Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
437 postów 1425 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Tylko Chrześcijaństwo może ocalić Europę.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tylko Chrześcijaństwo może ocalić Europę. - Chrześcijaństwo jest nie tylko religią - prof. Piotr Jaroszyński - Papież Franciszek w Turcji

 
Tylko Chrześcijaństwo może ocalić Europę.
 
Bez Boga człowiek nie wie, dokąd zmierza, i nie potrafi nawet zrozumieć tego, kim jest.

Benedykt XVI encyklika Caritas in veritate, 78

 
Bez prawdy miłość staje się sentymentalizmem. Miłość staje się pustym słowem, które można dowolnie pojmować. Na tym polega nieuchronne ryzyko, na jakie wystawiona jest miłość w kulturze bez prawdy. Pada ona łupem emocji oraz przejściowych opinii jednostek, staje się słowem nadużywanym i wypaczonym i nabiera przeciwstawnego znaczenia.
Benedykt XVI encyklika Caritas in veritate, 3
 
Chrześcijaństwo jest nie tylko religią - prof. Piotr Jaroszyński
Starożytny Rzym - Pierwotne Chrześcijaństwo
Tajemnice chrześcijaństwa Chrześcijaństwo w rzymskim imperium
Rozmowy niedokończone - Religia w kulturze
 
 
Boga nie można po prostu ograniczyć do sfery ludzkiej prywatności, ale również w życiu publicznym musi być On uważany za wartość najwyższą. Chciałbym jednak bardzo stanowczo podkreślić, że w żadnej mierze nie wyklucza to tolerancji i przestrzeni dla ateistów, i że nie może mieć nic wspólnego z przymusem wierzenia. Sprawy winny przybrać jedynie – i to pod pewnymi względami – odwrotny porządek niż to obecnie zaczyna mieć miejsce, kiedy to ateizm zaczyna urastać do rangi fundamentalnego dogmatu publicznego, a wiara jest tolerowana jako prywatny pogląd; tym samym – i ostatecznie – nie będąc w swej istocie tolerowana.
Ks. kard. J. Ratzinger - wypowiedź z międzynarodowej konferencji „Chrześcijanie wobec Europy”, 28-29 kwietnia 1979 r.
 
Tylko chrześcijaństwo może ocalić Europę
 
prof. dr. hab. Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, etykiem, kulturoznawcą, wykładowcą w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Panie Profesorze, ubiegły tydzień był bardzo pracowity dla Papieża Franciszka. Zacznijmy może od końca, a mianowicie od zakończonej wczoraj pielgrzymki do Turcji. Na ile ta wizyta papieska przybliża nas do jedności w Kościele?
– Problem ten jest bardzo trudy do rozwiązania, ponieważ posiada wymiar nie tylko czysto ludzki, ale i nadprzyrodzony. Papież szczególnie mocno podkreślił, że od strony ludzkiej konieczne jest przyjęcie postawy otwartości, co nie jest łatwe, ponieważ na przeszkodzie stoją egoizm i lęk. Ponadto język postawy ekumenicznej musi wyrastać ponad słowa i być wyrazem autentycznej miłości. Ostatecznie jedność w ramach ekumenizmu posiada swoje nadprzyrodzone źródło w mocy Boga.
Pielgrzymka do Turcji może mieć znaczenie w obliczu prześladowań chrześcijan przez Państwo Islamskie?
– Problem w tym, że w islamie nie ma centralnej instytucji, która by koordynowała działania całego świata islamskiego, tak jak taką instytucją jest np. Kościół katolicki dla katolików. Natomiast naciski ze strony społeczności islamskich, takich jak chociażby Turcja, na Państwo Islamskie, aby zaprzestało prześladowania chrześcijan, mogą mieć większy wpływ niż naciski (ciągle jednak za słabe) ze strony organizacji międzynarodowych, w tym Watykanu. I dlatego właśnie ta pielgrzymka może przyczynić się do ocalenia życia wielu potencjalnych ofiar islamskiego fundamentalizmu.
W zeszłym tygodniu Ojciec Święty Franciszek przemawiał na forum unijnych instytucji w Strasburgu. Z uwagą słuchali go eurodeputowani. Mocne słowa Papieża mają szansę do nich dotrze?
– W Parlamencie Europejskim zasiadają różni posłowie o różnych przekonaniach ideologicznych i religijnych. Jedni mogli bić brawo dlatego, że zgadzali się ze słowami Papieża, dla innych był to wyraz kurtuazji, a jeszcze inni braw nie bili, choć tego oczywiście nie było słychać. W sumie do braw nie ma co przywiązywać większej wagi, ponieważ tu liczą się czyny, a Parlament Europejski, jak wiemy, dryfuje coraz bardziej na lewo.
Ojciec Święty wiele uwagi poświęcił godności, poszanowaniu i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Te słowa mogą mieć przełożenie na politykę UE?
– Kategoria godności posiada w chrześcijaństwie swoje umocowanie teologiczne, oznacza bowiem to, że człowiek został stworzony przez Boga, na Jego obraz i podobieństwo. Dzięki temu właśnie człowiek posiada godność i przysługują mu z natury określone prawa, w tym prawo do życia od poczęcia. Tymczasem Parlament Europejski legalizuje coraz więcej praw przeciwnych realnej godności człowieka, w tym ideologię gender, co oznacza, że słowo „godność” stało się takim wygodnym wyrażeniem, które nie posiada realnych skutków w zakresie prawodawstwa europejskiego. Stąd, aby nauczanie Papieża mogło mieć przełożenie na politykę Unii Europejskiej, potrzebne jest nie tylko używanie określonych słów, ale również przywrócenie im właściwego znaczenia.
Zatem ta wizyta może być impulsem do odrodzenia Europy, która – jak stwierdził Franciszek – jest stara i już niepłodna…?
– Z pewnością tak, bo Europa mocno się starzeje, nie tylko w sensie biologicznym, ale nade wszystko duchowym. W takich momentach siłą, która potrafiła pobudzić Europę do życia, wskazując jej wielkie i szlachetne cele, było od czasu swego powstania chrześcijaństwo. Rzym upadł, ale dzięki chrześcijaństwu nie upadło dziedzictwo kultury grecko-rzymskiej. Rewolucje XVIII i XIX wieku siały spustoszenie, a chrześcijaństwo wskazało drogę do pokoju. Również po II wojnie światowej Europa mogła dojść do siebie dzięki chrześcijaństwu. Warto też pamiętać, że to chrześcijaństwo ocaliło Europę, w tym również Polskę, przed komunizmem. Dziś obroni nas przed zmutowaną wersją socjalizmu, zwaną liberalizmem. To właśnie ta choroba najbardziej dziś trawi Europę i prowadzi ją w przepaść, nie dając ani poważnego celu, ani nadziei.
Unia Europejska nastawiona na rozwój, konsumpcję, jest zdolna do refleksji i rozwiązywania ludzkich problemów w cywilizowany sposób, do czego zachęcał Ojciec Święty?
– Tak, bo w Europie ciągle jeszcze prowadzi się refleksję nad sensem ludzkiego życia. Dzieje się to w ramach teologii, w oparciu o dane Objawienia i w ramach filozofii. Te dwie dziedziny bronią się przed ideologizacją i konsumeryzmem. W tej chwili toczy się walka o to, aby te dwie dziedziny ocalić, ponieważ pojawiła się silna presja, aby wszystkie nauki podporządkować wyłącznie celom utylitarnym. Wówczas, nawet jeśli teologia i filozofia pozostaną, to jako dziedziny kompletnie wynaturzone. Ich celem bowiem nie jest użyteczność, ale prawda sama w sobie, prawda o człowieku, o rzeczywistości, o Bogu. Dopiero taka refleksja wieńczy kulturę i odsłania sens ludzkiego życia.
Ojciec Święty – jak można było zauważyć – jest autorytetem dla europejskich polityków, ale czy jego słowa nadziei i zachęty mogą poruszyć ich sumienia?
– Miejmy nadzieję, że przynajmniej niektórych, zwłaszcza tych, którzy jeszcze się nie zagubili, lecz mają świadomość zasad moralnych i religijnych, jakie są obecne w Europie od prawie dwóch tysięcy lat, a których głównym kustoszem i propagatorem jest Kościół katolicki. Chrześcijaństwo nie wymyśliło sumienia, ono jest darem, jaki każdy człowiek otrzymuje od Boga, aby był zdolny do odróżniania dobra od zła. W tym właśnie nurcie mieści się nauczanie Ojca Świętego: dla człowieka, a nie przeciwko człowiekowi.
Od jakiego obszaru – Pana zdaniem – ta przemiana powinna się rozpocząć?
– Pierwszym miejsce wychowywania ludzkich sumień jest i zawsze będzie rodzina. Tam więc gdzie zagrożona jest rodzina, tam zagrożone będą sumienia. Dlatego dziś szczególna rola przypada właśnie rodzinie, a zwłaszcza rodzicom, by potrafili ocalić sumienia swoich dzieci przed deprawacją, jaka wlewa się do domów za pośrednictwem mediów i internetu, ale także jaka coraz częściej czyha w placówkach edukacyjnych, takich jak przedszkola, szkoły, a nawet uniwersytety.
Dziękuję za rozmowę.
 
Mariusz Kamieniecki
 
 
Chrześcijaństwo od samego początku chciało przemawiać głosem rozumu i – by tak rzec – zmuszać rozum do pracy, przywrócić go jemu samemu, obdarzając słaby rozum wewnętrzną siłą.Benedykt XVI: wywiad dla Katolickiej Agencji Informacyjnej, lipiec 2004

 

 

 
Podróż Apostolska Ojca Świętego Franciszka do Turcji część 1
Podróż Apostolska Ojca Świętego Franciszka do Turcji część 2
Podróż Apostolska Franciszka do Turcji: Boska Liturgia w Kościele patriarchalnym św. Jerzego
Podróż Apostolska papieża Franciszka do Turcji: Msza św. w katedrze pod wezwaniem Ducha Św.
 
Dzisiaj największe prześladowania Kościoła nie pochodzą z zewnątrz, ale z grzechów, jakie są wewnątrz jego samego.Benedykt XVI

 

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej