Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
449 postów 1520 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Abp. S. Gądecki – Konstytucja RP do poprawienia!!!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przewodniczący KEP abp. S. Gądecki poparł naszą walkę o prawe sumienia Polaków.

 
Abp. S. Gądecki – Konstytucja RP do poprawienia!!!
 
Jeśli w imię przyszłości kultury, trzeba wołać o prawo człowieka, aby bardziej <być> - jeżeli w imię tego samego celu trzeba domagać się zdrowego prymatu rodziny w całym dziele wychowania człowieka do prawdziwego człowieczeństwa – to na tej samej linii trzeba umieścić z kolei prawo Narodu. Trzeba umieścić je również u podstaw kultury i wychowania. /Św. Jan Paweł II w siedzibie UNESCO/
 
Przewodniczący KEP abp. S. Gądecki poparł naszą walkę o prawe sumienia Polaków.
 
"Prawo ludzkie ma o tyle moc obowiązującą, o ile jest zgodne z właściwymi zasadami. Wobec tego jest rzeczą oczywistą, że powinno się ono wywodzić z prawa wiecznego. O ile więc odchyla się od tych właściwych zasad, jest prawem niesłusznym; nie posiada ono wtedy cech prawa, lecz raczej jest jego pogwałceniem” /Św. Tomasz z Akwinu /
 
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski wyjaśnił władzy w Polsce dlaczego człowiek – zwłaszcza katolik - musi działać zgodnie z sumieniem oraz z prawem Bożym, a także .musi być posłuszny Kościołowi katolickiemu oraz jakie wady posiada polska Ustawa Zasadnicza.
 
Człowiek ma prawo działać w zgodzie z sumieniem
 
Oświadczenie ks. abp. Stanisława Gądeckiego, metropolity poznańskiego i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, odnośnie do wypowiedzi Joanny Kluzik-Rostkowskiej, minister edukacji narodowej, w sprawie Deklaracji Wiary nauczycieli
 
Z Ministerstwa Edukacji Narodowej dochodzą ostatnio wezwania do zachowania neutralności w szkołach. Nauczyciel, który nie zachowuje neutralności, łamie prawogrozi pani minister. Jej zdaniem, nauczyciel, który podpisałby Deklarację Wiary i będzie się stosował do przepisów w niej zawartych, powinien się liczyć z reakcją dyrektora szkoły, organu prowadzącego i wojewody, który uruchomi postępowanie dyscyplinarne wobec takiego nauczyciela; nauczyciel, który podpisałby Deklarację Wiary, łamałby Konstytucję, która mówi, że wszyscy obywatele mają takie same prawa i obowiązki bez względu na wyznanie i światopogląd, oraz przepisy Karty Nauczyciela. Pani minister przywołała artykuł 6. Karty, w którym zapisano, że „nauczyciel obowiązany jest[…] kształcić i wychowywać młodzież w umiłowaniu Ojczyzny, w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w atmosferze wolności sumienia i szacunku dla każdego człowieka oraz dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni między ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów”.
 
a. W odpowiedzi na te groźby pragnę zauważyć, że w Konstytucji RP nie istnieje sformułowanieneutralność światopoglądowa”. Konstytucja mówi natomiast o bezstronności religijnej i światopoglądowej władzy publicznej i państwowej (Konstytucja RP, art. 25 ust. 2: „...Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych...”). W myśl tego przepisu organy administracji państwowej mają być bezstronne wobec światopoglądu nauczycieli, rodziców i dzieci, a więc nie mogą narzucać im własnego światopoglądu.
 
W tej sprawie zabrała głos Rada Społeczna przy Arcybiskupie Poznańskim (10.12.2010). Zwraca ona uwagę na to, że dzisiaj źródłem wielu nieporozumień jest teoretycznie poprawna zasada aksjologicznej bezstronności (neutralności) państwa. Postanowienie Konstytucji RP, art. 25 ust. 2 pozornie brzmi bardzo przekonująco. Ma jednak poważną wadę: jest niemożliwy do spełnienia. Stanowi pustą deklarację. Władze publiczne nie mogą bowiem uchylać się od zajmowania stanowiska w sprawach o fundamentalnym znaczeniu nie tylko dla życia poszczególnych osób, ale także dla wspólnot, które tworzą lub w których żyją obywatele. Chodzi tu o już obowiązujące czy dopiero proponowane regulacje prawne dotyczące np. ochrony życia, związków homoseksualnych, życia rodzinnego, treści programów szkolnych, wielu spraw związanych z etyką, sumieniem, religią itd. Gdyby w sprawach nauczania religii Państwo miało być rzeczywiście bezstronne, to nie powinno się tymi sprawami w ogóle zajmować (np. zakazywać czy nakazywać czegokolwiek w tym zakresie). Jest to jednak niemożliwe. Wymagają tego różne względy organizacyjne, finansowe, ale przede wszystkim ideowe, wynikające z woli zainteresowanych.
 
Każde stanowisko wynika z jakiegoś światopoglądu i ma konsekwencje w sferze światopoglądowej. Państwo, wkraczając na te obszary, nigdy nie jest bezstronne. Musi bowiem oprzeć się na określonym światopoglądzie. W naszym kręgu kulturowym, w tym zwłaszcza w Polsce, najczęściej ma do wyboru albo światopogląd materialistyczny (ateistyczny), albo światopogląd oparty na chrześcijaństwie. Innej możliwości w praktyce nie ma.Dotyczy to większości najważniejszych problemów związanych z przekonaniami religijnymi, światopoglądowymi i filozoficznymi obywateli, które każde państwo zmuszone jest jakoś regulować prawnie. Jeżeli np. państwo obejmuje ochroną prawną cały proces ludzkiego życiaalbo legalizuje przerywanie tego życia w arbitralnie określanym przez siebie momencie, sytuacji ekonomicznej, czy zdrowotnej lub pozostawia osobom trzecim decyzję o życiu innych, to nie można nazywać tego bezstronnością prawodawcy. Prawodawca może jedynie zastępować rozwiązania oparte na jednym światopoglądzie regulacjami zgodnymi z innym światopoglądem. Musi jednak zawsze stanąć po stronie określonych poglądów.
 
b. To właśnie jest źródłem konfliktów sumienia u ludzi prawych. Bo chociaż większość zgadza się co do świeckiego charakteru państwa, co do tego, że państwo powinno mieć charakter świecki, to jednak niektórzy utożsamiają świeckość z laicyzmem, który postuluje zamknięcie religii w sferze życia prywatnego jednostki, co w praktyce oznacza czynną ateizację.Zasada świeckości państwa powinna być rozumiana jedynie w ten sposób, że władze publiczne nie będą narzucały obywatelom wyznawania określonej religii lub ideologii. Świeckość państwa nie polega zatem na usuwaniu krzyży z przestrzeni publicznej lub religii ze szkół, ale raczej na dbaniu o to, aby nie było dyskryminacji z powodu światopoglądu.
 
W spotkaniu z laicyzmem człowiek ma zawsze prawo działać zgodnie z sumieniem i wolnością, by osobiście podejmować decyzje moralne. Nie jest to nowa zasada. Król wywodzący się z dynastii Jagiellonów, Zygmunt II August, gdy w Europie wprowadzono prawa zniewalające swobodę religijną oraz łamano wolność sumienia, powiedział do swoich poddanych:Nie jestem panem waszych sumień”. Była to polska odpowiedź na nowinki ideologii zwanej: „czyja władza, tego religia”.
 
Człowiekanie wolno więc zmuszać, aby postępował wbrew swojemu sumieniu. Ale nie wolno mu też przeszkadzać w postępowaniu zgodnie z własnym sumieniem, zwłaszcza w dziedzinie religijnej” (Dignitatis humanae, 3). Każdy z nas ma sumienie, aby działać zgodnie z prawym sumieniem, czyniąc dobro i unikając zła. Sumienie moralne wymaga umiejętności słuchania głosu prawdy, bycia posłusznym jego wskazówkom. Prawdziwa wartość życia jednostki oraz życia społecznego zależy od prawego sumienia każdego człowieka,od zdolności każdego i wszystkich do rozpoznania dobra, oddzielenia go od zła i cierpliwego starania się, aby je realizować. Wierność sumieniu, mimo wielkich nacisków otoczenia, kształtuje ludzi dużego formatu.Jeśli sumieniezgodnie z przeważającym dziś myśleniem spycha się wraz z religią i moralnością do sfery tego, co subiektywne – na kryzys Zachodu nie ma lekarstwa, a Europa skazana jest na regres. Jeśli jednak sumienie odkrywa się na nowo jako miejsce słuchania prawdy i dobra, odpowiedzialności przed Bogiem i braćmi w człowieczeństwie, która jest siłą przeciw wszelkiej dyktaturze, to wówczas jest nadzieja na przyszłość” (Benedykt XVI, Zgrzeb, 5.06.2011).
 
Gdy dochodzi do konfliktu między dobrze uformowanym sumieniem a prawem stanowionym, obywatel ma zawsze prawo do sprzeciwu sumienia.Obywatel nie jest zobowiązany w sumieniu do przestrzegania zarządzeń władz cywilnych, jeżeli są one sprzeczne z wymogami porządku moralnego, z podstawowymi prawami osób lub wskazaniami Ewangelii” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2242).
 
Niesprawiedliwe prawa stawiają ludzi moralnie prawych w obliczu dramatycznych problemów sumienia: gdy wymaga się od nich współpracy [kolaboracji] w działaniach moralnie złych, mają oni obowiązek odmówić uczestnictwa w tych działaniach (Jan Paweł II, Encyklika Evangelium vitae, 73). Odmowa ta jest nie tylko obowiązkiem moralnym, lecz także podstawowym prawem człowieka, które właśnie dlatego, że jest prawem człowieka, powinno być uznawane i chronione przez prawo cywilne: „Kto powołuje się na sprzeciw sumienia, nie może być narażony nie tylko na sankcje karne, ale także na żadne inne ujemne konsekwencje prawne, dyscyplinarne, materialne czy zawodowe” (KNSK, 399; Jan Paweł II, Encyklika Evangelium vitae, 74).
 
Stanowczym nakazem sumienia jest nie podejmowanie formalnego współudziału [kolaboracji formalnej] w tych praktykach, które co prawda zostały dopuszczone przez prawodawstwo cywilne, ale są sprzeczne z prawem Bożym. Takiego współdziałania nie wolno nigdy usprawiedliwiać, ani powołując się na poszanowanie wolności innych ludzi, ani też opierając się na fakcie, że prawo cywilne je przewiduje i nakazuje. Nikt nie może się uchylić od odpowiedzialności moralnej za popełnione przez siebie czyny (por. Rz 2,6; 14,12).
 
Gdyby więc ministerstwo zmierzało w tym kierunku, by pod pozorem bezstronności szkoły wprowadzać do niej skrajnie ideologiczne programy nauczania, stojące w sprzeczności z godnością człowieka, z Konstytucją (art. 48 i 53), zdrowym rozsądkiem i przekonaniami rodzicóworaz ignorując to, że ani społeczeństwo, ani państwo nie powinny zmuszać nikogo do działania wbrew jego sumieniu ani zabraniać zgodnego z nim działania, to istotnie samoprzyczynia się do tworzenia realnych przesłanek do niepokojów w szkole.
 
ks. abp Stanisław Gądecki
metropolita poznański, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Źródło: Konferencja Episkopatu Polski
 
"Ja, nauczyciel Rzeczypospolitej Polskiej, przyrzekam rzetelnie pełnić mą powinność nauczyciela i wychowawcy, dążyć do pełni rozwoju i doskonalenia osobowego tak własnego, jak i powierzonych mi uczniów, w duchu patriotycznym i ewangelicznym, mając na względzie Dobro Wspólne (Bonum Commune) oraz Zbawienie własne i swoich podopiecznych. Zatem zobowiązuję się kształcić oraz wychowywać młode pokolenia Polaków w duchu umiłowania prawdy (Veritas liberabit vos), a nade wszystko umiłowania Boga-Prawdy, albowiem Jezus Pan powiedział o sobie, iż jest Prawdą największą Ego sum Veritas (J. 14, 6). Stąd też będę uczyć szacunku i umiłowania Kościoła katolickiego i każdego człowieka (mojego bliźniego), a także narodu polskiego (rodziny rodzin polskich) i naszej matki Ojczyzny. Czynić będę wszystko zgodnie z powszechnymi zasadami dobra i sprawiedliwości, jakie od wieków głosi filozofia perennis i teologia perennis, których najlepszym strażnikiem jest nieomylna w sprawach Wiary i Obyczajów Stolica Apostolska Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego.
Zobowiązuję się strzec godności stanu nauczycielskiego i dbać o jego dobre imię a także chronić świętość każdego życia i świętość powołania zawodowego. Tak mi dopomóż Bóg!
"
 
 
DEKLARACJA WIARY
Nauczycieli katolickich i studentów PEDAGOGIKI w przedmiocie nauczania i wychowania młodego pokolenia.
 
Nam – nauczycielom – powierzono czuwać nad wychowaniem i nauczaniem młodego pokolenia współczesnych Polaków, spośród których przeważająca część jest ochrzczona w Świętym Rzymskim Kościele Katolickim i przynależy do historycznego ponad Tysiącletniego katolickiego Narodu Polskiego.
Mając na względzie fakt, że Naród Polski jest narodem katolickim i stanowił przez wieki bastion obronny cywilizacji łacińskiej w Europie, a nawet był nazywany przez papieży „Obrońcą świata” – zamierzamy kontynuować tę wielką Tradycję. Takie bowiem będą Rzeczypospolite, jak dzieci i młodzieży chowanie.
Całość opublikowano na stronie;
Deklaracja Wiary i Sumienia nauczycieli polskich
Kardynał Adam Stefan Sapieha Książę Niezłomy, Arcybiskup Krakowski. – Patronem Deklaracji Wiary nauczycieli polskich.
 
 
W PRZEMIOCIE DEKLARACJI POWIEDZIANO LUB NAPISANO
 
Nie chcemy być i nie będziemy nikim innym jeno sługą bożym. Sprawa Boża jest naszą sprawą i siły nasze należą do niej, życie za nią gotowyśmy oddać”. (Sw. Pius X )
Świat ma do wyboru; albo będzie mówić po rzymsko-katolicku, albo po bolszewicku – albo przyjmie autorytet i prawo, albo bunt i samowole”.Ks. Prałat Robert Mader
 
Kluzik-Rostkowska jak Julian Apostata
 
Deklaracja wiary nauczycieli, choć nie została zgłoszona przez żadne znaczące środowisko, wywołała pośród lewaków i w obozie rządzącym prawdziwą burzę. Zdaniem przedstawicieli tych środowisk zdaniem państwo, które notabene według ministra Sienkiewicza praktycznie nie istnieje, powinno decydować o sumieniach ludzi. Nie do pomyślenia dla nich jest, by lekarz czy nauczyciel kierował się innym kodeksem etycznym, niż ten, który zostanie narzucony ustawami chwilowej demokratycznej większości. W przeciwnym razie powinien zostać zwolniony. Podobne próby podejmowano jednak już w starożytnym Rzymie. Okazały się one krótkotrwałe, a osąd historii – zdecydowanie negatywny.
 
Przerażeniem na ewentualną deklarację wiary nauczycieli zareagowała m.in. prof. Magdalena Środa. Jej zdaniem walka lekarzy i nauczycieli o wolność sumienia jest przejawem fundamentalizmu religijnego inspirowanego przez żądnych władzy i luksusu biskupów, którym ulegają oportunistyczni politycy. W Środowej wizji Polski państwem rządzą biskupi, a szkołą katecheci. „Czy zna pan nauczyciela, który sprzeciwiłby się szkolnemu katechecie? Oni są ważniejsi niż dyrektorzy, bo za nimi stoi ksiądz, a za księdzem biskup. To potężna już nie tylko <szara> ale rzeczywista władza" - straszy Środa w rozmowie z Michałem Gąsiorem z natemat.pl. Jej zdaniem deklaracja wiary oznacza cofnięcie do (jakżeby inaczej) Średniowiecza i „śmierć nauki”. Środa grzmi: „deklaracja powinna być zabroniona. Każdy, kto ją podpisze, powinien tracić pracę”!
 
Na marginesie warto zauważyć, że w omawianym wywiadzie prof. Środa dość niechętnie wypowiada się o minister edukacji narodowej Joannie Kluzik-Rostkowskiej, sugerując, że jako osoba ponoć wierząca i chcąca utrzymać się w polityce nie podejmie żadnych kroków przeciwko katolickim nauczycielom. Jak do tej pory wszystko wskazuje na to, że niestety i w tym przypadku Środa nie ma racji, Joanna Kluzik-Rostkowska w ostrych słowach potępiła bowiem deklarację wiary. W rozmowie z Kamilem Sikorą z natemat.pl powiedziała, że jej uchwalenie byłoby "bardzo niebezpieczne" i ponowiła swoje ostrzeżenie przed wojnami religijnymi. - Uważam, że szkoły i dzieci trzeba chronić przed wojnami religijnymi. Chyba też pan to czuje, że jeśli zaczyna się wojnę religijną w szkole, to konsekwencje mogą być niewyobrażalne - powiedziała. Powołała się na Kartę nauczyciela i neutralność światopoglądową. Dla dobra dzieci, oczywiście.
 
Neutralność nie istnieje
Problem polega na tym, że coś takiego jak neutralność światopoglądowa nie istnieje. W niektórych miejscach odniesień do światopoglądu nie da się uniknąć. Dowodzi tego sama Karta Nauczyciela, która w artykule 6 zobowiązuje nauczyciela do zobowiązująca nauczyciela do promocji „idei demokracji”. Powstaje pytanie – dlaczego jakiś ustrój polityczny, może nienajgorszy, ale i niekoniecznie najlepszy ma być koniecznie popierany przez nauczycieli. Dlaczego nauczyciel, który jest np. zwolennikiem monarchii konstytucyjnej ma kształtować u uczniów postaw opartych na demokracji? Dlaczego takie postawy ma kształtować np. nauczyciel chemii, który polityką się nie interesuje i żadnego konkretnego rozwiązania ustrojowego popierać nie zamierza? Dlaczego rodzice nie będący zwolennikami jakiejś demokratycznej ideologii mają finansować szkolnictwo zajmujące się swego rodzaju polityczną propagandą? Szkoła jest zideologizowana już teraz i gra nie toczy się o to, by zachowała jakąś światopoglądową neutralność, lecz aby osoby nie zgadzające się z ideologią dominującą nie były marginalizowane.
 
Magdalena Środa, minister Kluzik-Rostkowska i inne dyżurne autorytety nie są jedynymi, które zwalczają nauczycieli nie wstydzących się katolickiej wiary i odmawiają im prawa do pracy w szkołach. Czynili to przed nimi bolszewicy, czynili rewolucjoniści różnej maści. Postawa ta ma już zresztą długą tradycję, sięgającą Cesarstwa Rzymskiego, a konkretnie czasów Juliana Apostaty. Panujący w latach 361-363 cesarz początkowo praktykował politykę tolerancji religijnej. Jednak, jak pisze Marcel Simon w klasycznej pracy „Cywilizacja wczesnego chrześcijaństwa” liberalizm ten nie potrwał długo. Jednym z najbardziej niesławnych posunięć Juliana był ogłoszony w czerwcu 362 r. edykt szkolny. Zgodnie z nim chrześcijańscy nauczyciele zostali uznani za niepowołani do nauczania o autorach klasycznych, gdyż… nie wierzyli w tych samych bogów, co oni. W efekcie zostali zmuszeni do wyrzeczenia się wiary, bądź swoich posad i zazwyczaj decydowali się na drugą opcję. Edykt Juliana uchodzi za pierwszy przypadek, gdy władza świecka zaczęła rościć sobie prawo do kierowania procesem edukacji. „Edykt szkolny wywołał wielkie wrażenie. Nie aprobowali go nawet co światlejsi poganie: Ammian Marcelin gani jego nietolerancję i wyraża życzenie, aby dokument ten na zawsze utonął w niepamięci”, pisze francuski historyk. Tak też się stało – został on odwołany w 394 r. Zarządzenie cesarza, w wyniku którego wielu znakomitych nauczycieli utraciło pracę tylko dlatego, że przyznali się do Chrystusa, zostało już osądzone i potępione przez historię. Miejmy nadzieję, że podobny los czeka działania polskich epigonów niesławnego cezara.
 
Marcin Jendrzejczak
Rostkowska jak Julian Apostata
 
Ponadto z wdzięcznością odnotowaliśmy m. In. takie głosy za Deklaracją Wiary i Sumienia nauczycieli polskich i studentów pedagogiki, a także wrogów Deklaracji.
 
Prof. Piotr Jaroszyński – poprawność polityczna i jej nowomowa!!!!
NEUTRALNY ŚWIATOPOGLĄDOWA CZYLI ETOS BEZPARTYJNEGO BOLSZEWIKA
„Coś takiego jak „neutralność światopoglądowa nie istnieje” i to wie każdy filozof i każdy etyk a ponadto „ja się boję bardzo LUDZI BEZ SUMIENIA”!!!!
Poseł Wróbel Klauzula sumienia dla nauczycieli i wychowawców
Publiczna dyskusja o ludzkie sumienie
30 lipca 2014 / 13:48
Ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz TChr, etyk
O patologiach w MEN i w oświacie
Rządowa ateizacja społeczeństwa?
02 sierpnia 2014 / 13:14
prof. dr hab. Krystyna Pawłowicz, poseł PiS, konstytucjonalista
ks. prof. P. Bortkiewicz - Czy Kościół jest misyjny? Tusk, Komorowski, Walc, etc. - to „katolicy schizofreniczni” oraz „konsumenci świętych obrzędów” ICH UCZYNKI STAWIAJĄ ICH POZA WSPÓLNOTĄ KOŚCIOŁA
Papież Franciszek - Brońcie wartości chrześcijańskich!
Hołownia o Deklaracji Wiary i Sumienia
Państwo wyznaniowe – dlaczego nie???
Człowiek ma prawo działać w zgodzie z sumieniem
Petycja w sprawie odwołania Joanny Kluzik-Rostkowskiej z funkcji Ministra Edukacji Narodowej
Deklaracja wiary i sumienia nauczycieli polskich
Oświadczenie ks. abp. Stanisława Gądeckiego, metropolity poznańskiego i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, odnośnie do wypowiedzi Joanny Kluzik-Rostkowskiej, minister edukacji narodowej, w sprawie Deklaracji Wiary nauczycieli
FMS Chojnice w sprawie "klauzuli sumienia".
Histeria ws. klauzuli sumienia dla nauczycieli
Nauczyciele też będą podpisywać deklarację wiary?
Deklaracja wiary nauczycieli - nauczam prawdy, ale zgodnej z poglądami Kościoła Katolickiego
W imię Ojca i Syna...
Marian Piłka kontra Nowicka
Wiara czy rozum? WYPOCINY LEWACZKI SENYSZYN!!!
Strona pedagoga
Komentarz. Szkoła jest świecka? Tylko teoretycznie
Nauczycielski wybórJOANNA SENYSZYN  
Nauczyciele z klauzulą sumienia?
Deklaracja wiary nauczycieli. Przedstawiono jej projekt
Jankowska: Szczujące media, czyli jak rodzi się państwo wyznaniowe
Marek Jurek dla Fronda.pl o deklaracji wiary nauczycieli: Dziś bardzo potrzebne są publiczne deklaracje wierności wobec zasad
Deklaracją Wiary i Sumienia dla nauczycieli polskich wyznania rzymsko-katolickiego?
Konferencja Episkopatu Polski
 
 
Najgroźniejsze jednak niebezpieczeństwo niechybnie na tym polega, że burzyciele każdego porządku, czy się nazywają komunistami, czy też inaczej się mienią, dokładają, potęgując wśród takiego zamieszania pojęć moralnych ciężki kryzys gospodarczy, z niesłychaną śmiałością sił wszystkich, aby najpierw, głosząc bezwzględną swobodę, znieść prawa ludzkie i Boskie, a następnie nieubłaganą wytoczyć wojnę wszelakiej religii i nawet samemu Bogu. Postanowili więc doszczętnie wymazać z świadomości ludzkiej, i to od najwcześniejszej młodości, wszelką myśl i wszelkie uczucie religijne. Dobrze bowiem wiedzą, że już na wszystko będą się mogli odważyć, jeśli się Boże przykazanie i Bożą naukę usunie z duszy ludzkiej. I tak stajemy się świadkami zdarzenia, którego dotąd w dziejach ludzkości jeszcze nie było, że bezbożnicy, porwani, szałem szatańskim, podnoszą haniebne swe sztandary przeciw Bogu i religii na całym świecie. Pius XI – Caritate Christi compulsi
 
Niech się wszyscy złączą, choćby z narażeniom się, gdyby była potrzeba, na poważne straty, aby siebie i całą społeczność ludzką uchronić od zguby. W tym zjednoczeniu serc i sił przewodniczyć winni ci, którzy z dumą nazywają się chrześcijanami, naśladując przepiękny przykład chrześcijan z okresu apostolskiego, gdy "rzesza wierzących miała jedno serce i jedną duszę" (Dz 4,32). Niech się jednak przyłączą także wszyscy, którzy wierzą w Boga i czczą go z głębi duszy, aby straszliwe niebezpieczeństwo zagrażające wszystkim odwrócić od ludzkości. Ponieważ każda ludzka władza koniecznie opierać się musi na wierze w Bogu, gdyż on jest niewzruszoną podstawą każdego państwowego ustroju, dlatego powinni ci wszyscy, którzy nie chcą dopuścić do ogólnego przewrotu i rozstroju państwowego, usilnie zapobiegać temu, aby wrogowie religii nie mogli wykonać zamierzeń swoich rozgłaszanych jawnie z tak wielką namiętnością.PIUS XI– Caritate Christi compulsi

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej