Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
458 postów 1677 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Heroiczna pielęgniarka bł. Marta Wiecka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Świadek Miłości – heroiczna pięlęgniarka bł. s. Marta Wiecka (12 II 1874 – 30 V 1904)

  Miłość Chrystusa Ukrzyżowanego przynagla nas

Świadek Miłości – heroiczna pięlęgniarka
bł. s. Marta Wiecka (12 II 1874 – 30 V 1904)
Małgorzata Pabis (Kraków)
Czas Serca 104
 
Na temat miłości napisano już całe tomy. Wielu pokusiło się także o przedstawienie definicji miłości. W dzisiejszych czasach miłość spłycono do przeżycia czysto fizycznego, erotycznego. A jednak... ludzie wciąż pragną miłości – tej prawdziwej, czystej, dobrej... Czym zatem jest miłość? Dla mnie miłość jest pragnieniem szczęścia dla tego, którego się kocha, nawet kiedy wiąże się to z bólem dla kochającego... W ten sposób miłość pojmowała Marta Wiecka. Prosta, młoda zakonnica potrafiła tak kochać człowieka, że w imię tej miłości, naraziła swoje życie na śmierć... Ocalał jednak mąż i ojciec rodziny... Czy to nie przemawia?

Rrodzina Wieckich
Patrząc na życiorys Marty Wieckiej, nie sposób nie zauważyć, jak wielką rolę w jej życiu odegrała rodzina.Urodzona ponad sto lat temu Marta (12 stycznia 1874 roku) pochodziła z wielodzietnej rodziny – była trzecią spośród trzynaściorga dzieci właściciela ziemskiego Marcelego de Wiecki herbu Leliwa i Pauliny z Kamrowskich. – Siostra Marta wyrosła ze środowiska bardzo religijnego.Ojciec i matka pochodzili z rodzin głęboko wierzących i patriotycznych. Sami także stworzyli podobną rodzinę. To była rodzina herbowa, szlachecka. Mieli w kościele zarezerwowaną pierwszą ławkę. Marta miała w nich ogromne wsparcie. Zresztą warto podkreślić, że z tej wielodzietnej rodziny wyszło kilka powołań – wyjaśnia s. Józefa Wątroba, wicepostulatorka w procesie kanonizacyjnym s. Marty Wieckiej.
Kiedy Marta miała dwa lata, ciężko zachorowała, groziła jej śmierć. Całkowita poprawa zdrowia nastąpiła po usilnej modlitwie do Matki Bożej z Piaseczna.Wydarzenie to odebrano w rodzinie Wieckich jako cud... W podzięce za to wydarzenie, Marta bardzo dużo się modliła. Szczególne nabożeństwo żywiłado Matki Bożej, której zawdzięczała życie oraz do św. Jana Nepomucena.

powołanie
Marta, jako szesnastoletnia dziewczyna, postanowiła wstąpić do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia. Siostry stwierdziły jednak, że jest jeszcze za młoda i kazały jej zgłosić się dopiero, kiedy osiągnie pełnoletność. I tak się stało. Marta wraz ze swoją koleżanką Moniką Gdaniec zapukały do furty Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Krakowie.– Marta miała wstąpić do naszego Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Chełmnie– bardzo blisko swojego domu, ale gdy dowiedziała się, że dla Moniki zabrakło już miejsca w Chełmnie ( z powodu ograniczenia narzuconego przez zaborcę, co do ilości kandydatek na dany rok), to dla niej zrezygnowała z pewnego już miejsca i razem przyjechały do odległego Krakowa. Czuła wartość każdego powołania – mówi s. Józefa Wątroba.
26 kwietnia 1892 roku Marta została przyjęta do postulatu, a 12 sierpnia tegoż roku rozpoczęła seminarium. Rok później przywdziała strój szarytki i została skierowana do opieki nad chorymi w szpitalu powszechnym we Lwowie. Szybko zyskała opinię siostry, która kocha chorych i służy im z oddaniem i poświęceniem.
– Siostra Marta otrzymała od Boga dar poznania. Jej brat – ks. Jan Wiecki mówił, że wiele razy objawiała mu stan jego duszy.Jestem przekonana, że właśnie poprzez ten dar wyrobił sobie przekonanie o jej świętości. Jeden z kapłanów podkreśla, że przed swoją śmiercią była u niego s. Marta i powiedziała mu wiele rzeczy z jego przeszłości.
Tak więc, z jednej strony s. Marta bardzo modliła się za chorych, żeby nikt, kto był na jej oddziale, nie umierał bez pojednania z Bogiem – więc troska, modlitwa, a z drugiej strony dar poznania, dzięki któremu potrafiła odczytywać stan wnętrza, stan duszy człowieka. Dzięki temu umiała do niego trafić. We wspomnieniach pewnej salowej możemy przeczytać taką historię: pacjent zmarł bez sakramentu pokuty. Kiedy dowiedziała się o tym s. Marta, przyszła do niego, uklękła, modliła się i chory ożył. Chwilę potem wyspowiadał się i jeszcze tego samego dnia odszedł do Pana pełen wdzięczności wobec s. Marty – podkreśla siostra Józefa.

na służbie
Kolejną placówką, w której pracowała s. Wiecka, były Podhajce. Tam przez pięć lat posługiwała również w szpitalu, jednocześnie przygotowując się do ślubów, które złożyła 15 sierpnia 1897 roku. 
19 października 1899 roku s. Marta Wiecka rozpoczęła pracę w szpitalu w Bochni.
Tam spotkało ją ciężkie doświadczenie. Jeden z pacjentów, kierowany zazdrością, rzucił na nią oszczerstwo, posądzając o czyn niemoralny. Przełożeni jednak, ufając siostrze Marcie, nie dali mu wiary. 
Po dwóch latach władze zakonne skierowały s. Wiecką do pracy w szpitalu na wschodnich rubieżach Polski do Śniatyna, (dziś Ukraina). Tam s. Marta spędziła ostatnie dwa lata życia. 
Zmarła 30 maja 1904 roku w Śniatynie, po tym jak podjęła się dobrowolnie uporządkowania i dezynfekcji sali po chorej na tyfus. Kierując się miłością bliźniego, zastąpiła w tym młodego ojca rodziny. – Siostra Marta była świadoma niebezpieczeństwa. Wiedziała, czym jest tyfus plamisty i że istnieje ogromne ryzyko zarażenia. Dlatego znając tego młodego pracownika szpitala, ojca rodziny, zdawała sobie sprawę z tego, że żona, dziecko mogą go utracić. Myślę, że to miłość podyktowała s. Marcie taką decyzję.Uważam, że ten czyn s. Marty, posługa za tego człowieka w szpitalu, to była tylko konsekwencja całego jej życia. We wspomnieniach ludzi, którzy ją znali, jest powiedziane, że ona zawsze była do dyspozycji innych. Nawet wtedy, kiedy nie miała dyżuru w szpitalu, a była taka potrzeba, była wzywana i nikomu nie odmówiła swojej pomocy, czasu, uwagi. Taka była właśnie Marta – mówi s. Józefa Wątroba.

błogosławiona
Siostra Marta Wiecka została pochowana na miejscowym cmentarzu. – Ci, którzy uczestniczyli w uroczystościach pogrzebowych okrzyknęli ją świętą. Nawet kapłani mówili, że uczestniczą w pogrzebie świętej. Człowiek nie tak łatwo wypowiada takie słowa... Uważam, że jeśli ktoś tak mówi, to ma wewnętrzną pewność, że ta osoba jest święta. Tego jesteśmy pewni w odniesieniu do Jana Pawła II i tak też mówiono o s. Marcie – podreśla s. Józefa i dodaje: – Siostra Marta to była święta, która mocno chodziła po ziemi. Zachowało się wspomnienie s. Marty Binki (bardzo związanej z Martą Wiecką) – widzenie, a może sen. Zaraz po swojej śmierci przyszła do niej s. Marta i powiedziała:powiedz mojemu bratu i ks. Borowemu, bo oni się modlą do mnie, a nie za mnie. A ja potrzebuję jeszcze modlitwy za moje niedoskonałości. A kiedy się dostanę do nieba, będę mogła wiele łask upraszać”. To widzenie było tak realistyczne, że s. Marta przekazała usłyszane słowa ks. Janowi Wieckiemu i ks. Borowemu. Kapłani stwierdzili, że oni rzeczywiście uważają, że ona jest w Niebie i modlą się do niej, a nie za nią. I wtedy rozpoczęli modlitwę w jej intencji.Mnie to wspomnienie bardzo zbudowało. Jednocześnie przypomniało mi św. Tereskę, która obiecała, że kiedy dostanie się do Nieba ześle deszcz łask. Siostra Marta także powiedziała, że kiedy się tam dostanie, będzie mogła wiele wyprosić u Boga, wiele uczynić dobrego dla innych.
Ludzie, którym ofiarnie służyła do końca swoich dni, nie zapomnieli o niej. Nieustający kult przy jej grobie, trwający ponad sto lat, wciąż rozrastający się, wpłynął na rozpoczęcie procesu kanonizacyjnego(czerwiec 1997 roku). – Łask, jakie wyprasza u Boga s. Marta jest bardzo dużo. Spisanych mamy ich około trzystu. Zdecydowana większość dotyczy odzyskania zdrowia, pomocy w nauce, jednania ludzi i nawrócenia. Siostra Marta pomagała i nadal pomaga. Tak jak obiecała, wyprasza dla innych zdroje łask– podkreśla s. Józefa Wątroba.
Uroczystości beatyfikacyjne s. Marty Wieckiej odbyły się 24 maja 2008 roku we Lwowie. – Siostra Marta w życiu była zwyczajna. Na zewnątrz potrafiła tak się dostosować, tak wtopić się w otoczenie, że żyła jakby w cieniu. Nie porażała innych swoją świętością, nie stwarzała dystansu w kontaktach z innymi. Każdy mógł do niej przyjść, liczyć na jej pomoc, otwarcie – wyjaśnia fenomen świętości Marty Wieckiej wicepostulatorka w procesie beatyfikacyjnym.
 
o                                                                               Modlitwa o uproszenie łask za przyczyną
o                                                       Błogosławionej Siostry Marty Wieckiej
o                                                       
Panie Boże, Ty powołałeś Siostrę Martę Wiecką
do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia, 
by idąc za Twoim Synem służyła ubogim i chorym. 
Posłuszna Twemu wezwaniu,
szła drogą wincentyńskiego powołania,
poświęcając się całkowicie służbie, 
aż do oddania życia za człowieka.
Panie, Boże mój uwielbiam Cię za wszystkie łaski
jakich raczyłeś udzielić Błogosławionej Siostrze Marcie Wieckiej.
Błagam Cię, racz okazać przez jej wstawiennictwo
potęgę Twojej miłości i udziel mi łaski........... 
o którą Cię pokornie i z ufnością proszę, 
jeżeli to zgadza się z Twoją wolą.
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen. 

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…,

o                                                       O Maryjo bez grzechu poczęta,
o                                                       módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy.
o                                                       Źródło;//www.martawiecka.pl/modlitwy.html
 
Bł. Marta Wiecka
CUDOWNE ŻYCIE BŁOGOSŁAWIONEJ S. MARTY WIECKIEJ
Homilia wygłoszona ku czci bł. Marty Wieckiej – bardzo ciekawe
Wojciech Kałamarz - Marta Wiecka (na chór mieszany)
 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej