Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
437 postów 1425 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Bł. Symforian Ducki – zamordowany za Krzyż

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Wszystkim konającym i wszystkim wam, którzy okażecie skruchę i żal za grzechy, w imię Boga Wszechmogącego udzielam rozgrzeszenia." Bł. brat Symforian Feliks Ducki

Bł. Symforian Ducki – zamordowany za Krzyż
 
"Wszystkim konającym i wszystkim wam, którzy okażecie skruchę i żal za grzechy, w imię Boga Wszechmogącego udzielam rozgrzeszenia."Bł. brat Symforian Feliks Ducki
 
 
Bł. brat Symforian Ducki – kapucyn (FILM)
 
Zakonnik z klasztoru kapucynów w Warszawie, w czasie hitlerowskiej okupacji w 1941 r. aresztowany wraz ze współbraćmi przez gestapo trafił do Auschwitz. Będąc świadkiem masakry więźniów uczynił nad nimi znak krzyża, za co przez niemieckich strażników został pobity na śmierć.
 
Feliks Ducki urodził się 10 maja 1888 r. w Warszawie. Tam ukończył szkołę elementarną, a w 1918 r. wstąpił do zakonu kapucynów.

W maju 1920 r. rozpoczął nowicjat w Nowym Mieście nad Pilicą, w trakcie którego otrzymał imię zakonne Symforian. Rok później złożył czasowe śluby zakonne i powrócił do stolicy. W 1923 r. został przeniesiony do klasztoru w Łomży.

Rok później powrócił do Warszawy, gdzie był odpowiedzialny za sprawy urzędowe. W maju 1925 r. złożył śluby wieczyste. Pracował jako kwestarzna rzecz klasztoru w Warszawie i Małego Seminarium św. Fidelisa w Łomży.

W 1932 r. był zakrystianinem w odzyskanym klasztorze w Zakroczymiu. Po powrocie do Warszawy przez kilka lat pełnił funkcje socjusza, czyli asystenta prowincjała zakonnego.

We wspomnieniach braci zachował się jako człowiek inteligentny i towarzyski, zjednujący sobie ludzi dzięki bezpośredniości, naturalności i prostocie.
 
27 czerwca 1941 r. gestapo aresztowało wszystkich 22 braci kapucynów z warszawskiego klasztoru. Osadzono ich w więzieniu na Pawiaku, a z początkiem września przewieziono do Auschwitz.

Brata Symforiana skierowano do pracy w kopalni żwiru i przy wyrobie materiałów budowlanych. Po siedmiu miesiącach, wyniszczony pracą ponad ludzkie siły, został przeniesiony do jednego z baraków Birkenau.

Wieczorem 11 kwietnia 1942 r. niemieccy strażnicy rozpoczęli makabryczną rzeź, mordując więźniów kijami. Brat Symforian zwrócił się wówczas ku nim, czyniąc znak krzyża nad całym blokiem, dokonując rozgrzeszenia. Rozjuszeni tym strażnicy zakatowali go na śmierć.Po tym wydarzeniu oprawcy zakończyli rzeź i wyszli z bloku. Kilkunastu z obecnych tam wtedy więźniów dotrwało do końca wojny...

W 1999 brat Symforian Ducki znalazł się w gronie 108 polskich męczenników II wojny światowej, których papież Jan Paweł II ogłosił błogosławionymi.

Paweł Brojek
 
źródło: kapucyni.pl
 
MODLITWA DO 108 BŁOGOSŁAWIONYCH MĘCZENNIKÓW
 
Uwielbiając miłosiernego Ojca w niebie za to, że przez beatyfikację 108 Męczenników dał Ludowi Bożemu na polskiej ziemi, na nasze czasy, możnych orędowników i żywe wzory, jak zwyciężać w Chrystusie, przyzywajmy dziś z ufnością Ich wstawiennictwa.
 
Bł. Julianie (Nowowiejski), pasterzu Kościoła płockiego, błogosławieni Władysławie (Goral) i Leonie (Wetmański), biskupi z Lublina i Płocka; Pan wam powierzył przewodzenie Ludowi Bożemu w wierze i miłości, tak w życiu, jak i śmierci męczeńskiej;
Uproście dla pasterzy Kościoła na polskiej ziemi wielką czujność i męstwo w strzeżeniu go przed siłami ciemności.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy kapłani, rektorzy seminariów duchownych z Włocławka, Poznania, Kielc i Warszawy: bł. Henryku (Kaczorowski), Romanie (Sitko), Józefie (Pawłowski), Romanie (Archutowski); animatorzy kultury chrześcijańskiej, profesorowie wychowawcy: bł. Emilu (Szramek) z Katowic, Antoni (Zawistowski) z Lublina, Henryku (Hlebowicz) i Franciszku (Rosłaniec) z uniwersytetów w Wilnie i Warszawie;
Przez swoją ofiarę krwi, orędujcie za tymi, którym powierzona jest misja formowania umysłów, serc i sumień powołanych do kapłaństwa.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy, duszpasterze z Ikaźni i Dryssy: bł. Władysławie (Maćkowiak), Stanisławie (Pyrtek) i Mieczysławie (Bohatkiewicz); dał wam Pan złożyć ofiarę z życia pod znakiem opieki św. Kazimierza;
Uproście nam wielką łaskę wyznawania razem z wami w czasie naszych prób i doświadczeń, że tylko Chrystus jest Panem i Królem.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy, żarliwi czciciele Bożej Matki: bł. o. Piusie (Bartosik) i o. Antoninie (Bajewski) z Niepokalanowa, kapłanie Józefie (Kowalski) z rodziny zakonnej św. Jana Bosko; bł. siostry Marto (Wołowska) i Ewo (Noiszewska) z rodziny Sióstr Niepokalanek; bł. o. Alfonsie Mario (Mazurek), karmelito z Czernej, o. Ludwiku (Mzyk), werbisto z Chludowa, bł. Antoni (Świadek), kapłanie z Bydgoszczy;
Prowadźcie nas przez Niepokalaną do Bożego Syna.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Bł. Czesławie (Jóźwiak), Edwardzie (Klinik), Franciszku (Kęsy), Edwardzie (Kaźmierski), Jarogniewie (Wojciechowski) z Oratorium Salezjańskiego z Poznania;
Proście Pana za młodymi Polakami, by nie zgasili w sobie światła wiary, z którego płynie wielka, ofiarna miłość ojczyzny.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy, kapłani Wielkiego Piątku: bł. Marianie (Górecki) i Bronisławie (Komorowski) z Gdańska, Piotrze (Dańkowski) z Zakopanego, Narcyzie (Putz) z Poznania, bł. ojcowie kapucyni Anicecie (Kopliński), Henryku (Krzysztofik) i Florianie (Stępniak);
Uproście nam umiłowanie krzyża w służbie Kościołowi.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy, którzy z miłości do Boga poszliście na śmierć za braci: bł. o. Hilary (Januszewski) z krakowskiego Karmelu na Piasku, br. Grzegorzu (Frąckowiak) z zakonu werbistów, br. Józefie (Zapłata) z rodziny Braci Najświętszego Serca Jezusowego, Marianno (Biernacka) jednocząca rodziny Bożym pokojem;
Uproście nam łaskę szacunku dla Bożego daru życia.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Kapłani duszpasterze, którzy nie opuściliście ludu w niebezpieczeństwie śmierci, bł. Antoni (Beszta-Borowski) z Bielska Podlaskiego, Leonie (Nowakowski) z Bytonia, Marianie (Skrzypczak) z Płonkowa, Zygmuncie (Pisarski) z Gdeszyna, Kazimierzu (Sykulski) z Końskich, Zygmuncie (Sajna) z Góry Kalwarii, współbracia marianie z Rosicy, Jerzy (Kaszyra) i Antoni (Leszczewicz), ojcowie franciszkanie z Iwieńca, Achillesie (Puchała) i Hermanie (Stępień), o. Michale (Czartoryski) z zakonu św. Dominika;
Proście za nami o męstwo wiary na naszych drogach życia.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy, którzy złożyliście swe życie, by ratować— Żydów: bł. s. Julio (Rodzińska), dominikanko zwana matką sierot, s. Klemenso (Staszewska), urszulanko z Rokicin Podhalańskich, bł. kapłanie Michale (Piaszczyński) z Łomży;
Uczcie nas patrzeć oczami Chrystusa na ludzi innych narodów i przekonań.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy, założyciele zgromadzeń zakonnych: bł. Antoni (Rewera), kapłanie z Sandomierza, o. Anastazy (Pankiewicz) z łódzkiej dzielnicy Doły, opiekunie biednej i odrzuconej młodzieży; przewodnicy na drogach formacji życia zakonnego: bł. o. Józefie (Cebula) z rodziny oblatów Maryi, o. Alojzy (Liguda) z zakonu werbistów;
Gdy naszą cywilizację coraz bardziej ogarnia duch praktycznego ateizmu, konsumizmu i obojętności; wypraszajcie młodym ludziom wezwanym do służby Bożej odwagę do stawania się czytelnymi znakami Boga w świecie.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy, wychowawcy dzieci i młodzieży: bł. bracia (Grelewscy) Kazimierzu i Stefanie z Radomia, prefekci z Wielunia, bł. Maksymilianie (Binkiewicz) i Ludwiku (Gietyngier), Edwardzie (Detkens) z Warszawy, Franciszku (Dachtera), prefekcie z Bydgoszczy, Marianie (Konopiński) z Poznania, s. Mario Antonino z rodziny Sióstr Szkolnych z Mikuliczyna;
Ratujcie swym wstawiennictwem polskich nauczycieli; upraszajcie dla nich mądrość otwierania młodych serc na dobro i prawdę oraz męstwo w zmaganiach z zakusami zła.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy, duszpasterze wiernego ludu ziemi wielkopolskiej i Kujaw: bł. Janie Nepomucenie (Chrzan) z Żerkowa, Stanisławie (Kubski) z Inowrocławia, Władysławie (Mączkowski) z Łubowa, Aleksy (Sobaszek) z Siedlemina; bł. Józefie (Kut) z Gościeszyna; bł. Edwardzie (Grzymała) z Włocławka, Dominiku (Jędrzejewski) z Gosławic;
Orędujcie za kapłanami, by mieli serca gotowe do ofiarnej posługi cierpiącym, biednym, nieporadnym, odsuniętym na margines życia społecznego.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennice, siostry zakonne, które złożyły życie na ofiarę za nawrócenie błądzących, bł. s. Katarzyno Celestyno (Faron), służebniczko ze Starej Wsi, i bł. Mieczysławo (Kowalska), mniszko klarysko-kapucynko z Przasnysza;
Uproście łaskę nadziei dla cierpiących z powodu błędów swoich bliskich.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy, świetlane wzory kapłańskiego braterstwa: proboszczu i wikariuszu z Osięcin, bł. Wincenty (Matuszewski) i Józefie (Kurzawa), proboszczu z Kutna, bł. Michale (Woźniak) i ks. Michale (Oziębłowski) wikariuszu, bł. Adamie (Bargielski), prefekcie z Myszyńca, który oddałeś swą wolność za uwolnienie proboszcza;
Wyjednajcie swym wstawiennictwem przed Panem, by kapłani mieli dla siebie wzajemnie serca pełne miłości Bożej i ofiarnej służby.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Alumni męczennicy, bł. Bronisławie (Kostkowski) i Tadeuszu (Dulny) z seminarium włocławskiego; bł. br. Fidelisie (Chojnacki) z klasztoru kapucynów w Lublinie, gorące pragnienie kapłaństwa otwierało wasze serca na przyjęcie każdej ofiary dla Chrystusa;
Uproście alumnom naszych seminariów ducha żarliwej miłości Chrystusa i Kościoła.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy, apostołowie miłości ojczyzny: bł. kapłani Józefie (Stanek), pallotynie, kapelanie powstańców z Warszawy, Władysławie (Miegoń), kapelanie żołnierzy marynarzy, Władysławie (Demski), nauczycielu z Inowrocławia, Franciszku (Rogaczewski), duszpasterzu Gdańska, bł. siostro Alicjo (Kotowska), zmartwychwstanko z Wejherowa;
Proście Pana za nami o mądrość i odwagę ofiarnej służby dla ojczyzny.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy, świeccy apostołowie: bł. Stanisławie (Starowieyski), niestrudzony organizatorze Akcji Katolickiej na Lubelszczyźnie, bł. Natalio (Tułasiewicz), nauczycielko z Poznania, bł. Franciszku (Stryjas), katecheto dzieci z podkaliskich wiosek;
Uproście nam mądrość, jak przenikać tkanki życia społecznego i politycznego Ewangelią Chrystusa.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy, duszpasterze oddani posłudze miłosierdzia i wychowania: bł. Władysławie (Błądziński) i Wojciechu (Nierychlewski) ze zgromadzenia św. Michała Archanioła, bł. Józefie (Czempiel), apostole trzeźwości z Chorzowa, bł. Włodzimierzu (Laskowski), proboszczu z Lwówka, bł. Józefie (Straszewski) z Włocławka, bł. Stanisławie (Mysakowski) i Kazimierzu (Sykulski) z Lublina, bł. Bolesławie (Strzelecki), apostole dobroci z Radomia;
Proście Bożego Mistrza za wychowawcami, którzy w imię miłości Boga i ojczyzny przez wytrwały trud i własny przykład formują dusze młodych do odpowiedzialności i służby człowiekowi.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Męczennicy z rodzin zakonnych: franciszkanie z Włocławka, bł. o. Krystynie (Gondek) i Narcyzie (Turchan), bracia Marcinie (Oprządek) i Brunonie (Zembol), bł. Stanisławie (Kubista), werbisto z Górnej Grupy, bł. o. Innocenty (Guz), spowiedniku z Niepokalanowa o anielskiej cierpliwości, bracia franciszkanie z drukarni o. Maksymiliana Tymoteuszu (Trojanowski) i Bonifacy (Żukowski), br. Symforianie (Ducki), kapucynie, obrońco masakrowanych w Oświęcimiu;
Orędujcie za powołanymi do życia w zakonach, by mogli jak najgłębiej odkryć piękno człowieczeństwa oddanego bez reszty Bogu i ogarniętego Jego łaską.
Błogosławieni Męczennicy, módlcie się za nami!
 
Panie i Boże nasz, który obdarzyłeś łaską męczeństwa sługi Twoje, synów i córki z polskiej ziemi, bądź uwielbiony za dar ich wiary i miłości, za ich ufność w potęgę modlitwy, za kapłańską posługę, za umiłowanie ludzi i ziemi ojczystej.
 
Bądź uwielbiony za to, że z Twoim słowem miłosierdzia i pojednania niestrudzenie przekraczali wszelkie granice ludzkich podziałów, aby wszyscy stanowili jedno w wysławianiu Twojej miłości.
 
Bądź uwielbiony za ich heroiczną miłość, dla jakiej przyjęli cierpienie i śmierć męczeńską, naśladując Ofiarę Boskiego Mistrza.
 
Boże w Trójcy Świętej jedyny, niech będzie uwielbione Twoje święte Imię przez Błogosławionych Męczenników z naszej polskiej ziemi, teraz i na wieki.
 
 
BŁOGOSŁAWIONY SYMFORIAN
 
"Wszystkim konającym i wszystkim wam, którzy okażecie skruchę i żal za grzechy, w imię Boga Wszechmogącego udzielam rozgrzeszenia." Tak przemawiał - choć nie był kapłanem - brat zakonny Symforian Feliks Ducki w obozie koncentracyjnym w Brzezince, gdy wieczorem dnia 11 kwietnia 1942 r. bestialsko mordowano więźniów rozbijając im głowy pałkami.
 
Urodzony w Warszawie 10 maja 1988 r. Jako dorosły mężczyzna wstąpił do Zakonu Kapucynów, by służyć Bogu jako brat zakonny. Dnia 21 maja 1921 r. złożył pierwsze śluby zakonne, a profesję uroczystą 22 maja 1925 r.Przez dwadzieścia lat służył klasztorowi warszawskiemu załatwiając różne codzienne sprawy. Był też bliskim współpracownikiem Przełożonego Prowincjalnego. Odznaczał się bezpośredniością, naturalnością, prostotą i uprzejmością, czym zjednywał przychylność ludzi nie tylko sobie ale i klasztorowi.
Dnia 27 czerwca 1941 r. gestapo aresztowało wszystkich zakonników klasztoru kapucynów w Warszawie, a wraz z nimi br. Symforiana Duckiego. Po przejściowym pobycie w więzieniu na Pawiaku w Warszawie został przewieziony do Oświęcimia, a potem do Brzezinki. Po 7 miesiącach skazano go na powolną śmierć. Silny organizm początkowo dobrze znosił głód, jednak ciężka robota powiększała wyniszczenie. Niemcy wieczorami urządzali sobie harce dokonując bestialskich mordów na więźniach. Przyjaciel i naoczny świadek tak opisał okoliczności męczeńskiej śmierci br. Syrnforiana: Widziałem (gdy mordowano jednego więźnia), jak palce zaciskały się na gardle, jak oczy wychodziły z orbit, jak wysoko podniesione ciało drgało w powietrzu skurczem rąk i nóg. Willy i esesmani bili brawo. Na ten znak reszta ruszyła z nowym entuzjazmem do roboty. Kije grzechotały w zdwojonym tempie. Blok wył, skowyczał, skamlał jak katowany pies.(...) Nagle tuż przed Kolą «Matrosem» stanął wielki, kościsty ojciec Symforian: «W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego». Szeroki, majestatyczny ruch rąk czyniących znak krzyża. (...) Esesmani wyjęli pistolety. Zgraja morderców zbita się w gromadę strwożona i zdumiona zarazem. Gdy br. Symforian wymawiał słowa «rozgrzeszenia» padła komenda - «Bij go!» wrzasnął Willy. Nie ruszył się nikt. Przed krzyżem cofnęli się oprawcy i ich herszty w niemieckich mundurach. W oczach blokowych była wściekłość, strach i szaleństwo. Nieprzytomny rzucał się wprzód i okrwawionym kijem trzasnął w siwą głowę. Symforian padł na kolana. Wstał. Zachwiał się i ostatnim wysiłkiem przeżegnał gromadę zbirów. Może nie wiedział już, kogo żegna krzyżem Chrystusowym, a może wierny Jego nauce, udzielał im swego przebaczenia. To zdarzenie - jak potwierdza świadek - przerwało te bestialskie zabawy.Współwięźniowie ze czcią wynieśli ciało br. Symforiana do krematorium na spalenie. Stało się to 11 kwietnia 1942 r. Przedziwnym zbiegiem wydarzeń około 14 więźniów przetrwało obóz i z wdzięcznością odwołują się do osoby brata Symforiana, który swym heroizmem wprowadził do oświęcimskiego piekła promień Najwyższego.
 
Beatyfikowany 13 czerwca 1999 r. w Warszawie przez papieża Jana Pawła II. Wspomnienie liturgiczne przypada 16 czerwca.
 

    

KOMENTARZE

  • 14 sierpnia
    papież Paweł VI o ojcu Maksymilianie Kolbe, Homilia Podczas Mszy Świętej Beatyfikacyjnej - fragmenty

    ,,Kto z nas nie pamięta niezrównanego faktu? "Jestem kapłanem katolickim" mówi ojciec Kolbe ofiarując siebie na śmierć i na jaką śmierć! dla ratowania życia skazanego w mściwym odwecie, nieznanego mu towarzysza niedoli.

    Był to wielki moment: ofiara została przyjęta. Zrodziła się ona z serca nawykłego do wyrzeczeń, jakby w naturalnym odruchu posługi kapłańskiej.

    (…) Do tego kapłańskiego motywu dołącza się drugi: ofiarna śmierć błogosławionego Maksymiliana tłumaczy się również przyjaźnią.

    Wszak był Polakiem!

    Jako Polak został skazany na obóz śmierci.

    Jako Polak zamienił swój los na los współrodaka, Franciszka Gajowniczka, przyjmując śmierć za niego. Jakież uczucia rodzą się w duszy na myśl o postawie ludzkiej, społecznej, narodowej Maksymiliana Kolbe, syna szlachetnej, katolickiej Polski, idącego na dobrowolną śmierć! Historyczne, męczeńskie przeznaczenie narodu polskiego znajduje wyraz w tym heroicznym akcie.

    We wspólnym cierpieniu Polska odnajduje świadomość swojej jedności i misji rycerskiej.

    Realizuje się ona poprzez ofiarę jej synów, gotowych poświęcić własne życie za innych, trzymających w ryzach wrodzoną porywczość w imię niezłomnego braterstwa, wiernych duchowi katolickiemu, który ich znaczy znamieniem żywych członków Kościoła Powszechnego oraz niezłomną ufnością w cudowną opiekę Matki Bożej.

    Oto tajemnica ich bujnego odrodzenia! Oto promienie świetliste, spływające z rąk nowego Męczennika, który odsłania prawdziwe oblicze polskiego narodu, moc jego wiary, miłość płomienną, wolę pojednania, pokoju i pomyślności. Kościół i świat cały czerpać będą z tych planów”

    http://www.maksymilian.bielsko.opoka.org.pl/maksymilian4_5.php

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej