Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
461 postów 1761 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Afera mariańska Fawley Court cz. 2. Atak demonów!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy Ojcowie Marianie obrabowali Polonię w Wielkiej Brytanii i służą diabelskim celom ? Czy faktycznie działają na rzecz rozbicia Kościoła katolickiego w Polsce ?

 
Afera mariańska Fawley Court cz. 2. Atak demonów!
 
Czy Ojcowie Marianie obrabowali Polonię w Wielkiej Brytanii i służą diabelskim celom? Czy faktycznie działają na rzecz rozbicia Kościoła katolickiego w Polsce ?
 
Znana w Polsce Siostra misjonarka z Zakonu Świętego Dominika Guzmana  - zwalczająca z wielką kompetencją sekciarstwo wschodnie, herezje i New Age oraz wszelkiej maści diabelstwo szerzone przez pogan, innowierców i filozofów obłędu - teraz bardzo mocno zaniepokoiła się dzieleniem wiernych Kościoła katolickiego w Polsce na tle prymatu miejsc maryjnego kultu. Siostra wezwała wszystkich do refleksji i do niepodważania roli Jasnej Góry jako Stolicy Najświętszej Marii Panny Królowej Polski.
 
W swojej - prywatnej a więc niepublicznej - wypowiedzi, skierowanej do bliskich znajomych, w której delikatnie - bez wchodzenia w niepotrzebne detale - skomentowała nagatywnie różne sensacyjne "legendy i mity" świadczące o rzekomym prymacie Lichenia nad Częstochową.
Opinie takie bowiem lansują niektóre środowiska związane z ziemią konińską. Niestety te wiadomości pomimo, że nie są przez Kościół głoszone oficjalnie bez jego jego aprobaty to rozchodzą się wśród wiernych lotem błyskawicy i mają dla wielu moc "zakazanego owocu".
 
 Misjonarka przypomniała o prawdziwej i udokumentowanej historii kultu Królowej Polski z Jasnej Góry. Ponadto wyraziła swoje wątpliwości w przedmiocie „licheńskich legend” szerzonych przez wielkopolskie Stowarzyszenie Królowej Polski, które rzecz jasna nie mają autoryzacji Kościoła. Podniosła przy okazji swoje obawy w kwestii uczciwości biznesowej samych Ojców Marianów, których niegodne zachowania ostro krytykuje Polonia z Wielkiej Brytanii czująca się przez nich porzucona, oszukana i obrabowana.
 
List Misjonarki, pomimo, że niepubliczny, to jednak dla dobra Kościoła opublikowałem na moim blogu wraz innymi załącznikami traktującymi o sprawie „afery mariańskiej Fawley Court”, której będziemy się coraz skrzętniej przyglądać. Sprawa bowiem podważania Jasnej Góry jako Stolicy N. M. P. Królowej Polski jest skandaliczna i moim zdaniem wymaga skarcenia. Dlatego opublikowałem list z załącznikami jakie mi udostępniła Polonia w Wielkiej Brytanii.
 
 Informacje jakie obecnie napływają z kraju i zagranicy budzą pewien uzasadniony niepokój zarówno w sferze dzielenia Kościoła w Polsce na tle równych "fantazji mariańskich" oraz z powodu psucia reputacji całemu Kościołowi przez „skorumpowanych ojców Marianów”. (Mam nadzieje, że przez nieliczne czarne owce lub raczej przebrane w habity wilki, które zbulwersowały Polaków w Anglii związanych z ośrodkiem założonym przez śp. ks. Jarzembowskiego. Księdza, którego grób i doczesne szczątki zostały potraktowane zdaniem Polaków znad Tamizy niegodnie. Sprawa miała zersztą swój policyjny etap gdyż marianin ks. Jasiński został z powodu podejrzenia o zbeszczeszczenie zwłok i nielegalną ekshumację aresztowany przez brytyjską policję)
 
Sprawa Fawley Court. Czy w Polsce trwa wojna o NMP ?
 
Bardzo polecam te wszystkie materiały każdemu zainteresowanemu sprawami Kościoła w Polsce gdyż sprawa wydaje się być poważna i coraz lepiej udokumentowana w swoich sensacyjnych wątkach tyczących się kwestii obrabowania Polonii i alokowania majątku Polonusów niezgodnie z ich wolą przez Zakon Marianów w Polsce na terenie Lichenia.
 
Nie wiemy dotąd czy faktycznie za całą tą sprawą stoją wyłącznie skorumpowani duchowni kierujący się niewiadomymi celami biznesowymi, politycznymi i religijnymi czy być może jeszcze w tej sprawie mieszają demony, służby SB i boszewii oraz masoneria a nawet spiskujący Wherwolf - jak sugerują zaniepokojeni sytuacją Polonusi.
 
Dodajmy, że nie tylko Polonusi ale również Polacy w naszym kraju - od bardzo dawna dostrzegają różne potężne dłonie jakie ze wschodu i zachodu rozbijają niczym taran polską wspólnotę narodową oraz Kościół katolicki w kraju i na wychodźctwie. Do przyspieszenia tych rozkładowych procesów dochodzi szczególnie dynamicznie po śmierci św. Jana Pawła II – tak jakby całe piekło rzuciło się na Polskę aby ją rozszarpać i unicestwić. Przypomnieć warto tutaj znaną sprawę medialnego i politycznego zamachu na abp. prof. S. Wielgusa, a po niej lawinowo dziejące się sprawy (zamachów) gwałtownej śmierci wojskowych w tragedii Mirosławca, polityków, działaczy i generalicji w niewyjaśnionej dotąd sprawy (katastrofy?) smoleńskiej, a potem jeszcze – dotąd niejasna - działalność „tajemniczego samobójcy” peregrynującego po Polsce i znaczącego swoją obecność ciałami prominentnych postaci politycznych, funkcjonariuszy, urzędników, etc.
 
Zatem jest coś na rzeczy w tym, żeby doszukiwać w tych wszystkich sprawach różnych śmierdzących spisków oraz celowej i rozkładowej roboty sił anonimowych, które konsekwentnie dążą do rozbicia i unicestwienia Kościoła katolickiego w Polsce (i na świecie też) oraz do wytępienia coraz bardziej podzielonego i skłóconego Narodu Polskiego – umiejętnie rozgrywanego przez światowe niewidziane mocarstwa, a także ich jawne instytucje i sieci biznesowe oraz polityczne i medialne.
 
W końcu na kanwie tych wszystkich wydarzeń – doszukując się w tym jakiś wyjaśnień - warto pamiętać, że św. s. Faustynie Kowalskiej sam Pan Jezus powiedział, że z Polski ma wyjść iskra, która przygotuje świat na ponowne przyjście Chrystusa. Zatem jak sugeruje znany mariolog dr W. Łaszewski; „diabeł wiedząc o zadaniach, jakie sam Pan Jezus przypisał Polsce, to postanowił zniszczyć Kościół w Polsce i unicestwić Polaków aby do ponownego przyjścia Chrystusa nigdy nie doszło”.
 
Wincenty Łaszewski o objawieniach w Fatimie - spotkanie w Klubie Ronina
 
Objawienia fatimskie podają wiele informacji dotyczące roli Polski w proroctwach Maryi;
1)     Polskę czeka czas katakumb (s. Łucja)
2)     Polska ma do spełnienia wielką misję w ekonomii Zbawienia
3)     Polska wyda wielką rzeszę współpracowników Nieba, które mocą Niepokalanego Serca Maryi pokona pokolenie szatańskie
4)     Środki prowadzące do zwycięstwa, to
·       Różaniec św.
·       Nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca
·       Wierność Kościołowi i duchowość maryjna
·       Pokuta wynagradzająca za zdiablony świat
5)     Grozi nam wielki kryzys Kościoła
6)     Grozi nam wielkie męczeństwo Kościoła – zwłaszcza tych dobrowolnych ofiarników, którzy dochowują wierności papieżowi i Chrystusowi walcząc o sprawę Bożą do końca. Nawet za cenę tego, iż zostaną zabici przez satanistów.
7)     Polska wierna Bogu i Maryi doświadczy pomocy z Nieba gdy będzie się wydawało, że wszystko jest już stracone.
 
Wojna skończy się dopiero wówczas gdy krew męczenników będzie na tyle obfita aby przebłagać Niebo za grzechy świata. s. Łucja Santos wizjonerka z Fatimy
 
Zwycięstwo wasze jest pewne. Pod opieką Maryi pracujcie. Sł. B. ks. kard. August Hlond Prymas Polski
 
Zbyt wiele jest bowiem w ostatnich czasach w naszym kraju lecz nie tylko w Polsce wydarzeń, które mogą szokować i niepokoić oraz trudno je racjonalnie wyjaśnić po ludzku. Szczególnie trudno wyjaśnić szerzącą się nienawiść i dewiacje oraz promocję zła i zepsucia oraz chciwość bogatych, którzy chcą być jeszcze bogatsi kosztem coraz biedniejszej ludzkości. Ciągle nas zaskakuje terror, prześladowania Kościoła i wojny, które toczą się już coraz bliżej naszych granic - jak wojna na Ukrainie.
 
Wspomnieć tutaj także wato na działalność duchownych apostatów w Polsce, którzy spektakularnie opuścili stan kapłański jak Węcławski, Bartoś, Obirek, etc. i teraz wspierają antykościelną propagandę lansowaną przez lewackie i masońskie tuby medialne. Szokują też coraz bardziej suspendowani pyszałkowie w osobach x. P. Natanka lub x. Lemańskiego, którzy wyspecjalizowali się w opluwaniu biskupów i w niesubordynacji. Zresztą lista kontrowersyjnych kapłanów się wydłuża i świadczyć to musi o tym, że agenci antykościoła od dawna działają w Kościele Chrystusa i czekają na swoje zadania i ujawniają się ze swoją strategią niszczenia Mistycznego Ciała od wewnątrz Kościoła Bożego.
 
Bilansując te wszystkie zachowania i wydarzenia trudno więc nie uznać, lub nie przyjąć do wiadomości teorię, że różnej maści rzeźnicy Mistycznego Ciała Chrystusa nie działają wyłącznie spontanicznie lecz stoją za nimi wrogie Polsce i Kościołowi siły tajemne i mocarne, które koordynują całą tą rozkładową działalnością. Trudno też uwierzyć w to, że w samej diecezji tarnowskiej na swoje życie targnęło się ostatnimi czasy aż 15 księży samobójców lub też zamachy na miejsca kultu w Polsce są przypadkowe i stanowią efekt rozwijania się chorób psychicznych na tle religijnym. Przypomnijmy, że tzw. szaleniec zaatakował już nawet cudowny obraz Matki Bożej na Jasnej Górze. Być może jest też tak, że z rozmachem zrealizowane Sanktuarium w Licheniu ma posłużyć wrogom Kościoła i Matki Bożej Królowej Polski do siania fałszywego kultu, fałszywej duchowości maryjnej obliczonej na eschatologiczne sekciarstwo oraz do dzielenia wiernych Kościele katolickim w Polsce?
 
Faktem jest, że Sanktuarium w Licheniu niemal w całości było wybudowane przez nomenklaturową esbecką firmę BUDIMEX i nawet prezes tej spółki akcyjnej - na terenach przylegających do Sanktuarium - wybudował sobie wielki Hotel MAGDA na cześć swojej żony. Również inne nomenklaturowe spółki jak TANAKE, powiązane z A. Kwaśniewskim, także tam dostarczały sprzęty i technologie robiąc interesy z marianami za czasów rządów ekonoma ojca inż. Krochmala. Powiązań Marianów z czerwonym biznesem jest naprawdę bardzo dużo i to nie tylko przy realizacji inwestycji.
 
Również bp. prof. Roman Pindel jeszcze jako wykładowca seminarium duchownym, specjalizujący się w duchowości, mistycyzmie, etc. - podnosił, że wydawnictwa mariańskie wydają podejrzane publikacje na temat niepotwierdzonych objawień, których celem jest odwrócenie uwagi od Lourdes i Fatimy. Ks. prof. Pindel wskazywał w swoich pracach na to, że wydawane przez Marianów prace służą szerzeniu toksycznej duchowości, fanatyzmowi i budowaniu wiary na fałszywej, lub niepotwierdzonej przez Kościół mistyce. Nawet bp. Pindel napisał, że niektóre drukowane przez Marianów prace ukazują biskupów Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego jako „kolegia szatańskie, pełne intrygantów, niezdolne do rządzenia Kościołem”. Zatem należy je uznać za robotę jeśli nie wywrotową to co najmniej niejasną i niezrozumiałą.
 
Nie jest moim celem wyrządzenie Zakonowi Marianów jakiejkolwiek szkody tymi publikacjami lecz jedynie kieruje mną motywacja poznania prawdy, której szukanie zadał nam sam Jezus Pan. Veriats omnia victis. Mam Zatem nadzieję, że epigoni bł. Stanisława Papczyńskiego i św. bp. Matulewicza nie są zakładnikami i rozsadnikami zła oraz nie zostaną użyci do dzielenia i psucia Kościoła w Polsce. Gdyby nie to, że sprawą zajęła się s. Michaela OP, dla której mam podziw i zaufanie, to nigdy bym tych materiałów nie opublikował.
Muszę dodać, że sam wiele razy w życiu byłem w Sanktuarium Bolesnej Królowej Polski w Licheniu i sam niczego diabelskiego tam nie zauważyłem ani też nie widziałem żadnych szkodników w mariańskich habitach. Zatem mam nadzieję, że sprawy, które tutaj są publikowane przysłużą się wyjaśnieniu całej prawdy a ewentualne krzywdy jakie zostały komukolwiek wyrządzone przez duchownych lub świeckich zostaną naprawione dla dobra Kościoła katolickiego w Polsce i poza jej granicami – pokrzywdzonym i zgorszonym.
Sam Sylwestra i Nowy Rok witałem AD 2015 na Jasnej Górze i stóp ołtarza Matki Bożej oraz do głowy mi by nie przyszło, że może zaistnieć konflikt o prymat miejsc kultu maryjnego w Polsce. Jednak skoro sprawą zajmują się dziś Święte Psy z Zakonu Św. Dominika i Św. Katarzyny ze Sieny to i ja też zaszczekam wraz z nimi na diabła. APAGE SATANA! VADE RETOR SATANA!!!
 
Ojcowie Marianie dostali angielski dwór Fawley Court pod opiekę, po latach sprzedali go po cichu za 12 mln funtow ze szkodą dla brytyjskiej Polonii.
 
Zabytkowy angielski dwór Fawley Court przez ponad pół wieku był kolebką polskości w Anglii. Sfinansowała go polska emigracja i dała pod opiekę ojcom Marianom, którzy prowadzili tam szkołę. Z czasem jednak placówkę zamknięto, a posiadłość w nie do końca jasnych okolicznościach za 12 milionów funtów sprzedano prywatnym inwestorom. Środowiska polonijne nie zobaczyły z tego ani grosza, bo zakon dokonał odpowiednich zmian w aktach prawnych. A to dopiero początek dłuższej listy grzeszków duchownych.
 
 
 
Najważniejsze fakty w tej aferze polegają na tym, że;
 
 
1) To emigracja, a nie księża Marianie przyczynili się do kupienia Fawley Court. To z ich składek pochodziły fundusze. Marianie byli właścicielami tego miejsca tylko na papierze, bo na kogoś musiało być zapisana szkoła, która tam powstała. Jednak nie byli moralnymi właścicielami tego miejsca – opowiada nam ksiądz Tadeusz Kukla z Polskiej Misji Katolickiej w Londynie.
 
2) W 2000 roku Marianie sprytnie dokonali zmian w aktach. Skoro szkoła już tam nie istniała, przenieśli własność z fundacji charytatywno-edukacyjnej, którą zarządzali na swój zakon. Co zyskali? Dzięki temu mogli bez problemów pozbyć się majątku i jako jedyni mieć z tego tytułu korzyści. I dokładnie tak zrobili w 2008 roku. 
 
3) Polska Misja Katolicka gdy powzięła wiadomość, że Marianie zamierzają sprzedać Fawley Court to przypomniała im, że zakon był tylko kustoszem miejsca a nie właścicielem, bo właścicielem de facto była cała Polonia, która przez lata łożyła na to miejsce.
 
4) Polska Misja Katolicka zaproponowała Marianom odstępne w wysokości 7 milionów funtów jednak nie satysfakcjonowało to ojców, którzy już mieli nabywców za kwotę
12 milionów funtów.
 
5) Ostatecznie dwór trafił za 12 milionów funtów w ręce Cherrilow Ltd. Jest to spółka należąca do Aidy Hersham, która powstała tylko i wyłącznie w celu kupienia Fawley Court. Na tym nie koniec sprawy. Sama transakcja wzbudziła tyle podejrzeń, że do dziś interesuje się nią brytyjska policja, ponieważ ostateczna cena była zdecydowanie poniżej oryginalnej wyceny. Zwłaszcza, że pewien deweloper – Richard Butler-Creagh – proponował im 22,5 miliona funtów, by następnie zejść do 16,5 miliona funtów.
 
6) Potencjalni kupcy mieli jeszcze dwa problemy. Na terenie Fawley Court był pochowany ksiądz Jarzębowski, założyciel szkoły. Więc nowy właściciel miałby obowiązek umożliwić ewentualny dostęp do grobu wszystkim zainteresowanym. Podobnie w przypadku kościoła, który również znajdował się na terenie posiadłości. Zatem Marianie i w tej kwestii dopuścili się dwóch skandali. Doszło do naruszenia woli zmarłego i jego rodziny gdyż samowolnie zniszczono miejsce jego pochówku, cieszące są tutaj powszechną czcią i doczesne szczątki bez niczyjej zgody przeniesiono na cmentarz. Marianie doprowadzili do ekshumowania i skremowania jego zwłok. Udając przy tym, że są członkami jego rodziny, co uczynił ojciec Jasiński (kłamstwo i oszustwo). Sprawa była objęta postępowaniem policji.
 
7) W Fawley Court mieściło się także muzeum, w którym znajdowało się wiele cennych zbiorów. Miało ono krzewić postawy patriotyczne wśród polskiej emigracji, która w sporej części sama je tam dostarczyła. Zbiory albo sprzedano na aukcjach lub też przewieziono do Lichenia. Zdaniem ekspertów wartość zbiorów muzealnych była warta 15 milionów funtów.
 
8) Marianie próbowali przejąć i sprzedać więcej nieruchomości. Jednak z tego co ustaliliśmy w rozmowie z księdzem Kuklą wyszło na to, że Fawley Court nie było jedyną nieruchomością emigracyjną, którą Marianie próbowali przejąć i sprzedać. Na zakon była zapisana także parafia w miejscowości Slough, mimo że ich wkład w ośrodek wynosił zaledwie dziesięć procent. PMK wygrało sprawę w sądzie, który uznał, że parafia jest dobrem społeczności, a nie zakonu.
9) Wiele wskazuje na to, że ojcowie Marianie złamali miejscowe prawoinwestując pieniądze ze sprzedaży z dala od Fawley Court. Choć mogli pozbyć się majątku, to jako fundusz z celami charytatywnymi, za który uchodzą w Anglii mają obowiązek zainwestować pieniądze w najbliższej okolicy. Reguły są takie, że w przypadku sprzedaży danego dobra kościelnego, pieniądze należy zainwestować w bezpośredniej okolicy



 
 
 
 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej