogiczności systemu prawa oderwanego od ewangelicznej moralności, sprawiedliwości, miłości i miłosierdzia, które mają kluczowe znaczenie w łacińskiej, katolickiej, Polsce.
 
Obecny system nie kształci prawników na ludzi uczciwych i moralnych – zgodnie z moralnością katolicką - zdolnych do życia w cywilizacji łacińskiej oraz usposobionych do obrony kultury chrześcijańskiej i zasad miłości oraz miłosierdzia w relacjach międzyludzkich.
Dlatego zadaniem podstawowym dla Narodu Polskiego jest odsunięcie pogan, heretyków i ateistów od edukacji prawników w katolickiej Polsce, a także należy od wpływu na legislaturę odsunąć wszelki antykatolicki żywioł.
 
Usunąć z systemu tworzenia i stosowania prawa wszystkich wrogów cywilizacji łacińskiej jest zadaniem podstawowym dla istnienia Państwa Polskiego oraz bytu Narodu Polskiego..
 
Jeśli tego nie uczynimy to Naród i Państwo będą w stanie nieustannej wojny cywilizacyjnej aż do opanowania kraju przez przedstawicieli cywilizacji najniższych, którzy narzucą wszystkim barbarzyństwo cywilizacji kłamstwa i śmierci.
  

  

USUWANIE PRAWDY I FAŁSZU Z LOGIKI POWODEM UPAKU PRAWA
 
Logika jest nauką o istocie prawdy i fałszu. Rozróżniamy logikę ogólną i formalną. Współczesna logika przestała zajmować się kwestią prawdy i fałszu ale za to zaczęła się parać kwestiami wynikania i w ten sposób zagubiono prawdziwy sens tej nauki.
Docent J. Kossecki uważa, że właśnie ta wada przedmiotu (zmodyfikowanej) logiki przez usunięcie nauki o istocie prawdy i kłamstwa spowodowała przeprogramowanie myślenia ludzi Zachodu. Cybernetyka określa takie zjawisko jako sterowanie pośrednie, które w sytuacji usunięcia nauki o istocie prawdy i kłamstwa spowodowało spontaniczne błędomyślenie i rozwój herezji gdyż ideologia zaczęła górować nad prawdą. Wyrugowanie prymatu norm poznawczych zorientowanych na odkrywanie prawdy spowodowało klęskę kultury poszanowania prawdy w życiu narodów dotąd kształtowanych przez cywilizację łacińską.
Natomiast prawda obiektywna zawsze godzi w ideologię i jest niebezpieczna dla cywilizacji kłamstwa.
System kształcenia elit - w tym prawniczych – w Polsce wyeliminował na skutek „reform bermanowskich - nauczanie logiki jako nauki o istocie prawdy i fałszu.
Na skutek tego podstępnego zabiegu w nauczaniu logiki powstała palestra, która w ogóle nie potrzebuje prawdy dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości a to prowadzi do staczania się na coraz to niższe szczeble cywilizacji aż do powstania sytuacji, w której panować będzie zamiast prawa pięść co znamy także jako zasadę „siły przed prawem” prowadzącą ostatecznie do tyranii.

 

 

 

BANDYTYZM PROKURATORSKI I POLICYJNY OPARTY JEST NA PATOLOGICZNYM SYSTEMIE STWORZONYM PRZEZ LEGISLATORÓW
 

 

Obecny system prowokuje do „błędów” prokuratorów, którzy są dzięki immunitetom bezkarni. System inspiruje do nadużyć prokuratorów skłonnych do popełniania przestępstw państwowych albo korupcyjnych z żądzy zysku. Brak instytucji sędziego śledczego powoduje, że sądy na wniosek prokuratura aresztują każdego bez badania dowodów poczytując za prawdę to co w swoim postanowieniu napisał śledczy. 

Dziś system oskaania stwarza bardzo łatwe pokusy, którym ulegają prawie wszyscy prokuratorzy.

Przed ostatnią wojną światową a więc w II RP nadzór nad sprawą karaną miał zawsze sędzia śledczy oraz sprawy karne były badane przez instytucję sędziów przysięgłych. Sędzia śledczy miał dostęp do wszystkich dowodów gromadzonych przez prokuraturę oraz pełnię władzy nad postępowaniem i to on decydował o działaniu policji, prokuratora i o ewentualnym aresztowaniu.
Sędzia śledczy nie miał interesu prawnego i służbowego ani w oskarżaniu ani w uniewinnianiu podejrzanych. Celem sędziego śledczego była jedynie ocena dowodów w
kontekście zgromadzonych faktów i dowodów.
Głównym zadaniem prokuratora była praca śledcza pod nadzorem sędziego śledczego, który czuwał nad przestrzeganiem prawa i rzetelnym postępowaniem dowodowym.
 
Zdaniem docenta Kosseckiego obecny system zachęca prokuratorów do łamania prawa a więc największymi zbrodniarzami są posłowie i politycy odpowiedzialni za legislaturę, albowiem ustawodawca nie powołał instytucji sędziego śledczego aby czuwał nad prawem i przebiegiem postępowań karnych w śledztwie Stąd powiedzieć trzeba z całą stanowczością, że za łamanie zasad sprawiedliwości i miłości społecznej oraz praw człowieka odpowiada w obecnej Polsce w pierwszej kolejności właśnie Sejm RP, który umożliwił prokuratorom oszczerstwa, areszty wydobywcze, molestwować "prawem", a także stosować wespół ze skorumpowanymi psychiatrami terror psychiczny.
 
 
 

 

Prawo stanowione, które stoi w sprzeczności z prawem Bożym jest bezprawne, nie posiada za sobą legitymizacji... Legislacja nie może być arbitralnym stanowieniem wszelkiego prawa, lecz być odczytywaniem wyższego porządku – /Jan Paweł II “Pamięć i tożsamość”/

 
"Prawo ludzkie ma o tyle moc obowiązującą, o ile jest zgodne z właściwymi zasadami. Wobec tego jest rzeczą oczywistą, że powinno się ono wywodzić z prawa wiecznego. O ile więc odchyla się od tych właściwych zasad, jest prawem niesłusznym; nie posiada ono wtedy cech prawa, lecz raczej jest jego pogwałceniem” /Św. Tomasz z Akwinu /
 
 
Od początku Bóg zakorzenił w sercach ludzi zasady prawa naturalnego. Potem oganiczył się do ich przypomnienia. Był to Dekalog. (św. Ireneuszbiskup Lyonu).
 
 
DEKALOG
Jeśli chcesz osiągnąć życie zachowaj przykazania” (Mt 19.17)
znajomość tego co należy czynić wyjaśnia prawo” (Św. Tomasz z Akwinu)
Jam jest Bóg, który Cię wywiódł z ziemi egipskiej z domu niewoli.
  1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
  2. Nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego, nadaremnie.
  3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
  4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
  5. Nie zabijaj.
  6. Nie cudzołóż.
  7. Nie kradnij.
  8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
  9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.
  10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.
 Oto Dekalog: dziesięć słów. Od tych dziesięciu prostych słów zależy przyszłość człowieka i społeczeństw. Przyszłość narodu, państwa, Europy i świata”. Św.Jan Paweł II, Koszalin, 1 VI 1991
 
 
 Prawo naturalne jest niczym innym niż udziałem stworzeń rozumnych w prawie wiecznym Bożym. Jest to więc poznanie tego, co mamy czynić, a czego unikać, poznanie, którego udziela nam Stwórca poprzez naszą naturę, niejako wszczepiając w nią nakaz czynienia dobra i zakaz czynienia zła (S. Thoma, Summa theol., 1, 2, qu. 94, art. 2)
 
 
 „…Sprawiedliwy porządek społeczeństwa i państwa jest centralnym zadaniem polityki. Państwo, które nie kierowałoby się sprawiedliwością zredukowałoby się do wielkiej bandy złodziei.(…) Sprawiedliwość jest celem, a więc również wewnętrzną miarą każdej polityki…”Benedykt XVI encyklika „Deus caritas est” n.28
 Wiara chrześcijańska pokazała, że prawda, sprawiedliwość, miłość nie są po prostu ideałami, ale rzeczywistością w najwyższym stopniu.BENEDYKT XVI „ENCYKLIKASPE SALVI -O NADZIEI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
 

 

 dr Katarzyna Stępień

 
 
W trakcie wielowiekowego rozwoju myśli polityczno-prawnej jednym z najważniejszych zagadnień i pytań, jakie stawiano był problem funkcji i celu prawa. Wśród wielu odpowiedzi i prób rozwiązań znajdowało się wskazanie na wychowawczą rolę prawa. Podkreślano wielką wagę prawa jako umożliwiającego realizację społecznej natury człowieka oraz “budowania” osoby. Prawo bowiem formułując system norm, powołując szereg instytucji prawnych wskazywać miało środki dla realizacji celu (dobra wspólnego), czyli rozwoju osobowego człowieka, dokonującego się przez wzrost jego rozumności i wolności.
Tymczasem współcześnie - w życiu publicznym i prywatnym - dominują zupełnie inne poglądy na prawo, bynajmniej nie przyznające prawu funkcji bycia środkiem wychowywania człowieka do dobra. Podkreśla się raczej, że prawo jest rodzajem techniki, narzędzia sterującego procesami społecznymi, politycznymi czy gospodarczymi (socjalizacja, polityzacja i ekonomizacja prawa). Dobro osoby ludzkiej przestało grać rolę naczelną dla prawa. Dlaczego? Jaka jest geneza tych poglądów? Pomoc dla poszukujących odpowiedzi stanowić mogą rozważania wybitnego polskiego historyka i historiozofa Feliksa Konecznego. Refleksje nad prawem stanowią ważny element jego oryginalnej koncepcji cywilizacji, Wedle Konecznego kształt prawa płynie z cywilizacji, zatem za nieporozumienia w dziedzinie prawa odpowiada metoda cywilizacyjna.
 
Źródła prawa
 
Koneczny wskazuje dwa źródła reguł prawnych ze względu na dwojakie ich pochodzenie: „z etyki i z władzy” (Państwo i prawo, s. 237). W związku z tym wyodrębnia prawo tzw. „wyłonione” i „narzucone”. Prawo genetycznie powstawało jako wyłonione drogą zwyczaju z etyki bądź z rozporządzenia władzy. Koneczny wyjaśnia to stwierdzenie opisując sposób kształtowania się systemu praw zwyczajowych opartego o panujące w danej zbiorowości pojęcia etyczne.
Chronologicznie wedle historiozofa prawo jest młodsze od etyki, a wyłaniało się wówczas gdy dochodziło do gwałtownych naruszeń norm etycznych respektowanych w danym zgromadzeniu. Zbiorowość wówczas, chcąc zapobiec na przyszłość naruszeniom obyczaju i moralności ustalała normę prawną dla ochrony istniejących już typów relacji społecznych (tzw. metoda aposterioryczna w tworzeniu prawa). Prawo wyłaniające się z moralności fundament dla swego obowiązywania czerpało z systemu etycznych reguł postępowania.
 
Drugim sposobem powstawania prawa było stanowienie poprzez rozporządzenia władzy czyli przez czynnik zewnętrzny wobec społeczeństwa, niekonieczniew oparciu o panujący w tejże zbiorowości system reguł etycznych (tzw. metoda aprioryczna w stanowieniu prawa). Moc obowiązywania czerpało prawo wówczas z faktu stanowienia go przez władzę i z przymusu prawnego, którym władza dysponowała i którym sankcjonowała naruszanie reguł przez siebie stanowionych.
Takie prawo ze względu na sposób jego powstawania nazywa Koneczny prawem narzuconym odgórnieczęstokroć wbrew etyce danej społeczności. Takie prawo łatwo przekształcało się w pozór prawa(tzw. „legalne bezprawie” czy też - jak wyraża się Koneczny - „nikczemność pozostającą w zgodzie z paragrafiarstwem”.
 
Jakie są skutki stosowania wspomnianych metod tworzenia prawa?
 
Koneczny stwierdza: „Tylko prawo aposterioryczne ożywia życie; aprioryzm burzy je pod pozorem stawiania nowego. Aprioryzm prawniczy określa bowiem nie stosunki rzeczywiste, już istniejące, lecz wyimaginowane, a więc nie stosunki, lecz pomysły według których pragnęłoby się stosunki urządzić sztucznie, choćby terrorem. Instytucje poczęte z aprioryzmu wymagają nieustannego sztucznego oparcia, podpierania, wspomagania z zewnątrz, a przynoszą zazwyczaj skutki przeciwne zamiarom i oczekiwaniom.
Co innego teoria wywodząca się z obserwacji, a co innego doktryna, stanowiąca tylko wyimaginowany wynik logiki dedukcyjnej, gdy założenie nie uległo nawet sprawdzeniu.
Ponadto, w sytuacji, gdy prawo ma swoje w oparcie w społecznej etyce, nie kształtuje reguły odrębnej wobec normy regulującej działania, i społeczne, i jednostkowe, ale jedynie sankcjonuje naruszenie niektórych norm etycznych wyznawanych przez daną społeczność. Nie powstaje wówczas „dwoistość etyk” (moralność etyczna i moralność prawnicza), tragiczna - wedle Konecznego - dla każdej społeczności.
 
Jeśli zaś prawo pochodzi z nadania władzy, z której czerpie podstawy swego istnienia i obowiązywania, bez rozpoznania pojęć etycznych danej zbiorowości, a czasem nawet wbrew nim - dochodzi do opozycji i między prawem a moralnością („zgodne z prawemnie oznacza „dobre moralnie”), a co więcej to, co prawo nakazuje godzić może w dobro człowieka i danej zbiorowości. Prawo wówczas doprowadza do zniszczenia systemu „pojęć etycznych” panujących w danej zbiorowości; niwelując różnice między dobrem a złem, uniemożliwia człowiekowi-podmiotowi prawa rozpoznanie dobra, prawdy o dobru prawdziwym, a tym samym rozwój moralny.
Sam system prawny nie zastąpi etyki – stwierdza Koneczny: „Nie da się nigdy prawa przemienić w etykę. Etyka nie może być zawisłą od prawa, jakie obowiązuje gdzieś w danej chwili. Albo jest prawa przodowniczką, albo całkiem dla prawa nie istnieje. Konkurencyjne wobec siebie systemy norm prowadzą do stanu bezetyczności, a tym samym upadku społeczności”.
 
Prawo a cywilizacja
 
Jaki jest wpływ cywilizacji na kształt prawa? Koneczny zauważa, że charakterystyczny dla cywilizacji łacińskiej był przez wieki dualizm prawa publicznego i prywatnego umożliwiający emancypację rodziny monogamicznejoraz autonomię społeczeństwa wobec państwa.Jako rzecz wyjątkową podaje, że tylko na gruncie cywilizacji łacińskiej prawo wyrastało z moralności, a prawo publiczne opierało się na etyce. Jako takie ustalane było aposteriorycznie, czyli w oparciu o rozpoznany w rzeczywistości obiektywny porządek rzeczy.
 
W Europie występują obok cywilizacji łacińskiej co najmniej trzy inne metody organizowania życia zbiorowego, mianowicie cywilizacja bizantyńska, żydowska i turańska.Takie samo zróżnicowanie metod organizowania życia społecznego występuje wedle Konecznego w Polsce. Obecnością czterech różnych cywilizacji w jednym organizmie państwowym tłumaczy Koneczny zamęt we wszelkich sferach życia, a także w dziedzinie prawa, gdzie prawo - element porządkujący wielość stosunków-relacji społecznych - nie posiada cech ściśle określonej cywilizacji, ale z jednej bierze cel, rację swego istnienia, z innej środki realizacji celu, a jeszcze wedle innej prowadzi namysł nad prawem.
 
Tymczasem społeczność porządkowana wedle metody cywilizacji łacińskiej nie może ulegać organizowaniu wedle innych metod, ponieważ, jak głosi Koneczny formułując naczelne prawa historii:
a)     nie można być cywilizowanym równocześnie na dwa sposoby,
b)     b) cywilizacje stykające się ze sobą, dopóki są żywotne, muszą ze sobą walczyć,
c)     c) jeżeli dwie cywilizacje są uprawnione, zwycięża zawsze niższa (Prawa dziejowe, s. 162-363).
 
Wedle Konecznego funkcją prawa w cywilizacji łacińskiej - jako składającego się na metodę organizowania życia zbiorowego: publicznego i prywatnego - jest trwałe uporządkowanie życia społecznego oraz indywidualnego w kierunku tzw.wykształcenia etycznego(pod tą nazwą rozumie Koneczny zdolność rozróżniania dobra i zła), umiejętność wyboru dobra, a tym samym rozwój moralny. Por. Rozwój moralności, s. 66-91) umożliwiającego tzw. „kulturę ducha” czyli zdolność do działań rozumnych i wolnych.
Do osiągnięcia tego celu dochodzi, gdy prawo jako element cywilizacji łacińskiej powstaje we właściwy dla tej cywilizacji sposób, mianowicie w oparciu o życie moralne ku realnemu dobru danej zbiorowości.
Koniecznym jest dualizm prawny i ogarnięcie obu dziedzin prawa moralnością. Wówczas prawo prowadzi do harmonijnego rozwoju quincunxa: czyli dobra, prawdy, zdrowia, dobrobytu i piękna,a wreszcie uczy odpowiedzialności, której brak wedle Konecznego doprowadza do „najgroźniejszego z nieszczęść publicznych: do bezkarności zła”.
W okresie powojennym próbowano w Polsce zaszczepić postulowany przez radziecką doktrynę prawa proces tzw. demoralizacji prawa, czyli „wyzwalania” prawa z „kajdan” moralności.Doprowadziło to do nihilizmu w dziedzinie prawa wciąż jeszcze nieprzezwyciężonego. M.in. na gruncie polskiego prawa umożliwia się dzisiaj depenalizację działań uderzających w dobro osoby, jej godność, zdrowie fizyczne i psychiczne, życie i rozwój osobowy.
 
Wszelkie działanie człowieka… winno mieć na celu, żeby powiększać sumę dobra, a pomniejszać ilość zła; torować ścieżki dobru, a utrudniać drogę złu. Celem prawa jest również służba dobru” - przypomina Koneczny formułując zadanie dla prawnika i ustawodawcy: „Prawnik musi tedy zdecydować się, do jakiej należy cywilizacji. Każda cywilizacja stanowi odrębny świat moralny, a prawodawstwo musi należeć do któregoś z nich i nie może być amoralnym. W pogłębionej refleksji nad prawem w świetle celu prawa i przynależności cywilizacyjnej (konieczność uprawiania filozofii prawa) widzi Koneczny jeden ze sposobów ochrony cywilizacji łacińskiej z jej doniosłymi, rozwijającymi moralnie człowieka rozstrzygnięciami.
 
dr Katarzyna Stępień

 

Prawo jest zdolnością moralną; i, jak powiedzieliśmy i nie możemy powtarzać zbyt często, absurdem byłoby wierzyć, że przynależy ono w sposób naturalny i bez rozróżnienia, do prawdy i do kłamstwa, do dobra i do zła (Leon XIII Libertas)
Prawo naturalne jest niczym innym niż udziałem stworzeń rozumnych w prawie wiecznym Bożym. Jest to więc poznanie tego, co mamy czynić, a czego unikać, poznanie, którego udziela nam Stwórca poprzez naszą naturę, niejako wszczepiając w nią nakaz czynienia dobra i zakaz czynienia zła (S. Thoma, Summa theol., 1, 2, qu. 94, art. 2)
    
Dekalog jako uniwersalna norma postępowania cz. Is. dr Michaela Pawlik
Dekalog jako uniwersalna norma postępowania cz. Is. dr Michaela Pawlik
Spojrzenie na dekalog przez pryzmat więzi
Dziennikarz powinien kierować się Dekalogiem
 
REKOLEKCJE FUNDAMENTALNE - Sprzeniewierzenie się prawu Bożemu prowadzi do śmierci. Ks. prof. A. Posacki
 
„..Chrystus, objawiając: miłość-miłosierdzie Boga, równocześnie stawiał ludziom wymaganie, aby w życiu swoim kierowali się miłością i miłosierdziem. Wymaganie to stanowi sam rdzeń orędzia mesjańskiego, sam rdzeń etosu Ewangelii. Mistrz daje temu wyraz zarówno w postaci przykazania, o którym mówi, że jest „największe” (Mt 22, 38), jak też w postaci błogosławieństwa, kiedy w kazaniu na górze głosi: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5, 7). … (…) Chodzi zaś w tym wypadku nie tylko o przykazanie czy wymaganie natury etycznej, chodzi równocześnie o spełnienie bardzo ważnego warunku, ażeby Bóg mógł się objawiać w swym miłosierdziu w stosunku do człowieka: miłosierni... dostępują miłosierdzia. /Jan Paweł II – Dives in Misericordia/

 Biskupi powołując się na encyklikę papieża Jana Pawła II „Evangelium vitae” stwierdzają, że „prawa sprzeczne z zasadami moralnymi nie obowiązują, gdyż są bezprawiem”. –Zasad moralnych nie ustanawia się ani mocą sondaży opinii społecznej, ani w referendum, ani w głosowaniu większości parlamentarnej – przypominają.//www.piotrskarga.pl/ps,4085,2,0,1,I,informacje.html

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej