Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
437 postów 1425 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Prymas Tysiąclecia: zagrożenia dla Polski

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prymas Tysiąclecia: zagrożenia dla Polski - prof. Piotr Jaroszyński - Likwidacja Polski prof. A. Śliwiński - Zawód Prymas Polski

 

Prymas Tysiąclecia: zagrożenia dla Polski - prof. Piotr Jaroszyński
 
 
 
 
Ojciec Rydzyk: Likwidacja Polski Trwa (11.01.2014)


Zawód Prymas Polski

Prymas w Komańczy

Prymas - Trzy lata z tysiąca
 
 
Teologia narodu w nauczaniu kardynała Stefana Wyszyńskiego
Stefan Wyszyński (1901–1981), ksiądz, biskup, kardynał, prymas Polski to wielki duszpasterz, mąż stanu, patriota i myśliciel, potrafiący na wiele rzeczywistości patrzeć nie tylko z perspektywy socjologicznej, prawniczej, historycznej, filozoficznej, ale przede wszystkim teologicznej i duszpasterskiej. Jego przemyślenia i nauka ujawniały się nie tyle w rozprawach naukowych, co w przepowiadaniu – ustnym i pisanym[1]. Wśród tematów podejmowanych przez kard. Stefana Wyszyńskiego pojawił się, niejako wymuszony przez kontekst historyczny i społeczny, temat narodu, jego natury, zadań, działania, praw i obowiązków oraz zagrożeń. Bez wątpienia wpływ na jego wizję narodu miała nauka biblijna, ale także koncepcje narodu prezentowane przez Pawła Włodkowica[2],wieszczów: Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego i Cypriana Kamila Norwida i założycieli zmartwychwstańców: Bogdana Jańskiego, Hieronima Kajsiewicza i Piotra Semenenkę. Wyszyński znał również analizy myślicieli neopozytywistycznych i młodopolskich oraz nauczanie kard. Augusta Hlonda[3]. W prymasowskiej teologii narodu widać jednak dużą oryginalność i twórcze wykorzystanie myśli biblijnej, historycznej i teologicznej. Jego teologia dojrzewała w potrzebie chwili, w zadaniach i funkcjach które podejmował jako kapłan, biskup i prymas oraz konkretnych, trudnych sytuacjach, w jakich żył, działał i kierował Kościołem polskim.
W pierwszym etapie swych analiz na temat narodu Wyszyński zajął się przede wszystkim kwestią społeczną i dlatego nie koncentrował się na narodzie, ale bardziej na idei społeczności, w tym również na rzeczywistości państwa i Kościoła. Stąd wypowiadał się i pisał o chrystianizmie  społecznym, katolicyzmie społecznym, korporacjonizmie, solidaryzmie, a wreszcie personalizmie. Interesowały go przede wszystkim zagadnienie etyczne, ekonomiczne, pedagogiczne w ujęciu chrześcijańskim oraz duszpasterstwo socjalne, duszpasterstwo związków zawodowych[4].
Po wybuchu II wojny światowej te podstawowe problemy społeczne musiały zejść na dalszy plan. Umysł Wyszyńskiego zajęły więc sprawy aktualne dla okupowanej Polski: ojczyzna, wolność, umacnianie ducha, budzenie woli przetrwania narodu, tworzenie w Kościele pewnego rodzaju „państwa zastępczego, duchowego”. Tematy te pozostały dla naszego Autora ważne także po wojnie, gdy komuniści przejęli władzę w Polsce. Od czasu gdy w 1946 r. został biskupem lubelskim, a w 1948 prymasem Polski, budował teologię narodu, która zaczęła dominować w jego nauczaniu[5].
Omawiany Autor od początku w swoim nauczaniu odnosił rzeczywistość narodu do Boga, do teologii stworzenia i zbawienia. Inspiracją w takim ujęciu było Pismo Święte i nauczanie Kościoła. Rozpatrywał temat narodu w relacji do osoby, rodziny, państwa, rodziny narodów i Kościoła. Ważną rolę przypisywał zagadnieniu praw i obowiązków narodu. Z mocą przypominał zagrożenia i dla bytu narodu i sposoby obrony przed nimi. Ta wizja była niezbędna według niego dla konsolidowania narodu przy Bogu i Kościele, w trudnej sytuacji zmagania z komunizmem. Prymas Wyszyński uważał, że naród Polski, od tysiąca lat ochrzczony i złączony z Kościołem katolickim, znalazł się w wielkim niebezpieczeństwie odcięcia narodu „od pnia tradycji i ojczystych dziejów, w utracie pamięci chrześcijańskiej i polskiej, w degeneracji moralnej, w zabiciu duszy narodu, a także w groźbie samowyniszczenia biologicznego przez masowe zabijanie nienarodzonych”[6]. Przeciwstawić się tym zagrożeniom mógł tylko Kościół złączony z narodem, dlatego Prymas podjął wielkie dzieło umacniania Kościoła, ugruntowania jego jedności wewnętrznej i siły instytucjonalnej oraz chronienia Kościoła przed wpływami rozbicia, spowodowanego w społeczeństwie polskim przez komunizm. Przede wszystkim chodziło mu o podniesienie poziomu duchowieństwa diecezjalnego oraz zgromadzeń zakonnych oraz przystosowanie Kościoła do działania w sytuacji pozbawienia go praw publicznych. Wyszyński widział również potrzebę umocnienia roli urzędu prymasa jako zwornika jedności narodowej i kościelnej w Polsce[7].
1. Pojęcie narodu

Chcąc ukazać teologię narodu w ujęciu kard. Wyszyńskiego, należy rozpocząć od używanego przez niego pojęcia narodu. W trudnej sytuacji Polski Prymas wiedział, że niezbędne jest opracowanie bardziej precyzyjnego pojęcia narodu, zwłaszcza z chrześcijańskiego punktu widzenia[8]. Na początku posługiwał się pojęciem „narodu” w znaczeniu potocznym. Później pogłębiał swoje analizy, wskazując na dwa podstawowe wymiary pojęcia narodu: przedmiotowy, niejako materialny, w którym wyróżniał wspólnotę pochodzenia, tradycji, historii, cywilizacji, gospodarki, oraz podmiotowy, niejako formalny – wspólnotę samoświadomości, dążeń, działań, kultury duchowej, języka społecznego, a przede wszystkim religii. W takim ujęciu naród to „naturalna i pierwotna społeczność ludzi, zwłaszcza rodzin, powstała na gruncie ojczyzny, związana w żywy organizm biologiczno-psychiczny, realizujący w sobie pewien rodzaj specyficznej »osobowości« duchowej”[9].
Naród w ujęciu Wyszyńskiego jako społeczność naturalna, związana z osobami, z rodziną, rodem, jest rodziną rodzin, wielki organizmem ludzkim. Jest zbiorową osobą, podstawą wszystkich struktur społecznych, a jako taka „zasługuje na miłość, posłuch, służbę, ofiarę. Jest to bowiem nasz stosunek do rodziców, rodzeństwa, dziadów, pradziadów, krewnych, wychowawców, nauczycieli, przyjaciół, współpracowników, kolegów, dobroczyńców, wszystkich ludzi wspólnego losu”[10]. W takim ujęciu naród na podobieństwo człowieka jest bytem, który się rozwija, doskonali i staje także przed wyborem między dobrem a złem. Ten rozwój może kształtować dobro narodu i naród dobra, ponieważ w narodzie przeplatają się płaszczyzna natury z płaszczyzną personalną, osobową, którą stanowią rozumni i wolni ludzie[11].
W nauce Prymasa naród wyłania się z dzieła stwórczego Boga Stwórcy, Ojca narodów. Naród jest jedną z podstawowych struktur stworzenia. Można w nim, tak jak w człowieku, odnaleźć podobieństwo i obraz Trójcy Świętej. Ma wymiar doczesny i nadprzyrodzony oraz niejako „ciało” i „duszę” w szerokim znaczeniu. Podobnie jak naród izraelski, każdy naród znajduje się nie tylko w centrum stworzenia, ale także i zbawienia[12]. Takie ujęcie wskazuje, że nie wystarczy definicja narodu tylko z punktu widzenia filozofii, historii, socjologii i ekonomii, ale dla zrozumienia całej złożoności i głębi tej rzeczywistości konieczna jest jeszcze definicja teologiczna. Zdaniem J. Lewandowskiego teologiczne pojmowanie narodu przez Wyszyńskiego narodu oparte jest na idei ze Starego Testamentu – narodu wybranego oraz nowotestamentalnej kategorii „rodziny narodów Bożych”, a także idei osoby jednostkowej. Naród według Wyszyńskiego jest poszerzoną rodziną Bożą, rodem wśród innych rodów[13] i nie może być zrozumiany bez religii i bez Boga, bowiem tak jak jednostka jest przez Boga stworzony, prowadzony, obdarowany wieloma łaskami, kierowany ku wyższym celom i otoczony szczególną Opatrznością Bożą[14].
Naród w ujęciu Wyszyńskiego, posiadając swoją godność, daną przez Stwórcę, wkracza również w historię zbawienia. Tworzy własną historię, ale jest otwarty na wartości chrześcijańskie. Pod wpływem Kościoła naród „stworzony” przechodzi w „naród chrześcijański”.
Oddziaływają na niego sakramenty w aspekcie społecznym, a naród staje się podmiotem dla życia kościelnego, dla „Kościoła Narodu”[15].
Naród staje się chrześcijański przez przyjęcie słowa Bożego, Ewangelii oraz posłannictwa apostolskiego. Cały naród w mistycznym sensie staje się ochrzczony, bierzmowany przez Ducha, karmiony Eucharystią, jest narodem kapłańskim, zaślubionym Bogu, pokutującym, ale też pełnym łaski i prawdy. Naród staje się chrześcijański przede wszystkim przez chrzest. Stąd w nauczaniu Prymasa występuje nie tylko kategoria „narodu ochrzczonych Polaków”, ale coś więcej – „chrzest Narodu”, „Naród ochrzczony”[16]. Naród ma także swoje Zesłanie Ducha Świętego, a więc i bierzmowanie, swoje życie Eucharystią, swoją pokutę, swoje życie kapłańskie i życie rodzinne[17]. Można więc powiedzieć, że w życiu narodu realizuje się swoista sakramentologia narodowa. Prymas mówił w 1959 r.: „Naród łączy jedna wiara, jeden Chrzest, jedne sakramenty święte, jeden Krzyż, jedna Eucharystia i jeden Kościół […] Zapewne olbrzymie znaczenie ma wspólny język, wspólna kultura, wspólne dzieje – łatwe, czy nie łatwe. Ale pomyślcie, jak wielkie znaczenie dla zjednoczenia narodu miało właśnie chrześcijaństwo”[18].
Wyszyński uczył, że w Polsce od dziesięciu wieków wiara i Chrystus mają wyjątkowe miejsce w sercach Polaków i w sercu narodu. Za Janem Pawłem II powtarzał, że nie wyobraża sobie życia naszego narodu bez Chrystusa[19]. Naród jest Chrystusowy[20]. Naród polski doświadczył przez stulecia, że jego dzieje są wpisywane przedziwnie w Krzyż i zmartwychwstanie  Chrystusa. W dziejach naszego narodu było wiele tajemnic bolesnych, jak ciągłe niepokoje, wojny, niewole, powstania, zsyłki, uchodźstwa, okupacje, wysiedlenia. Zewnętrznym znakiem tej bolesnej historii są kurhany, mogiły rycerzy, pola bitew, pomniki poległych, szlaki zesłańcze, miejsca katorgi, kazamaty, więzienia, obozy, krematoria, rozsiane po całym świecie groby z krzyżami – tych, którzy zginęli „za wolność waszą i naszą”. W ten tragiczny wątek należy wpisać także grzechy narodowe, waśnie, nienawiści, chaos, nieszczęścia, niemożność decydowania o losie narodu, a także w ostatnich wiekach niemoc w rozwoju społecznym, politycznym i gospodarczym Polski[21].
Równocześnie zdaniem Wyszyńskiego nie możemy widzieć w dziejach narodu tylko pasyjnej historii. Ona zawsze przeplata się z fazą zmartwychwstania. Naród polski przeżywał  także wielkie zwycięstwa, bohaterską obronę ojczyzny i wiary, wolności i ideałów. W ciągu dziejów ujawnił się rozwój ducha narodu, osiągnięcia kultury, wielkie zrywy wolnościowe i cicha codzienna praca. Prymas uważał, że mimo wielu wad narodowych i niepowodzeń w narodzie polskim jest wiele cech pozytywnych i osiągnięć, jak: żywa wiara, niezależność ducha, poczucie godności, gościnność, tolerancja, bezinteresowność, gotowość służby dla ludzkości, wielkie umiłowanie ojczyzny, poczucie wspólnoty narodowej i inne. Polacy przez wieki rozumieli że wymiar pasyjny życia narodu nie występuje bez nagrody zmartwychwstania, „a temat rezurekcyjny nie pojawia się poza pasyjnym”[22].
Szczególną rolę w tej pasyjnej historii narodu odgrywa Maryja. W tym sensie nauczał kard. Wyszyński, że dzieliła Ona z narodem jego dole i niedole, bezdomność, wysiedlenia, wygnanie – choć ostatecznie ciągle wracała do swych ołtarzy i do serc[23].
Ks. Jerzy Buczek
Fragment przygotowanej do druku książki ks. dr. Jerzego Buczka o Kardynale Stefanie Wyszyńskim.
[1] Cz. Bartnik, Chrześcijańska nauka o narodzie według prymasa Stefana Wyszyńskiego, Lublin 1982, s. 6.
[2] „Po wyprawie grunwaldzkiej zjawia się w Konstancji delegacja Polski. Przewodzi jej Paweł Włodkowic. Cóż on ma do powiedzenia przedstawicielom ówczesnej chrześcijańskiej potęgi? Pragnie im powiedzieć, że nie godzi się nawracać mieczem, że sumienie ludzkie i jego wolność jest ważniejsza ponad wszystko, że wolność przekonania i wyznania – nawet błędu! – bardziej odpowiada kulturze ludzkiej aniżeli przemoc i przemocą narzucana prawda. A cóż dopiero kłamstwo, fałsz, propaganda i najrozmaitsze złudzenia”, S. Wyszyński, Płock – Czerwińsk – Grunwald – Konstancja – Jasna Góra.Podczas uroczystości milenijnych w Płocku, 12.11.1966, w: Tenże, Nauczanie społeczne 1946–1980, Warszawa 1990, s. 301–302.
[3] J. Lewandowski, Naród w dziejach zbawienia, Warszawa 2001, s. 15–18; por. Cz. Bartnik,Chrześcijańska nauka o narodzie według prymasa Stefana Wyszyńskiego,  s. 6.
[4] Tamże, s. 6–7.
[5] Tamże.
[6] Cz. Bartnik, Chrześcijańska nauka o narodzie według prymasa Stefana Wyszyńskiego, s. 7.
[7] Tamże., s. 8.
[8] Por.  J. Lewandowski, Naród w dziejach zbawienia, s. 11–33.
[9] Cz. Bartnik, Chrześcijańska nauka o narodzie według prymasa Stefana Wyszyńskiego, s. 9.
[10] Cz. Bartnik, Rodzina rodzin (Prymas Wyszyński), w: Ewangelia wieczna, Lublin 2001, s. 403.
[11] Cz. Bartnik, Duszpasterstwo narodu według Prymasa Stefana Wyszyńskiego, w: Tenże, Teologia narodu, Częstochowa 1999, s. 178.
[12] Cz. Bartnik, Chrześcijańska nauka o narodzie według prymasa Stefana Wyszyńskiego, s. 9
[13] J. Lewandowski, Naród w dziejach zbawienia, s. 23.
[14] Tamże.
[15] Cz. Bartnik, Pedagogia narodowa Prymasa Stefana Wyszyńskiego, Lublin 2001, s. 24–25.
[16] S. Wyszyński, Naród ochrzczonych Polaków, Bydgoszcz 17.03.1966, KiPA, t. 23, s. 2–4 (skrót KiPA oznacza Kazania i przemówienia autoryzowane przez Autora); zob. S. Wyszyński, Środki Bożego awansu człowieczeństwa i chrześcijańskiego humanizmu. Do wiernych w Warszawie, 2.08.1966, w: Nauczanie społeczne, s. 292; por. J. Lewandowski, Naród w dziejach zbawienia, s. 25.
[17] „Kościół chrzcił Polaków od Mieszka I do czasów dzisiejszych. Chrzcząc, włączał ich do wspólnoty mistycznego Ciała Chrystusowego. […] Dawał im Ducha Świetego, czyli Ducha Miłości” [..] W ten sposób Kościół przez chrzest potęgował przyrodzoną więź narodu, wszystkie właściwości duchowe naszej psychiki narodowej, bogactwa duszy polskiej, jej dziejowe przeżycia, zdobycze myśli, woli serc.  Wszystko to ubogacał wieżami nadprzyrodzonymi”, S. Wyszyński, Miasto nieujarzmione śpiewa. Podczas uroczystości milenijnych w Warszawie, 24.06.1966, w: Nauczanie społeczne, s. 281-282.
[18] S. Wyszyński, Obraz Nawiedzenia idzie na świętą Warmię. Białystok 27.11.1959, KiPA, t. 5. s. 10; por. J. Lewandowski, Naród w dziejach zbawienia, s. 25.
[19] S. Wyszyński, Kościół obecny w  życiu naszego narodu. „Opłatek” dla pracowników  Kurii Metropolitalnej Warszawskiej, Warszawa, 23.12.1980,  w: Tenże, Kościół w służbie Narodu, Poznań – Warszawa 1981, s. 104.
[20] Tamże, s. 106; „Szaleństwem byłoby myśleć, że Polska może wyrzec się Chrystusa, Syna Bożego, Jego Matki, Ewangelii i Krzyża dlatego, że taki program został do nas przyniesiony”: S. Wyszyński,Uroczystość poświęcenia krzyży, obrazu Matki Bożej Częstochowskiej i konsekracja dzwonów.Bydgoszcz – Wyżyny, 18,09.1980, w: Kościół w służbie Narodu, s. 42.
[21] Cz. Bartnik, Duszpasterstwo narodu według Prymasa Stefana Wyszyńskiego, w: Tenże, Teologia narodu, Częstochowa 1999, s. 186–187.
[22] Tamże; por. J. Lewandowski, Naród w dziejach zbawienia, s. 106–107.
[23] S. Bartnik,  Pedagogia narodowa Prymasa Stefana Wyszyńskiego, s. 189–190
Źródło; http://e-civitas.pl/teologia-narodu-w-nauczaniu-kardynala-stefana-wyszynskiego/
 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej