Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
458 postów 1677 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

Szatański EUrokołchoz rozstrzeliwuje sumienia !!!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Szatański EUrokołchoz rozstrzeliwuje polskie sumienia i chrześcijańską godność człowieka oraz katolicką cywilizację miłości!!! POWSTAŃ POLSKO!!!

Szatański EUrokołchoz rozstrzeliwuje polskie sumienia i chrześcijańską godność człowieka oraz katolicką cywilizację miłości!!! POWSTAŃ POLSKO!!!
 
Polska woła o ludzi sumienia.(…) Polska potrzebuje ludzi sumienia (…) śmierć sumienia jest stanem gorszym od grzechu. Św. Jan Paweł II
 
Jan Paweł II - Sumienie - Skoczów - 22 V 1995
Jan Paweł II - Polska a europejskość bez Boga - Warszawa - 9 VI 1991
 
Nie daj się zwyciężyć złu ale zło dobrem zwyciężaj” św. Paweł z Tarsu
 
Powstrzymać moralne tsunami
 
Z ks. bp. Stanisławem Napierałą z Kalisza rozmawia Sławomir Jagodziński
 
W programie tegorocznej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę został umieszczony temat odnowy Polski. Ksiądz Biskup zwrócił na to uwagę w homilii, porównując to, co się dzieje w sferze duchowo-moralnej w naszym państwie, do tsunami.
 
– Myśli, działania, intencje modlitw uczestników tegorocznej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę zostały wyrażone hasłowo w słowach: „Ze świętym Janem Pawłem II odnawiamy oblicze ziemi, tej ziemi”. Słowa te nawiązują do pamiętnego modlitewnego wołania Papieża Polaka na pl. Zwycięstwa w Warszawie na początku jego pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny: „Niech zstąpi Duch Twój, niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”.I zstąpił Duch. Polacy powstali z lęku komunistycznego zniewolenia, poczuli swoją podmiotowość, nabrali ducha i odwagi do działania. Naród przeniknął zryw wielkiej, wielostronnej odnowy. Działania Polaków zmierzające ku odnowie wspomagał Jan Paweł II. Uczył nas posługiwać się wolnością. Niekiedy dyskretnie nas korygował. Czasem z mocą upominał, jak w sprawie aborcji. On kochał swój Naród i chciał dla Polski pomyślności oraz należnego jej miejsca w Europie i na świecie.
 
Co zatem z odnową, której dla Polski chciał Jan Paweł II?
 
W miarę upływu lat odnowa, jakiej dla Polski chciał Jan Paweł II, napotykała coraz większy opór i sprzeciw. Zamiast odnowy pojawił się w sferze życia duchowo-moralnego chaos i zamęt. Uderzał w obiektywnie istniejący porządek wartości, norm i praw, na którym Papież się opierał. Prowadził i nadal prowadzi bardziej lub mniej skrycie walkę z Bogiem, gwarantem tego porządku. Stosuje najróżniejsze szykany przeciwko ludziom, którzy publicznie przyznają się do wiary w Boga i chcą zgodnie ze swoim sumieniem według niej kształtować życie. Publicznie ośmiesza się wiarę w Boga, przedstawia się ją jako zaszłość, której wstydzić się powinien nowoczesny, postępowy człowiek. Nurt zamętu i chaosu, który często czerpie inspiracje oraz wzory z zagranicy, znajduje poparcie u części elit, zwłaszcza lewicowo-liberalnych, posiadających znaczne możliwości materialne i wpływy.Popierają go, co widać gołym okiem, największe media, organizatorzy rozrywek, a nawet niektóre uczelnie. Sprawcy współczesnego chaosu, zamętu w sferze życia duchowo-moralnego to podmiot zła, któremu chodzi o wywrócenie wszystkiego do góry nogami.
 
Dziś na przykładzie lekarzy widać, że kluczowa w tej odnowie Narodu jest kwestia sumienia.
 
– To wielka misja: odnowić polskie sumienia. Jakże aktualne są dziś słowa, które Jan Paweł II skierował do Polaków 19 lat temu w Skoczowie: „Polska woła nade wszystko o ludzi sumienia”. I wyjaśnił, że ludzie sumienia to ci, którzy słuchają swojego sumienia, którzy angażują się w dobro i pomnażają je w sobie oraz wokół siebie, którzy nigdy nie będą godzić się na zło. Czy dziś w Polsce są tacy ludzie? Są. Jest wielu Polaków, którzy kierują się sumieniem.Widzimy, że można ich znaleźć wśród lekarzy i pracowników służby zdrowia, ale także wśród polityków, dziennikarzy, nauczycieli, wychowawców, urzędników, pracodawców, pracowników, wśród uczonych i zwykłych, prostych ludzi. Ich siłą jest przede wszystkim wiara w Boga. Chociaż dysponują ubogimi środkami, przeciwstawiają się skutecznie naporowi chaosu i zamętu. Stają się słyszalni dzięki katolickim mediom, głównie Radiu Maryja i Telewizji Trwam.
 
Ksiądz Biskup podkreślił w swej homilii, że rodzina jest dziś szczególnie narażona na ataki, że to ją chce się dziś zniszczyć. Dlaczego?
 
– Trzeba jedno podkreślić. Bez silnej rodziny nie ma silnego moralnie Narodu. Dlatego wszyscy powinni pomóc rodzinie się odnowić.Święty Jan Paweł II uczynił rodzinę jednym z priorytetów swojego pontyfikatu. Widział w niej, podobnie jak w człowieku, drogę Kościoła.Uczył, że przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę. Sprawcy zamętu i chaosu w sferze duchowo-moralnej uderzają w rodzinę, wynaturzają pojęcie rodziny opartej na małżeństwie mężczyzny i kobiety,zrównując je ze związkiem partnerskim dwóch osobników tej samej płci. Przeciw rodzinie kieruje ostrze nienawiści ideologia zwana gender, która wbrew naturze, wbrew rozumowi i zdrowemu rozsądkowi, pod szyldem walki o równość płci, znosi właściwie naturalną różnicę płci, by nie było wolno już mówić o mężczyźnie i kobiecie, o ojcu i matce.W rodzinę godzą rozwody, które uważa się za coś normalnego i postępowego. Modne stają się związki bez ślubu. Rodzina więc potrzebuje pilnie pomocy zarówno materialnej, jak i duchowej. Dobrze, że pomoc tę znajduje w parafiach, w duszpasterstwie rodzin,a także w rozmaitych organizacjach, zespołach, grupach prorodzinnych.
 
Jan Paweł II - O zagrożeniu rodziny - Kielce - 3 VI 1991
https://www.youtube.com/watch?v=BYioUVdrSLU
 
Trudno też chyba mówić o odnowie i prawym sumieniu, gdy nadal w naszym kraju w świetle prawa stanowionego odmawia się prawa do życia np. chorym dzieciom?
 
Obrona życia jest prawem i obowiązkiem sumienia. Prawo do życia – uczył Jan Paweł II – nie jest sprawą światopoglądu ani religii, ale jest podstawowym prawem człowieka, każdego człowieka, i to w całej rozciągłości jego istnienia: od poczęcia, przez okres życia w łonie matki i potem od narodzin, przez całe życie, aż do naturalnej śmierci. Prawo to nie pochodzi z nadania ludzkiej władzy. Tkwi ono w rozumnej naturze człowieka, w jego człowieczeństwie. Żadna też władza ani ktokolwiek nie są władni, by człowieka pozbawiać tego prawa. Poszanowanie prawa do życia jest obowiązkiem zapisanym w naturze i sumieniu człowieka.
 
Jednak to prof. Bogdan Chazan za obronę i swego sumienia, i życia został pozbawiony stanowiska dyrektora, a jego szpital ukarany, a nie ci, którzy zabijają…
 
Profesor Bogdan Chazan, dyrektor Szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie, który kierując się prawem i obowiązkiem sumienia, odmówił zabicia oraz współudziału w zabiciu dziecka poczętego, urasta do rangi symbolusymbolu zmagania się ciemności cywilizacji śmierci z kulturą życia.Obserwujemy prawdziwą zmowę sił wrogich życiu ludzkiemu w okresie prenatalnym, w której to zmowie biorą udział różne władze, autorytety, media, wpływowe środowiska. Wszyscy oskarżają profesora w imię prawa, które bezkarnie ustanowili sobie ludzie.Grożą mu karami, procesami, pozbawiają stanowiska dyrektora. Złowroga potęga stanęła przeciw jednemu, temu, który odważył się w imię prawa i obowiązku sumienia powiedzieć „nie” cywilizacji śmierci. Dlatego tak bardzo dziś trzeba wyrażać swą solidarność z prof. Chazanemi wszystkim lekarzami, którzy podpisali i podpisują Deklarację Wiary.
 
Dziękuję za rozmowę.
Sławomir Jagodziński
 
Sumienie jest najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka”Gaudium et spes
 
Jan Paweł II - O ludziach sumienia - Skoczów - 22 VI 1995
Jan Paweł II - Prawo człowieka do godności - Warszawa - Zamek Królewski - 8 VI 1987
 
Wbrew pozorom praw sumienia trzeba bronić także dzisiaj. Bo pod hasłami tolerancji, w życiu publicznym i w środkach masowego przekazu szerzy się nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się tendencje do spychania ich na margines życia społecznego, ośmiesza się i wyszydza to, co dla nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać wiele do myśleniaJan Paweł II
 
Czas próby polskich sumień trwa!
Homilia ks. abp. Zygmunta Zimowskiego, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych, wygłoszona podczas XXIII Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę 13 lipca 2014 r.
Zapis homiliiTelewizji Trwam i Radia Maryja
Tyś wielką chlubą naszego Narodu”
Kochani Bracia i Siostry!
Idąc za przykładem św. Jana Pawła II, który tak często przybywał na to święte miejsce – na Jasną Górę, także i my dzisiaj jesteśmy tutaj w pielgrzymce wiary, jesteśmy w domu naszej Matki i Królowej!
Serdecznie pozdrawiam Księży Arcybiskupów i Biskupów na czele z metropolitą częstochowskim abp. Wacławem Depo. Witam wszystkich Kapłanów i Siostry Zakonne, którzy przybyli na wspólną modlitwę, a także wszystkich, którzy łączą się z nami duchowo za pośrednictwem Telewizji Trwam i Radia Maryja, i innych rozgłośni.
Słowa wdzięczności i pozdrowień kieruję do Ojców Paulinów, którzy kształtują to miejsce swoją wierną codzienną posługą! Bóg wam zapłać!
Jest z nam ksiądz biskup nominat, któremu wyrażamy nasze gratulacje i modlimy się, aby dobrze spełnił posługę biskupa pomocniczego w Kaliszu. Pozdrawiamy Cię, księże biskupie Łukaszu.
Jakże nie pozdrowić Ojców Redemptorystów, którzy corocznie organizują tę maryjną i rodzinną pielgrzymkę na czele z Ojcem Prowincjałem Januszem. Pozdrawiamy ojca Tadeusza!
Są wśród nas posłowie i senatorowie Rzeczypospolitej, są wśród nas przedstawiciele władz państwowych i lokalnych, którzy troszczą się o dobro naszej Ojczyzny, wszystkich serdecznie pozdrawiamy! Dziękujemy im za służbę Narodowi i Ojczyźnie.
Jako Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych bardzo serdecznie pozdrawiam lekarzy, pielęgniarki, personel medyczny i administracyjny służby zdrowia, a w sposób szczególny osoby chore i cierpiące. Wiem, że właśnie Rodzina Radia Maryja wszystkich Was, Bracia i Siostry, nie tylko dzisiaj, ale każdego dnia obejmuje nieustanną modlitwą, prosząc Boga przez ręce Maryi o siły do pracy przy człowieku chorym i cierpiącym, a chorym i cierpiącym w szpitalach i domach opieki  – upraszają ducha męstwa, cierpliwości i miłości w promieniach obfitej łaski Jezusa Miłosiernego. Bóg wam zapłać, drodzy lekarze i pielęgniarki, za bliskość serca przy waszych chorych.
I wreszcie pozdrawiam serdecznie wszystkich obecnych tu pielgrzymów z całej Polski i Polonię, wypełniających dzisiaj całe jasnogórskie sanktuarium, wraz z wiernymi miasta Częstochowy i tymi także, którzy łączą się z nami duchowo przez Telewizję Trwam, Radio Maryja oraz inne rozgłośnie!
Pozdrawiam jak najserdeczniej Polonię z całego świata, która jest duchowo z nami przy Matce i Królowej! Wszystkich  naszych rodaków rozsianych po całym świecie.
Wstęp
Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy” – to krótkie zdanie z Ewangelii św. Łukasza (Łk 2,14) odsłania niezgłębiony obszar modlitwy i duchowości Maryi, Matki Jezusa. Prawo żydowskie nakazywało trzy razy w roku pielgrzymować do Świętego Miasta.Wielu pielgrzymów ze względu na trudności związane z długą podróżą udawało się jeden raz w roku do Jerozolimy. Kobiety i dzieci były zwolnione z tego obowiązku. Dlatego obecność Maryi i 12-letniego Jezusa, którzy z Józefem przybyli w pielgrzymce do Jerozolimy, jest wymownym świadectwem, jak głęboko religijna była atmosfera domu Świętej Rodziny.
Kochani Bracia i Siostry!
Również i Wasza obecność jako Rodziny Radia Maryja na tym świętym miejscujest znakiem, żerozumiecie ponadczasową wartość zapisu świętej Ewangelii; żerozumiecie, jak bezcenne w historii naszej Ojczyzny jest to właśnie miejsce, do którego dzisiaj – jak kiedyś Jezus, Maryja i Józef do Świątyni Jerozolimskiej – przybywacie,aby na fundamencie wiary, nadziei i miłości odnawiać oblicze ziemi, tej ziemi. Tej naszej polskiej ziemi. Bóg wam zapłać za tę waszą obecność.
Jesteśmy dzisiaj tutaj, aby się modlić; aby upraszać odnowę polskiego Narodu i już – przez modlitwę – tę odnowę duchowo uobecniać. I dlatego właśnie w tej szczególnej wspólnocie, jaką jest Rodzina Radia Maryja, tą uroczystą Eucharystią dziękujemy za dar kanonizacji dwóch Papieży: Jana XXIII,który również jest tak bardzo blisko naszej Ojczyzny, a w szczególności za kanonizację Jana Pawła II!Dziękujemy Bogu za dar udzielony nam dla naszej duchowej odnowy.
Jednocześnie z eucharystyczną modlitwą dziękczynienia prosimy dziś Boga o potrzebne siły, abyśmy pomimo wielu przeciwności wytrwali na drodze wyznaczonej nam przez św. Jana Pawła II. A jest to droga nawrócenia i służby na Jego wzór.Jest to droga porzucenia grzechu, aby żyć w stanie łaski.Niech więc nie zabraknie nam dzisiaj także i tej pokornej prośby o Boże miłosierdzie, o Boże przebaczenie. Jezu, ufamy Tobie!
Kochani Bracia i Siostry!
Nasze jasnogórskie sanktuarium jest miejscem uprzywilejowanym przez Bożą Opatrzność. Tutaj od wieków nasze osobiste doświadczenia łączą się jakby w żywy różaniec wspólnych radości i smutków, które przeżywa nasza Ojczyzna i współczesny świat.
Bądźcie więc pewni, Umiłowani Pielgrzymi, że Maryja – tak jak w ciągu wieków – także i dzisiaj słyszy wszystkie te nasze dobre osobiste i społeczne pragnienia. A jest ich wiele. Maryja słyszy nasze modlitwy, nieraz na co dzień skrywane gdzieś w sercu, pełnym lęku wobec teraźniejszości i przyszłości naszej Ojczyzny. Ona ma radość bycia przy synach ludzkich,jak słyszeliśmy w pierwszym czytaniu. Ale czy Naród ma radość bycia przy Maryi? Zapytajmy o to dzisiaj, nie tylko tutaj obecnych, ale wszystkich naszych rodaków!
Kochani Bracia i Siostry! Droga Rodzino Radia Maryja!
Wielka jest dzisiaj nasza odpowiedzialność za duchową odnowę polskiego Narodu. Ta odpowiedzialność z pewnością przerasta pojedynczego człowieka,każdego z nas, ale nie całą Rodzinę, nie całą Rodzinę Radia Maryja. Z tym większą pokorą i ufnością każdegodnia w godzinie Apelu Jasnogórskiego setki tysięcy Polaków w kraju i poza jego granicami zanoszą przed Cudowny Obraz Jasnogórskiej Pani modlitwę w intencji umiłowanej Ojczyzny.
Dlatego pozwólcie, Siostry i Bracia, że przybywając do Was z Watykanu, pójdę teraz za praktyką Ojca Świętego Franciszka, który często wybiera w swych krótkich refleksjach trzy słowa i rozważa je z wiernymi. Dlatego i ja chcę tutaj tą moją wypowiedź, refleksję oprzeć na trzech słowach, które brzmią tutaj każdego wieczoru: Maryjo, Królowo Polski – jestem, pamiętam, czuwam.
I. Jestem
Siostry i Bracia
Tegoroczna pielgrzymka przebiega pod hasłem: „Ze św. Janem Pawłem II odnawiamy oblicze ziemi, tej ziemi”. Jak wiemy, to sformułowanie padło 35 lat temu na placu Zwycięstwa w Warszawie, Ojciec Święty powiedział wtedy:  „I wołam ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja: Jan Paweł II papież, wołam z całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!”.
Jan Paweł II - Niech zstąpi Duch Twój ! - Warszawa - Plac Zwycięstwa - 2 VI 1979
https://www.youtube.com/watch?v=wbchEut_ElE
Była to modlitwa o największy dar o dar Ducha Świętego. Tę modlitwę na różny sposób zanosił Jan Paweł II wielokrotnie do tronu Bożego.Kilkanaście lat temu z okna papieskiego w czasie modlitwy „Anioł Pański” ze wzruszeniem mówił: „Dziś, w dniu Zesłania Ducha Świętego, powtarzam te słowa modlitwy: »Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi!«, które wypowiedziałem w 1979 r., myśląc szczególnie o naszej ojczystej ziemi, i których nie przestaję co dnia zanosić do Boga”.
Kochani Bracia i Siostry!
Także i my, szczególnie w czasie Apelu Jasnogórskiego, codziennie wołamy do Maryi: Jestem! Maryjo, jestem przy Tobie. Święty Jan Paweł II był zawsze przy Maryi i codziennie modlił się za swoją Ojczyznę. Łączył te dwa wzgórza: Wzgórze Watykańskie z tym wzgórzem jasnogórskim. A modląc się, uczył nas, o jaką wolność trzeba Boga prosić – dla siebie i całej Ojczyzny.
W kazaniu do ludzi młodych tutaj, na Jasnej Górze, w 1983 r. wyjaśnił to i podkreślił: „Nie pragnijmy takiej Polski, która by nas nic nie kosztowała. Ale czuwajmy przy wszystkim, co stanowi autentyczne dziedzictwo pokoleń, starając się wzbogacić to dziedzictwo – przez odnawianie oblicza ziemi” – kontynuował Jan Paweł II – „Bo Naród jest przede wszystkim bogaty ludźmi. Bogaty człowiekiem. Bogaty młodzieżą! Bogaty każdym, który czuwa w imię prawdy, a ona nadaje kształt miłości”.
Czy jestem więc – drogi Bracie i droga Siostro –czy jestem człowiekiem, który chce odnowy samego siebie i całego Narodu?
Czy modlę się o dar Ducha Świętego, aby w każdym ludzkim sercu zwyciężyła prawda? A prawda jest tylko jedna! Nieraz w telewizji mówi się o dwóch prawdach. To nie jest prawda!
Czyszczerze wołam codziennie do Maryi:
Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie – to znaczy, zgodnie z myślą św. Jana Pawła II – nie chcę Polski, która by mnie nic, ale to nic nie kosztowała.
Maryjo, jestem przy Tobie, bo nie chcę, aby doszło do osłabienia, a może i zniszczenia tego, co stanowi autentyczne dziedzictwo całych polskich pokoleń, naszych pradziadów!
Maryjo, jestem przy Tobie w imię prawdy, bo tylko prawda – a nie kłamstwo, obłuda i dwulicowość – nadaje kształt miłości i na trwałe odnawia oblicze ziemi, tej ziemi.
Kochani Bracia i Siostry!
Jesteśmy powołani, aby być sługami Bożej prawdy. Drugie czytanie z Listu do Efezjan przypomniało nam dzisiaj o tym bardzo dobitnie, bo przecież są to słowa św. Pawła do Efezjan: „Abyśmy już nie byli dziećmi, którymi miotają fale i porusza każdy powiew nauki, na skutek oszustwa ze strony ludzi i przebiegłości w sprowadzaniu na manowce fałszu. Natomiast żyjąc prawdziwie w miłości sprawmy, by wszystko rosło ku Temu, który jest Głową, ku Chrystusowi”.
A zatem Siostry i Bracia: czynić prawdę w miłości i służyć prawdzieto jest droga, która przez św. Jana Pawła II jest nam wskazana we wspólnocie Kościoła.
Niestety, ostatnie zajścia w naszej Ojczyźnie mówią nam bardzo wyraźnie, że nie jest to droga, którą wszyscy chcą wybierać. Jak wiele jest jeszcze do zrobienia w naszej Ojczyźnie, w tej ziemi „trudnej jedności”, jak pisał w jednym z poematów kard. Karol Wojtyła. A przecież nasz poeta Adam Asnyk wołał kiedyś:
 „Szukajcie prawdy jasnego płomienia!
Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg...
Za każdym krokiem w tajniki stworzenia
Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia
                                         I większym staje się Bóg…
Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,
Choć macie sami doskonalsze wznieść;
Na nich się jeszcze święty ogień żarzy
I miłość ludzka stoi tam na straży,
                                         I wy winniście im cześć!”
Pragnę również przypomnieć krótką poezję drogiego nam Cypriana Kamila Norwida o doniosłości prawdy w funkcjonowaniu narodu, pisał on z dalekiej Francji:
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały;
Przedawać laury starym znajomościom,
Myśląc, że dziejów-rytm zagłuszą tymbały!”
(„Początek broszury politycznej”).
Maryjo, jestem przy Tobie!
Tak, drodzy Bracia i Siostry,tutaj, w Jasnogórskiej Szkole Moralnej Odnowy Narodu nauczanie prawdy „z teorii” niech zawsze przechodzi „w praktykę” – czyli wświadectwo o Bożej prawdzie w duchu miłościna każdy dzień naszego życia.
Dlatego pamiętajcie: zwłaszcza wtedy, gdypojawiają się w Polsce sytuacje i miejsca naznaczone koniecznością trudnej obrony Bożej prawdy,w Imię Chrystusa, któremu całkowicie zawierzyliśmy, musimy pozostać wierni!
Moralna odnowa polskiego Narodu nie dokona się bowiem przez małe i nikłe światełka doraźnych rozwiązań, ale jedynie w blasku potężnego Światła – Jezusa Chrystusa, boChrystus jest światłością Narodów, i Jego nieprzemijającej Ewangelii Prawdy. Mamy być współpracownikami tej prawdy, Chrystusowej Prawdy, również na wzór Benedykta XVI, o co prosił nas w swojej encyklice „Caritas in veritate” („Miłość w prawdzie”).
II. Pamiętam
Przejdźmy, moi drodzy, do drugiego słowa: pamiętam. Wpatrzeni w Jasnogórski Obraz, w dobre oczy naszej Matki i Królowej, chcemy w czasie tego pielgrzymowania pogłębić naszą miłość do Boga ido drugiego człowieka, by móc rzeczywiście odnawiać oblicze ziemi, tej ziemi wraz ze św. Janem Pawłem II. A to oznacza, że także drugie słowo ApeluJasnogórskiego – słowo „pamiętam” może i powinno być przez nas przyjęte jako droga do moralnej odnowy naszego Narodu.
Wołamy w modlitwie: „Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie”, dodając: „pamiętam o Tobie”.Jakże to ważne słowo pamiętać o swojej Matce. Pamiętać o Maryi, pamiętać o Matce Jezusa i o naszej ziemskiej matce,która nas urodziła i wychowała, która dała nam, moi drodzy, wiarę i dzisiaj może z wysokości nieba widzi, że myśmy od tej wiary odstąpili. Ale także pamiętać o tej Matce, jaką jest dla nas wszystkich Ojczyzna – Polska. Ile razy przybywał Jan Paweł II do naszej i jego Ojczyzny, zawsze klękał i całował naszą polską ziemię, mówiąc, że składa ten pocałunek tak, jak się składa na ręce matki.
Święty Augustyn napisał kiedyś, że „każdy żyje swoją miłością albo dobrze, albo źle”. My pragniemy żyć prawdziwą miłością Chrystusową. A przecież On do końca nas umiłował i pozostał z nami w Eucharystii. Dlatego śpiewamy w Apelu Jasnogórskim: Maryjo, Królowo Polski, pamiętam o Tobie. Bo jeśli pamiętamo Tobie, Maryjo, to pamiętamtakże o innych ludziach – w rodzinie, sąsiedztwie, w parafii. Kochani Bracia i Siostry, miłość jest sercem Kościoła, a przede wszystkim sercem, które bije rytmem miłości. Znamy dobrze powiedzenie św. Teresy z Lisieux:Zrozumiałam, że Kościół ma Serce i że to Serce płonie Miłością. Zrozumiałam, że tylko Miłość zdolna jest poruszać członki Kościoła. (…) Zrozumiałam, że w Miłości zawierają się wszystkie powołania, że Miłość jest wszystkim”.
Podczas poświęcenia nowej kliniki kardiologii w Krakowie, 9 czerwca 1997 roku, Jan Paweł II powiedział do służby zdrowia, chciałbym, aby te jego słowa wybrzmiały tutaj w całości: „Dziękuję wam za wielkoduszną i spełnianą z poświęceniem pracę. Za to, że ciężar cierpienia i bólu swych sióstr i braci bierzecie niejako na swoje barki, chcąc im ulżyć i przywrócić upragnione zdrowie”.
I Ojciec Święty Jan Paweł II dodał słowa, jakże w Polsce dziś aktualne: „Wyrażam moje [Bóg zapłać] w szczególny sposób tym wszystkim, którzy stoją odważnie po stronie prawa Bożego, kierującego ludzkim życiem.(…) Wasz zawód — podkreślał Jan Paweł II –każe wam strzec ludzkiego życia i służyć mu. W dzisiejszym kontekście kulturowym i społecznym, w którym nauka i sztuka medyczna zdają się tracić swój wrodzony wymiar etyczny, możecie doznawać często silnej pokusy manipulowania życiem, a czasem wręcz powodowania śmierci”.
Dodał Jan Paweł II: „Wobec istnienia takiej pokusy wzrasta niezmiernie wasza odpowiedzialność, która znajduje najgłębszą inspirację i najmocniejsze oparcie we wrodzonym i niezbywalnym wymiarze etycznym zawodu lekarskiego, o czym świadczy już starożytna, ale zawsze aktualna, przysięga Hipokratesa, według której każdy lekarz jest zobowiązany okazywać najwyższy szacunek życiu ludzkiemu i jego świętości” (Evangelium vitae, n. 89).
I dodał nasz Papież: „Cieszę się, że środowisko lekarzy w Polsce w znakomitej większości bierze na siebie tę odpowiedzialność, nie tylko lecząc – podtrzymując życie, ale również zdecydowanie nie podejmując działań, które prowadziłyby do jego zniszczenia” – zakończył Jan Paweł II.
Dziękuję z całego serca – to są również słowa św. Jana Pawła II – polskim lekarzom, pielęgniarkom i wszystkim przedstawicielom świata medycznego, którzy Boże prawo: Nie zabijaj! stawiają ponad to, co dopuszcza prawo ludzkie. Dziękuję za to świadectwo, które dajecie zwłaszcza w ostatnich czasach”.
Jako były Ordynariusz diecezji radomskiej chciałbym również przypomnieć słowa Jana Pawła II, które wybrzmiały w Radomiu w 1991 r., jakże aktualne w dzisiejszej naszej Ojczyźnie. „Czy jest taka ludzka instancja, czy jest taki parlament – mówił Jan Paweł II – który ma prawo zalegalizować zabójstwo niewinnej i bezbronnej ludzkiej istoty? Kto ma prawo powiedzieć: »Wolno zabijać«, a nawet: »Trzeba zabijać«, tam gdzie trzeba najbardziej chronić i pomagać życiu?” – pytał Jan Paweł II. „Zauważmy jeszcze, że przykazanie: »Nie zabijaj« zawiera w sobie nie tylko zakaz. Ono wzywa nas do określonych postaw i zachowań pozytywnych. Nie zabijaj, ale raczej chroń życie, chroń zdrowie i szanuj godność ludzką każdego człowieka, niezależnie od jego rasy czy religii, od poziomu inteligencji, stopnia świadomości czy wieku oraz zdrowia czy choroby”.
Siostry i Bracia, jakże te słowa św. Jana Pawła II są dziś aktualne! I czy potrzebujemy jeszcze jakiejkolwiek dyskusji czy komentarza do jego nauczania?! Wszyscy więc brońmy życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci.I niech będą błogosławieni ci, którzy to czynią! Dziękuję im w imieniu Kościoła za świadectwo życia w prawdzie – zawsze zgodne z sumieniem!
III. Czuwam
Czas upływa, mamy jeszcze jedno słowo: czuwam. Jest jeszcze to słowo z Apelu Jasnogórskiego, które jest bardzo ważne, które odnosi się do naszego sumienia – słowo: czuwam. Chcemy odnawiać moralne oblicze naszego Narodu, więc wołamy do Maryi: jestem przy Tobie. I wołamy do Maryi: pamiętam o Tobie. Pamiętam, czyli także: czuwam.
Niezapomniany Skoczów, 22 maja 1995 r., i słowa Jana Pawła II: „Wbrew pozorom praw sumienia trzeba bronić także dzisiaj. Bo pod hasłami tolerancji, w życiu publicznym i w środkach masowego przekazu szerzy się nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się tendencje do spychania ich na margines życia społecznego, ośmiesza się i wyszydza to, co dla nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać wiele do myślenia”.
Umiłowani Siostry i Bracia!
Sumienia nie można odłożyć, zawiesić na wieszaku wraz z ubraniem, wchodząc do pracy, do biura, do szpitala. Bo przecież sumienie jest głosem Bożym, który rozbrzmiewa w naszych sercach,jest najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka” – to nie są moje słowa, to słowa Soboru Watykańskiego II z dokumentu „Gaudium et spes” nr 16.
Chrześcijanin musi bezwzględnie słuchać głosu sumienia: stanowi ono przecież – obok Pisma Świętego – busolę naszego życia. Nie wolno nigdy i z żadnego względu działać wbrew sumieniu zorientowanemu na wolą Bożą. Pamiętajmy, Siostry i Bracia, że kształtując sumienia według prawa Bożego i wychowując młode pokolenie w tym duchu, przyczyniamy się zarazem do kształcenia uczciwych i odważnych obywateli naszego Narodu, aby gdy przyjdą po nas, odnawiali oblicze ziemi.
Kochani Bracia i Siostry! Droga Rodzino Radia Maryja!
Złączeni w modlitwie o moralną odnowę naszej Ojczyzny, a jednocześnie idąc za przykładem i nauczaniem św. Jana Pawła II, nie upadajmy na duchu, gdy także w naszym osobistym życiu będziemy musieli stanąć jakby „twarzą w twarzą” z jakimkolwiek przejawem nietolerancji czy wręcz prześladowania.
Czas próby polskich sumień trwa! Dokonuje się na naszych oczach. Bo czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że przyszły kształt naszego życia społecznego i państwowego zależy nie tyle od bogactwa naszego Narodu, ale od stanu sumień jego obywateli.
Taki jest człowiek, jakie jest jego sumienie. I takie jest państwo, taki jest naród, jaka jest jego troska o sumienie jego obywateli!
Dlatego nie przypadkiem mówił w Starym Sączu Jan Paweł II w czasie kanonizacji błogosławionej księżnej Kingi, zostawił nam lekarstwo na zachowanie autentycznie chrześcijańskiego sumienia. Tym lekarstwem jest nasza świętość. Bo przecież jesteśmy powołani do świętości.Mówiłem o tej świętości w katechezach, które nas przygotowywały, moi drodzy, do kanonizacji Jana Pawła II. Mówił Jan Paweł II w Starym Sączu: „Święci nie przemijają. Święci mówią o świętości i wołają o naszą świętość”.
Nasza dzisiejsza pielgrzymka na Jasną Górę jest kolejnym świadectwem, Siostry i Bracia, że świętość nie jest zarezerwowana dla jakiejś małej grupy osób. Każdy jest powołany do świętości: dzieci i młodzież, jak również osoby w dojrzałym wieku. Powołani do świętości są małżonkowie i rodzice, kapłani i biskupi, osoby życia konsekrowanego, wszyscy, którzy pełnią funkcje społeczne, polityczne i prowadzą działalność gospodarczą.
Jednym słowem: wszyscy tu obecni i cała Polska – bez względu na wiek i stan, jest wezwana do czuwania, do otwarcia drzwi Chrystusowi, aby On mógł nas obdarzyć dogłębną odnową moralną, a poprzez odnowę każdego z nas, aby w Duchu Świętym mógł dokonać tej odnowy w wymiarze całego Narodu.
Siostry i Bracia!
Wyrażam moją głęboką radość, że mogę być dzisiaj z wami. Cieszę się, że ze św. Janem Pawłem II chcemy wspólnie podejmować to trudne zadanie odnowy naszej Ojczyzny.
Przyjmijcie te słowa dzisiejszej homilii jako wyraz naszej wspólnej troski o losy naszej Ojczyzny, o jedność w naszej Ojczyźnie, ziemi trudnej jedności.
Przyjmijcie także raz jeszcze najserdeczniejsze pozdrowienia od Ojca Świętego Franciszka, który zresztą pozdrowi nas osobiście w czasie modlitwy „Anioł Pański”.
Ojciec Święty Franciszek do Rodziny Radia Maryja
Pozwólcie, Kochani, aby naszej tegorocznej pielgrzymce towarzyszyła modlitwa z ostatniej homilii św. Jana Pawła II,którą wygłosił w Kalwarii Zebrzydowskiej. I wołajmy dziś do naszej Matki i Królowej, jest to nadal program i modlitwa naszego Papieża:
„Wejrzyj, łaskawa Pani, na ten lud,
który od wieków
pozostawał wierny Tobie i Synowi Twemu.
Wejrzyj na ten naród,
który zawsze pokładał nadzieję w Twojej matczynej miłości.
Wejrzyj, zwróć na nas swe miłosierne oczy,
wypraszaj to, czego dzieci Twoje najbardziej potrzebują.
Dla ubogich i cierpiących otwieraj serca zamożnych.
Bezrobotnym daj spotkać pracodawcę.
Wyrzucanym na bruk pomóż znaleźć dach nad głową.
Rodzinom daj miłość,
która pozwala przetrwać wszelkie trudności.
Młodym pokazuj drogę i perspektywy na przyszłość.
Dzieci otocz płaszczem swej opieki,
aby nie ulegały zgorszeniu.
Wspólnoty zakonne ożywiaj łaską wiary, nadziei i miłości.
Kapłanów ucz naśladować Twojego Syna
w oddawaniu co dnia życia za owce.
Biskupom upraszaj światło Ducha Świętego,
aby prowadzili ten Kościół jedną i prostą drogą
do bram Królestwa Twojego Syna.
Matko Najświętsza (…)
Tobie zawierzam losy Kościoła;
Tobie polecam mój naród;
Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję:
Totus Tuus!
Totus Tuus” 
– cały Twój, o Maryjo!
Amen.
„Kto domaga się prawa do postępowania według własnego sumienia, a nie uznaje równocześnie obowiązku podporządkowania go prawdzie i prawu wpisanemu w nasze serca przez samego Boga, w rzeczywistości przypisuje nadrzędną wartość swojemu ograniczonemu osądowi"Jan Paweł II
 
Jan Paweł II - Nie zabijaj - Radom - 4 VI 1991
Jan Paweł II - O osobie ludzkiej - Poznań - 3 VI 1997
 
„Bierność, która zawsze była postawą nie do przyjęcia, dziś jeszcze bardziej staje się winą. Nikomu nie godzi się trwać w bezczynności".Jan Paweł II
 
TEOLOGIA O SUMIENIU CZŁOWIEKA
 
ODRÓŻNIANIE DOBRA OD ZŁA PRZEZ SUMIENIE
Człowiek jest kimś wyjątkowym pośród innych stworzeń. Jednym z elementów wyróżniających go jest fakt posiadania sumienia.To zagadnienie będzie przedmiotem naszych rozważań.
 
SUMIENIE ELEMENTEM WYRÓŻNIAJĄCYM CZŁOWIEKA POŚRÓD STWORZEŃ
1. Jakie znaczenie ma dla człowieka fakt posiadania sumienia?
 
Sumienie to wewnętrzny głos skłaniający człowieka do czynienia dobra i do unikania zła. Dzięki rozumowi człowiek potrafi rozpoznać, co jest dobrem, a co złem moralnym. Natchnienia Ducha Świętegodoskonalą to naturalne poznawanie rozumu, stanowiącego fundament sumienia.
Dzięki sumieniu człowiek wznosi się ponad inne stworzenia, jak o tym uczy Sobór Watykański II: „Albowiem tym, co zawiera jego wnętrze, przerasta człowiek cały świat rzeczy, a wraca do tych wewnętrznych głębi, gdy zwraca się do swego serca, gdzie oczekuje go Bóg, który bada serce, i gdzie on sam pod okiem Boga decyduje o własnym losie” (KDK 14). Żadne ze znanych nam stworzeń, oprócz człowieka, nie posiada też sumienia.
 
św. Tomasz z Akwinu: sumienie - rozum praktyczny - o. Wojciech Giertych OP
https://www.youtube.com/watch?v=PtEw2dxKCzY
 
SUMIENIE PRZEDUCZYNKOWE I POUCZYNKOWE
2. Co nazywamy sumieniem przeduczynkowym, a co - sumieniem pouczynkowym? J 18,38-19,15; Mk 14,66-72
 
W człowieku istnieje „głos Boży", który nakazuje mu zawsze miłować i czynić dobro, a unikać zła. Sumienie przeduczynkowe to ocena jakiegoś czynu przed jego dokonaniem, połączona z wewnętrznym nakazem, by pójść za rozpoznanym dobrem lub odrzucić uświadomione sobie zło. Ten nakaz wewnętrzny niemal przymusza nas do pójścia za tym, co rozpoznaliśmy jako dobre, oraz do powstrzymywania się od działania uznanego przez nas za złe. Sumieniem pouczynkowym nazywa się wewnętrzną ocenę już dokonanego czynu. Tej ocenie towarzyszy albo zadowolenie z powodu dokonanego dobra, albo też niezadowolenie, zwane wyrzutami sumienia, z powodu popełnionego zła. Grzech polega na świadomym i dobrowolnym przekroczeniu nakazu sumienia przeduczynkowego.
 
CZYNNIKI WPŁYWAJĄCE NA FUNKCJONOWANIE SUMIENIA
3. Skąd sumienie „wie”, co jest dobre a co złe? Rz 2,14-16
 
W głębi serca człowiek odkrywa głos, który nakazuje mu czynić dobro i unikać zła. Powstaje pytanie, skąd sumienie „wie”, co jest dobre a co niemoralne, i dlaczego czasami ludzkie oceny nieco różnią się między sobą. Wiele czynników powoduje odkrywanie przez sumienie praw, według których człowiek powinien postępować.
 
Od dzieciństwa, poprzez nagrody i kary, pochwały i nagany, pouczenia i przykład, otoczenie - a szczególnie rodzice - wszczepiało w nas różne zasady postępowania. Do poznania wielu zasad moralnych człowiek może dojść samodzielnie, trzymając się dewizy: nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe, np. może zrozumieć, że nie należy innych bić, krzywdzić, fałszywie oskarżać, ponieważ sam tego nie lubi. Liczne normy moralne poznaliśmy poprzez kontakt z Pismem św. 
 
Dużą rolę w odkrywaniu dobra i zła spełnia łaska Boża. Ona to oświeca nas, abyśmy umieli właściwie ocenić swoje czyny. Pod wpływem łaski Chrystusa np. św. Paweł w drodze do Damaszku zrozumiał zło swego poprzedniego sposobu życiai odkrył właściwą drogę postępowania.Prośba skierowana do Ducha Świętego może nam dopomóc w różnych sytuacjach w odkryciu właściwego sposobu działania. 
 
Ponieważ wiele czynników wpływa na formowanie sumienia, dlatego zdarzają się wypadki, że ocena tego, co dobre i złe, nie jest najwłaściwsza. Człowiek powinien ciągle formować swoje sumienie.
 
KSZTAŁTOWANIE SUMIENIA
4. Na czym polega formowanie sumienia? Mt 6,22-23
 
Bóg stworzył świat, w którym coś jest „naprawdę” dobre lub „naprawdę” złe, tzn. służąceczłowiekowi i rozwijające go lub szkodliwe, zarówno dla jednostki, jak i dla całej wspólnoty ludzkiej, np. traktowanie człowieka jak rzecz, jak przedmiot. Sumienie nie tworzy, lecz odkrywa zasady postępowania ustanowione przez Boga. Można powiedzieć, że sumienie podobne jest do oka, które nie „wymyśla” sobie świata, lecz go widzi, czyli dostrzega to, co prawdziwie istnieje. Jeśli oko jest zdrowe - widzi wszystko właściwie, jeśli chore - może deformować obraz rzeczywistości. Człowiek powinien tak formować sumienie, aby odkrywało to, co „naprawdę” jest dobre lub złe. Sumienie można też porównać do zegarków, których zadanie polega na ukazywaniu prawdziwego czasu. Zegarek jest tym lepszy, im dokładniejszy pokazuje czas. Bywają jednak zegarki, które śpieszą lub spóźniają się. Wymagają one uregulowania według jakiegoś zegara wzorcowego, np. według czasu podawanego przez radio. Jeśli chcemy właściwie uformować nasze sumienie, powinniśmy poznać przede wszystkim zasady postępowania głoszone przez Jezusa Chrystusa. Kto często rozważa Ewangelię, zastanawia się nad swoim życiem, nad tym, jak należy postępować, ten doskonali swoje sumienie i w konkretnych sytuacjach życiowych, wymagających szybkiej decyzji, podejmie się właściwego działania. Również korzystanie z doświadczenia innych osób właściwie formuje sumienie.
 
RÓŻNE SPOSOBY FUNKCJONOWANIA SUMIENIA
5. Kiedy sumienie funkcjonuje właściwie, a kiedy – nieprawidłowo? Łk 6,39-40; Mt 15,3-6
 
Dwóch niewidomych
39 Opowiedział im też przypowieść: «Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? 40 Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. /Łk 6,39-40/
 
3 On im odpowiedział: "Dlaczego i wy przestępujecie przykazanie Boże dla waszej tradycji? 4 Bóg przecież powiedział: Czcij ojca i matkę oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie. 5 Wy zaś mówicie: "Kto by oświadczył ojcu lub matce: Darem [złożonym w ofierze] jest to, co dla ciebie miało być wsparciem ode mnie, 6 ten nie potrzebuje czcić swego ojca ni matki". I tak ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże.Mt 15,3-6
 
SUMIENIE PRAWIDŁOWE, CZYLI WRAŻLIWE
Sumienie powinno dokładnie odczytywać, co w danej sytuacji „naprawdę” jest dobre lub złe, czyli powinno określić, co będzie wyrazem autentycznej miłości, a co - egoizmu lub nienawiści. Powinno ono być wrażliwe, tzn. reagować na najmniejsze nawet uchybienia miłości do Boga i człowieka.
 
SUMIENIE NIEWRAŻLIWE, CZYLI SZEROKIE 
To odczytanie nie zawsze bywa dokładne. Niektórzy bowiem ludzie posiadają sumienie, zwane szerokim, które wcale lub prawie wcale nie reaguje na zło. Osoby o takim sumieniu uważają się za niewinne, ponieważnikogo nie zabiły, nie okradły i nie spaliły. Ten rodzaj sumienia pojawia się u ludzi, którzy nie zastanawiają się nad sobą, nie robią rachunków sumienia, nie rozważają nauki Chrystusa, nie przystępują do sakramentu pokuty, a ciągle się usprawiedliwiają przed sobą oraz innymi i ustawicznie zestawiają z osobami „gorszymi” od siebie (por. Łk 18,9-14).
 
9 Przy tych, którzy byli przekonani o swojej sprawiedliwości, a innych mieli za nic, opowiedział taką przypowieść: 10 "Dwaj ludzie przyszli do świątyni, aby się pomodlić: jeden faryzeusz, a drugi poborca opłat.11 Faryzeusz stanął i tak w swojej sprawie się modlił: "Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten poborca opłat. 12 Poszczę dwa razy w tygodniu. Dziesięcinę oddaję ze wszystkiego, co nabywam". 13 A poborca opłat stanął daleko i nie śmiał nawet oczu podnieść ku niebu, lecz bił się w swoje piersi i mówił: "Boże, okaż miłosierdzie mnie, grzesznikowi". 14Oświadczam wam, że ten, nie tamten, odszedł do swojego domu usprawiedliwiony. Bo kto siebie wywyższa, zostanie pomniejszony, a kto siebie pomniejsza, zostanie wywyższony( Łk 18,9-14).//www.fbiblos.org/Ewangeliarz/Wed%C5%82ugEwangelii/Ewangeliawed%C5%82ug%C5%9Bw%C5%81ukasza/tabid/82/idkom/127/Default.aspx
 
Brak wrażliwości sumienia można porównać do ślepoty, narażającej człowieka na liczne niebezpieczeństwa. Wspomina o tym Chrystusmówiąc: „Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?”(Łk 6,39). Osoby o niewrażliwym sumieniu twierdzą, że zawsze mają rację, że nikogo nie krzywdzą, choć otoczeniu trudno z nimi żyć, gdyż są bezkrytyczne w stosunku do siebie i nie dostrzegają, ile bólu sprawiają innym.
 
Często brak wrażliwości sumienia ujawnia się tylko w niektórych dziedzinach, np.ktoś ma świadomość wykroczeń przeciwko bliźnim, nie odczuwa natomiast żadnych wyrzutów sumieniaz powodu zapominania o Bogu, lekceważenia Go, niemyślenia o Nimalbo zadręcza się pokusami przeciwko czystości, a nie zauważa, jak bardzo krzywdzi innych, ile wyrządza niesprawiedliwości itp.
 
SUMIENIE SKRUPULACKIE
Są też osoby posiadające sumienie przewrażliwione, czyli tzw. skrupulanckie. Polega ono na tym, że człowiek doszukuje się wielkiego zła w czynach, które obiektywnie nie są bardzo szkodliwe. Skrupulatowi wydaje się, że ciągle popełnia grzechy ciężkie i dlatego boi się przystępować do Komunii św. Ludzie ci potrafią nieraz całymi godzinami lub dniami zastanawiać się nad tym, czy ich uczynki były grzechami ciężkimi, lekkimi, czy też nie były w ogóle żadnym złem. Te rozważania nigdy nie doprowadzają ich do znalezienia szukanego rozwiązania. Dość często pojawia się u nich jeszcze obawa, czy się dobrze spowiadają, czy wyznali dobrze swoje grzechy, czy szczerze żałowali, czy spowiedź była dobra,czy nie należy jej jeszcze raz powtórzyć itp. Skrupulaci powinni pamiętać, że rodzące się w nich wątpliwości co do ciężaru grzechu, są znakiem, że grzech śmiertelny nie został popełniony.
 
Grzech ciężki bowiem popełnia się wtedy, gdy nie ma żadnych wątpliwości co do świadomości i dobrowolności wyboru wielkiego zła. Wątpliwość, czy popełniliśmy bardzo wielkie lub też małe zło albo też czy działaliśmy całkiem dobrowolnie i całkiem świadomie oznacza, że grzech ciężki nie został przez nas popełniony. Z drugiej strony skrupulat powinien przyjąć jako fakt, że - podobnie jak wielu innych ludzi - popełnia wiele grzechów lekkich, za które powinien Bogu wynagradzać modlitwą, dobrocią, udzielaniem innym pomocy
 
 
Problematyka sumienia
Wezwanie do formacji sumienia należy tak ukazać, aby stało się ono przedmiotem nieustannego nawracania ku prawdzie i dobru. Ojciec Święty apeluje o przywrócenie właściwego miejsca prawdzie.
Właściwie chodzi o nawrócenie do Chrystusa, będącego Prawdą.Chodzi tu o podążanie za Jego głosem. Ważną rolę w formacji sumienia odgrywa czynnik religijny. W tym procesie Jan Paweł II wskazuje na 2 źródła:
1) wysiłek poznania obiektywnej prawdy, w tym prawdy o Bogu,
2) światło wiary w Jezusa Chrystusa, który sam ma słowa Życia.
 
Problematyka sumienia
 
Wcielenie prawdy w życie może dokonać się tylko za pomocą łaski Bożej. Szczególna rola przypada sakramentom, a zwłaszcza sakramentowi pojednania i pokuty. Jest to jedna z dróg kształtowania sumienia. Sakrament ten jest też szansą pouczenia szukającego
 
Wolność zawiera w sobie dyscyplinę prawdy. Być prawdziwie wolnym to używać swej wolności do tego, co jest prawdziwym dobrem.Być wolnym to być człowiekiem prawego sumienia,być odpowiedzialnym(...)
Rozwój człowieka przypada w różnych środowiskach. Stąd duża rola przypada rodzinie, szkole, parafii, ludziom kultury, naukowcom, politykom, przedstawicielom środków społecznego przekazu.
Kościół przez obecność Ducha Świętego jest źródłem wszelkiego poznania moralnego. W kontekście formacji sumienia oznacza to, że każdy chrześcijanin zobowiązany jest do poszukiwania woli Bożej we wspólnocie Kościoła.
Wśród wychowawczych zadań rodziny szczególne miejsce zajmuje formacja sumienia dzieci i młodzieży
Rodzina to fundament rozwoju i szczęścia ludzkiego.
 
Jednostka wychowawcza, którą jest rodzina winna być wspierana przez działalność innych środowisk wychowawczych. Jest nią szkoła kształtująca władze umysłowe, rozwijająca zdolność wydawania sądów, wprowadzająca w dziedzictwo kultury. Formacja intelektualna- przypomina Papież- jest elementem kluczowym dla rozwoju kultury człowieka. Ten czynnik pomaga lepiej ukształtować sumienie i uświadomić sobie swoje powinności na płaszczyźnie moralnej i duchowej. Wychowanie prawdziwe jest zarazem intelektualne, duchowe i moralne.
 
Ośrodkiem wychowawczym jest również wyższa uczelnia. Środowisko akademickie ma ogromny wpływ na integralną formację człowieka. Formacja ma tak prowadzić rozum do prawdy, aby nie uległ relatywizmowi, prowadzić wolę do prawdy.
 
Jan Paweł II zachęca intelektualistów, aby nie ograniczyli się do rozważania, oceniania i kontemplacji prawdy. Mówi, że są związani z profetycznym zadaniem formowania sumień wrażliwych i zdolnych do mówienia „nie" śmierci, przemocy, terrorowi, złu, (...).
 
Wpływ na formacje sumień mają ludzie polityki. Polityk chrześcijański winien postępować w oparciu o rzetelne poczucie wartości i odpowiedzialności. Przy decyzjach nie wolno mu nie kierować się własnym sumieniem chrześcijańskim. Szczególnie dzisiaj od chrześcijanina mającego funkcje kierownicze wymaga się maksymalnie jasnego widzenia zasad.
 
Kościół zwraca uwagę na rolę środków społecznego przekazu w formowaniu sumienia w prawdzie. To one łączą ludzi i czynią z nich „światową wioskę". Obecnie są głównym środkiem informacyjnymi formacyjnym ludzkości.
 
Jan Paweł II ENCYKLIKA VERITATIS SPLENDOR
//www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/veritatis_1.html#
 
Powołani do zbawienia poprzez wiarę w Jezusa Chrystusa, „światłość prawdziwą, która oświeca każdego człowieka” (J 1, 9), ludzie stają się „światłością w Panu” i „dziećmi światłości” (por. Ef 5, 8) i uświęcają się przez „posłuszeństwo prawdzie” (por. 1 P 1, 22).
To posłuszeństwo nie zawsze jest łatwe. W następstwie tajemniczego grzechu pierworodnego, popełnionego za poduszczeniem Szatana, który jest „kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8, 44), człowiek ustawicznie doznaje pokusy, by odwrócić wzrok od Boga żywego i prawdziwego i skierować go ku bożkom (por. 1 Tes 1, 9), przemieniając „prawdę Bożą w kłamstwo” (por. Rz 1, 25); przytępia to również jego zdolność poznawania prawdy i osłabia wolę poddania się jej. W konsekwencji człowiek, ulegając relatywizmowi i sceptycyzmowi (por. J 18, 38), zaczyna szukać złudnej wolności poza samą prawdą. /Jan Paweł II ENCYKLIKA VERITATIS SPLENDOR/
 
ŚWIĘTY GŁOS OBROŃCÓW KATOLCKIEGO NARODU
 
Homilia ks. bp. prof. Stanisława Napierały wygłoszona na Jasnej Górze do Rodziny Radia Maryja -niewątpliwie należyjuż do tych głosów wielkich pasterzy Kościoła katolickiego w Polsce, które nie tylko przechodzą do historii kaznodziejstwa w naszym kraju ale – niewątpliwie są pokarmem dla dusz, jakie zostały wezwane do odrodzenia cywilizacji miłości w Polsce oraz do odnowy Narodu Polskiego aby – wbrew nieprzyjacielowi i jego szatańskiej armii – podjął się wielkich dzieł na rzecz budowania Królestwa Bożego, a tym samym obrony katolickiej Ojczyzny, katolickich praw, katolickich obyczajów. Dla obrony każdego człowieka, będącego – jak powiedział Jan Paweł II „drogą Kościoła”. Człowiek bowiem, jak i cały naród, a także cały rodzaj ludzki bez Boga niewiele, albo nic – znaczy!.
Dlatego im bardziej zjednoczony człowiek z Bogiem, a także im bardziej naród jest związany z Panem Bogiem, to tym więcej znaczy i tym większą rolę odgrywa w Historii Zbawienia.
Stąd dla uzupełnienia powyższej nauki przypominam o innych głosach wielkich pasterzy, którzy zła się nie ulękli i nawet za cenę cierpień i upokorzeń bronili i bronią Prawdy do końca.
 
Abp Stanisław Wielgus potępia zmiany w Polsce po 89. r
Homilia abpa Antoniego Dydycza wygłoszona podczas Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę – Rozliczyć rządzących!!!
Abp Profesor Wielgus Wiara w Boga i Matkę Boską.
Abp Profesor Wielgus Ideologia libertyńska zła. Papież!
Inwazja postmodernizmu - abp Stanisław Wielgus
Abp Profesor Wielgus Świat Dobry i zły
 
(…)
2. Żaden człowiek nie może się uchylić od podstawowych pytań: Co powinienem czynić? Jak odróżniać dobro od zła? Odpowiedź można znaleźć tylko w blasku prawdy, która jaśnieje w głębi ludzkiego ducha, jak zaświadcza psalmista: „«Któż nam ukaże dobro?» Wznieś ponad nami, o Panie, światłość Twojego oblicza!” (por. Ps 4, 7).
Światłość Bożego oblicza jaśnieje pełnią swego piękna w obliczu Jezusa Chrystusa, w tym „obrazie Boga niewidzialnego” (por.Kol 1, 15) i „odblasku Jego chwały” (por. Hbr 1, 3), „pełnym łaski i prawdy” (por. J 1, 14): On jest „drogą i prawdą i życiem” (J 14, 6). Dlatego ostatecznej odpowiedzi na każde pytanie człowieka, zwłaszcza na jego pytania religijne i moralne, udziela jedynie Jezus Chrystus. Więcej: sam Jezus Chrystus jest odpowiedzią, jak przypomina Sobór Watykański II: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Adam, pierwszy człowiek, był figurą przyszłego, mianowicie Chrystusa Pana. Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie”1.
Jezus Chrystus, „światłość narodów”, rozjaśnia oblicze swojego Kościoła, posłanego przezeń na cały świat, aby głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu (por. Mk 16, 15)2. Dzięki temu Kościół, Lud Boży pośród narodów3, świadom nowych wyzwań historii i ludzkich wysiłków w poszukiwaniu sensu życia, przynosi wszystkim odpowiedź, której źródłem jest prawda Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelii. Zawsze żywa pozostaje w Kościele świadomość, że ma on „obowiązek badać znaki czasów i wyjaśniać je w świetle Ewangelii, tak aby mógł w sposób dostosowany do mentalności każdego pokolenia odpowiadać ludziom na ich odwieczne pytania dotyczące sensu życia obecnego i przyszłego oraz wzajemnego ich stosunku do siebie”4.

3. Pasterze Kościoła, w jedności z Następcą św. Piotra, podejmują ten trud wraz z wiernymi, wspomagają ich i prowadzą swoim nauczaniem, znajdując wciąż nowe słowa miłości i miłosierdzia, by przemawiać nie tylko do wierzących, ale do wszystkich ludzi dobrej woli. Sobór Watykański II pozostaje niezwykłym świadectwem tej postawy Kościoła, który jako „znawca spraw ludzkich”5 pragnie służyć każdemu człowiekowi i całemu światu6. /Jan Paweł II ENCYKLIKA VERITATIS SPLENDOR/ 

KOMENTARZE

  • Można miec tylko taką nadzieję, że...
    ci wstawieni do Apostolskiego Kościoła Powszechnego agenci, czują że zaczynają byc już niepotrzebni, bo zrobili swoje i zaczynają w końcu myślec, ze zostali wkręceni w niezłą kabałę, nie tylko materialną ale i duchową. Może jednak już sam pobyt w Kościiele RK dał tym bezbożnikom tyle łask Ducha św że zaczynają w końcu przeglądac na oczy i... nawracac się. Pomóżmy im modlitwą, ku naszemu wspólnemu dobru tu na Ziemi ale przede wszystkim w Niebie.
  • Bardzo ładnie...
    Pan to opracował.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej